Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny

Okładka książki Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny
Ewa Nowak Wydawnictwo: Novae Res literatura podróżnicza
414 str. 6 godz. 54 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Data wydania:
2022-04-19
Data 1. wyd. pol.:
2022-04-19
Liczba stron:
414
Czas czytania
6 godz. 54 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382197341
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny



książek na półce przeczytane 1024 napisanych opinii 1015

Oceny książki Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny

Średnia ocen
6,2 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1457
1457

Na półkach: ,

Ostatnio mam "fazę" na książki podróżnicze. Co ciekawe sporo z nich opisuje naszego wschodniego sąsiada. TO dodatkowo zahacza o Chiny. Sporo interesujących ciekawostek i szczegółów z wyprawy. Minusem audiobooka był brak zdjęć, map etc. Plusem lektor. Generalnie polecam.

Ostatnio mam "fazę" na książki podróżnicze. Co ciekawe sporo z nich opisuje naszego wschodniego sąsiada. TO dodatkowo zahacza o Chiny. Sporo interesujących ciekawostek i szczegółów z wyprawy. Minusem audiobooka był brak zdjęć, map etc. Plusem lektor. Generalnie polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

82 użytkowników ma tytuł Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny na półkach głównych
  • 42
  • 40
22 użytkowników ma tytuł Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny na półkach dodatkowych
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Będę sławny, będę bogaty. Opowieść o Bogusławie Kaczyńskim Anna Lisiecka
Będę sławny, będę bogaty. Opowieść o Bogusławie Kaczyńskim
Anna Lisiecka
To druga biografia Bogusława Kaczyńskiego przeczytana w tym roku. Pierwszą była ”Primadonna” Bartosza Żurawieckiego , czytana kilka miesięcy temu, wzbudziła moje mieszane uczucia i ogromny niedosyt. Biografia Anny Lisieckiej jest inna pod każdym względem, zarówno stylu jak i podejścia do tematu. Nie ma tu skandali, sensacji czy plotek. Jest udokumentowana wiedza. Czytając ją czułam sympatię autorki, która była zaprzyjaźniona z naszym bohaterem. I jako lojalna przyjaciółka, rzeczowo przedstawia nam historię, ale zgrabnie, z szacunkiem omija tematy zbyt osobiste. Przedstawia historię życia Bogusława Kaczyńskiego od dzieciństwa po ostatnie chwile. Poznajemy bohatera, nie tylko w momentach chwały, sukcesu, ale w ciężkich chwilach, wymagających ogromnej pracy i podejmowania trudnych decyzji jako organizatora i dyrektora (festiwal w Krynicy i Łańcucie, teatr muzyczny Roma). Bogusław jaki wyłania się z kart książki to nie tylko profesjonalista, to wrażliwy człowiek, wierny przyjaźniom, który poświęcił życie swojej największej miłości jaką była muzyka. Autorka nie ocenia, nie krytykuje, nie doszukuje się sensacji, wręcz przeciwnie jest bardzo powściągliwa i rzeczowa. W książce znajdziemy wiele zdjęć, a także informacji o osobach z otoczenia naszego bohatera, przyjaciołach, artystach, wielkich postaciach nie tylko opery. Z wielką przyjemnością czytałam tą książkę tak odmienną od książki Bartosza Żurawieckiego. Zapamiętam Pana Bogusława jako osobowość, fenomen, mistrza opowieści, który nie tylko mnie, ale wielu ludzi przyciągnął przed telewizory swą audycją „Operowe qui pro quo” i rozbudził ciekawość do opery. Myślę że nie napisano o nim jeszcze ostatniego słowa.
namarginesiednia - awatar namarginesiednia
oceniła na 8 1 rok temu
Elżbieta II. Ostatnia taka królowa Marek Rybarczyk
Elżbieta II. Ostatnia taka królowa
Marek Rybarczyk
Popełnione błędy, skrywane za bramami Pałacu Buckingham sekrety, konflikty i bolesne zdrady – takie oto elementy przyciągają naszą uwagę w książce Marka Rybarczyka, „Elżbieta II. Ostatnia taka królowa". Autor nie oferuje ckliwej opowieści o odchodzącej królowej, ale przedstawia historię człowieka z krwi i kości, który musi przełknąć gorycz porażek. W tej pełnej dramatyzmu biografii Marek Rybarczyk ukazuje życie Elżbiety II w sposób obiektywny i szczegółowy, podkreślając zarówno jej triumfy, jak i liczne wyzwania, z jakimi musiała się zmierzyć. Życie w cieniu skandali Książę Andrzej i jego proces, liczne skandale oraz wizerunkowa katastrofa spowodowana przez Meghan i Harry'ego to tylko niektóre z wydarzeń, które zachwiały stabilnością brytyjskiego dworu. Rybarczyk precyzyjnie analizuje, jak te skandale wpłynęły na monarchię i na samą Elżbietę II. Autor nie unika trudnych tematów, takich jak problemy w relacjach rodzinnych czy decyzje polityczne, które często były kontrowersyjne. Dzięki temu czytelnik może lepiej zrozumieć, jak ogromny ciężar spoczywał na barkach królowej przez dekady jej panowania. Jednym z najciekawszych aspektów książki jest analiza relacji królowej z poszczególnymi członkami rodziny królewskiej. Rybarczyk szczegółowo opisuje napięcia i konflikty, jakie występowały na linii Elżbieta II — książę Karol czy Elżbieta II — księżna Diana. Autor pokazuje drugie dno obecnego kryzysu z księciem Andrzejem i trudne lata, jakie królowa przeżyła u boku księcia Filipa. Rybarczyk zadaje pytania dotyczące przyszłości monarchii po Elżbiecie II, zastanawiając się, jakim królem będzie Karol i jaką rolę odegrają William i Kate. Życie przed koroną i po niej Autor wciąga czytelnika w historię Elżbiety II, pokazując, jak wyglądało jej życie, zanim została królową. Czytamy o młodej dziewczynie, miłośniczce kryminałów Dicka Francisa, zakochanej bez pamięci w swoim wybranku. Marek Rybarczyk opisuje, jak szybko ta żarliwa miłość przekształciła się w chłodne małżeństwo z rozsądku. Czytamy również o trudach bycia matką, która chyba nigdy nie rozumiała swoich dzieci. Autor przedstawia Elżbietę II jako postać złożoną, pełną wewnętrznych sprzeczności, ale też niesamowicie oddaną swojej roli jako monarchini. Książka Marka Rybarczyka to również analiza największych kryzysów, jakie dotknęły brytyjską monarchię w ostatnich latach. Proces księcia Andrzeja, oskarżenia o pedofilię, skandale finansowe – wszystko to sprawiło, że dwór królewski znalazł się w centrum uwagi mediów na całym świecie. Marek Rybarczyk opisuje, jak Elżbieta II radziła sobie z tymi wyzwaniami, działając szybko i zdecydowanie, by chronić instytucję, której poświęciła całe swoje życie. Przyszłość monarchii Marek Rybarczyk nie unika spekulacji na temat przyszłości brytyjskiej monarchii. Zastanawia się, czy zbliża się abdykacja Elżbiety II, czy może królowa zdecyduje się powierzyć więcej obowiązków Karolowi. Autor dywaguje na temat przyszłych rządów po elżbietańskich, próbując przewidzieć, jaką funkcję w nowym układzie sił pełnić będą William i Kate. Książka odpowiada na pytania, które nurtują wielu Brytyjczyków i fanów monarchii na całym świecie. Marek Rybarczyk, znany publicysta „Polityki”, „Newsweeka” i „Przekroju”, wieloletni dziennikarz radia BBC i korespondent „Gazety Wyborczej” w Londynie, po raz kolejny udowadnia, że jest wybitnym znawcą kultury, historii i polityki współczesnej Wielkiej Brytanii. Jego doświadczenie dziennikarskie i głęboka znajomość tematu pozwalają mu na przedstawienie niezwykle interesującej i rzetelnej biografii. Rybarczyk łączy w swojej książce elementy historyczne z psychologicznym studium postaci, tworząc portret Elżbiety II, który jest zarówno fascynujący, jak i poruszający. Podsumowanie "Elżbieta II. Ostatnia taka królowa" to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się brytyjską monarchią i historią współczesną. Marek Rybarczyk z niezwykłą precyzją i obiektywizmem ukazuje życie Elżbiety II, jej triumfy i porażki, konflikty rodzinne i polityczne wyzwania. Książka ta to nie tylko biografia królowej, ale również psychologiczne studium kobiety, która poświęciła całe swoje życie dla „Firmy”. Dzięki temu Rybarczykowi udało się stworzyć dzieło, które jest nie tylko interesujące, ale również niezwykle wartościowe pod względem poznawczym. Dla wielu czytelników książka ta może okazać się źródłem nowych, zaskakujących informacji o życiu Elżbiety II i jej rodzinie. Rybarczyk pokazuje, że za fasadą królewskiej majestatyczności kryje się człowiek z krwi i kości, zmagający się z takimi samymi problemami jak każdy z nas. Dzięki tej książce możemy lepiej zrozumieć, jaką cenę płaci się za życie w blasku koronacyjnych klejnotów i jak ogromny wpływ na prywatne życie mogą mieć decyzje polityczne i skandale obyczajowe. Książka Marka Rybarczyka to fascynująca opowieść o jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci współczesnej monarchii. Dzięki tej lekturze możemy zyskać nową perspektywę na życie Elżbiety II i lepiej zrozumieć, jakie wyzwania czekają na jej następców. To pozycja, którą warto przeczytać, nie tylko jeśli jesteś fanem Windsorów, ale również jeśli interesuje cię historia i polityka Wielkiej Brytanii.
Anna Szymczak - awatar Anna Szymczak
ocenił na 8 1 rok temu
Czy diabeł mieszka na Kremlu? Źródła zła. Szatańskie plany. Wojciech Harpula
Czy diabeł mieszka na Kremlu? Źródła zła. Szatańskie plany.
Wojciech Harpula
Historycznie to gród warowny na wzgórzu, na lewym brzegu rzeki Moskwy. Kreml - to określenie rosyjskiego rządu oraz siedziba prezydenta Federacji Rosyjskiej. Od ponad dwóch dekad władzę sprawuje Władimir Putin. Nawet jeśli zmieni się władza Kremla, to skąd wiadomo, że będzie chciał podązać europejską, a nie rosyjską drogą? Zachód przez ostatnie dwie dekady nie chciał widzieć, że w Rosji znów powstają z grobów demony nacjonalizmu i dyktatury. A władza w Rosji zawsze jest święta, nawet jeśli dopuszcza się największych potworności. Rosja ma ogromny kompleks Europy i jednocześnie uważa się za jej najlepszą część. Dlatego rządzący nią nie spoczną, dopóki nie odbudują swojego imperium [...] Autor pyta: Czy diabeł mieszka na Kremlu? Odpowiedź jest oczywista: Tak, mieszka. Od lat. Jednak, aby lepiej zrozumieć to, co dla wielu niezrozumiałe - W. Harpula rozmawia ze specjalistami i badaczami Rosji.  Każda rozmowa wyjaśnia różne podłoża, na których opiera się wspólczesne państwo Putina. Trudno je pojąć, ale czytając tę książkę można zacząć rozumieć: Dlaczego Rosja ponownie stała się agresorem i ciemiężycielem? Czy zawsze taka była i zawsze taka będzie? Jakie są źródła rosyjskiego zła? Czy to Putin pchnął Rosję na drogę szaleństwa czy może każdy władca Kremla musi popaść w imperialny obłęd? Jestem politologiem, który swoje prace dyplomowe pisał o prezydencie i polityce Rosji. Jest to kolejna ksiażka, która pokazuje psychologiczny portret Wladimira Putina oraz uwarunkowania współczesnych działań Rosji na świecie. Zawsze chętnie będę sięgał po kolejne opracowania, po różne punkty widzenia. Bo Rosję i jej "nowego Cara" trzeba próbować zrozumieć. I pozbawić się zludzeń. Oni dążą - po trupach (dosłownie) do swoich chorych ambicji.
0skar - awatar 0skar
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo Małgorzata Walewska
Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo
Małgorzata Walewska Agata Ubysz
„Scena nie wybacza kłamstwa, a życie za kulisami wymaga jeszcze większej autentyczności niż najtrudniejsza partia operowa”. Fabuła tej autobiograficznej opowieści, spisanej w formie rzeki przez Agatę Ubysz, to fascynująca podróż przez życie jednej z najwybitniejszych polskich śpiewaczek operowych. „Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo” nie jest jednak sztywnym katalogiem sukcesów i owacji na stojąco w Metropolitan Opera czy Covent Garden. To przede wszystkim dynamiczna historia o determinacji, wielkiej pasji i ogromnej cenie, jaką płaci się za wejście na szczyt światowej wokalistyki. Autorka prowadzi nas od momentu narodzin miłości do muzyki, przez mordercze lata edukacji i pierwsze kroki na międzynarodowych scenach, aż po moment, w którym stała się ikoną popkultury jako jurorka w popularnym programie telewizyjnym. To relacja z życia w wiecznej podróży, między garderobą a hotelem, gdzie blask jupiterów często musi zrównoważyć samotność i fizyczne wycieńczenie. Bohaterką centralną jest oczywiście sama Małgorzata Walewska – postać o niezwykłej charyzmie, obdarzona nie tylko potężnym mezzosopranem, ale i ciętym dowcipem oraz rzadko spotykanym dystansem do samej siebie. Walewska w tej książce nie kreuje się na posągową diwę. Wręcz przeciwnie, z rozbrajającą szczerością opowiada o swoich lękach, wpadkach scenicznych, problemach zdrowotnych i trudnych wyborach osobistych. Obok niej pojawia się cała plejada barwnych postaci ze świata kultury: od wielkich dyrygentów i partnerów scenicznych, takich jak Luciano Pavarotti czy Placido Domingo, po bliskich, którzy musieli dzielić ją z jej wielką kochanką – muzyką. To portret kobiety silnej, a jednocześnie wrażliwej, która potrafi przyznać się do słabości, co czyni ją niezwykle bliską czytelnikowi. Moja ocena tej pozycji to solidne 7,5/10. Największą zaletą tekstu jest jego niesamowita energia i autentyczność. Książka tętni życiem, a głos Walewskiej brzmi w niej niezwykle wyraźnie – jest to narracja pełna anegdot, które bawią do łez, ale i momentów głębokiej refleksji nad istotą sztuki. Współpraca z Agatą Ubysz zaowocowała tekstem bardzo płynnym, w którym udało się zachować specyficzny rytm wypowiedzi artystki. Kolejnym atutem jest bogaty materiał ilustracyjny i staranne wydanie, które sprawia, że obcowanie z tą historią jest przyjemnością również estetyczną. Autorzy świetnie balansują między sferą zawodową a prywatną, nie wchodząc przy tym w niepotrzebny wuejeryzm, ale zachowując wystarczający stopień intymności, by czytelnik poczuł się zaproszony do świata diwy. Mimo wielu zalet, przyznając ocenę 7,5/10, muszę wskazać na pewien chaos chronologiczny, który momentami wkrada się w opowieść. Formuła wywiadu-rzeki sprawia, że narracja czasem przeskakuje między dekadami w sposób dość gwałtowny, co może dezorientować czytelnika nieznającego dokładnie biografii artystki. Niektóre wątki dotyczące techniki wokalnej czy specyfiki pracy w konkretnych teatrach operowych są potraktowane dość pobieżnie, pozostawiając lekki niedosyt u melomanów szukających bardziej technicznej wiedzy o warsztacie śpiewaka. Niemniej jednak, dla szerokiego grona odbiorców, te dygresje mogą okazać się zbędne w obliczu tak barwnej opowieści życiowej. Myśl przewodnia tej książki mogłaby brzmieć: Głos jest tylko narzędziem, ale to osobowość sprawia, że muzyka staje się nieśmiertelna, a prawdziwa diwa to nie ta, która nigdy nie upada, lecz ta, która potrafi z uśmiechem wstać po każdej życiowej arii. Podsumowując, „Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo” to lektura obowiązkowa nie tylko dla fanów opery, ale dla każdego, kto ceni inspirujące historie o silnych kobietach. To książka, która uczy, że sukces to nie tylko talent, ale przede wszystkim ciężka praca i odwaga, by pozostać sobą w świecie, który nieustannie narzuca nam maski. Walewska udowadnia, że można podbić świat i nie stracić przy tym poczucia humoru ani ludzkiej twarzy.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Zełenski Wojciech Rogacin
Zełenski
Wojciech Rogacin
Co mogę powiedzieć o tej książce? To nic innego, jak historia komika, który wspiął się na szczyt i został prezydentem Ukrainy. Jako człowiek mi się podoba. Ma honor, ma swoją godność. W przeciwieństwie do naszych polityków. Przypominam, że jak wybuchła druga wojna światowa, to nasi przywódcy uciekli za granicę, troszcząc się o własny tyłek. Na Ukrainie jest inaczej. Wołodymyr to ukraiński Dawid, który stawia czoło rosyjskiemu Goliatowi-Putinowi. Fragmenty z książki: ,,Marzenia o tym, że prosty człowiek wejdzie do polityki i odmieni ją pstryknięciem palcami, nie mogły się spełnić". ,,To idealista, chce dobrze dla Ukrainy, ale czasem strasznie się miota, słuchając doradców. Kiedy w jakichś sprawach nie ma własnego zdania albo kompetencji, przychyla się do opinii, które brzmią dla niego atrakcyjnie, nowatorsko, co nie znaczy, że są realistyczne". Myślę, że z każdym kandydatem antysystemowym tak jest. Pięknie mówią, a sami nic nie wskórają. Są beznadziejnymi idealistami. Głową muru się nie przebije. Polityka to jest świat, gdzie jedynym priorytetem jest pomnażanie własnej kieszeni, a obywateli ma się za nic. Przed wojną nic nie słyszałem o prezydencie Zełenskim, zaczęło być głośno, jak wybuchła wojna. Ciekawa postać. Moim zdaniem obecny (nieszczęsny) prezydent Polski mógłby się wiele od niego nauczyć... Podobała mi się. Prezydent Ukrainy, to gość, który nie bał się wspinać po drabinie własnych marzeń. Ciekawa książka. Trzeba przyznać, że dobrym mówcą jest prezydent, ale popełnia jeden błąd. Jak zauważyli ukraińscy politycy, on trzyma się swojego najbliższego otoczenia, nie dopuszcza nikogo nowego, nawet tych, którzy są otwarci na współpracę z nim. Sam wojny nie wygra! Wowa to trochę taki marzyciel. Śnią mu się szklane domy, ale rzeczywistość bywa okrutna... Życzę mu i Ukrainie, aby ta wojna się skończyła. Wolność, niepodległość i suwerenność dla Ukrainy!
bARTosz - awatar bARTosz
ocenił na 7 3 miesiące temu
Szpiedzy Watykanu. Tajne służby w Kościele Ulrich Nersinger
Szpiedzy Watykanu. Tajne służby w Kościele
Ulrich Nersinger
Ulrich Nersinger, znany watykanista, zabiera czytelnika w podróż przez mroczne korytarze historii Kościoła katolickiego, odsłaniając zaskakujący i często pomijany aspekt działalności Stolicy Apostolskiej – jej zaangażowanie w świat szpiegostwa i wywiadu. Książka „Szpiedzy Watykanu” to lektura z pogranicza historii, sensacji i reportażu, która udowadnia, że duchowni i agenci często działali w tych samych kulisach światowych wydarzeń. Autor, posługując się szeroką wiedzą i znajomością tematu, prezentuje nie tylko współczesne afery, takie jak Vatileaks czy skandaliczne podsłuchy w Kaplicy Sykstyńskiej, ale sięga znacznie głębiej – do czasów króla Henryka VIII, kardynała Richelieu czy papieża Piusa XII. Z niezwykłą precyzją i dbałością o źródła Nersinger ukazuje, jak Watykan – często kojarzony wyłącznie z modlitwą i kontemplacją – od wieków uczestniczył w globalnych rozgrywkach politycznych i dyplomatycznych. Zaskakuje szeroki wachlarz tematów: od tajemniczych zniknięć i niewyjaśnionych porwań po sieci agentów działających w cieniu konklawe. Nersinger pokazuje, że Stolica Apostolska posiadała własne służby wywiadowcze, które w wielu przypadkach działały równie skutecznie – jeśli nie skuteczniej – niż świeckie agencje wywiadowcze. Autor z ironią zauważa, że Kościół bywał bardziej konsekwentny i bezwzględny niż niejedno świeckie imperium. Szczególną wartość książki stanowi jej historyczne tło – starannie dobrane postaci, konteksty i opowieści sprawiają, że „Szpiedzy Watykanu” to coś więcej niż zbiór anegdot. To przemyślana opowieść o tym, jak władza – nawet duchowa – nigdy nie istnieje w próżni i jak instytucja religijna może być uczestnikiem geopolitycznych rozgrywek. Narracja Nersingera jest klarowna, a styl – choć momentami erudycyjny – nie przytłacza. Autor balansuje między powagą tematu a lekkością opowiadania, wplatając ciekawostki, cytaty i nieznane dokumenty. Dzięki temu książka nie jest suchym traktatem historycznym, lecz angażującą lekturą, która potrafi zaskoczyć nawet czytelnika zaznajomionego z tematyką Kościoła. „Szpiedzy Watykanu” to książka odważna – nie tylko dlatego, że porusza temat tabu w obrębie Kościoła, ale też dlatego, że ukazuje duchownych jako graczy politycznych, zdolnych do skomplikowanych manewrów wywiadowczych. Autor nie unika pytań niewygodnych i nie udaje, że Kościół jest instytucją wolną od ludzkich słabości. To lektura obowiązkowa dla pasjonatów historii Kościoła, fanów teorii spiskowych oraz wszystkich tych, którzy lubią, gdy za fasadą świętości kryje się intryga godna scenariusza filmu sensacyjnego. Jak pisze sam Nersinger: niektóre tajemnice miały pozostać pogrzebane – ale raz odkryte, nie pozwalają już o sobie zapomnieć.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 9 8 miesięcy temu
Portrety kobiet niezwykłych Stefania Lazar
Portrety kobiet niezwykłych
Stefania Lazar
"Portrety kobiet niezwykłych” autorstwa Stefanii Lazar to pozycja, która udowadnia, że historia nie ma jednej płci, a jej najciekawsze rozdziały często pisane były drobnym pismem na marginesach oficjalnych kronik. Autorka serwuje nam literacką galerię postaci, które wymykają się schematom swoich epok, oferując czytelnikowi nie tylko suchy zestaw faktów, ale przede wszystkim emocjonalny wgląd w życie kobiet wybitnych, choć nierzadko zapomnianych. Zawartość książki to starannie wyselekcjonowany zbiór biografii, które łączą rzetelność historyczną z niemal beletrystyczną lekkością narracji. Lazar nie ogranicza się do jednego kręgu kulturowego, dzięki czemu otrzymujemy fascynujący przekrój postaw. Wśród bohaterek znajdziemy m.in. postać Anny Wazówny – królewny, która zamiast dworskich intryg wybrała botanikę i niezależność, stając się jedną z najlepiej wykształconych kobiet swoich czasów. Autorka z wielką czułością odmalowuje także sylwetkę Simony Kossak, krakowskiej zoopsycholożki, która porzuciła blichtr wielkiego świata dla życia w puszczańskiej leśniczówce, udowadniając, że empatia wobec natury jest najwyższą formą inteligencji. Nie zabrakło również miejsca dla postaci takich jak Maria Skłodowska-Curie, ukazaną jednak nie przez pryzmat dwóch Nobli, lecz jako upartą, pełną pasji kobietę walczącą z systemowym wykluczeniem. To, co wyróżnia tę publikację, to unikanie hagiograficznego tonu. Lazar nie stawia swoim bohaterkom pomników z lukru; pokazuje ich lęki, błędy i chwile słabości, co czyni te portrety niezwykle ludzkimi. Konstrukcja rozdziałów pozwala na dawkowanie lektury, choć styl autorki sprawia, że trudno oderwać się od kolejnych stron. Język jest soczysty, pełen detali z epoki, które pozwalają niemal poczuć zapach dawnych aptek czy chłód klasztornych cel. Przyznaję tej książce solidne 8/10. To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, że „siła kobiet” to nie współczesny slogan, lecz fundament naszej cywilizacji. Choć niektóre biogramy pozostawiają lekki niedosyt, budząc apetyt na szerszą monografię, to właśnie ta zwięzłość jest największym atutem zbioru – działa on jak iskra rozbudzająca ciekawość. Lazar skutecznie przywraca głos tym, które zbyt długo milczały w cieniu mężczyzn, robiąc to z klasą, inteligencją i ogromnym szacunkiem do źródła. „Portrety kobiet niezwykłych” to nie tylko lekcja historii, to przede wszystkim manifest odwagi. Książka przypomina, że bycie „niezwykłą” nie zawsze oznacza wielkie czyny na polu bitwy; czasem to po prostu odwaga, by żyć po swojemu, wbrew oczekiwaniom otoczenia. To lektura inspirująca, napisana z pasją, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Idealny wybór dla tych, którzy w literaturze szukają autentyczności i ducha buntu ubranego w elegancką formę.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Gdzie w Polsce do miasta Katarzyna Węgrzyn
Gdzie w Polsce do miasta
Katarzyna Węgrzyn
Książka skrojona pode mnie - od kilku lat realizuję z mężem projekt zwiedzania miast wojewódzkich w Polsce. W związku z tym mam nadzieję, że autorka napisze drugą część, o tych pominiętych :) Trochę się z tej książki dowiedziałam, przede wszystkim o miejscach w Bydgoszczy, które przegapiłam - cóż, to kolejny powód, żeby kiedyś tam wrócić ;) Niestety, w książce znalazłam kilka błędów, co do których dziwię się, że korekta ich nie wyłapała (np. że ostatni król Polski miał na imię... Kazimierz). Trochę nie rozumiem też wyboru zdjęć na okładkę - 10 miast i 10 kafelków - czy to by sugerowało, że na każde miasto przypada jeden? Otóż nie, znajdują się tam dwa zdjęcia z Bydgoszczy i dwa z Łodzi... Najsłabiej wypada część o hotelach. Po kiego grzyba miałabym szukać hotelu 5* za miliony monet? Początkowo autorka zdaje się szukać hotelu z duszą, ale czytając o kilku miastach w krótkim czasie można zauważyć, że pewne sieci hoteli wzmiankowane są kilkukrotnie. Również wybór muzeów wydaje się trochę tendencyjny - autorka ewidentnie interesuje się drugą wojną światową, a w prawie każdym mieście idzie do muzeum farmacji. Nie wydaje mi się, żeby aż tak się między sobą różniły ;) Najbardziej za to do gustu przypadły mi fragmenty o parkach, miejscach, których nie można przegapić, punktach widokowych, instaspotach, no i oczywiście ciekawostki. W każdym odwiedzanym mieście staram się znaleźć coś, co wykracza poza najbardziej utarte szlaki, więc takie polecajki są dla mnie na wagę złota. Książka zostaje w mojej biblioteczce, będę do niej wracać planując kolejne wyprawy. No i czy mogłabym się pozbyć książki, w której są takie piękne zdjęcia z Bydgoszczy? :)
isabelle142 - awatar isabelle142
ocenił na 7 9 miesięcy temu
Starzy ludzie nie istnieją Małgorzata Węglarz
Starzy ludzie nie istnieją
Małgorzata Węglarz
"(...) Odkładam pieniądze, chcę odmalować mieszkanie. Lubię słuchać radia, ale cenię też ciszę. Mogę godzinami siedzieć i patrzeć w okno. Jest spokój. Słowo "kurwa" nie odbija się już od wszystkich ścian. Rzadko oglądam telewizję. Jak słyszę o tych, co walczą o prawo do życia, to aż mnie skręca! Gdzie oni są, kiedy trzeba pomóc starszym! Ich rodzinom, opiekunom. No gdzie? Tak jak wszyscy zapominają o starszych, bo liczy się życie w brzuchu, a nie na materacu przeciwodleżynowym. Dziecko w brzuchu nie ma wspomnień, nie czuje bólu, jest jeszcze niczym konkretnym. A dorosły? Ma rodzinę, pracę, swoje zainteresowania i mu się to odbiera. Jemu i jego rodzinie. Często zastanawiam się, czy mama pamiętała, jak wyglądało jej życie przed wypadkiem. Mam nadzieję, że nie, bo pewnie cierpiałaby o wiele bardziej. Szukałam również pomocy w kościele. Jedyne, co dla mnie zrobiono, to obiecywano się modlić. Za »>szczęść Boże<< nie da się wykupić leków, które tylko drożeją, ani jedzenia. Jedynie pan kościelny kiedyś przywiózł świeżą pościel i poszewki, dał mi czekoladę i powiedział, że jestem dzielna. To było najwięcej ludzkiej życzliwości, jakie otrzymałam przez te 29 lat". Wedkug mnie to najpiękniejszy i jednocześnie najbardziej bolesny i przejmujący cytat z niniejszej książki. Autorka rozmawia z wieloma ludźmi, reprezentujacymi różne branże związane właśnie "ze staroscią" i wszystkim tym , co możemy nazwać "naokoło starości". Jak w każdej swojej ksiażce autorka porusza opisywane zagadnienie bardzo szeroko, co pozwala na poznanie tematu w skomasowany sposób i bardzo obszerny.
Pomidorka - awatar Pomidorka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Adwokaci. Zraniony zapał Artur Nowak
Adwokaci. Zraniony zapał
Artur Nowak
Książka „Adwokaci. Zraniony zapał” autorstwa Artura Nowaka to pozycja, która na polskim rynku literatury faktu i reportażu prawniczego odbija się szerokim echem, budząc skrajne emocje. Nowak, znany z bezkompromisowego podejścia do trudnych tematów społecznych i instytucjonalnych, tym razem zagląda za kulisy profesji, która w powszechnym odbiorze kojarzy się z prestiżem, pieniędzmi i władzą. Moja ocena to solidne 8/10 – to lektura bolesna, ale niezwykle potrzebna. Demitologizacja palestry Największą wartością tej publikacji jest brutalne odarcie zawodu adwokata z filmowego blichtru. Nowak nie pisze o salach sądowych rodem z seriali, ale o ludziach, którzy w pewnym momencie swojej drogi zawodowej poczuli, że ich początkowy idealizm – ów tytułowy „zapał” – został zmiażdżony przez system, cynizm środowiska lub ciężar ludzkich dramatów. Autor oddaje głos prawnikom, którzy nie boją się przyznać do wypalenia zawodowego, depresji czy etycznych dylematów, które spędzają im sen z powiek. To portret środowiska hermetycznego, często toksycznego, w którym słabość jest traktowana jako błąd w sztuce. Studium systemu Nowak z chirurgiczną precyzją punktuje wady polskiego wymiaru sprawiedliwości. Pokazuje, jak biurokracja, przewlekłość postępowań i brak empatii ze strony sędziów wpływają na kondycję psychiczną obrońców. To nie jest tylko książka o ludziach, to reportaż o mechanizmach, które sprawiają, że zawód zaufania publicznego staje się areną walki o przetrwanie. Lektura ta prowokuje do pytania: czy adwokat, który sam jest emocjonalnie „zraniony”, jest w stanie skutecznie chronić prawa innych? Plusy publikacji: Wiarygodność i autentyzm: Rozmowy są szczere, często intymne, co pozwala czytelnikowi poczuć ciężar opisywanych historii. Ważna tematyka społeczna: Książka przełamuje tabu dotyczące zdrowia psychicznego w zawodach prawniczych. Styl narracji: Nowak pisze sprawnie, dynamicznie, unikając hermetycznego żargonu, dzięki czemu pozycja jest przystępna dla laika. Wielowymiarowość: Autor nie ocenia swoich rozmówców, lecz stara się zrozumieć kontekst ich decyzji i kryzysów. Minusy publikacji: Jednostronność przekazu: Momentami można odnieść wrażenie, że autor skupia się wyłącznie na mroku, pomijając jasne strony zawodu czy sukcesy systemowe. Chaos kompozycyjny: Niektóre wątki wydają się powtarzalne, a przejścia między poszczególnymi historiami bywają zbyt gwałtowne. Emocjonalny ciężar: Dla wrażliwego czytelnika nadmiar pesymizmu może być przytłaczający, co utrudnia lekturę „na raz”. „Adwokaci. Zraniony zapał” to pozycja obowiązkowa nie tylko dla prawników i studentów prawa, ale dla każdego, kto chce zrozumieć, jak wielką cenę płaci się za stanie na straży sprawiedliwości. To otrzeźwiający prysznic dla idealistów i fascynujący dokument naszych czasów.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny

Więcej
Ewa Nowak Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny Zobacz więcej
Ewa Nowak Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny Zobacz więcej
Ewa Nowak Daleko po torach. Rosja, Mongolia i Chiny Zobacz więcej
Więcej