Georgia. Powieść o Georgii O’Keeffe – ikonie sztuki współczesnej

Okładka książki Georgia. Powieść o Georgii O’Keeffe – ikonie sztuki współczesnej
Dawn Tripp Wydawnictwo: Rebis biografia, autobiografia, pamiętnik
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Georgia: A Novel of Georgia O'Keeffe
Data wydania:
2017-04-25
Data 1. wyd. pol.:
2017-04-25
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380621602
Tłumacz:
Maria Smulewska-Dziadosz
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Georgia. Powieść o Georgii O’Keeffe – ikonie sztuki współczesnej w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Georgia. Powieść o Georgii O’Keeffe – ikonie sztuki współczesnej



książek na półce przeczytane 1241 napisanych opinii 797

Oceny książki Georgia. Powieść o Georgii O’Keeffe – ikonie sztuki współczesnej

Średnia ocen
6,9 / 10
49 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
466
97

Na półkach:

Doskonała książka o artystce, inspiracji, twórczości z perspektywy życia Georgii. Poznajemy ją jako talent, który przez lata rozwija się, aż osiąga szczyt. Kapitalnie pokazana jest artystyczna droga artystki, jej wkurzenie na brak zrozumienia jej sztuki. O'KEEFFE to kobieta, która wiedziala czego chce, ale to nie uchroniło jej przed upadkami. Chylę czoło za świadomość.

Doskonała książka o artystce, inspiracji, twórczości z perspektywy życia Georgii. Poznajemy ją jako talent, który przez lata rozwija się, aż osiąga szczyt. Kapitalnie pokazana jest artystyczna droga artystki, jej wkurzenie na brak zrozumienia jej sztuki. O'KEEFFE to kobieta, która wiedziala czego chce, ale to nie uchroniło jej przed upadkami. Chylę czoło za świadomość.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

122 użytkowników ma tytuł Georgia. Powieść o Georgii O’Keeffe – ikonie sztuki współczesnej na półkach głównych
  • 63
  • 59
22 użytkowników ma tytuł Georgia. Powieść o Georgii O’Keeffe – ikonie sztuki współczesnej na półkach dodatkowych
  • 11
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

O matko! Alejandro Palomas
O matko!
Alejandro Palomas
Niejedna polska rodzina mogłaby zobaczyć swoje odbicie w obrazie opisanym w powieści hiszpańskiego pisarza, tłumacza i dziennikarza Alejandro Palomasa. Na portret składają się tutaj portrety kolejnych członków rodziny, a każdy z nich ma dwa oblicza- to, co przeznaczone jest dla świata i to, co kryje się głęboko wewnątrz każdej postaci. Bohaterowie skrywają swoje problemy nawet przed samymi sobą. Całość ma charakter sztuki teatralnej, choć jest zbudowana jak zwyczajna powieść. Uczestniczymy bowiem w przyjęciu noworocznym, na którym spotyka się cała rodzina Amalii. Oprócz niej są jeszcze jej dwie córki i syn oraz wuj i partnerka jednej z córek. Są rozmowy, żarty, sprzeczki, ale wyczuwamy, że każdy bohater ma w tym dniu do zakomunikowania coś ważnego. Co ciekawe wszyscy naznaczeni są jakąś stratą- śmiercią ukochanej, rozstaniem z chłopakiem, rozwodem, utratą dziecka- i żaden z bohaterów nie mówi o swoim problemie. Są to tematy tabu, a ich unikanie powoduje, że relacje między nimi spowija jakaś aura sztuczności, udawania kogoś, kimś się nie jest. Istotne jest jednak jedno puste krzesło pozostawione przy stole. Dla kogo? Myślałam o tym przez prawie całą lekturę, aż poznałam odpowiedź na samym końcu. „O matko!” to bardzo intymna książka. Autor wnika w relacje rodzinne bardzo głęboko i pokazuje, na czym polega siła rodziny. Poszczególni członkowie klanu Amalii są irytujący, ma się wrażenie, że wcale nie mają ochoty spędzać ze sobą czasu, a jednocześnie czuje się, że to ludzie potrzebujący siebie nawzajem, spragnieni matczynego ciepła, wsparcia rodzeństwa i akceptacji swoich życiowych wyborów. Najbardziej wzruszyła mnie historia młodszej siostry Fernanda Emmy, która odwiedza matkę z życiową partnerką Olgą. Wspomnienie jej poprzedniego, tragicznie zakończonego związku jest bardzo poruszające i rzuca światło na przyczyny dziwnego zachowania dziewczyny. Równie pokiereszowana przez życie jest z pozoru silna i opanowana Silvia. Powody, dla których zachowuje się jak zaprogramowany robot są równie smutne jak w wypadku jej siostry. Z kolei ich matka Amalia wydaje się być nieco szurniętą starszą panią, oderwaną od świata i życia, naiwną do bólu, a momentami nawet nieco głupiutką. W istocie okaże się być prawdziwą matką, która wie, jak dać wsparcie swoim zagubionym w rzeczywistości dzieciom, a w dodatku bezdyskusyjnie akceptującą ich styl życia i preferencje seksualne. Wychodzi z niej prawdziwie kobieca mądrość i ogromna empatia. Alejandro Palomas zaserwował nam tutaj sporo humoru, którego nie sposób nie docenić. Tyrady Amalii, która myli podobnie brzmiące słowa (genetyczny czy genitalny- co za różnica?!), jej rozmowy z Silvią brzmiące jakby każda mówiła w innym języku, czy przechwałki wujka- playboya są naprawdę zabawne. Trochę przypominała mi ta powieść filmy w rodzaju „Cicha noc” czy „Chrzciny”, w których zastosowany został podobny schemat: rodzina spotykająca się z okazji jakiegoś święta i powoli ujawniające się tajemnice o kolejnych jej członkach. Myślę, że o każdej rodzinie dało by się coś podobnego napisać. A Alejandro Palomas zrobił to z dużym wyczuciem i wdziękiem. Dlatego polecam tę książkę wielbicielom powieści z wnikliwą psychologią postaci.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 7 2 lata temu
Życie zaczyna się w piątek Ioana Pârvulescu
Życie zaczyna się w piątek
Ioana Pârvulescu
O tym, co przyniesie przyszłość. Bukareszt w ostatnich latach XIX wieku. Uwagę mieszkańców zaprząta dyskusja o planowanej ustawie zakazującej pojedynków oraz loteria noworoczna, miejscowy policjant próbuje rozwikłać sprawę śmierci postrzelonego młodzieńca i jego zagadkowych ostatnich słów oraz zniknięcia cennej ikony, dorastająca córka lekarza ulega zalotom kawalera o opinii hulajduszy, a w samym sercu tego zamieszania pojawia się tajemniczy przybysz, który wydaje się nie do końca z tego świata, wraz ze srebrnym sejfem, niepokojąco przypominającym zupełnie współczesną walizkę na kółkach. Autorka wplatając w swoją książkę motyw domniemanej podróży w czasie, jednocześnie w ogóle tego wątku nie eksploruje, a jej przybysz od razu i niemal bezproblemowo asymiluje się do zastanej rzeczywistości, tak bardzo wtapiając się w tło, że niemal ginie w gąszczu pozostałych bohaterów drugoplanowych i nie odgrywa w książce żadnej szczególnie znaczącej roli (tu trzeba zaznaczyć, że nie ma tu wyodrębnionego głównego bohatera i właściwie wszyscy są jednakowo drugoplanowi). Cała fabuła zamyka się w czasie około dwóch ostatnich tygodni roku 1897 i stanowi niemal przypadkowy wyimek z życia lokalnej społeczności, w którym nie wydarza się nic bardziej przełomowego od zwykłej codzienności, ale jako że jest to okres końcoworoczny u schyłku wieku, sprzyja rozważaniom na temat przyszłości - w ujęciu jednostkowym oraz ogólnokrajowym. Stylistycznie bardzo przypomina to powieść XIX-wieczną. Mamy tu mnóstwo bohaterów i związanych z nimi wątków, obrazujących niemal cały przekrój społeczeństwa oraz wiele bardzo rozbudowanych opisów miejsc i ludzi, a postaci i zdarzenia historyczne swobodnie mieszają się z tymi fikcyjnymi. Nie jest to jednak z pewnością w najmniejszym stopniu kryminał retro i umieszczanie tego typu sugestii na okładce jest wydawniczym strzałem w kolano.
niedź - awatar niedź
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Śpiąca Alicja Judith Hooper
Śpiąca Alicja
Judith Hooper
„Prawda bywa bardziej fantastyczna niż bajka, ale rzadko bywa równie łaskawa dla swoich bohaterów”. To zdanie doskonale oddaje aurę, jaką roztacza Judith Hooper w swojej hipnotyzującej powieści „Śpiąca Alicja”. Autorka podejmuje karkołomne zadanie: zagląda za kulisy powstania jednej z najsłynniejszych książek świata, „Alicji w Krainie Czarów”, by odnaleźć tam nie magię, lecz skomplikowaną, duszno-słodką relację między genialnym matematykiem a jego małą muzą. To literackie studium przypadku, ocenione przeze mnie na mocne 8/10, które rzuca zupełnie nowe światło na postać Lewisa Carrolla i prawdziwej Alicji Liddell. Między niewinnością a obsesją Hooper z niezwykłą subtelnością kreśli obraz wiktoriańskiego Oxfordu – miejsca pełnego sztywnych konwenansów, pod którymi buzują niewypowiedziane pragnienia. Główna oś fabularna skupia się na fascynacji Charlesa Dodgsona (Carolla) córkami dziekana Liddella. Autorka unika jednak łatwych oskarżeń czy taniej sensacji. Zamiast tego buduje gęstą atmosferę „zakazanego ogrodu”, w którym podziw dla dziecięcej czystości niebezpiecznie ociera się o emocjonalną zaborczość. Czytelnik obserwuje narodziny arcydzieła, ale jednocześnie czuje narastający niepokój – Alicja dorasta, a świat Carrolla, ufundowany na zatrzymaniu czasu, zaczyna pękać. Portret muzy po latach Niezwykle cennym zabiegiem jest wprowadzenie drugiej płaszczyzny czasowej, w której spotykamy Alicję jako starszą kobietę, mierzącą się z cieniem swojej literackiej imienniczki. Hooper pokazuje tragizm bycia „wiecznym dzieckiem” w oczach opinii publicznej. Prawdziwa Alicja musi dźwigać ciężar cudzej wyobraźni, co autorka opisuje z dużą dozą empatii. To opowieść o tym, jak wielka sztuka potrafi „pożreć” swojego pierwowzora, zostawiając żywego człowieka w poczuciu wyobcowania i niezrozumienia. Warsztat i styl Styl Judith Hooper jest nastrojowy, momentami wręcz oniryczny, co świetnie koresponduje z duchem pierwowzoru Carrolla. Autorka operuje bogatym językiem, ale potrafi też zachować surowość w opisach wiktoriańskiej hipokryzji. Konstrukcja powieści jest przemyślana, a napięcie psychologiczne budowane jest nie poprzez gwałtowne zwroty akcji, lecz przez niedopowiedzenia, spojrzenia i drobne gesty, które w tamtej epoce znaczyły więcej niż tysiąc słów. „Śpiąca Alicja” to lektura dla czytelnika cierpliwego, ceniącego niuanse i psychologiczną głębię. To książka bolesna, bo odzierająca nas z dziecięcej naiwności co do natury Krainy Czarów, ale jednocześnie fascynująca jako portret epoki i genialnego, choć głęboko nieszczęśliwego umysłu. Hooper udowadnia, że za każdym królikiem w kamizelce stoi człowiek, który rozpaczliwie bał się dorosłości. To jedna z tych pozycji, które po przeczytaniu sprawiają, że już nigdy nie spojrzy się na klasykę literatury w ten sam sposób. Lektura obowiązkowa dla tych, którzy chcą zrozumieć, że cena nieśmiertelności bywa czasem zbyt wysoka dla kogoś, kto chciał po prostu pożyć własnym życiem.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 9 dni temu
Pogoń za miłością Nancy Mitford
Pogoń za miłością
Nancy Mitford
Nancy Mitford, ekscentryczna arystokratka, nieodrodna indywidualistka i typowo niesztampowa przedstawicielka własnego rodu, rozpoczęła swoją karierę literacką w dwudziestoleciu międzywojennym. Córka lady i lorda Freeman-Mitford, który później został drugim baronem Redesdale, jedna z sześciu sióstr - wyrazistych indywidualistek, wśród których znalazły się muzułmanka, faszystka, socjalistka, księżna Devonshire i szczęśliwa gospodyni domowa, Nancy dała się poznać jako silna osobowość i dama lekce sobie ważąca konwenanse i inne społeczne nonsensy. Edukowana prywatnie okazała się zdolną pisarką – samoukiem debiutując w wieku dwudziestu siedmiu lat jako powieściopisarka. Zanim wyszła za mąż za Petera Rodda wydała jeszcze drugą książkę. Opublikowała potem jeszcze kilka powieści, sztukę i cztery ważne biografie sławnych osób (m.in. Madame de Pompadour). Jako bystra obserwatorka władająca lekkim piórem Mitford garściami czerpała tematykę i wątki fabularne swoich dzieł z życia własnego i swojej nietuzinkowej rodziny. Pogoń za miłością (tytuł oryginalny The Pursuit of Love) stanowi pierwszy tom trylogii opisującej dzieje angielskiej rodziny z klasy wyższej w okresie międzywojennym i podczas drugiej wojny światowej. Dzieło utrzymane w konwencji komediowej, a nawet parodystycznej porusza jednak także trudne tematy i zawiera wątki tragiczne – bombardowania wojenne i ich skutki czy nagłą śmierć. Wszystkie utwory tworzące trylogię łączy narracja pierwszoosobowa – opowieść snuje Fanny, która gdzieś na marginesie wspomina o ważnych wydarzeniach ze swojego życia, a całą swoja uwagę koncentruje na opisywaniu wydarzeń z życia swoich kuzynek: Luisy i Lindy Radlett, która stanowi główną bohaterkę powieści The Pursuit of Love oraz swojej przyjaciółki i dalekiej krewnej ze strony rodziny ojca Leopoldiny (Polly) Hampton (Love in a Cold Climate). W ostatnim tomie - Don't Tell Alfred – rozgrywającej się dwadzieścia lat później Fanny, już jako kobieta w średnim wieku, opowiada o własnym życiu i problemach. Powieść czyta się lekko, z uśmiechem na ustach i z przyjemnością, którą pogłębia umiejętne wyławianie wątków biograficznych, słabo zakamuflowanych przez autorkę. Ekscentryczny wuj Matthew, Lord Alconleigh i patriarchalny tyran nosi znaczące podobieństwo do ojca pisarki, a lady Montdore z drugiej powieści bez wątpienia nosi cechy despotycznej i jednocześnie naiwnej matki rodu. Niektóre wydarzenia z życia Lindy przywodzą na myśl wyjątki z biografii samej Mitford, a paryski kochanek bohaterki Fabrice, książę de Sauveterre (pojawiający się w dwóch częściach trylogii) wzorowany był na Gaskonie Palewskim, znanym polityku i kobieciarzu, pochodzącym z rodziny francuskiej o polskich korzenaich, wieloletnim partnerze autorki, z którym związała się podczas wojny, będąc w długoletniej separacji z mężem, z którym formalnie rozwiodła się dopiero w 1957 roku. Palewski stał się miłością życia pisarki, co nie przeszkodziło mu, w trakcie trwania ich długoletniego związku, poślubić Helen-Violette de Talleyrand-Périgord, księżną de Sagan. Książka, a dokładniej dwa pierwsze tomy trylogii zostały zaadaptowane przez BBC i WGBH Boston w 2001 roku na potrzeby małego ekranu pod wspólnym tytułem Love in a Cold Climate (Miłość w zimnym klimacie) w reżyserii Toma Hoopera. Autorką scenariusza adaptowanego jest Deborah Moggach. W filmie wystąpili m.in. Rosamund Pike i Alan Bates. W Polsce powieść długo czekała na swój czas. W ubiegłym roku ukazała się wreszcie we wrześniu (71 lat po premierze angielskiej!) w przekładzie Aleksandry Ambros nakładem Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik”. Wydawnictwo zapowiada w najbliższym czasie także polskie wydania kolejnych tomów Love in a Cold Climate i Don’t Tell Alfred. Miejmy nadzieję, że niepodrabialny styl autorki znajdzie także miłośników wśród czytelników polskich. W mojej ocenie klimat tej prozy lokuje się gdzieś pomiędzy stylem Collette a Dodie Smith i jej sztandarowego dzieła Zdobywam zamek. Czekam z ciekawością na pozostałe woluminy.
Róża_Bzowa - awatar Róża_Bzowa
oceniła na 6 2 lata temu
Odgłosy rosnących bananów Ece Temelkuran
Odgłosy rosnących bananów
Ece Temelkuran
Książka bardzo wymagająca i trudna w odbiorze. Wiele razy, znużona, odkładałam ją na półkę, ale coś mnie ciągnęło, by przebrnąć do końca. Pomyślałam o Oldze Tokarczuk. Jej "Bieguni" też mnie tak męczyły do tego stopnia, że czytałam dwa razy, a i po tym nie potrafiłam sprawnie opowiedzieć fabuły. Tu jest podobnie - czuje się jakąś podskurną warstwę, ale trudno do niej się dostać. Na pewno nie jest to czytadło, ale mocno przemyślana logika dzieła, która nie jest oczywista i chyba tak ma być. Autorka przedstawia Bejrut, miasto, w którym toczy się wojna (wygasa i rozpala się na nowo). Tkwi mocno w świadomości każdego z bohaterów i uzewnętrznia się na różne sposoby, a to w postaci aborcji, dyskryminacji czy odwrotnie intensywnej miłości. Choć miasto jest rozległe, to mamy poczucie klaustrofobii, ponieważ akcja rozgrywa się w jednym mieszkalnym bloku, z którego wszyscy uciekają lub do którego muszą z jakiś powodów wrócić (rodzaj uwięzienia - nie tylko fizycznego, ale przede wszystkim psychicznego). Jest też bohaterka z zewnątrz, która dopiero w drodze do Bejruru zaczyna rozumieć sens swojej naukowej pracy. Wszystkie te istoty nie istnieją w tej powieści naprawdę i w pełni. Są ledwo naszkicowane. Przewijają się jak w teatrze cieni, nie pozostawiając po sobie głębszego śladu. Prawdziwym bohaterem jest miasto Bliskiego Wschodu, któremu zawikłana historia i położenie geograficzne daje prawo bycia kosmopolitycznym, a z drugiej strony zabiera to prawo poprzez konflikty i wojny. Ten wątek czy też pomysł na książkę moim zdaniem jest najsłabszy. Może już zbyt wyeksploatowany? Po prostu nie kupuję tego sztucznego i nadętego stylu na temat przestrzeni jakby żywego organizmu. Nic na to nie poradzę, że mnie to nie wciąga. Mimo wszystko nie żałuję poświęconego książce czasu, jest kilka fragmentów dla których warto wziąć ją do ręki.
Marzena - awatar Marzena
oceniła na 6 2 lata temu

Cytaty z książki Georgia. Powieść o Georgii O’Keeffe – ikonie sztuki współczesnej

Więcej
Dawn Tripp Georgia. Powieść o Georgii O’Keeffe – ikonie sztuki współczesnej Zobacz więcej
Dawn Tripp Georgia. Powieść o Georgii O’Keeffe – ikonie sztuki współczesnej Zobacz więcej
Dawn Tripp Georgia. Powieść o Georgii O’Keeffe – ikonie sztuki współczesnej Zobacz więcej
Więcej