Broken Promise

Okładka książki Broken Promise
Daria Wieczorek Wydawnictwo: NieZwykłe Cykl: Lost in Passion (tom 2) literatura obyczajowa, romans
375 str. 6 godz. 15 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Lost in Passion (tom 2)
Data wydania:
2026-03-18
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-18
Liczba stron:
375
Czas czytania
6 godz. 15 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384185551
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Broken Promise w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Broken Promise

Średnia ocen
8,2 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
189
177

Na półkach:

[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle @davievv_autorka ]

„Broken promise” to moje pierwsze zetknięcie z piórem autorki, ale na pewno nie będzie ostatnie! Naprawdę spodobała mi się ta historia i nie mogę się doczekać, by nadrobić pozostałe książki Darii Wieczorek.

Blair to pisarka, która po stracie bliskiej osoby, w próbie złapania oddechu i nowych inspiracji wyprowadza się z rodzinnego miasta. Niemal od razu wpada jej w oko przystojny sąsiad, samotnie wychowujący córeczkę, ale on szybko stawia granicę - wydaje się nieco gburowaty i zamknięty w sobie. Jednak po podsłuchanej rozmowie, Blair proponuje mu naprawdę szalony układ - fikcyjne małżeństwo by mógł przejąć rodzinną firmę.

Pokochałam tych bohaterów, ale to Everly skradła moje serce. I bardzo się cieszę, że była obecna w książce tak często i w takiej ilości. Niejednokrotnie rozwalała mnie na łopatki swoimi tekstami i dziecięcą miłością, którą obdarzała każdego. Naprawdę się przez nią zasłodziłam!

Blair i Zander po prostu zostali dla siebie stworzeni, od początku tworzyli zgrany duet. Uczucia między nimi narodziły się w tak naturalny sposób, że można to niemal przegapić.

Warto docenić również fakt, że autorka nie wciskała na siłę żadnych zbędnych dram, przez co książkę czytało się bardzo przyjemnie i lekko.

Totalnie przepadłam😍

/dziękuję za egzemplarz recenzencki/

[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle @davievv_autorka ]

„Broken promise” to moje pierwsze zetknięcie z piórem autorki, ale na pewno nie będzie ostatnie! Naprawdę spodobała mi się ta historia i nie mogę się doczekać, by nadrobić pozostałe książki Darii Wieczorek.

Blair to pisarka, która po stracie bliskiej osoby, w próbie złapania oddechu i nowych inspiracji...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

165 użytkowników ma tytuł Broken Promise na półkach głównych
  • 79
  • 78
  • 8
21 użytkowników ma tytuł Broken Promise na półkach dodatkowych
  • 6
  • 6
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ponad prawem Joanna Chwistek
Ponad prawem
Joanna Chwistek
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykłe] Nell jest młodą prokuratorką, która chce za wszelką cenę zdobyć informacje o amerykańsko- greckiej mafii, które łączy ze śmiercią swojej najlepszej przyjaciółki… Tę książkę czytałam jeszcze na wattpadzie, kilka lat temu, więc mam do niej duży sentyment, choć w tym przypadku autorce udało się mnie zaskoczyć kilkoma zmianami w zabarwieniu fabuły. Widzę w niej kilka wad, niektóre rzeczy rozwinęły się za szybko, lecz nie zmienia to faktu, że przyjemnie spędziłam przy niej czas i będę czekać na dalsze części. Nell na każdym kroku uprzykrza życie Therona, ale co najlepsze w tym wszystkim, on stara się ją chronić. Młoda pani prokurator jest narażona na poważne problemy ze względu na sprawy w które ingeruje, ale mężczyzna nie chce jej krzywdy, a wręcz robi wszystko, aby jej uniknęła. Scena gdy jest gotów oddać się w ręce rywala, aby zapewnić jej bezpieczeństwo jest prześwietna. Książka ma dynamiczną akcję, i choć pojawia się wątek za którym w większości przypadków nie przepadam, to tutaj ma on znaczący sens dla dalszej fabuły i jak dla mnie dobrze się tu wpasowuje. Znacznie obraca nam relacje bohaterów, która od samego początku była pełna napięcia i zgrzytów. Autorka umieszcza tutaj dużo ciekawych drugoplanowych bohaterów, którzy świetnie urozmaicają całą historię. Czasami mamy możliwość przeczytać o rozwoju relacji Miley i Reida, co jest naprawdę angażujące. Widzimy jak główny bohater musi złączyć siły ze swoim rywalem w imię dobra osób dla których przepadli, przy tych monetach można się świetnie bawić. Ale dużą rolę w rozśmieszaniu mnie a testowaniu Therona odegrał również ochroniarz, który zyskał wiele moje sympatii.
swiatliterek - awatar swiatliterek
ocenił na 8 4 dni temu
Kiedy zapadnie zmierzch Magdalena Szponar
Kiedy zapadnie zmierzch
Magdalena Szponar
Chcecie się trochę porozpływać przy książce? Sięgnijcie po „Kiedy zapadnie zmierzch” i zakochajcie się razem ze mną w tym zaborczym i przesłodkim kowboju! 🥺🩵 Uwielbiam tę serię Magdy i śmiało mogę powiedzieć, że znajduje się w mojej topce kowbojskich romansów! Ja po prostu kocham te historie i tych bohaterów. Co tam Elsie Silver, sięgnijcie po książki Magdy, a będziecie bawić się świetnie! Jestem chora na punkcie kowbojów, więc każdy taki romans musi trafić w moje ręce. Jakiś czas temu pochłonęłam wszystkie części z tej serii i w końcu przyszła kolej na ostatnią. Tym razem dostajemy historię gwiazdy country i starszego o 10 lat kowboja z jej rodzinnego rancza. A do tego smutny wątek jej ojca? Tak, tutaj jest po prostu wszystko! Można płakać (ja ryczałam jak głupia…), można się śmiać, zachwycać i rozpływać. I to właśnie kocham w książkach -całą gamę emocji, które mogę przeżywać razem z bohaterami. Relacja romantyczna bohaterów to mistrzostwo. Przede wszystkim dostajemy tu slow burn i mimo że główny bohater jest w niej zakochany po uszy, to wszystko rozwija się powoli. Jest czas na wszystko- na uświadomienie sobie uczuć i poradzenie sobie z trudną sytuacją, w której ona się znalazła. On nie naciska, daje jej przestrzeń i pozwala by to samo dojrzało, a przy tym dalej w środku szaleje na jej punkcie! Napięcie też jest wyczuwalne – czyli dostajemy to, co w slow burnach kochamy najbardziej 😏 Przyznajmy szczerze - zaborczość w książkach bywa genialna! A Soren? Soren jest zaborczy w ten najlepszy, książkowy sposób… UWAGA SPOILER: TYP PRZERYWA JEJ RANDKĘ, WJEŻDŻAJĄC WOZEM STRAŻACKIM I WYGANIAJĄC WSZYSTKICH Z RESTAURACJI… No sorry guys, ja byłam kupiona! 😂 Uwielbiam tę książkę, uwielbiam tę serię, bawiłam się cudownie i z całego serca polecam! 🩵
sthaboutbooks - awatar sthaboutbooks
ocenił na 9 1 dzień temu
Cassian Monika Kondas
Cassian
Monika Kondas
"Wierzyłam, że moje życie potoczy się tak, jak to sobie wyobrażałam, chociaż była to jedna wielka niewiadoma". Tytuł: Cassian Bracia Torrino t.2 Autor: Monika Kondas Wydawnictwo Editio Red ❤️🔥🫦 [współpraca reklamowa] Recenzja 7/2026 Luna Martinelli to dziewczyna, która już w młodym wieku nie miała lekko. Nie kochana przez rodziców, chciała być tylko szczęśliwa dlatego ślub z starszym mężczyzną na dodatku wdowcem, który już miał dwóch odchowanych synów wydawał jej się wręcz idealnym pomysłem. Jednak szybko przyszło rozczarowanie, bo Cassian niestety nie podzielał zadowolenia Luny, gdyż potężny mafioso już raz oddał swoje serce a ono zostało brutalnie zmiażdżone. Czy jest szansa, na naprawę tego co już od dawna jest martwe? Oczywiście już miałam przyjemność poznać pióro autorki jeszcze z platformy wattpad a dokładniej Christophera i też tam miałam okazję go przeczytać i już tam bracia skradli moje serce, tak stwierdziłam, że jeśli kiedyś będzie ta seria wydana biorę.😁 Zgłaszając się do Cassiana widziałam czego się spodziewać i wiedziałam, że cały wachlarz emocji gwarantowany a ten tom będzie jeszcze lepszy od poprzedniego. Luna od początku przypadła mi do gustu, jest to postać, która z każdą kolejną stroną pokazywała swoje prawdziwe oblicze a już zwłaszcza wtedy, kiedy musiała interweniować w sprawie swoich pasierbów bez wiedzy ich ojca. Cassian to mąż, którego nie chciałaby żadna żona😅zimny i wiecznie niezadowolony dosłownie z wszystkiego, lecz według woli ojca w chwili słabości podjął decyzję od której już nie mógł się uwolnić i czy chciał czy nie musiał zaakceptować drugą żonę. Relacja między Luną a synami mężczyzny od początku była czysto koleżeńska z powodu niewielkiej różnicy wieku tak z czasem, wykazali się dla niej większym wsparciem niż sam Cassian. Napięcie między bohaterami jest i to takie z iskrami, jednak Luna ma sprytny plan na który mężczyzna zdecydowanie nie był gotowy, tak z czasem zrozumiał, że stało się nieuniknione. Jeśli chcecie kwiatków i słodkich kolacji to nie, tego tutaj nie znajdziecie tutaj musicie szykować się złość, frustrację ale też łzy oj tak, lepiej mieć zapas husteczek pod ręką, gdyż ta historia uczy nas jak ważna jest bliskość drugiej osoby w obliczu tragedii. Fabuła jest interesująca oraz trzymająca w napięciu do ostatniej strony a główni bohaterowie sprawiają, że to nie jest zwykły romans to książka, która pokazuje cierpienie ale też siłę lojalności względem własnej rodziny. Ja powiem tylko tyle, że na już potrzebuje kolejnego brata.🧐🤔 A wy jeśli lubicie jak podczas czytania, łezka się w oku zakręci to koniecznie sięgnięcie po ten tytuł. 5/5⭐
1991gosiaczyta - awatar 1991gosiaczyta
oceniła na 10 12 dni temu
No Pucking Rules Karolina Zielińska
No Pucking Rules
Karolina Zielińska
Za każdym człowiekiem kryje się jakaś historia. Holly i Mils stracili rodziców. Kobieta po tej tragedi przejała opiekę nad nastoletnim bratem. Chce być dla niego najlepszym opiekunem. Wiec kiedy Mils mowi jej ze marzy o jeździe na łyżwach i graniu w hokeja to Holly robi wszysyko by pomoc mu w realizacji marzenia. Zapisanie go na trening z jego idolem Kenem Walderem wydaje się najlepszym co mogła zrobić. Nie wie jednak że Kane to gburowaty troglodyta, który wszystko załatwia siłą, a do tego nie hamuje się w swoich chamskich odzywkach nawet w strosunku do kobiet i młodzieży. Zadziorna Holly kocha brata ponad wszystko i dla niego jest w stanie walczyć. Staje wiec w szramki z nowym trenerem chłopaka. Nie obchodzi jej, że to gwiazda Whadington Capitals. Wykorzystuje jego słaby punkt by złożyć mu propozycje nie do odrzucenia. Ma uczyć jej brata jazdy na łyżwach i gry w hokeja w zamian Holly nie upubliczni filmiku na którym Kane szarpał jej brata, a dodatkowo proponuje mu sesje terapeutyczne, żeby mężczyzna mógł popracować nad swoją agresją. Co na to Kene? Zgodzi się uczyć chłopaka? Na szali jest jego kariera wiec chyba nie będzie miał wyjścia. Tylko co wyniknie z jego częstych spotkań z zadziorną i waleczną siostra Milsa. Czy ich relacja z hate zmieni sie w love. Czy Kane odsłoni się przed Holly i opowie jej swoją historie? Czy pokona demony przeszłosci i zawalczy o bycie lepszym i mniej agresywnym w stosunku do innych? Czy Holly stanie się dla niego kimś wiecej niż tylko pyskatą siostrą jego podopiecznego? Wow, co to była za historia. Karolina Zielinska rozwaliłaś system. Po tym jak rozbudziłas we mnie na nowo miłość do romansow sportowych historią Taylera i Emily, z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej twojej książki. Od dnia kiedy "No pucking rules" trafiła w moje ręce totalnie przepadłam. Ta książka pochłoneła mnie bez reszty. Strony przerzucały się same, a ja podczas czytania wyłączałam sie na świat zewnętrzny. Liczyła się tylko historia Holly i Kane. Genialnie wykreowałaś ich postacie. Słowne przepychanki tej dwójki to mistrzostwo świata. Kene, no cóż tego faceta naprzemiennie kocha się i nienawidzi. Wkurzał mnie do granic możliwości a jedniczesnie rozpalał, urzekał, z każdą stroną rozkochiwał w sobie coraz bardziej. Jego postać wywołała we mnie tajfun emocji. Jest złożona, tak jak jego historia. To że jest zawodnikiem NHL to tylko jego zasługa. Włożył w to ogrom ciężkej pracy, nie podawał się mimo przeciwności Jednak demony przeszlosci kiedy nie są odpowiednio zaopiekowane i przepracowane dają o sobie znać. Gniew który gromadził od dziecka ma swoje ujście w dorosłosci. Na jego drodze stają jednak ludzie którzy pokazuja że przed przeszłoscia nie ma co uciekać, że trudne doświadczenia owszem nas kształtuja ale warto przepracować swoje traumy by nie wylewac gromadzonych latami, negatywnych emocji na innych. Holly z kolei, to bohaterka która budzi podziw. Walczy o tych których kocha. Jest gotowa do wielu poświeceń by bliska jej osoba była szczęśliwa i czuła się zaopiekowana i spełniona. Sama wiele przeszła, ale jako terapeutka wie, że traumy trzeba przepracować. Zmierzyć sie z demonami bo inaczej negatywne emocje gromadzone gdzies głęboko wczesniej czy później dadzą upust. Czy Holly uda się poskromić Kana? Co wyniknie z ich burzliwej relacji? Jak bardzo spotkanie tego faceta odmieni jej życie? Czy jej brat spełni swoje marzenie? Czy ich relaja ulegnie polepszeniu? Ta historia jest rewelacyjna. Co ja mówię jest genialna, a ja kocham ją całym sercem. Motyw slow burn w najlepszym wydaniu. Autorka po mistrzowsku budowała napięcie. To historia pełna skrajnych emocji, dobrego humoru ale i emocjonalnej głębi. Autorka pokazuje wewnetrzną przemianę bohaterów. Ich codzienne zmagania w walce o siebie i swoje marzenia. Sprawia ze czytelnik z ciekawościa i zaangażowaniem śledzi ich losy i odkrywa co jeszcze sie w tej historii wydarzy. Ja jestem nia zachwycona. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki a zwłaszcza te z motywem hokeja że to nie, bo zdecydowanie Karolina Zielińska "umie w hokejówki". Kocham i gorąco polecam tę serie🏒🩵⛸️💙 PS. Droga autorko, chce więcej i to już😉😁😆
oczaruj_mnie_ksiazko - awatar oczaruj_mnie_ksiazko
ocenił na 10 2 dni temu
If you need me Helena Hunting
If you need me
Helena Hunting
„Miłość to najsilniejsza emocja. Robi z nas strasznych wrażliwców, ale kiedy się udaje, kiedy jest prawdziwa i szczera, to najpiękniejsza, najwspanialsza rzecz na świecie.” Wilhelmina - twarda szefowa działu PR oraz Dallas - impulsywny zawodnik drużyny hokeja. Bohaterowie znają się od przedszkola, a teraz razem pracują dla Toronto Terror. Dallas jest największą zmorą Hemi, a jednocześnie jej arcywrogiem. Ale kiedy pewne zdjęcie obiega świat, obydwoje muszą udawać zakochanych. Hemi jest wygadaną nerdką, która pragnie rozwinąć swoją delikatną stronę. Stara się nie okazywać słabości, nawet jeśli oznacza to pojawienie się na zjeździe absolwentów z udawanym chłopakiem. Dallas od zawsze pakuje się w kłopoty, a Hemi od lat jest jego kobietą marzeń. Wie jednak, że przez swoje zachowanie nie ma u niej szans i stara się odbudować jej zaufanie. W dzieciństwie i w czasach nastoletnich Dallas wyrządził wiele krzywd Hemi. Może nie był on bezpośrednim czynnikiem, ale nie chronił jej, choć teraz uważa, że powinien i ma z tego powodu wyrzuty. Krok po kroku stara się pokazać kobiecie swoją odpowiedzialną stronę, jako, że teraz ma na to wreszcie szansę przy udawanym związku, ale nie jest łatwo, gdyż Hemi mu nie ufa. I szczerze? Nawet jej się nie dziwię. Motyw z przeniesieniem ich udawanego związku na wyższy poziom był dla mnie przesadą. Dopiero co cokolwiek zostało ogłoszone, a Dallas poszedł o krok dalej i moim zdaniem tylko ranił tym Hemi. Jego czyny były momentami nieco dezorientujące, a ich pierwsze zbliżenie wyszło moim zdaniem trochę nienaturalnie. Uwielbiam rodziny bohaterów i cały ten chaos panujący między nimi. Relacje są tu bardzo istotnym czynnikiem i książka pokazuje, jak ważne jest by mieć lojalne grono, które zrobi dla ciebie wszystko. Nad dalszymi gestami Dallasa i jego wiedzą na temat Hemi można się rozpływać. Imponowało mi jego podejście do życia i takich spraw, jak wolontariat, dbanie o społeczność bezdomnych, schroniska, szpitale etc. To już nie była gra w celach kampanii PR, tylko jego dobre serce, by opiekować się jak największą ilością ludzi i zwierząt. I cudownie, że dla Hemi to było tak samo ważne i również angażowała siebie i zespół hokeistów. Podoba mi się niezależność Hemi i jej autonomia. Cieszę się jednak, że zaczęła pozwalać sobie na ukazywanie większej ilości wrażliwości w obecności Dallasa. Jej blizny zaczęły się goić, a on dostrzegł swoją wartość. Uważam, że Hemi za bardzo trzymała się tego zjazdu absolwentów, ale rozumiem, że chciała tym zamknąć pewien etap i poskromić demony przeszłości. Podziwiam ją, że tam pojechała, bo ja na pewno nie miałabym tyle odwagi. Nie dziwię się też z jej emocjonalności na wydarzeniu, ale na szczęście obok był Dallas, który stał się jej opoką. I choć roumiem, czemu Dallas nie powiedział Hemi prawdy, całą sytuację dało się naprawić jedną szczerą rozmową. Jest to jednak najlepszy tom i najbardziej emocjonalny, chociaż momentami mnie wynudził. Dallas i Hemi byli swoją największą potrzebą. ig: hidrancebookland
hidrancebookland - awatar hidrancebookland
ocenił na 6 21 dni temu
Ruined Secrets Neva Altaj
Ruined Secrets
Neva Altaj
Mocno wciągnęłam się w serię „Perfectly Imperfect” i z dużymi oczekiwaniami sięgnęłam po kolejny tom. Tym razem historia skupia się na Isabelli — od lat zakochanej w znacznie starszym Luce. Choć jej ręka była wcześniej obiecana komuś innemu, los (i rodzinne decyzje) kierują ją w zupełnie inną stronę. Luca z kolei od dawna tkwił w małżeństwie, które ostatecznie okazuje się fikcją, gdy na jaw wychodzą zdrady jego żony. Po rozstaniu wszystko przyspiesza — dziadek Isabelli, jako don, decyduje, że dziewczyna zostanie żoną Luki, co jednocześnie otwiera mu drogę do przejęcia władzy. Dla Isabelli to spełnienie marzeń — w końcu wychodzi za mężczyznę, którego kochała od lat. Luca natomiast nie podziela jej entuzjazmu, a największym problemem staje się dla niego młody wiek żony. Ten wątek budził we mnie mieszane uczucia, zwłaszcza że wielokrotnie podkreślał on, nazywając ją „swoją nastoletnią żoną”, co momentami było po prostu niesmaczne i niepotrzebne. Prawdziwy przełom następuje wraz z wypadkiem Luki, w wyniku którego traci pamięć. To wydarzenie pozwala lepiej poznać Isabellę — jej siłę, inteligencję i dojrzałość. Dziewczyna bierze na siebie ogromną odpowiedzialność, ukrywając przed innymi jego stan i wspierając go w zarządzaniu oraz podejmowaniu decyzji. Staje się jego prawą ręką, ale jednocześnie dopuszcza się manipulacji — okłamuje go, wmawiając mu, że wcześniej ją kochał. Ten moralnie niejednoznaczny wątek był jednym z ciekawszych elementów całej historii. Mimo że początkowo zapowiadało się na mój ulubiony tom serii, nie obyło się bez rozczarowań. Największym z nich było zakończenie — dość chaotyczne i jakby urwane. Zabrakło mi rozwinięcia niektórych wątków, szczególnie tego, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów i jak ostatecznie ułożyły się sprawy z Rosie. Mimo tych niedociągnięć nadal jestem zainteresowana kolejnymi częściami serii — historia Isabelli i Luki miała w sobie spory potencjał i wiele angażujących momentów, nawet jeśli nie wszystkie zostały w pełni wykorzystane.w.
zaczytana_catrin - awatar zaczytana_catrin
ocenił na 7 2 dni temu
A Star in Harmony  A.P. Mist
A Star in Harmony
A.P. Mist
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 𝐏𝐀𝐓𝐑𝐎𝐍𝐀𝐂𝐊𝐀 ⋆˚ 𝜗𝜚˚⋆ ❝ I właśnie to gryzło mnie najbardziej. Nie to, że była piękna. Bo była. Bardzo. Tylko to, że w jej spojrzeniu nie było śladu zainteresowania. ❞ [ ᴡꜱᴘóᴌᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ \ ᴘᴀᴛʀᴏɴᴀᴛ ᴍᴇᴅɪᴀʟɴʏ ] Sorin ma już wszystko. Karierę, sławę, kontrakty i miliony fanów. Jako wschodząca gwiazda futbolu dokładnie wie, czego chce od życia i jak to osiągnąć. Aż do dnia, gdy kontuzja przyjaciela sprowadza go do kliniki… Kolejna historia od Mistowej tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że jej książki mają w sobie coś absolutnie uzależniającego. Ta książka bez najmniejszego wysiłku wkradła się do mojego serca i sprawiła, że nie potrafiłam oderwać się od lektury ani na moment. Sorin… Jeśli macie swój ranking fikcyjnych mężów, to on zdecydowanie trafia na sam jego szczyt. To totalna „zielona flaga” – bohater, który stawia na komfort, troskę i bezpieczeństwo. Mimo że zmaga się z emocjami, widać w każdym jego działaniu, jak bardzo się stara. I właśnie to czyni go tak prawdziwym i tak łatwym do pokochania. A Aurora? To kobieta z krwi i kości – silna, życiowa, a jednocześnie pełna ciepła. Nie daje się oczarować od razu i nie ugina się pod wpływem jego świata, co tylko dodaje ich relacji jeszcze więcej napięcia i autentyczności. Jest w niej coś niezwykle ujmującego, coś, co sprawia, że od pierwszych stron jej kibicujemy. Relacja tej dwójki to coś więcej niż zwykły romans. To zderzenie dwóch różnych światów – blasku i cienia, które niespodziewanie zaczynają tworzyć spójną, poruszającą całość. Emocje są tutaj intensywne, prawdziwe i momentami wręcz namacalne. Ta książka po prostu „robi robotę”. Wciąga, angażuje i sprawia, że żyjesz tym wszystkim razem z bohaterami. Ich napięciem, niedopowiedzeniami i momentami, które zostają w głowie na długo. To jedna z tych historii, przy których łapiesz się na tym, że „jeszcze jeden rozdział”… a potem nagle kończysz książkę. Ja z książkami Oli mam tak cały czas! I serio – cieszę się, że mogłam być częścią tej historii. Dziękuję za zaufanie kolejny raz – to dla mnie naprawdę dużo znaczy 🥹💙
Nat Natine_czyta - awatar Nat Natine_czyta
oceniła na 10 5 dni temu
Piekielny drań  R.S. Grey
Piekielny drań
R.S. Grey
kolejny gorący Kowboj na horyzoncie.... Kiedy Meredith Avery odkrywa kolejny raz że jej mąż ją zawiódł i zdradził pakuje się i tak jak stoi ucieka od niego. Jej kierunek ucieczki to dom przyrodniej siostry , z którą jako tako nie ma dobrego kontaktu, ale to jedyne na co w tej chwili może liczyć. Kiedy trafia na ranczo gdzie siostra jest asystentką przyjdzie jej się zmierzyć z prawdziwym gburowatym szefem, który będzie traktował ją jak rozkapryszoną i rozpuszczoną księżniczkę ...Jednak w Meredith jest coś szczególnego.....Jest to odwaga , niesamowita siła aby wszystkim im pokazać, a w szczególności sobie że da sobie radę. Kiedy kobieta zaczyna walczyć o swoje , zdobywa coraz więcej sojuszników ,jednak On jej nie wierzy,nie ufa .A więc dlaczego czym bardziej jest do niej nieprzystępnym tym bardziej ona go pociąga??? No dobra trzeba to powiedzieć jasno, jeżeli lubicie gburowatego ranczera , takiego naprawdę gburowatego, który traktuje kogoś z góry i zakłada, że to bogata księżniczka z dobrego domu Taka z mnóstwem kasy , której się odwidzi takie życie z dnia na dzień i wróci do swojego bogatego mężulka .... To mam dla was extra kandydata . Bohaterka była bardzo zadziorna i to mi się w niej ogromnie podobało, jej początkowa nieśmiałość coraz bardziej przeobrażała się w waleczność... Naprawdę dobre w tej książce było to jak była przedstawiona relacja głównych bohaterów, bo oni się naprawdę z początku nie znosili , a przynajmniej on jej. Ich dogryzanie, ich rozmowy , jego przekonanie, że ona już Lada chwila się podda i jej niezłomna walka o to aby zostać na ranczo, aby zdobyć jakiekolwiek pieniądze aby pokazać , że da sobie radę to było naprawdę dobrze przedstawione.... I mimo tej całej niechęci to dosłownie czuć było chemię i iskry pożądania w ich relacji. Jednak jeżeli oczekujecie jeszcze mega dużych dramatów w tej pozycji to niestety tutaj ich nie znajdziecie. Mówię niestety bo być może gdyby na przykład relacja z niewiernym mężem poszła trochę w inną stronę to byłby jeszcze dodatkowy smaczek w tej książce. Ale nie ma tego złego , bo to jest rewelacyjna historia idealna na ciężki dzień , kiedy chcecie się rozluźnić , kiedy nie potrzebujecie myśleć. Kiedy chcecie sięgnąć po pozycje , która momentami was rozbawi, momentami was wkurzy (szczególnie zachowanie bohatera), momentalnie będziecie czuć współczucie, A na koniec satysfakcję .Wtedy zamkniecie tą książkę z uśmiechem na twarzy... A na dodatek mamy tu super babcię, pełno kowbojów,którzy chętnie pomogą i uroczego Alfreda ,dzięki któremu się uśmiałam na niektórych scenach 🤫🤫 Lekka,zabawna,momentami trochę naciągana, ale nie przekombinowana ... Polecam
Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem - awatar Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem
ocenił na 6 3 dni temu
Heartless. Consigliere Leonia Oscar
Heartless. Consigliere
Leonia Oscar
"Szacunek, zaufanie, może z czasem sympatia… To są uczucia, które łączą nas w małżeństwie." On był królem dwóch światów: blasku Hollywood i mroku mafii. Ona uciekła… ale ich małżeństwo nigdy się nie skończyło. Gdy Ava wraca, dawne rany budzą pożądanie, nienawiść i pragnienie wolności, a Santino zrobi wszystko, by ją zatrzymać. W tej grze stawką jest miłość, zemsta i imperium, które może runąć tylko przy użyciu jednego ruchu. "Heartless. Consigliere" to historia, która pokaże wam, że w świecie pełnym władzy i przemocy najniebezpieczniejszym uczuciem jest miłość. Santino i Ava, dwa przeciwieństwa, które zostały połączone węzłem małżeńskim, nie z miłości, ale z przymusu. Ona jest dziewczyną, która początkowo jest jak szara myszka, nie wychyla się, trzyma się w cieniu, ale kiedy odchodzi, musi radzić sobie sama. Wtedy jej siła rośnie, a pewność siebie szybuje do góry, a sama Ava już nie jest tą zahukaną dziewczyną, jest kobietą, która pokaże, co stracił. Santino to dupek jakich mało. Ja nie wiem, jak on mógł być taki ślepy i nie dostrzegać skarbu jaki miał pod swoim dachem. Zachowywał się jak facet pozbawiony godności i wszelkich zasad, niby facet z mafii, ale kobieta powinna być najważniejsza. Jednak nie dla niego... Kiedy następuje ich ponowne spotkanie, on nie potrafi uwierzyć, że to ta sama kobieta, z którą się ożenił. Bo tamta Ava została w przeszłości, Ava z teraźniejszości nie da sobą pomiatać, czego nie będzie bała się pokazać. Ich relacja będzie niczym przejażdżka na kolejce górskiej. Pełna wzlotów i upadków. Pełna nieprzewidywalnych emocji i wydarzeń, które wiele zmienią. Ale jednego możecie być pewni. Skrzywdzona kobieta tak łatwo nie zapomina. Skrzywdzona kobieta potrafi się zemścić. Prawda Santino? Mafia w najlepszym wydaniu! Leonia potrafi stworzyć taką historię, że czapki z głów. Od samego początku czuć to napięcie i tajemniczość, która skrada się na kartkach tej powieści. Jeśli myślicie, że wkraczając do tego świata, będziecie w stanie w jakikolwiek sposób przewidzieć, to co czeka was na kolejnych stronach, to jesteście w ogromnym błędzie, bo tutaj niczego nie możecie być pewni. Nawet zachowania Avy, bo ta kobieta jest nieprzewidywalna i czasami szalona. Ale jakbyście czuli się na jej miejscu, gdyby wasz mąż was zdradzał. Ona będzie umiała odwdzięczyć się pięknym za nadobne. I to jeszcze z podwójną mocą. Ojjj Santino jeszcze zapłacze 🤭🤣. Dobrze! Należy mu się. A wracając do samych wydarzeń w książce, to możecie być pewni, że emocje będą z wami do ostatniego wypowiedzianego słowa, a nawet wtedy przypuszczam, że poczujecie ich jeszcze więcej. Autorka wie, w jaki sposób prowadzić akcję, aby zyskać uwagę czytelnika, wie również, co zrobić, aby nawet przez moment nie pomyślał o odłożeniu historii. I robi to, doskonale wykorzystując do tego wychodząca na jaw prawdę, ale również uczucia Santino, który uwaga, jednak potrafi robić coś więcej niż tylko uprawiać seks z kobietami, których nie powinien tknąć nawet małym paluszkiem. Czy kiedy to zrozumie, nie będzie za późno, aby cokolwiek naprawiać? Przekonajcie się sami. Im więcej historii poznawałam, tym czułam w kościach, że jej zakończenie zostawi mnie w takim niedosycie, że będę pragnęła dużo więcej. I tak też było... Nie wiem, jak można w ogóle kończyć książkę w takim momencie? Dla mnie to powinno być karalne. A najgorsze z tego wszystkiego jest oczekiwanie na drugi tom! I na sam koniec przejdźmy do mojej ulubionej części, czyli takiego mojego osobistego morału, jaki w moim odczuciu płynie z tej książki. A więc nie ma nikogo silniejszego na świecie niż skrzywdzona kobieta, a skrzywdzona kobieta to tykająca bomba, która wybuchnie w momencie, którego się nie spodziewamy. Ona będzie potrafiła zadawać precyzyjne ciosy, które zabolą, ale także pozwolą zrozumieć, że to, co zrobiliśmy, było błędem, za który przyjdzie bardzo słono zapłacić. W końcu nie każda kobieta tak łatwo wybacza.
ksiazka_sercem_ - awatar ksiazka_sercem_
ocenił na 10 1 dzień temu
Concrete boss Aleksandra Wasilewska
Concrete boss
Aleksandra Wasilewska
Saylor Adams jest przebojową dziewczyną, która wchodzi niezaproszona do gabinetu B. Hays’a. Jako, że akurat trwają tam rozmowy o pracę na stanowisko asystentki Hays'a, naszej bohaterce udaje się podstępem zdobyć przepustkę, wkracza do biura ubrana przebojowo, aby… przekonać mężczyznę, żeby zaprzestał budowy w pewnym miejscu. Hays nie jest człowiekiem, który jakoś specjalnie negocjuje, ale wiedząc kim jest Saylor (wielokrotnie pisała maile w tej sprawie), postanawia ją… zatrudnić, żeby mogła się wykazać i obronić swoje zdanie. I ich historia się zaczyna ;) Książka zaczyna się jako biurowy romans - i ta część w zasadzie kupiła mnie najbardziej. Bezpośredniość i zaradność bohaterki, szef wulgarny gbur (momentami prostak), powłóczyste spojrzenia na zebraniach, dogryzanie sobie i psująca się niszczarka - to dało mi vibe komedii romantycznych. Gdyby ta sekcja utrzymała się do końca, chyba byłabym fanką książki 🤩 Potem przechodzimy do części głęboko-filozoficzno-kryminalno-psychologicznej. Tutaj niestety zauważyłam chaos w narracji (miałam nawet przypadek, że musiałam sprawdzić, czy mi strony nie ucięło), a dodatkowo bohaterowie ni z tego, ni z owego zaczęli się analizować i doczepiać do siebie głębię. Z szefa gbura, który wymyślał nowe przezwiska i określenia dla swojej asystentki oraz z prostej nauczycielki, dostajemy psychoanalityków, którzy samodzielnie próbują sobie nawzajem zrobić terapię. Na końcu mamy trzecią część, miłosną, pełną nadziei na przyszłość (albo i nie). Myślę, że to pozycja dla fanów nieoczywistych bohaterów, którzy z czasem zyskują. Zakończenie jest w stylu słodko-gorzkich. Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem.
Aneta - awatar Aneta
oceniła na 6 6 dni temu
Zemsta Latorośli Edyta Kene
Zemsta Latorośli
Edyta Kene
„Zemsta latorośli” – Edyta Kene 🩷 Nareszcie komedia romantyczna, przy której śmiałam się na głos, czerwieniłam i jednocześnie nie mogłam oderwać się od stron! 🌸💍 Kiedy myślimy o zemście, zwykle wyobrażamy sobie coś mrocznego i dramatycznego. Edyta Kene postanowiła jednak pokazać, że zemsta może być… totalnie zabawna, romantyczna i pełna motyli w brzuchu. Główna bohaterka wpada w wir wydarzeń, w którym jedynym sposobem na wyrównanie rachunków jest… ślub. Tak, dobrze czytacie – ślub w ramach zemsty! 💒 On – przystojny, poukładany, czasem irytująco sztywny typ (klasyczny grumpy). Ona – pełna życia, energiczna i gotowa na wszystko, by osiągnąć cel (prawdziwa sunshine). Ich „małżeństwo” zaczyna się jako czysta formalność i narzędzie zemsty, ale szybko przeradza się w coś o wiele bardziej skomplikowanego i… gorącego 🔥. To, co najbardziej mnie zachwyciło, to slow burn, który jest tutaj zrobiony rewelacyjnie. Nie ma tu natychmiastowego „kocham cię” po trzech dniach. Zamiast tego mamy mnóstwo przekomarzań, momentów „kto tu właściwie rządzi?”, komicznych sytuacji i tej cudownej chemii między bohaterami, która narasta strona po stronie. Sceny, w których oni się sobie „przypadkiem” zbliżają, są zarówno zabawne, jak i mega romantyczne. A te wszystkie rodzinne intrygi, piękne suknie, róże i ślubne przygotowania dodają książce uroku i lekkości. Autorka ma świetne poczucie humoru – dialogi są żywe, naturalne i naprawdę śmieszne. Bohaterowie nie są idealni, mają swoje wady i właśnie dzięki temu są tak sympatyczni. Jest tu też sporo ciepła, momentów „aaa jak słodko” i tych małych gestów, które sprawiają, że serce rośnie 💕. „Zemsta latorośli” to idealna książka na poprawę humoru, na wieczór z herbatą albo na urlop. Nie znajdziesz tu ciężkich dramatów ani toksycznych relacji – jest za to lekkość, śmiech, chemia i piękne happy ending. Idealny balans między komedią a romansem. Główne motywy: • Komedia romantyczna 💖 • Grumpy x sunshine ☀️😠 • Slow burn 🔥 • Ślub w ramach zemsty 💍 • „Kto tu rządzi?” – wieczne przekomarzanie się • Rodzinne intrygi i dużo różowych róż 🌹 Jeśli lubicie romanse, przy których się uśmiechacie, rumienicie i czasem chichoczecie pod nosem – koniecznie sięgnijcie po „Zemstę latorośli”. To jedna z tych książek, po których kończysz z ogromnym uśmiechem na twarzy i myślą „chcę więcej takich historii!” 😊
Ksiazkipomroku - awatar Ksiazkipomroku
ocenił na 9 4 dni temu
End of the Road  A.P. Mist
End of the Road
A.P. Mist
A.P. Mist zabiera nas do górskiego miasteczka Hideout, gdzie życie toczy się swoim powolnym rytmem. Aradia po skończeniu studiów przyjeżdża do dziadka, by spędzić u niego rok i znów poczuć ten wyjątkowy klimat z dala od zgiełku miasta. Będzie pomagać mu w małym sklepie budowlanym. Logan Shaw mieszka w Hideout od zawsze. Poza kilkuletnią przerwą, kiedy nikt nie wiedział, co stało się z młodym, uśmiechniętym i życzliwym chłopakiem. Życiowe dramaty sprawiły, że stał się gburowatym, nieprzyjemnym, zamkniętym w sobie mężczyzną. "Bestia z lasu", "odludek z końca drogi" - zwany tak przez lokalną społeczność, został wręcz przez nich zaszczuty. Tak bardzo było mi go szkoda. Te wszystkie blizny na ciele i duszy... aż sama chciałam wziąć je na siebie. Poza tym Logan nie zwraca uwagi na zaloty miejscowych kobiet. Jego poukładane, stabilne i spokojne życie się burzy, gdy w progu jego domu staje młoda dziewczyna z wielką skrzynią z narzędziami... "- Życie jest składową wyborów, które podejmujemy. Każdy wybór niesie ze sobą konsekwencje. Nie zawsze ponosimy je od razu, czasem dopiero po długich latach, skowronku. Musisz wybrać dobrze i nigdy nie żałować swojej decyzji. Zwątpienie jest domeną ludzkości, błędy są nauką." Autorka postawiła na motyw traumy oraz tego co wydarzyło się w przeszłości. Interesujące jest to, że niby wiemy, co się stało, a jednocześnie jest jeszcze tak wiele niewiadomych, niedopowiedzeń, a nawet nieścisłości. To mocno intryguje i zmusza nas do chęci poznania całej prawdy. Sama trauma, jej piętno i warstwa psychologiczna zostały świetnie nakreślone. I, co ważne jest nieszablonowe, bo dotyczy mężczyzny.  Logan początkowo wzbudza w czytelniku mieszane uczucia. To mężczyzna pełen sprzeczności, ze skomplikowanym i złożonym wnętrzem. Z kolei Aradia to bardzo zagubiona dziewczyna, która sama nie wie, co chciałaby robić w życiu, która próbuje znaleźć swoje miejsce w świecie. Ale kiedy dowiaduje się, kim jest Logan i z czym się zmaga, pokazuje, jak wielka siła potrafi drzemać w kobiecie! To, z jaką determinacją zabrała się do walki o niego... budzi podziw. To, jaką zastosowała terapię szokową w stosunku do Logana... rewelacja!  "Cierpienie było jedynym uczuciem, które znałem i do którego przywykłem. Stanowiło jednocześnie słabość i tarczę przeciwko tym, co niewiadome." Nie ma tu taniego, lukrowanego romansu. To coś znacznie głębszego, poważniejszego. Oczywiście jest miejsce na cielesność, ale ona schodzi na drugi plan. Tu najważniejsze okazało się pokazanie, że dotyk to bliskość, a nie kara. Relacja między bohaterami budowana jest stopniowo, na zgliszczach. Zaufania nie zdobywa się ot tak. To trzeba sobie wypracować. Wsparcie drugiej osoby, każdy najdrobniejszy gest i słowo mają znaczenie.  Zachwycił mnie również przedstawiony małomiasteczkowy klimat książki. Górskie miasteczko Hideout ma wyjątkową atmosferę. Spokój, natura, ludzie... aż chciałoby się tam znaleźć.  "End of the Road" to trudna, emocjonalna i przejmująca historia o bólu, pokonywaniu granic, pogodzeniu się z przeszłością, nauce bliskości oraz nadziei i szansie na lepsze jutro. Tylko że o to jutro trzeba zawalczyć. Nawet wtedy, gdy wymaga to rzucenie wszystkich sił i użycie wszelkich dostępnych metod. Czy Logan powstanie z "kolan"? Czy w końcu zacznie żyć, a nie egzystować w samotności? 
izabela81 - awatar izabela81
ocenił na 10 3 dni temu
Do wesela się zagoi Ludka Skrzydlewska
Do wesela się zagoi
Ludka Skrzydlewska
"Do wesela się zagoi" - Ludka Skrzydlewska Sutton i Hugh nie robią na sobie pierwszego dobrego wrażenia. Mężczyzna przyjeżdża do Silver Springs na imprezę Sylwestrową i poznaje drugiego świadka na ślubie najbliższego przyjaciela. Razem z Sutton mają pomóc parze młodej w organizacji ślubu oraz wieczoru panieńskiego i kawalerskiego. Sutton i Hugh na pierwszy rzut oka wydają się całkowicie różni. Ona jest młodą dziewczyną, która zrezygnowała ze swoich marzeń, aby podjąć się opieki nad swoją małą siostrzenicą - Susi. Teraz robi wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo i komfort ich małej rodzinie. Myśli przede wszystkim o małej, dla której została rodziną zastępczą, często zapominając przy tym o sobie. Hugh jest dość samotnym mężczyzną, prócz dwójki bliskich przyjaciół, nie otacza się większą ilością osób. Lubi ład i porządek, jest panem prezesem, który zawsze ma wszystko pod kontrolą. Nie wyobraża sobie nie panować nad sytuacją. Nagłe pojawienie się Sutton i Susie w życiu Hugh wszystko zmienia. Wspólne przygotowania do ślubu przyjaciół okazują się dopiero początkiem. Bo po drodze bohaterowie muszą zmierzyć się z dodatkowymi kłopotami. W życiu dziewczyn pojawiają się wrogowie, a Hugh będący w pobliżu okazuje swoją pomocną dłoń. Nagle trójka obcych ludzi zaczyna tworzyć coś na wzór domu, którego mała Susi nigdy nie miała. "Do wesela się zagoi" to bardzo piękna i urocza historia. Ta romantyczna relacja między Sutton i Hugh rozgrywa się tutaj bardzo naturalnie, a dodatkowo mała Susi dodaje uroku. Sutton to bardzo silna, młoda kobieta, na jej barkach spoczywa naprawdę wiele, a często nie ma w nikim większego oparcia, wręcz musi znosić jeszcze wiele przykrych słów. Hugh bardzo mnie zaskakuje, od początku jest bardzo cichy i zamknięty w sobie, przeczuwałam, że to może mieć jakiś powód. Nie zabrakło napięcia, zwrotów akcji i kłopotów, z których nasi bohaterowie musieli wyjść. Fabuła naprawdę do końca trzymała w napięciu, a ja sama byłam zaskoczona przebiegiem zdarzeń. Mam nadzieję, że wrócimy jeszcze do Silver Springs. Polecam 🔥
domibooksczytam - awatar domibooksczytam
ocenił na 9 7 dni temu
Divine Violence Magdalena Mileszko
Divine Violence
Magdalena Mileszko
„Divine Violence” to romans mafijny w klasycznym znaczeniu. Poznajemy Domenico – urodzonego w mafijnej rodzinie, który wraz z przyjściem na świat został skazany na swój los. Z drugiej strony poznajemy Serę. To młoda, ambitna i twardo stąpająca po ziemi doktorka, która spędziła wiele lat na studiach i w swoim ukochanym szpitalu, pracując ponad siły i szkoląc się pod okiem najlepszych specjalistów. Sera operuje brata Domenico, pomaga mu wrócić do żywych i tak właśnie splatają się losy jej oraz przyszłego króla włoskiej mafii. Jako studentka pielęgniarstwa nie mogłam przejść obojętnie obok książki z motywem medycznym! Rzadko sięgam po romanse mafijne, ale coś mnie w tej historii tak zaintrygowało, że skończyłam ją w zaledwie kilka dni (a teraz z utęsknieniem czekam na drugi tom). Przemiłą (!) odskocznią była postać Sery. Miała swoje życie, własne dylematy i opinie, których nie porzuciła, gdy tylko jej oko zawiesiło się na przystojnym Włochu. Ba! Sera przez całą ich relację kwestionowała wybory Domenico i mówiła o tym głośno i wyraźnie. Uwielbiałam rozdziały z jej perspektywy – cieszę się, że relacja z Domenico nie przysłoniła całej fabuły. Nadal mamy tu opisy dyżurów, wątki poboczne i szpitalne dramy. Zamiast wzdychać do Domenico, ja wzdycham do Sery! Może mi operować, co tylko chce, przysięgam 🤣 Podsumowując – jeżeli szukacie romansu mafijnego, w którym dzieje się coś więcej niż tylko porachunki między jedną mafią a drugą, a bohaterka nie porzuca całego swojego życia w mgnieniu oka, to „Divine Violence” jest strzałem w dziesiątkę!
trohical - awatar trohical
ocenił na 8 4 dni temu
Obrońca Ana Huang
Obrońca
Ana Huang
Muszę to przyznać otwarcie, że nigdy nie byłam fanką pióra Any Huang. W jej poprzednich książkach zawsze coś mi zgrzytało, coś nie pasowało i po prostu nie potrafiłam się do nich przekonać. Ale ta, absolutnie mnie zachwyciła. Aż ciężko mi uwierzyć, że tę historię napisała ta sama osoba, co Napastnika. Tamtą część męczyłam, a tutaj bawiłam się świetnie. Przede wszystkim mam wrażenie, że u Any Huang często spotykamy kobiety targane skrajnymi emocjami, czasem naiwne, czasem działające impulsywnie. Brooklyn jest inna. To kobieta z pasją, która wie, że bycie córką trenera to nie przywilej, ale obciążenie, które zmusza ją do pracy dwa razy cięższej niż inni. Uwielbiam to, z jakim oddaniem podchodziła do swojej pracy. Brooklyn była zdeterminowana, by zapracować na swój sukces, by udowodnić swoją wartość w zmaskulinizowanym świecie futbolu. Cała etyka zawodowa jest przedstawiona z niezwykłą dbałością o szczegóły. Vincent DuBois to kapitan, którego nie da się nie lubić. Ana Huang stworzyła bohatera, który jest absolutnym zaprzeczeniem toksycznego sportowca. Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, która totalnie kupiła mnie w Vincencie, to jest to jego rozbrajająca otwartość. Ta dwójka pokazuje, że romans na boisku i poza nim, może być inteligentny i niesamowicie wciągający. Zero niepotrzebnego nadęcia, za to mnóstwo chemii i bohaterowie, którym kibicuje się z uśmiechem na ustach od pierwszej do ostatniej strony. Książka ma swoje wady. Czy jest za długa? Tak, Ana Huang ma tendencję do rozwlekania niektórych wątków. Jednak tempo jest znacznie lepiej wyważone niż w Miłość. Seria Twisted, tak samo jak w nużący Napastniku. Wątek stalkera wyciągnął tę historię na wyższy poziom. Daję taką ocenę, bo choć to świetny progres, czuć tutaj zbyt wyraźne inspiracje serią Windy City, co momentami odbierało tej historii oryginalność. Teraz jednak, gdy zamykam rozdział Vincenta i Brooklyn, z niecierpliwością czekam na Noah. Samotny ojciec to motyw, który uwielbiam, więc z dużą przyjemnością sięgnę.
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na 8 1 dzień temu

Cytaty z książki Broken Promise

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Broken Promise