rozwiń zwiń

Gdzie się podział papier toaletowy?

Okładka książki Gdzie się podział papier toaletowy?
Susan Batori Wydawnictwo: Esteri literatura dziecięca
32 str. 32 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Wo ist das Klopapier?
Data wydania:
2022-04-01
Data 1. wyd. pol.:
2022-04-01
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366960497
Tłumacz:
Magdalena Kaczmarek
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gdzie się podział papier toaletowy? w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Gdzie się podział papier toaletowy?

Średnia ocen
7,5 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
348
320

Na półkach: ,

Książka z bardzo zabawny sposób pokazuje dzieciom, że papier toaletowy nie musi być wykorzystywany tylko w jednym celu. Dostajemy kilka innych form jego wykorzystania, przecież to idealny kawałek materiału do rysowania i robienia ozdób prawda? Każde zwierzątko występujące w tej opowieści znalazło inny sposób.

Książka jest pełna wspaniałych ilustracji, fenomenalnie oddane są emocje bohaterów. Takie rysunki wprost fantastycznie wpływają na młodego czytelnika, na jego skupienie i wyobraźnię. Mimo zahaczania tematyką o nasze potrzeby fizjologiczne książka nie jest obrzydliwa. Temat potrzeby Misia jest tylko tłem tej historii a jego głównym elementem stał się papier toaletowy - jako narzędzie zabawy czy niezbędny dodatek do naszego życia.

Książka z bardzo zabawny sposób pokazuje dzieciom, że papier toaletowy nie musi być wykorzystywany tylko w jednym celu. Dostajemy kilka innych form jego wykorzystania, przecież to idealny kawałek materiału do rysowania i robienia ozdób prawda? Każde zwierzątko występujące w tej opowieści znalazło inny sposób.

Książka jest pełna wspaniałych ilustracji, fenomenalnie oddane...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

29 użytkowników ma tytuł Gdzie się podział papier toaletowy? na półkach głównych
  • 25
  • 4
9 użytkowników ma tytuł Gdzie się podział papier toaletowy? na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Przesuń się, jeleniu! Susan Batori, Stephanie Schneider
Ocena 6,8
Przesuń się, jeleniu! Susan Batori, Stephanie Schneider
Okładka książki Symfonia zwierząt Susan Batori, Dan Brown
Ocena 8,0
Symfonia zwierząt Susan Batori, Dan Brown

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wincenty i Kołtun. Wyprawa po złotą kość Nicola Colton
Wincenty i Kołtun. Wyprawa po złotą kość
Nicola Colton
Wincenty i Kołtun wspólnie założyli księgarnie „Pies i Kot”. Dla Wincentego było to spełnienie jego wielkiego marzenia, zaś dla Kołtuna praca między półkami pełnymi książek była źródłem świetnej zabawy. Nikt nie spodziewał się, że to właśnie w sklepie z książkami rozpocznie się ich wielka przygoda! A wszystko zaczęło się od pewnej zakapturzonej postaci, która dostarczyła naszym bohaterom tajemniczą przesyłkę. Gdy Wincenty otworzył pakunek, oczom właścicieli księgarni ukazała się książka „Czarnowąsa”, opowiadająca o losach słynnej piratki i odkrywczyni legendarnej Złotej Kości. Nie to było jednak największą niespodzianką! Okazało się bowiem, że między stronicami książki ktoś umieścił prawdziwą mapę skarbów! I czy Wincentego wzrok nie myli? Na mapie widać bowiem ich księgarnię oraz sklep z zegarami pani Wrońskiej. Czy to oznacza, ze Złota Kość ukryta jest gdzieś w ich miasteczku? „Wincenty i Kołtun. Wyprawa po Złotą Kość” jest równie udana i chyba nawet bardziej zabawna niż pierwszy tom przygód tych niezwykłych bohaterów. Opowieść o poszukiwaniach skarbu w wykonaniu bystrego kota i beztroskiego, skorego do psot kundelka pełna jest nieoczekiwanych zwrotów akcji, zabawnych wypadków i ciekawych zagadek. I jak przystało na prawdziwą książkę o piratach, nie zabraknie tu także czarnych charakterów! Oj, w tej historii naprawdę wiele się dzieje! Po raz kolejny Kołtun jest moim idolem w tej opowieści. Uroczy od uszu po skołtuniony ogon, rozkoszny w każdym calu i nieco gapowaty – to właśnie cały Kołtun. Bez niego książki Nicoli Colton po prostu nie byłyby takie same! „Wincenty i Kołtun. Wyprawa po Złotą Kość” to książka zabawna, ciekawa i wciągająca. I może nie znajdziecie w niej ukrytego morału czy pouczającego przekazu, za to czekają w niej na Was świetna fabuła, cudowna kreska Nicoli Coltron i niezwykle charyzmatyczni bohaterowie. W końcu czy każda książka musi uczyć?! Ta jest od tego, by bawić, śmieszyć i całkiem zwyczajnie rozpieścić czytelnika! Gorąco polecam najnowszy tom „Wincentego i Kołtuna” wszystkim dzieciom od 4. roku życia. A my już wypatrujemy kolejnej przygody tych cudownych bohaterów! Czytelnicze Podwórko
CzytelniczePodwórko - awatar CzytelniczePodwórko
ocenił na 7 5 lat temu
Wszystkie kolory miłości Alba Castellví-Miquel
Wszystkie kolory miłości
Alba Castellví-Miquel
„Miłość jest jedyną rzeczą, która rośnie, gdy się ją dzieli” ❤️ Dla dorosłych to oczywiste, że można kochać wiele osób tak samo mocno. Miłość rodzicielska nie jest czymś, co się dzieli, lecz czymś, co się mnoży. Jednak dzieci nie zawsze tak to rozumieją. Często czują się zagrożone, kiedy pojawia się młodsze rodzeństwo, obawiając się, że miłość rodziców jest ograniczona i teraz trzeba się nią dzielić. Warto uświadomić dziecku, że miłość nie jest czymś, co się dzieli, ale czymś, co stale rośnie 🥰 Główna bohaterka książki "Wszystkie kolory miłości"🌈, Klara, dowiaduje się tego na własnej skórze. Gdy na świecie pojawia się jej młodszy braciszek, dziewczynka czuje, że wszystko zmieniło się na gorsze — rodzice nie kochają jej już tak mocno, ponieważ swoją miłość muszą dzielić. Pewnego dnia w parku Klara poznaje niezwykłą artystkę, która codziennie maluje obraz w innym kolorze, przedstawiający miłość do kogoś bliskiego. Artystka uświadamia dziewczynce, że można kochać wiele osób, a każdą trochę inaczej, ponieważ miłość ma wiele kolorów🎨 To ciepła opowieść pełna miłości, idealna do wspólnego rodzinnego czytania, w otoczeniu pięknych ilustracji. Będzie w sam raz dla dzieci, które niedługo powitają na świecie rodzeństwo. Jednak jej uniwersalny przekaz sprawia, że jest to również świetny pretekst do rozmowy o miłości z każdym dzieckiem🧡
Garstka_inspiracji - awatar Garstka_inspiracji
ocenił na 10 7 miesięcy temu
Obfitość Joanna Jagiełło
Obfitość
Joanna Jagiełło
Och jak niedobrze jest mieć wszystkiego w nadmiarze… Miała okazję się o tym przekonać niejaka Kornelia. Pokój Korneli przypomina sklep z zabawkami połączony w pewnym sensie z niewielką księgarnią. Jest w nim absolutnie wszystko. I jak twierdzi dziewczynka WSZYSTKO, co się w nim znajduje, jest jej niezbędne do szczęścia. W pewnym momencie mama oznajmia jej, że wysyła ją na wakacje na wieś do dziadka. Dziadek mieszka dość daleko. Kornelię czeka podróż pociągiem, w związku z czym nie może zabrać ze sobą zbyt wielu przedmiotów. Mama pozwala jej spakować wyłącznie JEDNĄ zabawkę. To okrutna kara dla Kornelki, która uważa że będą to jej najgorsze i najnudniejsze wakacje w życiu. Mimo to udaje się do swego dziadka. Tymczasem staruszek żyje sobie sam w swoim malutkim, skromniutkim i skrajnie minimalistycznym domu, który w pierwszej chwili ogromnie przeraża małą dziewczynkę. Co ona tu pocznie? Nie ma zabawek, ani firanek, jest tylko mały stoliczek, coś do siedzenia i łóżko do spania? Nie dość, że się zanudzi tu na śmierć, to nim to nastąpi oszaleje… Okazuje się, że sprytny dziadek ma swój plan i doskonałą wyobraźnię, by wspólnie ze zniechęconą wnuczką wcielić go w życie i jednak nie zwariować. Każdy rodzic powinien przeczytać tą uroczą, pełną ciepła i miłości opowieść. Traktuje o rzeczach naprawdę ważnych w bardzo wyważony sposób. Myślę, że w obecnych nam czasach obfitość przytłacza nie tylko dzieci, ale także dorosłych. Zatem przyda się nam wszystkim i wyjdzie na dobre taka krótka literacka lekcja pokory i spowalniająca rytm dnia. Polecam wszystkim lekturę.
Iska - awatar Iska
oceniła na 7 1 rok temu
Myszonek wita wiosnę Riikka Jäntti
Myszonek wita wiosnę
Riikka Jäntti
W końcu oficjalnie mamy wiosnę! Lubicie tę porę roku? Im jestem starsza tym bardziej doceniam wiosnę, która mam wrażenie, że po jesieni i zimie przynosi powiew świeżości i nowych początków. No i to czas generalnych porządków, które UWIELBIAM. Serię o Myszonku poznaliśmy już jakiś czas temu, ale im L. jest starszy tym bardziej podoba mu się ta seria. Naturalnie więc sięgnęłam po kolejną część zgodnie ze zbliżającą się porą roku. Tym razem mamy dla Was tytuł "Myszonek wita wiosnę" oczywiście od @wydawnictwofrajda. Myszonek z mamą przygotowują się na zbliżającą się Wielkanoc. Wraz z gałązką brzozy, która pojawiła się w wazonie zaczyna się oczekiwanie, w czasie którego trzeba dobrze się przygotować. Myszonek sieje rzeżuchę i maluje ozdobnie jajka. Gdy w końcu przyszła Wielkanoc Myszonek z samego rana zabrał się za poszukiwanie czekoladowego jajka, a później razem z mamą zasiedli do odświętnie zastawionego stołu z pysznym jedzeniem. Nadeszła też długo wyczekiwana wiosna, a wraz z nią alergia, wiosenne porządki, przyglądanie się wybudzonej niedawno przyrodzie i jedna wiadomość, której nikt się nie spodziewał... W tej części Myszonka możemy zajrzeć do tradycji trochę innych niż te w Polsce, ale również kilka rzeczy się pokrywa z naszymi. My również mamy wiosenne porządki, malowanie jajek, Niedzielę Palmową i odświętnie przygotowany posiłek w ramach świętowania Wielkanocy. Podoba mi się także fakt, że Myszonek chętnie pomaga mamie, dając piękny wzór. Według nas to bardzo sympatyczna książka dla dzieci. Myszonek w tej, jak i chyba w każdej części, ma taki moment, o którym myślę, że pewnie nie każdemu się spodoba, ale tak jak kiedyś pisałam - Myszonek jest jak każde dziecko, nie zawsze grzeczne i posłuszne. Po prostu jest dzieckiem. Dzięki temu mamy pole do rozmowy i dyskusji z dzieckiem. Jestem ciekawa czy zgadniecie, o który fragment mi chodzi.
Książkowy Bajtel - awatar Książkowy Bajtel
ocenił na 8 20 dni temu
Lato u babci Benji Davies
Lato u babci
Benji Davies
Lato u babci w moich wspomnieniach pachnie dojrzałym zbożem i skoszonym sianem, smakuje papierówkami i ciepłym mlekiem prosto od krowy, które pozostawiało nad wargami zabawne wąsy, brzmi gwarem rozmów i odgłosami maszyn rolniczych. Lato u babci kojarzy mi się z wolnością, radością i dużą swobodą w dziecięco-kreatywnym wypełnianiu czasu. To jedne z najcieplejszych i najpiękniejszych wspomnień, jakie noszę w sercu. A Wam z czym się kojarzy lato u babci? Noi nie wiedział co sądzić o swojej babci, u której przyszło mu spędzić letni czas. Babcia była dziwna i robiła zaskakujące rzeczy. Spędzali więc czas oddzielnie, jakby babcia była tak zatracona w swojej samotności, że nie zauważyła obecności wnuka. Aż przyszedł sztorm i wszystko odmienił. Zburzył pokoleniowy mur, który utrudniał relację bohaterów opowieści, stawiając podwaliny pod wspomnienia wspólnych chwil spędzonych na ratowaniu ptaków. „Lato u babci” Benjiego Daviesa odczytywania może być jako opowiastka o wakacjach u babci. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie dostrzegła między wersami opowieści o samotności, która jak sieć oplata starsze osoby i z której trudno się wyswobodzić by nawiązać relację z drugim człowiekiem. Ale również opowieści o tym, że nuda bywa zgubna i potrafi zwieść na manowce, jak Noiego uwięzić na skałach na morzu w czasie sztormu. Książka jest pięknie wydana, przy zachowaniu standardów i wymiarów poprzednich pozycji o Noim („Mój wieloryb”, „Powrót wieloryba”), więc wraz z innymi książkami tego autora i ilustratora wydanymi nakładem @znakemotikon prezentuje się wspaniale w biblioteczce. Największą siłą tej książki są oczywiście niezwykle klimatyczne ilustracje – ciepłe, stworzone miękką kreską z wykorzystaniem stonowanej, przyjemnej palety barw. Nieprzesycone nadmiarem detali cieszą oko i zachęcają, aby do nich wracać raz za razem. Mimo, że książka ta, jak i inne o tym uroczym małym chłopcu, są bardzo krótkie, to wciąż z ogromną chęcią i dużą częstotliwością do nich wracamy.
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na 7 3 lata temu
Pani K. zaczyna od nowa Anna Kaminski
Pani K. zaczyna od nowa
Anna Kaminski
Filozoficzna książka dla dzieci, na pewno edukacyjna, ucząca jak sobie radzić ze stresem w danej sytuacji. Duży format. Twarda oprawa. Dobry, błyszczący gatunek papieru. Wyrazista czcionka. Przepięknie, kolorowo zilustrował Przemysław Szukaj. Główną bohaterką jest mała ruda kotka. Na jej przykładzie dzieci mają obserwować jej reakcję powypadkową i się z nią utożsamiać. Pokazano codzienne przygody kotki, które nie są zbyt miłe, powiedziałabym nawet skrajnie złe. Z czego tu się cieszyć jak mała popada w ciągłe tarapaty. Wystraszy się, użądli ją pszczoła, zostanie przemoczona do suchej nitki przez przypadek, zdenerwuje się, rozczaruje przyjaźnią, zasmuci, zderzy ze ścianą z efektem siniaków itp. Chodzi o to ,że kotka reaguje na wszystko , stosując angielską technikę mindfulness. Polega ona na tym ,żeby koncentrować swoją uwagę na obecnej chwili i próbie świadomego jej przeżycia. Bycie obecnym tu i teraz ze źródłem wewnętrznego spokoju i równowagi. Skupiamy się na chwili obecnej , bez oceniania. Ta technika pomaga w radzeniu sobie ze stresem, lękiem i negatywnymi emocjami. Praktyka taka obejmuje medytację, uważne oddychanie: głęboki wdech i pełny wydech oraz świadome wykonywanie codziennych czynności. Mindfulness i medytacja bywają używane zamiennie jako określenia pewnego formalnego sposobu wyciszania umysłu. Tymczasem mindfulness to pojęcie znacznie szersze niż medytacja – to właściwie sposób życia. Medytacja jest podstawą mindfulness, ale znaczenia obu nie są ze sobą tożsame. Na końcu książki opisano dokładnie jak dziecko ma zastosować tę technikę. Wszystko przedstawiono w sposób bardzo zrozumiały i zadowalający. A jeżeli chcecie bliżej poznać o co tu chodzi i dowiedzieć się - - Jakie przygody spotkały małą koteczkę? Koniecznie przeczytajcie tę mądrą książeczkę waszym milusińskim. Polecam!
Anka - awatar Anka
oceniła na 9 1 rok temu

Cytaty z książki Gdzie się podział papier toaletowy?

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gdzie się podział papier toaletowy?