rozwiń zwiń

Kobiety z wiatru

Okładka książki Kobiety z wiatru autorstwa Mag­da­ Knedler
Mag­da­ Knedler Wydawnictwo: Zwierciadło Cykl: Ścieżki nadziei (tom 3) literatura obyczajowa, romans
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Ścieżki nadziei (tom 3)
Data wydania:
2026-01-14
Data 1. wyd. pol.:
2026-01-14
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381327305
Opieka nad trojaczkami pochłania energię Praksedy Koehler, niemniej stara się ona podejmować także inne działania. Pisze kolejną książkę, udziela się towarzysko, wspiera męża w jego obowiązkach związanych z dziedziczeniem tytułu. Edgar Koehler z kolei w związku z nową sytuacją zostaje opiekunem prawnym swojej kuzynki Elizabeth. Nie spodziewa się, ile ta opieka będzie jego i Praksedę kosztować…

Księżna Aniela von Mirbach korzysta ze swojego statusu towarzyskiego. Nie spodziewa się jednak, że odnowiona znajomość z mecenasem Tabęckim będzie miała swoje tragiczne konsekwencje.

Frida Bachman nauczyła się nie oczekiwać za wiele od życia. Małżeństwo z Albertem okazuje się trudne i okupione pasmem cierpień. Niemniej i dla niej los szykuje wielkie zmiany.

Ktoś dawno niewidziany wraca zza granicy, zdeterminowany, by naprawić kilka błędów z przeszłości. Nawet jeśli komuś może to bardzo skomplikować życie…

Czy Anieli, Praksedzie i Fridzie uda się pokonać przeciwności losu? Czy ich przyjaźń przetrwa próbę czasu?
Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kobiety z wiatru w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kobiety z wiatru



1307 913

Oceny książki Kobiety z wiatru

Średnia ocen
7,7 / 10
294 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
814
359

Na półkach:

Chętnie wróciłam do tej sagi, by poznać dalsze losy naszych bohaterek. Książka jest podzielona na części, a w każdej z nich przedstawiona jest historia innego bohatera. Dowiadujemy się jak potoczą się losy Praksedy, która po urodzeniu trojaczków odnosi sukces wydawniczy. Jej siostra Aniela będzie musiała się zmagać ze swoimi demonami i wstąpi na złą ścieżkę, by za chwilę z niej zejść. Mamy też Fride, która powoli będzie spełniać swoje marzenia. Książka pełną kobiecych historii, które chcą więcej w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Polecam trzeci tom „Ścieżek nadziei”. Bardzo dobrze się czyta.

Chętnie wróciłam do tej sagi, by poznać dalsze losy naszych bohaterek. Książka jest podzielona na części, a w każdej z nich przedstawiona jest historia innego bohatera. Dowiadujemy się jak potoczą się losy Praksedy, która po urodzeniu trojaczków odnosi sukces wydawniczy. Jej siostra Aniela będzie musiała się zmagać ze swoimi demonami i wstąpi na złą ścieżkę, by za chwilę z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

541 użytkowników ma tytuł Kobiety z wiatru na półkach głównych
  • 342
  • 183
  • 16
105 użytkowników ma tytuł Kobiety z wiatru na półkach dodatkowych
  • 50
  • 24
  • 10
  • 8
  • 5
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Kobiety z wiatru

Inne książki autora

Mag­da­ Knedler
Mag­da­ Knedler
Autorka blisko trzydziestu powieści, które zapewniły jej między innymi nominację do Bestsellera Empiku, nagrodę w plebiscycie Książka Roku 2020, organizowanym przez portal Lubimy Czytać, oraz nagrodę Radia Wrocław Kultura. Pisze głównie powieści historyczne i obyczajowe. Z wykształcenia filolożka i logopedka. Uwielbia stare dokumenty, malarstwo i polską fonetykę. Interesuje się biblio- i bajkoterapią, czyli uzdrawiającą mocą tekstów.  
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cienie na połoninach Małgorzata Garkowska
Cienie na połoninach
Małgorzata Garkowska
"Dla mnie ważne, abym miała dach nad głową i w dzień święty prostą drogę do cerkwi. Mnie nie przeszkadza, że ktoś inny to Łemko czy Polak, czy Ukrainiec, Żyd albo Madziar. Byle Moskale tu nie rządzili." "Cienie na Połoninach" to 1 część sagi bieszczadzkiej napisanej przez Małgorzatę Garkowską. Autorka na tle wydarzeń historycznych ukazuje losy bohaterów Andrzeja, Bogdana, Anny i Emilii, którzy od początku wzbudzają naszą sympatię. Nadchodzą burzliwe czasy I wojny światowej. Przyjaciele Andrzej i Bogdan, studenci lwowskiej politechniki są zmuszeni przerwać studia i zaciągnąć się do wojska. Oboje zderzają się na froncie z okrutną i brutalną rzeczywistością. Bogdan jest zakochany w siostrze Andrzeja Annie. Natomiast Andrzej zostaje ranny i trafia pod dach bieszczadzkiego majątku rodziny Roszkowskich. I chociaż rodzice Andrzeja widzą syna u boku przyjaciółki jego siostry Jadwigi to przecież serce nie sługa. Andrzej otoczony troską dochodzi do zdrowia i zakochuje się z wzajemnością w Emilii, córce Roszkowskich. Ale czy ta miłość przetrwa próbę czasu? Czy potrafią przeciwstawić się swoim rodzicom i dokonać słusznych wyborów? "Cienie na Połoninach" skradły moje serce od samego początku, a każda strona rozbudzała moją ciekawość. To piękna i poruszająca opowieść o miłości, nadziei, walce o marzenia, ale i o stracie. To wyjątkowo wciągająca i otulająca powieść. Małgorzata Garkowska wzbudza w czytelniku ogromne emocje, zachwyca beskidzkimi pejzażami i klimatem dawnego Krakowa. Świetnie ukazuje też realia kultury Bojków kultywujących swój język, ich codzienność, tradycje, wierzenia i obyczaje. W książce przeplatają się Polacy, Ukraińcy i Rusini i chociaż każdy z nich posługuje się innym językiem to żyją w zgodzie. Na uwagę zasługuje też piękne wydanie książki, cudowna okładka, barwione brzegi, a w środku zdjęcia, które za pomocą kodów QR można ożywić. Świetna lektura, polecam, a ja zabieram się od razu za 2 część.
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na 8 25 dni temu
Przez milion burz Agata Czykierda-Grabowska
Przez milion burz
Agata Czykierda-Grabowska
🏵️🏵️🏵️ Recenzja 🏵️🏵️🏵️ Agata Czykierda - Grabowska " Przez milion burz " @agataczykierdagrabowska Wydawnictwo: Zwierciadło @wydawnictwo_zwierciadlo 🏵️🏵️🏵️🏵️🏵️🏵️🏵️🏵️🏵️🏵️🏵️🏵️🏵️ " Nie ma ludzi niezawodnych. Każdy kiedyś cię zawiedzie. Boleśnie cię zawiedzie. Jedni niespodziewanie umrą, drudzy zdradzą, trzeci porzucą dla "innych możliwości". Nie można nikomu ufać..." To historia, którą czyta się spokojnie, bez pośpiechu, z przyjemnym poczuciem otulenia. Trochę jak spacer po wsi tuż po burzy powietrze jest świeże, wszystko pachnie naturą, a w głowie robi się ciszej. Martyna po utracie pracy trafia do domu po dziadkach. Miejsca, które pamięta z dzieciństwa, a które dziś okazuje się zupełnie inne niż w jej wspomnieniach. Sprzątanie starych kątów, kurz unoszący się w powietrzu, zapach drewna i wilgoci, cisza wokół to wszystko buduje wyjątkowy klimat tej opowieści. Bardzo łatwo wyobrazić sobie tę przestrzeń i poczuć ją razem z bohaterką. Ta książka nie pędzi. Ona płynie. Skupia się na emocjach, wspomnieniach i powolnym odkrywaniu tego, co kiedyś było ważne, a z czasem zostało zepchnięte na dalszy plan. Spotkanie z Hubertem jest przewidywalne, ale w tej historii to ogromny atut. Daje poczucie komfortu, jak powrót do dobrze znanej opowieści, którą chce się przeżyć jeszcze raz. 🌺 Co znajdziemy w książce: 🦋 powrót do domu po dziadkach i wspomnień z dzieciństwa 🦋 sielski, wiejski klimat i urokliwe opisy przyrody 🦋 motyw porządkowania przestrzeni i własnego życia 🦋 spotkanie dawnej miłości po latach 🦋 wątek drugiej szansy w relacji 🦋 tajemnicę związaną z domem i starymi przedmiotami 🦋 niepokojące sytuacje wokół posesji 🦋 emocje związane ze stratą i przeszłością 🦋 spokojną, ciepłą historię obyczajową z kojącą atmosferą Styl autorki jest lekki, naturalny i bardzo plastyczny. Dużo tu opisów otoczenia, codzienności i drobnych detali, które tworzą nastrój. Język jest prosty, ale nastrojowy łatwo wciągnąć się w tę opowieść i na chwilę zwolnić. Emocje są subtelne, niewymuszone i bardzo prawdziwe. To historia o tęsknocie, zagubieniu, potrzebie bliskości i powrocie do samej siebie. Bez przesadnego dramatyzmu, raczej z uważnością na to, co dzieje się w środku bohaterów. Bohaterowie są bardzo życiowi i wiarygodni. Martyna jest zmęczona, pogubiona i próbuje na nowo poukładać swoją rzeczywistość. Powrót na wieś staje się dla niej nie tylko zmianą miejsca, ale też początkiem wewnętrznej przemiany. Widać w niej wrażliwość, niepewność i chaos, który stopniowo zaczyna się porządkować. Hubert to jej przeciwieństwo spokojny, opanowany, mocno związany z miejscem, w którym żyje. Daje poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Nie próbuje niczego przyspieszać, pozwala, by relacja między nimi odżywała naturalnie, w swoim tempie. Ich kontakt opiera się bardziej na rozmowach, gestach i ciszy niż na wielkich słowach, co sprawia, że wydaje się bardzo autentyczny. Wątek tajemnicy i dziwnych zdarzeń wokół domu dodaje historii delikatnej nuty niepokoju, ale nie odciąga uwagi od tego, co najważniejsze od emocji i powrotu do własnych korzeni. To bardzo przyjemna, ciepła i momentami przewidywalna historia, którą czyta się szybko i z uśmiechem. Idealna na czas, kiedy ma się ochotę na coś lekkiego, klimatycznego i po prostu kojącego.
moja_niele - awatar moja_niele
ocenił na 9 5 dni temu
Siła męskiego honoru Edyta Świętek
Siła męskiego honoru
Edyta Świętek
Aż trudno uwierzyć, że to już finałowy tom tej wciągającej sagi. Autorka po raz kolejny kreśli losy mieszkańców Krakówki i Sandomierza – ich troski, dramaty, dążenia do marzeń oraz ulotne chwile szczęścia i spokoju. Aby jednak podkręcić tempo akcji i dostarczyć czytelnikowi solidnej dawki emocji, bohaterowie zostają uwikłani w liczne kłopoty i dramatyczne wydarzenia. Eustachy zostaje dwukrotnie napadnięty, a kamienica Orszandów splądrowana przez złodziei. Czego szukali? Tego nie zdradzę. Nieszczęśliwy w małżeństwie Michał Zdunek popada w nałóg i decyduje się na desperacki krok. Czy uratuje to jego relację z Anną? Szczególnie poruszyła mnie postać Weroniki Skoczylas – kobiety przez lata poniżanej przez męża i teściową, zmuszonej do nieustannego rodzenia dzieci. W końcu mówi „dość”. Dzięki rozmowie z Aliną zdobywa się na ogromną odwagę – jak na tamte czasy wręcz niewyobrażalną. Zostawia męża, zabiera najmłodsze dzieci i odchodzi. Czy poradzi sobie sama na wsi, gdzie zamiast wsparcia czeka ją raczej osąd i wytykanie palcami? I co zrobi, gdy jej własne szczęście stanie na drodze szczęścia jej starszego syna? Patrząc na bohaterów przez pryzmat wcześniejszych tomów, wyraźnie widać ich przemianę. Eustachy – dawniej dzikus i weteran wojenny – staje się przykładnym mężem, troskliwym ojcem i przede wszystkim człowiekiem honoru. Alina, która początkowo nienawidziła Orszanda, z czasem staje się czułą żoną, dobrą matką i prawdziwą panią domu. Potrafi także wybaczyć matce i przyjąć ją pod swój dach. Wreszcie i do Marcysi uśmiecha się los. Jako samotna matka nie miała łatwego życia, ale gdy decyduje się poślubić Waldka Żuchowicza, jej codzienność zaczyna nabierać spokoju… aż do chwili, gdy tajemnice z przeszłości znów dają o sobie znać. Czy uda się ocalić to, co zaczęło się rozpadać? Na koniec pozostaje jeszcze zagadka rodowego skarbu. Czy zostanie rozwiązana? Jak widać, emocji w tej części zdecydowanie nie brakuje. Podobnie jak poprzednie tomy, książkę czyta się szybko i z ogromnym zaangażowaniem. Myślę, że najważniejszym przesłaniem całej sagi jest to, że w życiu liczą się rodzina, miłość, spokój i bezpieczeństwo – a także wzajemna pomoc i wsparcie w trudnych chwilach. To właśnie siła męskiego honoru pozwala te wartości zachować. Sagę „Sandomierskie Wzgórza” polecam wszystkim miłośnikom powieści obyczajowych – pełnych emocji, wielowątkowych i zamieszkanych przez barwnych, zapadających w pamięć bohaterów.
Agula - awatar Agula
oceniła na 9 3 dni temu
Kino drugich szans Thea Weiss
Kino drugich szans
Thea Weiss
Co by było, gdybym mogła wejść do starego kina i zamiast hollywoodzkich hitów zobaczyć na ekranie... własne wspomnienia? Te, które starannie zakopałam pod warstwą codzienności? Bardzo bym chciała uczestniczyć w takim seansie. To piękna metafora naszej pamięci. Mogłabym przeanalizować swoje wcześniejsze wybory i sprawdzić, czy podążam ścieżką, która jest dla mnie dobra, daje mi komfort i poczucie bezpieczeństwa. Chciałabym też wiedzieć o swojej drugiej połówce dosłownie wszystko. Wtedy z takich nici porozumienia można upleść nierozerwalną więź. „Kino drugich szans” dało mi więc do myślenia. Zmusiło do zatrzymania w codziennym biegu i podumania o swoich wyborach. Lektura czasami bawiła, ale też mocno wzruszyła, bo debiutancka opowieść Thei Weiss była prawdziwą podróżą przez złożoność emocji i ludzkich interakcji. Czasem warto wrócić do bolesnego momentu, bo może się okazać, że blokuje on nasze przyszłe szczęście, że to przez niego nie możemy zrobić kroku naprzód i żyć pełnią życia. W prawdziwym kinie pokazują tylko momenty warte wielkiego ekranu, ale nasze życie składa się z mnóstwa magicznych, godnych uchwycenia chwil, które warto zapamiętać i na zawsze nosić w sercu. Lektura uświadamia, że najważniejsza w związku powinna być szczera rozmowa: bez oceniania, wyolbrzymiania i pretensji. Kinowe seanse zmusiły bohaterów do zastanowienia się nad tym, kim byli wcześniej, i co spowodowało, że obecnie są tacy, jacy są. Nauczyli się otwartości i szczerości, które są fundamentami długotrwałych związków. Myślę, że każdemu z nas przydałby się taki do cna prawdziwy, brutalny i nieprzesłodzony seans.
Książka_koc_kot - awatar Książka_koc_kot
ocenił na 7 1 dzień temu
Głowa do góry, cycki do przodu Gabriela Gargaś
Głowa do góry, cycki do przodu
Gabriela Gargaś
"Głowa do góry, cycki do przodu!” autorstwa Gabrieli Gargaś to taka książka, która z pozoru wygląda lekko i trochę żartobliwie (już sam tytuł robi robotę), ale pod spodem ma więcej emocji, niż można się spodziewać. Sięgnęłam po nią z myślą: “Aaa, pewnie kolejny poradnik typu: rzuć wszystko i wyjedź w Bieszczady aby tam odnaleźć swoje ja”. Jak bardzo się myliłam... To nie jest historia, którą się po prostu “czyta”. To raczej taka, przy której co chwilę łapiesz się na tym, że coś jest o Tobie. O Twoich rozkminach, momentach zwątpienia, o tym całym ogarnianiu życia, które raz idzie lepiej, a raz kompletnie się sypie. “Głowa do góry, cycki do przodu!” to poradnik, który nie próbuje wycisnąć z Ciebie życia jak soków z cytryny. Nie przeczytasz tu, że masz wstać o 5 rano, wyjść ze strefy komfortu i robić rzeczy trudne, bo kto się nie rozwija, ten się zwija... Wręcz przeciwnie. Gabriela Gargaś bardzo spokojnie, ale jednocześnie konkretnie pokazuje coś, o czym rzadko się mówi - że masz prawo nie dawać rady. Masz prawo być zmęczona, sfrustrowana, mieć wszystkiego dość. I że to naprawdę nie jest nic złego. Nie trzeba się za to karać ani mieć wyrzutów sumienia tylko dlatego, że zamiast działać - odpoczywasz. Bo życie to nie tylko ambitne decyzje i rozwój osobisty na pełnych obrotach. To też te dni, kiedy najchętniej zawijasz się w kołdrę jak naleśnik i odcinasz od świata. Największy plus tej książki? Autentyczność. Bez nadęcia, bez moralizowania. Bohaterka nie jest żadną idealną wersją kobiety z Instagrama, tylko kimś, kto czasem nie ogarnia, czasem się boi, a mimo to próbuje iść dalej. I właśnie to “próbuje” robi tu całą robotę. Styl jest bardzo przystępny - czyta się szybko, momentami z uśmiechem, momentami z takim lekkim ukłuciem, kiedy trafia w czuły punkt. Humor przeplata się z refleksją, ale nie ma tu ciężaru, który by przytłaczał. W książce pojawiają się historie z życia autorki i innych kobiet. Bez nadęcia, bez wielkich słów. I co ciekawe, nie ma tu żadnych górnolotnych afirmacji. Są za to proste zdania, które trafiają dokładnie tam, gdzie trzeba - do głowy i trochę głębiej. Czy to książka, która zmieni życie? Raczej nie w taki spektakularny sposób. Ale zdecydowanie zmienia myślenie i podejście. Przypomina jedną ważną rzecz - że można mieć gorszy moment i to nie przekreśla wszystkiego. To dobra pozycja dla tych z nas, które mają już dość bycia nieustannie “na maksa”. Dość motywacyjnych haseł, które bardziej męczą niż pomagają. Bo serio - nie każda z nas musi być chodzącą oazą spokoju i kobietą sukcesu. I dobrze. I ten tytuł... trochę żart, trochę manifest. W sumie całkiem trafny.
book_szpanerka - awatar book_szpanerka
oceniła na 10 2 dni temu
Stefcia Joanna Adamek
Stefcia
Joanna Adamek
Po liczbie czytanych książek, powinnam już mniej emocjonalnie reagować, stać się bardziej powściągliwa, rozważna. Z tym że nie mam ochoty… nic a nic. Chcę w zachwytach opowiadać, o tym, co przeczytam, kusić i zachęcać. Dzielić się wrażeniami, czasem rozczarowaniami, chcę też czytać polecajki, smakować powieści, które czasem jak wino, uderzają do głowy. Zarywać nocki, złościć się, topić w wannie, obrażać, by po chwili powracać i kolejny raz uruchomić wizualizację postaci, scen, wydarzeń. Przeczytanie o przygodach dziewczyny ze wsi w XIX wieku, było potrzebą od pierwszej chwili, od zobaczenia odcinka internetowego fenomenu. #stefcia podbiła moje serce, uwiodła. Sympatia do niej oraz jej bliskich i znajomych zapłonęła od razu. Serial przyciągnął uwagę, czekałam na każdy kolejny filmik i kibicowałam bohaterom. Czytanie było już tylko kwestią czasu. Jednym z moich ulubionych słów, zostało - dziewczochy; kojarzy mi się z czymś miłym, miękkim i ciepłym. Z prostotą i radością życia. Cała książka jest złagodzoną wersją opowieści wiejskiego życia; #chłopki w lżejszej oprawie. Jest w niej, pora na śmiech i łzy, okres miłości i zakazów. Moim niewątpliwym faworytem został Leon; chętnie poznałabym jego tajemnice i drogę, która doprowadziła go do tego miejsca i pracy. Mam nadzieję, że Joanna Adamek pokusi się o rozszerzenie tej strefy. Skromne marzenia, ciężka praca, brak zrozumienia i poszanowania. Uśmiechy, uczucia, chęć nauki. To książka bez zadęcia, sztywnych norm. Poważna, między wersami ukryte realia, jednak bardziej na pierwszy plan wysuwa się potęga istnienia i czerpanie pełnymi garściami, każdego dnia i docenianie małych rzeczy, drobiazgów.
ja_carpe_diem - awatar ja_carpe_diem
ocenił na 8 8 dni temu
Trzysta kilometrów miłości Agata Przybyłek
Trzysta kilometrów miłości
Agata Przybyłek
Laura, podczas wypoczynku w nadmorskim Grzybowie, gubi swój charakterystyczny różowy notatnik. Znajduje go Gabriel, mieszkaniec miejscowości, który po przeczytaniu osobistych zapisków dziewczyny jest tak zaintrygowany jej wrażliwością, że postanawia ją odnaleźć. Kiedy udaje mu się nawiązać kontakt, między dwojgiem młodych ludzi wybucha płomienne uczucie, które muszą pielęgnować na odległość tytułowych trzystu kilometrów. Sielanka nie trwa jednak długo, ponieważ życie Laury jest nierozerwalnie związane z ogromną odpowiedzialnością za rodzinę. Dziewczyna wspiera swoją siostrę w opiece nad niepełnosprawną siostrzenicą, Jagódką, której stan zdrowia jest bardzo niestabilny. Gdy dochodzi do tragicznego pogorszenia kondycji dziecka, Laura podejmuje bolesną decyzję o całkowitym poświęceniu się bliskim. Uznając, że nie może budować własnego szczęścia na fundamentach cudzego cierpienia, zrywa kontakt z Gabrielem, nie dając mu szansy na walkę o ich związek. Agata Przybyłek w niezwykle poruszający sposób opisała konflikt wewnętrzny kobiety, która kocha, ale czuje, że nie ma prawa do własnego szczęścia, dopóki jej bliscy cierpią. Wątek opieki nad niepełnosprawną siostrzenicą, Jagódką, jest opisany niezwykle emocjonalnie. Decyzja Laury o zerwaniu kontaktu z Gabrielem może budzić pewien rodzaj niesmaku, ale autorka konstruuje swoją bohaterkę tak konsekwentnie, że jej ból staje się naszym bólem. Choć lektura wyciśnie z Was sporo łez, ostatecznie przyniesie ukojenie i wiarę w to, że przeznaczenie, jeśli tylko mu pomożemy, zawsze znajdzie do nas drogę. Po raz kolejny autorka udowodniła, że potrafi pisać o emocjach tak, jakby każda strona była wyrwana z prawdziwego życia. „Trzysta kilometrów miłości” to jedna z dojrzalszych pozycji w dorobku Agaty Przybyłek. Autorka z dużą wrażliwością podeszła do tematu związków na odległość i poświęceń, jakich wymaga budowanie wspólnego życia. Z pewnością to obowiązkowa lektura dla każdej osoby, która kiedykolwiek rozważała przeprowadzkę dla partnera. To literackie ostrzeżenie i jednocześnie plaster na rany dla tych, którzy taką drogę już przeszli. To jedna z tych książek, które po przeczytaniu odkłada się na półkę w milczeniu, długo analizując decyzje bohaterów. Serdecznie polecam!
literacka_przystan - awatar literacka_przystan
ocenił na 8 20 dni temu
Ocalona Sylwia Winnik
Ocalona
Sylwia Winnik
"Dopiero dziś znów zrozumiała, że jeśli człowiek nie odetnie się od tego, co było i na co nie ma wpływu, nie może pójść dalej." „Ocalona” to kolejna niezwykła podróż literacka, którą zaserwowała nam Sylwia Winnik, a ja nie mogłam przejść obok tej pozycji obojętnie. Moja przygoda z twórczością tej autorki rozpoczęła się od głośnej publikacji „Dziewczęta z Auschwitz” i muszę przyznać, że była to jedna z pierwszych powieści, jakie w ogóle przyszło mi recenzować w mojej wieloletniej przygodzie z książkami. Od tamtego momentu każdą kolejną premierę spod pióra pani Sylwii darzę niezwykłym, głębokim sentymentem, mimo że poruszają one z reguły tematykę niezwykle trudną, bolesną i wymagającą od czytelnika ogromnego ładunku emocjonalnego. W przypadku najnowszej powieści nie było inaczej, choć autorka zdecydowała się tutaj na nieco inną konstrukcję, prowadząc opowieść dwutorowo. Z jednej strony towarzyszymy małej Letycji, którą poznajemy jeszcze w beztroskich czasach przedwojennych, siedzącą z ojcem w legendarnej pijalni czekolady Wedla, by za chwilę wraz z nią przejść przez piekło obozu zagłady. Z drugiej strony poznajemy Gretę, współczesną młodą kobietę, która zmaga się z własnymi demonami, żałobą po matce i skomplikowaną relacją z ojcem, a której losy w niesamowity sposób splatają się z historią Letycji właśnie za sprawą tego samego, magicznego miejsca w Warszawie. To właśnie ten przypadkowy splot okoliczności sprawia, że między dwiema kobietami z różnych pokoleń rodzi się więź tak silna, że pozwala starszej bohaterce po raz pierwszy wyjawić prawdę o swoim życiu. Letycja otwiera przed Gretą, a tym samym przed nami, szuflady pełne bolesnych wspomnień z Auschwitz, ale też z okresu powojennej odbudowy stolicy, która podnosiła się z gruzów niczym feniks z popiołów. W tych opowieściach najmocniej wybrzmiewa jednak wątek miłości – uczucia, które narodziło się w miejscu, gdzie śmierć była codziennością, i które przez całe dekady pozostawało jedynie niemożliwym do spełnienia marzeniem ukrytym głęboko w sercu. Czytając tę książkę, nieustannie miałam wrażenie, że każda strona przesiąknięta jest mądrością i niezwykłą wrażliwością, co zmusiło mnie do robienia licznych notatek i zapisywania masy sentencji, które zostaną ze mną na bardzo długo. Sylwia Winnik ma niezwykły dar dobierania słów w taki sposób, że trafiają one prosto w najczulsze struny ludzkiej duszy, budząc empatię i zrozumienie dla losów bohaterek. Muszę szczerze wyznać, że podczas lektury wylałam masę łez, bo nie sposób pozostać obojętnym na tak sugestywne opisy tęsknoty, nadziei i czekania, które wydawało się nie mieć końca. Powieść ta jest przede wszystkim poruszającym świadectwem kobiecej siły, która potrafi odmienić życie nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. Autorka w mistrzowski sposób ukazała dynamikę relacji między Gretą a Letycją, pokazując, jak wzajemne wsparcie i rodząca się przyjaźń mogą stać się lekiem na traumy z przeszłości i współczesne zagubienie. To historia o ludzkich słabościach, ale i o niesamowitym hartu ducha, który pozwala przetrwać najciemniejsze noce w oczekiwaniu na świt, który w końcu musi nadejść. Wątek powojennej Warszawy został nakreślony z ogromną dbałością o szczegóły, co dla mnie, jako czytelnika ceniącego rzetelność historyczną, było dodatkowym atutem tej lektury. Obrazy miasta, które mimo ran próbuje wrócić do życia, stanowią idealne tło dla wewnętrznej przemiany bohaterek, które również muszą zbudować swój świat na nowo, wyciągając wnioski z tego, co bezpowrotnie utracone. To przypomnienie, że to, o czym warto pamiętać, to nie tylko ból, ale przede wszystkim chwile bliskości i drobne gesty, które nadają sens naszemu istnieniu. Refleksja nad losem Letycji każe nam się zastanowić nad tym, jak wiele historii drzemie w napotkanych przez nas ludziach i jak rzadko mamy odwagę lub czas, by ich wysłuchać. Greta staje się w tej opowieści naszym głosem – głosem pokolenia, które potrzebuje korzeni i prawdy, by móc ruszyć dalej ze swoim życiem. Dzięki ich spotkaniu dostajemy lekcję o tym, że czasami jeden stolik w kawiarni i filiżanka czekolady mogą stać się początkiem uzdrowienia duszy i pogodzenia się z nieuchronnym przemijaniem. Z całego serca polecam tę lekturę każdemu, kto szuka w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki, kto nie boi się trudnych pytań i głębokich wzruszeń. Choć tematyka jest ciężka, to jednak nadzieja, która przebija przez karty książki, sprawia, że po jej zakończeniu czujemy pewnego rodzaju ukojenie. Sylwia Winnik po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać o sprawach ostatecznych z ogromną klasą i szacunkiem do swoich bohaterów, tworząc dzieło, które na długo zapada w pamięć i serce.
ksiazkowyzaulek - awatar ksiazkowyzaulek
ocenił na 9 2 miesiące temu
Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam Anna H. Niemczynow
Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam
Anna H. Niemczynow
Z pewnością wiele osób ma takich autorów, których twórczość bardzo ich ciekawi, jednak nie po drodze im z ich książkami. W moim przypadku było tak z twórczością Anny H. Niemczynow, której książki wydawały mi się bardzo interesujące, ale jakoś nie udawało mi się ich przeczytać, aż w końcu, zażyczyłam sobie na imieniny książkę tej autorki o bardzo ciekawym tytule: „Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam”. Sporo czasu minęło, zanim znalazłam czas na jej przeczytanie, ale w końcu udało się i dzisiaj już mogę Was zaprosić na jej recenzję. Natalia jest znudzoną codziennością mężatką. Nagle otrzymuje zaproszenie na zjazd absolwentów „Matura 2000”. Po tym spotkaniu wpada na bardzo odważny pomysł. Postanawia odnaleźć wszystkich mężczyzn, z którymi coś ją kiedyś łączyło, po to, aby sprawdzić, jak potoczyło się ich życie. Ciekawi ją to, czy ci mężczyźni są szczęśliwi i czy ona odnalazłaby szczęście u ich boku, gdyby ich życie potoczyło się inaczej. Czego Natalia dowie się podczas tych spotkań? Jak te wspomnienia wpłyną na jej teraźniejszość? W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, narratorem jest Natalia, która w bardzo ciekawy sposób opowiada o swoim spokojnym nudnym życiu. Styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu, bo szybko przeczytałam tę książkę i czasami nawet potrafiła mnie ona rozśmieszyć. Bohaterowie tej powieści byli barwni i wyraziści, autorka w ciekawy sposób opisała relacje damsko-męskie na wszystkich etapach życia. Najbardziej spodobało mi się w tej książce to, że mimo zabawnego i lekkiego stylu pisania, książka ta skłania również do refleksji. Zawiera ona dużo życiowych mądrości, a na końcu każdego rozdziału został zawarty Sekretnik, który był tak jakby domknięciem i podsumowaniem lekcji, jakie główna bohaterka wyniosła podczas całej historii opisanej w danym rozdziale. Sekretnik ten pełen był dobrych rad, mądrości życiowych, czasami zawierał afirmacje, a czasami opowieści dające do myślenia. Najbardziej zapadła mi w pamięć historia o dwóch kobietach, których mężowie stracili pracę. Te dwie opowieści świetnie wyjaśniają to, jak nastawienie do całej sytuacji i sposób myślenia wpływają na nasze życie. Jednak nie o tych kobietach jest ta książka, ale o Natalii, która postanowiła odszukać swoich byłych partnerów po to, żeby lepiej poznać siebie i zrozumieć to, czego chce w życiu. Po przeczytaniu tej historii uważam, że jest to bardzo oryginalny i skuteczny sposób na to, aby lepiej zrozumieć siebie i z czystej ciekawości sama spotkałbym się ze wszystkimi mężczyznami, których nie poślubiłam, ale niestety nie jestem tak odważna jak Natalia i wiadomo, że do tego nigdy nie dojdzie. Być może te spotkania zmieniłyby moje podejście do niektórych spraw. Tak więc, po przeczytaniu tej książki nasuwają się przeróżne myśli. Innym przykładem, który świadczy o tym, że ta historia daje do myślenia, jest wątek znudzonego życia Natalii. Uświadamia on, że większość ludzi pragnie innego życia niż to, które ma, takiego, które u innych wygląda idealnie. Z kolei to idealne życie może stać się dla kogoś monotonne i nudne. Dlatego wolimy skupiać się na tym, czego nam brakuje i ogólnie na nieszczęściach, zamiast być wdzięcznym i doceniać to, co mamy. Nie warto również porównywać się z innymi, tylko skupić się na tym, co się ma, bo tak naprawdę nie wiemy, przez co przechodzi osoba, z którą się porównujemy. O myślach, które nasuwają się po przeczytaniu tej książki, można by pisać i pisać, ale jedną z najważniejszych poruszanych tematów tej książki była również miłość, która może przybierać różne oblicza i ważne jest to, żeby ją rozpoznać wśród tylu relacji, które często prowadzą donikąd. „Gdzie ci mężczyźni, których nie polubiłam” jest lekką, pełną humoru książką, która składa do refleksji. Myślę, że więcej jest w niej cennych rad dotyczących relacji damsko-męskich i ogólnie szczęśliwego życia niż w niejednym poradniku o tym. Dlatego jeśli lubicie książki z ciekawą fabułą, które potrafią wciągnąć i zmienić sposób myślenia na lepszy, to jestem pewna, że ta książka będzie dla Was w sam raz.
Martyna G - awatar Martyna G
ocenił na 10 4 dni temu

Cytaty z książki Kobiety z wiatru

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kobiety z wiatru