Bitter Burn

Okładka książki Bitter Burn
Sierra Simone Wydawnictwo: Papierowe Serca Cykl: Lyonesse (Sierra Simone) (tom 3) literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Lyonesse (Sierra Simone) (tom 3)
Data wydania:
2026-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-25
Data 1. wydania:
2025-09-30
Język:
polski
ISBN:
9788384174104
Tłumacz:
Urszula Musyl
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bitter Burn w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bitter Burn

Średnia ocen
7,4 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
87
87

Na półkach:

„Bitter Burn” to finałowy tom trylogii „Lyonesse”. Nie spodziewałam się, że aż tak wciągnie mnie ta historia trójkąta miłosnego w tle z intrygą związaną z tajną organizacją i kościołem.

We wcześniejszych tomach w których główną rolę odgrywali kolejno Tristan i Isolde brakowało mi rozwinięcia historii głównego bohatera. Niektóre wątki wydawały się niejasne, a spoiwo tej trójki, czyli Mark Trevena pozostawał w cieniu. W trzeci tomie wreszcie otrzymujemy więcej odpowiedzi i zdecydowanie więcej perspektywy właściciela klubu Lyonesse. Mark okazuje się jeszcze bardziej charyzmatyczny i przebiegły, ale widoczne stają się też pęknięcia w jego zbroi.

W „Bitter Burn” na pierwszy plan wysuwa się uknuty przez Marka plan. Trevena pomimo upływu czasu jest żądny zemsty. Ostatnie lata podporządkował tworzeniu klubu, ale i snuciu sieci intryg, w którą wplątał Isolde, Tristana, a przede wszystkim swojego wroga kardynała Mortimera Cashela. Nie brakuje zaskoczeń, ani plot twistów.

Zakończenie totalnie mnie urzekło. Strata, nowa szansa i ukojenie… W epilogu wyczuwalna jest miłość jaką autorka obdarzyła swoich bohaterów jak i świat, który dla nich stworzyła. Nie bez znaczenia jest także niesamowita atmosfera klubu, który można pokochać „za pulsującą w nim moc i rozkosz, za rytm bijący pod sklepieniem sali.”
„Bitter Burn” to doskonała odskocznia od szarej codzienności! Polecam czytelniczkom, który nie boją się mocnych wrażeń🔥

„Bitter Burn” to finałowy tom trylogii „Lyonesse”. Nie spodziewałam się, że aż tak wciągnie mnie ta historia trójkąta miłosnego w tle z intrygą związaną z tajną organizacją i kościołem.

We wcześniejszych tomach w których główną rolę odgrywali kolejno Tristan i Isolde brakowało mi rozwinięcia historii głównego bohatera. Niektóre wątki wydawały się niejasne, a spoiwo tej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

69 użytkowników ma tytuł Bitter Burn na półkach głównych
  • 42
  • 24
  • 3
18 użytkowników ma tytuł Bitter Burn na półkach dodatkowych
  • 6
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Fundamentals of Being a Good Girl Julie Murphy, Sierra Simone
Ocena 0,0
Fundamentals of Being a Good Girl Julie Murphy, Sierra Simone
Okładka książki A Jingle Bell Mingle Julie Murphy, Sierra Simone
Ocena 6,0
A Jingle Bell Mingle Julie Murphy, Sierra Simone
Okładka książki Seas and Greetings Julie Murphy, Sierra Simone
Ocena 0,0
Seas and Greetings Julie Murphy, Sierra Simone
Sierra Simone
Sierra Simone
Sierra Simone – bestsellerowa autorka „USA Today”, która uwielbia przenosić na papier najbardziej niegrzeczne myśli, jakie pojawiają się w jej głowie. Pracowała jako bibliotekarka i wtedy miała szczególnie dużo czasu na snucie literackich fantazji. Prywatnie żona gorącego policjanta, matka dwójki dzieci, właścicielka dwóch wielkich psów i dwóch niegrzecznych kotów. Współautorka książek Gliniarz i Gwiazdor (wspólnie z Laurelin Paige).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Her Saint Harmony West
Her Saint
Harmony West
Z góry chce uprzedzić i mam nadzieje, że moi obserwatorzy i osoby czytające tą opinię wiedza czym jest fikcja literacka i znają granice zdrowego rozsądku. Osobiście jestem zauroczona tą fabułą i tym jakie to było popaprane! Fabuła „Her Saint” to połączenie fantazji wielu fanek dark romansów, z motywami takimi jak „jej ulubiony autor książek” i „student x wykładowczyni”. To historia, która jest brudna i duszna, ale fascynowała mnie swoją nietypową tematyką. Typowa, nietypowa - dark romansów ze stalkerem mamy wiele, ale jednak tu dostajemy mężczyznę, o którym ona marzy od dłuższego czasu, w dodatku on ma na jej punkcie obsesje. Z niecierpliwością potrzebuje drugiego tomu, gdyż to było genialne! Briar jest zagubioną bohaterką, pragnącą bliskości. Podejmuje decyzje pochopnie, nie jest rozważna i przekracza wszelkie granice rozsądku. Zamiast się dystansować on ją przyciąga, a ona z każdym spotkaniem coraz bardziej przepada. Kobieta jest dla niego muzą, motywacją, inspiruje go samą swoją obecnością. On pragnie się jej oddać oraz aby ona oddała się jemu. To był wyjątkowy dark romans, który przenosi nas na wyższy poziom zniewolenia emocjonalnego. Czasem ta historia była irracjonalna, popaprana, a jeśli zdarzyłoby się w prawdziwym życiu byłoby zbyt dziwne. Jednak totalnie mi to nie przeszkadzało. Historia była lekka, a przede wszystkim wywoływała we mnie wiele pozytywnych emocji. Spędziłam z nią mega dobrze czas, polubiłam bohaterów, a fabuła mnie wciągnęła. Zakończyła się zbyt szybko i czuję trochę niedosyt, dlatego z niecierpliwością czekam na dalszy rozwój wydarzeń w drugim tomie.
myers_books - awatar myers_books
ocenił na 10 2 dni temu
Sinful Temptation Poppy St. John
Sinful Temptation
Poppy St. John
Nina, zamiast cieszyć się wolnością po opuszczeniu więziennych murów, wpada prosto w ręce brata, który okazuje się gorszym potworem niż ich ojciec. Aleksiej rządzi rosyjską mafią. Ma wobec Niny konkretne plany, chce, by została żoną Mattea, syna włoskiego mafiosa Enza. Czuje, że ponownie stanie się więźniem, a wszystko jeszcze bardziej komplikuje się, gdy jej myśli zaczynają krążyć wokół... przyszłego teścia. Nina zdecydowanie nie miała w życiu lekko: ojciec tyran, desperacka chęć ucieczki, za którą zapłaciła odsiadką oraz niespełnione marzenia o balecie. Teraz dochodzi do tego aranżowane małżeństwo, na którym wiele zyska jej brat. Aleksiej nie pytał jej o zdanie, początkowo nawet starała się sprzeciwić, lecz nie miała z nim szans. Dopiero Enzo okazał współczucie i postanowił ją uratować. Enzo to mężczyzna twardy, bezwzględny i z głową na karku. Szybko ją jednak stracił dla przyszłej synowej. Każde spotkanie sprawiało mu ból. Żałował, że dzieli ich dwadzieścia pięć lat, że będzie musiał ją oglądać obok swojego syna, że nigdy nie będzie jego. Jeśli chodzi o zakazaną relację, jak dla mnie nie była ona aż tak zakazana. Okej, on był ojcem jej narzeczonego i dzieliła ich spora różnica wieku, ale Matteo i Nina od początku wiedzieli, że będzie to układ. Ona nic do niego nie czuła, on nie zamierzał zmieniać swojego dość rozrywkowego stylu życia. Nina miała mu dać dzieci i tyle. Chyba najbardziej podobało mi się to, że Enzo nie rzucił się na nią i nie pragnął zdobyć jej za wszelką cenę. Wręcz przeciwnie, pomagał synowi, podpowiadał, co ma zrobić, by Nina pokochała. Jego opiekuńczość przejawiała się w drobnych gestach, jak wspólne zakupy akcesoriów do baletu czy kupienie jej ogromnej ilości ulubionych ciastek. To właśnie ta troska sprawiła, że Nina przestała się bronić przed rodzącym uczuciem, a nawet wystawiała cierpliwość Enza na próbę. Pożądanie było ogromne, a gdy już pozwolili sobie na zatracenie się w nim, nie wyobrażali sobie, aby to przerwać. Jeśli chodzi o brata Niny, początkowo miałam nadzieję, że okaże się dla niej wsparciem, ale spokojnie, spotkała go zasłużona kara. Historia jest niezwykle wciągająca, a styl autorki bardzo przypadł mi do gustu. Było kilka niedociągnięć w fabule, ale nie na tyle rażących, bym się ich bardzo czepiała. Książka ma niewiele ponad 300 stron, więc będzie idealna na raz. Mafia, age gap i walka między lojalnością a uczuciem, jeśli również szukacie tego w książkach, „Sinful Temptation” jest dla Was. Polecam. K. [współpraca]
KasieńkaBooks - awatar KasieńkaBooks
ocenił na 8 18 dni temu
God of Wrath Rina Kent
God of Wrath
Rina Kent
God of Wrath, Legacy of Goads #3 {współpraca @niezwykłezagraniczne} 🧡sekretny związek 🧡dark romance 🧡stalker 🧡mafia prince x good girl “Jest jedyną osobą, przy której mam swobodę. Nie czuję spoczywających na moich barkach zobowiązań. Istniejemy tylko ona i ja. Cecily Knight jest jak oaza spokoju w pogrążonym chaosie świecie.” Nie powiem byłam przekonana, że ta książka trochę inaczej się zacznie, tym bardziej że podczas ich pierwszego spotkania Cecily bojowo stając w obronie Anniki, odważyła się sprzeciwić Jeremiemu. Wykazała się przy tym niemałą odwagą, otwarcie znieważając chłopaka i jasno pokazując, co o nim myśli. Dlatego też, być może błędnie, liczyłam na to, że przy kolejnych ich interakcjach jej negatywne odczucia wobec starszego brata przyjaciółki zostaną utrzymane, a ich relacja będzie rozwijać się bardziej stopniowo i z większym napięciem. Tymczasem wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. Ich znajomość bardzo szybko przeszła od etapu praktycznie obcych sobie osób do wyraźnej fizyczności. W efekcie miałam wrażenie, że przemiana nastawienia Cecily nastąpiła trochę zbyt gwałtownie. Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę miała z tym problem, ale momentami sceny o bardziej pikantnym charakterze okazały się dla mnie zbyt intensywne. Niemniej jednak sama książka była bardzo wciągająca. To, że historia została uzupełniona o rozdziały z perspektywy Xandera i Adriena, wspaniale ją dopełniło i pokazało, jak wygląda ich relacja z swoimi dziećmi. I nie ma co ukrywać to właśnie te rozdziały wywołały u mnie przypływ nostalgii, ponieważ bardzo lubiłam książki, w których to oni sami byli głównymi bohaterami. W teorii oboje Jeremy jaki i Cecily należą do zupełnie różnych światów, o odmiennej hierarchii priorytetów i wartości, jednak z każdym kolejnym rozdziałem okazuje się, że w pewnym stopniu nawzajem się uzupełniają. Ocena: 🧡 🧡 🧡 🧡🧡 🧡 🧡 🧡
kolejnyrozdział - awatar kolejnyrozdział
ocenił na 8 1 dzień temu
Caught Up Navessa Allen
Caught Up
Navessa Allen
Jakiś czas temu miałam okazję czytać „Lights out” i był to naprawdę fajny dark romans połączony z równie niezłą komedią, fajnie się na tej książce bawiłam ale nie zachwyciła mnie ona do końca tak jak spodziewałam się tego po wszystkich zapowiedziach na polskim czy zagranicznym booktoku. Dlatego też sięgając po drugi tom z serii nie miała już jakiś dużych wymagań i jeśli mam być szczera to ta część podobała mi się bardziej niż ta pierwsza. Styl pisania autorki jakoś w tym tomie bardziej mi podpasował, nie męczyłam się tak podczas czytania jak często było to w przypadku pierwszej części, a i sama fabuła też podobała mi się bardziej niż w „Lights out”, była w mojej opinii bardziej angażująca czytelnika i sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać i po prostu czytałam rozdział za rozdziałem żeby dowiedzieć się co jeszcze się wydarzy i jak potoczą się ostatecznie losy naszych bohaterów. Zdecydowanie jeśli lubicie darki, a w dodatku połączone ze sporą ilością SMUTów to ta pozycja będzie dla was! Kreacja bohaterów od samego początku również przypadła mi do gustu, zarówno Nico jak i Lauren mieli w sobie to coś, że ich po prostu nie dało się nie lubić. Dziewczyna nie wstydziła się pracy jakiej wykonuje, co więcej robiła wszystko aby normalizować takie tematy. Junior był zakochany w Lauren od lat, od lat też był jej ceniem i sprawiał, że wszystkie jej problemy znikały, bo robił wszystko aby jej żyło się jak najlepiej. Ich relacja z pewnością była nieźle pokręcona, ale nadal naprawdę fajnie się o nich czytało i mam nadzieję, że w kolejnym tomie pojawia się tak jak parka z „Lights out” tutaj.
julkaoksiazkach - awatar julkaoksiazkach
ocenił na 10 2 dni temu
Tempt Our Fate Kat Singleton
Tempt Our Fate
Kat Singleton
„Tempt our Fate”, Kat Singleton. Sutten Mountain #2. Współpraca reklamowa @niezwyklezagraniczne. Kategoria wiekowa 18+. Pierwszy tom mnie zauroczył, kocham miłością bezwzględna, ale tutaj nie poczułam tak mocno tej chemii. Nie uważam, że jest to zła książka, nadal się dobrze na niej bawiłam, a główni bohaterowie sprawili mi dużo uśmiechu. Mamy tutaj enemies to lovers i początek ich historii jest już delikatnie widoczny w poprzedniej książce Autorki. Co się wydarzy, kiedy wielki świat zderzy się z tym małym? Dostajemy świetną odpowiedź na popytanie podczas czytania. Sprzeczki Pippy i Camdena były fantastyczne, podoba mi się to, że kobieta ma Pięty język i nie daje sobie wejść na głowę. Kiedy mężczyzna otwiera swoją galerię sztuki tuż obok lokalu kobiety, widać między nimi pierwsze zgrzyty, ale ta sytuacja zmusza ich do współpracy, co owocuje naprawdę ciekawą historią. Czego mi brakowało, a czego miałam za dużo? Brakowało mi zdecydowanie ich stopniowego poznawania się, choć nie powiem. Pierwszy wspólnie spędzony dzień był magiczny, czułam się, jakbym odkrywała miasteczko razem z nimi. Za dużo było dla mnie cielesności. Poczułam tutaj lekki przesyt i musiałam chwilowo zastopować czytanie. To był w sumie ten szczegół, przez który nie mogłam poczuć tej chemii z tą historią. Końcówka mnie zaskoczyła bardzo pozytywnie. To do czego dążyła cala opowieść była dla nie takim smaczkiem, który końcowy mi się podobał. Styl pisania Kat jest przyjemny, uważam, że potrafi ona zatrzymać czytelnika i zaciekawić tym, co ma do powiedzenia za pośrednictwem opowieści, które tworzy. Wszystko ładnie składa się w logiczną całość. Odrobina romantyzmu, uszczypliwości i fabuła, która prowadzi czytelnika ku czemuś. Czekam na kolejną część. Jestem ciekawa, co nas czeka w historii Deana.
kiniaczeks_library - awatar kiniaczeks_library
ocenił na 6 8 dni temu
The Blood We Crave. Część 1 Monty Jay
The Blood We Crave. Część 1
Monty Jay
𝜗𝜚 𝐙 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐚 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐫𝐚𝐳 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐛𝐲𝐦 𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞̨𝐤𝐨𝐰𝐚𝐜́ 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐮 𝐳𝐚 𝐳𝐚𝐮𝐟𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐢 𝐦𝐨𝐳̇𝐥𝐢𝐰𝐨𝐬́𝐜́ 𝐛𝐲𝐜𝐢𝐚 𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ 𝐭𝐞𝐣 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢. To dla mnie ogromne wyróżnienie i coś, czego naprawdę się nie spodziewałam. Nigdy nie myślałam, że aż tak zakocham się w jednej serii - a jednak przy 𝑯𝒐𝒍𝒍𝒐𝒘 𝑩𝒐𝒚𝒔 całkowicie przepadłam. Możliwość bycia ambasadorką już dwóch tomów jest dla mnie czymś niesamowitym i jestem za to ogromnie wdzięczna. 𝜗𝜚 𝐓𝐨 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚 𝐳 𝐭𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐞𝐫𝐢𝐢, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚 - 𝐣𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳̇𝐲𝐰𝐚. Wciąż pamiętam moment, kiedy zaczęłam pierwszy tom i już po pierwszym zdaniu wiedziałam, że to będzie coś wyjątkowego. Od samego początku czuć, że to nie jest zwykła historia. To opowieść o obsesji, mroku i emocjach tak intensywnych, że momentami aż niewygodnych - i właśnie za to pokochałam tę serię. 𝜗𝜚 𝐒𝐭𝐲𝐥 𝐩𝐢𝐬𝐚𝐧𝐢𝐚 𝑴𝒐𝒏𝒕𝒚 𝑱𝒂𝒚 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐨𝐛𝐫𝐚𝐳𝐨𝐰𝐲. Autorka tworzy opisy pełne emocji, które wciągają, ale jednocześnie nie przytłaczają. Świetnie buduje napięcie i prowadzi historię w sposób, który sprawia, że trudno się oderwać. To balansowanie między fascynacją a niepokojem jest czymś, co wyróżnia jej twórczość. 𝜗𝜚 𝐖 𝑻𝒉𝒆 𝑩𝒍𝒐𝒐𝒅 𝑾𝒆 𝑪𝒓𝒂𝒗𝒆 𝐩𝐨𝐳𝐧𝐚𝐣𝐞𝐦𝐲 𝐛𝐥𝐢𝐳̇𝐞𝐣 𝑳𝒚𝒓𝒆̨ - 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐜𝐳𝐲𝐧𝐞̨ 𝐧𝐚𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐨𝐧𝐚̨ 𝐭𝐫𝐚𝐮𝐦𝐚̨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐮𝐤𝐬𝐳𝐭𝐚ł𝐭𝐨𝐰𝐚ł𝐚 𝐣𝐚̨ 𝐰 𝐬𝐩𝐨𝐬𝐨́𝐛 𝐧𝐢𝐞𝐨𝐝𝐰𝐫𝐚𝐜𝐚𝐥𝐧𝐲. Od dzieciństwa nosi w sobie coś złamanego, coś, co sprawia, że nie pasuje do normalnego świata. I to właśnie czyni ją tak interesującą - nie udaje nikogo, jest surowa, prawdziwa i momentami niepokojąca. 𝜗𝜚 𝑻𝒉𝒂𝒕𝒄𝒉𝒆𝒓 𝐳 𝐤𝐨𝐥𝐞𝐢 𝐭𝐨 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐚 𝐮𝐰𝐚𝐠𝐞̨ 𝐨𝐝 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧. Inteligentny, niebezpieczny, charyzmatyczny - ale też znacznie bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać. Jest świadomy tego, kim jest i co w sobie nosi, a jego historia dodaje mu jeszcze więcej głębi. 𝜗𝜚 𝐑𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐦𝐢𝐞̨𝐝𝐳𝐲 𝐧𝐢𝐦𝐢 𝐭𝐨 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 𝐭𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢. I nie jest to lekka, romantyczna historia. Ich więź jest intensywna, toksyczna, momentami wręcz dusząca. To przyciąganie, które nie powinno istnieć, a jednak jest nieuniknione. Oni nie tylko się pragną - oni rozumieją się na poziomie, do którego nikt inny nie ma dostępu. 𝜗𝜚 𝐉𝐞𝐝𝐧𝐲𝐦 𝐳 𝐧𝐚𝐣𝐦𝐨𝐜𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐞𝐥𝐞𝐦𝐞𝐧𝐭𝐨́𝐰 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐦𝐨𝐭𝐲𝐰 𝐨𝐛𝐬𝐞𝐬𝐣𝐢. Nie jest on tutaj dodatkiem - jest fundamentem całej historii. Wszystko kręci się wokół niej i to właśnie ona napędza bohaterów oraz ich decyzje. 𝜗𝜚 𝐍𝐚 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐞 𝐰𝐲𝐫𝐨́𝐳̇𝐧𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐬ł𝐮𝐠𝐮𝐣𝐞 𝐭𝐞𝐳̇ 𝐤𝐥𝐢𝐦𝐚𝐭. Mroczne lasy, opuszczone miejsca, tajemnicze przestrzenie - wszystko to buduje atmosferę napięcia i niepokoju. Czytając, ma się wrażenie, że coś czai się tuż obok, a każdy cień może skrywać sekret. 𝜗𝜚 𝐓𝐨, 𝐜𝐨 𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨́𝐥𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐮𝐫𝐳𝐞𝐤ł𝐨, 𝐭𝐨 𝐛𝐫𝐚𝐤 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢. Nie ma tu prostego podziału na dobro i zło. Bohaterowie są moralnie szarzy, czasem wręcz mroczni - ale przez to wydają się jeszcze bardziej autentyczni. Ich decyzje nie zawsze są dobre, ich motywacje nie zawsze czyste, ale wszystko pozostaje spójne z tym, kim są. 𝜗𝜚 𝐓𝐨 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚 𝐝𝐥𝐚 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐞𝐠𝐨. To historia ciężka, emocjonalnie wymagająca i momentami brutalna. Jeśli szukacie lekkiego romansu - to nie tutaj. Ale jeśli chcecie zanurzyć się w opowieści, która zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniej strony - zdecydowanie warto. ᴋɪssᴇs⋆𝜗𝜚₊˚⊹♡
Ala - awatar Ala
oceniła na 10 3 dni temu
Twisted Devotion Poppy St. John
Twisted Devotion
Poppy St. John
„- Nie, owieczko. Nie zabiję cię – powiedział, wędrując wzrokiem po mojej twarzy, powodując, że czułam jego zamiary, jakby to był ogień trzymany zbyt blisko ciała, - Zatrzymam cię sobie”. „Twisted Devotion” to pokręcona historia, w której mrok miesza się ze skomplikowanymi emocjami i sprawia, że czytelnik posłusznie się im podporządkuje. To powieść z rodzaju tych mocniejszych, gdzie czuje się niepokój na każdej stronie i wychodzące tajemnice przekraczające wszelkie granice. Emily oddała swoje serce pracy, a w sumie to tacie, któremu pomaga i stara się wypełnić swoją obecnością pewną pustkę. To jedna z tych bohaterek, która jest poddawana próbie i mimo początkowej „szarości” wraz z kolejnymi rozdziałami jej koloryt rozkwita – ten mroczny, pełny pasji i nowych doświadczeń, w których granica moralności jest na wagę złota. Biorąc pod uwagę fabułę była ona ciekawa, poruszała tematy tabu i sprawiała, że to co zakazane „smakowało” lepiej. A sam klimat śmierci zmierza do nowych czytelniczych odczuć. To jedna z tych książek, gdzie nie wgłębiasz się w szczegóły fabuły, ale oddajesz się jej emocjonalnie i pragniesz, aby potwór poznał smak miłości. Dziwny, ale w pozytywny sposób, było nazywanie Emily – owieczką, wprowadzało to nutkę niepewności w relację bohaterów, gdzie czytelnik spodziewał się ucieczki, a jednak ta dwójka idealnie się dopełniała, a każda ich wrogość, przeciwność lub słabość umacnia ich uczucie. Mi ta książka pozwoliła na chwilę odrealnienia i poczucia niecodziennego mroku. Polecam! [REKLAMA WYDAWNICTWO PAPIEROWE SERCA]
zaczytana_book - awatar zaczytana_book
ocenił na 7 26 dni temu
Ruined Secrets Neva Altaj
Ruined Secrets
Neva Altaj
Mocno wciągnęłam się w serię „Perfectly Imperfect” i z dużymi oczekiwaniami sięgnęłam po kolejny tom. Tym razem historia skupia się na Isabelli — od lat zakochanej w znacznie starszym Luce. Choć jej ręka była wcześniej obiecana komuś innemu, los (i rodzinne decyzje) kierują ją w zupełnie inną stronę. Luca z kolei od dawna tkwił w małżeństwie, które ostatecznie okazuje się fikcją, gdy na jaw wychodzą zdrady jego żony. Po rozstaniu wszystko przyspiesza — dziadek Isabelli, jako don, decyduje, że dziewczyna zostanie żoną Luki, co jednocześnie otwiera mu drogę do przejęcia władzy. Dla Isabelli to spełnienie marzeń — w końcu wychodzi za mężczyznę, którego kochała od lat. Luca natomiast nie podziela jej entuzjazmu, a największym problemem staje się dla niego młody wiek żony. Ten wątek budził we mnie mieszane uczucia, zwłaszcza że wielokrotnie podkreślał on, nazywając ją „swoją nastoletnią żoną”, co momentami było po prostu niesmaczne i niepotrzebne. Prawdziwy przełom następuje wraz z wypadkiem Luki, w wyniku którego traci pamięć. To wydarzenie pozwala lepiej poznać Isabellę — jej siłę, inteligencję i dojrzałość. Dziewczyna bierze na siebie ogromną odpowiedzialność, ukrywając przed innymi jego stan i wspierając go w zarządzaniu oraz podejmowaniu decyzji. Staje się jego prawą ręką, ale jednocześnie dopuszcza się manipulacji — okłamuje go, wmawiając mu, że wcześniej ją kochał. Ten moralnie niejednoznaczny wątek był jednym z ciekawszych elementów całej historii. Mimo że początkowo zapowiadało się na mój ulubiony tom serii, nie obyło się bez rozczarowań. Największym z nich było zakończenie — dość chaotyczne i jakby urwane. Zabrakło mi rozwinięcia niektórych wątków, szczególnie tego, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów i jak ostatecznie ułożyły się sprawy z Rosie. Mimo tych niedociągnięć nadal jestem zainteresowana kolejnymi częściami serii — historia Isabelli i Luki miała w sobie spory potencjał i wiele angażujących momentów, nawet jeśli nie wszystkie zostały w pełni wykorzystane.w.
zaczytana_catrin - awatar zaczytana_catrin
ocenił na 7 3 dni temu
Okrutny kochanek Sophie Lark
Okrutny kochanek
Sophie Lark
Co sprawia, że książka zostaje z Wami na dłużej? Klimat, bohaterowie czy to nieuchwytne napięcie między nimi? Miałam przyjemność przeczytać niedawno trzeci tom z serii Okrutne Dziedzictwo we współpracy z wydawnictwem Niezywkłe, za co bardzo dziękuję ❤️ I przyznam, że jestem mile zaskoczona. Czytałam wcześniej inną książkę tej autorki i zupełnie nie trafiła w mój gust, dlatego tutaj podchodziłam z dystansem. Tym bardziej cieszę się, że ta historia wciągnęła mnie bez reszty. Już od pierwszych stron poczułam ten klimat- napięcie, emocje i coś, co sprawia, że po prostu chce się czytać dalej. Jak tylko zaczęłam, od razu przepadłam. Ogromnym plusem jest tutaj klimat. Nielegalne wyścigi dodają historii pazura i adrenaliny, a motyw warsztatu samochodowego sprawia, że wszystko wydaje się bardziej autentyczne i dopracowane. Bardzo podobał mi się też wątek napadu na bank, który świetnie podkręca akcję i dodaje napięcia. Relacja bohaterów totalnie mnie kupiła. Znali się kiedyś, ale nie byli sobie bliscy. Teraz ich drogi znów się przecinają. Ona go unika, on nie potrafi przestać o niej myśleć… i właśnie to napięcie między nimi wypada tutaj najlepiej. 🤭 Ich relacja rozwija się stopniowo, w swoim tempie. Bez pośpiechu i bez sztucznego przyspieszania. Dzięki temu wszystko wydaje się bardziej naturalne, a emocje między nimi naprawdę czuć. To nie jest historia o nagłej miłości, tylko o czymś, co powoli się buduje i wciąga coraz bardziej. Sceny erotyczne są dobrze wyważone, nie przytłaczają fabuły, tylko ją uzupełniają i podbijają napięcie między bohaterami. To książka, przy której naprawdę można się oderwać od rzeczywistości i świetnie spędzić czas. Wciągnęła mnie, zaangażowała i sprawiła, że czytanie było czystą przyjemnością. Zdecydowanie jedna z tych historii, które czyta się z wypiekami na twarzy. 🔥 Z niecierpliwością czekam na kolejny tom ❤️
moniabooks - awatar moniabooks
ocenił na 8 21 dni temu
Umbra Katarzyna Małecka
Umbra
Katarzyna Małecka
[współpraca reklamowa] To niewyobrażalne jak jedna decyzja, jedno spotkanie potrafi zmienić życie człowieka o sto osiemdziesiąt stopni. Jeden, niezobowiązujący wieczór w klubie doprowadza do tego, że na teście ciążowym Bailey widzi dwie kreski. Początkowo jest niechętna, ale ostatecznie informuje ojca dziecka o tym co zaszło. Greyson, szef stojący na czele Umbry, po namyśle postanawia że kobieta dołączy do jego rodziny i urodzi jego potomka. Jednak ta sytuacja staje się dla Bailey niebezpieczna, gdy pewna osoba nie akceptuje jej obecności w życiu Greya. Mnie zarazem boli i rozśmiesz, że są kobiety, które na okrągło przeżywają jednorazowe przygody i nie wpadną. Oraz irytuje mnie ten kontrast, że kobieta która chce się zabawić pierwszy raz w życiu zachodzi w ciążę, a przede wszystkim że są kobiety, które latami starają się zajść w ciążę, a nie mogą. Oczywiście nie mam nic do autorki, chodzi mi bardziej o kontrast i niesprawiedliwość życia. Bohaterowie zostali tak autentycznie napisani, że czułam całą sobą ich emocje. Np bardzo przeżywałam i trzymała mnie w napięciu scena z matką Greysona podczas pierwszego spotkania. Bałam się razem z Bailey i nie miałam pojęcia co powinna zrobić by zarazem nie zatracić siebie, ale także by nikogo nie urazić. Stała między młotem, a kowadłem i było to rozegrane po mistrzowsku. Wykreowanie postaci i ich priorytetów z pewnością nie sprawiło autorce trudności, gdyż są tak naturalni, jak prawdziwi ludzie. Są oni emocjonalnymi bombami, każdy z nich jest inny - Bailey przepełniona lękiem o życie swoje i dziecka, a Greyson bezlitosny członek mafii, który musi podporządkować sobie nową kobietę. Greyson był dla mnie niezwykłą zagadka. Nie wiedziałam czy ufać temu co mówi swojej kobiecie czy temu co mówi matce. Chciałam mu ufać, jednak z tyłu głowy cały czas miałam tą świadomość, że jest nieobliczalny i wcale początkowo nie chciał tego dziecka ani kobiety. Świat mafijny też został fajnie wykreowany. Dostajemy parę porachunków mafijnych, zwrotów akcji i niebezpieczeństwa. Autorka świetnie wplotła codzienne problemy i realne zachowania w książkowy świat. Pomysł na fabułę z pozoru jest banalnie przewidywalny, ale to jedynie z pozoru! „Umbra” została tak świetnie napisana, a fabuła poprowadzona w interesujący sposób, gdzie niewiadomo komu można zaufać oraz co się wydarzy. Ta książka to romans trzymający w niepewności przez większość rozdziałów. Bardzo polecam i z chęcią sięgnę po następne tomy, jeśli zostaną napisane.
myers_books - awatar myers_books
ocenił na 10 1 dzień temu
Wedle jej woli Katarzyna Kasmat-Łyskaniuk
Wedle jej woli
Katarzyna Kasmat-Łyskaniuk
Czekałam na ten tom... bardzo. Rebecca od lat prowadzi spokojne życie z mężem Dylanem, zajmując się kwiaciarnią i dziećmi. Jej codzienność zostaje zakłócona, gdy pojawia się Noah, który zaczyna podejrzewać, że jego była żona coś ukrywa. Gdy poznaje prawdę, decyduje się zostać w mieście na dłużej. Równolegle Arman, żyjący jak gangster i stroniący od związków, potajemnie obserwuje Rebeccę. Jego życie zmienia się, gdy w ramach spłaty długu trafia do niego tajemnicza, przestraszona Vanessa. Jej tożsamość i przeszłość stają się kluczową zagadką całej historii. Tym razem, oprócz Bibi i Noaha, poznajemy także Armana oraz życie poza sektą. Arman obserwuje Bibi i przekazuje Noahowi informacje o tym, co dzieje się w jej życiu. Mężczyzna zrobi wszystko, by zapewnić jej i ich wspólnemu synowi bezpieczeństwo oraz dobre warunki, skoro sami nie mogą być razem. Niestety nie przewidział, że życie poza murami sekty przerośnie Dylana, co mocno odbije się na jego relacji z Rebeccą. Muszę przyznać, że Rebecca to bardzo silna kobieta. Choć otrzymuje pomoc, której nie chce, potrafi radzić sobie samodzielnie i nie traci niezależności. Dylan mnie zawiódł, ale rozumiem, że jego postawa była potrzebna fabularnie, gdyby nie to, Noah nie miałby okazji ponownie wkroczyć w życie Rebeki. Sam Noah również przeszedł dużą przemianę. Nie jest już „Panem”, stał się po prostu człowiekiem. Wątek Armana również był ciekawy, choć ja bardziej chciałam poznać jak zakonczy się to, co było pomiędzy Bibi a Noahem. Nie jest to tylko historia o relacjach, ale też o kontroli, wolności i wychodzeniu z trudnej przeszłości oraz tajemnicach. Wciągnęłam się w nią na maksa. Śledziłam z uwagą fabułę, czekając aż ta dwójka coś w końcu... wiecie... i tu napięcie trwało długo. Gorąco polecam.
Kolorowe_opowieści - awatar Kolorowe_opowieści
ocenił na 10 5 dni temu
Delightful Sins Lola King
Delightful Sins
Lola King
[współpraca reklamowa] Trzeci tom serii „North Shore” już za mną. Niestety muszę przyznać, że trochę mnie zawiódł. Poprzednie dwa tomy były dla mnie naprawdę świetne, natomiast tutaj nie wszystko do końca mi się podobało. Ocena: 3/5 ⭐️ Zacznę od tego, że postać Elliota irytowała mnie od początku do końca, co było dla mnie sporym zaskoczeniem, bo byłam przekonana, że to Jade będzie działała mi na nerwy. Okazało się jednak, że jej postać jest o wiele ciekawsza i nie zawsze mnie denerwowała. Przez to cały czas liczyłam na sceny z Ethanem, bo to właśnie one najbardziej mnie interesowały. A ogólnie relacja tej trójki absolutnie do mnie nie przemówiła. Elliot psuł cały klimat. Sam zamysł fabuły bardzo mi się podobał. Dzięki temu mogłam lepiej zrozumieć Jade i różne wydarzenia, które wcześniej były wspomniane tylko pobocznie. Niestety liczba scen spice była dla mnie trochę zbyt duża. Wszystko, co działo się poza nimi, było naprawdę dobrze przedstawione, natomiast zbliżenia między bohaterami z czasem zaczęły mnie męczyć. Niektóre sceny musiałam nawet pominąć, bo były dla mnie po prostu too much. Przyznam także, że coś, na co bardzo liczyłam i co miało być głównym wątkiem tej historii, niestety nie zostało dobrze przedstawione. Powiedziałabym nawet, że trochę zniknęło w tłumie innych wydarzeń. Tak jak wspominałam, bardzo zaskoczyła mnie postać Jade. Mogę nawet powiedzieć, że momentami było mi jej żal… Poświęciła naprawdę dużo, nawet samą siebie, aby dać lepsze jutro komuś, kogo kocha. Zobaczyłam w niej siłę, której być może nikt wcześniej w niej nie dostrzegał, czasem nawet ona sama. Ethan na początku był dla mnie sporą zagadką i naprawdę wciągnęło mnie odkrywanie jego postaci. Cichy, ale niebezpieczny. Muszę też przyznać, że autorka nadal świetnie buduje mroczny klimat. Niestety w tym tomie momentami trochę za bardzo popłynęła z fantazją w niektórych aspektach. Nie zmienia to jednak faktu, że po dwóch poprzednich częściach tej serii wciąż jestem ciekawa ostatniego tomu. Kay intryguje mnie od samego początku tej historii i bardzo chcę odkryć, co tak naprawdę skrywa.
tori_czyta - awatar tori_czyta
oceniła na 6 27 dni temu
To, co w nas dojrzewa Mariana Zapata
To, co w nas dojrzewa
Mariana Zapata
To było moje pierwsze spotkanie z Marianą Zapatą i nie zrozumcie mnie źle, to nie była zła książka, (bo na takie 3.5/3.75⭐️ )tylko po prostu była za długa i nie na ten nastrój. Ja lubię książki gdzie jednak coś się dzieje, a tutaj przez pierwsze 500/600 stron było tak spokojnie 🫣dopiero końcówka, czyli jakieś ostanie 200 stron mnie pochłonęła. W książce poznajmy Ninę, która pewnej nocy znajduje pod drzwiami szczeniaka i jej życie wywraca się o 180 stopni, bo Duncan nie jest zwykłym pieskiem , jest magiczną istotą i jego ogon pali się niebieskim ogniem. Nina też do zwyczajnych nie należy i żeby chronić swojego synka, wyjeżdża na ranczo, gdzie żyją tylko magiczne istoty. Ranczem tym zarządza Henri , wilkołak i nastoletni „crush” Niny, jest on też kuzynem jej najlepszego przyjaciela. Nina dostaje tylko jeden warunek, by pozostać na ranczu musi wziąć ślub z jednym z jego mieszkańców. Czy powiedzenie „stara miłości, nie rdzewiej” znajdzie tutaj potwierdzenie . Czy Ninie uda się odkryć kim jest Duncan i zapewnić mu bezpieczeństwo? I tak jak pisałam to nie była zła książka, była po prostu za długa. Ale mamy tu bardzo fajnie ukazaną relacje rodzicielską , Nina i dzieciaki na farmie mnie rozczulały i nie raz się wzruszyłam. Podobał mi się ten slow burn, bo rzeczywiście to było bardzo slow. Relacja Niny i Henriego była fajnie poprowadzona i te takie wybuchy „zazdrości” złoto , chociaż od początku domyślałam się czemu on trzyma się trochę na dystans. Fajnie też było odkrywać tą tajemnicę kim z pochodzenia jest Duncan i Nina, bo ona też była porzucona przez rodziców jako dziecko. Chociaż tutaj momentami miałam takie „no powiedzcie jej co podejrzewacie, a nie że się jeszcze musicie upewnić”🫣 Super też była ta mnogość magicznych postaci. „Spencer i odżywka😅” Gdyby tylko to miało 400, a nie 800 stron. A no i ten „Puszek” jakie to było infantylne, no aż za bardzo i śmieszyło mnie za każdym razem jak 30 paro latka, mówi to wielkiego wilka , lat 40+ „Puszku” sorry ale nie 🫣 Myślę że przez to, że było to za długie, to ja narazie nie sięgnę po inne książki autorki. Może bliżej długich zimowych wieczorów. [współpraca reklamowa] @niezwyklezagraniczne
o_matko_czytaj - awatar o_matko_czytaj
ocenił na 6 3 dni temu
Trening uczuć Paisley Hope
Trening uczuć
Paisley Hope
Ivy to absolutny promyk słońca. Jest radosna, pyskata i wnosi mnóstwo energii w surowe mury rancza. Wade z kolei to typowy, mrukliwy kowboj o złotym sercu. Urzekło mnie to, jak bardzo był opiekuńczy. Ich przekomarzanie się to zdecydowanie najlepsze fragmenty. Ivy weszła do tej historii z bagażem, który dawał ogromne pole do popisu. Liczyłam na emocje, na jakąś walkę z samą sobą, na pokazanie, jak trudno jest się pozbierać po toksycznym związku i zdeptanym poczuciu własnej wartości. To był materiał na świetną, życiową bohaterkę. Dostałam Wade’a w kowbojskim kapeluszu, który rzuci parę opiekuńczych słów, zrobi kawę i nagle jest wszystko git. To wszystko po prostu działo się za szybko, co powoduje, że nie da się głębiej spojrzeć na tę historię. Moim największym zarzutem jest jednak brak jakiegokolwiek budowania napięcia. Uwielbiam pikanterię, ale taką, na którą się czeka, która wynika z emocji, z tych małych gestów, z zerkania na siebie z ukosa. Autorka postawiła na insta-love i od samego początku skupiła się na tym, jak bardzo bohaterowie są dla siebie atrakcyjni fizycznie. Zanim zdążyłam poczuć między nimi jakąś głębszą więź, oni już lądowali w łóżku. Gdzieś tak chwilę po połowie książki fabuła idzie do kosza, a my dostajemy rozdział za rozdziałem same sceny łóżkowe. To było tak powtarzalne, że zaczęłam to po prostu omijać. Nadmiar erotyki kompletnie mnie przytłoczył, co skutecznie zniechęciło mnie do kontynuowania tej serii. Po kolejny tom na pewno nie sięgnę. Chyba ciężko było mi wcześniej uwierzyć, że tak słabo rozwinięta jest sama fabuła i autorka bazuje na scenach łóżkowych. Szkoda też zmarnowanego wątku zawodowego. Zapowiedziano nam historię o trenerce koni, o przygotowaniach do Derby. Myślałam, że poczytam o ciężkiej pracy, o pasji, o czymś konkretnym. W książce były chyba trzy sceny w stajni, a reszta to były tylko wzmianki. Reasumując, to jest mój zawód, ale rozumiem, że komuś mogła się spodobać 💜
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na 6 2 dni temu

Cytaty z książki Bitter Burn

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bitter Burn