Heretycy, buntownicy, wizjonerzy. 22 podróże z największymi umysłami naszych czasów

Okładka książki Heretycy, buntownicy, wizjonerzy. 22 podróże z największymi umysłami naszych czasów
Karol Jałochowski Wydawnictwo: Copernicus Center Press popularnonaukowa
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Data wydania:
2019-10-22
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-22
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378864295
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Heretycy, buntownicy, wizjonerzy. 22 podróże z największymi umysłami naszych czasów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Heretycy, buntownicy, wizjonerzy. 22 podróże z największymi umysłami naszych czasów

Średnia ocen
7,2 / 10
72 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
242
37

Na półkach: ,

Wartościowa książka, inspirująca zawartość i adekwatny do niej tytuł.

Zwróćmy uwagę, jak dopracowana jest ta pozycja. Każda postać i wywiad opatrzone są autorską notą biograficzną i wprowadzeniem, które dobrze czyta się przed samym wywiadem. Suma summarum dostajemy portret postaci, a nie tylko jego wypowiedź.

Zebrane wywiady w tym zbiorze K. Jałochowski, dziennikarz działu naukowego w Polityce i fizyk z wykształcenia, przeprowadził na przestrzeni wielu lat i publikował w Polityce.

Wywiady publikowane na bieżąco w mediach mają wartość aktualności. W zależności od dziedziny, jedne tematy są bardziej gorące, inne nie stracą wiele na aktualności, jeśli opublikuje się je z pewnym poślizgiem czasowym. Niemniej zwykle pojawiają się na skutek liczącego się (medialnie, niestety) wydarzenia, np. otrzymanej nagrody, wydanej książki.

Tymczasem kiedy wydaje się książkę z wyborem wywiadów (i nic nie stoi na przeszkodzie, by były wcześniej opublikowane), punkt ciężkości pada gdzie indziej. To prowadzący wywiady spina całość. Wybór jego pytań staje się w jakimś sensie „głównym bohaterem”, a rozmówcy, nawet tak wybitni jak w tej pozycji, są „bohaterami rozdziałów” i pośrednio wypełniają zbiorowo pewną misję — myśl przewodnią pomysłodawcy zbioru. Co warte podkreślenia, K. Jałochowski jest znającym się na rzeczy fachmanem. W miarę czytania szybko orientujemy się, że serwowane pytania są kompetentne, stymulujące do wymiany myśli. Tak prowadzony wywiad staje się rozmową dwóch umysłów inspirujących się nawzajem, przy czym pan Karol zawsze z należytą pokorą wobec autorytetu rozmówcy.

Zatem to intencja Karola Jałochowskiego do wydania tychże wywiadów po raz wtóry, jest kluczowa, przesądzająca.

Każdy z 22 wywiadów jest stosunkowo krótki, a mimo to nasyca -- jest w nich wszystko: wiedza, wizja, refleksja. Wielkie umysły to nie jedynie specjaliści w swej dziedzinie — to jednostki przekraczające granice myślenie — własne, środowiska i epoki. To filozofowie. Nierzadko samotnicy, wyrzuceni na rogatki nauki, gdzie z dala od środowiska dokonują przełomowych odkryć, w kontrze z oficjalnym nurtem. Z kolei naukowcy uznani, utytułowani, mający realny wpływ na oficjalny kierunek rozwoju nauki, mogą czuć się osamotnieni na szczycie. Autor przedstawił nam nie tylko konkretnych naukowców, ale na ich przykładach pokazał co przechodzą, by zachować niezależność myślenia. I wreszcie jak myślą i do czego to ich prowadzi. A to, że pojawia się w rozmowie temat transcendencji, czy kogoś, kto sięga po taką pozycję, może dziwić ?

Książka nie jest łatwa. Dla dziennikarza fizyka dialog z innym umysłem ścisłym to zapewne przygoda -- intelektualna podróż. Dla czytelnika - humanisty to taka samotna pielgrzymka w stronę poznania, i nie wszystkim musi wystarczyć samozaparcia, by ją ukończyć. Jakkolwiek, zderzenie się z tą książką to podróż w stronę intelektualnego otwarcia.

Więcej takich książek potrzebujemy w dzisiejszych czasach.

PS. Niby wszystko się zmienia — YT, filmy wypierają słowo pisane — a jednak nadal tylko uznanymi książkami zdobywa się rangę rozpoznanego szerzej eksperta.

Wartościowa książka, inspirująca zawartość i adekwatny do niej tytuł.

Zwróćmy uwagę, jak dopracowana jest ta pozycja. Każda postać i wywiad opatrzone są autorską notą biograficzną i wprowadzeniem, które dobrze czyta się przed samym wywiadem. Suma summarum dostajemy portret postaci, a nie tylko jego wypowiedź.

Zebrane wywiady w tym zbiorze K. Jałochowski, dziennikarz...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

320 użytkowników ma tytuł Heretycy, buntownicy, wizjonerzy. 22 podróże z największymi umysłami naszych czasów na półkach głównych
  • 235
  • 79
  • 6
47 użytkowników ma tytuł Heretycy, buntownicy, wizjonerzy. 22 podróże z największymi umysłami naszych czasów na półkach dodatkowych
  • 29
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Heretycy, buntownicy, wizjonerzy. 22 podróże z największymi umysłami naszych czasów

Inne książki autora

Okładka książki Pomocnik historyczny nr 3/2021. Piękna epoka. Historia XIX w. Narodziny współczesnego świata Andrzej Chwalba, Karol Jałochowski, Maciej Janowski, Małgorzata Karpińska, Adam Kożuchowski, Andrzej Krajewski, Wojciech Morawski, Ewa Paczoska, Aleksandra Porada, Andrzej Szwarc, Tomasz Targański, Tadeusz Zawadzki
Ocena 7,2
Pomocnik historyczny nr 3/2021. Piękna epoka. Historia XIX w. Narodziny współczesnego świata Andrzej Chwalba, Karol Jałochowski, Maciej Janowski, Małgorzata Karpińska, Adam Kożuchowski, Andrzej Krajewski, Wojciech Morawski, Ewa Paczoska, Aleksandra Porada, Andrzej Szwarc, Tomasz Targański, Tadeusz Zawadzki

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mózg, władca czasu. Dlaczego dzień może być krótszy, niż godzina, a minuta dłuższa od dnia Dean Buonomano
Mózg, władca czasu. Dlaczego dzień może być krótszy, niż godzina, a minuta dłuższa od dnia
Dean Buonomano
"Mózg. Władca czasu" to książka dobra ale tytuł jest mylący. Wskazuje on na relacje "człowiek-czas" tj. jak to się dzieje, że jako dzieci czujemy upływ czasu inaczej niż dorośli, że czas biegnie szybciej im się jest starszym itp. Tytuł wskazuje, że możemy spodziewać się rozważań filozoficznych a podtytuł "Dlaczego dzień może być krótszy niż godzina a minuta dłuższa od dnia" nas w tym utwierdza. Tak niestety nie jest. Co zatem opisuje ta książka? Taki "naukowy miks" na temat czasu, począwszy od neuronauki, biologii, historii, antropologii po fizykę. Mamy tutaj opisaną historię zegara, kalendarzy, trochę informacji o mózgu i synapsach, jest trochę o tym co filozofowie mówili na temat czasu a także opis wielu zjawisk fizycznych dotyczących wydarzeń w czasie. Trudno mi ocenić tę książkę bo liczyłem na treści z filozofii na temat czasu a znalazłem coś innego - tj. wiedzę z wielu nauk. W sumie nie zawiodłem się, choć miejscami książka nudziła i była wyraźnie poprawna politycznie, o czym świadczą liczne feminatywy jak "psycholożka" czy w rozdziale o wybieganiu do przodu w czasie czyli projektowaniu przyszłości przez umysł gdzie podano przykład, że dziś podejmujemy decyzje co będzie jutro np. "w sprawie klimatu" - uważam to za niepotrzebną praktykę bo wyznaje zasadę, że nauka musi być wolna od ideologii a to kolejny dowód na to, że nauki humanistyczne są wykorzystywane do przemycania pewnych idei. Ogólnie książka ok, choć jednak czegoś brak. Odczuwa się niedosyt. Jakby nie poruszono istoty sprawy a zaledwie zasygnalizowano pewne sprawy w sposób ogólny. Czy to wina Autora czy raczej kwestia poruszanego zagadnienia czasu, czasu o którym w sumie nic pewnego nie można powiedzieć? To pytanie zostawiam Czytelnikom aby sami znaleźli odpowiedź po lekturze tej książki.
Petrus-Paulus - awatar Petrus-Paulus
ocenił na 6 3 lata temu
Enrico Fermi. Ostatni człowiek, który wiedział wszystko. Życie i czasy ojca ery atomowej David N. Schwartz
Enrico Fermi. Ostatni człowiek, który wiedział wszystko. Życie i czasy ojca ery atomowej
David N. Schwartz
Niewiele wiedziałam o Enricu Fermim zanim przeczytałam tę książkę, nie miałam też pojęcia o rzymskiej szkole fizyki ani o tym, jak ogromny był wkład Włochów w rozwój ten dziedziny. I choć niewiele pamiętam ze szkoły na temat fizyki i nigdy nie był to mój ulubiony przedmiot, biografię przeczytałam z ogromną przyjemnością. Główny bohater szybko zyskał moją sympatię, bo choć górował wiedzą i umiejętnościami nad innymi, był też doskonałym nauczycielem i mentorem. Nic dziwnego, że wielu jego uczniów czy doktorantów zostało laureatami Nobla, co jeszcze dobitniej podkreśla jego ogromny wkład w rozwój nauki. Enrico Fermi był jedną z osób zaangażowanych w Projekt Manhattan, niesamowicie było czytać o jego rozterkach, kiedy to pęd do wiedzy i rozwiązywania problemów doprowadził go do stworzenia najbardziej śmiercionośnej broni na świecie. Mogę sobie tylko wyobrażać co czuł - z jednej strony ogromną odpowiedzialność, a z drugiej nie mógł ani nie potrafił się zatrzymać w konstruowaniu coraz to nowych eksperymentów, które doprowadziły do rozszczepienia jądra atomu. Jedyna rzecz, która uwierała mnie podczas lektury, to mizoginia Fermiego. Możemy ją oczywiście zrzucić na karb norm społecznych obowiązujących w tamtych czasach, ale z drugiej strony podczas czytania miałam dojmujące poczucie, że to wszystko działo się tak niedawno. Nic więc dziwnego, że wciąż i na nowo kobiety muszą walczyć o swoje i upominać się o swoje miejsce w świecie, bo niestety, zostało nam ono zabrane dawno, dawno temu.
Fille - awatar Fille
ocenił na 10 3 miesiące temu
Nowe oświecenie. Argumenty za rozumem, nauką, humanizmem i postępem Steven Pinker
Nowe oświecenie. Argumenty za rozumem, nauką, humanizmem i postępem
Steven Pinker
To połączenie intrygującego tytułu i pięknej okładki (lepszej, niż z wydania oryginalnego!) zadecydowało o moim niegdysiejszym zakupie tej książki. Później na długie miesiące trafiła do czytnikowej poczekalni (jak wiele innych), ale to właśnie w jej wypadku (a przecież nie zawsze) pamiętam o motywacji towarzyszącej jej zakupowi. Rozum, humanizm, nauka i postęp - oto czterej Jeźdźcy Oświecenia i ich nowemu opisowi (czy przedefiniowaniu ich na język pojęciowy współczesności) poświęca profesor kogniwistyki swą książkę. Początkowo chciałoby się w Nim zobaczyć kolejnego amerykańskiego mądralę (“mądraliński-sraliński, Bartłoczyk z radia!” jak mawiał jeden Pan Ferdek), ale - już po krótkim zagłębieniu się w tekst książki i ulegając erudycyjnemu czarowi jej Autora - przekonujemy się, że coś jest w tej narracji, co może nas mocno uwieść. Dlaczego jest więc aż tak dobrze, skoro jest przecież (z nami) tak źle? Bombardowani codziennie kolejnymi informacjami o wojnach, wypadkach, pijanych kierowcach kilku tych samych ciągle marek aut, czy “kończącej się“ Ziemi, nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, czy rzeczywiście mamy tylko lepszą dostępność do newsów odświeżających się co minutę, czy rzeczywiście jedziemy w dół jakąś równią? Dobrym więc współczesnym obiektywnym racjonalizmem w opisie świata jest statystyka i nią właśnie głównie posługuje się Autor, by uzmysłowić nam, że jednak żyjemy w czasach relatywnie pokojowych i nieprzemocowych. Ale nie tylko. Autor bowiem śmie dyskutować z takimi “oczywistościami” naszych czasów jak: kurczenie się lasów na świecie, wyczerpywanie surowców naturalnych, eksplozja demograficzna czy zmniejszanie chronionych obszarów globu. I robi to w sposób udany, bo pokazuje twarde liczbowe dowody (głównie w formie przekonujących wykresów - te wykresy to jakaś jego mania, ale i widowiskowy sposób dowodzenia swoich racji) na to, iż często jest zupełnie inaczej, niż intuicyjnie nam się wydaje, zwłaszcza, że nasze “intuicje” opieramy często na fałszującym obraz świata alarmistycznym (bo lepiej się sprzedającym) przekazie medialnym. Co dostajemy w zamian straszenia nas? Opis likwidacji promieniotwórczych zanieczyszczeń atmosfery, zanikanie kwaśnych deszczów, a nawet kurczenie się dziury ozonowej. I to wszystko dzieje się tu i teraz - na naszych oczach. A głównie dzięki licznym ponadnarodowym kompromisom i porozumieniom. I tylko nowojorczycy mają gorzej, bo ci rzekomo nie lubią oddychać powietrzem, którego nie widać… To jedynie ogólna wymowa tej książki bywa optymistyczna, bowiem Autor nie przeczy siedmiuset milionom ludzi żyjących w ubóstwie, dziesięciu tysiącom ofiar ludobójstwa w samym 2015 roku czy trzystu milionom ludzi z depresją (z których to osiemset tysięcy umrze śmiercią samobójczą). On tylko - na bazie mocnych danych - uzmysławia nam ogólne trendy i ogólną poprawę kondycji ludzkiej na każdym niemal polu, zmniejszania arsenałów jądrowych nie pomijając… To tylko obraz najlepszej wersji świata, jaką był on na przestrzeni znanej historii (i na bazie analizy okresów z dostępnymi badaniami statystycznymi). Po części opisującej dobrostan współczesnego człowieka na przestrzeni udokumentowanej jego historii, przychodzi również pora na opis współczesnych zjawisk (i ich przyczyn) oddalających się od naukowego opisu świata, czy wręcz od nauki się odwracających w kierunku ideologicznie podsycanych szamanizmów i teorii rodem ze średniowiecza. I na te ruchy i trendy znajduje Autor naukowe wyjaśnienia, a nam trudno się nie zgodzić z opisywanymi procesami, mogącymi zaburzać nasze percepcje rzeczywistości. W tej części narracja staje się mniej statystyczna, a sięga do licznych koncepcji teoretycznych z zakresu socjologii, psychologii a nawet i filozofii. Z jakże licznymi książkami czytanymi przeze mnie ostatnio dyskutuje ta pozycja! By wymienić tylko “Szóste wymieranie”, “Ostatnią minutę”, “Tamte czasy” czy “Manifest ciemności”. I dobrze - czasem warto uzmysłowić sobie, że można iść w poprzek ogólnie pesymistycznego nastawienia i… może mieć też nieco racji? Ciekawym wątkiem jest postulat zbliżenia humanistyki do nauki ścisłych, z którego to aliansu obie strony miałyby odnieść korzyść. Jak dwa skrzydła, na których nauka miałaby być rozpięta… Otrzymujemy więc postulat uniwersyteckiego szkolenia nowego typu: naukowców "biegłych w językach obu kultur". Czy Uniwersytet jest na to gotowy? Zasadniczej książki wymowy nie zmienia również i to, że w momencie jej ukończenia (2018 rok) Autor ani nie wiedział jeszcze o rosyjskiej agresji na Ukrainę (przynajmniej tej w pełnej skali), mającej wkrótce nadejść epidemii COVID-19, ani o ostatecznej likwidacji Obamacare przez administrację “Trump II” (wówczas pisał tylko jeszcze o takich zakusach Republikanów podczas pierwszej jego kadencji). Niemniej jednak rozumiemy, że i te wydarzenia nie odwracają ogólnych i mocno udokumentowanych trendów poprawy naszego życia w każdym aspekcie (tak ogólnie i tak globalnie). Wątek dotyczący wojny i przemocy, gdzie czytamy: “to oczywiście nie znaczy, że taka eskalacja jest niemożliwa, ale wskazuje, że regularna wojna uchodzi za coś nadzwyczajnego, coś, czego kraje próbują uniknąć (prawie) za wszelką cenę”, dziś pewnie musiałby zostać opatrzony suplementem typu “nie dotyczy Rosji Putina”... Trudno oskarżyć Autora o podleganie jakiemuś spolaryzowanemu politycznie lobby; jest on rzecznikiem racjonalizmu, oświeceniowości, humanizmu i nauki. I choć wprawdzie przytacza dane, iż obecnie na amerykańskich uczelniach 60% ich pracowników ma zapatrywania demokratyczne, a w książce ostro są krytykowani Republikanie - za ich wsteczny kierunek ideologiczny, to jednak - tam, gdzie na to zasługują - dostaje się i lewicowcom: za straszenie przeludnieniem, za demonizowanie energetyki i broni jądrowej, wyolbrzymianie skutków rzekomego wyczerpywania się surowców i zmian klimatycznych. Myślę więc, że książka ma ciekawy i odświeżający aspekt poznawczy, choć jedynie dla osób gotowych przyjmować racjonalny, naukowy i statystyczny opis świata. Jakoś tam pozwala przekraczać ograniczenia naszych hermetycznych baniek światopoglądowo-politycznych i uwspólniać poglądy na świat w całej jego - jednak - złożoności. Mi przydaje się do łagodzenia lęków egzystencjalnych, towarzyszących codziennej okołośniadaniowej prasówce w mediach elektronicznych; może jednak nie jest tak źle, skoro jest tak dobrze? Lekturze książki i namysłowi nad nią sprzyja na pewno lekki i dowcipny język, pełen metafor i porównań. Tak, panowie profesorowie, powinno się pisać literaturę popularnonaukową w dziedzinach społeczno-ekonomicznych! Zresztą ten właśnie - pełen humoru - język ratuje książkę, którą w przeciwnym razie pewnie uznalibyśmy w pewnym momencie za nudną, gdy każdy kolejny rozdział powtarza tylko: “lepiej, lepiej, lepiej”… Siłą rzeczy i w sposób naturalny porównuję ją z “Tamtymi czasami” Caparosa i przyglądam się, jak różni się podejście naukowca od dziennikarza-reportera. Tu dostajemy może nawet bardziej usystematyzowany wykład, w którym swobodna (i przystępna) narracja przeplata się z ogromem danych poddanych naukowej walidacji. Nie wiem, czy całościowo nie staję w tym porównaniu po stronie harwardzkiego erudycyjnego mądrali?
MarWinc - awatar MarWinc
ocenił na 9 5 miesięcy temu
Siedem krótkich lekcji fizyki Carlo Rovelli
Siedem krótkich lekcji fizyki
Carlo Rovelli
Książka Carla Rovelliego pt. „Siedem krótkich lekcji fizyki” to wyjątkowa próba przybliżenia laikom zawiłości współczesnej fizyki. Na zaledwie kilkudziesięciu stronach autor w przystępny sposób omawia najważniejsze osiągnięcia nauki XX wieku, takie jak ogólna teoria względności, mechanika kwantowa czy struktura wszechświata. Choć temat może wydawać się trudny, autor udowadnia, że naukę można opisać językiem zrozumiałym i inspirującym nawet dla osób, które nie mają specjalistycznej wiedzy. Największym atutem książki jest jej prostota i klarowność. Rovelli opowiada o fizyce z pasją, snując swoje wywody niczym fascynującą opowieść. Dzięki temu trudne pojęcia, takie jak zakrzywienie czasoprzestrzeni czy kwanty, stają się bardziej przystępne. Autor unika żargonu naukowego, skupiając się na wyjaśnieniu idei, które stoją za teoriami. Przykładem jest opis Einsteina, który odkrywa, że grawitacja to zakrzywienie przestrzeni, został podany w sposób niemal poetycki, co nadaje książce lekkości i zachęca do dalszej lektury. Każdy z siedmiu rozdziałów skupia się na innym aspekcie fizyki. Rovelli zaczyna od teorii względności, by później przejść do mechaniki kwantowej, struktury wszechświata, cząstek elementarnych czy ciepła czarnych dziur. Zakończenie książki jest wyjątkowo refleksyjne i filozoficzne — autor zastanawia się nad miejscem człowieka w kosmosie, co skłania czytelnika do głębszych przemyśleń. Ta część sprawia, że książka zyskuje uniwersalny wymiar, wykraczając poza fizykę i dotykając fundamentalnych pytań o nasze istnienie. Jednakże, mimo licznych zalet, książka ma też swoje wady. Dla czytelnika, który oczekuje szczegółowych wyjaśnień i pogłębionej analizy, może okazać się zbyt powierzchowna. Rovelli skacze między tematami, często rezygnując z dokładniejszego omówienia, co sprawia, że niektóre idee pozostają jedynie zarysowane. Może to być pewne rozczarowanie dla osób, które chciałyby bardziej zgłębić przedstawiane zagadnienia. Ponadto, książka nie rozwiewa wszystkich tajemnic fizyki — niektóre koncepcje, jak kwantowa natura rzeczywistości, mogą nadal wydawać się trudne do zrozumienia dla czytelnika bez przygotowania naukowego. Jednak to raczej cecha samego tematu niż niedopatrzenie autora. Warto również zwrócić uwagę na filozoficzny wymiar książki. Rovelli nie ogranicza się do przedstawienia suchych faktów naukowych — zadaje pytania o miejsce człowieka we wszechświecie, sens istnienia i granice ludzkiego poznania. Takie podejście nadaje książce głębi i sprawia, że czytelnik ma ochotę wracać do jej treści, by przemyśleć niektóre z poruszonych kwestii. W połączeniu z prostotą języka i licznymi metaforami, książka staje się nie tylko wprowadzeniem do fizyki, ale także łączy ją z filozoficznymi pytaniami myślenia i woli człowieka. Mimo tych drobnych niedociągnięć, „Siedem krótkich lekcji fizyki” to książka, która zachwyca swoją formą i przystępnością. Rovelli przypomina nam, jak piękny i tajemniczy jest świat fizyki, a jednocześnie udowadnia, że nauka może być pasjonującą przygodą intelektualną. To doskonała pozycja dla każdego, kto chce zrozumieć podstawy współczesnej fizyki i zastanowić się nad swoim miejscem w wszechświecie. Moja ocena: 8/10. Książka spełnia swoje zadanie jako wprowadzenie do fizyki, ale brak głębszych analiz może pozostawić niedosyt u bardziej dociekliwych czytelników. Również ostatni rozdział poruszający bardziej filozoficzne tematy był zaskoczeniem, w moim odczuciu zbyt zmieniającym ciągłość i ton wypowiedzi. Niemniej jednak, Carlo Rovelli zasługuje na uznanie za umiejętność mówienia o nauce w sposób przystępny i inspirujący. Autor: Julia Wojtczuk
JuliaWojtczuk Wojtczuk - awatar JuliaWojtczuk Wojtczuk
ocenił na 8 1 rok temu
Człowiek i błędy ewolucji Nathan H. Lents
Człowiek i błędy ewolucji
Nathan H. Lents
Książkę czyta się błyskawicznie – to taka lekka przebieżka po wszystkich błędach konstrukcyjnych ludzkiego ciała, których kompetentny inżynier na pewno by nie popełnił. Najwięcej frajdy dają pierwsze rozdziały o anatomicznych dziwactwach. Oczywiście znałam klasyki, jak wiecznie psujące się kolana czy mało inteligentną budowę oka, ale te wszystkie niepotrzebnie pokawałkowane kostki w stopie szczerze mnie zaskoczyły. Ta część wypada najlepiej: budzi autentyczną ciekawość i sprawia, że człowiek zaczyna zupełnie inaczej patrzeć w lustro. Czuć jednak, że to pozycja bardzo „popularna”. Wyjaśnienia są uproszczone, momentami wręcz ślizgają się po temacie, co czasem ociera się o brak precyzji. Autor pozwala sobie też na drobne uszczypliwości pod adresem przeciwników ewolucji – nic agresywnego, ale jego stanowisko jest jasne (zresztą ewolucja sama w sobie nie jest zbyt łaskawa dla kreacjonizmu…) Niestety pod koniec tempo siada. Rozdział o psychologii jest dość powierzchowny, zwłaszcza jeśli zna się bardziej konkretne lektury, choćby wspomnianego tu Kahnemana. Finał o przyszłości ludzkości wypada jeszcze słabiej – to raczej luźne spekulacje, a wątek z kosmitami sprawia wrażenie pisanego na siłę, żeby tylko dobić do odpowiedniej liczby stron. Mimo to lektura jest bardzo przystępna. Poleciłabym ją komuś, kto nie siedzi głęboko w nauce, ale lubi ciekawostki o własnym ciele albo wciąż ma dystans do teorii ewolucji. Dla takich osób będzie to i pouczająca, i całkiem miła zabawa.
arie - awatar arie
ocenił na 6 27 dni temu

Cytaty z książki Heretycy, buntownicy, wizjonerzy. 22 podróże z największymi umysłami naszych czasów

Ciekawostki historyczne