rozwiń zwiń

Julia Roberts Na własnych zasadach

Okładka książki Julia Roberts Na własnych zasadach
Magda Patryas Wydawnictwo: Axis Mundi biografia, autobiografia, pamiętnik
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2021-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-01
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366451186
Średnia ocen

                5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Julia Roberts Na własnych zasadach w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Julia Roberts Na własnych zasadach



książek na półce przeczytane 2966 napisanych opinii 2085

Oceny książki Julia Roberts Na własnych zasadach

Średnia ocen
5,5 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1310
1262

Na półkach: , ,

Choć Julia Robert nie jest moją ulubioną aktorką, to na pewno jest to osoba, wobec której nie umiem przejść obojętnie. Sięgnęłam po jej biografię, który wyszła spod pióra pani Magdy z ciekawości. Niestety moja ciekawość nie została zaspokojona. Każda ze wspominanych ról Julia była podbijana jej romansem. A jak romansu nie było, to autorka nie omieszkała wspomnieć, że takowy mógł wystąpić, bo Julia bardzo chciała, ale Richard Gere nie był nią zainteresowany. Kurde blaszka – naprawdę kobieta kobiecie wystawia taką ,,laurkę’’? Były w tej biografii fragmenty łaskawe dla Julii, które opisywały ją jako zdolną aktorkę, rodzinną osobę, kochającą żonę i matkę. Jednak w obliczu tych pudelkowych plotek, nieprzyjemny niesmak pozostaje. Nie na taką biografię liczyłam. Ode mnie 5/10 – ocenę podniosłam ze względu na fajne zdjęcia.

Choć Julia Robert nie jest moją ulubioną aktorką, to na pewno jest to osoba, wobec której nie umiem przejść obojętnie. Sięgnęłam po jej biografię, który wyszła spod pióra pani Magdy z ciekawości. Niestety moja ciekawość nie została zaspokojona. Każda ze wspominanych ról Julia była podbijana jej romansem. A jak romansu nie było, to autorka nie omieszkała wspomnieć, że takowy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

47 użytkowników ma tytuł Julia Roberts Na własnych zasadach na półkach głównych
  • 38
  • 8
  • 1
11 użytkowników ma tytuł Julia Roberts Na własnych zasadach na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Elżbieta i Filip. Najsłynniejsza królewska para współczesnego świata Iwona Kienzler
Elżbieta i Filip. Najsłynniejsza królewska para współczesnego świata
Iwona Kienzler
Kiedyś czytałam książkę o Dianie, a następnie o wszystkich członkach rodziny królewskiej. Teraz sięgnęłam po tę książkę, aby dowiedzieć się jeszcze więcej. Książka opisuje życie Elżbiety od dzieciństwa aż do pogrzebu jej męża. Wiadomo, że aktualnie królowa nie żyje i trochę późno sięgam po tę pozycję. Dzieciństwo Elżbiety było bardzo szczęśliwe, bo jej rodzice poświęcali jej dużo uwagi, a ponadto żyli z dala od blasku fleszy. Jednak to się zmieniło kiedy jej ojciec został królem. Dowiadujemy się też o miłości Filipa i Elżbiety i o tym jak Elżbieta musiała poradzić sobie z kryzysami, które zdarzyły się za jej panowania. O tym jak jej małżonek dusił się w roli księcia, ale jednocześnie był wsparciem dla swojej żony. Dziwi mnie dlaczego Elżbieta była chłodna wobec swoich dzieci. Rozumiem, że była monarchinią i miała swoje obowiązki, na pewno starała się jak mogła, ale jej syn ma o to żal i napisał o tym książkę! A przecież dzieci zasługują na uwagę, szczególnie wrażliwe i uczuciowe a takim bez wątpienia był Karol. Poruszany zostaje temat Harry'ego i Meaghan. Meaghan nie umiała dostosować się do życia w rodzinie królewskiej i widząc to, Harry postanowił opuścić rodzinę królewską. Rozumiem, że chcieli być z dala od fleszy jednak ich zachowanie świadczyło o czymś innym. Najgorsze było publiczne pranie brudów i skłócenie się z rodziną. Mowa jest też o Karolu i Camilii. Nie mogę zrozumieć jak rozwodnik mógł zostać królem i nie uszanować woli matki, która chciała aby Camilla została królową małżonką. I szkoda mi Diany, bo była nieszczęśliwa w małżeństwie z Karolem. Jeśli lubicie książki o rodzinie królewskiej polecam przeczytać.
Klaudia Sowa - awatar Klaudia Sowa
oceniła na 6 10 miesięcy temu
Magda. Autobiografia Magdy Gessler Magda Gessler
Magda. Autobiografia Magdy Gessler
Magda Gessler Dominik Linowski
Bardzo ciekawa, barwna autobiografia. Bardzo lubię ten gatunek książek, i ta pozycja mnie nie zawiodła. Dużo historii Pani Magdy, sięgnięcie do korzeni, opisy życia jej najbliższych. Pokazane etapy jakie Pani Magda w życiu przechodziła i jak się jej osobowość przez to kształtowała. Dużo też gorzkiej prawdy. Burzliwe, wesołe przygody przeplatane też smutnymi chwilami czy wydarzeniami. Mam wrażenie że do czasu śmierci pierwszej córeczki i męża, pani Magda żyła bsrdziej w zgodzie ze sobą i w takiej harmonii równowadze. Lepiej dało się jej łączyć pasje, swoje potrzeby, życie rodzinne z własnym rozwojem, życiem zawodowym. Później małżeństwo z jednym z braci Gesslerow bardziej było wypadkową kalkulacji, powrotu do kraju, szansy na biznes. I tak było, mimo powiększenia rodziny to ta walka o biznesy, utrzymaniu tego i osiągnięciu nawet czegoś więcej nie dało się pogodzić z życiem matki i żony. Nie było mowy nawet o sobie i odpoczynku. Nie raz się zastanawiałam czy nie wolałabym zostać na miejscu Pani Magdy w Madrycie z willa basenem i czekać co przyniesie jej los w tamtym kraju. Albo zaplanować powrót na spokojnie. Czasem miałam mieszane uczucia z tym jak Pani Magda traktowała facetow. Z reguły podziwiam za fajne podejście, otwartość, dobre rady wynikające z dużego bagażu doświadczeń ale były momenty że jak każdy człowiek i nawet Ci najlepsi (też Pani Magda) popełniają błędy i głupie decyzje. Książka godna polecenia. Bardzo dobrze się ją czyta.
krawiec93 - awatar krawiec93
ocenił na 8 2 miesiące temu
Pędzę jak dziki tapir. Bartoszewski w 123 odsłonach Marek Zając
Pędzę jak dziki tapir. Bartoszewski w 123 odsłonach
Marek Zając
Osoba Pana Władysława Bartoszewskiego bardzo mnie zainspirowała. Jego postawa i zaangażowanie było legendarne, a anegdoty z nim związane bardzo ciekawie ukazują jego życie. W 8. rocznicę jego śmierci postanowiłem napisać o nim wiersz i wstawiłem go na YT https://youtu.be/7n8xY_xri5E PRZESŁANIE DLA MŁODYCH Cześć chłopaku i dziewczyno! Do Was moje słowa płyną. Będzie szybko, choć treściwie O tym, co w życiu właściwe. Jak się głównym nurtom nie dać; Trudne czasy w lepsze zmieniać. Najpierw swoją dumę ukryj. Wiem, że lubisz iść na skróty, Lecz wygoda lubi przysnąć. Tu chodzi o Waszą przyszłość! Każdy człowiek chce “coś” znaczyć. O to "coś" warto powalczyć. Co szeleści w tej kopercie? Niszczysz zdrową konkurencję? Hajs i sława bez wysiłku? Ile wstrzykniesz dla wyników? Swe nazwisko w kiblu spuszczasz, Ale życia nie oszukasz… Ludzie mówią: "Jak Pan może?! Jak żyć Panie profesorze?! Inni kradną jeszcze więcej…" Właśnie tak się wpędza w nędzę. Sam porównaj: klucz i wytrych: Wciąż warto być przyzwoitym, Choć nie zawsze się opłaca. Dobro, mimo przeszkód, wraca. Gdyby spojrzeć drugiej strony, Tak jak świat jest wywrócony, To opłaca się być zbirem, Ale tylko krótką chwilę. Choćbyś wszystkich okłamywał, Prawda na wierzch wciąż wypływa. Mocne słowa? Mają boleć. Chcę podkreślić siłę pojęć. Czym jest wolność, sam poznałem, Gdy w obozie pracowałem. Wysłuchałem rady w piekle: "Tylko nie przejdź obojętnie, Kiedy nagle wszystko stracisz. Ważne jest, jak na to patrzysz. Będą chwile na zwątpienia. Znajdź powody, by doceniać. Każdy okruch syci w głodzie… Z tym podejściem wytrwać możesz. Będą chcieli Cię przekupić, Żebyś głos sumienia zdusił. Za cukierka i nadzieję Pójdziesz pierwszy na stracenie. I w ten sposób jak pionkami Rozgrywają Cię tyrani. Zrobią ile im pozwolisz, Chyba, że się już nie boisz…" Kiedyś broniłem Warszawy Dla naprawdę ważnej sprawy. Dzisiaj znowu głos zabieram. Nie dam orła sponiewierać. Powiem Tobie jak do wnuka: "Zrozum i innych pouczaj. Chcę, byś miał się o co oprzeć. To, nad czym się skupiasz, rośnie. Doceń wolność, działaj mądrze, Żebyś umiał w lustro spojrzeć. I nie ważne, skąd pochodzisz, Ani to, czym się ozdobisz. Daj świadectwo, że potrafisz." Podpisano: Dziki Tapir W 8 rocznicę śmierci, ku pamięci polskiego patrioty z wieloma honorowymi odznaczeniami. Władysław Bartoszewski przyjął na siebie ciężar nienawiści, a potem lekkim piórem pisał o przebaczeniu, tolerancji i historii bez cenzury. Zacytuję teraz jego pamiętne życzenia, które miał zwyczaj składać swoim młodym rozmówcom: "Życzę burzliwego rozwoju". Ten wiersz to fragment całości. Kiedyś będzie w formie książki. Paweł Sawicki 24.04.2023
Paweł S - awatar Paweł S
ocenił na 10 2 lata temu
Jak mieć w życiu frajdę. Rozmowy Kasi Stoparczyk Katarzyna Stoparczyk
Jak mieć w życiu frajdę. Rozmowy Kasi Stoparczyk
Katarzyna Stoparczyk
Przyznam się, że dawno nie byłam tak mocno poruszona lekturą książki, której treść wydawać by się mogło, jest lekka i przyjemna. „Jak mieć w życiu frajdę. Rozmowy Kasi Stoparczyk” to zbiór rozmów ze znanymi osobami, które są literackim odpowiednikiem trójkowej audycji z cyklu Myślidziecka 3/5/7. Publikacja ta wydana była po raz pierwszy w 2021 roku, czyli wydawać by się mogło całkiem niedawno, to jednak między pierwszym i drugim (tegorocznym) jej wydaniem tak wiele się zmieniło... Nie ma już wśród nas autorki książki – Katarzyny Stoparczyk, jak również kilkorga z gości, z którymi rozmawiała, i których wzruszajcie, ale i pełne humoru wypowiedzi możemy znaleźć w jej książce. Pani Kasia dołączyła we wrześniu ubiegłego roku do Franciszka Pieczki, Tomasza Stańko, Jerzego Plicha. Kilkanaście dni temu spotkała się z tym zacnym gronem także Magda Umer. Może tam, gdzieś w lepszym świecie, kontynuują, rozpoczęte, tu na ziemi, rozmowy... Książka „Jak mieć w życiu frajdę. Rozmowy Kasi Stoparczyk” przedstawia dziewięć pierwszych rozmów z całego cyklu. Autorka, po czasie, przelała słowa z eteru na papier, dbając o zachowanie atmosfery spotkań, które odbywały się w studyjnych warunkach. Ze Wstępu dowiadujemy się, że rozmowom towarzyszyło przygaszone światło i kubki z parującą, gorącą herbatą. Zapewne, stworzony przez Panią Katarzynę klimat, zachęcał rozmówców do uchylenia drzwi do swojego osobistego świata - tego teraźniejszego, jak również tego z okresu dzieciństwa. W tle rozmów wybrzmiewała wybrana przez gości muzyka, ważna dla nich na jakimś etapie ich życia. Przywoływała ona to co minęło, jak również sprawiała, że na ustach zaproszonych osób pojawiał się uśmiech. Katarzyna Stoparczyk, w każdym z wywiadów swoimi pytaniami zachęcała rozmówców do podzielenia się wspomnieniami z okresu dzieciństwa – a te były barwne, niekiedy zabawne, często sentymentalne. Zapewne, dzięki osobie dziennikarki, jak również jej umiejętności stworzenia przyjaznej atmosfery spotkań, znane nam osobowości ukazały się najpierw radiosłuchaczom, a później czytelnikom, z całkiem innej, nieznanej strony. Spotkania z nimi były bardzo ciepłe, nostalgiczne, a same rozmowy toczyły się „na luzie”. Wyczuwało się, ze pogaduchy w radiowym studio, obu stronom, zarówno Katarzynie Stoparczyk, jak i jej gościom, sprawiały autentyczną, tytułową frajdę. Mimo, że sama forma przeprowadzanych rozmów jest niezwykle radosna i przyjemna w odbiorze, to przyznam się, że z powodu braku wśród nas Pani Katarzyny, jak również niektórych jej gości, czytało mi się ją, może nie trudno, ale na pewno ze smutkiem w sercu, świadomością kruchości życia i niepewności kolejnego dnia. Każde nagranie upamiętnione zostało zdjęciem Pani Kasi i jej gościa, a ich uśmiechy utrwalone na fotografiach, tylko potwierdzają wyjątkową atmosferę studyjnych pogaduszek. Gośćmi dziennikarki byli: Franciszek Pieczka, Tomasz Stańko, Magda Umer, Lech Janerka, Józef Hen, Jerzy Plich, Krzysztof Hołowczyc, Martyna Wojciechowska, Kamil Stoch. Katarzyna Stoparczyk – dziennikarka, autorka książek, reżyserka spektakli teatralnych. Stworzyła kultową radiową audycję Dzieci wiedzą lepiej, współtworzyła także format telewizyjny Duże Dzieci. Uhonorowana Nagrodą Safony za odwagę pomagania dzieciom i propagowania mądrości dzieci, Odznaką Honorową Rzecznika Praw Dziecka za Zasługi dla Ochrony Praw Dziecka oraz tytułem Mistrz Mowy Polskiej Vox Populi. Zginęła w wypadku samochodowym 5 września 2025.
jousna - awatar jousna
oceniła na 8 3 miesiące temu
Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo Małgorzata Walewska
Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo
Małgorzata Walewska Agata Ubysz
„Scena nie wybacza kłamstwa, a życie za kulisami wymaga jeszcze większej autentyczności niż najtrudniejsza partia operowa”. Fabuła tej autobiograficznej opowieści, spisanej w formie rzeki przez Agatę Ubysz, to fascynująca podróż przez życie jednej z najwybitniejszych polskich śpiewaczek operowych. „Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo” nie jest jednak sztywnym katalogiem sukcesów i owacji na stojąco w Metropolitan Opera czy Covent Garden. To przede wszystkim dynamiczna historia o determinacji, wielkiej pasji i ogromnej cenie, jaką płaci się za wejście na szczyt światowej wokalistyki. Autorka prowadzi nas od momentu narodzin miłości do muzyki, przez mordercze lata edukacji i pierwsze kroki na międzynarodowych scenach, aż po moment, w którym stała się ikoną popkultury jako jurorka w popularnym programie telewizyjnym. To relacja z życia w wiecznej podróży, między garderobą a hotelem, gdzie blask jupiterów często musi zrównoważyć samotność i fizyczne wycieńczenie. Bohaterką centralną jest oczywiście sama Małgorzata Walewska – postać o niezwykłej charyzmie, obdarzona nie tylko potężnym mezzosopranem, ale i ciętym dowcipem oraz rzadko spotykanym dystansem do samej siebie. Walewska w tej książce nie kreuje się na posągową diwę. Wręcz przeciwnie, z rozbrajającą szczerością opowiada o swoich lękach, wpadkach scenicznych, problemach zdrowotnych i trudnych wyborach osobistych. Obok niej pojawia się cała plejada barwnych postaci ze świata kultury: od wielkich dyrygentów i partnerów scenicznych, takich jak Luciano Pavarotti czy Placido Domingo, po bliskich, którzy musieli dzielić ją z jej wielką kochanką – muzyką. To portret kobiety silnej, a jednocześnie wrażliwej, która potrafi przyznać się do słabości, co czyni ją niezwykle bliską czytelnikowi. Moja ocena tej pozycji to solidne 7,5/10. Największą zaletą tekstu jest jego niesamowita energia i autentyczność. Książka tętni życiem, a głos Walewskiej brzmi w niej niezwykle wyraźnie – jest to narracja pełna anegdot, które bawią do łez, ale i momentów głębokiej refleksji nad istotą sztuki. Współpraca z Agatą Ubysz zaowocowała tekstem bardzo płynnym, w którym udało się zachować specyficzny rytm wypowiedzi artystki. Kolejnym atutem jest bogaty materiał ilustracyjny i staranne wydanie, które sprawia, że obcowanie z tą historią jest przyjemnością również estetyczną. Autorzy świetnie balansują między sferą zawodową a prywatną, nie wchodząc przy tym w niepotrzebny wuejeryzm, ale zachowując wystarczający stopień intymności, by czytelnik poczuł się zaproszony do świata diwy. Mimo wielu zalet, przyznając ocenę 7,5/10, muszę wskazać na pewien chaos chronologiczny, który momentami wkrada się w opowieść. Formuła wywiadu-rzeki sprawia, że narracja czasem przeskakuje między dekadami w sposób dość gwałtowny, co może dezorientować czytelnika nieznającego dokładnie biografii artystki. Niektóre wątki dotyczące techniki wokalnej czy specyfiki pracy w konkretnych teatrach operowych są potraktowane dość pobieżnie, pozostawiając lekki niedosyt u melomanów szukających bardziej technicznej wiedzy o warsztacie śpiewaka. Niemniej jednak, dla szerokiego grona odbiorców, te dygresje mogą okazać się zbędne w obliczu tak barwnej opowieści życiowej. Myśl przewodnia tej książki mogłaby brzmieć: Głos jest tylko narzędziem, ale to osobowość sprawia, że muzyka staje się nieśmiertelna, a prawdziwa diwa to nie ta, która nigdy nie upada, lecz ta, która potrafi z uśmiechem wstać po każdej życiowej arii. Podsumowując, „Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo” to lektura obowiązkowa nie tylko dla fanów opery, ale dla każdego, kto ceni inspirujące historie o silnych kobietach. To książka, która uczy, że sukces to nie tylko talent, ale przede wszystkim ciężka praca i odwaga, by pozostać sobą w świecie, który nieustannie narzuca nam maski. Walewska udowadnia, że można podbić świat i nie stracić przy tym poczucia humoru ani ludzkiej twarzy.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 2 miesiące temu
Czekając na człowieka Agnieszka Osiecka
Czekając na człowieka
Agnieszka Osiecka
„… Jeżeli z tą miłością nie jest AŻ TAK, to to jest w ogóle funta kłaków nie warte. Trzeba iść do barku i czekać na przygodę. Albo po prostu – zmienić dom Tristana w taką sobie „spółdzielnię do życia” (brr)…” Sobota jest takim dniem, kiedy w pierwszej kolejności wykonuje się obowiązki. Sprawnie, według planu i konkretnie, a później jest czas na odrobinę przyjemności.😉 Dla mnie to kolejna książka, o której pragnę opowiedzieć Wam kilka słów. Kobieta odczuwa miłość, nadzieję, strach i czuje gonitwę myśli jeśli chodzi o poród. Publikacja „Czekając na człowieka” przybliża Nam sylwetkę Agnieszki Osieckiej. Mistrzyni słowa, uparty charakter i na swój sposób wolnego człowieka. To niepublikowane zapiski, listy, wywiady i zdjęcia Agnieszki Osieckiej z czasu ciąży i porodu. Swoista walka o równouprawnienie artystki, matki i przede wszystkim kobiety. Wstęp napisała Manuela Gretkowska. Przyznam się szczerze i bez bicia, że książkę dobrze i szybko się czyta. Zdjęcia oddają klimat, a niektóre wypowiedzi są bardzo życiowe. Nie brak w nich konkretów, ale i kąśliwości, lekkiego humoru. Później Osiecka zostaje nazwana „mistrzynią żonglerki tekstu”. Osiecka nie lubiła zmywać naczyń, nie ukrywała, że lubi alkohol, była kochliwa. Czy piła by się znieczulić, a może zapomnieć? Ciąża była realna i wymagała trzeźwości. To nowe życie, za które kobieta, jako matka ma stać się odpowiedzialna. U Osieckiej nie ma entuzjazmu. Każda młoda matka odczuwa strach, o to czy dziecko będzie np. zdrowe. Dom, mąż, garnki – czy tym jest życie? Świat mężczyzn różni się od świata kobiet. Właściwie była przygotowana, miała w małej torebce skierowanie, analizę WR, szczotkę, krzyżyk, a w dużej - piżamę, tranzystor i zieloną książkę. Miała po uszy ciążowej sukienki. Nie chciała udawać „błogosławionej”. Wciąż ta sama przyprawiała o złość i ciągłą irytację. Czuła jednocześnie i wielką pospolitość swojego losu, i takie coś, jakby cała przyroda i Pan Bóg nią jedną się zajmowali. Przypadek? Żart losu? Czy błogosławieństwo? Lata siedemdziesiąte to też listy z Zakopanego. Duch mistrza Wyspiańskiego, ciepły sweter, górale i Dolina Strążyska. Wszystko ma swój klimat. Kiedy kończy się szał wszystko przygasa. To także Falenica, Warszawa i Saska Kępa. Osiecka przyznaje, że Matka Boska też rodziła w złych warunkach, ale dała radę. Kiedy zaś czuła się zazdrosna? Wszak u kobiety także występuje takie uczucie. Mężczyźni o tym zapominają, a kobiety się strasznie nienawidzą. Czy marzeniem życia jest szlafrok i kapcie? Pół żartem, a pół serio - o majtkach można zapomnieć. 😉 W końcu 4 lutego 1973 roku do godziny 13:55, kiedy to w asyście pielęgniarki i salowej urodziła córkę. Trwało to parę minut, ale strasznie się wysiliła i pierwszy chyba raz w życiu nie myślała o sobie. Kiedy zobaczyła córkę cieszyła się wreszcie. Może nareszcie? Daniel Passent zajął się córką. Ma dla niej coś najcenniejszego – czas. Zapiski są intymne i zaskakujące. To np. wspomnienie jazdy autostopem i poznawania nowych ludzi. Nie wiedziała czy dobrze żyje. Te ekscentryczne godziny pracy… Gorąco polecam książkę, którą z całą pewnością powinny przeczytać wszystkie kobiety, by zrozumieć ogromną wartość życia. Katarzyna Żarska http://zarska18.blogspot.com/ Wydawnictwo: Prószyński Media sp. z o.o. Premiera: 22.03.2022 r. Projekt okładki: Maria Bożycka Oprawa: twarda Liczba stron: 168 (nowość wydawnicza) w mojej biblioteczce
Katarzyna Żarska - awatar Katarzyna Żarska
oceniła na 10 2 lata temu
Kultowe teleturnieje Roman Czejarek
Kultowe teleturnieje
Roman Czejarek
Teleturnieje to jedna z nielicznych produkcji telewizyjnych, które oglądam z prawdziwą przyjemnością. Właściwie to już w dzieciństwie z zapałem oglądałam słynną wówczas "Ciuchcię" z prostymi zagadkami dla dzieci oraz przeznaczoną dla ciut starszej młodzieży, czyli "Krzyżówka trzynastolatków". Podobno lubiłam też "Piramidę" i "Kalambury", ale nie zapisała się one w mojej pamięci w jakiś znaczący sposób. Z czasem wachlarz oglądanych przeze mnie teleturniejów stawał się coraz większy, ale też powstawało coraz więcej produkcji. Dziś w dalszym ciągu, jeżeli tylko znajdę chwilę, dużo bardziej jest prawdopodobne, że włączę w telewizji jakiś quiz wiedzowy niż telenowelę. Być może dlatego z taką radością czytało mi się książkę autorstwa Romana Czerajaka - "Kultowe teleturnieje". On sam przez pewien czas prowadził jeden z nich zatytułowany "Gilotyna". Nie mogło zabraknąć o nim rozdziału w tej książce. Oprócz tego można się dowiedzieć wielu ciekawostek chociażby na temat "Koła fortuny", "Idź na całość", "Jednego z dziesięciu", "Wielkiej gry", "Familiady", "Jakiej to melodii", wspomnianej "Gilotyny" oraz "Milionerom". Osobny rozdział stanowi opisanie postaci Krzysztofa Ibisza, z którą związany jest niejeden teleturniej (chociażby "Czar par", "Życiowa szansa", "Awantura o kasę", czy "Gra w ciemno"). W każdym z rozdziałów autor sięga do historii danego teleturnieju, opowiada o jego zagranicznym pierwowzorze, o ile był, o jego początkach, prowadzących, ciekawych anegdotach i zaskakujących sytuacjach, jakie miały miejsce na planie. W rozdziale poświęconym "Familiadzie" wiele miejsca poświęcono "sucharom" Karola Strasburgera, zaś w opowiadającym o "Jednym z dziesięciu" ciekawym odpowiedziom zawodników i ciętym ripostom Tadeusza Sznuka. W zasadzie każdy z zaprezentowanych teleturniejów w jakimś stopniu znałam, chociaż nie wszystkie oglądałam z taką samą fascynacją. Dla mnie lektura książki była w zasadzie konfrontacją moich wyobrażeń na temat tego, co się dzieje poza zasięgiem wzroku telewidza. Bo bardzo często bywa ono zgoła inne od faktycznego stanu rzeczy.
Lolek90 - awatar Lolek90
ocenił na 6 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Julia Roberts Na własnych zasadach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Julia Roberts Na własnych zasadach