Łódeczka

Okładka książki Łódeczka
Loren LongRandall de Sève Wydawnictwo: Stentor literatura dziecięca
36 str. 36 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Toy boat
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
36
Czas czytania
36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361245049
Tłumacz:
Anna Skorupska
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Łódeczka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Łódeczka

Średnia ocen
8,1 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
46
19

Na półkach:

„Łódeczka” z powodów całkowicie dla mnie tajemniczych stała się absolutnym numerem jeden mojego dziecka. Nie mówię tego dlatego, żeby jej coś brakowało, o nie, nawet wprost przeciwnie. Ale jakaś taka chłopięca jest. Holowniki, żaglówki, kuter, motorówka – czy to są klimaty małej dziewczynki? Mam jeszcze jedna teorię… Książeczka tchnie spokojem, barwy jakie w niej użyto są stonowane, miejscami ponure, kojarzące się z morzem ale i spokojem, stabilizacją, powagą. Głównym bohaterem jest oczywiście łódeczka, która niechcący zaspokaja ciekawość bycia samodzielną. Naraża się tym na niebezpieczeństwo ale i odkrywa siebie, ryzykowna sytuacja pomaga jej zajrzeć w zakamarki własnego ja, które dotychczas błędnie pojmowała. Bezkres, morze, niby jej środowisko, a wcale nie jest tak bezpieczne i znane, a pobratymcy nie tak przyjaźnie nastawieni jak sądziła. Historyjka króciutka, a jednak jest się nawet dlaczego wzruszyć, zaś przesłanie warto zapamiętać: znajdźmy własną przystań, bądźmy sobą i róbmy, co podpowiada nam serce. Dużo jak na książeczkę dla małych dzieci, prawda? Jednakże uwiodła serce małej księżniczki i w związku z tym polecam ją z serca.

„Łódeczka” z powodów całkowicie dla mnie tajemniczych stała się absolutnym numerem jeden mojego dziecka. Nie mówię tego dlatego, żeby jej coś brakowało, o nie, nawet wprost przeciwnie. Ale jakaś taka chłopięca jest. Holowniki, żaglówki, kuter, motorówka – czy to są klimaty małej dziewczynki? Mam jeszcze jedna teorię… Książeczka tchnie spokojem, barwy jakie w niej użyto są...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

48 użytkowników ma tytuł Łódeczka na półkach głównych
  • 32
  • 16
13 użytkowników ma tytuł Łódeczka na półkach dodatkowych
  • 4
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Of Thee I Sing: A Letter to My Daughters Loren Long, Barack Obama
Ocena 1,0
Of Thee I Sing: A Letter to My Daughters Loren Long, Barack Obama
Loren Long
Loren Long
Amerykański ilustrator.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

O królewnie, która chciała jeździć koparką Janusz Wilczyński
O królewnie, która chciała jeździć koparką
Janusz Wilczyński
"O KRÓLEWNIE KTÓRA CHCIAŁA JEŹDZIĆ KOPARKĄ" JANUSZ WILCZYŃSKI Królewna Monika marzy o żółtej koparce, nic innego nie zaprząta jej myśli, jak tylko wymarzony wielki sprzęt budowlany. Rodzice nie chcą się na to zgodzić, bo królewnie nie przystoi jeździć koparką, kto to widział? Co powiedzą dworzanie i poddani? Monika jednak nie ustaje w dążeniu do celu, na konkursie wokalnym śpiewa piosenkę rockową o swoim marzeniu, maluje jej obraz na ścianach pokoju. Rodzice wciąż są nieugięci. Czy małej królewnie uda się spełnić pragnienie? Przeczytajcie! "O królewnie która chciała jeździć koparką" słyszałam już jakiś czas temu, ale kupiłam ją całkiem niedawno. Krótka, kwadratowa książeczka w biało-żółto-czarnej kolorystyce, z rysunkowymi ilustracjami wygląda bardzo przyjaźnie, cóż chcieć więcej? Przyjrzyjmy się zatem treści. Monika jest królewną łamiącą stereotypy, nie liczącą się z opinią społeczną, nie robi na niej wrażenia strach rodziców przed opinią królestwa, na konkursie zamiast spokojnej i grzecznej piosenki o słowiku, śpiewa rockowy utwór o wymarzonej koparce. Jej występ został nawet wyśmiany przez inne księżniczki. Niechęć królewskiej pary do zakupu koparki wpędza dziewczynkę w końcu w depresję i apatię, choć jej samopoczucie nie zostało wprost nazwane w taki sposób. Koniec końców rodzice decydują się kupić Monice wymarzoną koparkę, której obsługi dziewczynka uczy się pod okiem fachowca. To, co poza samą postacią głównej bohaterki spodobało mi się w książce, to dalsza część historii: królewna, która wcześniej została nawet wyśmiana za swoje niestandardowe upodobania, ratuje królestwo przed powodzią właśnie dzięki koparce i umiejętnościom posługiwania się nią. Nie przepadam za zakończeniami bajek w stylu "znalazła męża, mieli gromadkę dzieci i żyli długo i szczęśliwie", ale w tej książeczce również mąż jest niestandardową i łamiącą stereotypy toksycznej męskości postacią: szyje suknie damom dworu. Nie może się obejść również bez opinii Nadzi. Jej najbardziej spodobał się kot, który zgubił królewską koronę i niczym się nie martwił, i oczywiście KOPARKA! 2 albo 3 lata temu, kiedy w końcu doczekałyśmy się budowy kanalizacji, Nadzia miała okazję wejść i spędzić chwilę na małej, żółtej koparce, a bajka przywołała jej wspomnienia. Najbardziej mnie samą ucieszyło to, że i postać Moniki i księcia przyjęła naturalnie, bo nie ma nic dziwnego w księżniczce obsługującej koparkę ani księciu krawcu. Czy polecam? Oczywiście! Dla osób chcących wychowywać swoje dzieci bez toksycznych stereotypów, pokazać różnorodność bajkowych postaci, dla małych miłośniczek nietypowych księżniczek. Książka odpowiednia jest dla dzieci w wieku ok 4+. Komu nie polecam? Tradycjonalistom, dla których tradycyjne role płciowe są najważniejszą wartością, ale takich czytelników i czytelniczek raczej nie mam, prawda? :)
Nietoperz - awatar Nietoperz
ocenił na 10 3 lata temu
Różowe życie Amanda Eriksson
Różowe życie
Amanda Eriksson
Mała bohaterka książek Amandy Eriksson ma "najlepszego dziadka na świecie" :-) Sama tak o nim mówi w książce "Różowe życie"! Ale i jego czyny świadczą za nim! Nie tylko te, opisane w "Różowym życiu", także te z książki "Czarne życie". Chyba każda dziewczynka chciałaby mieć dziadka, który wychodzi naprzeciw oczekiwaniom wnuczki! Nie, nie kupuje jej drogich zabawek. Uważnie słucha słów wnuczki i gotów jest pomóc jej w realizacji marzeń. Jego wnuczka zapragnęła mieć różowe ubrania, różowy pokój, różowy samochód i różowe życie - jak księżniczka. Więc dziadek szyje, farbuje, przemalowuje i... rozmawia! A co robią księżniczki? Zerknijcie na zdjęcia na blogu (lin tuż pod recenzją). Oczywiście we wszystkim pomaga dziadek! Zachcianki księżniczek przecież się spełnia! Ale nie, nie ma tu ani służalczości, ani usługiwania. Jest kochający dziadek, który nawet wspina się na drzewa, gdy trzeba ;-) A gdy się już spełniło marzenia, to czas... na następne! :-) Epizod różowy zakończony! ;-p "Różowe życie" to ciepła rodzinna opowieść dla małych dzieci (no, powiedzmy takich powyżej 5 lat), a czytałam ją głośno nastoletniej córce całkiem niedawno. Dlaczego? Po pierwsze: bo mogłam ;-p Po drugie: dla projektu "Spoza tęczy" ;-p Po trzecie: z rozpędu, zaraz po lekturze innej ksiązki Eriksson ("Czarne życie"). Po czwarte: dla przesłania (nawet dwóch) tej opowieści: niektóre marzenia można spełnić od ręki i: warto próbować różnych możliwości! Moja córka nie miała różowej fazy. Nawet nie lubiła różowego koloru. Powiem szczerze, że cieszyło mnie to. Ale gdyby chciała, to... cóż... pozwoliłabym poeksperymentować! :-) Niech się sama przekona, jak jej z tym jest i czy chce kontynuować. - Łatwo Ci mówić, że byś pozwoliła, skoro wiesz, że nie lubi różowego! - powiedzą niektórzy. - Różowego nie lubi, ale były inne fanaberie, np. pod koniec przedszkola miała fazę na ubieranie się w absolutnie niepasujące / gryzące się (moim zdaniem) kolory... - odpowiem - Kolorystycznie zupełnie od czapy! Na przykład: zielona bluzka, żółta spódniczka, czerwone rajstopki! Zęby mnie bolały od samego patrzenia! Wyrażałam swoje zdanie, ale nie kazałam zdejmować! - I co? I co? - zapytacie. - Nic, przeszło jej ;-) - odpowiem - Teraz ma fazę na różnokolorowe skarpetki ;-) "Różowe życie" to wartościowa pozycja i polecamy ją! https://bajdocja.blogspot.com/2016/11/rozowe-zycie.html
Buba Bajdocja - awatar Buba Bajdocja
oceniła na 9 7 lat temu
Piękna i mądra bajka o troskach zająca grajka Ewa Kozyra-Pawlak
Piękna i mądra bajka o troskach zająca grajka
Ewa Kozyra-Pawlak
Ewa Kozyra-Pawlak to autorka opowieści o zającu Grajku, a także o sile prawdziwej przyjaźni. Paweł Pawlak z kolei stał się autorem ilustracji zawartych w opowieści. Pewnego dnia zająć Grajek zauważył, że przecieka mu dach. Postanowił więc szybko udać się do swoich przyjaciół po radę. Był bowiem pewien, że z pewnością mu pomogą. W końcu po to miał przyjaciół, aby mógł liczyć na nich w każdej sytuacji… Książka trafiła do naszej rodzinnej biblioteczki już kilka miesięcy temu. Wówczas przeczytałam ją na szybko, a dziś postanowiłam opisać ją dokładniej, gdyż moim zdaniem jest to bardzo ważna opowieść o prawdziwych przyjaciołach, na których zawsze możemy polegać. Autorka postanowiła skupić się w swojej opowieści na przyjaźni, ale tej prawdziwej, a nie udawanej, na pokaz. Każdy z nas powinien mieć w życiu takie bliskie osoby, na których pomoc może liczyć bezinteresownie. Nie zawsze jednak jest to możliwe, aby taką znajomość długo utrzymać bez wzajemnego fałszu. Wydaje mi się jednak, że jeśli obie strony będą tego chciały będzie to mogło się udać. Dodatkowym atutem tej książeczki są ilustracje. Bardzo naturalne, zwyczajne, kolorowe rysunki jeszcze bardziej uatrakcyjniają tą ważną opowieść. Dodatkowo czcionka jest duża, fabuła ciekawa, a tekst napisany jest różnymi kolorami, przez co bajka staje się jeszcze bardziej ciekawa i interesująca dla czytelnika. ,,Piękna i mądra bajka o troskach zająca Grajka” to ciekawa pozycja, która spodoba się zwłaszcza miłośnikom zwierząt, a także tym, którzy wierzą, że prawdziwa przyjaźń nadal istnieje. Lektura tej książki nie zajmuje wiele czasu, a być może dzięki niej zrozumiemy, jak wiele tracimy, nie posiadając żadnych bliskich osób. Moja ocena: 5/6
Kiti - awatar Kiti
ocenił na 8 12 lat temu

Cytaty z książki Łódeczka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Łódeczka