rozwiń zwiń

Dziewczę z sadu

Okładka książki Dziewczę z sadu
Lucy Maud Montgomery Wydawnictwo: Miasto Książek literatura młodzieżowa
115 str. 1 godz. 55 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
e-book
Tytuł oryginału:
Kilmeny of the Orchard
Data wydania:
2021-10-30
Data 1. wyd. pol.:
1936-01-01
Data 1. wydania:
2016-01-04
Liczba stron:
115
Czas czytania
1 godz. 55 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379541683
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziewczę z sadu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dziewczę z sadu



książek na półce przeczytane 26708 napisanych opinii 941

Oceny książki Dziewczę z sadu

Średnia ocen
6,7 / 10
865 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
171
29

Na półkach:

Piękna, poruszająca opowieść o prawdziwej miłości. Bohaterowie, dzięki swej dobroci, zjednują sobie ludzi. A dzięki wytrwałości i woli walki pokonują niezliczone przeszkody i finalnie osiągają szczęście.

Język powieści jest niezwykle barwny: autorka, używając pięknych porównań i metafor, czyni całą historię bardziej wzniosłą, a miejscami nawet dramatyczną. Obrazowo opisuje też przyrodę, szczególnie stary sad, który odgrywa kluczową rolę w powieści. Wrażliwi czytelnicy odniosą wrażenie, że sami się tam znaleźli. ;-)

Powieść jest króciutka; idealnie nadaje się do poczytania w każdej wolnej chwili. :-)

Piękna, poruszająca opowieść o prawdziwej miłości. Bohaterowie, dzięki swej dobroci, zjednują sobie ludzi. A dzięki wytrwałości i woli walki pokonują niezliczone przeszkody i finalnie osiągają szczęście.

Język powieści jest niezwykle barwny: autorka, używając pięknych porównań i metafor, czyni całą historię bardziej wzniosłą, a miejscami nawet dramatyczną. Obrazowo opisuje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2486 użytkowników ma tytuł Dziewczę z sadu na półkach głównych
  • 1 823
  • 663
605 użytkowników ma tytuł Dziewczę z sadu na półkach dodatkowych
  • 439
  • 76
  • 24
  • 15
  • 14
  • 14
  • 12
  • 11

Tagi i tematy do książki Dziewczę z sadu

Inne książki autora

Okładka książki Świąteczne opowieści Louisa May Alcott, Hans Christian Andersen, Jane Austen, Charles Dickens, E.T.A. Hoffmann, Selma Legerlöf, Lucy Maud Montgomery, Władysław Stanisław Reymont
Ocena 8,2
Świąteczne opowieści Louisa May Alcott, Hans Christian Andersen, Jane Austen, Charles Dickens, E.T.A. Hoffmann, Selma Legerlöf, Lucy Maud Montgomery, Władysław Stanisław Reymont
Lucy Maud Montgomery
Lucy Maud Montgomery
Lucy Maud Montgomery urodziła się w Clifton (obecnie Nowy Londyn) na Wyspie Księcia Edwarda. Kiedy miała dwa lata, jej matka zmarła, a ojciec ożenił się ponownie i wyjechał, pozostawiając małą Lucy pod opieką mieszkających na farmie w Cavendish dziadków. Dziewczynka była wychowywana surowo i dorastała w atmosferze ścisłej dyscypliny, dlatego też chętnie uciekała w świat książek. Sama także zaczęła pisać. Jej pierwsze "dzieło" opublikowano w lokalnej gazecie - miała wtedy piętnaście lat. W 1895 roku Lucy Maud Montgomery ukończyła studia pedagogiczne w prince Wales College w Charlottetown. Po studiach pracowała jako nauczycielka w Bideford i w Lower Bedeque na Wyspie Księcia Edwarda. W latach 1895-1896 studiowała literaturę w Dalhouse University w Halifax. Następnie wróciła do Cavendish, by opiekować się babcią. Podjęła także pracę w miejscowym urzędzie pocztowym. W 1911 roku, już po śmierci babci, wyszła za mąż za Ewena Macdonalda, prezbiteriańskiego pastora. Młode małżeństwo osiadło w Ontario. Pierwszą swoją książkę z serii o Ani pisarka stworzyła w trakcie opieki nad babcią, w Cavendish. Maszynopis był wielokrotnie odrzucany przez wydawców. Ryzyko podjęte przez jednego z nich opłaciło się - książka o rudowłosej sierocie od razu zyskała niebywałą popularność. Ania z Zielonego Wzgórza była wielokrotnie filmowana i adaptowana na potrzeby sceny. Przetłumaczono ją na około czterdzieści języków. Radość Lucy Maud Montgomery z sukcesu nie była jednak pełna - zatruwały ją choroba męża i długoletnie spory z wydawcami. Montgomery napisała jeszcze dwadzieścia innych książek. Ich bohaterkami są m.in. Emilka oraz Pat. W latach 1889-1942 spod pióra autorki wyszło aż dziesięć tomów osobistych pamiętników. Nie ulega wątpliwości, że Lucy Maud Montgomery, pisząc swoje książki, korzystała z własnych doświadczeń. Dolina Fiołków, Jezioro Lśniących Wód, Aleja Zakochanych, Biała Droga Rozkoszy to nie do końca fikcyjne miejsca. Ich pierwowzory można odnaleźć na Wyspie Księcia Edwarda. Ania Shirley uwielbiała twórczość Alfreda Tennysona, który był jednym z ulubionych poetów Montgomery. Ponadto stawiała ponad wszystko na dobre wykształcenie. Ambitna, chętna do nauki, nie zważała na rozpowszechniane w owych latach negatywne opinie dotyczące kształcenia się kobiet. Lucy Maud Montgomery także bardzo ceniła sobie wiedzę i dlatego jako dziewiętnastoletnia dziewczyna rozpoczęła naukę w College'u Księcia Walii w Charlottetown, by zdobyć kwalifikacje nauczycielki. Powieściopisarka zmarła 24 kwietnia 1942 roku, pochowana została na cmentarzu w rodzinnym Cavendish. ------- „Ania z Zielonego Wzgórza” jest znana na całym świecie. Mało kto wie, że pisanie było dla jej autorki ucieczką od depresji, która doprowadziła ją do śmierci. Lucy Maud Montgomery przyszła na świat 30 listopada 1874 roku w Clifton na Wyspie Księcia Edwarda. Nim ukończyła dwa lata, jej mama, Clara Woolner Macneill, zmarła na gruźlicę. Wydarzenie to mocno odbiło się na ojcu przyszłej pisarki, Hugh Montgomerym. Nie radząc sobie ze stratą ukochanej, oddał córkę pod opiekę teściów, a sam wyjechał na zachód kraju, by tam na nowo ułożyć sobie życie. Przez pierwsze lata dość regularnie odwiedzał dziewczynkę, to jednak się zmieniło, gdy ponownie wziął ślub. Nowa żona nie garnęła się do wychowywania nieswojego dziecka, zatem dziewczynka pozostała przy rodzinie matki. Mała Maud (nie znosiła imienia Lucy) zamieszkała w domu dziadków w Cavendish na Wyspie Księcia Edwarda. Jej nowi opiekunowie nie należeli do osób wylewnych. Dziewczynka była przez nich wychowywana w chłodny i dość konserwatywny sposób. Mimo to w jej dziecięcych latach nie zabrakło rodzinnego ciepła oraz miłości. Zaznała ich ze ciotki, Anny Campbell, mieszkającej z rodziną nieopodal... Czytaj więcej na: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2022/01/19/smierc-lucy-maud-montgomery/
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Droga do Zielonego Wzgórza Budge Wilson
Droga do Zielonego Wzgórza
Budge Wilson
Wszyscy znają Anię z Zielonego Wzgórza, nawet ci którzy nie czytali książki. Sympatia do tej postaci nie słabnie od tylu lat… Historia Anny Shirley którą znamy zaczyna się, kiedy wysiada ona z pociągu na stacji Bright River i zostawia całą przeszłość za sobą rozpoczynając nowe życie na Wyspie Księcia Edwarda. Wcześniejsze perypetie znamy tylko z jej opowiadań, a przecież to był ważny i trudny etap w jej życiorysie. Dzieciństwo, które dzieciństwem nie było. Zaczęło się dopiero w domu Maryli i Mateusza Cuthbertów. W 2008 roku w setną rocznicę opublikowania „Ani…” wydano prequel o tym, co działo się w życiu uwielbianej bohaterki, zanim trafiła na Zielone Wzgórze. Zadania tego podjęła się znana w Kanadzie pisarka dla młodzieży Budge Wilson i muszę przyznać, że wywiązała się z tego znakomicie, a na pewno nie było to łatwe. Język opowieści, prowadzenie narracji, jak również klimat powieści przypomina ten, do którego przyzwyczaiła nas Lucy Maud Montgomery. Dzięki tej książce mamy możliwość poznać rodziców Ani i tragedię, która ich spotkała, a także otoczenie z tamtego okresu: sierociniec i domy zastępcze w których nie miała łatwego życia. Była małą dorosłą, ale dzięki wyobraźni, wielkiemu sercu i nie słabnącej nadziei, udało jej się przetrwać i spełnić marzenie o lepszym życiu. Jeśli jesteście fanami książek o Ani, to bardzo wam polecam tę książkę by dopełnić całą jej historię. Myślę, że się nie zawiedziecie 😀
annaczyta - awatar annaczyta
oceniła na 7 10 miesięcy temu
Miłość Pat Lucy Maud Montgomery
Miłość Pat
Lucy Maud Montgomery
Kontynuacja przygód Pat ze Srebrnego Gaju okazała się dla mnie sporym rozczarowaniem i w mojej ocenie finalnie nudnym i niepotrzebnym rozciąganiem akcji w czasie, która mimo przytoczonych różnych meandrów losu głównej bohaterki, tak czy siak, sprowadził Czytelnika do raczej dość oczekiwanego miejsca i spodziewanej kulminacji wydarzeń.. Tym razem spotykamy Pat jako dziewczynę wkraczającą w piękne lata młodej kobiecości. Największy ładunek emocjonalny, jaki nałożony jest w tej części kontynuacji, polega na rozłamie uczuć dziewczyny pomiędzy wyborem między ukochanym domem a poszukiwaniem właściwego partnera życiowego. Osobiście nie rozumiem wręcz tego bolesnego przywiązania do domu rodzinnego. Owszem, jestem w stanie zaakceptować lojalność wobec członków rodziny i wobec tych wszystkich doświadczeń i przygód na przestrzeni Srebrnego Gaju, niemniej, ten dom stał się obsesją Pat do absurdalnych granic możliwości, do granic, które zaczęły mocno ograniczać i zamykać dziewczynę na inne, nowe doświadczenia życiowe związane z osobistym rozwojem, kształceniem czy poznawaniem i zacieśnianiem nowych relacji międzyludzkich.  I dalej idąc, ta kwestia uczuciowa młodej Pat była trudnym orzechem do zgryzienia dla jej najbliższych, ponieważ wszystkim członkom rodziny zależało na dobru ukochanej Pat, życzyli jej w życiu jak najpiękniej, ale widzieli, że żaden z pojawiających się kandydatów na potencjalnego męża nie przypada dziewczynie do gustu, czy to za sprawką naturalnych i spontanicznych splotów towarzyskich, czy lekko inicjowanych przez bliskich. I tak naprawdę wydaje mi się, że życie domowe, a najprędzej sam dom staje się czynnikiem mocno izolującym Pat, choć wydaje mi się też, że i w tej uczuciowej kwestii dziewczyna zaczyna mnie drażnić, coraz bardziej wybrzydza, doszukuje się elementów eliminujących kandydatów, odrzuca jednego po drugim, czasami słusznie, a czasami tak lekką ręką, traktując mężczyzn przedmiotowo, jakby można było ich wymieniać jak rękawiczki. W tej powieści przestałam darzyć Pat sympatią. Może z jednej strony autorka chciała przedstawić losy Pat, aby wskazać jej nieuchronne od dawna pisane i oczekiwane przez odbiorcę przeznaczenie, niemniej w całokształcie, czyli cała droga dorastania Pat i sposób przedstawienia dokonywanych przez nią wyborów, był dłużącą się i frustrującą przygodą dla samego Czytelnika. Z jednej strony te nerwy i antypatia do bohaterki były związane z obsesyjnym i chorym przywiązaniem do domostwa w Srebrnym Gaju, ponad wątki rodzinne, a dwa, żonglowanie pierwiastkiem męskim, wybrzydzanie, niezdecydowanie i niepoważne, wręcz infantylne podejście do związków.  Myślę, że finalnie Czytelnik otrzymuje to, czego życzyłby bohaterce od samego początku jej historii, niemniej na tym etapie, to już nie jest współweselenie się, a raczej życzliwe i kulturalne poklepywanie bohaterki po plecach z ogromną pobłażliwością i współczuciem wobec jej naiwnego, choć nie do końca świadomego poigrywania z losem oraz obawą co do jej stałości i stabilności związanej z przyszłością...
Kinga Ortyl - awatar Kinga Ortyl
ocenił na 6 5 miesięcy temu
Siedmioro Australijczyków Ethel Turner
Siedmioro Australijczyków
Ethel Turner
Kupiłem tę książeczkę za pięć złotych w Dedalusie i "z marszu" przeczytałem. Zgadzam się że jest za krótka, zgadzam się że ma smutne zakończenie pozostawiające czytelnika w smutnym nastroju, dodać jednak jeszcze warto że postać ojca wyszła autorce wyjątkowo odpychająco - facet w dwa lata po śmierci pierwszej żony żeni się z dwudziestolatką, która wiekowo mogłaby być jednym z jego dzieci i tak też się zachowuje; sam jednak swoje potomstwo traktuje z wyraźną niechęcią i przemyśliwa jedynie nad tym, jak uwolnić się od towarzystwa zarówno dzieci jak i młodej żony, z zadowoleniem wreszcie odsyłając je na dwa miesiące do teściów i odchodząc z peronu nawet nie zaczekawszy na odjazd pociągu wywożącego od niego rodzinę; niczym szczególnym się nie zajmuje, o swoje dzieci jednak nie dba ani nie poświęca im czasu. Ojciec jest więc wyjątkowo niesympatycznym typem. Autorka napisała podobno jeszcze dwie kolejne (chyba nietłumaczone na język polski) powieści będące kontynuacją "Siedmiorga Australijczyków" ale po rozstrzygnięciach zapadłych w zakończeniu tego tomu, najzupełniej straciłem zainteresowanie dalszymi losami rodzeństwa, choć czytając pierwsze rozdziały, planowałem jakoś dotrzeć do oryginałów dwóch kolejnych powieści. Przy okazji warto zauważyć, że w wydaniu wydawnictw Rytm i Waza jest mnóstwo literówek, co wygląda dość żenująco.
Bazyli Venosta - awatar Bazyli Venosta
oceniła na 6 9 lat temu
Szkoła narzeczonych Maria Krüger
Szkoła narzeczonych
Maria Krüger
"Na ulicach leżał gruz z rozwalonych pociskami domów. Przed sklepami stały beznadziejne, nie kończące się kolejki po chleb. Stali ludzie nieszczęśliwi i bezbronni. Środkiem ulic maszerowały oddziały żołnierzy w żelaznych hełmach. Tupiąc podkutymi butami śpiewali: Heili, heilo, heila!... Brzmiała niemiecka komenda, powiewały sztandary ze swastyką. Przejeżdżały ciężarówki pełne pobladłych ludzi schwytanych na ulicach lub wygarniętych z domów. Dokąd ich wieźli? Do obozów, na Pawiak, na rozstrzelanie? Chłopcy stawali się żołnierzami, włączali się w konspirację. A dziewczęta? Te, które dorastały i stawały się nastolatkami, do których powinno uśmiechać się życie. Co z nimi? Ale życie nie uśmiechało się. Nie dla nich była radość i beztroska. Wystraszone, zgaszone, niektóre włączone w walkę, przenosiły meldunki i broń dla chłopców, którzy byli wspaniali, odważni i którzy oddawali życie za "Tę, co nie zginęła". Zabrała tym nastolatkom wojna wszystko, co miało być dla nich. Ale czasem, czasem, kiedy słuchały rozmów i wspomnień w domowe wieczory, zaczynały marzyć. Marzyły te, które czekały na życie. Jakie miało być? Jak je sobie wyobrażały? No właśnie... Książka o tym była pisana w latach 1943-1944. Maszynopis ocalał pod gruzami i w roku 1945 ukazało się pierwsze wydanie "Szkoły Narzeczonych". Następne nie miały się już ukazywać. A teraz znów witajcie Drogie Czytelniczki - Wy, szesnastolatki i te z Was, którym wojna odmieniła los. Powraca do Was Marianna, która chciała przeżyć piękne, zwyczajne życie." - Maria Krüger " Parę słów od autorki".
JoannaDorota - awatar JoannaDorota
oceniła na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Dziewczę z sadu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziewczę z sadu