Jak uszczypnie będzie znak

Okładka książki Jak uszczypnie będzie znak
Anna Mazurkiewicz Wydawnictwo: Wydawnictwo Autorskie biografia, autobiografia, pamiętnik
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-09-09
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788392467724
Średnia ocen

                6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jak uszczypnie będzie znak w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jak uszczypnie będzie znak

Średnia ocen
6,1 / 10
46 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1212
967

Na półkach:

Pewnego dnia Maryna, główna bohaterka i narratorka książki, znajduje w swojej piersi guzek. Diagnostyka wykazuje, że jest to rak. Rozpoczyna się walka z chorobą i rehabilitacja. Maryna boi się śmierci, ogląda zdjęcia rodzinne, szczególnie lubi zdjęcie swojej prababki z młodości. Okazuje się jednak, że rak to nie jedno nieszczęście jakie ją spotyka. Podczas przebywania na zwolnieniu lekarskim dowiaduje się, że jej szef robi przekręty finansowe w firmie w której pracują i w której ona jest współudziałowcem. Mąż, który jest "psychologiem od umierania", nie wspiera jej w chorobie. Nie towarzyszy jej podczas diagnostyki i leczenia w placówkach medycznych, zamyka się w pokoju, rozmawia przez telefon, wyjeżdża w podróże zagraniczne do Boliwii i Malezji, w końcu robi jej awantury, że nadużywa telefonu i zarzuca jej egoizm, gdyż nie myśli o nim, tylko o swojej chorobie....
Bardzo dobra książka o radzeniu sobie z przeciwnościami losu. Autorka łączy w książce smutne wydarzenia, swoje refleksje a przede wszystkim humor i pozytywne nastawienie. Jest napisana w sposób dziarski, z werwą i humorem. Jest bardzo wciągająca, czyta się ją szybko choć nie zawsze przyjemnie. Na pewno będzie dobrą lekturą dla kobiet walczących z rakiem piersi, dla rodzin tych kobiet, jak również, uważam, może być przydatna dla lekarzy zajmującymi się chorymi na nowotwory. Autorka przedstawia tu bowiem myśli i uczucia osoby chorej, a to może pomóc w ich rozumieniu. Czyni też słuszne uwagi na temat życia. Rozdziały książki są poprzeplatane życiorysami bardziej lub mniej znanych kobiet, bez zdradzania o kim mowa - można sprawdzić swoją wiedzę i próbować zgadnąć o kogo chodzi, lista rozwiązań jest na końcu książki. Książka świetna, poruszająca i pobudzająca do refleksji.

Pewnego dnia Maryna, główna bohaterka i narratorka książki, znajduje w swojej piersi guzek. Diagnostyka wykazuje, że jest to rak. Rozpoczyna się walka z chorobą i rehabilitacja. Maryna boi się śmierci, ogląda zdjęcia rodzinne, szczególnie lubi zdjęcie swojej prababki z młodości. Okazuje się jednak, że rak to nie jedno nieszczęście jakie ją spotyka. Podczas przebywania na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

86 użytkowników ma tytuł Jak uszczypnie będzie znak na półkach głównych
  • 59
  • 27
16 użytkowników ma tytuł Jak uszczypnie będzie znak na półkach dodatkowych
  • 9
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Jak uszczypnie będzie znak

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Siostrzane uczucia Małgorzata Domagalik
Siostrzane uczucia
Małgorzata Domagalik
Mądre książki pochodzą od mądrych pisarzy. Jaka powinna być Kobieta XXI w. ? Skrajna feministka czy potulna „żona przy mężu” :-) A może jakiś złoty środek? Czy feminizm nie jest zbytnio zniekształcony i wynaturzony w swojej stereotypowej opinii. Czy kobiety które pragną zarabiać tyle ile mężczyźni aby godnie przeżyć i mieć zapewnioną godną (nie głodową) emeryturę, nie musieć odrabiać nadgodzin i pracować dwa razy ciężej aby zauważono ich wartość i nie łamano ich praw to skrajne feministki? Stereotypy, schematy, prawidła i to co wypada.... Od dziecka uczone aby być ciche, pokorne i podążać ścieżką oczekiwań innych. Czy to jest droga do szczęścia i spełnienia? A może raczej do samodestrukcji, okaleczania psychiki, wachlarza kompleksów i ukrywania swojej kobiecości czy też wrażliwości. Czy mamy prawo do szczęścia i wyboru? Szukając złotego środka kobieta powinna być po prostu sobą, słuchać swojej duszy i serca. Stawać do wyścigu tylko z same ze sobą. Książka porusza też kwestie kobiecej solidarności której tak mało. W rzeczywistości to mężczyźni częściej wykazują „siostrzane'' uczucia i solidarność względem siebie. Niestety brak szacunku i pogarda jest zauważalna szczególnie u kobiet na wyższych szczeblach kariery, gdzie często dają innym „siostrom” (a czasem i nie tylko siostrom) do zrozumienia, że nie są tak dobre jak one. To zjawisko jest szeroko opisywane i obszernie tłumaczone przez wielu psychologów. W Polsce hejt, brak szacunku, wdzięczności, zawiść, zazdrość i wiele innych mało pozytywnych uczuć to szczególny problem i myślę, że warto mówić głośno o tych sprawach. Szansa dla kobiet to spojrzenie w głąb siebie, odszukanie połączenia ze swoją siłą i mądrością życiową. „Siostrzane uczucia” równa się po prostu empatia. Bo mądra i silna kobieta wspiera a nie zwalcza. Ciekawa książka poruszająca ważny temat. Pani Małgosiu – czekamy na kolejne :-)
Scarlett - awatar Scarlett
ocenił na 9 5 lat temu
Piasek ze szkła Joanna Szczepkowska
Piasek ze szkła
Joanna Szczepkowska
Felietony jedni lubią inni omijają. A ich cały zbiór? To już uczta dla tych pierwszych. Zajęcie tym bardziej miłe, kiedy autorką jest Joanna Szczepkowska. Jej sposób pisania porównałabym do motyli z okładki książki. Lekki, delikatny, wytworny, elegancki, wyważony, a z drugiej strony potrafiący ukąsić jak nagle nadlatująca osa. Ma jednak powody ku temu. Każdy rozdział jest odrębną opowieścią, o ludziach, o nas wszystkich, obserwowanych ukradkiem lub całkiem oficjalnie. Na ulicy, w pociągu, restauracji, sklepie. Zasłyszane rozmowy, podglądane gesty i zachowania. Ta książka jest jak lustro, w którym możemy dostrzec czasem i siebie samych. Osobiści nie miałam okazji zapoznać się z żadnym z tych tekstów, ale czytelnicy "Wysokich Obcasów", pewnie wiele z nich poznali wcześniej. Felietony są różne i jak można się domyślić nie wszystkie jednakowo zaciekawią. Zależy przecież, co kogo interesuje na tym świecie... Jeśli ludzkie zachowania, to z pewnością zaplusuje u was na przykład "Piesek". Puenta i zdanie na zakończenie tego felietonu należy do tak zwanych "powalających" i wywołujących szeroki uśmiech na twarzy; "nie każdy pies jest przyjacielem człowieka". Dlaczego? Nawet nie przyjdzie wam do głowy, ten felieton po prostu trzeba przeczytać. A opowieść o modelce, nazwanej przez autorkę Józią czy rozdział o ustawkach proponowanych przez paparazzich (właściwie to te propozycje padają od zupełnie innych osób) to kwintesencja obrazu świata naszych celebrytów. Ech...śmiać się czy płakać, chwilami trudno się zdecydować. Niemniej wartością dodaną tychże historii jest poznany przeze mnie nowy rodzaj słownej rozrywki/łamigłówki - alfabeton. Przyznaję się, że nie wiedziałam o nim, a wyjątkowo mnie zaciekawił. W ogóle czytając felietony pani Joanny, człowiek aż chce zajrzeć w miejsca, gdzie słowa mają większe znaczenie, gdzie używanie ich, odnajdywanie nowych staje się wyzwaniem i nagrodą samą w sobie. To jak arystokracja wśród słów, tyle, że w tym pozytywnym znaczeniu, klasy, wysokiej jakości, a nie snobizmu czy zblazowania. Co do tematów jeszcze; mamy również i aktualne problemy, związane na przykład ze światem cyfrowym. Rozdział "Dziecko w sieci", zmylić może tytułem, a zdradzę, że dotyczy oszustw, do jakich dochodzi między innymi przez internet. Słuszne uwagi i spostrzeżenia, szkoda, że tak mała szansa jest, by autorzy podobnych posunięć przeczytali felieton... O manipulacji napisała pani Joanna w sposób właściwy dla siebie. Ostro, choć w elegancki sposób. Tutaj jest możliwość, że autorzy kursów, wspomnianych w rozdziale, kiedyś mogliby zajrzeć do tej książeczki. Chociaż ich pewność sukcesu i czas poświęcany na krzewienie swej wiedzy, pewnie im na to nie pozwolą. "Jadłospis" - cudna wprost opowieść o współcześnie proponowanych nam "potrawach życia". Jakże pięknie ujęta i skondensowana w poetyckim menu otaczająca nas rzeczywistość. Pięćdziesiąt felietonów, które dla jednych będą ucztą, a dla innych może restauracją, którą ominą z daleka. O tym, do której grupy należymy i dlaczego komuś może coś nie "przypaść do gustu", pani Joanna napisała w rozdziale "Piasek ze szkła".. Życzę miłej lektury!
Ida - awatar Ida
oceniła na 8 8 lat temu
Białe zeszyty Sonia Raduńska
Białe zeszyty
Sonia Raduńska
To jedna z niewielu książek, do których wróciłam. Nie każdemu przypadnie ona do gustu, bo jest wręcz utkana z emocji - ale mnie bardzo pomogła. Książka ma formę dziennika, zapisków dojrzałej kobiety (z zawodu psychologa). Czytając ją po raz pierwszy skupiłam się głównie na historii dwojga ludzi, ale już wtedy poczułam, że jest tam coś więcej, co kiedyś może mi być potrzebne, i nie myliłam się. W bardzo trudnym momencie mojego życia (nie mającego nic wspólnego z problemami autorki) sięgnęłam po tą lekturę jak po lekarstwo i czytając ją ponownie - powoli i uważnie - skupiłam się wyłącznie na emocjach, sposobie ich przeżywania, postrzeganiu świata, ludzi i siebie. Wiele z tych emocji zrozumiałam, na wiele dałam sobie zgodę, a przede wszystkim czerpałam nadzieję. Dla mnie ogromne znaczenie miało to, że nie jest to żaden "mądry" poradnik psychologiczny, którego lektura przyprawia czytelnika co najwyżej o frustrację, to głęboka analiza stanu psychicznego autorki, od euforii po tzw. "czarną dziurę" oraz próba zmierzenia się z tym. Dotarło do mnie, że w chwilach rozpaczy nie wolno wypierać emocji, choćby nie wiem jak były trudne do przeżycia, należy dać im przez siebie przepłynąć, mimo tego, że sieją zniszczenie jak tsunami, trzeba tego doświadczyć. To nas oczyszcza, porządkuje, przywraca do równowagi. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób nie odbierze tej lektury tak jak przed chwilą to opisałam, dla wielu mogą to być nudne - przepraszam za wyrażenie - "flaki z olejem", ale ja na pewno sięgnę po kolejne pozycje p.Soni Raduńskiej. Doskonale rozumiem jej spojrzenie na życie, na otaczający świat, dzieci, relacje z innymi ludźmi. Doskonale rozumiem stany, w których się znajduje. Podobnie jak ona czerpię siłę z przyrody, potrafię dostrzegać drobiazgi, cieszyć się nimi. Lubię ciszę, spokój i swoje towarzystwo. Dobrze wiedzieć, że są jeszcze na świecie tacy ludzie, dzięki temu łatwiej dać sobie prawo do przeżywania życia na swój sposób.
Beatika - awatar Beatika
oceniła na 8 5 lat temu
Mój świat jest kobietą. Dziennik lesbijki Magdalena Okoniewska
Mój świat jest kobietą. Dziennik lesbijki
Magdalena Okoniewska
Jak możecie zobaczyć - książkę czytałam w wersji elektronicznej. Zajęło mi to strasznie dużo czasu, bo pewnie około rok. Wracałam do niej, kiedy gdzieś jechałam, a zabieranie papierowych książek było niepraktyczne. Czytało się ją szybko, płynnie, wręcz jednym tchem. Ze względu na to, że jest ona w formie dziennika, jak sam tytuł wskazuje, łatwo było się oderwać i odłożyć na później. Nie trudno było ponownie wbić się w wydarzenia. Książka powstała na podstawie prawdziwego dziennika samej autorki, który napisała w 2002 roku na konkurs czasopisma "Twój styl" (konkurs obejmował miesiąc z dziennika kobiety). Dziennik zajął wtedy trzecie miejsce a autorka zmotywowana tym sukcesem i zainteresowaniem wydawnictwa Czarna Owca, napisała na jego podstawie niniejszą książkę, która została wydana w 2004 roku. Pisząc czerpała wiele ze swojego życia choć nie jest to w stu procentach wierne odwzorowanie. Na końcu dołączyła też opowiadanie erotyczne "Upał". To właśnie ono wywołało najwięcej kontrowersji. Praktycznie do samego końca książka jest o zwykłym codziennym życiu. O poszukiwaniu pracy, pisaniu dorywczo za pieniądze, nauce języka migowego, wychowywaniu nastoletniej, dorosłej już w zasadzie, córki... Aż było mi głupio czytać czyjś pamiętnik - sama prowadzę własny i nie wyobrażam sobie jak mogłabym go wydać i sprzedawać w tysiącach egzemplarzy... Kiedy już przebrnęłam prze pierwszy etap wstydu - poszło gładko. Niezwykle przyjemnie się czyta. Jak listy pisane do Ciebie przez przyjaciółkę. Szczere, intymne, bezpośrednie. Autorka opowiada o tym, jak wygląda życie jako świadek Jehowy, jak została wykluczona ze zboru, jak zakochiwała się i odkochiwała. Możecie się domyślić jak wielkie poruszenie książka wywołała w 2004 roku, kiedy jeszcze całe środowisko LGBT było spychane pod dywan. Uważane za wykolejeńców. Teraz nie jest to nic szokującego, zdrożnego czy dziwnego. Pojawiło się wiele książek o tej tematyce, więc na ich tle "Dziennik lesbijki" nie jest niczym szokującym - wtedy jednak był. Wiele dziewczyn czytając go uświadamiało sobie, że pociąg do znajomej nie jest niczym zdrożnym, albo że z tym nie tylko "da się żyć" a nawet trzeba się cieszyć! Nie wiem jak mogę powiedzieć czy czyjś pamiętnik mi się podoba czy nie... To dziwne zadanie! Uważam jednak, że fajnie było poznać autorkę od podszewki, to niezwykle odważne, że zdecydowała się na wydanie pamiętnika, choć oczywiście nie w stu procentach prawdziwego... Dowiedziałam się, że 2010 roku powstała kontynuacja w formie ebooka. Jeśli gdzieś na nią trafię - pewnie się skuszę! Chcę wiedzieć co było dalej! Pełna recenzja dostępna na: http://domena-ksiazka.blogspot.com/2018/11/moj-swiat-jest-kobieta-dziennik.html
Domena - awatar Domena
oceniła na 6 7 lat temu

Cytaty z książki Jak uszczypnie będzie znak

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jak uszczypnie będzie znak