Córka ciemności

Okładka książki Córka ciemności
K.N. Haner Wydawnictwo: Chmury Cykl: Córka ciemności (tom 1) fantasy, science fiction
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Córka ciemności (tom 1)
Data wydania:
2025-06-04
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-04
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328352902
Średnia ocen

                5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Córka ciemności w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Córka ciemności



książek na półce przeczytane 1950 napisanych opinii 1950

Oceny książki Córka ciemności

Średnia ocen
5,8 / 10
94 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
294
242

Na półkach: ,

Angel zawsze uważała się za zwyczajną dziewczynę — taką, która błądzi między kolejnymi kierunkami studiów, martwi się nadopiekuńczą mamą i dzieli codzienność z najlepszą przyjaciółką. Dziwne sny i niepokojące przeczucia towarzyszą jej od lat, lecz nigdy nie traktowała ich poważnie… aż do dnia swoich dwudziestych pierwszych urodzin.

Wtedy w jej życiu pojawia się tajemniczy mężczyzna. Początkowo intrygujący, szybko staje się źródłem lęku — bo Gabe nie jest zwykłym stalkerem. Jest demonem. A jego obecność uruchamia lawinę zdarzeń, które burzą dotychczasowy świat Angel.

Gdy granica między rzeczywistością a koszmarem zaczyna się zacierać, dziewczyna odkrywa przerażającą prawdę o sobie samej. Okazuje się, że w jej żyłach płynie moc, która może zagrozić nie tylko jej życiu, ale także bezpieczeństwu wszystkich, których kocha. Kim naprawdę jest Angel i czy zdoła powstrzymać siłę, którą w sobie nosi?
___
No więc tak, ta pozycja jest całkiem inna niż te książki, które czytałam - a jak widzicie trochę ich już mam. Na pewno była cienka, i niestety muszę czekać na kolejny tom, bo skończyło się tak że w sumie nic nie wiadomo. Wątek córki ciemności dopiero się zaczął rozkręcać, a książka się skończyła 😅 Więc tak, tu mam niesmak.

Angel zawsze uważała się za zwyczajną dziewczynę — taką, która błądzi między kolejnymi kierunkami studiów, martwi się nadopiekuńczą mamą i dzieli codzienność z najlepszą przyjaciółką. Dziwne sny i niepokojące przeczucia towarzyszą jej od lat, lecz nigdy nie traktowała ich poważnie… aż do dnia swoich dwudziestych pierwszych urodzin.

Wtedy w jej życiu pojawia się tajemniczy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

177 użytkowników ma tytuł Córka ciemności na półkach głównych
  • 104
  • 70
  • 3
41 użytkowników ma tytuł Córka ciemności na półkach dodatkowych
  • 21
  • 9
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

K.N. Haner
K.N. Haner
K.N Haner, pseudonim polskiej autorki Katarzyny Nowakowskiej, która zaczęła publikować w 2015 roku. Tworzy powieści erotyczne oraz romanse, ale w jej książkach nie brakuje również elementów fabuły przypisywanych takim gatunkom, jak kryminał czy thriller. Okrzyknięta przez swoje fanki "Królową Dramatów", doskonale radzi sobie z opowiadaniem historii, które uwodzą polskie czytelniczki. Na swoim koncie ma 16 bestsellerowych powieści i nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Prywatnie jest przepełniona pozytywną energią,otwarta i rodzinna. Kocha pisać, czytać i gotować.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Prosto do piekła Aleksandra Serzysko
Prosto do piekła
Aleksandra Serzysko
Sevilla, archanielica obiecana Bogu, zbuntowała się przeznaczeniu. Później musiała doświadczyć konsekwencji swoich decyzji. Upadła, i została strącona do krainy potępienia. Pragnęła się poddać, utraciła tak wiele, że nie miała sił na więcej. Ale pojawienie się kogoś z przeszłości i wyciągniętą dłoń upadłego Boga sprawiły, że Sevilla podniosła się do walki raz jeszcze. Nie wiem czemu, ale uwielbiam motyw aniołów, demonów i bogów. No po prostu świetnie mi się to czyta. Od razu zauważyłam, że autorka poświęciła wiele czasu na stworzenie tego nadprzyrodzonego świata. Opisy w tego typu książkach są ważne i tak, jak mnie mocno męczyły na początku tak później już się do nich przyzwyczaiłam i zagłębiałam się w stworzony świat. Fabuła była naprawdę dobra. Sam pomysł z upadkiem, zemstą, te intrygi… muszę przyznać, że autorka nieźle to sobie wymyśliła. Sevilla była waleczna, tego nie można jej odmówić choć czasem stawała się irytująca. Jej wieczna niechęć i małe fiszki były denerwujące tymbardziej, że ostatecznie i tak wykonywała polecenia. Rylana uwielbiam. To świetna postać, generał, kochanek, wszystko w nim było cudowne. I zdecydowanie chciałabym więcej jego perspektyw. Kaim nasz upadły Bóg to też niesamowita postać. Przebiegły i okrutny, ale fascynował mnie. Cofnięcia czasowe trochę wybijały mnie z rytmu i drażniły, ale to tylko i wyłącznie moja osobista bolączka. Niektórzy lubią takie zabiegi, a ja, gdy akcja pędzi i nagle się cofamy już niekoniecznie. Końcówka zdecydowanie zrobiła największą robotę. Dwa przedostatnie rozdziały były niesamowite, pełne akcji, informacji i emocji. Epilog trochę ostudził ten zapał co mnie ponownie wkurzyło bo chciałam więcej tego świata, chciałam kolejnych informacji i odczuć 😆 Gdybym miała ocenić tę książkę dałabym jej solidne 4/5. Pomimo dłużących się mi opisów była naprawdę ciekawa, a z czasem dość mocno mnie wciągnęła. A teraz będę wyczekiwać co dalej. Uda się im? I jak potoczy się dokładnie Przeznaczenie naszej Sevilli? Gorąco was zachęcam do przeczytania ❤️‍🔥
nattalka09 - awatar nattalka09
ocenił na 8 9 dni temu
Heavy is the Crown. KING Anna Piwnicka
Heavy is the Crown. KING
Anna Piwnicka
Bywa przecież tak, że wolny nie jest ten, kto postanawia odejść, lecz zostać.* Anna od zawsze doświadcza przemocy od osoby, która powinna kochać ją bezwarunkowo. Gdy odbiera jej siostrę kobieta boi się, że albo ucieknie, albo podzieli los młodszej dziewczyny. Gdy tylko trafia się okazja ucieka i robi wszystko, by dotrzeć do Riverside. To miejsce ma być jej nowym początkiem, zwłaszcza że poznaje w nim Kinga - alfę watahy, która pokazuje jej, czym jest prawdziwe wsparcie, troska i wolność. Odkrywa również prawdę o sobie, kim jest i co potrafi. A także spotyka swojego partnera. Czy nowy lepszy świat będzie jej dany już na zawsze, czy może przeszłość odbierze jej to, co dobre? Moja faza na książki z wilkołakami ma się nadal bardzo dobrze i KING nie mógł trafić do mnie w lepszym momencie. Z miejsca wpadłam w wir wydarzeń i przeżywałam wszystko z bohaterką. A trochę tego było, bo autorka jej nie oszczędzała i sprawiała, że nic nie było łatwe. Sama Anna nie jest typową „uratowaną”, dużo w niej sprzeczności i realności z tymi przemyśleniami, zachowaniami i reakcjami. To bohaterka, która przetrwała pomimo bólu, pełna odwagi i determinacji. Sam King również się wyróżnia, alfa, ale kierujący się własnymi zasadami. Uwielbiam chemię między tą dwójką, intensywna, szybka, ale pełna emocji oraz iskier. Przez to wszystko, co się dzieje, nie brak w ich relacji dramatyzmu, ale i romantyzmu. Zachwycało mnie jego wsparcie, zrozumienie i dbanie o jej dobro. Zwłaszcza gdy musi odnaleźć się z tym, że drzemie w niej stara magia. To urban fantasy, które lubię. Magia, motyw przeznaczenia, przyjaźnie, walka dobra ze złem i dużo miłości. I najlepsze jest to, że to nie jest taka lekka opowieść, bo autorka porusza tematy traumy, odkrywania siebie i poszukiwania swojego miejsca. Bohaterka nie walczy tylko o wolność i miłość, ale również odzyskanie własnej tożsamości. No ale wiadomo - to miłość gra tu pierwsze skrzypce i mnie ten wątek całkowicie chwycił za serce. Polecam, a sama niecierpliwie wyczekuje drugiego tomu! #BTHITCKing #booktour by @anna_piwnicka_autorka
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na 8 2 miesiące temu
Till the Last Breath Karolina Zielińska
Till the Last Breath
Karolina Zielińska
„Till the Last Breath” to historia, która zabiera czytelnika w głąb skutej lodem Alaski — miejsca dzikiego, nieprzystępnego, a zarazem fascynującego. W tym mroźnym krajobrazie rozgrywa się opowieść o przetrwaniu, traumie i zakazanej bliskości, która wymyka się prostym definicjom. To książka, w której chłód otoczenia odbija się w emocjach bohaterów, a cisza śnieżnej pustki staje się tłem dla najbardziej skrajnych ludzkich doświadczeń. Lucille i Thoren to postacie, które spotykają się w okolicznościach dalekich od codzienności. Oboje niosą ze sobą przeszłość pełną bólu, nieufności i sekretów, a ich relacja — rodząca się na granicy potrzeby bezpieczeństwa i lęku — ma w sobie coś niepokojąco magnetycznego. Autorka nie romantyzuje ich więzi, raczej pokazuje ją jako zderzenie dwóch światów, w których każdy gest ma znaczenie, a emocje często przybierają formę cichej walki o przetrwanie. Narracja prowadzona jest z dużą dbałością o atmosferę i detale. Opisy natury są gęste, niemal filmowe — czuć mróz, słyszy się skrzypienie śniegu pod stopami. Alaska staje się symbolem samotności i wewnętrznego zamrożenia, które bohaterowie próbują stopniowo przełamać. Autorka porusza przy tym tematy trudne: przemoc, utratę, poczucie winy i potrzebę przebaczenia. To właśnie one budują emocjonalny ciężar tej historii, czyniąc ją bardziej opowieścią o granicach człowieczeństwa niż klasycznym romansem. „Till the Last Breath” balansuje na styku gatunków — łączy elementy dark romance, thrillera psychologicznego i dramatu obyczajowego. Tempo fabuły zmienia się: momenty intensywne przeplatają się z chwilami ciszy, w których liczy się przede wszystkim introspekcja i emocje postaci. Warto docenić także sposób, w jaki autorka kreśli sylwetki bohaterów — są pełni sprzeczności, co sprawia, że ich decyzje trudno jednoznacznie ocenić. To nie jest książka lekka ani oczywista. Z pewnością poruszy tych, którzy cenią historie z pogranicza światła i mroku, gdzie moralność bywa nieostra, a uczucia nie mieszczą się w prostych kategoriach dobra i zła. Dla kogo jest ta książka? „Till the Last Breath” polecam osobom, które lubią emocjonalne, mroczne fabuły z dobrze zarysowanym tłem i skomplikowanymi bohaterami. To propozycja dla czytelników poszukujących historii intensywnych, niosących w sobie niepokój i refleksję. Jeśli cenicie książki, po których trudno od razu wrócić do codzienności — ta pozycja może okazać się właśnie taka.
Z_miłości_do_booków - awatar Z_miłości_do_booków
ocenił na 8 5 miesięcy temu
Awangarda K.N. Haner
Awangarda
K.N. Haner
„Awangarda” to historia, która wciągneła mnie od pierwszej strony. Mamy tutaj świat luksusu, niebezpieczeństwa i moralnych kompromisów. Główną bohaterką jest Ava Sackler. Kobieta została wychowana przez toksyczną matkę, która wpoiła jej, że musi być ozdobą u boku bogatego mężczyzny. Początkowo wydaje się bierna i pogodzona ze swoim losem, jednak wydarzenia szybko zmuszają ją do konfrontacji z rzeczywistością, która okazuje się znacznie mroczniejsza, niż mogła przypuszczać. Na szczęście Ava przechodzi przemianę. Z naiwnej i zależnej od innych staje się gotowa podjąć ryzyko i zawalczyć o siebie. Jej riposty ożywiały klimat. Drugim znaczącym bohaterem jest Santiago. Charyzmatyczny, niejednoznaczny bohater, który wnosi do fabuły napięcie i nutę niepewności. Relacja między nim a Avą jest pełna niedopowiedzeń i elektryzującej chemii, co dodatkowo podkręca atmosferę. Jednak do końca nie potrafiłam go rozgryźć i nie udało mi się to do samego końca. Autorka z każdą stroną buduje napięcie, a niedopowiedzenia wręcz się mnożą. Sprawiało to, że byłam jeszcze bardziej ciekawa jak to wszystko się zakończy. Książka porusza tematy władzy, kontroli, moralności i ceny, jaką płaci się za luksusowe życie. O ile cała książka i fabuła podobała mi się i wciągnęła tak pod koniec poczułam rozczarowanie. Nie podszedł mi taki pomysł poprowadzenia tej historii. Co nie oznacza, że jest zły. Absolutnie nie, zwłaszcza że wiele się dzieje. Samo zakończenie zaś..... Musicie sami sprawdzić 😉
Halyna_and_books - awatar Halyna_and_books
ocenił na 9 18 dni temu
Królowa kłamstw Joanna Świątkowska
Królowa kłamstw
Joanna Świątkowska
„Królowa kłamstw” Joanna Świątkowska Przeczytana w ramach booktouru @skazani.na.czytanie to romans gangstersko-biurowy, w którym open space pachnie kawą i napięciem, a za eleganckim garniturem może kryć się coś znacznie groźniejszego niż stanowczość szefa. Layla pracuje w firmie, która wyraźnie chyli się ku upadkowi. Jej przełożony, Tony, jest bardziej mistrzem unikania obowiązków niż zarządzania. Sytuacja zmienia się, gdy do gry wchodzi jego brat, William Volkov. Ambitny, bezkompromisowy, konkretny. Tam, gdzie Tony narzeka, Will działa. Szybko wprowadza porządki i awansuje Laylę, dostrzegając w niej potencjał. Początkowo dziewczyna patrzy na konflikt braci przez pryzmat dawnej sympatii do Tony’ego, jednak z czasem zaczyna widzieć, kto naprawdę ponosi winę za problemy firmy. Will nie jest „miłym misiem”, który będzie przymykał oko na obijanie się pracowników. Działa szybko i bez sentymentów. Pomiędzy Laylą a Williamem od początku iskrzy. Autorka buduje aurę tajemnicy wokół obojga bohaterów. Layla przypadkiem odkrywa drugą twarz Willa, znacznie mroczniejszą niż ta, którą pokazuje w biurze. Z drugiej strony sama nie jest tak niewinna, jak chce się wydawać. Z czasem dowiadujemy się, że uciekła od jeszcze groźniejszego człowieka, a jej przeszłość skrywa więcej niż tylko złamane serce. Pod maską „zwykłej dziewczyny” widać tęsknotę za życiem na krawędzi. Pojawienie się Volkovа wyzwala w niej pożądanie i chęć poczucia adrenaliny. Nie do końca przekonały mnie momenty, w których Layla powtarza: „jesteś potworem, ale wiem, że mnie nie skrzywdzisz”. To zaufanie pojawia się zbyt szybko i bywa trudne do uzasadnienia. Styl również nie zawsze pomaga. Zdarzają się niezręczne sformułowania i skróty myślowe, jak "Wielokrotnie ignorował intensywne doznania wlepionych w niego oczu, ale tym razem było inaczej. Nie potrafił zbagatelizować palącej dziury w jego ciele." Widać potencjał, ale książce przydałoby się redakcyjne doszlifowanie. Mimo tych niedociągnięć powieść wciąga. Tajemnica prawdziwej tożsamości Layli oraz napięcie między nią a Williamem sprawiają, że chce się czytać dalej. To historia, w której emocje grają pierwsze skrzypce, a warsztat schodzi na drugi plan.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Nie trać czujności Katarzyna Kasmat-Łyskaniuk
Nie trać czujności
Katarzyna Kasmat-Łyskaniuk
Czy ja zerwałam dwie noce dla tej książki, a i owszem zerwałam i nie żałuję ani trochę. Wiedźmą i tak jestem to co mi tam, teraz przynajmniej wygląd też będzie pasował do przydomku. Ale do rzeczy, może i autorka ma już dość pokaźną ilość książek na swoim koncie, to ja niestety nie miałam do jej twórczości po drodze. Na szczęście w porę to naprawiłam, chodź nie ukrywam, że z początku myślałam, jednak że się nie polubimy, a dlaczego🤔Po kolei, na początek, może to co mi się podobało. Napewno książka jest wciągająca, do takiego stopnia że czytałam ją na wdechu, do tego naszpikowana jest po sufit tajemnicami, które z kartki na kartkę będą odkrywane w swoim tempie, nie za szybko, ale też nie za wolno, żeby nie znudzić swojego czytelnika. Przejdę teraz do narastającego poczucia niebezpieczeństwa, które uderzy z taką mocą, że czasami ta cienka granica między bezpieczeństwem, a kontrolą zacierała mi się. Autorka konsekwentnie zbudowała tutaj atmosferę zagrożenia, bez patyczkowania się z czytelnikiem. Do tego fabuła, chodź niektórym mogłaby się wydawać schematyczna, wcale taka nie była, podziwiam autorkę za to jak stworzyła „wspólnotę”, świat w którym wszystko jest na pozór idealne, pokazując równocześnie to, że pozorna harmonia ma swoją cenę. Strach przed wykluczeniem, czy też presja podporządkowania się, będą dodawać książce uroku i stworzą pełnię ciekawości dla swojego czytelnika. Uważam także, że autorka stanęła na wysokości zadania i stworzyła spójny ciekawy świat, czytając, czułam że jest on przemyślany, aż do ostatniej kropki, logiczne skłaniające czytelnika do myślenia zasady funkcjonowania wspólnoty, spowodowało że jej system był bardzo wiarygodny. Teraz przejdę do mniej miłych rzeczy, a mianowicie o bossheee, ale mnie główna bohaterka drażniła, jej wewnętrzne monologi, momentami doprowadzały mnie do szału, nie lubię tak wykreowanych bohaterek, dlatego też myślałam że nic z tej książki nie będzie, i wyrzucę ją przez okno. Na szczęście tego nie zrobiłam. Niektórym czytelnikom być może będzie przeszkadzało powolne tępo akcji, jest ono naprawdę momentami wolne, i melancholijne, ale ja je usprawiedliwiam zwarzywszy na poprowadzona fabułę. Moim zdaniem taki zabieg był konieczny, by książka uzyskała swoją głębię. Podsumowując powiem jedno, polecać będę, ale jestem zła na autorkę, za to jak zakończyła tą historię, mam nadzieję że na kontynuację nie będę musiała długo czekać, bo serio wyrzucę ją przez okno, jak jej szybko nie dostanę.
a_angelika31 - awatar a_angelika31
ocenił na 8 3 miesiące temu
Ostatnia przysługa Anna Wolf
Ostatnia przysługa
Anna Wolf
Anna Wolf popełniła kilkadziesiąt powieści - a ja pewien cokolwiek odważny występek. Postanowiłam przestać przyglądać się im z rosnącym zaciekawieniem i wreszcie przekonać się osobiście, dlaczego są tak popularne a przy tym cieszą się bardzo dobrymi opiniami. Najczęściej bowiem, prawdopodobnie z nieuleczalnej przekory, chętnie wybierane propozycje literackie czytam znacznie później niż inni. Do tego, jeżeli większość uważa, że to świetna fabuła - ta nie do końca podbija moje powieściowe serce. “Ostatnia przysługa” na tyle przyciągnęła jednak moją uwagę epicką okładką i zachęcającym opisem, który miał sporą szansę wpasować się w mój wybredny gust, iż doszłam do wniosku, że to najwyższa pora, by poznać fenomen Autorki. Co interesujące, sięgając po najnowszą książkę Wydawnictwa Wolf, byłam przekonana, że oto przede mną romans mafijny - choć wcale nie twierdzi tak enigmatyczny tekst z tyłu obwoluty. Tymczasem historia Sary i Wiktora to zdecydowanie coś innego - skupiona na przekomarzankach między głównymi bohaterami opowieść, w której tle wybrzmiewają akordy szemranych interesów, dawnych zatargów oraz tak zwanych brudnych sprawek. Mogę ją więc określić przede wszystkim narracją miłośnie-rozrywkową, jaka doskonale sprawdzi się na wczesnojesienny wieczór. Taki z uśmiechem i lekką nutą niepokoju. Dużą liczbą słownych utarczek, lecz przy tym także zagadek, bo w książce znalazłam kilka ciekawych zwrotów akcji. Zanim przedstawię Ci swoją standardową, zwichrowaną wariację na temat losów Brzezińskiego i Jabłońskiej, mogę zdradzić, że dzięki ich poznaniu wiem już, dlaczego tak wiele kobiet sięga po powieści Pisarki. Myślę, że to dokładnie ten odcień literatury, jaki konstruowany w stylu “akurat” - dla emocji i odpoczynku od momentami zbyt ciężkiej codzienności. A gdybym mogła oddać komuś ostatnią przysługę... Nie, nie wiesz, na co bym się poważyła. I wolisz, aby tak zostało. 😉 “Wiem, że z jej strony to tylko gra. Jest w tym dobra. Ja tak samo. I to jest coś, co nas łączy.” Doskonale wiesz, czym zajmował się Twój ojciec, ale możesz spojrzeć w lustro i szczerze stwierdzić: nigdy nie zgodziłaś się na żadne apanaże z tego tytułu. Owszem, wielokrotnie mogłaś pójść na skróty i przyjąć cokolwiek, co należało Ci się z urodzenia w zajmującej się szemranymi interesami familii Jabłońskich, ale to nie byłoby w Twoim stylu. Do wszystkiego chciałaś dojść sama, niejako odcinając się od skażonego nielegalnymi biznesami nazwiska. Gdybyś tylko skinęła palcem, ojciec kupiłby Ci salon fryzjerski wraz z wyposażeniem i personelem zatrudnionym na lata, gotowym wykonywać rozkazy. Wiele mówi jednak o Twoim charakterze fakt, że choć miejsce doskonale dziś funkcjonuje - jest to przyczyną uczciwej i ciężkiej pracy oraz zwrotnej pożyczki na start, o jaką poprosiłaś matkę. Nie licząc pewnego jednorazowego incydentu pościelowego z nielubianym Wiktorem Brzezińskim, do którego samoistnie wracasz niekiedy myślami, mogłabyś właściwie stwierdzić, że całkiem niezależna i zdeterminowana na ustalony cel z Ciebie kobieta. W dodatku pomimo faktu, że Twój brat przejął schedę po ojcu, z czego niezmiennie pozostaje dumny. Prawdą jest, iż rodziny się nie wybiera, co prędzej czy później najczęściej o sobie przypomina w najmniej spodziewanych momentach. Planowałaś wrócić do mieszkania jak zawsze, ale dwójka zamaskowanych mężczyzn snuła raczej inną koncepcję na wieczór. Zamaskowani, zaatakowali Cię na tyle z zaskoczenia, że nawet nie wiedziałaś, co się z Tobą dzieje, zanim nie było za późno. Na szczęście, o ile o nim w tym wypadku można mówić, nie zrealizowali misji do końca, jako że ktoś ich spłoszył. Tak czy inaczej, obecnego stanu nie zatuszuje nawet najlepszy makijaż. Składasz się z siniaków, śladów po duszeniu i jednego wielkiego bólu absolutnie każdej części pobitego ciała. Pech lub przeznaczenie sprawia, że akurat dzisiaj postanawia odwiedzić Cię Twój brat. Zauważywszy, jak wyglądasz i ustaliwszy, co właściwie się stało, wzburzony wybiega z mieszkania, nawet nie próbując wysłuchać Twoich protestów, że przecież nic się nie stało - a cała sytuacja mogła być przypadkowym napadem. W związku z tym, że musi na chwilę zniknąć z miasta, zostajesz odesłana pod pieczę Wiktora, z którym przecież nie chciałaś mieć już do czynienia. Nie wiesz jednak, że przystojnego blondyna obowiązuje ostatnia przysługa względem Twojego ojca... “A teraz mam dosyć czekania. Wiem, że lepiej smakuje, gdy się o coś walczy i nie tak łatwo to przychodzi, tylko jest jeden szkopuł. Kiedy króliczek ucieka cały czas, to i myśliwemu odechce się w końcu za nim gonić.” Najchętniej znalazłabyś się wszędzie, byle nie w urokliwym dworku Brzezińskiego, ale równocześnie zdajesz sobie sprawę z tego, że tu będziesz najbardziej bezpieczna. Mafijne interesy, jakimi para się mężczyzna, wymagają odpowiedniej ochrony, zatem natychmiast zyskujesz prywatnego strażnika, który ma o Ciebie dbać pod nieobecność Wiktora. Z przekąsem myślisz, że przydałby się raczej taki chroniący przed nim... Diabelski błysk w oku, skrojone na miarę ubrania, figura modela, do tego stanowcza gentlemańskość i niepozbawiona uroku umiejętność natychmiastowego, figlarskiego ripostowania... Przeczuwasz, że ci, którzy zlecili na Ciebie napad, są najmniejszym z Twoich zmartwień. Cóż, przynajmniej nie aż tak naglącym i niebezpiecznym jak to, z którym mieszkasz pod jednym dachem. Jest duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że odpowiednio przygotowana poradziłabyś sobie z nimi łatwiej niż z przystojniakiem, który ma w planach zrobić wszystko, byś została jego żoną - jak sobie kiedyś założył. Nieświadoma tego ani wielu innych kwestii, znalazłaś się w definitywnie trudnej do opuszczenia pułapce. Choć właściwie mogło być gorzej. Czuwający nad Tobą ochroniarz to przyjazny gawędziarz. Kolacje w towarzystwie Wiktora najczęściej kończą się podejrzanie sympatycznie. Sam odrestaurowany dworek jest zaś miejscem, w jakim definitywnie mogłabyś zamieszkać. Stop! Nie możesz winić mózgu, że wędruje w miejsca zakazane, gdy pewien alfa tak Cię rozprasza, ale nie wolno Ci też przesadnie się dekoncentrować. Wszak najważniejszym zadaniem wszystkich obecnych pozostaje ustalenie, kto zagraża Twojemu życiu - i z jakiego powodu obrał sobie Ciebie za cel. Zemsta personalna albo dlatego, że jesteś córką Jabłońskiego? A może Twój brat, nomen omen, zbratał się nie z tymi ludźmi, z którymi powinien? Albo to ostatnia przysługa, jakich czasem nie należy składać - jako że okazują się nadto wiążące? “Jednego, czego nigdy przenigdy bym nie wybaczył, to zdrady. (...) Chodzi mi o zdradę w każdym aspekcie życia, nie tylko związku. Są rzeczy, które można wybaczyć, iść dalej, ale akurat ta jedna nie należy do nich. Nie wybaczam. Nie jestem (...) świętym i nie zamierzam być.” Wiktor Brzeziński jest bohaterem z rodzaju tych, których nie da się nie lubić. Można by właściwie pokusić się o stwierdzenie, że zalicza się do (niestety) ginącego gatunku. Oto bowiem mężczyzna słowny. Zawsze dotrzymujący przyrzeczeń gentleman, jaki jednocześnie będzie traktował kochaną kobietę niczym księżniczkę oraz szanował jej niezależność. Gardzi zdradą, a za swoimi ludźmi skoczyłby w ogień. Ma zasady - respektowane niezależnie od okoliczności, choć nie sposób odmówić mu impertynenckiej iskry oraz poczucia humoru. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie! 😉 A tak serio (bo wiem!): sądzę, że Sara jest do niego idealnie dobrana, zarówno katalogiem wartości, jak i charakterem - choć momentami jej stupor nieco mnie irytował. Wiadomo jednak, że kto się czubi, ten się lubi - a przecież dla Brzezińskiego nie mogło być za prosto. Sądzę natomiast, że fabuła zyskałaby na dynamice oraz dostała dodatkowego pazura, gdyby nieco zmniejszyć ilość przepychanek słownych i równocześnie silniej zarysować świat brudnych interesów w tle - w tym przypadku niekiedy nadto się ono rozmywa. Chemię aż iskrzącą pomiędzy głównymi bohaterami podkreśliłby też w mojej ocenie elegantszy język, który w “Ostatniej przysłudze” bywa dosadny. To jednak moje prywatne spostrzeżenia - wszak ciężko, aby powieść rozrywkowa składała się z wierszy. Podsumowując, pierwsza i z pewnością nie ostatnia powieść Anny Wolf, jaką miałam przyjemność poznać, okazała się romansem idealnym na jeden raz i przyjazną lekturą, złożoną w dużej mierze z wyładowań elektrycznych! 😉 7/10 “(...) co byś nie zrobiła, legalnie czy nie, inni mają na Twój temat do powiedzenia więcej niż Ty sama. Wiesz, ile się trzeba napracować, żeby sobie zasłużyć na taką reputację?” instagram.com/thrillerly
Thrillerly - awatar Thrillerly
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Sługa ciemności. Tom 1 Dominika Płaszewska
Sługa ciemności. Tom 1
Dominika Płaszewska
"- Oddam cię do świata żywych, dam potężną moc, kobiety i pieniądze! Dam zasługi! - C-co mam z-z-zrobić w z-z-zamian? - Będziesz moim sługą. Dostarczysz mi życie, a ja je skonsumuję!" "Sługa ciemności" to pierwszy tom historii opowiedzianej przez Dominikę Płaszewską. Znajdujemy w niej losy Astrid Bjornsdottir, która ucieka z domu przed wyrokiem ojca, skazującym ją na aranżowane małżeństwo ze znacznie starszym mężczyzną. W trakcie podróży na drodze bohaterki staje Brynjolf von Sven, mężczyzna nie cieszący się zbyt dobrą reputacją. Jaki będzie efekt tego spotkania? Już pierwsze strony książki sprawiły, że przepadłam. Spodobał mi się zarówno świat przedstawiony powieści, jak i język, za pomocą którego autorka go nakreśliła. W tekście znajdujemy wiele słów, dziś już nieużywanych, natomiast idealnie wpasowujących się w klimat tej historii. W moim odczuciu przypominał on trochę okres średniowiecza, jednak w alternatywnym świecie, w którym obecność magii jest na porządku dziennym. Mamy tutaj też do czynienia z jej mniej akceptowanym odpowiednikiem, to jest z czarnoksięstwem, które zakłada kontakty z ciemną stroną mocy. Autorka sięgnęła po wybrane elementy mitologii nordyckiej i przyznam, że okazały się one naprawdę fascynujące. "Sługa ciemności" to powieść drogi. Znajdujemy w niej opisy przygód Astrid i Brynjolfa w trakcie ich podróży. Początkowe fragmenty nie są zbyt emocjonujące i nie dostarczają nadmiaru wrażeń. Autorka skupia się raczej na nakreśleniu ogólnej sytuacji bohaterów oraz misji, jaką mają wspólnie wykonać. W tym miejscu zgodzę się z opinią, że książka dużo traci na zastosowanym podziale. Jestem przekonana, że wydanie obu części w jednym tomie korzystniej wpłynęłoby na jego atrakcyjność. Jeśli chodzi o mnie, jestem cierpliwym czytelnikiem i nie skreślam książki po kilku rozdziałach, jednak zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy zachowują się w ten sposób. Książka przypomina mi trochę powieści Kamili Goszczyńskiej. Oczywiście, nie mam tu na myśli świata przedstawionego, one są skrajnie odmienne, raczej chodzi mi o takie ogólne wrażenie, wynikającego z tego, że obie historie możemy sklasyfikować jako powieści drogi. Dzięki temu tytuł ten od razu wzbudził we mnie cieplejsze uczucia. Niestety mam mieszane uczucia względem Brynjolfa, który momentami zachowywał się nie do końca logicznie. Zupełnie jakby autorka nie potrafiła się zdecydować, czy mężczyzna ma być brutalnym sługą ciemności, czy rozkosznym bawidamkiem. Pod tym względem dużo lepiej wypada Astrid, której postać zyskuje w miarę rozwoju akcji. Z cichej bohaterki kobieta staje się władczą, świadomą swojej pozycji bohaterką. Mimo drobnych mankamentów oceniam tę historię bardzo pozytywnie. Pierwsza część ogromnie mnie zaciekawiła i chętnie poznam jej kontynuację. Ubolewam nad tym, że tak długo będzie trzeba na nią czekać. Moja ocena 8/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 8 4 dni temu
Zmyślony Ewelina Dobosz
Zmyślony
Ewelina Dobosz
Weronika to dziewiętnastoletnia dziewczyna, która po śmierci matki stara się jakoś sobie radzić. Niestety nie jest to łatwe. Mieszka sama w dużym domu na zupełnym odludziu, starając się go utrzymać. I chociaż pracuje, ciężko jest jej z tego wynagrodzenia podołać wszystkim wydatkom związanym z domem, utrzymać siebie a także dodatkowo odłożyć na studia medyczne, o których od dawna marzy. Dlatego postanawia sprzedać dom, jednak jest to dość trudnym zadaniem, ze względu na stan w jakim się znajduje. I gdy Weronika myśli że już gorzej być nie może, w jej domu zjawia się tajemniczy mężczyzna. Mimo iż zapewnia ją o tym iż szuka schronienia tylko na kilka dni, dziewczyna jest przerażona i nie do końca wierzy w dobre intencje nieznajomego. Okazuje się iż jest ranny, dlatego Weronika mimo strachu i niechęci udziela mu pomocy. Mężczyzna przedstawia jej się jako Zmyślony i prosi o schronienie, Weronika zgadza się pod warunkiem iż po kilku dniach zniknie z jej życia. Jednak czy będzie to wykonalne? Jakie skutki pociągnie za sobą decyzja dziewczyny? Jak bardzo Zmyślony namiesza w jej życiu? ,,Zmyślony” jest to mieszanka kilku gatunków, między innymi znajdziecie tutaj zagadki kryminalne ale także romans. A ja muszę wam powiedzieć że takie połączenie jest dla mnie idealne😉Z każdą przeczytaną stroną autorka uchyla nam rąbka tajemnicy, odnośnie przeszłości zarówno Weroniki jak i Zmyślonego. Bohaterowie przebywając coraz dłużej w swoim towarzystwie walczą nie tylko z zagrożeniem zewnętrznym ale i także z uczuciami jakie zaczynają się między nimi rodzić. Dodatkowo ogromy podziw należy się Weronice za odwagę i determinację. Już samo mieszkanie samotnie na takim odludziu jest mega odważne, a przynajmniej dla mnie 😀😉 Czytając tą książkę świetnie spędziłam z nią czas a twórczość autorki bardzo przypadła mi do gustu. Myślę że nie muszę nikogo zachęcać do sięgnięcia do książki Pani Eweliny , bo prawdopodobnie większość z was już ją zna😉
rudaczyta2022 - awatar rudaczyta2022
ocenił na 9 12 godzin temu
Furia psychopaty Diana Jemielita
Furia psychopaty
Diana Jemielita
„Nawet jeżeli, to po co mam sobie robić nadzieje? Patrzeć na jego zmienne nastroje? Spójrzmy prawdzie w oczy. On mnie nigdy nie pokocha i nigdy nie będzie chciał ze mną być!” Jeśli szukacie mrocznego, dusznego, niepokojącego i gęstego od emocji dark romansu, w którym granica między pożądaniem, nienawiścią i strachem zaciera się, gdzie każda kartka jest przesiąknięta niebezpieczeństwem i niepewnością. To jest to książka dla was. Bo Diana po raz kolejny zabiera nas w ramiona psychopaty, by tym razem poznać jego furię. Gdy Julia uciekła, mogła zasmakować chwilowej wolności, ale mimo tego codziennie walczy o normalność ze strachem i psychicznym wyczerpanie. Bo wie, że Michael nie odpuści i w końcu ją znajdzie. Koszmary, które nawiedzają Julię, oraz jej lęk przed nieuchronnym powrotem Michaela, sprawiają, że każda strona tej powieści aż pulsuje napięciem. Wraz z pojawieniem się Raphaela Lamberta, czytelnik zostaje wciągnięty w kolejny labirynt zagadek. Układ, jaki proponuje Lambert, jest dla Julii zarówno szansą, jak i ryzykiem. Bo Michael, mimo że powinien ją sobie odpuścić, to nie potrafi tego zrobić i wszyscy dookoła niego wiedzą, dlaczego tak się miota, złości i wpada w furię, ale on stara się nie dopuszczać do siebie tej myśli. Ale w końcu to zrobi i pokaże, jak wiele będzie chciał poświęcić, by uratować Julie. Tylko czy los zaoszczędzi im jeszcze większego cierpienia i da szansę na szczęście? „Wiem, że to twój brat Jacob, ale nie wierzę mu. Nawet w jednym procencie. On patrzy ci w oczy i wbija nóż w serce.” "Furia psychopaty" Diany Jemielite to powieść, która od pierwszych stron przenosi czytelnika w świat pełen napięcia, grozy i niebezpieczeństwa. Z niezwykłą precyzją kreśli portret Julii i Michaela, ale również innych postaci. Doskonale oddaje skomplikowane relacje międzyludzkie i atmosferę, która jest gęsta, mroczna, intensywna i niepokojąca. Ta historia jest pełna skrajnych emocji od strachu, niepewności po namiętność i desperacje. Wraz z Dianą i bohaterami wędrujemy po zakamarkach ludzkiej psychiki. Niebezpieczeństwo w tej historii jest odczuwalne na każdej jej kartce tak jak niepewność co do losów bohaterów. Diana z czystym wyrachowaniem sprawia, że w niektórych momentach pękało mi serce, a oczy zachodziły łzami, do tego strach sprawiał, że bałam się obrócić kartkę. Jest to powieść o poświęceniu, miłości i sile przetrwania w świecie, gdzie nic nie jest pewne, a każdy wybór może mieć dramatyczne konsekwencje. "Furia psychopaty" to połączenie mrocznej literatury z romanse, thrillerem i nutą erotyzmu. Diana stworzyła bardzo wyjątkową historię i równie wyjątkowych bohaterów. Więc nic dziwnego, że od samego początku stała się jedną z moich ulubionych autorek, na której książki czekam z niecierpliwością. Gorąco polecam.
historie_budzace_ namietnosc - awatar historie_budzace_ namietnosc
ocenił na 10 22 dni temu
Filatura Lena Veyra
Filatura
Lena Veyra
✨RECENZJA BOOKTOUR✨ 💔Tytuł: "Filatura" 💔Autorka: Lena Veyra 💔Wydawnictwo Selfpublishing 💔Premiera: 15.05.2025r. Recenzja w ramach booktour zorganizowanego przez autorkę. "(...) w życiu nie ist­nieje nic gorszego niż bezradność. Dopóki w sercu tli się nadzieja, można zdziałać wszys­tko. Ale jeśli jej brakuje, trafi­amy na mur, którego nie damy rady przeskoczyć" 🖤Któregoś dnia życie dziesięcioletniej Lilian ulega diametralnej zmianie. Ciężko chora matka nie jest w stanie zapewnić jej dłużej właściwej opieki i oddaje ją do domu dziecka. Dom położony w głębi lasu, otoczony wysokim murem. Tu, zamiast opieki, troski i bezpieczeństwa, czeka na nią nauka posłuszeństwa, podporządkowanie się surowym zasadom. Za ich złamanie czeka kara. Dziewczynki są szkolone, by zostać przykładnymi żonami. Lilian ma nadzieję, że gdy osiągnie pełnoletność będzie mogła odejść. Jak bardzo się myli. Zostaje sprzedana rosyjskiemu mafiozo - Sergiejowi. Okrutny mężczyzna pozbawia ją godności, karze, gdy popełnia błędy, szantażuje. Nieoczekiwanie Lilian staje się kartą przetargową w mafijnych porachunkach. Trafia pod opiekę przystojnego Włocha - Francesco-największego wroga Rosjanina. Czy Lilian zazna w końcu upragnionej wolności? I jaką rolę w jej życiu odegra Francesco? 🖤Lilian jest charakterna. Stara się przetrwać, odnaleźć w nowej sytuacji. Nigdy nie traci nadziei. 🖤Fabuła jest podzielona na części. W pierwszej poznajemy 10-letnią Lilian, potem fragmenty z jej życia w domu dziecka aż do osiągnięcia pełnoletności. Druga to życie dziewczyny u boku Sergieja, gdzie przeżywa piekło. Poznanie Francesco i jej dalsze losy związane z osobą Włocha. 🖤Styl autorki lekki i przyjemny, nacechowany emocjami. Poczujemy podczas lektury ból, smutek, żal, współczucie, wściekłość, strach a także radość. Rollercoaster emocji! 🖤Znajdziemy tu handel żywym towarem, tresurę młodych dziewczyn na pokorne żony, momentami brutalność, wątek mafijny, zemstę, nadzieję na lepsze jutro i powoli rodzące się uczucie. Ta historia łamie serca. Pokazuje okrucieństwo ludzi. Ale też te serca skleja. Bo zawsze trzeba mieć nadzieję. Z nią można zdziałać wszys­tko! Polecam!😊
Ania - awatar Ania
oceniła na 8 15 dni temu
Wszystkie odcienie różu Weronika Schmidt
Wszystkie odcienie różu
Weronika Schmidt
Hej! Czy macie takie tytuły, które zdecydowanie zbyt długo zalegają na waszych półkach? Podzielcie się tym wstydliwym sekretem! Mnie do przeczytania takiej książki zmotywowała Ola. Posłuchajcie, więc kilku słów o „Wszystkich odcieniach różu” Weroniki Schmidt, którą mogłam przeczytać dzięki wygranej w rozdaniu u wyżej wspomnianej Oleńki. Fjordvik, małe miasteczko, które skrywa wiele sekretów. Umiera młoda dziewczyna. Sofie spada z klifu. Jej przyjaciółka Louise nie może pogodzić się z jej śmiercią i wybaczyć samej sobie, że nie zareagowała w żaden sposób. W paczce jej przyjaciół pojawiają się niedopowiedzenia, przemilczane kwestie, czuć, że coś wisi w powietrzu. W miasteczku pojawia się Casper – brat tragicznie zmarłej dziewczyny. Do czego doprowadzi jego wizyta i czy wszystko jest tak oczywiste jak na początku się wydawało. „Wszystkie odcienie różu” to opowieść trudna, smutna i ciężka. Zaskoczyła mnie swoim ciężarem, lecz nie negatywnie. Szłam przez nią niespiesznie, tak jak dawno nie płynęłam przez książkę. Zdanie po zdaniu analizowałam genialne zarysowanie psychologiczne poszczególnych bohaterów. Szczególnie Caspera i samej Louise, która też w życiu nie miała łatwo. Historia, jak na thriller przystało, trzyma w napięciu do ostatnich zdań. I choć nie jest oczywistym tytułem w swoim gatunku, to zdecydowanie jest wartym uwagi wyborem. Metaforyczny tytuł nabiera znaczenia na końcu opowieści, która zaprowadza nas w najgłębsze zakamarki duszy bohaterów. Bardzo polubiłam postać Mikkela. Od samego początku ciągnęło mnie do tej postaci. Casper również był genialnie napisany, choć nie wszystkim może się podobać. Ja mam ciągoty do trudnych bohaterów. Weronika ma tak genialne pióro, że jeśli wszystkie jej książki będą napisane tak jak ta, to pójdę za nią w każdy kąt. To była mocna, brutalna, ciężka, nostalgiczna i bardzo satysfakcjonująca lektura. 10/10.
ankowe czytadła - awatar ankowe czytadła
oceniła na 10 2 miesiące temu

Cytaty z książki Córka ciemności

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Córka ciemności