Finansista

Okładka książki Finansista
Theodore Dreiser Wydawnictwo: Książka i Wiedza Cykl: The Trilogy of Desire (tom 1) klasyka
316 str. 5 godz. 16 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Cykl:
The Trilogy of Desire (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Financier
Data wydania:
1949-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1949-01-01
Liczba stron:
316
Czas czytania
5 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9780143105541
Tłumacz:
Marceli Tarnowski
Średnia ocen

                8,4 8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Finansista w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Finansista

Średnia ocen
8,4 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
198
50

Na półkach:

„Finansista” to powieść, która od początku jasno pokazuje, że jej głównym bohaterem nie jest człowiek, tylko mechanizm pieniądza. Dreiser bardzo skrupulatnie, wręcz obsesyjnie, opisuje świat giełdy, banków, procentowych udziałów, zależności finansowych i układów pomiędzy grupami interesu. Robi to jednak kosztem tego, co w literaturze interesuje mnie najbardziej ,człowieka i jego wnętrza.
Powieść jest ciężka i wyraźnie rozwleczona. Ogromna liczba technicznych opisów, terminologii maklerskiej i finansowej nie pogłębia ani fabuły, ani psychologii bohaterów. W pewnym momencie ma się wrażenie, że czyta się raport ekonomiczny, a nie powieść. Ta wiedza ,nawet jeśli rzetelna jest czytelniczo jałowa i zupełnie zbędna, bo nie prowadzi do żadnego dramatycznego napięcia.
Frank Cowperwood jako postać pozostaje chłodny, zamknięty i emocjonalnie odległy. Dreiser nie wnika w jego świat wewnętrzny, nie pokazuje prawdziwego cierpienia, nie buduje tragizmu. Bohater funkcjonuje sprawnie w systemie, a jego porażki są bardziej korektą strategii niż osobistą klęską. Trudno tu o empatię czy poruszenie, jest skuteczność, kalkulacja i adaptacja.
Największym problemem „Finansisty” jest to, że Dreiser zbyt usilnie próbuje wytłumaczyć porządek świata, zamiast pokazać, jak ten świat łamie ludzi. W przeciwieństwie do „Jennie Gerhardt” czy „Tragedii amerykańskiej” nie ma tu ciszy po tragedii, samotności ani poczucia ludzkiej niemocy wobec losu. Jest za to nieustanne rozdrabnianie mechanizmu władzy na drobne elementy.
To powieść ważna pod względem ekonomii schyłku 19 wieku w Stanach ale literacko w moim odczuciu mega nużąca. Dreiser najlepiej wypada wtedy, gdy pisze o ludziach słabych, przegranych, pogodnie znoszących swój los. Gdy pisze o świecie pieniądza i giełdy, gubi to, co czyni jego prozę naprawdę wielką.

„Finansista” to powieść, która od początku jasno pokazuje, że jej głównym bohaterem nie jest człowiek, tylko mechanizm pieniądza. Dreiser bardzo skrupulatnie, wręcz obsesyjnie, opisuje świat giełdy, banków, procentowych udziałów, zależności finansowych i układów pomiędzy grupami interesu. Robi to jednak kosztem tego, co w literaturze interesuje mnie najbardziej ,człowieka i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

82 użytkowników ma tytuł Finansista na półkach głównych
  • 55
  • 22
  • 5
9 użytkowników ma tytuł Finansista na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Theodore Dreiser
Theodore Dreiser
Amerykański powieściopisarz z nurtu naturalizmu i dziennikarz. Pochodził z religijnej rodziny (ojciec pobożny rzymski katolik, matka z farmerskiej rodziny menonickiej przeszła na katolicyzm). Theodore był dwunastym z ich trzynaściorga dzieci (dziewiątym z dziesięciu, które przeżyły niemowlęctwo). Jego starszym bratem był popularny twórca tekstów piosenek Paul Dresser. Przez rok (1889-90) studiował na Uniwersytecie Indiany. Podejmował różne prace dorywcze, a potem został reporterem Chicago Globe i St. Louis Globe-Democrat. Zajmował się przestępczością, wydarzeniami politycznymi, pisał też artykuły o pisarzach takich jak Nathaniel Hawthorne czy William Dean Howells, przeprowadzał wywiady z osobami publicznymi: Andrew Carnegiem, Thomasem Edisonem. W 1898 roku poślubił Sarę White. Swoje dzieciństwo i młodość opisał w dwóch książkach autobiograficznych: Dawn (1931) i Newspaper Days (1922 jako A Book About Myself, wydanie rozszerzone 1931). Opierając się na intensywnej pracy dziennikarskiej, z rozmachem opisywał dynamiczny rozwój Chicago, skrajne ubóstwo i skrajne bogactwo. Był pionierem nurtu naturalistycznego w USA, zafascynowanym powieściami Zoli i Balzaca. Tworzył postacie niedoskonałe moralnie, ale przeciwstawiające się wszystkim przeszkodom, w duchu darwinowskim. Często poruszał temat nierówności społecznych. Wywarł wielki wpływ na kolejne pokolenie, choć krytycy zarzucają mu czasem ciężki styl, rozwlekłe dywagacje. Jego pierwsza powieść, Siostra Carrie (1900), opowiada historię 18-letniej dziewczyny, która ucieka ze wsi do Chicago, zostaje utrzymanką, przenosi się wraz z kochankiem do Nowego Jorku i tam zostaje popularną aktorką (film Wylera z 1952 roku). Tematem Amerykańskiej tragedii jest pogoń za fortuną: młody chłopak zabija ubogą narzeczoną w ciąży, gdy pojawia się perspektywa poślubienia zamożnej dziewczyny. Z kolei tzw. Trylogia pragnienia (The Financier, The Titan i The Stoic) to opowieść o życiu magnata finansowego z Chicago, m.in. budującego tam linie tramwajowe, wzorowana na życiorysie Yerkesa, przy czym pisarz podziwia przebojowość tego biznesmena. Sam Dreiser musiał borykać się z cenzurą (niektóre książki wydał w Anglii) i trudnościami finansowymi – wczesne książki nie sprzedawały się zbyt dobrze, mimo uznania krytyki, więc pisał nadal do prasy, bywał też redaktorem w różnych czasopismach, m.in. prestiżowym magazynie dla kobiet Delineator w Nowym Jorku (1907-10). W latach 1911-25 opublikował 14 książek, przezwyciężając kryzys pisarski spowodowany kłopotami z wydaniem Siostry Carrie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Barry Lyndon William Makepeace Thackeray
Barry Lyndon
William Makepeace Thackeray
Redmond Barry pochodzi z arystokratycznego rodu, ale rozrzutność jego przodków sprawiła, że jego rodzina żyje skromnie. Gdy Barry dorasta, wplątuje się w aferę miłosną, wskutek której musi opuścić rodzinne strony. Młody chłopak wyjeżdża więc, a poprzez Dublin, koszary wojskowe i front wojny siedmioletniej dostaje się na salony władców Europy. Przyświeca mu jeden cel – bogactwo i życie w luksusie. Ciężko czytało mi się „Barry’ego Lyndona”, chyba styl Thackeray’a nie do końca mi odpowiada, bo z „Targowiskiem próżności” miałam podobnie. Mimo wszystko samej historii nie można nic zarzucić. Opowieść o Barrym jest iście przygodowa i łotrzykowska, trzyma w napięciu nawet mimo licznych dygresji, które wplata narrator. Trzeba jednak zaznaczyć, że jest to powieść na wskroś z czasów, w których powstała, więc jeśli ktoś przyzwyczajony do dzisiaj tworzonych przygodowych tekstów kultury sięgnie po tę książkę, może się rozczarować. Ja natomiast jestem bardzo zadowolona. Dużo tutaj podróżowania, bo bohater z pewnych względów jest co jakiś czas zmuszony zmieniać miejsce pobytu. A jako że Barry pragnie splendoru i pieniędzy, to jako kolejne przystanki wybiera sobie dwory najznamienitszych ludzi żyjących w Europie drugiej połowy XVIII wieku. Autor ma więc pretekst, żeby choć trochę odmalować nastroje, jakie panowały wtedy na kontynencie, i robi to fascynująco dobrze. Nie zapomina też o wojnie siedmioletniej i choć nie poświęca jej wiele miejsca, to między wierszami można odczuć to, jak wpłynęła ona na losy tamtej Europy. Właśnie te historyczno-dworskie fragmenty i rozdziały są moimi ulubionymi częściami książki. Redmond Barry również jest ciekawy i z pewnością jego postać jest najbardziej wyrazistym punktem książki. Muszę jednak powiedzieć wprost – nie jest to bohater, którego da się polubić, zwłaszcza po przeczytaniu całości. Barry jest ogromnym mitomanem, wszystko co przeżył wyolbrzymia, a umniejsza wszystkiemu, czego doświadczyli inni. Ponadto to bawidamek, hulaka, szuler i hazardzista, którego działania zawsze są obliczone tylko na to, by mógł osiągnąć swój cel i zbić fortunę, w ten czy inny sposób. I o ile na początku ten obraz może tak nie razić, bo Barry ma piętnaście lat i czas, żeby dorosnąć, tak w późniejszych rozdziałach książki wiadomo już, że nie zmieni on swego zachowania i że żadne wydarzenie, nawet to najbardziej przejmujące, nie jest w stanie go nawrócić; pod sam koniec książki zaś wychodzi z niego naprawdę podły człowiek. Ma w sobie jednak ogromne pokłady charyzmy i, co więcej, wie jak z nich korzystać, dzięki czemu pnie się po drabinie społecznej i, przynajmniej początkowo, zaskarbia sobie sympatię wpływowych osób. Nie jest to typowy bohater powieści i wyobrażam sobie, że większość czytelników może być nim zawiedzona, ale ja, chociaż go nie polubiłam, jestem miło zaskoczona taką odmianą. Jest bardzo podobny do innej bohaterki wykreowanej przez Thackeray’a, Becky Sharp, chociaż z tej dwójki to Becky wolę bardziej. To moja druga powieść tego autora i chyba jak na razie ostatnia, bo o ile bardzo podobają mi się jego pomysły, o tyle zawsze po skończeniu jego książek jestem zmęczona ich czytaniem. Ale kto wie, może kiedyś jeszcze po jakąś sięgnę.
Lynx - awatar Lynx
ocenił na 7 1 rok temu
Północ i Południe Elizabeth Gaskell
Północ i Południe
Elizabeth Gaskell
I Idylla rewolucji przemysłowej a obraz upadku obyczajów. Akcja powieści Elizabeth Gaskell dzieje się w XIX wiecznej Anglii w mieście przemysłowym Milton. Jest to fikcyjna metropolia stworzona na wzór Manchesteru, która dymi, tonie w smogu i hałasie maszyn branży przędzalniczej. Na kartach powieści widzimy prawdziwe stosunki między pracownikiem a przedsiębiorcą. Trudna sytuacja tych pierwszych zakończona strajkami doprowadza do sytuacji która ukazuje nam skrajne emocje wśród członków poszczególnych klas społecznych. Jest to przedstawione w bardzo dojrzały i jakby ,,historyczny" sposób. II Historyczne podwaliny powieści Autorka Elizabeth Gaskell żyła w epoce wiktoriańskiej więc to co przedstawiła w swojej powieści ,,Północ i Południe" to niejako obraz jej obserwacji. Znała bowiem Manchester dlatego jej relacja pochodzi niejako z ,,pierwszej ręki". Tym cenniejsza staje się powieść dla wielbicieli epoki pary i rozwoju przemysłowego, która w mojej opinii może stanowić swojego rodzaju pośrednie źródło historyczne mówiące nam wiele o obyczajach i stosunkach tamtego okresu. III Romans wiktoriański W tle, które opisałem powyżej poznajemy losy naszej głównej bohaterki: dumnej arystokratycznej i mądrej Margaret Hale. Autorka w bardzo ciekawy sposób opisuje splot wydarzeń, który prowadzi do romansu naszej bohaterki z przemysłowcem Johnem Thorntonem. Przy okazji widzimy tutaj znów mnóstwo różnic społecznych wynikających z pochodzenia. Margaret wychowana na rolniczym Południu i John światowy inwestor z Północy początkowo zdają się widzieć świat zupełnie inaczej. Ona nie zdająca sobie wcale sprawy z nędzy i ubóstwa niektórych ludzi w Milton, zderzona z prawdą i on pozornie nieczuły na cudze nieszczęścia, w głębi serca dobry człowiek zmieniają się pod wpływem wielu czynników i własnego towarzystwa a wszystko to powoli z biegiem czasu. IV Idealna powieść historyczna?. Powieść ,,Północ i Południe" zaliczam do najwyższej ligi w swojej kategorii. Spokojnie mogę ja porównać choćby do ,,Przeminęło z Wiatrem" czy ,,Hrabiego Monte Christo". Co mają wspólnego? Wspaniałą urzekającą historię osadzoną na pięknie skonstruowanym opartym na prawdzie tle historycznym. Zdecydowanie polecam! 10/10.
Pawliq88 Pawlica - awatar Pawliq88 Pawlica
oceniła na 10 1 dzień temu
Tajemnice zamku Udolpho Ann Radcliffe
Tajemnice zamku Udolpho
Ann Radcliffe
Ostatecznie średniówera, bo najpierw mnie wkręciła ta książka, ale pod koniec już byłam tak wymęczona, że tylko chciałam ją skończyć. Zwłaszcza, że 850 stron to nie przelewki! Najbardziej mnie wykończyło to, że bohaterowie się tu kręcą jak w kołowrotku. Co chwilę powtarzają te same schematy, zachowania, uczucia, a nawet teksty... Czy ta persona żyje? Nie żyje! O jednak chyba żyje! A nie, nie żyje. Ostatecznie żyje, ale właśnie jest na łożu śmierci xd Problemem tej książki jest tempo. Bo na początku wchodzimy sobie gładko, powolutku w ten świat. Mamy podziwianie natury i krytykę miasta oraz tłumaczenie co jest moralnie pożądane, a co nie. Git. Potem nagle akcja przyspiesza i każdy rozdział kończy się nową dramą, kolejnym lowelasem, duchem albo podejrzeniem morderstwa. I to się mega długo ciągnie. Myślałam, że jak w końcu dojadą do Udolpho to akcja zwolni. Ale nie! Tu też telenowela miała się świetnie. No generalnie whiplash. Choć przynajmniej nie mogę zarzucić, żebym się nudziła. Za to potem owszem, wjechało rozciąganie, nudy i fillery (typu książka, którą Ludovico czyta polując na ducha). Pod koniec trochę już skanowałam wzrokiem, bo miałam tych wszystkich ludzi, gadających w kółko o tym samym, serdecznie dość. Na plus jest to, że przynajmniej wszystkie te telenowelowe wątki się spinają i mają swoje rozwiązanie. Chociaż niektóre wyjaśnienia są naprawdę kretyńskie (piraci, lol). All in all, cieszę się, że się za to wzięłam, ale jeszcze bardziej się cieszę, że po miesiącu wreszcie to mam za sobą. Przy czym moje zmęczenie tą książką może wynikać z mojego literackiego gustu. Ja nie szukam w książkach zaszokowania (dlatego nic mi nie robią thrillery ani Miranda July i jej opisy tamponów), a tu autorka bardzo chciała mnie szokować morderstwem, hazardem i innymi niecnotliwymi występkami. Być może jakbym to czytała 200 lat wcześniej to zmieniłabym śpiewkę, bo mdlałabym z wrażenia. Ale nie sądzę, bo ja ciągle chciałam wrócić do klimatu z pierwszych rozdziałów, kiedy nic się nie działo, tylko gapiliśmy się na drzewa i góry.
symulakrum - awatar symulakrum
ocenił na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Finansista

Więcej
Theodore Dreiser Finansista Zobacz więcej
Theodore Dreiser Finansista Zobacz więcej
Więcej