rozwiń zwiń

Bolesław IV Kędzierzawy - książę Mazowsza i princeps

Okładka książki Bolesław IV Kędzierzawy - książę Mazowsza i princeps
Magdalena Biniaś-Szkopek Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie powieść historyczna
372 str. 6 godz. 12 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
372
Czas czytania
6 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788371776038
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bolesław IV Kędzierzawy - książę Mazowsza i princeps w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bolesław IV Kędzierzawy - książę Mazowsza i princeps

Średnia ocen
7,5 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
258
248

Na półkach:

Magdalena Biniaś-Szkopek napisała bardzo ciekawą i szczegółową monografię Bolesława Kędzierzawego. Sformowała wiele ciekawych hipotez, które bronią się w świetle przedstawionych odpowiednich tekstów źródłowych. Tego typu książki okresu średniowiecza, są dosyć specyficzne w czytaniu, gdyż materiał źródłowy często bywa bardzo ubogi i niepełny. Nie mniej jednak autorka zrobiła dużo, aby nie uśpić i nie zanudzić czytelnika. Co do samej osoby księcia, poruszone są jego wczesne lata życia, objęcie dzielnicy mazowieckiej, a następnie władzy zwierzchniej oraz polityka zagraniczna.

Magdalena Biniaś-Szkopek napisała bardzo ciekawą i szczegółową monografię Bolesława Kędzierzawego. Sformowała wiele ciekawych hipotez, które bronią się w świetle przedstawionych odpowiednich tekstów źródłowych. Tego typu książki okresu średniowiecza, są dosyć specyficzne w czytaniu, gdyż materiał źródłowy często bywa bardzo ubogi i niepełny. Nie mniej jednak autorka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

51 użytkowników ma tytuł Bolesław IV Kędzierzawy - książę Mazowsza i princeps na półkach głównych
  • 28
  • 23
33 użytkowników ma tytuł Bolesław IV Kędzierzawy - książę Mazowsza i princeps na półkach dodatkowych
  • 18
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Jadwiga Zamoyska i jej światy. Abecedariusz Magdalena Biniaś-Szkopek, Jerzy Borowczyk, Zofia Dambek, Ewa Kraskowska, Agnieszka Kwiatkowska
Ocena 10,0
Jadwiga Zamoyska i jej światy. Abecedariusz Magdalena Biniaś-Szkopek, Jerzy Borowczyk, Zofia Dambek, Ewa Kraskowska, Agnieszka Kwiatkowska
Okładka książki Mediewiści Jacek Adamczyk, Magdalena Biniaś-Szkopek, Anna Weronika Brzezińska, Marek Cetwiński, Roman Czaja, Małgorzata Dąbrowska, Maciej Dorna, Zbyszko Górczak, Kazimierz Ilski, Wojciech Iwańczak, Maria Koczerska, Rafał Korczak, Anna Kotłowska, Adam Krawiec, Małgorzata Matla, Jarosław Nikodem, Zdzisław Pentek, Wiesław Sieradzan, Jerzy Strzelczyk, Przemysław Wiszewski, Bożena Wyrozumska
Ocena 6,5
Mediewiści Jacek Adamczyk, Magdalena Biniaś-Szkopek, Anna Weronika Brzezińska, Marek Cetwiński, Roman Czaja, Małgorzata Dąbrowska, Maciej Dorna, Zbyszko Górczak, Kazimierz Ilski, Wojciech Iwańczak, Maria Koczerska, Rafał Korczak, Anna Kotłowska, Adam Krawiec, Małgorzata Matla, Jarosław Nikodem, Zdzisław Pentek, Wiesław Sieradzan, Jerzy Strzelczyk, Przemysław Wiszewski, Bożena Wyrozumska
Okładka książki Starość — wiek spełnienia. Funeralia Lednickie — spotkanie 8 Aldona Andrzejewska, Magdalena Biniaś-Szkopek, Paweł Brzegowy, Ewa Bugaj, Jadwiga Czerwińska, Paweł Dąbrowski, Jarosław Dudek, Wojciech Dzieduszycki, Piotr Dziedzic, Judyta J. Gładykowska-Rzeczycka, Elżbieta Haduch, Agata Hałuszko, Paweł Jarosz, Katarzyna Kabacińska, Przemysław Kołosowski, Jerzy Kozak, Monika Krzyżanowska, Tomasz Kurasiński, Barbara Kwiatkowska, Zofia Łubocka, Renata Madyda-Legutko, Marlena Magda-Nawrocka, Arkadiusz Michalak, Małgorzata Mossakowska, Wioletta Nowaczewska, Dariusz Nowakowski, Janusz Piontek, Aleksandra Pudło, Krzysztof Ratajczak, Artur Rewekant, Judyta Rodzińska-Nowak, Stanisław Rosik, Janusz Skrzat, Leszek Paweł Słupecki, Robert Środek, Anita Szczepanek, Jacek Szczurowski, Iwona Teul, Katarzyna Trybała, Ryszard Vorbrich, Joanna Wawrzeniuk, Piotr Wawrzyniak, Stanisław Wilk SDB, Przemysław Wiszewski, Jacek Woźny, Jacek Wrzesiński, Joanna Zagórska-Telega, Dorota Żołądź-Strzelczyk
Ocena 7,0
Starość — wiek spełnienia. Funeralia Lednickie — spotkanie 8 Aldona Andrzejewska, Magdalena Biniaś-Szkopek, Paweł Brzegowy, Ewa Bugaj, Jadwiga Czerwińska, Paweł Dąbrowski, Jarosław Dudek, Wojciech Dzieduszycki, Piotr Dziedzic, Judyta J. Gładykowska-Rzeczycka, Elżbieta Haduch, Agata Hałuszko, Paweł Jarosz, Katarzyna Kabacińska, Przemysław Kołosowski, Jerzy Kozak, Monika Krzyżanowska, Tomasz Kurasiński, Barbara Kwiatkowska, Zofia Łubocka, Renata Madyda-Legutko, Marlena Magda-Nawrocka, Arkadiusz Michalak, Małgorzata Mossakowska, Wioletta Nowaczewska, Dariusz Nowakowski, Janusz Piontek, Aleksandra Pudło, Krzysztof Ratajczak, Artur Rewekant, Judyta Rodzińska-Nowak, Stanisław Rosik, Janusz Skrzat, Leszek Paweł Słupecki, Robert Środek, Anita Szczepanek, Jacek Szczurowski, Iwona Teul, Katarzyna Trybała, Ryszard Vorbrich, Joanna Wawrzeniuk, Piotr Wawrzyniak, Stanisław Wilk SDB, Przemysław Wiszewski, Jacek Woźny, Jacek Wrzesiński, Joanna Zagórska-Telega, Dorota Żołądź-Strzelczyk

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Justynian i imperium bizantyjskie James Allan Evans
Justynian i imperium bizantyjskie
James Allan Evans
Wbrew układowi tytułu więcej w tej książce o cesarstwie wczesnobizantyńskim niż o postaci cesarza Justyniana Wielkiego. To zwięzłe, chociaż bynajmniej nie powierzchowne, przedstawienie państwa oraz epoki. Autor nadał wykładowi porządek rzeczowy, widać przy tym wyraźnie, iż preferuje pewne tematy, inne traktując marginalnie. Szczególną uwagę poświęcił kwestiom wyznaniowym (przyznać trzeba, iż spory doktrynalne w obrębie chrześcijaństwa pasjonowały zarówno samego Justyniana jak i jemu współczesnych, posiadały też olbrzymią wagę polityczną), prawnym (z omówieniem wiekopomnego „Kodeksu Justyniana”, uporządkowanego zbioru prawa rzymskiego, który odegrał olbrzymią rolę w dziejach prawodawstwa europejskiego), a także budowlom cesarskim (z arcydziełem architektury, kościołem Hagia Sophia na czele). Po macoszemu potraktowano natomiast wojny Justyniana, o których zaledwie się wspomina. Sprawy osobiste także znajdują się na uboczu, pomimo zachowania się dotyczącego ich szczególnego źródła: „Historii sekretnej” autorstwa Prokopiusza, paszkwilu przedstawiającego w skandalicznym świetle Justyniana oraz jego żonę, cesarzową Teodorę. Rozdział poświęcony osobie cesarzowej (skądinąd faktycznej współwładczyni cesarstwa) również zajmuje się głównie kwestią sporów wyznaniowych. Wartość opracowania podnoszą liczne i trafnie dobrane cytaty ze źródeł z epoki, ilustrujące omawiane zagadnienia. Interesujące są również zamieszczone w osobnym aneksie obszerne biogramy kilku najwybitniejszych postaci VI w. Ogólną ocenę obniża fatalne opracowanie redakcyjne książki. Występują liczne błędy rzeczowe, omyłki dotyczące dat, osób, wydarzeń, nazw geograficznych itp. Trudno przypuszczać, by poczynił je sam Autor, wydają się raczej skutkiem niedbałości tłumaczki oraz obydwu redaktorek, przy czym pani „redaktor merytorycznej” można zarzucić po prostu brak elementarnej wiedzy o historii średniowiecznej (i nie tylko średniowiecznej) Europy. Tzw. „czeskie błędy” w datacji wydarzeń można jeszcze wytłumaczyć pechowymi omyłkami, ale uczynienie z króla Franków Chlodwiga (jednej z kluczowych postaci w dziejach średniowiecza) „królowej Franków Chlodwig” (s. 125, powtórzono to w indeksie, trudno więc mówić o literówce albo chochliku drukarskim) woła o przysłowiową pomstę do nieba i świadczy o braku jakiegokolwiek rozeznania w dziejach średniowiecza. A może to zastosowana już w 2008 r. (rok polskiego wydania książki) forpoczta wysilonego używania feminatywów? Bardziej prawdopodobne wydaje się albo nieświadome nawiązanie do humoru spod znaku niezapomnianej „Seksmisji”, albo wspomniany brak wiedzy. W tym drugim wypadku nie byłby to pierwszy raz w wykonaniu redaktorów wydawnictwa Bellona.
Nefer - awatar Nefer
ocenił na 6 1 rok temu
Anonima dzieje pierwszej krucjaty albo Czyny Franków i pielgrzymów jerozolimskich autor nieznany
Anonima dzieje pierwszej krucjaty albo Czyny Franków i pielgrzymów jerozolimskich
autor nieznany
,,Dzieje pierwszej krucjaty” to wyjątkowy zabytek średniowiecznego kronikarstwa. Anonimowy autor dzieła brał udział we wszystkich opisywanych przez siebie wydarzeniach, co sprawiało, że doskonale znał przebieg opisywanych przez siebie wydarzeń. Mimo tego, jest raczej bezstronny (może poza opisem działań Boemunda, którego mądrość i odwaga zostały nieco podkoloryzowane, co oznacza, że nasz autor był prawdopodobnie Normanem). Jak na średniowiecze, jest to bardzo dojrzałe dzieło: autor nie próbował przedstawić działań krzyżowców w bardziej przychylnym świetle, niż w rzeczywistości. Nie ukrywał w żaden sposób popełnianych przez ,,pobożnych pielgrzymów” zbrodni i bluźnierstw, jak mordowanie niewinnych, łamanie danego słowa i bezczeszczenia zwłok pokonanych Turków. Nie próbował również wyolbrzymiać zwycięstw krzyżowców, poprzez bardzo popularne w dowolnej epoce, mnożenie liczby pokonanych. Jedynie podkreślanie ,,świętości'' ich misji i określanie poległych rycerzy jako męczenników przypomina, że wyprawa Franków jest krucjatą. Jego styl jest bardzo oszczędny i dynamiczny. Wielkie wydarzenia zostały przedstawione w zaledwie kilku zdaniach, co sprawia, że treść kroniki jest po brzegi wypełniona akcją. Mowy i opisy pojawiają sporadycznie i są wręcz surowe. Jak na dwuletnią wyprawę, opis ten jest bardzo krótki. Warto go przeczytać, gdyż w lekki i przystępny sposób można wiele się dowiedzieć o średniowiecznej mentalności i tym niezwykłym spotkaniu europejskiego, żydowskiego, wschodniego i muzułmańskiego świata.
Xarthras - awatar Xarthras
ocenił na 8 8 lat temu
Ostatnie lata Ludwika Wielkiego 1370-1382 Jan Dąbrowski
Ostatnie lata Ludwika Wielkiego 1370-1382
Jan Dąbrowski
Książka Jana Dąbrowskiego ma ponad 100 lat, ale nic bardziej treściwego o królu Ludwiku Wielkim chyba nie znajdziemy. Tak to już bywa, że o obcych dynastiach na naszym tronie jest mało informacji (np. o czeskich Wacławach, dopiero nie dawno Pani Paner dodała coś w tym temacie). Wbrew tytułowi jest to książka o całym panowaniu Ludwika, również na Węgrzech, a nie tylko o okresie władania w Polsce. Autor opisuje również po krótce losy dynastii andegaweńskiej, w tym szczegółowiej działania ojca Ludwika – Karola Roberta. Poznać, więc również można spory rodu we Włoszech i Neapolu. Zapoznajemy się z początkami koligacji rodzinnych z Arpadami (1270r.) i nabyciem praw do korony węgierskiej przez Karola Martela po śmierci Władysława Kumańczyka (1290). W dalszej części interesują autora związki rodzinne z Piastami, a więc ślub Karola Roberta z Elżbietą Łokietkówną, regentką i długoletnią, prawą ręką swego syna Ludwika w Polsce. Autor wychwala działania reformatorskie dynastii andegaweńskiej, którzy powoli usprawniali państwo węgierskie po kryzysie z czasów ostatnich Arpadów (wzorując się na coraz mocniejszych monarchach francuskich reformowali wojsko, urzędy i dbając o miasta i handel). Dąbrowski pokrótce opisuje również wojny bałkańskie Ludwika Wielkiego (Wenecja, Serbia). Okres polityki węgierskiej wobec południa i Dalmacji mógłby być nieco szerszy. Autor podkreśla, że mimo pewnych kroków Ludwika, by oprzeć się na miastach i drobniejszej szlachcie, siła możnych raczej wzrosła w stosunku do tych grup. Dąbrowskiego najbardziej interesuje zbieżność celów i współpraca polityczna Polski i Węgier wobec sporów niemieckich – Wittelsbachów, Luksemburgów i Habsburgów. Podkreśla jak zręcznymi politykami byli Kazimierz i Ludwik, by dzięki tym sporom nie tracić, a czasem zyskiwać. Cały czas podkreśla ugodowość (handlową, polityczną np. względem ekspansji na Rusi halickiej) i opiekę węgierską wobec słabszej wówczas monarchii Kazimierza Wielkiego, co przy zawartych umowach o dziedziczeniu królestwa po ew. bezpotomnej śmierci Kazimierza, miało mu dać mocniejsze prawa i nagrody w przyszłości, gdy śmierć Kazimierza i brak syna stał się faktem. Ta opieka i sojusz Ludwika z Kazimierzem są chyba najlepszą, długą częścią książki, gdzie ukazuje państwo Piastów za Kazimierza jako mocno słabsze od potężnych Węgier, ale świetnie wykorzystujące fakt opieki silniejszego. W dalszej części książki ciekawie opisany jest dualizm monarchii piastowskiej – Małopolska, która wspiera Kazimierza i Ludwika, a Wielkopolska, która jest mocną opozycją, zwłaszcza dla tego drugiego. Przedstawieni są też piastowscy kandydaci do korony: Kaźko Pomorski / Słupski i Władysław Biały, w których imieniu stawał poza Wielkopolanami m.in. słynny Janko z Czarnkowa, który wykradł królewskie insygnia, by darować je swemu kandydatowi. W ostatnich rozdziałach autora interesują problemy z dziedziczeniem po Ludwiku i jego działania by to wszystko ułożyć na czas zanim umrze bez syna. Przedstawia los 3 córek i plany co do ułożenia stosunków między sąsiednimi monarchiami. Dość powiedzieć, że Maria i Zygmunt Luksemburski (sąsiad w Brandenburgii) mieli zasiąść w Polsce, a Jadwiga przyobiecana Habsburgom (sąsiad Węgier) miała zostać na Węgrzech. Jednak w wyniku, m.in. wcześniejszych reform i przywilejów Ludwika Węgierskiego, możni w Polsce i na Węgrzech byli już na tyle silni, że sami sobie wybrali panujących – odwrotnie do oczekiwań samego Ludwika. W książce Dąbrowskiego cały czas przebijają się trudności w zarządzaniu dwoma państwami i związana z tym silna osobowość matki Ludwika – Elżbiety Łokietkówny (pewnie wara przeczytania jest też jej biografia tegoż autora), która sprawnie zastępowała monarchę. Małe minusy, książka czasem jest trudna w odbiorze ze względu na pojawiające się tu i ówdzie litanie nazwisk – popleczników i przeciwników politycznych Ludwika. Są to dane nie do zapamiętania dla większości. Gdyby te fragmenty zastąpić dłuższym do opisaniem czasów rządów węgierskich Ludwika, byłoby to bliższe całościowej biografii tego władcy. Drugi minus to trochę za dużo zaburzeń chronologii, autor ładnie ułożył sprawy tematycznie, ale czasem pewne informacje są podane w dwóch lub nawet większej liczbie rozdziałów. Nie wszystko jest ułożone w ciąg wydarzeń. Tak czy owak jest to kawał wiedzy o polityce Ludwika Wielkiego Węgierskiego, ale jest to też dobre uzupełnienie wiedzy o czasach Kazimierza Wielkiego i nieco o sporach niemieckich rodów (cesarz, Czechy, Austria, Brandenburgia).
Slawinio - awatar Slawinio
ocenił na 7 1 rok temu
Wojna w dziejach Europy Michael Howard
Wojna w dziejach Europy
Michael Howard
Do prowadzenia wojny potrzeba trzech rzeczy - pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy, jak mawiał Napoleon Bonaparte, który, mimo marnego końca, co nieco wiedział o tej materii. Autor powyższej książki wziął sobie tę dewizę mocno do serca, przedstawiając wszystkie konflikty jako rodzaj transakcji handlowej - wojnę wywołuje się dla pieniędzy, a wygrywa ją ten, kto ma ich więcej. O ile potrafi je mądrze zainwestować. Niestety, zapomina przy tym, że same środki wojen nie wygrywają, czego historia naszego kraju dowiodła wielokrotnie. Cóż, pan Howard mógł tego nie zauważyć, gdyż w jego mniemaniu Europa kończy się na Pirenejach na południu i na Łabie na Wschodzie, a Polska, Węgry czy Turcja (pamiętajcie, że przez ponad czterysta lat leżała w nieco bliższym sąsiedztwie niż obecnie) to głębooka Azja i zawracać sobie nimi głowy sensu nie ma. Może i dobrze, bo wtedy z części, pięknie pasujących do realiów Francji czy Niemiec, tez autor musiałby odszczekać. A tak, dowiadujemy się np. że w XVI i poł. XVII wieku jazda miała znaczenie tylko pomocnicze, a na polach bitew niepodzielnie królowała piechota. Krymscy Tatarzy nieźle by się zdziwili, gdyby przeczytali coś takiego, prawda? Nie mam zamiaru jednak wieszać psów na tej ciekawej pracy, w zasadzie bardziej przypominającej formą esej (chociaż nie tak lekki jak książki Jasienicy czy Krawczuka) niż opracowanie naukowe. Autor w sposób bardzo uproszczony przedstawia społeczne, gospodarcze i kulturowe aspekty wojny, sugerując, że sam kształt sił zbrojnych jest jedynie ich pochodną. Nie czuję się do końca przekonany, ale ogólna idea się broni. Raczej nie jest to książka dla osób spragnionych technicznych i taktycznych konkretów.
Xarthras - awatar Xarthras
ocenił na 6 9 lat temu
Goci Od Skandzy do Campi Gothorum Andrzej Kokowski
Goci Od Skandzy do Campi Gothorum
Andrzej Kokowski
Ile razy po lekcjach historii zadawaliście sobie pytanie co było tu, w Polsce przed wbijanym nam do głowy rokiem A.D. 966? Coś-niecoś tam dzwoniło i świeciło o bursztynowym szlaku i Calisii, może o wikingach i Truso. Idę o zakład, że nic więcej, albo zgoła tyle co nic, jeśli tylko nie studiowaliście historii i nie jesteście historykami. No, obiło się o uszy, że przed chrystianizacją był Popiel (ale to przecież mit-legenda) i Słowianie (tak dziś hołubieni w wersji turbo). Prawda jest taka, że działo się tu jednak, oj działo. Przed naszą historią narodową na obszarze dzisiejszej Polski zamieszkiwały ludy Germańskie, a pośród nich Goci. Ich przed-nasza historia zaczyna się gdzieś około pierwszych dekad I wieku w środkowej części dzisiejszego pomorza środkowego. Goci Pozostawili tam po sobie kamienne kręgi w Węsiorach, Odrach, Grzybnicy i innych miejscach. Dalej niespokojny duch poprowadził ich ku południowemu wschodowi do Masłomęcza, a jeszcze później ku Krymowi. Wędrówka rozdzieliła jednak żywioł gocki, a ucieczka przed ludami napierającymi ze wschodnich stepów zawróciła do Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie (Ostrogoci) i osadnictwa począwszy od Galii aż do królestw gockich za Pirenejami i północnej Afryce (Wizygoci). Słowianie zjawili się u nas dopiero w wieku VI. Opowieść o Gotach czyta się swobodnie, bo napisano ją klarownie mimo, że intensywnie przywołuje materiały źródłowe i wyniki badań archeologicznych. Okrasą są liczne szkice i ilustracje artefaktów gockich, którym przywrócono życie po wiekach wydobywając podziemnych leży. Uwadze polecam mapki i rozdział ostatni dedykowany co prawda studentom szykującym się do egzaminu, ale jest to świetna synteza pojęć, które spotkaliście czytając "Gotów".
reversed - awatar reversed
ocenił na 8 3 lata temu

Cytaty z książki Bolesław IV Kędzierzawy - książę Mazowsza i princeps

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bolesław IV Kędzierzawy - książę Mazowsza i princeps