Kudłata

Okładka książki Kudłata autorstwa Sun-mi Hwang
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Kudłata autorstwa Sun-mi Hwang
Sun-mi Hwang Wydawnictwo: Kwiaty Orientu literatura piękna
180 str. 3 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
푸른 개 장발 / Puleun gae jangbal
Data wydania:
2021-04-28
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-28
Liczba stron:
180
Czas czytania
3 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366658141
Tłumacz:
Edyta Matejko-Paszkowska, Sungeun Choi
Mama za nią nie przepadała, a rodzeństwo dokuczało jej i traktowało jak wyrzutka. Różniła się od swoich, jak brzydkie kaczątko z baśni Andersena, bo miała czarne futro, którego lśniące kosmyki zwijały się w długie niesforne loki. Ale to właśnie dlatego była jedynym szczeniakiem, któremu dziadek Krzykacz nadał prawdziwe imię. W tej chwili poczuła, że wygląd nie określa tego, kim naprawdę jesteśmy. I choć życie przyniosło Kudłatej wiele dramatycznych doświadczeń, łez, rozczarowań i smutku, zawsze starała się postępować szlachetnie i odpowiedzialnie. Podobnie jak psy starożytnej koreańskiej, opiekuńczej rasy sapsari, której krew musiała w niej płynąć. Tak jak one stała się psem pilnującym domu i właścicieli przed złymi duchami…

Hwang Sun-mi, po Kurze, która opuściła podwórze, po raz kolejny przekonuje czytelników, nie tylko tych najmłodszych, że życie ludzi i zwierząt toczy się równolegle, że odczuwamy takie same emocje, choć czasem nie potrafimy się porozumieć. Lecz kiedy przychodzi kres, doceniamy to, że mogliśmy się spotkać „na jednej z niezliczonej ilości ścieżek”. Kudłata to czasem brutalna, ale i czuła historia o kolejach losu, wyborach i ich konsekwencjach, godzeniu się ze stratą, przemijaniem i śmiercią. To pełna wzruszeń opowieść o samotności i trudnych przyjaźniach. O nas.

Dariusz Mieczysław Mól, Twój Styl
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kudłata w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Kudłata



2096 1787

Oceny książki Kudłata

Średnia ocen
7,2 / 10
126 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
126
85

Na półkach:

Bardzo smutna i brutalna historia w której autorka oddaje głos zwierzętom.
Ta książka podzieliła mnie na pół.
Tytułowa Kudłata rodzi się na podwórzu "Dziadka Krzykacza" i "Babci". Dziadek Krzykacz zarabia na życie sprzedawaniem wyremontowanych rowerów oraz...psów. Psiaki to mieszańce, wiodą ciężkie, wiejskie życie. Tutaj rządzi selekcja naturalna... oraz Dziadek Krzykacz.
Kudłata od początku czuje, że jest inna. Z wyglądu i z charakteru. Odrzucana przez matkę, wyszydzana przez rodzeństwo nie poddaje się i wyrasta na mądrą, waleczną sukę. Z właścicielem czuje szczególną więź, ale trudno do końca określić na czym jest ona oparta. W moim odczuciu jest to relacja typu love and hate.

To, co uważam w tej książce za wspaniałe to pokazanie, że zwierzęta, tak samo jak i ludzie, mają uczucia. Przeżywają radość narodzin, lęk o swoich bliskich, żałobę i wiele innych emocji.
Jednocześnie uważam, że grupa wiekowa, dla której jest ona przeznaczona, nie jest adekwatna. Przynajmniej nie do czytania samodzielnego, bez komentarza osoby dorosłej. Zgadzam się z opiniami, że książka normalizuje przemoc wobec zwierząt. Wiązanie na łańcuchu przedstawione w niej jest jako zaledwie dyskomfort, pewne ograniczenie, ale nie jako cierpienie czy przemoc właśnie.
Handel psami, które trafiają w nieznane ręce, zaniedbywanie ich oraz bicie są opisywane w niej bardzo naturalistycznie a to dla zbyt młodego czytelnika może być zanadto obciążające emocjonalnie lub właśnie przyczyniać się do budowania niewłaściwych wzorców.

Mam jeszcze jedną refleksję, która wykracza poza strony tej książki...
Żyjemy w świecie, w którym szeroko rozumiana przemoc jest na tyle znormalizowana, żeby pojawiać się w sposób bardzo obrazowy zarówno w bajkach jak i w literaturze dziecięcej, tymczasem Kudłata urodziła szczenięta ponieważ "spotkała psa".

Bardzo smutna i brutalna historia w której autorka oddaje głos zwierzętom.
Ta książka podzieliła mnie na pół.
Tytułowa Kudłata rodzi się na podwórzu "Dziadka Krzykacza" i "Babci". Dziadek Krzykacz zarabia na życie sprzedawaniem wyremontowanych rowerów oraz...psów. Psiaki to mieszańce, wiodą ciężkie, wiejskie życie. Tutaj rządzi selekcja naturalna... oraz Dziadek...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

521 użytkowników ma tytuł Kudłata na półkach głównych
  • 356
  • 165
70 użytkowników ma tytuł Kudłata na półkach dodatkowych
  • 28
  • 9
  • 8
  • 6
  • 5
  • 5
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Kudłata

Inne książki autora

Sun-mi Hwang
Sun-mi Hwang
Hwang Sun-mi urodziła się w 1963 roku w Hongseong w Korei Południowej. Prawie całe dzieciństwo spędziła w Pyeongtaek. Z powodu biedy panującej w domu rodzinnym, nie mogła uczęszczać do gimnazjum. Dzięki pomocy nauczyciela, który dawał jej klucze do sali lekcyjnej, by popołudniami mogła chodzić do szkoły i czytać książki, zdała egzamin i dostała się do liceum. Studiowała kreatywne pisanie w Seulskim Instytucie Sztuk, Uniwersytet Gwangju. Wychowując dwóch synów i ucząc ich sztuki czytania, jednocześnie uczęszczała do Akademii Książki Dziecięcej, która otworzyła przed nią magiczne drzwi świata książek dla dzieci. Debiutowała dość późno, bo w roku 1995, ale jej ksiązki od razu podbiły serca czytelników i większość z nich stała się bestsellerami. Opowiada w nich o codziennych sprawach w życiu dzieci i snuje historie, które mogą przydarzyć się każdemu. Jak sama mówi, pisze zawsze i wszędzie. Książki są częścią jej życia, a ich tworzenie swoistego rodzaju rytuałem. Autorka wypełnia je nadzieją i uczy w nich odwagi. Jest zwolenniczką sztuki logicznej perswazji, a nie krytyki czy ganienia. Hwang Sun-mi jest laureatką wielu prestiżowych nagród. Ma w swoim dorobku kilkadziesiąt książek. Dwie z nich: „O kurze, która opuściła podwórze” oraz „Plakietka złego chłopca” zostały przetłumaczone na kilka języków. W Korei na podstawie książki „O kurze, która opuściła podwórze” powstał musical, sztuka teatralna oraz film animowany.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Kudłata przeczytali również

Lalani z dalekich mórz Erin Entrada Kelly
Lalani z dalekich mórz
Erin Entrada Kelly
Twórczość autorstwa Pani Erin Entrada Kelly nie jest mi do tej pory znana, lecz chciałam odkryć poniekąd, jak filipiński folklor wpłynie na codzienne życie wszystkich występujących w tej powieści pt. ''Lalani z dalekich mórz'' bohaterów odsłaniających smaki morskich głębin, kiedy to los zależy od wodza i podporządkowania się mu. Interesowało mnie najbardziej, który bohater był wyrazisty, czy jako czytelniczka odnajdę się w splocie wszystkich otaczających wydarzeń, czy poczuje odrobinę gwiezdnego pyłu magii? Czy polubię Lalani główną bohaterkę i co w jej zachowaniu ujmie mnie pozytywnie, a co negatywnie oraz czy na podstawie tekstów dialogowych mogłam zanalizować, jak przebiegnie dalszy ciąg przygód, czy jednak nie było to możliwe? Podoba mi się to, że mogę wyobrazić sobie w trakcie czytania, jak to jest, gdy należy podejmować szybko decyzje, od których tak wiele zależy, a mieszkam na wyspie Salangita towarzyszą mi przyjaciele, ale czy czuje się szczęśliwa, czy jest coś, co powoduje, że muszę pokonać własne słabości, aby móc na szacunek u innych zapracować sama, a może pojawią się pytania, rozterki, z którymi sobie nie poradzę, czy muszę wcześniej dorosnąć, a może wyruszę w podróż, z której nie ma wyjścia i spotkam po drodze coś niezwykłego, z czym będzie mi nieco łatwiej przejść lub muszę poznać przeszłość, z którą nie każdy wygrał, pokonując ją w pojedynkę. Powieści tej nie czyta się szybko, nie posiada rozdziałów. Z czasem należy zrozumieć przekaz, choć nie zawsze bohaterowie potrafią prowadzić ze sobą dialogu. Charaktery mają bardzo różne. Nie da się ich zaakceptować po pierwszym zetknięciu się z nimi, ale za to umieją wyrazić z entuzjazmem emocjonalność i nie ukrywają jej. Zło mocno daje o sobie znać, a szczególnie żądza władzy, pracowitość mamy Lalani, która cierpi skrycie z powodu niewłaściwego zachowania i traktowania niegodnego ze strony syna szwagra, będącego obecnie jej mężem. Mama Lalani jest osobą pełną miłości dla męża i jego syna, choć wieje od niej chłodem w wyrażaniu uczuć wobec córki. U Lalani podoba mi się najbardziej to, że łączy ją z mamą niezwykła więź, pomimo tego, że mama nie zawsze ma chęć, aby poświęcić dla niej czas ze względu na pracę szwaczki, którą wykonuje. Ceni sobie przyjaźń z Veydą oraz jej bratem Hetsbi. Potrafi uważnie słuchać dawnych opowieści z przeszłości. Jest pomocna, wrażliwa, towarzyska, lecz czy to wystarczy pokonać przeszkody, które obecnie się pojawiają i czy uleczy na czas chorą mamę nie mówiąc nikomu o tym, kogo spotkała po drodze wędrując ku dalekim mórz. Nie zawsze jest, tak jakbyśmy tego chcieli i zadanie, które mamy do wykonania bywa łatwe, lecz trudne. Przy ogromnej posiadanej chęci do dzielnego wytrwania od samego początku ku zmierzającego ku zakończeniu jest to wszystko realne, jeśli jest ktoś, kto ma ochotę pomóc, aby nie pozostawić głównej bohaterki działającej w pojedynkę czy tak się właśnie stanie należy się o tym przekonać czytając tę powieść.
Anna - awatar Anna
oceniła na 8 5 miesięcy temu
Małe rączki Andrés Barba
Małe rączki
Andrés Barba
Ta niewielka pozycja hipnotyzuje i wciąga od pierwszej strony. To niezwykle udana próba opisu traumy głównej bohaterki, z nadzwyczajnym wyczuciem ukazująca, jak zupełnie inne od dorosłego jest przeżywanie traumy przez dziecko. Nagła pustka, samotność i wstyd zupełnie alienują dziewczynkę, aby pokonać bezsilność i lęk, musi stwarzać sobie własne metody na przeżycie w obcym i zimnym świecie. Zabawa oscylująca na krawędzi iluzji i rzeczywistości, która na początku miała służyć odzyskaniu własnej tożsamości i powinna kojarzyć się z poczuciem bezpieczeństwa, tutaj staje się czymś wynaturzonym, prowadzącym do tragedii. Niezmiernie podoba mi się styl i zabieg, aby o rzeczach bardzo emocjonalnych pisać zupełnie bezemocjonalnie. Stwarza to poczucie dystansu, nawet odrealnienia. Jest duszno i mrocznie. Błahostki przeobrażają się w sytuacje ledwo dźwigające swój własny ciężar, rzeczy pozornie niewinne stają się brzemienne winą, sumienie z czystego przeobraża się w splamione, niewinność w przewrotność, przemoc i ostateczność. Nie spodziewałam się takiej historii, pisanej tak dobrym stylem. Barba obdarza nieświadomość językiem, wydobywa z głębi umysłu to, co najgłębiej ukryte, niszczące siły, ciemne instynkty, mroczne fragmenty osobowości. Zabieg z narracją doskonały! Koniecznie muszę przeczytać kolejne książki tego autora! Wspaniałe jest również posłowie pani Ewy Modzelewskiej-Kossowskiej. Koniecznie doczytajcie do końca!
Edyta - awatar Edyta
oceniła na 8 7 miesięcy temu
Gdybym miała twoją twarz Frances Cha
Gdybym miała twoją twarz
Frances Cha
Fabuła płynie niespiesznie, wręcz „leniwie”, skupiając się na trwaniu bohaterek w ich codzienności niż na gwałtownych zwrotach akcji. Książka śledzi losy czterech (a właściwie pięciu) młodych kobiet mieszkających w tym samym bloku w Seulu. Każda z nich zmaga się z innymi demonami. Jedna pracuje w ekskluzywnym „saloniku” (room salon), gdzie jej jedynym kapitałem jest uroda, okupiona licznymi operacjami plastycznymi oraz poniżaniem godności kobiety ku uciesze mężczyzm, druga utalentowana artystka, która dzięki stypendium poznała świat elit, ale nigdy nie czuje się w nim jak u siebie. Kolejna to fryzjerka niemowa, żyjąca obsesyjną miłością do gwiazdora K-popu. Na powierzchni seulskiego świata, trzyma ją przyjaźń ze swoją współlokatorką, marzącą o zostaniu damą do towarzystwa. Korowód postaci zamyka mężatka desperacko próbująca zajść w ciążę, jednocześnie przerażona kosztami życia i wychowania dziecka w Seulu. W seulskich realiach życia i pracy uroda stanowi najważniejszą walutę. To bilet do lepszej pracy, bogatszego męża czy wyższej drabiny społecznej. Autorka demaskuje „gonitwę za pięknem” nie jako hobby, ale jako formę przetrwania w świecie, gdzie kształt szczęki czy linia powiek decydują o twojej przyszłości. Książka świetnie obnaża fakt, że we współczesnym świecie (nie tylko w Korei, choć tam jest to ekstremalne) ciało kobiety przestaje należeć do niej, a staje się projektem do zarządzania. Szokujące nie jest to, że operacje istnieją, ale to, jak chłodną kalkulacją są podszyte. To nie jest kwestia „poczucia się lepiej”, ale brutalna próba wykupienia sobie stabilizacji w świecie, który nie oferuje kobietom innych dróg awansu.
Małgorzata Czytająca - awatar Małgorzata Czytająca
oceniła na 6 14 dni temu
Almond Sohn Won-Pyung
Almond
Sohn Won-Pyung
Aleksytymia – niezdolność do rozpoznawania, nazywania i wyrażania emocji. Z jej powodu oraz z powodu nieprzeciętnie niskiej liczby neuronów w ciele migdałowatym Yunjae nie potrafi określić, co czuje ani co czują inni. Można by rzec, że od urodzenia był skazany na społeczne odrzucenie – w szkole trzyma się na uboczu, w domu zaś mama i babcia nie ustają w wysiłkach, by nauczyć go, czym są emocje, rozwieszając karteczki z ich nazwami. Pewnego dnia, w szesnaste urodziny Yunjae'a, chłopak jest świadkiem brutalnego napadu, którego ofiarami padają mama i babcia. I przygląda się temu z zupełną obojętnością. Innego dnia Yunjae spotyka na swej drodze swoje zupełne przeciwieństwo, Gona – chłopca, który czuje zbyt wiele i którym całkowicie rządzą emocje, głównie gniew... "Almond" zdecydowanie zbyt długo przeleżał na mojej półce. A przecież bliżej premiery byłam tak bardzo ciekawa tej książki... Byłam ciekawa historii z perspektywy postaci, która nie odczuwa emocji podczas gdy ja, jako czytelniczka, zwykłam czuć je aż nadto. Narracja Yunjae jest naprawdę pozbawiona emocji, rzeczowa i oschła mimo trudnych sytuacji, jakie opisuje. Myślę, że słowo "relacjonuje" będzie tutaj właściwszym określeniem. Nie oznacza to, że relacja ta nie wzbudza emocji w odbiorcy. Przeciwnie, mam wrażenie, że to my odczuwamy wszystko w imieniu głównego bohatera. I chłoniemy jego nieprzeciętne obserwacje. Zakończenie, choć niezwykle budujące i pocieszające, wydaje mi się trochę zbyt... idylliczne. I nie zrozumcie mnie źle, mocno trzymałam kciuki za Yunjae'a i, jak na empatyczną czytelniczkę przystało, chciałam dla niego jak najlepiej. Czy raczej nie chciałam dla niego kolejnych tragedii. Niemniej to, co zadziało się w ostatnich rozdziałach, trąci nieco fabularną naiwnością. Skoro już jesteśmy przy temacie elementów, co do których mam jakieś zastrzeżenia, muszę przyznać, że nieszczególnie rozumiem sens wprowadzenia postaci Dory. Oczywiście na samym początku, wraz z jej pojawieniem się, pojawia się również silna sugestia, w którą stronę może zostać poprowadzony jej wątek. Zawiodłam się jednak jego niewykorzystanym potencjałem (uwaga, to może być kontrowersyjne stwierdzenie, ale role Dory mógł zwyczajnie odegrać Gon i być może wątek ten byłby dużo głębszy, bardziej uzasadniony). Mam nadzieję, że nie zdradziłam zbyt wiele. Książkę Sohn Won-Pyung nazwałabym raczej książką o młodzieży niż dla młodzieży. Choć nastoletni czytelnicy odnajdą tu swoją reprezentację, swój świat i znamienne dla niego problemy, dorośli również wiele mogą stąd wynieść. Zdecydowanie zaliczę "Almonda" do grona tych ciekawszych pozycji w swojej biblioteczce.
VicthoriaAnneScarlet - awatar VicthoriaAnneScarlet
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Wojna skowronków Hilary McKay
Wojna skowronków
Hilary McKay
Powieść „Wojna skowronków” autorstwa Hilary McKay to jedna z tych rzadkich książek, które – choć skierowane do młodszego czytelnika – posiadają emocjonalny ciężar i głębię godną największych dzieł literatury pięknej. To niezwykle subtelna, a zarazem poruszająca opowieść o dorastaniu w cieniu nadchodzącej katastrofy, jaką była I wojna światowa. McKay z niesamowitą maestrią kreśli obraz świata, który bezpowrotnie odchodzi w przeszłość, ustępując miejsca brutalnej rzeczywistości okopów. Fabuła koncentruje się na losach Clarry, dorastającej w surowym, edwardiańskim domu, gdzie brak miłości ojca rekompensuje jej jedynie głęboka więź z bratem, Peterem. Ich życie nabiera barw podczas corocznych wyjazdów do Kornwalii. Tam, w blasku słońca i szumie fal, buduje się ich nierozerwalna przyjaźń z kuzynem Rupertem. Wspólnie tworzą świat pełen swobody, marzeń i dziecięcych wyzwań. Jednak beztroska kończy się gwałtownie wraz z nadejściem 1914 roku. Rupert wyrusza na front do Francji, a Clarry, mimo oporu ojca, podejmuje walkę o edukację. Listy z okopów stają się jedynym łącznikiem z dawnym życiem, a tragizm wojny na zawsze weryfikuje ich marzenia o przyszłości. Autorka po mistrzowsku buduje atmosferę tych letnich miesięcy – czuć tu zapach morskiej soli, ciepło piasku i dziecięcą beztroskę, która wydaje się wieczna. To właśnie w tym kontraście tkwi największa siła powieści: sielankowe dzieciństwo zostaje brutalnie przerwane przez wybuch wojny, która zmienia Ruperta z beztroskiego chłopca w żołnierza, a Clarry z marzycielki w młodą kobietę szukającą swojego miejsca w świecie, który nagle przestał być bezpieczny. Postać Clarry jest sercem tej książki. Jej determinacja, by zdobyć wykształcenie w czasach, gdy od kobiet oczekiwano jedynie posłuszeństwa, jest opisana z niezwykłą delikatnością. To bohaterka, której nie da się nie kochać – inteligentna, lojalna i pełna cichej odwagi. McKay nie oszczędza jednak czytelnika. Wojna w jej wydaniu nie jest przygodą; to lęk o listy, które nie przychodzą, to puste miejsca przy stole i traumy, których nie da się uleczyć. Autorka potrafi pisać o śmierci i stracie w sposób przystępny dla młodzieży, nie tracąc przy tym nic z tragizmu tych wydarzeń. Styl Hilary McKay jest zachwycający – pełen brytyjskiego dystansu, inteligencji i humoru, który rozjaśnia nawet najsmutniejsze fragmenty. Dialogi są żywe, a relacje między rodzeństwem i kuzynem nakreślone z ogromną psychologiczną wiarygodnością. To książka o więziach, które są silniejsze niż strach, i o nadziei, która – niczym tytułowy skowronek – śpiewa nawet nad polami bitew. „Wojna skowronków” to lektura obowiązkowa. To przepiękna, mądra i wzruszająca saga, która uczy empatii i pokazuje, jak wielką wartość ma rodzina i przyjaźń w czasach próby. Po odłożeniu tej książki na półkę, czytelnik jeszcze długo pozostaje pod jej urokiem, niosąc w sobie obraz kornwalijskiego słońca i dźwięk skrzydeł skowronka. To absolutne arcydzieło współczesnej literatury dziecięcej i młodzieżowej, które zachwyci również każdego dorosłego.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 2 miesiące temu
Wodny tancerz Ta-Nehisi Coates
Wodny tancerz
Ta-Nehisi Coates
„Przez całe życie pragnąłem się wyzwolić. Nie było w tym nic nadzwyczajnego - marzyli o tym wszyscy Utrudzeni.” Niewola ciemnoskórych w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych, oczami chłopca, który ma ponad przeciętną fotograficzną pamięć i tajemniczą moc zwaną Kondukcją. Urodzony w niewoli i marzący o tym, by przypomnieć sobie mamę, bo w tej jednej kwestii jego pamięć zawodzi. Niewolnictwo i tajemnicze moce? Jak do tak poważnego tematu można dodać realizm magiczny? Ta-nehisi Coates zrobił to brawurowo i stworzył historię, która dzięki temu zabiegowi jest jeszcze bardziej otwierająca. Czułam w niej jednocześnie moc tragedii niewolnictwa i sporej ilości nadziei w związku z tym co potrafi Hiram. Ciężko ująć mi w słowa ten stan, bo jest przez to lżejsza, a jednak po chwili uderza mocno. Może ma na to wpływ Kondukcja, która dzieje się przy wodzie i stąd takie przypływowe odczucia, bo akcja tej książki faluje i dojrzewa wraz z bohaterem. Fabuła ma spore podłoże historyczne i skupia się na działalności Podziemia, które pomagało w ucieczce niewolników. Wcześniej zdarzyło mi się o tym czytać w książce Colsona Whiteheada „Kolej Podziemna”. Przeczytałam ostatnio w poście @cynamonowa_bibliotekara, że są książki, które czyta rozumem i są takie, które czyta wrażeniem; bardzo mi się to spodobało, bo oddaje właśnie moje emocje co do tej książki z czytania ją wrażeniem. Wrażeniem jak można tak pisarsko zadebiutować i jak doskonale oddać to co autor chciał przekazać przez tłumacza Dariusza Żukowskiego. Wrażeniem użycia środków stylistycznych i elementów gatunkowych, które świetnie ze sobą koegzystują. Wrażeniem mocy niewoli, rozdzielenia, podłości, miłości, wiary i człowieczeństwa. Siłą jaka drzemie w opowiadaniu historii i szukaniu dobrych dróg dla siebie i innych, na zewnątrz, ale też w środku siebie.
LiniaDruku - awatar LiniaDruku
ocenił na 9 1 rok temu
Kwarantanna Wytske Versteeg
Kwarantanna
Wytske Versteeg
Powieść Wytske Versteeg zatytułowana „Kwarantanna” to duszny, psychologiczny thriller, który mimo obiecującego punktu wyjścia, pozostawia czytelnika z poczuciem egzystencjalnego niedosytu. Autorka konstruuje historię wokół Marii, kobiety, której życie zostaje nagle zamknięte w ciasnych ramach izolacji. Choć tytułowa kwarantanna może kojarzyć się z globalnymi wydarzeniami ostatnich lat, Versteeg wykorzystuje ją raczej jako metaforę wewnętrznego uwięzienia, traumy i rozpadu międzyludzkich więzi. Książka zasługuje na ocenę 6/10 – to rzetelna proza, która jednak nie ustrzegła się pewnych fabularnych pułapek. Największą zaletą utworu jest bez wątpienia atmosfera. Versteeg po mistrzowsku buduje napięcie poprzez klaustrofobiczne opisy i oszczędny język, który idealnie oddaje stan ducha bohaterki. Czytelnik niemal fizycznie odczuwa ciężar ciszy panującej w domu Marii oraz narastającą paranoję. Autorka świetnie radzi sobie z analizą lęku – pokazuje, jak odosobnienie potrafi wydobyć z człowieka najmroczniejsze wspomnienia i zmusić go do konfrontacji z przeszłością, od której nie ma już ucieczki. [Wizualizacja: Minimalistyczne wnętrze nowoczesnego domu, przez okno widać zamglony ogród, co podkreśla izolację bohaterki] Dlaczego jednak tylko szóstka? Problemem „Kwarantanny” jest jej nierówne tempo. Momentami introspekcja bohaterki staje się zbyt monotonna, a pewne motywy psychologiczne są powtarzane tak często, że tracą swoją pierwotną siłę rażenia. Narracja, choć stylowo nienaganna, bywa chłodna i zdystansowana, co utrudnia pełne zaangażowanie emocjonalne w losy Marii. Zakończenie, choć logiczne, może wydać się niektórym odbiorcom zbyt mało satysfakcjonujące w stosunku do budowanego przez całą książkę napięcia. Podsumowanie lektury Klimat: Gęsty, niepokojący, niemal sterylny w swej formie. Tematyka: Samotność, odpowiedzialność i granice psychicznej wytrzymałości. Styl: Literacki minimalizm skupiony na detalach i niuansach emocjonalnych. To lektura dla tych, którzy cenią w literaturze bardziej studium przypadku niż wartką akcję. „Kwarantanna” to ciekawe, choć momentami nużące spojrzenie na to, co dzieje się z ludzkim umysłem, gdy jedynym towarzystwem staje się własny cień.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 2 miesiące temu
Pod tęczą Celia Laskey
Pod tęczą
Celia Laskey
O tym czy da się kogoś nauczyć tolerancji. Pewne miasteczko niedaleko Kansas zostaje uznane za najbardziej homofobiczne w całych Stanach Zjednoczonych. W związku z tym na dwa lata zjeżdża tam grupa aktywistów, mająca za zadanie nauczyć mieszkańców większej otwartości. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że książka nie jest tak do końca powieścią. Każdy rozdział pisany jest z punktu widzenia innego bohatera i przedstawia inną perspektywę. W związku z tym całość jest bardziej zbiorem miniatur oscylujących wokół wspólnego tematu. Wydaje mi się, że tych perspektyw jest tu odrobinę za dużo, niektóre wydają się trochę zbędne, a większości z nich dosyć boleśnie brakuje puenty. Osobiście wolałabym ograniczenie liczby bohaterów i uczynienie całości bardziej fabularną, domkniętą, opowiadającą jakąś wspólną zwartą historię. Taki kolaż nie do końca do mnie przemawia. Za to plusem takiego rozwiązania jest pokazanie wielu różnych punktów widzenia z obu stron konfliktu. Nie ma tu prostego podziału na dobrych i złych, autorka pokazuje, że po obu stronach są ludzie zacietrzewieni i pełni uprzedzeń. Mamy tu więc człowieka, który ożenił się w nadziei, że to go wyleczy z homoseksualizmu; nastolatkę, która boi się przyznać matce lesbijce, że sama woli chłopaków; kobietę sfrustrowaną tym, że życie idealnej żony nie przynosi jej satysfakcji; mężczyznę, którego żona zostawiła dla innej kobiety - i jeszcze wiele, wiele innych. Mam też pewną uwagę techniczną. Wśród bohaterów jest osoba niebinarna i rozdział pisany z jej perspektywy w języku polskim wygląda absolutnie fatalnie – osoba prowadząc cały czas narrację pierwszoosobową od czasu do czasu mówi o samej sobie w trzeciej osobie. Podejrzewam, że tłumaczka z jakiegoś powodu nie chciała używać neutratywów, ale nie rozumiem tej decyzji, bo wychodzi to pokracznie i jest zwyczajnie dezorientujące. Mam wrażenie, że tłumaczka strasznie się męczyła przekładając tę partię i czytelnik niestety męczy się razem z nią.
niedź - awatar niedź
ocenił na 6 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Kudłata

Więcej

Czekaj. Zostań moją przyjaciółką. Przyjaciółką, która niezależnie od sytuacji mnie nie zdradzi. Prawdziwą przyjaciółką!

Czekaj. Zostań moją przyjaciółką. Przyjaciółką, która niezależnie od sytuacji mnie nie zdradzi. Prawdziwą przyjaciółką!

Sun-mi Hwang Kudłata Zobacz więcej

Los psa jest nieodłącznie związany z losem właściciela.

Los psa jest nieodłącznie związany z losem właściciela.

Sun-mi Hwang Kudłata Zobacz więcej

Na starość wiele rzeczy nie idzie tak, jak byśmy sobie tego życzyli.

Na starość wiele rzeczy nie idzie tak, jak byśmy sobie tego życzyli.

Sun-mi Hwang Kudłata Zobacz więcej
Więcej