rozwiń zwiń

Ewangelia 2024. Droga, Prawda i Życie

Okładka książki Ewangelia 2024. Droga, Prawda i Życie
praca zbiorowa Wydawnictwo: Edycja Świętego Pawła religia
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Data wydania:
2023-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2023-01-01
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381314671
Średnia ocen

                8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ewangelia 2024. Droga, Prawda i Życie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ewangelia 2024. Droga, Prawda i Życie

Średnia ocen
8,3 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3324
1934

Na półkach: , ,

Co prawda to nie skończyłam jeszcze czytać całej książki, bo to jest jakby rodzaj kalendarza, w którym dzień po dniu przewracamy jedną kartkę i poznajemy słowa przeznaczone właśnie na ten konkretny dzień. To jest taka specyficzna książka, z której czytamy tylko jedną stronę dziennie. Może to nieco dziwne, lecz to jest już moje drugie spotkanie z ta publikacją i przyznam, że nawet wciągnęłam się trochę w to cykliczne czytanie fragmentów Ewangelii.
Wiem, że już od wielu lat jest wydawana ta seria, lecz przez kilka lat kupowałam ją swojej mamie, bo bardzo jej się podobało takie codzienne poznawanie nowej Ewangelii. Teraz, niejako w spadku (mama zmarła w tym roku) ja zamierzam kontynuować tę tradycję. Nie jestem do końca wierną fanką takich publikacji, lecz w czasie wielu pobytów w szpitalu, pomyślałam sobie - czemu nie, może warto poczytać coś zupełnie innego. I jakoś tak się wciągnęłam. Przecież słowa te nie zaszkodzą a nawet więcej, mogą wpłynąć na mnie kojąco, odstresowująco i pozwolą na wyciszenie. W czasie lektury mogę znaleźć czas na refleksję na swoim życiem..., może coś się zmieni na lepsze...
To czytanie "Ewangelii 2024" to jakby mały rytuał, codziennie, zazwyczaj po śniadaniu, zabieram się do tej książeczki i dzień po dniu, małymi kroczkami przemierzam przez fragmenty Ewangelii, ładując się jakby dodatkowym ładunkiem napędzającym na cały dzień.

"Ewangelii nie czyta się jednak tak, jak czyta się gazetę. Nie słucha się jej tak, jak słucha się radia. "
Ta książka to doskonała propozycja nie tylko dla tych osób, które nie mogą lub może nie chcą słuchać Ewangelii w kościele, lecz także dla wszystkich chcących sobie utrwalić czytane fragmenty na mszy. A jednocześnie można lepiej poznać całą Ewangelię w rok, dzień po dniu.
Na początku jest modlitwa wprowadzająca oraz wprowadzenie zawierające wskazówki w jaki sposób korzystać z tego nietuzinkowego kalendarza.
Na końcu książki jest zbiór modlitw, rozważania Drogi krzyżowej, Gorzkich Żali, Różańca oraz kilka litanii i koronek.
W książce znajdziemy również tak jak w każdym kalendarzu, przypomnienia o imieninach, lecz z tą różnicą, że tylko osób świętych lub błogosławionych oraz o uroczystościach i świętach kościelnych.

Wiem, że pozycja ta zyskała sobie przez te kilkanaście lat spore grono stałych czytelników. Myślę, że i ja do nich teraz dołączę.
Ja ponownie korzystam z wydania kieszonkowego i w sumie to nawet lepiej, że mam małą książeczkę, bo ten poręczny format mogę zabrać ze sobą wszędzie i może stać się dla mnie codzienną dawką motywacji, wsparcia oraz inspiracji do działania.

Co prawda to nie skończyłam jeszcze czytać całej książki, bo to jest jakby rodzaj kalendarza, w którym dzień po dniu przewracamy jedną kartkę i poznajemy słowa przeznaczone właśnie na ten konkretny dzień. To jest taka specyficzna książka, z której czytamy tylko jedną stronę dziennie. Może to nieco dziwne, lecz to jest już moje drugie spotkanie z ta publikacją i przyznam, że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

16 użytkowników ma tytuł Ewangelia 2024. Droga, Prawda i Życie na półkach głównych
  • 14
  • 1
  • 1
15 użytkowników ma tytuł Ewangelia 2024. Droga, Prawda i Życie na półkach dodatkowych
  • 6
  • 6
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ewangelia 2024. Droga, Prawda i Życie

Inne książki autora

praca zbiorowa
praca zbiorowa
Książki, które powstały w wyniku prac zbiorowych lub trudno jest przypisać im konkretnych autorów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nadzieja nie umiera nigdy Piotr Pawlukiewicz
Nadzieja nie umiera nigdy
Piotr Pawlukiewicz
"Ciemność może być błyszcząca, jaskrawa i kolorowa. To znaczy, że ktoś może dużo, kwieciście mówić tylko po to, żeby tak naprawdę nic nie powiedzieć." Nadzieja to taka ledwo tląca się jasność pośród oceanu ciemności i w sumie tylko od nas zależy co z nią zrobimy. Czy będziemy patrzeć i czekać aż zgaśnie nie robiąc kompletnie nic, czy może podejdziemy do niej z całkowitej ciemności, może nawet grobu duszy i pozwolimy się nią ogrzać i zabrać ten promień światła ze sobą. Niesamowicie plastyczny obraz nadziei ma dla mnie liturgia w Wielką Sobotę. Wszędzie ciemność. Ktoś, gdzieś coś mówi. Czekasz bo wiesz, że zaraz, lada moment to się zmieni. Jeden promień "daje" światło kolejnym. I tak za chwilę robi się jasno. Od jednej świecy. Kto by pomyślał, że to takie proste, że trzeba tylko lub aż wierzyć, że będzie dobrze, zaufać i trwać w nadziei. Książka to zbiór tekstów/kazań ks. Piotra Pawlukiewicza, który posiadał niezwykły dar głoszenia. Każdy rozdział rozpoczyna sie od trzech fragmentów z Pisma Świętego. Ksiądz Piotr "opowiada" o nieskończoności pokładania nadziei w Bogu, w Jego miłosierdzie. Trzeba tylko sie odważyć, trzeba stanąć w prawdzie z samym sobą. "Okazuje się, że my, ludzie, nie lubimy światła, bo w świetle więcej widać, także te rzeczy, które są dla nas niewygodne." "Pamiętajcie, zwycięzca to taki przegrany, który postanowił wstać jeszcze raz."
poprostuwiola - awatar poprostuwiola
oceniła na 9 6 dni temu
Tajemnica mojego syna. Dlaczego Carlo Acutis jest uznawany za świętego? Antonia Salzano Acutis
Tajemnica mojego syna. Dlaczego Carlo Acutis jest uznawany za świętego?
Antonia Salzano Acutis
Ten młody człowiek nosił w sobie mnóstwo radości. Jego rodzice nie mieli z nim żadnych problemów wychowawczych, typowych dla okresu dojrzewania. Co więcej, matka - a jednocześnie autorka tej książki - przyznaje, że dzięki synowi jej życie całkowicie się odmieniło, a ona sama się nawróciła. Carlo Acutis jest postacią znaną wśród młodych i starszych pokoleń. Jako 15-letni chłopiec odszedł niespodziewanie i szybko z tego świata. Niespodziewanie dla jego bliskich, ale on sam przeczuwał, że tak będzie. Czytając tę powieść, miałam niezmienne wrażenie, że już jako mały chłopiec prowadził rodziców przez życie, pokazując im jego najważniejsze aspekty. Niezwykła dojrzałość, wewnętrzny spokój, opanowanie i powściągliwość, uderza za każdym razem, gdy matka przytaczała fakty z życia Carla. Jak wiadomo, rodzice zazwyczaj idealizują swoje dzieci, ale bardzo chciałabym wierzyć, że istniał ktoś tak doskonały i nieskazitelny jak młody Carlo Acutis. Jednak tak duże miejsc, wydarzeń, dokonań i napisanych tekstów na temat duchowości, tylko przez jednego nastoletniego, bardzo zajętego na co dzień chłopca? Czy to możliwe? No i to takie zaskakujące, że (jak dobrze zrozumiałam z treści książki) w tej zamożnej, włoskiej rodzinie prowadzącej wydawnictwo, bywali już wcześniej inni członkowie wynoszeni na ołtarze. W świecie pełnym manipulacji, trudno mi już bezkrytycznie wierzyć we wszystko, co ktoś napisze o kolejnym błogosławionym czy świętym....Ale ta historia ma potencjał na dużą porcję wzruszeń.
Ida- blog - awatar Ida- blog
ocenił na 6 6 miesięcy temu
Boska Ja. Kobiecy przewodnik po mieście, którym jesteś Małgorzata Lekan OP
Boska Ja. Kobiecy przewodnik po mieście, którym jesteś
Małgorzata Lekan OP
Wyobraź sobie, że JESTEŚ MIASTEM. Miastem, które stworzył Bóg. Wybudowanym na wzgórzu na określonych fundamentach. Z murami, które wytyczają Twoje granice. Z bramami - emocjami. Ze studnią z wodą żywą, czyli Twoimi potrzebami. Ze świątynią - Twoją intymnością. I wreszcie z ogrodami, które symbolizują Twój nieustanny rozwój. Przemawia do Ciebie taki obraz? Jeśli tak, to książka "Boska ja" siostry Małgorzaty Lekan jest dla Ciebie! Pomyślana została jako swoisty "przewodnik po mieście", którym jest każda z nas. Tak jak przewodnik więc ma za zadanie ułatwić odnalezienie się w historii naszego życia, w tym co nasze, ale niezrozumiałe, bo nieodkryte i nienazwane. Po to, byśmy mogły czuć się ze sobą bezpiecznie, miały świadomość swojej wyjątkowości i mogły wzrastać w każdym wymiarze na drodze do Nieba. Siostra Małgorzata Lekan nieustannie odwołuje się opisu i historii Miasta Świętego - Jerozolimy, ale podstawą jej rozważań jest przede wszystkim Biblia. Przywołuje doświadczenia swoje i znanych sobie kobiet. Posługuje się językiem żywym i obrazowym, a jeśli stosuje specjalistyczną terminologię psychologiczną czy teologiczną, to wyjaśnia ją w sposób przystępny i zrozumiały dla każdego. Ja jestem tą książką szczerze zachwycona! Zresztą nadal z nią pracuję, przerabiając kolejne, proponowane przez Autorkę, ćwiczenia. I rzeczywiście, mimo że znam się ze sobą już ponad czterdzieści lat, odkrywam w sobie ciągle coś nowego, wcześniej nieuświadomionego. Coś, co mnie urzeka, inapiruje i delikatnie przynagla do pracy nad drzemiącym we mnie potencjałem. Tak więc wyobraź sobie, że JESTEŚ MIASTEM. Miastem, które stworzył Bóg, "dając Ci w pakiecie najlepszy z możliwych projekt rozwoju tego miasta. Zrealizujesz go na tyle, na ile się w niego zaangażujesz". Jeśli weźmiesz odpowiedzialność za siebie i za czas, którym tu, na ziemi, dysponujesz... Polecam z całego serca!
mojezachwycenia Edyta - awatar mojezachwycenia Edyta
oceniła na 10 2 lata temu
Opowieść wigilijna księdza Skruckiego Krystian Kratiuk
Opowieść wigilijna księdza Skruckiego
Krystian Kratiuk
Krystian Kratiuk, znany publicysta katolicki i redaktor naczelny portalu PCh24.pl, w swojej książce „Opowieść wigilijna księdza Skruckiego” podejmuje odważny i bardzo aktualny temat: duchowego zagubienia we współczesnym Kościele. Choć tytuł odwołuje się do klasyki literatury – „Opowieści wigilijnej” Charlesa Dickensa – to nie jest prosta adaptacja, lecz głęboko teologiczna, refleksyjna przypowieść o sumieniu, wierności i powrocie do źródeł wiary. Głównym bohaterem powieści jest ksiądz Tomasz Skrucki – nowoczesny, medialny duszpasterz, który cieszy się popularnością wśród młodzieży i wiernych. Prowadzi kanały internetowe, udziela się w mediach społecznościowych, a jego kazania są lekkie, przystępne i pełne entuzjazmu. Na zewnątrz wydaje się, że to „ksiądz idealny” – człowiek, który potrafi dotrzeć do współczesnego człowieka. Jednak w Wigilię jego życie duchowe zostaje wystawione na próbę: odwiedza go tajemniczy gość – duch, który pokazuje mu prawdę o nim samym, o jego kapłaństwie, o Kościele i o tym, dokąd prowadzi droga kompromisów ze światem. Kratiuk wprowadza czytelnika w świat, w którym pozorna nowoczesność zderza się z prawdą Ewangelii. Pokazuje, jak łatwo w imię „otwartości” utracić duchową głębię, a w pogoni za popularnością zapomnieć o krzyżu. Ale autor nie potępia – przeciwnie, z miłością i troską prowadzi swojego bohatera ku nawróceniu. Przesłanie książki jest jednoznaczne: Kościół potrzebuje świętości, a nie spektakularnych działań; kapłani i wierni muszą na nowo odkryć sens ofiary, modlitwy i pokory. W warstwie literackiej powieść napisana jest językiem prostym, ale nie banalnym. Widać w niej publicystyczne doświadczenie autora – narracja jest klarowna, tempo równe, a dialogi naturalne. Czasem pojawia się ironia, czasem gorzka refleksja, ale nad wszystkim unosi się duch nadziei. Atmosfera świątecznej nocy – ciszy, światła i duchowego poruszenia – wypełnia kolejne rozdziały, tworząc nastrój sprzyjający introspekcji. Największą siłą tej książki jest aktualność. „Opowieść wigilijna księdza Skruckiego” można odczytywać jako diagnozę współczesnego chrześcijaństwa: powierzchownego, rozproszonego, zbyt skupionego na formie i emocjach. Ale jednocześnie to tekst pełen wiary w człowieka i w moc łaski. Kratiuk przypomina, że nawet ten, kto zbłądził, może powrócić – jeśli tylko pozwoli Bogu przemówić do swojego sumienia. To lektura, która szczególnie przemówi do osób wierzących, ale także do tych, którzy z dystansu przyglądają się Kościołowi. Nie jest to książka łatwa ani sentymentalna – raczej duchowe wezwanie, zaproszenie do refleksji nad tym, gdzie naprawdę bije serce wiary. Podsumowując: „Opowieść wigilijna księdza Skruckiego” to współczesna przypowieść o potrzebie nawrócenia i powrotu do prawdy Ewangelii. To literacki rachunek sumienia dla Kościoła naszych czasów, napisany z wiarą, miłością i głębokim zrozumieniem ludzkich słabości. Krystian Kratiuk udowadnia, że Wigilia – czas światła i pojednania – może być również momentem duchowego przebudzenia.
Paweł Rudnicki - awatar Paweł Rudnicki
ocenił na 7 6 miesięcy temu
Gietrzwałd Grzegorz Kasjaniuk
Gietrzwałd
Grzegorz Kasjaniuk
Czy możliwe jest, by jedno małe miejsce na mapie Polski niosło tak potężne duchowe przesłanie na współczesne czasy? Książka „Gietrzwałd 160 objawień Matki Bożej dla Polski i Polaków – na trudne czasy” autorstwa Grzegorza Kasjaniuka, wydaje się być bardzo osobista. Autor wplata w nią własne przeżycia związane z Gierztrzwałdem, łącząc je z faktami, które udało mu się zgromadzić, a także z własnym doświadczeniem przejścia przez to wyjątkowe miejsce. To swoista reporterska opowieść o wydarzeniach w Gietrzwałdzie, o cudach, uzdrowieniach i duchowej przemianie. Autor bardzo płynnie wprowadza czytelnika w skróconą historię Gietrzwałdu, regionu Warmii, począwszy od XVI wieku, aż po czasy współczesne. W książce przywołane są również słowa kardynała Augusta Hlonda, który po 1945 roku modlił się klęcząc przed kapliczką objawień w Gietrzwałdzie. Powiedział: 🖋️”Polska ma stanąć na czele maryjnego zjednoczenia narodów” oraz: 🖋️”Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą i wielką miłością bliźniego i Różańcem. Trzeba ufać i modlić się. Jedyna broń, której Polska używając odniesie zwycięstwo – jest różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga. Polska będzie pierwsza, która dozna opieki MATKI BOŻEJ. Maryja obroni świat od zagłady zupełnej. Polska nie opuści sztandaru Królowej Nieba. Całym sercem wszyscy niech się zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod Jej płaszczem. Nastąpi wielki Tryumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę.” W książce znajdziemy również krotkie opisy samych objawień, pytania zadawane Matce Bożej i odpowiedzi, jakie miały paść. Oto niektóre z nich: 🖋️”Dlaczego tak wielu ludzi fałszywie przysięga? Szatan chodzi teraz przed końcem świata jak pies zgłodniały, aby pożerać dusze.” 🖋️”Co to znaczy, kiedy kto fałszywie przysięga? (pytania zadane 28 lipca) Taki nie jest godzien, aby się dostał do Nieba. Od złego ducha został do tego namówiony.” Niezwykle ciekawą historią jest także ta, związana z klonem. Przed i w trakcie objawień który rósł tam potężny klon, dzisiaj już go tam nie ma. Został powalony przez piorun, zaraz po zakończeniu objawień i rozebrany przez pielgrzymów na kawałki, które potem sobie zabrali do domów na pamiątkę. Jeden z fragmentów tego drzewa posłużył do zdobienia krucyfiksu, który do dziś znajduje się w kapliczce objawień.
lenonek - awatar lenonek
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Ulmowie. Sprawiedliwi i błogosławieni Agnieszka Bugała
Ulmowie. Sprawiedliwi i błogosławieni
Agnieszka Bugała
Kiedy dwa lata temu papież Franciszek ogłosił rodzinę Ulmów błogosławionymi, a moi rodzice zamęczali mnie odtwarzaniem materiałów na jej temat i dyskusjami, czułam przesyt. Nie miałam ochoty nawet odwiedzić swojego parafialnego kościoła, kiedy pojawiły się w nim relikwie Wiktorii, Józefa i ich siedmiorga dzieci (w tym jednego bezimiennego). Jednak co się odwlecze, to nie uciecze, jak mawia przysłowie. Kiedy koleżanka powiedziała mi, że Szkoła Biblijna Archidiecezji Gdańskiej organizuje pielgrzymkę m.in. do Markowej, do Ulmów, pomyślałam, że trzeci raz nie powiem nie i zainteresuję się losem błogosławionych. Zajim ruszyłam w drogę, Agnieszka Bugała w reportażu "Ulmowie. Sprawiedliwi i błogosławieni" przybliżyła mi historię Ulmów i ich dzieci. Józef i Wiktoria okazali się ludźmi oczytanymi, rozwijającymi się i działającymi na niwie nie tylko parafialnej, ale i społecznej. Wiktoria pisała, lubiła czytać i świetnie się uczyła. Grywała w sztukach teatralnych. Józef samodzielnie skonstruował swój aparat fotograficzny, prowadził bibliotekę (sam miał prywatnie około trzysta książek), szczepił drzewka owocowe, budował ule, hodował jedwabniki i był przez pewien czas kierownikiem mleczarni. Oboje życzliwi i otwarci na drugiego człowieka. Zawsze głodnego nakarmili, chociaż sami nie mieli wiele. Na co dzień uśmiechnięci, religijni i zasady Pisma w życie wcielający. Fragment o dobrym Samarytaninie jest zakreślony w ich Biblii i wg tego co w tej przypowieści znajdujemy, żyli. Dobrzy Samarytanie, którzy dali schronienie ośmiu Żydom. Ci błogosławieni to symbol wielu rodzin, nie tylko z Markowej, które w mrocznych czasach drugiej wojny światowej okazały się Sprawiedliwe. Myślę, że warto cokolwiek wiedzieć o Ulmach, przemyśleć ich godne naśladowania postawy życiowe i to nie tylko tak heroiczne, jak przechowywanie Żydów, ale te codzienne. Wydawałoby się najzwyklejsze, których niestety coraz bardziej nam brakuje w dzisiejszym świecie. Uśmiech, pogoda ducha, chęć rozwoju i dzielenia się tym, czego sami nie mamy w nadmiarze.
Kamila M - awatar Kamila M
ocenił na 7 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Ewangelia 2024. Droga, Prawda i Życie

Więcej
praca zbiorowa Ewangelia 2024. Droga, Prawda i Życie Zobacz więcej
Więcej