Duch w szpitalu

Okładka książki Duch w szpitalu
Róża Hajkuś Wydawnictwo: Sine Qua Non literatura piękna
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2026-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-11
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384064009
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Duch w szpitalu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Duch w szpitalu



książek na półce przeczytane 1162 napisanych opinii 860

Oceny książki Duch w szpitalu

Średnia ocen
8,0 / 10
185 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
94
4

Na półkach:

Piękna, zabawna, wzruszająca i zmuszająca do refleksji. Pokazuje, że każdy z nas ma swoje demony, ale dzięki drugiemu człowiekowi jakoś łatwiej stawiać im czoła. Piękna lektura dająca nadzieję i pozwalająca na chwilę oddechu i przemyśleń w tym szalonym świecie.

Piękna, zabawna, wzruszająca i zmuszająca do refleksji. Pokazuje, że każdy z nas ma swoje demony, ale dzięki drugiemu człowiekowi jakoś łatwiej stawiać im czoła. Piękna lektura dająca nadzieję i pozwalająca na chwilę oddechu i przemyśleń w tym szalonym świecie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

343 użytkowników ma tytuł Duch w szpitalu na półkach głównych
  • 206
  • 114
  • 23
89 użytkowników ma tytuł Duch w szpitalu na półkach dodatkowych
  • 41
  • 20
  • 8
  • 7
  • 7
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Róża Hajkuś
Róża Hajkuś
Lekarka, specjalistka pediatrii. Urodziła się w 1988 roku, gdy dzieci nie miały w domach Internetu, czyli według jej synów w prehistorii. Dzieciństwo spędziła w małym miasteczku na Podkarpaciu. Jej ulubionym zajęciem było pisanie historyjek i rysowanie komiksów, które ukrywała w plecionej skrzyni w swoim pokoju. Gdy w domu pojawił się komputer, który dzieliła z bratem, on grał w gry strategiczne, co Róża uważała za stratę czasu. Pisała więc dalej historyjki, co z kolei dla brata było marnotrawstwem nie tylko czasu, ale tym bardziej komputera. Dorastająca Róża postanowiła zdobyć pewny zawód, przydatny innym ludziom, dlatego po maturze wyjechała do Krakowa, by studiować na Uniwersytecie Jagiellońskim i zostać lekarką. Po uzyskaniu tytułu wróciła w rodzinne strony, ponieważ od początku chciała leczyć tam, gdzie sama dorastała. Potem wyszkoliła się na pediatrę, czyli lekarza od dzieci. Lek. Róża Hajkuś uważa, że to fantastyczna praca, bo można nosić kolorowe ubrania i rozdawać naklejki, ale przede wszystkim pomagać chorym dzieciom, by czuły się lepiej. W ciągu 35 lat życia Róży dużo się zmieniło i teraz z komputerów korzysta mnóstwo ludzi. Dlatego Róża publikuje treści dla rodziców małych pacjentów w Internecie, na blogu lekarzdladzieci.pl. Prowadzi też konto na Instagramie: @roza_hajkus. Wystąpiła na TEDx z tematem „Medycyna oparta na celebrytach”. Napisała również książkę „Budowa twojego ciała. Co jest czym i jak działa?”, aby dzieci mogły zrozumieć, jak funkcjonuje organizm człowieka, i polubiły swoje ciało jeszcze bardziej. Książka dostepna jest w Sensus w wersji drukowanej oraz ebook.  Róża – lekarz dla dzieci, obecnie mieszka z mężem i dziećmi na wsi, wśród pól, po których biegają sarny i bażanty. Gdy to czytasz, prawdopodobnie jest w pracy i bada maluchy albo siedzi z kawą przed komputerem i pisze kolejną książkę. O ile jej dwóch synów nie miało pomysłu, by robiła co innego. PS. Pleciona skrzynka, w której w dzieciństwie trzymała swoje pierwsze komiksy i historyjki, nadal stoi w jej pokoju.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Morderstwo w podróży Merryn Allingham
Morderstwo w podróży
Merryn Allingham
Pisarz Jack Carrington odbiera niepokojący telefon od swojej matki Sybill. Kobieta aktualnie przebywa w Paryżu i twierdzi, że ktoś zamordował jej przyjaciółkę Ruby King. Wg. Sybill „to nie był wypadek. Samochód przejechał na czerwonym świetle i wjechał w nas celowo.” Niemalże wbrew sobie Jack zgadza się pomóc. O pomoc prosi swoją przyjaciółkę, właścicielkę księgarni i detektywkę amatorkę Florę Steele. To co dla Flory miało być przyjemnym wyjazdem, szybko zmienia się nie tylko w amatorskie śledztwo, ale i w „walkę” z krytyką matki Jacka. Gdy śledztwo przenosi się z Paryża do posiadłości hrabiego Massima Falconiego, partnera Sybill, sprawy zaczynają przybierać niebezpieczny obrót. Czy uda się znaleźć odpowiedzialnego za śmierć Ruby? Jakie tajemnice odkryją Jack i Flora? Czy ich uczucie się wzmocni, czy wręcz przeciwnie? „Morderstwo w podróży” to już siódmy tom cyklu Flora Steele, autorstwa Merryn Allingham, będący serią kryminałów retro, którą bardzo polubiłam. Akcja powieści toczy się w 1957 roku w Anglii i Francji, przenosząc czytelników do jakże dalekiej od naszej rzeczywistości. Detektywi-amatorzy Flora i Jack muszą zdać się na swój intelekt, bez tak uwielbianych przez współczesnych detektywów gadżetów, nawet telefony są luksusem, do którego nie wszyscy mają dostęp. Jednak to, co najbardziej przyciąga mnie do tej serii, to ten staroświecki klimat, dawna moralność, kurtuazja. Zwłaszcza w relacjach damsko-męskich, w których panują sztywne zasady dotyczące m.in. randkowania, czy tak prozaicznej czynności we współczesnej literaturze, jak pocałunki. Wracając do głównego wątku, to dostajemy jak zwykle w tej serii ciekawą zagadkę kryminalną. Jadnak w tym tomie dostajemy coś więcej. Ci, którzy śledzą serię od początku wiedzą, że Flora była wychowywana przez ciotkę (po której odziedziczyła księgarnię), o rodzicach Flory wiedzieliśmy mało. W tym tomie wiele faktów z przeszłości Flory wyszło na jaw, choć nie rozwiązało wszystkich niewiadomych. Odkrycie przeszłości, wstrząsnęło nie tylko Florą. Muszę przyznać, że przeżywałam te emocje razem z bohaterką. W tym tomie pojawia się też były narzeczony Flory, uuu, co za antypatyczny typ! W pełni rozumiem, dlaczego jest już jej ex-em, choć nie rozumiem, co ją wcześniej do niego przyciągnęło?! Dobrze, że teraz u boku Flory stoi wspierający i wyrozumiały Jack. Jako, że w tym tomie Flora i Jack wybierają się do Francji, nie mogło zabraknąć opisów krajobrazów, urokliwych miasteczek czy wspaniałego francuskiego jedzenia. Po dobrze nam znanych opisach Sussex, jest to ciekawa odmiana. Choć oczywiście powrót do Abbeymead przynosi wieści od „starych znajomych” i jest niemalże powrotem do domu, także dla czytelnika. Po raz kolejny dałam się urzec tej serii i mimo że to już siódmy tom, to wciąż chcę więcej. Serdecznie polecam miłośnikom kryminałów retro i cozy crime, nie zawiedziecie się.
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na 8 2 dni temu
Zima pożegnanych Anna Kańtoch
Zima pożegnanych
Anna Kańtoch
„Zdaje sobie też sprawę z tego, że jestem starą kobietą, która przywitałaby z chęcią odrobinę ekscytacji w swoim nudnym życiu i może dlatego jestem skłonna dopatrywać się tajemnic tam, gdzie ich nie ma”. Tylko, że pewne rzeczy po prostu się czuje, a zawodowej intuicji wypracowanej latami służby w policji nie sposób uśpić. Niespodziewanie w progu domu Krystyny Lesińskiej emerytowanej policjantki pojawia się sąsiad z nagraniem, na którym widać tajemniczą blondynkę. Chłopak, który niedawno otrzymał tajemniczego maila jest przekonany, że nieświadoma niczego dziewczyna znajduje się w niebezpieczeństwie. Krystyna początkowo dość sceptycznie podchodzi do sprawy i waha się, jak mogłaby mu pomóc, tłumacząc swój niepokój zbyt bujną wyobraźnią. Jednak drugie nagranie sprawia, że jej nawyki z pracy śledczej biorą górę. Przeczucie jej nie myliło. Dwa miesiące później pojawia się informacja o brutalnym morderstwie w Pątnowie pod Legnicą. Ofiarami są blondynka z filmu oraz sąsiad, który otrzymywał te nagrania. Dla policji sprawa jest jasna, ale Krystyna nie wierzy w przyjętą wersję wydarzeń i postanawia rozpocząć własne śledztwo. Przyznam, że nie czytałam wcześniejszych tomów serii o komisarz Krystynie Lesińskiej, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Oczywiście, pewnie byłabym mądrzejsza o prywatne doświadczenia bohaterki i wiedziałabym dokładnie, o co chodzi w sprawie jej brata, o którym autorka wspomina. Jednak ta historia skupia się przede wszystkim na śledztwie w sprawie dwóch zagadkowych morderstw i w którym emerytowana policjantka zyskuje niespodziewanego sprzymierzeńca, aspirującego autora true crime. Zestawienie tych dwóch charakterów wyszło ciekawie. Oboje patrzą na sprawę z zupełnie innych perspektyw, co tylko wzbogaca całe ich merytoryczne dyskusje. Akcja skupia się na żmudnym śledztwie i powolnym odkrywaniu przeszłości ofiary. Tajemnicza blondynka skrywała sekrety, które teraz, warstwa po warstwie, wychodzą na światło dzienne. To, co początkowo wydawało się oczywiste, szybko ukazuje zupełnie inne oblicze. Choć tempo nie jest zawrotne, a fabuła mocno osadza się w warstwie obyczajowej, fabuła ani przez moment nie nuży. Pokazuje za to jak konfrontacja z bolesną prawdą potrafi wyzwolić w człowieku reakcje, o których istnienie sam by się nigdy nie podejrzewał.
talka - awatar talka
oceniła na 8 14 godzin temu
Hejterka. Historia pewnej nienawiści Natasza Socha
Hejterka. Historia pewnej nienawiści
Natasza Socha
To książka, która w prosty, ale celny sposób rozkłada na czynniki pierwsze mechanizm rodzenia się hejtu. Bez moralizatorskiego tonu, za to z uważnością na emocje i konsekwencje. Poznajemy dwie uczennice szkoły średniej. Hela jest wrażliwa, cicha, obdarzona talentem plastycznym. Anka z kolei, początkowo udająca jej przyjaciółkę, mierzy się z rozwodem rodziców. Narastające w niej poczucie złości i niesprawiedliwości potrzebuje ujścia i znajduje je w najłatwiejszym celu: Heli. Autorka bardzo przekonująco pokazuje, jak z pozoru niewinne, początkowo drobne złośliwości ewoluują w spiralę nienawiści. Każdy kolejny cios daje Ance coraz większe poczucie kontroli i satysfakcji, podczas gdy Hela powoli osuwa się w psychiczny mrok. Co gorsza, za charyzmatyczną liderką podążają inni uczniowie, traktując hejt jak formę rozrywki i rywalizując w okrucieństwie. Działają bezrefleksyjnie, aż sytuacja wymyka się spod kontroli. Hela nie potrafi się bronić, jest zastraszona i osamotniona. Inaczej reaguje dorosły, nauczyciel, który również staje się ofiarą pomówień. Jego postawa stanowi ważny kontrapunkt i pokazuje, że odpowiedzialna reakcja jest możliwa, a konsekwencje takich działań mogą być nie tylko moralne, ale i prawne. Bohaterki zostały przedstawione realistycznie, choć z pewnym uproszczeniem, które działa na korzyść przekazu. To nie jest wielowarstwowa analiza psychologiczna, lecz raczej wyraźne studium mechanizmów społecznych. Na końcu książki autorka przytacza prawdziwe historie związane z hejtem, co dodatkowo wzmacnia wydźwięk powieści. „Hejterka” jest nie tylko opowieścią, ale też ostrzeżeniem. Pokazuje obie strony konfliktu z empatią, nie usprawiedliwiając krzywdy, ale próbując zrozumieć jej źródło. To książka, po którą warto sięgnąć.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 8 17 godzin temu
Kobiety z wiatru Mag­da­ Knedler
Kobiety z wiatru
Mag­da­ Knedler
"Kobiety z wiatru" to dla mnie spokojne i przemyślane domknięcie cyklu "Ścieżki nadziei". Wchodząc w tę historię, miałam wrażenie powrotu do dobrze znanego miejsca - takiego, które daje poczucie bliskości, ale jednocześnie budzi ciekawość, co jeszcze przede mną. Czuję wdzięczność, że mogłam poznać Praksedę, Anielę i Fridę oraz przejść razem z nimi przez świat, który nie zawsze pozwala swobodnie oddychać, ale mimo to uczy siły, wytrwałości i odwagi. W III tomie Prakseda zmaga się z macierzyństwem, własnymi ambicjami i wspieraniem Edgara, który po śmierci kuzyna musi przejąć niechciany tytuł i majątek. Aniela zaś wikła się w relację niosącą poważne skutki. Próbuje uciec od samotności i pustki, ale wpada w jeszcze większy chaos. Jej historia jest tutaj najmroczniejsza i najbardziej bolesna, a jednocześnie - najbliższa memu sercu. Frida natomiast doświadcza trudnego małżeństwa i życiowych zmian. Zaczyna budować swoje życie od nowa, wśród kobiet, które ją wspierają i traktują jak równą sobie. To bez wątpienia jedna z najpiękniejszych przemian w całej serii. Każda z nich na swój sposób próbuje zawalczyć o siebie, choć nie zawsze - co oczywiste - ma ku temu warunki czy wsparcie. To, co szczególnie porusza, to ich wewnętrzna siła - cicha, często niewidoczna na pierwszy rzut oka, a jednak obecna w najtrudniejszych momentach. Odnoszę wrażenie, że ta część jest bardziej refleksyjna i spokojniejsza w tempie, ale jednocześnie pełna trudnych emocji i napięć ukrytych między słowami. Czułam w niej ciężar decyzji, konsekwencje wcześniejszych wyborów i to nieustanne poszukiwanie własnej drogi. Autorka pięknie pokazuje, że życie rzadko daje proste odpowiedzi, a dojrzewanie do zmian bywa bolesne. Zamykając tę książkę, miałam w sobie dużo emocji - trochę smutku, ale i nadziei. Żal było mi się rozstawać z Praksedą, Anielą i Fridą, bo przez te trzy tomy zdążyłam je naprawdę polubić i zrozumieć. Tak, nawet Anielę :) A mimo to, cieszę się, że nie będzie dalszych części - ostatnia kropka została postawiona dokładnie tam, gdzie powinna - w odpowiednim miejscu i czasie.
e_rwira - awatar e_rwira
oceniła na 7 9 dni temu
Winda do miłości Magdalena Witkiewicz
Winda do miłości
Magdalena Witkiewicz Alek Rogoziński
„Winda do miłości” to lekka i z dawką humoru opowieść, bo dość zgrabnie łączy ze sobą dwa style, czyli Magdaleny Witkiewicz i Alka Rogozińskiego. Bardzo lubię komedie kryminalne, więc sięgnęłam po tę książkę licząc na jakąś zabawną intrygę, które serwuje Alek Rogoziński. Zdecydowanie wolę czytać kryminały, chociaż lubię też powieści obyczajowe, więc przeczytałam również kilka książek autorstwa Magdaleny Witkiewicz, lecz chyba wolę twórczość tej dwójki osobno, nie w duecie. Chociaż czytało mi się tę książkę dosyć lekko i szybko. Tym bardziej, że to krótka opowieść. Nie wiem, czy wszyscy wierzą w obecnych czasach w klątwy, ale ja pamiętam jeszcze czasy, gdy w moich okolicach krążyły tabory Cyganów, a wróżby i różne zaklęcia i klątwy były często stosowane. Sama podchodzę do tego dosyć sceptycznie, bo wiele wróżb mijało się wtedy z prawdą. Jednak w mniejszych środowiskach nadal niektórzy wierzą w rzucane przez kogoś klątwy, które mogą działać nawet przez wiele lat. Gdy ktoś wpadł na pomysł, żeby zburzyć mały dom przy ulicy Miłosnej, w którym mieszkali Cyganie, a na jego miejscu wybudować pięciopiętrową kamienicę (z windą), stara Cyganka rzuciła klątwę na powstający dom. Klątwa miała nie pozwolić mieszkającym tu ludziom zaznać miłości. "Klątwa została rzucona. I czekała cierpliwie na swoje pierwsze ofiary." I choć może wydawać się to nieprawdopodobne, to taka klątwa rzucona na miejsce, jest podobno o wiele bardziej poważna niż rzucona na konkretną osobę... Klara wprowadzając się do jednego z mieszkań, które kupiła po dosyć okazyjnej cenie, nie podejrzewała nawet, że czekają ją tu ciekawe wydarzenia. "Kamienica przy ulicy Miłosnej na pierwszy, drugi i nawet kolejne rzuty oka wydawała się urocza. Klatka schodowa pachniała lawendą." Większość mieszkańców to starsze osoby. Już pierwszego dnia Klara została zaproszona na... pogrzeb jednej z byłych już lokatorek. Tak naprawdę to chyba od tego pogrzebu Klara stała się pełnoprawną mieszkanką kamienicy przy ulicy Miłosnej. W kamienicy zamieszkał też młody dziennikarz, który szukając ciekawego tematu, natknął się na informację o klątwie sprzed pięćdziesięciu lat. Ma zamiar napisać o tym artykuł. "Zrobię z tego artykuł roku! Zobaczysz! Może mnie nawet zaproszą do "Sprawy dla reportera". Zawsze chciałem zobaczyć, czy Jaworowicz ma własne nogi, czy też dopinają jej sztuczne, rozciągnięte na czas programu." Czy faktycznie klątwa jeszcze działa w tej kamienicy? Czy Klarę również dosięgnie jej moc? Czy uda się mieszkańcom kamienicy znaleźć szczęście i miłość? Jakie sekrety ukrywają mieszkańcy kamienicy? Dlaczego nie działa winda? Jakie jeszcze tajemnice skrywają się w tych murach? "Cygańskie klątwy są jak guma do żucia. Jak się przyklei, to koniec." Warto przeczytać lub posłuchać dla miłego relaksu.
Myszka - awatar Myszka
oceniła na 7 2 dni temu
Nóż i piołun Magda Skubisz
Nóż i piołun
Magda Skubisz
Czy lubicie czytać sagi? Zdałam sobie sprawę, jak bardzo trafiają w mój gust literacki 😍Przyznaję, że to moja pierwsza styczność z autorką i zachwyciłam się jej stylem pisania, zaraża ona nietypowym klimatem, kombinacją historii i wierzeń ludowych, a uroku dodaje też cudowny język odzwierciedlający Galicję XIX wieku. Zaprezentowano różnice klasowe i brak subtelności w międzyludzkich relacjach, widać mnóstwo kontrastów. Czy już Was zachęciłam? To historia, w której nie brakuje zabobonnych wierzeń i wzmianek specyficznych dla XIX wieku. Jednak przekaz jest uniwersalny, bo bohaterowie stoją przed życiowymi wyborami i doświadczają konsekwencji swoich postępowań. Moją szczególną uwagę zwrócił wątek miłosny, dylemat Katji wobec Toniego i Sepka, co ogromnie mnie zaciekawiło, miłosne rozterki dały nawet całkiem ciekawe, ale nieoczywiste zakończenie. Poszukiwania samej siebie zafascynowały mnie, jeśli chodzi o o Katjię, jej tęsknota za dzieciństwem pełnego emocji i rozterel. Realia czasów galicyjskich utrudniają również relacje Maksa i Wiktorii, a miłość na pewno nie jest łatwa w żadnym z powyższych przypadków. Nie znam poprzednich tomów, ale nie przeszkadzało mi to, przełknęłam fabułę z łatwością i nawet dużo nauczyłam się o zielarstwie, wzbogaciłam słownictwo. 5. tom sagi na pewno ucieszy czytelników, którzy wyczekiwali tego tomu. Widać tu piękny świat i styl.
Justyna Müller - awatar Justyna Müller
ocenił na 10 4 dni temu
Zdarzyło się w Bagiennym Lesie Małgorzata Rogala
Zdarzyło się w Bagiennym Lesie
Małgorzata Rogala
Historia przedstawiona w powieści uświadamia, że nigdy nie ucieknie się od przeszłości. Czasami udaje się tylko odwlec to, co nieuniknione, jednak płaci się wtedy ogromną cenę - życiem w napięciu, żalem, walką z samym sobą. Julia Lemańska odniosła sukces, utrzymuje się z pisania książek. Ma talent, spod jej pióra wypływają pełne niepokoju fabuły, niezwykle sugestywnie działające na wyobraźnię. Samotnie wychowuje nastoletniego syna. Pomimo traumatycznych wydarzeń z przeszłości, nadal dręczących ją w koszmarach, wiedzie w Warszawie poukładane życie. Śmierć mamy wymusza na niej powrót do Bagiennego Lasu, gdzie się wychowała. Po piętnastu latach nieobecności postanawia stawić czoło mieszkańcom miasteczka i skonfrontować się nawet z tymi, którzy nie chcą jej tam widzieć. Powoli dowiadujemy się o Julii coraz więcej, poznajemy okoliczności, które sprawiły, że wręcz uciekła z tego miejsca. Czy ma rację, czując się winna tamtym zdarzeniom? I dlaczego tak wiele osób uważa, że zrujnowała im życie? Powieść pokazuje, że człowiek jest w stanie wiele przetrwać, dużo znieść, szczególnie jeśli może liczyć na wsparcie bliskich. Życie w małej miejscowości nie jest łatwe. Trzeba przywyknąć do plotek, nieustannej obserwacji, komentowania każdego kroku. Z zewnątrz wszystko wydaje się spokojne i uporządkowane, jednak pod tą warstwą kryją się mroczne tajemnice, dawne urazy, niewyjaśnione konflikty. Małgorzata Rogala doskonale potrafi balansować między zagadką a warstwą psychologiczną. Bardzo chce się poznać prawdę, a jednocześnie łatwo wczuć się w sytuację konkretnych postaci - zrozumieć emocje zbuntowanego nastolatka, sfrustrowanej mamy czy tęskniącego za żoną wdowca. Trudno nie współczuć dziewczynie niepotrafiącej zrozumieć przekazu płynącego z podświadomości, dręczonej pytaniami o przeszłość, którą psychika w samoobronie wymazała… Pomimo trudnych tematów i niepokojącej atmosfery, książkę czyta się przyjemnie. Realistyczne dialogi, dobre tempo, prawdopodobne wydarzenia to dla mnie wyznaczniki powieści idealnej.
Renata - awatar Renata
oceniła na 8 1 dzień temu
Odpowiedź kryje się w tobie Katarzyna Wolwowicz
Odpowiedź kryje się w tobie
Katarzyna Wolwowicz
Główna bohaterka, Aneta, prowadzi życie, którego na pierwszy rzut oka można by jej pozazdrościć. Piękny dom, mąż, ukochana córka, obrazek jak z katalogu. Jednak kiedy przyjrzymy się bliżej, to tylko idealna fasada, za którą skrywa się zwykłe życie, codzienność, która z ideałem nie ma nic wspólnego. Aneta funkcjonuje właściwie na autopilocie, robiąc wszystko, by zachować pozory szczęścia dla dobra dziecka. W końcu przychodzi jednak moment, w którym mówi „dość”. Postanawia rzucić tę ułudę i zacząć żyć na własnych zasadach. Ale jak to w życiu bywa, plany jedno, a rzeczywistość drugie, los szybko podrzuca jej zupełnie inny, mroczniejszy scenariusz. Autorka świetnie prowadzi tutaj intrygę. Cały czas podrzuca nam nowe tropy i sprawia, że zaczynamy podejrzewać dosłownie każdego. Tu każdy ma coś za uszami i jakąś tajemnicę. Kilka razy złapałam się na tym, że byłam już pewna rozwiązania zagadki, po czym okazywało się, że kompletnie błądzę. Bardzo ciekawym wątkiem jest też relacja Anety z nowo poznaną Moniką. Ta tajemnicza znajomość wnosi do fabuły mnóstwo pytań i niedopowiedzeń, które świetnie podkręcają atmosferę. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to byłoby to zakończenie. Jak dla mnie wszystko wyjaśniło się trochę zbyt szybko i zbyt prosto. Po tak budowanej intrydze liczyłam na coś bardziej rozbudowanego i realnego, a tutaj dostałam rozwiązanie podane niemal na tacy. Mimo tego niedosytu uważam, że to kawał dobrej lektury. Pamiętajcie jednak, że to tylko moje odczucia, najlepiej sprawdźcie tę historię sami i dajcie znać, czy Was zakończenie usatysfakcjonowało!
liluczyta - awatar liluczyta
oceniła na 6 15 godzin temu
Kobieta z pokoju jedenastego Ruth Ware
Kobieta z pokoju jedenastego
Ruth Ware
Moja relacja z książkami Ruth Ware jest dość skomplikowana. Za każdym razem intryguje mnie początek, akcja dobrze się rozkręca, ale gdzieś po drodze tempo nieco siada. Wtedy zaczynam nabierać podejrzeń, a zwroty akcji - nawet jeśli się pojawiają, nie niosą już ze sobą większego zaskoczenia. Jednocześnie styl, język i same historie wymyślane przez autorkę są na tyle przyjemne i wciągające, że jej książki czyta się po prostu dobrze. I bardzo podobnie było tym razem. Bohaterka, Lo, znana z Kobieta w kabinie dziesiątej - powraca jako dziennikarka turystyczna. Dziesięć lat po wydarzeniach na Aurorze zostaje zaproszona do ekskluzywnego hotelu. Co ciekawe, do zabójstwa nie dochodzi ani podczas jej pobytu, ani nawet w tym miejscu. Trup pojawia się dopiero w kolejnym hotelu, w którym Lo planowała zatrzymać się tylko na jedną noc, jednak okoliczności zmuszają ją do pozostania tam dłużej. To o tyle interesujący zabieg, że sama zbrodnia, a wraz z nią główna zagadka i intryga, pojawiają się stosunkowo późno. Miałam wrażenie, że dobra jedna trzecia książki była już za mną. Muszę jednak przyznać, że to, co najbardziej ujęło mnie w pierwszej części przygód Lo, tutaj niemal nie istnieje. Mam na myśli klimat - ten specyficzny, duszny nastrój. W Kobieta w kabinie dziesiątej akcja rozgrywała się na małej, wręcz klaustrofobicznej przestrzeni, gdzie każdy mógł być zamieszany w morderstwo, a zaufanie komukolwiek wydawało się ryzykowne. W Kobieta z pokoju jedenastego początek sugeruje coś podobnego: hotel, zamknięta grupa gości, ograniczona przestrzeń. Jednak wraz z rozwojem fabuły akcja przenosi się do pociągów, na lotniska i do kolejnych miejsc, przez co świat znacznie się rozszerza, a napięcie wyraźnie słabnie. Podobnie jest z bohaterami. Na początku, razem z Lo, przyglądamy się wszystkim i każdy wydaje się potencjalnie podejrzany. Z czasem jednak lista możliwych sprawców znacząco się kurczy, co odbiera historii część tajemniczości. Koniec końców książka nie zaskakuje, Lo momentami potrafi irytować, a sama intryga okazuje się dość prosta. Mimo tego jest to lekki thriller, który dobrze sprawdzi się jako niezobowiązująca lektura na kilka wieczorów.
sznurowka - awatar sznurowka
oceniła na 7 18 dni temu
Kat Gaudiego Aro Sáinz de la Maza
Kat Gaudiego
Aro Sáinz de la Maza
Spokojem malowniczej Barcelony wstrząsa straszliwa zbrodnia. Na jednym z budynków będących symbolem miasta zostają znalezione spalone zwłoki jednego z czołowych mieszkańców. Bestialstwo zbrodni potęgują informacje wychodzące w trakcie śledztwa. Śledczym brakuje tropów ale są przekonani, że to jednorazowe morderstwo. Jest jednak jedna osoba, komisarz Malart, który ma przeczucie, że to dopiero początek. Ktoś postanowił poinformować miasto o swojej obecności a gdy zaczął zabijać to nie poprzestanie na jednej ofierze. Zaczyna się niebezpieczna gra, która wyciągnie na światło dzienne mroczne tajemnice i zmieni na zawsze obraz Barcelony. ,,Kat Gaudiego" zapowiadał się ciekawie. Wydawało się, że będzie to mocny thriller z ciekawym tłem. I coś w tym jest, jednak nie do końca to czego oczekiwałam. Powieść zaczyna się mocnym akcentem. Brutalna zbrodnia i policjant z poplątaną przeszłością, walczący z własnymi demonami zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Outsider stojący z boku by widzieć wszystko z szerszej perspektywy. To nie mogło się nie udać dlatego postawiłam powieści bardzo wysoko poprzeczkę. Liczyłam na emocje, rozpaloną wyobraźnię i pełną napięcia wędrówkę po Barcelonie tak innej od tej jaką znam między innymi z ,,Cienia Wiatru". Tu Barcelona i jej mistrz Gaudi są w centrum i w konsekwencji przytłaczają. Akcja dosyć szybko gubi rytm, śledztwo schodzi na dalszy plan a zamiast tego bohaterowie miotają się bez celu i sensu. Jest dużo lokalnych, architektonicznych smaczków ale nie posuwają one nic a nic fabuły do przodu. Raczej ją rozbijają i przytłaczają. Dopiero na ostatnie sto stron znów robi się ciekawie, akcja przyspiesza jak szalona, nagle wszystko trafia na swoje miejsce, trochę zbyt łatwo, ale na to mogę przymknąć oko, i zanim się obejrzymy jest już po wszystkim a czytelnik zostaje z głupią miną, że to już koniec. ,,Kat Gaudiego" ma niezłe momenty, bywa wciągający. Dużo mówi o mieście i prowadzi śladami Gaudiego od jednej zbrodni do kolejnej. Ale jest też przegadany, rozwleczony i momentami bardzo słaby. Spodziewałam się czegoś mocniejszego więc czuję spore rozczarowanie. To nawet nie jest książka, którą czyta się jednym tchem bo ilość detali przytłacza a nie wnoszą one nic do samej fabuły. Taka średniawka. Przeczytać i iść dalej.
deana - awatar deana
oceniła na 6 28 dni temu
Komnata sekretów Alek Rogoziński
Komnata sekretów
Alek Rogoziński
Paulina Marzec, dziennikarka portalu Znana Polska, na pogrzebie babci Anny Fojdel spotyka jej dawnego znajomego, który uważnie przygląda się żałobnikom. Paulina nie może się oprzeć wrażeniu „że ma on związek z jakąś tajemnicą zmarłej przodkini. A tajemnice to było coś, co Paulinę podniecało najbardziej.” Przeczucie nie myliło Pauliny, nieznajomy przedstawiający się jako Olgierd Łuczak, historyk sztuki, twierdzi, że pracował kiedyś z Anną i pragnie teraz przekazać tajemnicę Paulinie. Problem w tym, że zanim zdążył zdradzić sekret, ktoś wjechał w niego na pasach. Paulina zaczyna „drążyć” tajemnicę przeszłości babci, nawet nie zdając sobie sprawy, w jaką kabałę się wpakuję i jak wielu ludzi zrobi wszystko, aby być pierwszym w wyścigu do odkrycia jednej z największych zagadek II Wojny Światowej – czyli odkrycia, co stało się z Bursztynową Komnatą. Po drodze będzie musiała zmierzyć się z redakcyjnym kolegą, który chce ją wygryźć z wyścigu o stołek, francuską kustoszką, która oprócz oczywistej chęci odnalezienia skarbu, ma również ochotę dołożyć do swojej listy miłosnych podbojów narzeczonego Pauliny, ambitnego wiceministra, dla którego to polityczne złoto i trampolina mająca wynieść go na wyżyny, niemieckiego biznesmena, który ma prywatny interes, aby odnaleźć zaginiony skarb, a także rosyjskiego kolekcjonera sztuki. Skarbem zaczyna się interesować również „wielka diwa” Klaudia Hutniak. Komu i czy uda się znaleźć 8 cud świata? „Komnata sekretów” to kolejna komedia kryminalna w dorobku Alka Rogozińskiego, w której oprócz tak dobrze znanego i charakterystycznego dla Autora stylu przepełnionego humorem i sarkazmem, pojawia się wątek historyczny, w tym przypadku wątek zaginionej Bursztynowej Komnaty. Autor już na wstępie oświadcza, że wszystko jest wytworem jego wyobraźni i o miejscu ukrycia Bursztynowej Komnaty nic nie wie i oczywiście czyni to w swoim unikalnym stylu – czyli prosi o nieporywanie go w celu przesłuchania. No, cóż… ja się może nie znam, ale jak ktoś mówi, że nic nie wie, a potem pisze książkę na ponad 300 stron, to ja mam wątpliwości, czy to „nic” to naprawdę „nic”. :D Zwłaszcza że w powieści pojawiają się Mamerki, które przez łowców skarbów są wskazywane, jako jedno z miejsc ukrycia Komnaty. (Tak, wiem, tam już każda piędź ziemi została kilkukrotnie obrócona w poszukiwaniu ukrytych skarbów, a bursztynu, jak nie było, tak nie ma. Choć z drugiej strony, od 2025 roku w Mamerkach można oglądać replikę Bursztynowej Komnaty, z tą „wielką” różnicą, że zamiast prawdziwego bursztynu użyto syntetycznego. No, chyba, że to zmyłka? ;) Alek, ja nikomu nie powiem, a nagrodą się podzielimy :D ) Druga uwaga, już na wstępie recenzji, tym razem do Wydawcy, czyli wydawnictwa Filia – trochę falstart z tą powieścią, sezon na poszukiwanie Komnaty i/lub Złotego Pociągu rozpoczyna się w okolicach czerwca, a nie w marcu… W tej powieści oprócz oczywistego wątku kryminalnego – ktoś wpycha szanowanego historyka sztuki pod koła autobusu, pojawia się wspomniany wątek poszukiwania skarbu. Ci, którzy znają twórczość Alka wiedzą, że nie stroni od podnoszenia ważnych społecznie tematów. Tym razem pojawił się, wątek internetowego hejtu. Dla powieściowych hejterek „komenty” pod wiadomościami dotyczącymi celebrytów to „ratowanie nerwów” „Człowiek spuści parę w internecie i potem nie czuje już takiej potrzeby w realu.” Poczciwe babuszki nie zdają sobie sprawy, ze szkód jakie czynią, konkurując ze sobą w ilościach wrednych komentarzy. Choć te komentarze mogą się wydawać niegroźne, a niektóre nawet w specyficzny sposób zabawne, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że mogły się pojawić pod prawdziwymi wiadomościami i były skierowane przeciwko prawdziwym ludziom. „Niegroźne” w mniemaniu staruszek hobby, ma przykre konsekwencje w realu. Powieść czyta się szybko, akcja pędzi od pierwszej strony. Bohaterowie, niektórzy już dobrze czytelnikom znani, inni nowi, jak zawsze wykreowani realistycznie. Dialogi w pełni naturalne, często nasączone humorem i sarkazmem. Jeśli lubicie audiobooki, to interpretacja Mikołaja Krawczyka jest świetna. Uwaga: nie słuchajcie w miejscach publicznych, chyba że nie macie nic przeciwko zdziwionym spojrzeniom, gdy zaczynacie parskać śmiechem (to samo tyczy się wersji „papierowej”). Powieść idealna na poprawienie humoru po ciężkim dniu/tygodniu. Kryminalna intryga, humor i celne obserwacje rzeczywistości, czego chcieć więcej? Serdecznie polecam!
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na 8 1 dzień temu
Czarne ptaki Bartosz Szczygielski
Czarne ptaki
Bartosz Szczygielski
Współpraca barterowa z wydawnictwem Muza! Jeden świat, dwie historie, ale jedno rozwiązanie. Poznajemy losy Arka i Kamila oraz Amelii i Małgorzaty – to jednak czytelnik decyduje, którą z nich odkryje jako pierwszą. Autor proponuje różne sposoby lektury: można czytać naprzemiennie po jednym rozdziale z każdej części lub skupić się na jednej historii, by dopiero potem przejść do drugiej. Wybór należy wyłącznie do nas. Historia Kamila i Arka osadzona jest w latach 90. XX wieku – młodzi przyjaciele stają się świadkami wydarzenia, którego nigdy nie powinni zobaczyć. Ten jeden dzień odciska piętno na ich dalszym życiu, niosąc długofalowe skutki. Z kolei wątek Małgorzaty i Amelii rozgrywa się współcześnie i opowiada o dwóch koleżankach, które wybierają się na tajemnicze wydarzenie. Zadaniem czytelnika jest odkrycie, co łączy obie historie. Książka porusza ważne tematy wchodzenia w dorosłość, mierzenia się z problemami rodzinnymi, dokonywania trudnych wyborów i ponoszenia ich konsekwencji. W kryminale „Czarne ptaki” Bartosz Szczygielski proponuje opowieść inną niż wszystkie – zaskakującą zarówno formą, jak i treścią. Jako czytelnicy mamy realny wpływ na sposób jej odbioru, co czyni lekturę jeszcze bardziej angażującą. Styl autora jest lekki i bardzo przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko, z rosnącym zaciekawieniem. Napięcie budowane jest umiejętnie, a sposób, w jaki odkrywamy powiązania między historiami, dodatkowo potęguje atmosferę tajemnicy. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale zdecydowanie bardzo udane – pozytywnie mnie zaskoczył i z pewnością sięgnę po jego kolejne książki.
Book_maniaczka - awatar Book_maniaczka
oceniła na 7 17 godzin temu
Ślady Paulina Cedlerska
Ślady
Paulina Cedlerska
„Ślady” autorstwa Pauliny Cedlerskiej (Wydawnictwo Filia, Seria Mroczna Strona) Książka otrzymana w ramach współpracy barterowej. Akcja powieści rozgrywa się na Podlasiu, w okolicach granicy białoruskiej. Śledzimy trzy równoległe historie, których główną osią fabularną jest zaginięcie Ewy wraz z całą rodziną. Poznajemy wydarzenia z 1995 roku - historię Marzeny wychowującej dwójkę dzieci, z których jedno pozostaje w stanie wegetatywnym. Drugim wątkiem jest historia zaginięcia Ewy, przedstawiona z perspektywy 30 dni poprzedzających to wydarzenie. Trzecią linię czasową stanowi teraźniejszość - siostra Ewy, Monika z Mrągowa, przyjeżdża, aby przekazać policji wszystkie informacje mogące pomóc w jej odnalezieniu. To mroczna opowieść o wiejskiej społeczności Podlasia - pełna konfliktów rodzinnych i sąsiedzkich, powiązana z niejasnymi interesami przy granicy oraz lokalną legendą o wiedźmie. Wszystkie pozornie niezwiązane wątki z czasem zaczynają się ze sobą splatać, tworząc spójną i intrygującą całość. Każdą perspektywę śledzi się z dużym napięciem, chcąc odkryć prawdę o przeszłości i zrozumieć, jak wpływa ona na teraźniejszość. Największe wrażenie zrobił na mnie wątek wiedźmy - niejednoznaczny, niepokojący i celowo pozostawiony w sferze niedopowiedzeń. Do samego końca nie otrzymujemy jednoznacznej odpowiedzi, co tylko potęguje atmosferę grozy. Jej wątek jest tak dobry bo symboliczny, emocjonalny i niedopowiedziany. Bardzo doceniam wplątanie grę z folklorem lokalnym. Najmniej angażujący wydał mi się wątek Moniki, choć i on miał swoje bardzo dobre momenty - szczególnie przy kluczowych odkryciach związanych z zaginięciem Ewy. Zaskoczył mnie również zwrot akcji związany z działaniami policji - zupełnie się go nie spodziewałem. To moja trzecia książka tej autorki (wcześniej czytałem „Puste miejsce” oraz „Punkty przecięcia”) i zdecydowanie najlepsza z dotychczasowych. Fabularnie jest najbardziej dopracowana, a zakończenie - wręcz perfekcyjne. W przeciwieństwie do wielu thrillerów, gdzie napięcie opada po rozwiązaniu zagadki, tutaj utrzymuje się ono niemal do ostatniej strony, głównie dzięki częściowo otwartemu zakończeniu i pozostawieniu niektórych wątków bez jednoznacznego wyjaśnienia. To właśnie za takie nieoczywiste, działające na wyobraźnię historie można pokochać literaturę. „Ślady” to bardzo dobry thriller, który zapewnia kilka angażujących wieczorów z lekturą. Najlepiej czytać go podczas burzy, przy jednym, skromnym źródle światła - wtedy atmosfera wręcz wylewa się spomiędzy stron, przyspieszając tętno czytelnika. Moja ocena: 8/10. Zdecydowanie polecam, szczególnie fanom mrocznych historii osadzonych w podlaskich lasach.
Yivrett - awatar Yivrett
ocenił na 8 4 dni temu
Nieudane doręczenie Żaneta Górecka
Nieudane doręczenie
Żaneta Górecka
🕸️🕸️ Recenzja 🕸️🕸️ Żaneta Górecka " Nieudane doręczenie " @zanka_g Wydawnictwo: Zwierciadło @wydawnictwo_zwierciadlo 🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️ Debiut, który od pierwszych stron nie owija w bawełnę. W „Nieudanym doręczeniu” wszystko zaczyna się niewinnie, zwykłe doręczenie przesyłki, które nagle przeradza się w koszmar. Drzwi do domu, który miał być tylko przystankiem, odsłaniają brutalną prawdę i wprowadzają nas w historię pełną tajemnic i niedopowiedzeń. Morderstwo, zaginiony brat, ciało, które… może nie należy do właściwej osoby, śledztwo pełne zaskakujących zwrotów, znikające ciała z kostnicy i przecieki do mediów. To wszystko sprawia, że napięcie rośnie z każdą stroną, a czytelnik czuje, że ktoś sprytnie manipuluje wydarzeniami tuż obok policji. 🪓 Co znajdziesz w książce: 🔪Brutalne morderstwo w spokojnej dzielnicy 🔪Zaginiony brat ofiary i jego problemy z hazardem 🔪Śledztwo komisarzy Mai Lewandowskiej i Antoniego Szymańskiego 🔪Patolog Katarzyna Osiczko odkrywająca nieoczekiwane fakty 🔪Znikające ciała i tajemnicze zgony świadków 🔪Wycieki poufnych informacji do mediów 🔪Małe miasteczko pełne sekretów 🔪Rodzinne tajemnice i skomplikowane relacje 🔪Atmosfera napięcia i ciągłe zwroty akcji 🔪Nieoczywiste zakończenie z zaskakującymi odkryciami. Bohaterowie są żywi i autentyczni. Maja i Antoni tworzą dobrze zgrany duet nie idealny, nie przerysowany, po prostu ludzki. Katarzyna Osiczko wnosi chłodną, analityczną perspektywę, ale też czuć jej wrażliwość. Każdy z nich ma swoje sekrety i motywacje, co sprawia, że trudno komukolwiek w tej historii zaufać. Styl autorki jest dynamiczny i obrazowy miejsca, emocje, nawet pogoda, wszystko działa jak tło, które wciąga. Atmosfera małego miasteczka, gdzie każdy coś ukrywa, jest gęsta i lekko duszna, a napięcie narasta stopniowo, czasem przez drobne szczegóły, czasem przez nagłe zwroty akcji. Czytając, ma się wrażenie, że razem z bohaterami układa się puzzle wydaje się, że wszystko jest jasne, a tu nagle kolejny element zmienia perspektywę. Historia nie opiera się tylko na zbrodni, ważne są też relacje, przeszłość, uzależnienia i ludzkie błędy. Zakończenie daje satysfakcję i to uczucie „aha!”, kiedy wszystko wskakuje na swoje miejsce. Na debiut – naprawdę solidna robota. I tak, chce się wracać do tych bohaterów przy kolejnej sprawie.
moja_niele - awatar moja_niele
ocenił na 9 2 dni temu
Przed sezonem Tomasz Wandzel
Przed sezonem
Tomasz Wandzel
[...] -No to można powiedzieć, że sprawa nabiera rumieńców. - oznajmił Maciek, wychodząc z budynku Puckiej Komendy - Normalnie jak jabłka pod koniec sierpnia. [...] -No dobra przyszliśmy, zobaczyliśmy a teraz odśpiewajmy jakąś piosenkę o zimie i spadajmy.- odezwał się Maciek zagłuszając cichy szum fal. 𝐊𝐑𝐘𝐌𝐈𝐍𝐀Ł𝐘 𝐃𝐎 𝐏𝐎𝐏𝐎Ł𝐔𝐃𝐍𝐈𝐎𝐖𝐄𝐉 𝐊𝐀𝐖𝐘 ! 👩☕📖👍 Kolejne spotkanie z Komisarzem Oczko porusza pisarskie perypetie, które zamieniają się w ostatnią opowieść. Czy to była przypadkowa ofiara ? Czyżby mafijne powiązania z przeszłości zbierały swoje żniwo ? Czy tajemnice Pensjonatu Marysieńka są przyczyną kolejnej zbrodni ? A co jeśli motywem morderstwa okaże się chęć przejęcia własności intelektualnej ? A może to po prostu morderstwo popełnione w amoku małżeńskiej zdradzie? Czy głos zza grobu pomoże naszym śledczym rozwiązać tę tajemnicę ? Komisarz Krzysztof Oczko i jego partner Maciek Wejman stają przez zagadką, jawiącą się niczym historia z powieści kryminalnych. No i ta ich intelektualne potyczki słowne haha uwielbiam je. Porcja humoru na poziomie jest zawsze mile widziana w czytanych przeze mnie książkach. Pan Filip Kosior niezmiennie robi doskonałą robotę lektorską. 𝗣 𝗢 𝗟 𝗘 𝗖 𝗔 𝗠 ⵑ 𝐎𝐂𝐙𝐘𝐖𝐈Ś𝐂𝐈𝐄, Ż𝐄 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠 𝗖𝗔Ł𝗬 𝗖𝗬𝗞𝗟 𝐊𝐎𝐌𝐈𝐒𝐀𝐑𝐙𝐀 𝐎𝐂𝐙𝐊𝐎 𝐖𝐀𝐑𝐓 𝐏𝐑𝐙𝐄𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐍𝐈𝐀 𝐀𝐋𝐁𝐎 𝐖𝐘𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐍𝐈𝐀 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : Przejęcie własności intelektualnej (WI) to proces prawny, w którym majątkowe prawa do utworu, wynalazku, znaku towarowego czy know-how przechodzą z jednego podmiotu (twórcy/właściciela) na drugi (nabywcę). Chyba, że zostanie ona dokonana bezprawnie. Chusteczki dekontaminacyjne to specjalistyczne, nawilżane ściereczki służące do szybkiego usuwania szkodliwych substancji, takich jak sadza, produkty spalania (WWA) czy środki chemiczne ze skóry i sprzętu. Stosowane głównie przez strażaków i służby ratunkowe do wstępnej dekontaminacji na miejscu akcji, zmniejszając ryzyko wchłonięcia czynników rakotwórczych.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 7 2 dni temu

Cytaty z książki Duch w szpitalu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Duch w szpitalu