rozwiń zwiń

Kod Lucyfera

Okładka książki Kod Lucyfera
Charles Brokaw Wydawnictwo: Bellona Cykl: Thomas Lourds (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Thomas Lourds (tom 2)
Tytuł oryginału:
The Lucifer Code
Data wydania:
2012-02-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-02-01
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311122291
Tłumacz:
Ewa Westwalewicz-Mogilska
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kod Lucyfera w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kod Lucyfera

Średnia ocen
6,4 / 10
64 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
494
332

Na półkach: ,

Oj dużo się dzieje i dużo można się dowiedzieć .
Bardzo lubię książki które są poparte informacje faktami , oczywiście fikcja musi być .
Ale w przypadku tego typu powieści , bardzo ważne jest , iż fakty co do przeszłości pokrywają się z prawdą .
Autor wykonał dobrą robotę .
Czyta się leciutko, a przeżywa emocjonująco .

Oj dużo się dzieje i dużo można się dowiedzieć .
Bardzo lubię książki które są poparte informacje faktami , oczywiście fikcja musi być .
Ale w przypadku tego typu powieści , bardzo ważne jest , iż fakty co do przeszłości pokrywają się z prawdą .
Autor wykonał dobrą robotę .
Czyta się leciutko, a przeżywa emocjonująco .

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

216 użytkowników ma tytuł Kod Lucyfera na półkach głównych
  • 126
  • 84
  • 6
40 użytkowników ma tytuł Kod Lucyfera na półkach dodatkowych
  • 32
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kod Lucyfera

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Znak Raymond Khoury
Znak
Raymond Khoury
"Znak" Raymonda Khoury'ego przeczytałem niemal 5 lat temu. Zachowała się jednak moja opinia tuż po przeczytaniu. Z jednej strony to świetna powieść, jeśli chodzi o fabułę i całą zawiązaną intrygę. Z drugiej strony przesłanie zawarte przez Khoury’ego w tej powieści nie do końca jasne i przekonujące. Zresztą to już nie pierwsza taka powieść, w której autor posługuje się “cudowną” maszyną do sterowania umysłami ludzkimi. Podobny pomysł wykorzystał w “Cieniu Rasputina”. Raymond Khoury słynie z powieści, w których współczesność przeplata się z odległą historią. Porusza wiele dylematów moralnych na tematy religijne, istnienia Boga i sensu samej religii, a właściwie tego, czym religia jest dla ludzkości. “Znak” doskonale wpisuje się w tę konwencję i może być bardzo dobrym przyczynkiem do dyskusji o wpływie wiary na ludzkie umysły. Sensacyjna fabuła zawarta w tej powieści jest w sumie dość prosta i nieskomplikowana. Wpływowi politycy wspomagani przez genialnych naukowców opracowują plan, który ma wreszcie w skuteczny sposób zwrócić uwagę na największe problemy naszej planety. Stosują do tego bardzo niekonwencjonalną metodę… Niby kierują się szlachetnymi pobudkami, by zwrócić uwagę na ignorancję polityków, ale jak to zwykle bywa, własne cele i korzyści spychają szlachetne idee na dalszy plan. A gdy sprawy się komplikują, nie wahają się nawet przed zbrodnią... Początkowo akcja jest niezbyt szybka i nieco chaotyczna, ale od połowy pojawiają się trupy i nabiera niewiarygodnego przyspieszenia... Dziś pewnie moja opinia byłaby bardziej krytyczna, ale lubię powieści, w których tajemnicze historyczne zagadki wplatane są we współczesną sensacyjną fabułę, więc "Znak" oceniam dobrze...
spectator_zm - awatar spectator_zm
ocenił na 6 5 lat temu
Kod cesarza Gerd Schilddorfer
Kod cesarza
Gerd Schilddorfer David G. L. Weiss
„Kod cesarza” książka napisana przez dwóch autorów Schilddorfera i Weissa jest thrillerem historycznym, autorzy nie ukrywają, że inspirują się książkami amerykańskiego pisarza Dana Browna. Można przypuszczać, że chcieli przekonać czytelników, że o Wiedniu da się napisać równie fascynującą książkę jak chociażby o Paryżu czy Rzymie. I w dużym stopniu to się udało. Mamy tu wszystko co trzeba, intrygującą historyczną tajemnicę, osoby, a także organizacje polityczne, wywiadowcze zainteresowane odkryciem tajemnicy w celu przejęcia ich do własnych celów, a najważniejszy to podbój świata, lub wręcz przeciwnie sprawienie, żeby tajemnica pozostała tam gdzie jest nie odkryta, a to w tym właśnie celu, że wnioski wynikające z odkrycia pewnych niebezpiecznych zagadki powinny być tam gdzie są, nie odkryte, mamy też tajemnicze morderstwa w kościołach wiedeńskich. Sprawa się rozkręca, pędzi coraz szybciej. Morderstwami zajmuje się komisarz Berner. Okazuje się, że sprawa tych morderstw dotyczy tajemnicy tytułowego kodu cesarza, jest to tajemnica sprzed 500 lat, ten niezwykły szyfr zapisany jest za pomocą kilku liter AFIOU, tak to zapisał cesarza Fryderyk III, jednak czynniki państwowe wyraźnie nie życzą sobie, żeby ktokolwiek się tym zajmował. Berner wkrótce zostaje wysłany na zasłużona emeryturę, Jednak nie zrażony tym kontynuuje rozwiązywanie zagadek dalej. Pomagają mu w tym kumple dziennikarz Wagner i profesor historii, średniowiecznik, Sina. Oczywiście chętnych, żeby po swojemu dobrać się do tej tajemnicy, której strzeże pewien Zakon jest więcej. Najbardziej zainteresowani są Chińczycy, bowiem okazuje się, że terakotowa armia, pierwszego cesarza Chin Quin Shihuanda, to nic innego jak golemy, a ta tajemnica, zawiera w sobie rozwiązanie tego problemu. Gdyby udało się ożywić tą armię strzegącą grobowca cesarza potęga Chin wzrosłaby na tyle, że byliby w stanie podbić świat. Inni politycy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. W sprawę postanowił się włączyć izraelski wywiad Mosad została wysłana w charakterze anioła stróża major Valerie Goldsmith. Miała okazje się wykazać w Chemnitz, w okolicach Drezna w Niemczech, kiedy Zakon i Chińczycy toczyli potyczkę o Sinę i Wagnera. Wiadomo gdzie dwóch się bije… Ale to dopiero początek tego całego zamieszania. Sina i Wagner próbują dalej rozwiązywać zagadkę ich tropem podąża generał Li Feng, a także najemnik z Holandii Gawint będący na służbie chińczyków, bestia, tak troszkę kolokwializując, nie w ciemię bita, pogaduszki z profesorem Siną na temat historii średniowiecza uskutecznia niemal jak równy z równym, a o przydatności bojowej tego osobnika nie można zapomnieć ani na chwilę. A więc rywalizacja Gawinta z panią major z Izraela jest tutaj na kartach książki interesująca. Czy tajemnica szyfru, a także związanego z tym szyfrem paru ciekawych artefaktów pewnego kielicha, potencjalnego św. Graala, korony cesarskiej, kamieni władzy itd., zostanie wyjaśniona? I ewentualnie co dalej z tą wiedzą?, rzecz jasna w kontekście zainteresowań chińczyków. Książka jest dobra, ciekawie napisana. Warto przeczytać.
Krzysztof Baliński - awatar Krzysztof Baliński
ocenił na 7 9 lat temu
Arka ognia Chloe Palov
Arka ognia
Chloe Palov
Arka ognia to książka łącząca przygodę z sensacyjna fabułą. Zwróciłem uwagę na nią z powodu opinii znajomej i jak tylko miałem okazje do zdobycia oraz przeczytania nie wachałem się po sięgnięcie po nia. Nie oczekiwałem czegoś wybitnego, ale oczekiwałem przyzwoitej książki, przy której mozna spędzić trochę czasu. Eddie Miller ma sfotografować odnaleziony artefakt znajdujący się w muzeum. Wszystko idzie dobrze dopóki nie jest świadkiem popełnionego morderstwa. Osoby stojące za tym nie zawahają się przed usunięciem świadka i Caedmona jednego z bohaterów, a wszystko to związane jest z zabytkowym artefaktem. Książka to kolejna powieść o tajemniczym artefakcie tym razem związanym z chrześcijaństwem, którego odnalezienie jest powodem tutaj do wielu niebezpiecznych przygód, jakie przeżywają bohaterowie. Początek ksiązki zapowiada się interesująco i tak samo jest w dalszej części. Autorka prowadzi historie w szybkim tempie i kazdy rozdział przybliża czytelnika do rozwiązania zagadki. Oprócz poświęcenie sporego miejsca na zaczerpnięcie z tematów związanych z chrześcijaństwem możemy też zaobserwować położenie nacisku na akcję, która popycha fabułę do przodu. Kolejną rzeczą jest historia skrojona według zasad, jakie obowiązują w takich powieściach. W tym przypadku losy bohaterów nie są nam obojętne, bo zostali wysunięci na pierwszy plan i praktycznie cały czas śledzimy ich przygody. Po drugie w pogoni za artefaktem musza stawić czoło najemnikom i wszelkim niebezpieczeństwom, ale również w opowieści znalazło się miejsce na wątek romansowy. Konstrukcja fabuły została poskładana z elementów znanych z powieści przygodowej i sensacyjnej w miarę dobrze i nie ma, co ukrywać Autorka pod tym względem odrobiła pracę domową. Główni bohaterowie książki to Eddie Miller i Caedmon Aisquith. Eddie Miller trudni się fotografią i dostaje zlecenie zrobienia fotografii starożytnemu znaleziskowi. Jest to początek jej pełnych niebezpieczeństw przygód. Sylwetka bohaterki została skonstruowana dobrze nawet pod względem psychologicznym, chociaż czasami jej zachowanie mnie zadziwiało pod względem wyborów, jakie dokonuje. Nieczęsto to się zdarzyło, ale jednak nieraz tak było. Oprócz tego nie mam żadnych powazniejszych uwag, bo postać Eddie potrafi zainteresować i wypada sympatycznie. Caedmon Aisquith to pisarz i znawca historii. Wplątany zostaje przez przypadek i wraz z bohaterką postanawia ruszyć śladem pozostawionym przez napastników. Mający wiedzę o znalezisku, ale również posiadający tajemnice związane z przeszłością. Twardy i skory do poświęceń, ale zawsze gotowy do działania. Jego postać została nakreślona również dobrze pod względem psychologicznym. Bardziej racjonalnie działał dzięki temu potrafił znaleźć sposób na wyjście z zaistniałej sytuacji. Sympatyczna postać. Pozostałe postacie drugoplanowe wypadają nieżle, ale bez większego szału. Nawet czarne charaktery większego wrażenia nie robią i tutaj brakowało mi jakiejś większej głębi w ich sylwetkach. Może nie są to jakieś papierowe postacie, lecz wystarczyło popracowa nad nimi żeby były zdecydowanie bardziej dopracowane i robiły lepsze wrażenie. Nie jest żle, ale bez szału. Interakcje pomiędzy bohaterami książki nie rażą sztucznością. Jeżeli chodzi o dialogi są poprawne i nie przeszkadzają. Wydarzenia tutaj toczą się w szybkim tempie. Akcja została poprowadzona błyskawicznie i nie ma długich opisów czy niepotrzebnych dłużyzn. Dlatego nudzić się nie można. Sama tematyka dotycząca artefaktu i wywody na tematy z nim związane czyta się z ciekawością. Dla mnie po prostu mocny punkt książki pod kazdym względem. Wątek sensacyjny znacznie lepiej wypada w pierwszej części książki niż w drugiej, gdzie znacznie robi się przewidywalny. Po prostu brakuje jakiegoś mocniejszego akcentu lub zwrotu akcji żeby czymś zaskoczyć czytającego. Tak samo wypada część historii dotyczącej pewnej firmy, której wątek początkowo robił nadzieje, ale póżniej stał się przewidywalny. Brakuje w nim jakiegoś pazura żeby wypadł znacznie lepiej. Bolączką jest też brak jakiegoś mocnego zwrotu akcji, czegoś zaskakującego, bo czytelnik jest prowadzony od początku praktycznie za rękę i nie ma wiekszego miejsca na coś, co by zaskoczyło czytającego. Do plusów mogę zaliczyć wysunięcie postaci głównych bohaterów na pierwszy plan, bo dzięki takiemu zabiegowi ich relacje i przygody stają się bliższe czytającemu. Można się nimi zainteresować i kibicować, aby wyszli cało z opresji. W tym wszystkim nie zabrakło miejsca na romans, który nie został wysunięty na pierwszy plan, ale niesamowicie dobrze wkomponowany tak, że nie przeszkadza w najmniej odpowiednim momencie. Czasami bywał taki wątek irytujący. Tutaj właśnie pasował jak ulał i nie przeszkadzał mi, jak zdarzało się w innych przypadkach. Zakończenie nie powaliło mnie jakoś specjalnie, ale też nie pozostawiło obojętnym. Tylko dobre, lecz pasujace do samej historii. Książka jest powieścią przygodową i sensacyjną w jednym z dodatkiem romantycznego wątku. Nie miałem wielkich oczekiwań wobec niej i przyznaje nie zawiodłem się. Dostałem ciekawą historię i interesujących bohaterów pomimo niuansów, jakie występują. Gdyby popracować nad nimi wyszłaby dużo lepsza ksiązka. Jednak przyznaje nie żałuje przeczytania i miło spędziłem przy niej czas. Jako książka stawiająca na dostarczenie rozrywki czytającemu sprawdza się znakomicie. Sprawnie napisana, przystępnie z szybką dziejąca się akcją i sympatycznymi bohaterami. Po prostu lekka i przyjemna lektura. Jako odskocznia po jakimś mrocznym thrillerze, horrorze lub od wymagającej lektury będzie akurat w sam raz. Polecam.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 6 9 lat temu

Cytaty z książki Kod Lucyfera

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kod Lucyfera