Dwa fiaty

Okładka książki Dwa fiaty
Justyna Bargielska Wydawnictwo: Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu Cykl: Biblioteka Poezji Współczesnej (tom 12) poezja
37 str. 37 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Cykl:
Biblioteka Poezji Współczesnej (tom 12)
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
37
Czas czytania
37 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360746530
Inne
Średnia ocen

                5,4 5,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dwa fiaty w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dwa fiaty

Średnia ocen
5,4 / 10
58 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
123
61

Na półkach:

te dwa fiaty stojące przed domem są otoczone rdzą, złuszczonym metalem, który kiedyś był bramą. teraz jest najwyżej koroną cierniową na moim brzuchu, przystanku między wjazdem, a wyjazdem, domem.


Pani Justyna wprowadza nas ciągiem w swoje słowa. Nie ma tu szybkich ruchów, wersów jak manewry, które mogą stać się mantrą.
W to się po prostu wchodzi, płynie się z tym.

te dwa fiaty stojące przed domem są otoczone rdzą, złuszczonym metalem, który kiedyś był bramą. teraz jest najwyżej koroną cierniową na moim brzuchu, przystanku między wjazdem, a wyjazdem, domem.


Pani Justyna wprowadza nas ciągiem w swoje słowa. Nie ma tu szybkich ruchów, wersów jak manewry, które mogą stać się mantrą.
W to się po prostu wchodzi, płynie się z tym.

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

130 użytkowników ma tytuł Dwa fiaty na półkach głównych
  • 96
  • 34
38 użytkowników ma tytuł Dwa fiaty na półkach dodatkowych
  • 16
  • 7
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Dwa fiaty

Inne książki autora

Okładka książki Siostry. Eseje Justyna Bargielska, Marika Krajniewska, Izabela Szolc
Ocena 7,1
Siostry. Eseje Justyna Bargielska, Marika Krajniewska, Izabela Szolc
Okładka książki Poetki na czasy zarazy Anna Adamowicz, Sara Akram, Bárbary Elizabeth Alí, Lauren K. Alleyne, Zofia Bałdyga, Justyna Bargielska, Sanja Bavić, Kristin Berget, Anna Błasiak, Malika Booker, Julia Cimafiejewa, Anna Dwojnych, Dominika Dymińska, Marta Eloy Cichocka, Julia Fiedorczuk, Salena Godden, Wioletta Grzegorzewska, Noor Hindi, Urszula Honek, Agata Jabłońska, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Lubow Jakymczuk, Kamila Janiak, Maria Jastrzębska, Aneta Kamińska, Joanna Kessler, Barbara Klicka, Emilia Konwerska, Aldona Kopkiewicz, Justyna Kulikowska, Małgorzata Lebda, Joanna Lech, Zoe Leonard, Ida Linde, Natalia Malek, Nina Manel, Krystyna Miłobędzka, Joanna Mueller, Kira Pietrek, Jolanta Prochowicz, Bianka Rolando, Marta Ewa Romaneczko, Olive Senior, Renata Senktas, Patrycja Sikora, Maja Staśko, Julie Stn-Knudsen, Sara Szamot, Yvonne Weekes, Iryna Wikyrczak, Bartosz Wójcik, Rudka Zydel
Ocena 6,2
Poetki na czasy zarazy Anna Adamowicz, Sara Akram, Bárbary Elizabeth Alí, Lauren K. Alleyne, Zofia Bałdyga, Justyna Bargielska, Sanja Bavić, Kristin Berget, Anna Błasiak, Malika Booker, Julia Cimafiejewa, Anna Dwojnych, Dominika Dymińska, Marta Eloy Cichocka, Julia Fiedorczuk, Salena Godden, Wioletta Grzegorzewska, Noor Hindi, Urszula Honek, Agata Jabłońska, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Lubow Jakymczuk, Kamila Janiak, Maria Jastrzębska, Aneta Kamińska, Joanna Kessler, Barbara Klicka, Emilia Konwerska, Aldona Kopkiewicz, Justyna Kulikowska, Małgorzata Lebda, Joanna Lech, Zoe Leonard, Ida Linde, Natalia Malek, Nina Manel, Krystyna Miłobędzka, Joanna Mueller, Kira Pietrek, Jolanta Prochowicz, Bianka Rolando, Marta Ewa Romaneczko, Olive Senior, Renata Senktas, Patrycja Sikora, Maja Staśko, Julie Stn-Knudsen, Sara Szamot, Yvonne Weekes, Iryna Wikyrczak, Bartosz Wójcik, Rudka Zydel
Justyna Bargielska
Justyna Bargielska
Polska poetka i pisarka. Debiutowała w 2003 roku tomem Dating sessions. Następnie opublikowała China Shipping (2005), a w 2009 roku Dwa fiaty, za które dostała Nagrodę Literacką Gdynia. Laureatka III edycji konkursu poetyckiego im. Rainera Marii Rilkego (2001) i nagrody specjalnej w konkursie im. Jacka Bierezina (2002). Jej wiersze były tłumaczone na słoweński i angielski.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dolna Wilda Edward Pasewicz
Dolna Wilda
Edward Pasewicz
Byłam szczególnie ciekawa Autora po odkryciu, iż jest jednym z tych, który został uhonorowany nagrodą Angelusa (2022r). Słyszałam o tej nagrodzie, wydawała się być mało prestiżowa ponieważ niewiele szumu wokół laureatów, jakby to co powinno być nam bliższe zostaje wciąż za zasłoną "mniej wartościowe". Nagroda od kilkunastu lat przyznawana jest corocznie za najlepszą książkę prozatorską opublikowaną w języku polskim w roku poprzednim i przeznaczona dla pisarzy pochodzących z Europy Środkowej, którzy w swoich pracach podejmują tematy najistotniejsze dla współczesności i pogłębiają wiedzę o świecie innych kultur [proza i przekład]. I pewnie, gdy nazwa coś nam mówi, nazwiska zwycięzców już nie koniecznie. Łatwo je przekręcić, niepoprawnie zapisać, to kto je zapamięta jeśli nie sięgnie po napisane przez nich treści? W przypadku Edwarda Pasewicza czy Macieja Płaza może być z tym łatwiej. "Dolna Wilda" (2001) nie jest tomikiem nagrodzonym w tym konkursie, ale miałam ochotę rozpocząć od debiutanckich utworów by w przyszłości pójść dalej i móc odkrywać zmiany w poetyce Pasewicza. A debiutancki tom pozbawiony jest ckliwych słów, czy nawet oprawy, tak by wiersz stawał się przyjazną lekturą. "Dolna Wilda" jest zbudowana z mocnych słów, przedstawia często surowy obraz rzeczywistości, bez aury ubarwiania, tak zwanych kwiatuszków na stole, gdy pisze się o gorzkiej kawie. "Zima i wszystkie z nią związane kurwy zbliżają się do nas z tamtej strony nieba. Chodzi być może o rachunki za prąd, grube ubranie i możliwość grypy. A z tamtej strony nieba jest ciepło, są dalekie kontynenty i nowe wrażenia. Mieliśmy pisać z Prochaską operę, lecz na razie brzmi tylko uwertura." fragm."Piszemy operę" (s.4) "Ta… Jestem trzydziestoletnim facetem i leżę. Wychodzi mi to lepiej niż wszystko inne. Gromadzę się nad ranem w okolicach kawy i obserwuję jej pianę na brzegach kubka. (...) Być może jeszcze czuję różnicę, skrobiąc pysk żyletką, żałując czasami, że nie mogę wraz z warstwą włosów zdjąć wydarzeń, które, o tak, chciałbym bardzo, mogłyby spłynąć w korzenie kanalizacji." frag. "Przebiegi" (s.26) Pomiędzy tak opisywaną zwyczajność codzienności wplecione są tu i tam strofy przypominające przeszłość. A mnie szczególnie ten wiersz otulił własnym ciepłym wspomnieniem, wspomnieniem o dziadku: Nad Odrą Dziadek Barczuk umierał na raka w Kostrzynie nad Odrą. Tam było pełno mew i dlatego to są martwe ptaki. Dni już nie pamiętam, ale są ścieżki, znaki wydrapane w małym kamieniu. Na przykład studnia, którą czyścił, a do której ja wrzucałem śmieci i zabawki. Pulchny jak laleczka, w zielonym sweterku, buła z plasteliny, wrzeszczałem kiedy wyszedł z niej w gumowym ubraniu. Chciałbym powiedzieć: cały w wodorostach, z wodnym bogiem we włosach, z błyskiem w oku, jakby odkrył tajemnicę, którą — wiecie — przekazał mnie. Lecz nie powiem, był suchy i miał szeroką szczękę, żółtą skórę i sękate dłonie. Dotykam drzewa — tak myślałem wtedy i nie myliłem się wcale. (s.7) Są też te bardziej intymne, nacechowane sensualnie słowa: "Kriegsmarine byłaby dumna, widząc jak idę na dno, jak odmierzam dno, jak dnem się staję między brzaskiem a dniem, wpadając ci w oko w światłach dyskoteki, gdy pytasz mnie, jak się czuję w tej koszulce oblepionej wodorostami i czy mogę ją zdjąć. Chcesz rzucić okiem na tors, na nogi, na uda, na jądra kołyszące się jak dzwony, na to skwaszone podniebienie. Chcesz mi usta językiem, taką wielką mową, większą niż mowa najświętszego ze świętych, otworzyć, żebym mógł mówić, żebym mówił wiele, żeby z tego mówienia zrodziło się istnienie." fragm."Kriegsmarine" (s.13) "Ale czy oni mają muzykę? Chłopiec, co wąskie stopy natarł olejkiem do opalania, jego kochanek, który już śpi od południa, i przyjaciele i znajomi palący się w słońcu, Ci przyjechali z Treviru, tamten z Akki, wiem, że widzieli Krzyż Południa i zazdroszczę chłosty w ciemnym pokoju na Via Nuova, tych opowieści słucham drugi tydzień, a jednak nie mogę usłyszeć muzyki." fragm."Naśladownictwo" (s.27) A pośród poruszającej zwyczajności jest tu też taka wstęga zwana śmiercią, która toruje sobie drogę pośród innych odczuć, myśli, opisanych chwil i wspomnień. Jest nienachalna, przycupnie lekko na linii wersu, a w końcu też wybrzmi jako trup z ciała i kości: "Pani Michałowska umarła we wtorek. Nad ranem znaleźli trupa, nad ranem. Jej pończocha wisiała za oknem, podarta i zacerowana, i znowu podarta — wzory skłębionych myśli odciśnięte w powietrzu. Kiedy ją wynosili, pies zawył i kawa wylała się na obrus. Z okrutnej sierści jest ten świat utkany. Taka myśl krążyła jak mucha nad kanapką, w czaszce pustej, białej, przesiąkniętej pleśnią. fragm."Pani Michałowska" (s.31) Na mnie "Dolna Wilda" robi wrażenie topornie ociosanego tomu. Jest jak widok tępo ogolonej twarzy mocno zarośniętego człowieka, gdzie twarz już jest widoczna, można rozpoznać do kogo należy, ale jeszcze potrzebne wygładzenie skóry, może nawilżenie? Oczywiście w przypadku poezji Pasewicza nie chodzi mi o wygładzenie czy to w sposobie pisania czy wyznaczania kierunku w temacie, ale o podbicie tego, co często nieuchwytne, a charakterystyczne dla danego poety. Jest w tym rytm i harmonia, wyłuskany drobiazg i zapamiętana chwila ze spotkania z drugim człowiekiem. Jest też coś łaskoczącego, żeby nie napisać drażniącego, podszytego pod słowa. W przyszłości przyjrzę się Autorowi bliżej. Do całości brakowało mi jeszcze odpowiedzi na nurtujące od początku pytanie - skąd Wilda, czy to realne miejsce? Okazuje się, że to obecnie nazwa dzielnicy Poznania. Najpierw była wieś , potem folwark patrycjuszowski, który w 1488 roku przeszedł w ręce rodziny Wildów, a pod koniec XIX wieku po przyłączaniu terenów gminnych, które do tej pory były zapleczem dla miasta, stały się integralnymi częściami miejskiej aglomeracji. I to tyle historycznie, a dlaczego u Pasewicza nazwa tomu, w którym więcej o zagranicy, jakiejś tam Malcie, niż o Poznaniu?
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na 7 1 rok temu
Cierpienia młodej Hany Katja Gorečan
Cierpienia młodej Hany
Katja Gorečan
Główną bohaterką jest, dwudziestoletnia Hana, która w wierszach opowiada o swoim dorastaniu i innych oraz dojrzewaniu. Czy mi się podobało? Oczywiście, że tak, iż autorka przekłamuje tabu i pokazuje, że dojrzewanie, nie jest niczym złym, lecz normalnym etapem w naszym życiu. Miesiączka to nie choroba i nie może być tak, że brzydzimy, własnej krwi menstruacyjnej, tak wiem, trzeba dbać o higienę intymną, a co złego jest w poznaniu woni własnej krwi... „być może uznacie to za obrzydliwe, ale hana często z przyjemnością wącha swoją krew menstruacyjną” Nic nie jest złego. Mogę sądzić, że wiele nastolatek, kobiet wąchały własne wydzieliny w czasie okresu. Problem zaburzeń odżywiania jest poruszany nie od dziś. Uważam, że warto mówić o nich głośno, z tego względu, że zaczynają się one od wrednych komentarzy osób, które są od nas starsze i ze strony rówieśników... „państwa córka jest po prostu gruba powinna zacząć ćwiczyć zawsze zajmuje ostatnie miejsce w biegach” Moim zdaniem takie uwagi nie powinny mieć miejsca, bo nie wszyscy mamy chude i szczupłe sylwetki, każdy z nas ma inną budowę ciała. Naprawdę później osoby, które przeżyły to na własnej skórze, powtarzają sobie w głowie, co skutkuje problemami z psychiką, jedzeniem i własnym ciałem. Przestajemy akceptować siebie. Moi drodzy, czy jest jakiś problem w chodzeniu regularnie, czy częściej do ginekologa? Absolutnie nie. Według mnie lepiej pójść więcej niż mniej, iż każda chce mieć pewność, że wszystko jest w porządku, nie ma żadnych dolegliwości. Niestety w tych czasach nadal rodzice nie wspierają swoich dzieci, bo sami zostali w ten sposób wychowani, a to nie wróży niczego dobrego... „w domu oczywiście wysłuchała kazania bóg chce ci powiedzieć, żebyś przestała się puszczać”. Myślę, że wszyscy powinni przeczytać tę książkę. http://bookaholicandwriter.blogspot.com/2023/01/cierpienia-modej-hany-katja-gorecan.html
bookaholic_pl - awatar bookaholic_pl
ocenił na 8 3 lata temu
Dni i noce Piotr Sommer
Dni i noce
Piotr Sommer
Po przeczytaniu tu dwóch opinii uznałem, że coś jest nie tak i muszę dodać swoją. W cytowanym przez użytkowniczkę Martę fragmencie widzę głównie afirmację tej drugiej osoby (tylko strój może być kluczem do identyfikacji płci) pozbawioną być może potrzeby doskonałości. Trochę jak Fisz w niedawnym hicie śpiewający „chciałbym być Twoim telefonem” (lub jakoś tak). U Sommera zresztą końcówka wiersza nieco zmienia punkt ciężkości. Z drugiej recenzji wiemy, że lektura była przymusowa, a to jak gwałt, więc trudno o przyjemność. No i absolutnie nie ma takiej potrzeby, by poezja niosła jakiekolwiek przesłanie. Nie w tym leży jej siła, to nie przypowiastka moralna. Niemal widzę mękę czytelniczki, którą potem mogła wyładować jedną gwiazdką w ocenie. Może zresztą poezja Sommera jest tak trudna w ocenie dlatego, że językowo dość przystępna, że nie wymaga czytania ze słownikiem wyrazów obcych, że unika sentymentalizmu, podniosłości, czułostkowości, że nie ma w niej posągowości znanych ze szkoły mistrzów, fraz będących gotowym mottem wypracowań. Zarazem zachwyca wyczuciem językowym, zmysłowością (niekoniecznie erotyczną), rytmem, ale i brakiem piosenkowości. Nienachalnie subtelna, pozbawiona wzniosłości, ale nie piękna. Lubię też swojskość jego poezji, w której nie ma nut przebrzmiałego patriotyzmu, łatwiej o łagodną ironię, czym Sommer trochę przypomina mi Zadurę, choć pisze w swojej, innej tonacji. Na dobrą sprawę, jakby się uprzeć, to można by się dopatrzeć i przesłania. Bo Sommer – ok. podmiot liryczny – darzy jakąś szczególną atencją czas, czas nam dany niezbyt szczodrze, przygląda się ze stoickim spokojem, ale nieobojętnie, tym dniom i nocom, których upływu zwykle nie dostrzegamy. Może kluczem do jego wrażliwości jest początek wiersza „Ulubione kawałki”: [Ulubione kawałki] to te, w których ktoś opowiada jakieś naprawdę drobne zdarzenie z przeszłości, ale tak, że ta zupełnie zwykła rzecz, […] rośnie w piersiach do czegoś najważniejszego na świecie. A ile radości dają jego wiersze, dostrzegłem mimowolnie, tłumacząc ośmioletniemu synkowi „Zawijkę”, tu fragment: Pokrzywa z grobu sąsiada, gruba jak krzak, wrośnięta, na oko ze trzyletnia, wściekała się jeszcze o drugiej w nocy przy zgięciu kciuka, po powrocie z przyjęcia po drugiej stronie torów – wyszła, chociaż stawiała silny opór.
Buck Rotgut - awatar Buck Rotgut
ocenił na 7 9 lat temu

Cytaty z książki Dwa fiaty

Więcej
Justyna Bargielska Dwa fiaty Zobacz więcej
Justyna Bargielska Dwa fiaty Zobacz więcej
Justyna Bargielska Dwa fiaty Zobacz więcej
Więcej