rozwiń zwiń

Blizny

Okładka książki Blizny autorstwa Klaudia Gregorczyk
Klaudia Gregorczyk Wydawnictwo: Books4YA Cykl: Blizny (Klaudia Gregorczyk) (tom 1) literatura młodzieżowa
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Blizny (Klaudia Gregorczyk) (tom 1)
Data wydania:
2025-07-16
Data 1. wyd. pol.:
2025-07-16
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383880228
Oboje nosimy na sobie blizny, które podarowała nam przeszłość…

Liv od zawsze żyła w cieniu swojej wyrachowanej siostry bliźniaczki Lexi. Kiedy Austin – jej najlepszy przyjaciel i największa miłość – wybiera Lexi, Liv postanawia zapomnieć. Ale czy można tak po prostu wymazać uczucia? W życiu Liv pojawia się Kane – przyjaciel Austina. Chłopak czuje się uwięziony w cudzych oczekiwaniach. Nie chce być lekarzem, jak wymarzył to sobie jego ojciec. Liv pokazuje mu, że warto walczyć o swoje marzenia, a on pomaga jej zmierzyć się z przeszłością.

Austin nagle uświadamia sobie, co stracił i zamierza walczyć o Liv. A Lexi? Obwinia siostrę o koniec swojego związku…

Czy Liv posłucha głosu serca, nawet jeśli oznacza to przeciwstawienie się wszystkim?
Średnia ocen
8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Blizny w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Blizny



1459 1129

Oceny książki Blizny

Średnia ocen
8,3 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
660
573

Na półkach:

Recenzja
Tytuł: Blizny
Autor: Klaudia Gregorczyk
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Ocena: 8/10

Liv zawsze żyła w cieniu swojej siostry bliźniaczki. Nie była tak popularna jak ona, ale miała przy sobie przyjaciela i chłopaka, którzy w zupełności jej wystarczali. Problem pojawia się wtedy, gdy chłopak, w którym jest zakochana, a który się z nią przyjaźni wybiera jej siostrę. Wszystko zaczyna się walić, do momentu, gdy miejsce Austina zajmuje jego przyjaciel Kane. Jednak czy można zastąpić kogoś, kimś innym? Kimś kto nie za bardzo chce otworzyć się na innych? Czy ta dwójka uleczy swoje dusze?


„Blizny” to bardzo ciekawa i wciągająca historia. Polubiłam Liv, choć jak dla mnie jej zmiana była za mała, więc mam nadzieję, że w drugim tomie to się zmieni. Jej najlepszy przyjaciel był wulkanem energii i optymizmu. To ktoś, kogo każdy z nam powinien mieć. Kane tyle razy mnie zaskoczył i rozbawił, że od razu zdobył moje serce. Był świetny! Co do Austina i Lexi… Byli siebie warci. Miałam ochotę ich ukatrupić.

Książkę przeczytałam bardzo szybko. Mocno trzymałam kciuki za naszych bohaterów.

Klaudia ma bardzo przyjemny styl pisania. Jej książki nie są mi obce, więc wiedziałam, że ta historia będzie jednym słowem emocjonalna. Zdecydowanie warto ją przeczytać. Fajnie, że autorka rozłożyła całą akcję na dwa tomy, bo dzięki temu te relacje rozwijają się w naturalnym tempie. Nic nie jest ciągnięte na siłę. Nic tutaj nie mknie jak samochód wyścigowy. Przyjemnie czytało mi się o zaufaniu, jakie tworzyło się między bohaterami. Już się nie mogę doczekać, aż sięgnę po kolejny tom.

Recenzja
Tytuł: Blizny
Autor: Klaudia Gregorczyk
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Ocena: 8/10

Liv zawsze żyła w cieniu swojej siostry bliźniaczki. Nie była tak popularna jak ona, ale miała przy sobie przyjaciela i chłopaka, którzy w zupełności jej wystarczali. Problem pojawia się wtedy, gdy chłopak, w którym jest zakochana, a który się z nią przyjaźni wybiera jej siostrę....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

117 użytkowników ma tytuł Blizny na półkach głównych
  • 61
  • 53
  • 3
25 użytkowników ma tytuł Blizny na półkach dodatkowych
  • 13
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Blizny

Inne książki autora

Klaudia Gregorczyk
Klaudia Gregorczyk
Urodzona zimą w Puławach. Ukończyła studia wyższe na kierunku dietetyka oraz studia podyplomowe z psychodietetyki w Lublinie. Chcąc połączyć pasję do pisania z wykształceniem, na co dzień pracuje jako redaktorka merytoryczna oraz dziennikarka medyczna na portalach i w magazynach o tematyce zdrowotnej. Od lat sukcesywnie starała się spełnić marzenie o wydawaniu książek. Jednak zdecydowała się na to dopiero z serią "Piekielna", która jest jej debiutem. Miłośniczka historii, czytania, leśnych wycieczek, starych piosenek i zwierząt, które towarzyszą jej od najmłodszych lat.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ballada o czarnych srokach Maria Bujak
Ballada o czarnych srokach
Maria Bujak
𝑇𝑦𝑡𝑢𝑙: Ballada o Czarnych Srokach 𝐴𝑢𝑡𝑜𝑟: Maria Bujak (@marysia.autorka) 𝑊𝑦𝑑𝑎𝑤𝑛𝑖𝑐𝑡𝑤𝑜: Wydawnictwo BeYa (@wydawnictwo.beya ) Ocena:∞/5⭐️ [współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya ] “Oto historia o dziewczynie, która kochała wolność i księciu, kochającym złote klatki” Nie mam pojęcia od czego zacząć. O Balladzie mogłabym rozpisać się na kilka stron A4, jednak postaram się to wszystko skrócić do niezbędnego minimum. Zacznę od pióra Marysi - chociaż narracja była trzecioosobowa, ani trochę mi to nie przeszkadzało. Wszystko było poprowadzone tak gładko, przyjemnie. Narrator trzecioosobowy często bywa niedopracowany, a to co wydarzyło się tutaj… przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Emocje wszystkich bohaterów były opisane tak, aby czytelnik mógł wczuć się w historię dziesięć razy bardziej. Opisy - na tyle długie, by wyobrazić sobie dane miejsce, czy sytuację, jednak na tyle krótkie, aby nas nie zanudzić. Klimat stworzony od pierwszych stron i utrzymany aż do samego końca to coś, o czym myślę do teraz. Mrok, złodzieje i to napięcie, które towarzyszyło mi przy każdej stronie. Kocham, uwielbiam, ubóstwiam Zaplątanych, więc motyw Roszpunki był tylko dodatkiem do tego wszystkiego, dzięki czemu sroczki trafiły do topki najlepszych książek. Fabuła - kocham, kocham, kocham. Idealnie stworzeni bohaterowie, piątka przyjaciół, poza murami ich tymczasowego miejsca zamieszkania nazywana “Czarnymi Srokami”. Fabuła jednak skupia się na jednej z nich - Elaine. Dziewczynie więzionej przez osiemnaście lat w swoim domu. Kobiecie która przeżył wiele i chociaż mogłaby przez to się poddać, walczyła. Pozwoliła swoim przeżyciom i traumom ją kształtować. “Czy był tu wątek romantyczny?” możecie się zastanawiać, więc przychodzę z odpowiedzią - TAK. Jest, jednak jest to slow burn. I to taki naprawdę SLOW. Czy przeszkadzało mi to? Ani trochę, a wręcz uważam, że był to jeden z plusów całej tej historii. Czy Ballada ma jakieś minusy? TAK, JEDEN OGROMNY. Moje oczekiwania do jakiejkolwiek innej książki są teraz tak wysokie, że obawiam się, że długo nie znajdę innej, którą pokocham aż tak bardzo.
Maja - awatar Maja
oceniła na 10 2 miesiące temu
Wszystkie nasze sekrety Ana Woods
Wszystkie nasze sekrety
Ana Woods
Książka opowiada o dziewczynie, która dostaje się do prestiżowej uczelni, na której poznaje pewnego chłopaka. Pomaga on bohaterce rozwiązać zagadkę, z którą zmaga się od kilku lat. Jak dla mnie jest to mocny średniak, który nie jest zbytnio wciągający. Mimo że początek książki został wspaniale opisany i dzięki ciekawym opisom można było doskonale wczuć się w jej klimat, to uczucie to mijało wraz z kolejnymi stronami. W późniejszych rozdziałach wygląda to tak, jakby autorka zapomniała, jak dobrze potrafi opisywać otoczenie, i zaczęła skupiać się głównie na relacjach bohaterów. Przechodząc do bohaterów, uważam, że ich relacja została zbyt szybko poprowadzona. Jak dla mnie wręcz niemożliwe jest to, aby w tak krótkim czasie mogli odczuwać do siebie aż tak głębokie uczucia. W dalszej części książki pojawia się bardzo duża ilość opisów, które są zbędne. Ze względu na to, że później w dużej mierze pojawiają się objaśnienia, często powtarzane jest to samo. Moim zdaniem fabuła w późniejszych rozdziałach gubi kierunek. Oczekiwałam, że od samego początku będzie rozwijana zagadka, na której — jak sądziłam — oparta będzie książka, tymczasem jej rozwiązywanie zaczyna się dopiero po połowie lektury. W pierwszej części pojawia się jedynie jedna scena, która miała w tym pomóc, jednak nie wniosła ona praktycznie nic do fabuły. Podsumowując, pomysł na historię był bardzo ciekawy, jednak został źle przeniesiony na papier, przez co osobiście trudno było mi wracać do czytania. Mimo wszystko jest to w porządku książka, od której można oczekiwać interesującego rozwiązania zagadki.
Ania33 - awatar Ania33
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Przyjaciele na zabój Liz Lawson
Przyjaciele na zabój
Liz Lawson
Ally moja kochana ratowała całą tą książkę. Fabuły jest tyle co kot napłakał, mam wrażenie, że wszystko opiera się na dramacie relacyjnym bohaterów. Henry byłby cudowny, gdyby nie jego skrzywiony stosunek do Grace. Grace to totalny stan umysłu. Laska jest taką idiotką, że szkoda gadać. I robi chłopakowi wodę z mózgu. Jednak tytuł największej debilki i najmniej realistycznej postaci zdobywa jej siostrzyczka - Lara. Przejmuje się swoim ślubem jakby była pępkiem świata. Ma w nosie to, że Grace ma własne życie i własne problemy - grozi jej i traktuje jak popychadło. Mimo, że sama może wybrać usadzenie gości przy stole xDdd Jednocześnie mnie to bawiło i doprowadzało to szału. To jak Henry traktuje Ally to jakiś żart - laska wspierała go kiedy został całkiem sam i wszyscy go znienawidzili (dzięki cudnej Grace). A chłop wraca do Grace kiedy tylko nadarza się najmniejsza okazja. Bardziej żałosnym być nie można. Na dodatek przyjaźń Grace i Ally jest totalnie pomijana - Grace ma w dupie, że oprócz chłopaka porzuciła i zraniła też wieloletnią przyjaciółkę. I nikt nie przejmuje się tym jak Ally sama cierpiała po śmierci ojca. No cudowni przyjaciele, nie? Przykro było o tym czytać. Tak właściwie potem wszystko ładnie się wyjaśnia i zaskakuje. Tylko końcówka nie do końca mi siedzi. Niby cała trójka się pogodziła, ale bardzo bardzo brakowało mi takiego ostatecznego pojednania Grace i Ally :'3 Przyjemna, jednak szybka książka. Do przeczytania i zapomnienia. ~ 🦈
Eisou - awatar Eisou
ocenił na 6 18 dni temu
Niebo nad Dakotą Julita Dziekańska
Niebo nad Dakotą
Julita Dziekańska
A co, jeśli powiem Wam, że w tej książce znajdziemy nie jednego, nie dwóch, a czterech przystojniaków? Brzmi jak coś, po co się sięga w jesienny wieczór z kubkiem herbaty, prawda? A jeśli dodam do tego dziewczynę z trudną przeszłością, to możecie mi uwierzyć, dzieje się naprawdę sporo. Niebo nad Dakotą to książka polskiej autorki, która idealnie wpisuje się w gatunek young adult. To nie jest lekka młodzieżówka o szkolnych zauroczeniach, raczej historia dla czytelnika 16+, który szuka emocji, ciepła, ale też momentów, które zostają w głowie na dłużej. Na samym początku autorka zamieściła trigger warningi, i bardzo polecam się z nimi zapoznać. To nie są puste słowa, ponieważ w książce pojawiają się cięższe wątki, momentami wręcz przytłaczające, które potrafią zaskoczyć pośród pozornie lekkiej narracji. Z jednej strony mamy więc codzienne życie, relacje i uczucia, a z drugiej sceny, które wciągają w wir wydarzeń i emocji, dosłownie zmiatając czytelnika z powierzchni spokojnej fabuły. Mimo tej intensywności książka czyta się zaskakująco lekko. Styl autorki jest płynny, a tempo idealnie wyważone. Początek rozwija się powoli, stopniowo budując emocjonalne tło, ale im dalej, tym szybciej nabiera rozpędu. Końcówka to już jazda bez trzymanki, intensywna, emocjonalna i pełna momentów, w których naprawdę nie wiadomo, w którą stronę pójdzie historia. To, co mnie urzekło, to autentyczność bohaterów. Choć fabuła opiera się na znanym motywie „dziewczyna i kilku chłopaków”, autorka potrafiła uniknąć banału. Bracia Moon mają wyraziste osobowości, a relacje między nimi są ciekawe, pełne napięć i chemii, ale też ciepła i lojalności. Główna bohaterka z kolei jest postacią, której łatwo współczuć i kibicować, mimo że życie nie zawsze było dla niej łaskawe. To historia, która może nie odkrywa niczego nowego w gatunku, ale zdecydowanie ma serce. Wciąga, porusza i daje ten specyficzny rodzaj przyjemności, za który tak kochamy young adult balans między emocjami, dramatem i momentami szczerego uśmiechu. Jeśli szukacie książki, która pozwoli Wam oderwać się od codzienności, ale jednocześnie poruszy kilka trudniejszych strun, Niebo nad Dakotą będzie świetnym wyborem.
Zakaz_czytaania - awatar Zakaz_czytaania
oceniła na 9 1 miesiąc temu
Wczoraj, dzisiaj, jutro Rachel Lynn Solomon
Wczoraj, dzisiaj, jutro
Rachel Lynn Solomon
Rowan i Neil przez całe liceum byli rywalami. Wszystko co robili zamieniało się w rywalizację między nimi i raz jedno, raz drugie było górą. W końcu jednak i liceum się kończy, a ta dwójka staje do rywalizacji ostatni raz – o tytuł najlepszego ucznia roku. Gdy przypada on Neilowi, dziewczyna widzi swoją ostatnią szansę tylko w grze terenowej, w którą grają ostatnie klasy. Ale paradoksalnie okazuje się, że gdy ta dwójka była zajęta prześciganiem siebie nawzajem, inni im zazdrościli i mają dosyć monopolu tej pary na wygrywanie wszystkiego. Rowan i Neil stają się celem do wyeliminowania w grze, więc odrobinę wbrew sobie zawiązują sojusz. I tu zaczynają się schody, bo w przeciągu nocy staje się jasne, że więcej ich łączy niż dzieli. Czy będą w stanie zakopać topór wojenny i czy będzie coś z tego więcej? Już od pierwszych stron stało się jasne, że Rowan i Neil nie są zwykłymi rywalami ze szkoły. Bo błagam – kto wysyła sobie smsy na rozpoczęcie dnia? No chyba nie rywale. Wydaje się jednak, że wszyscy zdają sobie z tego sprawę, poza samymi zainteresowanym (jak zazwyczaj w liceum 😛) Rachel Lynn Solomon napisała bardzo przyjemną powieść, gdzie właśnie dwójka nastolatków ma się pod nosem, ale jakby nie do końca zdają sobie z tego sprawę. „Wczoraj, dzisiaj, jutro” czytało mi się bardzo przyjemnie. Bohaterowie byli dokładnie tacy jakich ich sobie wyobrażałam czytając opis tej książki – niby się nie lubią, ale w sumie to nie potrafią bez siebie żyć. Bardzo podobała mi się koncepcja gry terenowej, którą organizują młodsze klasy, by pożegnać maturzystów. Zresztą, mi w ogóle jakoś podobają się amerykańskie high schoole 😛 Myślę, że mimo tego, że mamy wakacje, to śmiało polecam, bo jest to lekka opowieść, która pasuje na wieczorne posiadówki z lekturą. Czekam na ciąg dalszy, bo już wiem że jest, a ja jestem ciekawa co Rowan i Neil wymyślą dalej 😉
Rozważna_Romantyczna - awatar Rozważna_Romantyczna
oceniła na 8 6 miesięcy temu
Zabójcze istoty Rory Power
Zabójcze istoty
Rory Power
"Każdy sekret, który przed nią ukryłam, leży ciasno zwinięty gdzieś głęboko. Ty też się nie dowiesz." To miała być piękna i niezapomniana kąpiel w jeziorze, w letni wakacyjny wieczór. Wieczór, który okazał się być w tragiczny w skutkach. Bowiem z tej wyprawy wróciła tylko Nan. Pozostałe trzy dziewczyny... zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Mija rok. By uczcić tragedię, całe miasteczko gromadzi się nad wodą, by uczcić pamięć dziewczyn. Wówczas wtedy, panującą ciszę przerywa wiadomość o powrocie jednej z dziewczyn. Całe miasteczko zamiera, łącznie z Nan, która jako jedyna wie, co zdarzyło się tamtego pamiętnego wieczoru. To właśnie ona je zabiła, więc jak to możliwe, że jedna z nich przeżyła? Cztery przyjaciółki, która łączyła przyjaźń oraz tragedia, która na zawsze odmieniła życia wielu osób. Dlaczego Nan to zrobiła? I dlaczego to właśnie rok po zniknięciu dziewczyn jedna z nich się odnajduje? Czy pozostałe dwie dziewczyny również żyją? Podczas czytania pojawi się w waszych głowach jeszcze więcej pytań. Pytań które nie pozwolą wam odłożyć książki, dopóki nie poznacie motywów Nan. Ja już je znam i szczerze mówiąc wogóle mnie one nie zaskoczyły. Dlaczego? Nie chcę wam za wiele zdradzać, by nie zepsuć zakończenia. Ale z pewnością poznając bliżej samą Nan, a także relacje dziewczyn, bardzo szybko połączycie fakty. Pojawią się tu również inne ale równie ważne smaczki, które pośrednio będą przyczyną tutejszych wydarzeń. "To co pamiętasz, to tylko cień prawdy..." Polecam
do_zaczytania - awatar do_zaczytania
oceniła na 8 1 miesiąc temu
My przed, my po Jenny Valentine
My przed, my po
Jenny Valentine
„My przed, my po” Jenny Valentine to niewielka objętościowo powieść, która skrywa w sobie znacznie więcej emocji, niż można by się spodziewać po liczbie stron. Historia Elk i Mab (dwóch przyjaciółek, które łączy niemal wszystko) zostaje brutalnie przecięta przez nagłą śmierć, dzieląc ich wspólne życie na „przed” i „po”. To opowieść o stracie, żałobie i próbie odnalezienia się w rzeczywistości, która nagle przestaje być taka sama. W tle pojawia się motyw obecności, która nie znika całkowicie (nawet wtedy, gdy fizycznie ktoś odchodzi). To historia cicha, ale bardzo intensywna emocjonalnie, skupiona na relacji, która okazuje się silniejsza niż granica między życiem a śmiercią. Sięgnęłam po tę książkę bez większych oczekiwań raczej z ciekawości niż z konkretnym nastawieniem- i zupełnie nie spodziewałam się, że kilka tygodni temu zarwę dla niej noc. To jedna z tych historii, które wciągają powoli, ale w pewnym momencie trudno się od niej oderwać. Bardzo podobała mi się narracja głównej bohaterki , była naturalna i pełna emocji, dzięki czemu łatwo było wejść w jej sposób myślenia i odczuć jej stratę niemal na własnej skórze. Autorka świetnie oddaje stan zawieszenia między „przed” a „po”, w którym wszystko wydaje się jednocześnie znajome i obce. Największe wrażenie zrobił na mnie jednak finał tej historii. Plot twist na końcu dosłownie zmiótł mnie z planszy i sprawił, że spojrzałam na całą opowieść zupełnie inaczej. To zakończenie, które nie tylko zaskakuje, ale też domyka emocjonalnie całość w bardzo przemyślany sposób. „My przed, my po” zostawia z refleksją o stracie, pamięci i więziach, które nie znikają tak łatwo, jak byśmy chcieli.
lunares_books - awatar lunares_books
ocenił na 7 29 dni temu
Dziedzictwo chaosu i przeznaczenia Magdalena Sajdak
Dziedzictwo chaosu i przeznaczenia
Magdalena Sajdak
lekturze pierwszego tomu cyklu Odrodzenia "Dziedzictwo Krwi i Mroku", wiedziałam, że Magdalena Sajdak stworzyła świat, który zapowiada ciekawe rozwinięcie. Opowieść o Lynthii i Nevrlim wciągnęła mnie od pierwszych stron, a zakończenie pozostawiło wiele pytań i niedosytu. Dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po drugi tomik "Dziedzictwo chaosu i przeznaczenia" Tomik, ktory bez wątpienia podnosi poprzeczkę i pokazuje, że historia Lynthii i Nevrlia dopiero się rozkręca. Królestwo Althei, które miało być dla bohaterki schronieniem, okazuje się złotą klatką, pełną intryg, sekretów i dawnej magii. Lynthia dojrzewa, a jej rozterki i walka o własne miejsce w świecie czynią ją jeszcze bardziej autentyczną. Równolegle Nevril, rozdarty między obowiązkiem a uczuciem, pokazuje swoją determinację i ludzkie słabości. Autorka z wprawą balansuje między akcją a refleksją. Z jednej strony mamy dynamiczne zwroty fabularne, zdrady i odkrywanie tajemnic, z drugiej fragmenty spokojniejsze, które pozwalają lepiej poznać bohaterów. Moim zdaniem to dojrzalsza, bardziej nasycona emocjami i tajemnicami pozycja w porownianiu z pierwszą czescią.Magdalena Sajdak nie tylko rozwija wątki tam zapoczątkowane ale też wyraźnie poszerza horyzont, wprowadzając nowe konflikty i stawiając bohaterów przed trudnymi wyborami. To lektura dla fanów fantasy, którzy szukają nie tylko magii i przygody, lecz także bohaterów z krwi i kości oraz trudnych wyborów moralnych. Polecam
Aneris - awatar Aneris
ocenił na 9 3 miesiące temu
Veritaz. Dziedzictwo krwi Alwyn Hamilton
Veritaz. Dziedzictwo krwi
Alwyn Hamilton
Moje odczucia po przeczytaniu tej książki są mocno mieszane. Niekoniecznie powiedziałabym, że złe, ale raczej też i nie dobre. Nie wiem czy tylko ja mam takie odczucia, bo na pewno w jakiejś mierze wpływa na to fakt, iż ja słuchałam tą książkę w formie audiobooka, jednak chodzi mi o to, jak skomplikowana była akcja. Nie zawsze wiedziałam o co chodzi w danym momencie. Jest wiele czynników, które mogły mieć na to wpływ, ale jakbym miała Wam poradzić - nie jest to książka najlepsza na audiobooka i lepiej sięgnąć po wersję papierową. W tym tytule dostaliśmy całkiem sporo perspektyw. Ja osobiście lubię poznawać historię z różnych punktów widzenia. Niestety tutaj było to dla mnie aż męczące i w dużej mierze przyczyniło się do mojego zagubienia. Doceniam chęci, jednak tutaj z każdą perspektywą dostajemy nowy wątek, a to mnie osobiście wprawiło w zagubienie. Uważam, że tutaj najlepiej sprawdziłby się narrator trzecioosobowy. Postaci było bardzo dużo, jak już wspominałam. Najbardziej polubiłam postaci Nory i Lotte. One obie były chyba najbliżej nam przedstawionymi bohaterkami, więc mogliśmy je dobrze poznać. Sama akcja, czyli próby Veritazu, były wplątane w kilka innych równorzędnych historii. Sprawiało to, że stale się coś działo, jednocześnie niestety, można było się w tym pogubić. Coś czego nie mogę tej książce zaprzeczyć, to taka… ciekawość. Ta książka wyróżnia się chociażby światem przedstawionym. Ja osobiście nigdy się nie spotkałam z gnomami, itp., które występowały w tym świecie. To było coś ciekawego. Ogólnie cała historia tego świata była intrygująca. Z rozwiązania sprawy, o którą chodziło w większej części książki, jestem jak najbardziej usatysfakcjonowana. Z tych wszystkich zagadek, itd. - jak najbardziej. Niestety co innego mogę powiedzieć o zakończeniu? Ono niestety mnie nie usatysfakcjonowało. Zostało to urwane, okej może i daje nam przestrzeń na domysły, jednak nie trafia to do mnie. Więc pytanie - czy polecam Wam tę książkę. Niekoniecznie, na pewno nie w pierwszej kolejności, jednak jeśli chcecie po nią sięgnąć, to nie uważam jej za najgorszą propozycję.
amoonlight - awatar amoonlight
ocenił na 6 2 miesiące temu
Ślepnąc od gwiazd Pola Hibner
Ślepnąc od gwiazd
Pola Hibner
O powieści Poli Hibner słyszałam naprawdę niewiele, choć jej okładka zdążyła przewinąć mi się przed oczami kilka razy na Instagramie. Przyznaję, że na początku jakoś nie poczułam do niej żadnego przyciągania — ot, kolejna powieść YA, która będzie miała w sobie zapewne dużo romansu i dramatów. No i właściwie miałam rację, choć tego, jak wciągnę się w tę pozycję, nie przewidziałam. Rosette ma wszystko, czego tylko dusza może zapragnąć. Piękny dom, bogatych rodziców, którzy zapewniają jej wszystko, o czym tylko by mogla zamarzyć, najlepszą przyjaciółkę od serca, a dodatkowo właśnie rozpoczyna studia na swoim wymarzonym uniwersytecie. Czy może być lepiej? No cóż. Nikt nie wie, jak duży ciężar emocjonalny musi dźwigać każdego dnia. Jedyne, czego teraz pragnie to odzyskać pełną kontrolą nad swoim życiem — już bez strachu i ciągłego zerkania za siebie. Jest również On we własnej osobie. To właśnie On pokaże jej, jak wielkie kłamstwa otaczały ją przez całe życie, a za prawdę przyjdzie jej zapłacić najwyższą cenę... Pierwsze strony powieści nie były dla mnie może najbardziej wciągające. Musiałam wejść głębiej w tę historię, by nie tylko bliżej poznać bohaterów, ale i by po prostu poczuć chociaż większą ciekawość w stosunku do ich postaci i tego, co aktualnie przeżywają. No, a tutaj muszę przyznać, że autorka sprytnie tego dokonała, ponieważ nawet nie wiem, w którym momencie poczułam się wciągnięta w tę książkę i kończyłam ją pod biurkiem w pracy (winna, przyznaję się). Główna bohaterka nie do końca wzbudziła moją sympatię. Z jednej strony Rosette jest postacią, z którą mogłabym się nawet utożsamić — wiedzie raczej dobre życie, w którym nie trzeba martwić się o większe problemy, właśnie dostała się na studia i to ze swoją własną przyjaciółką. W tym wszystkim Rosie jest raczej pozytywna, ale mimo tego, bywały chwile, kiedy odczuwałam irytację w związku z jej zachowaniem czy też decyzjami. Tak więc nie do końca mogę powiedzieć o tej bohaterce, że zyskała moją sympatię i uznanie, chociaż było do tego blisko. Fabuła powieści skupia się przede wszystkim na głównej bohaterce oraz jej rozterkach życiowych i sercowych, choć po upływie pewnej części książki zaczęło się wkradać tutaj także o wiele więcej dramatu, a nawet i wątków sensacyjnych (co może wzbudzać w niektórych pewnego rodzaju zagubienie, jednak mnie przypadło do gustu). Nie zabrakło tutaj również zwrotów akcji, które w pewnym stopniu wydawały mi się dość... mało prawdopodobne. Były zaskakujące, to prawda, jednak nie czułam, że w aż takiej skali wydarzyłyby się w rzeczywistości. Pola Hibner ma dobre pióro, jednak czuć, że jest to debiut literacki. Oczywiście, nie ujmuje to w żaden sposób książce, która i tak ostatecznie okazała się interesująca i faktycznie angażująca. Wierzę jednak, że z każdą kolejną powieścią pióro autorki jeszcze bardziej się rozwinie i będzie tylko lepiej. Żeby jednak nie było zbyt kolorowo, to mam jeden, ale myślę, że spory zarzut w stosunku do tej książki. Główni bohaterowie właśnie rozpoczynają studia i faktycznie przez pierwsze strony mamy opisy sal, samego kampusu czy też innych studentów. W trakcie samej historii gdzieś to wszystko się rozmywa w gąszczu licznych imprez, pijaństwa i innych sytuacji, a same studia tak jakby nagle... wyparowują. Może nie oczekiwałam tutaj niewiadomej ilości scen związanej z uczelnią, ale sama w pewnym momencie zapomniałam, że czytam tak naprawdę o studentach. Myślę, że można było odrobinę inaczej to ograć, a przede wszystkim wpleść więcej wątków typowo studenckich dla uzupełnienia fabuły. Ostatecznie uważam, że jest to dobra książka, która z pewnością sprawdzi się idealnie na cieplejszy wieczór jako relaks po całym dniu. Zdecydowanie sprawdzi się dla tych, którzy bardzo lubią powieści YA, historie romantyczne podkręcone licznymi zwrotami akcji, a także powieści typowo młodzieżowe. Jeżeli jednak nie do końca czujecie się w takiej tematyce, to ta książka może Was niestety rozczarować.
Inthefuturelondon - awatar Inthefuturelondon
ocenił na 6 13 dni temu
Till the Last Breath Karolina Zielińska
Till the Last Breath
Karolina Zielińska
„Till the Last Breath” to historia, która zabiera czytelnika w głąb skutej lodem Alaski — miejsca dzikiego, nieprzystępnego, a zarazem fascynującego. W tym mroźnym krajobrazie rozgrywa się opowieść o przetrwaniu, traumie i zakazanej bliskości, która wymyka się prostym definicjom. To książka, w której chłód otoczenia odbija się w emocjach bohaterów, a cisza śnieżnej pustki staje się tłem dla najbardziej skrajnych ludzkich doświadczeń. Lucille i Thoren to postacie, które spotykają się w okolicznościach dalekich od codzienności. Oboje niosą ze sobą przeszłość pełną bólu, nieufności i sekretów, a ich relacja — rodząca się na granicy potrzeby bezpieczeństwa i lęku — ma w sobie coś niepokojąco magnetycznego. Autorka nie romantyzuje ich więzi, raczej pokazuje ją jako zderzenie dwóch światów, w których każdy gest ma znaczenie, a emocje często przybierają formę cichej walki o przetrwanie. Narracja prowadzona jest z dużą dbałością o atmosferę i detale. Opisy natury są gęste, niemal filmowe — czuć mróz, słyszy się skrzypienie śniegu pod stopami. Alaska staje się symbolem samotności i wewnętrznego zamrożenia, które bohaterowie próbują stopniowo przełamać. Autorka porusza przy tym tematy trudne: przemoc, utratę, poczucie winy i potrzebę przebaczenia. To właśnie one budują emocjonalny ciężar tej historii, czyniąc ją bardziej opowieścią o granicach człowieczeństwa niż klasycznym romansem. „Till the Last Breath” balansuje na styku gatunków — łączy elementy dark romance, thrillera psychologicznego i dramatu obyczajowego. Tempo fabuły zmienia się: momenty intensywne przeplatają się z chwilami ciszy, w których liczy się przede wszystkim introspekcja i emocje postaci. Warto docenić także sposób, w jaki autorka kreśli sylwetki bohaterów — są pełni sprzeczności, co sprawia, że ich decyzje trudno jednoznacznie ocenić. To nie jest książka lekka ani oczywista. Z pewnością poruszy tych, którzy cenią historie z pogranicza światła i mroku, gdzie moralność bywa nieostra, a uczucia nie mieszczą się w prostych kategoriach dobra i zła. Dla kogo jest ta książka? „Till the Last Breath” polecam osobom, które lubią emocjonalne, mroczne fabuły z dobrze zarysowanym tłem i skomplikowanymi bohaterami. To propozycja dla czytelników poszukujących historii intensywnych, niosących w sobie niepokój i refleksję. Jeśli cenicie książki, po których trudno od razu wrócić do codzienności — ta pozycja może okazać się właśnie taka.
Z_miłości_do_booków - awatar Z_miłości_do_booków
ocenił na 8 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Blizny

Więcej

Był skupiony na drodze i znowu przybrał tę odstraszającą minę. Zdążyłam się już zorientować, że tylko udawał groźnego i niedostępnego. Wiedziałam, że kryło się za tym coś więcej, ale czy miałam prawo poznawać jego sekrety, kiedy sama tak usilnie pilnowałam swoich?

Był skupiony na drodze i znowu przybrał tę odstraszającą minę. Zdążyłam się już zorientować, że tylko udawał groźnego i niedostępnego. Wiedz...

Rozwiń
Klaudia Gregorczyk Blizny Zobacz więcej

Austin Mayes, kapitan drużyny, oficjalnie mój drugi najlepszy przyjaciel, nieoficjalnie miłość mojego życia.

Austin Mayes, kapitan drużyny, oficjalnie mój drugi najlepszy przyjaciel, nieoficjalnie miłość mojego życia.

Klaudia Gregorczyk Blizny Zobacz więcej

Chciałam wyć, chciałam na niego krzyczeć, chciałam go nawet uderzyć. Gdybym tak bardzo go nie kochała, pewnie bym to zrobiła. Zwodził mnie swoimi gestami, czułymi słówkami, dawał mi tyle znaków, że mu na mnie zależy, a teraz łamał mi serce.

Chciałam wyć, chciałam na niego krzyczeć, chciałam go nawet uderzyć. Gdybym tak bardzo go nie kochała, pewnie bym to zrobiła. Zwodził mnie s...

Rozwiń
Klaudia Gregorczyk Blizny Zobacz więcej
Więcej