Biały koń bogów

Okładka książki Biały koń bogów
Ewa Nowacka Wydawnictwo: Jaworski literatura dziecięca
220 str. 3 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
220
Czas czytania
3 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
8388797557
Średnia ocen

                6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 / 00:00
Reklama

Kup Biały koń bogów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Biały koń bogów

Średnia ocen
6,1 / 10
40 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1806
1738

Na półkach: ,

Młodzieżowa przygodówka w szacie historycznej z odległych czasów początków dynastii Maurjów. Przywołała miłe wspomnienia więc została dla przyszłych pokoleń.
Robiąc porządki, myślałam że biblioteczkę w jedno popołudnie odgruzuję. Myliłam się. Szelest kartek, delikatne tumanki kurzu;), zapach papieru, dziwne wzruszenie na widok tytułu i ciąg skojarzeń sprawiły, że każdą książeczkę brałam do ręki, kartkowałam, czytałam jakiś fragment i…porządki zajęły mi kilka tygodni.

Młodzieżowa przygodówka w szacie historycznej z odległych czasów początków dynastii Maurjów. Przywołała miłe wspomnienia więc została dla przyszłych pokoleń.
Robiąc porządki, myślałam że biblioteczkę w jedno popołudnie odgruzuję. Myliłam się. Szelest kartek, delikatne tumanki kurzu;), zapach papieru, dziwne wzruszenie na widok tytułu i ciąg skojarzeń sprawiły, że każdą...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

91 użytkowników ma tytuł Biały koń bogów na półkach głównych
  • 57
  • 34
29 użytkowników ma tytuł Biały koń bogów na półkach dodatkowych
  • 22
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Biały koń bogów

Inne książki autora

Ewa Nowacka
Ewa Nowacka
Polska powieściopisarka, krytyk i eseistka. Z wykształcenia polonistka, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, debiutowała w 1967 r. powieścią historyczną dla dorosłych "Rok trzech cezarów" osadzoną w realiach starożytnego Rzymu. Przez wiele lat Nowacka pracowała w Polskim Radiu, była autorką wielu słuchowisk dla dzieci i młodzieży. Jako krytyk literacki współpracowała m.in. z "Nowymi Książkami". Przez ponad 40 lat działalności pisarskiej napisała 50 książek, głównie dla dzieci i młodzieży. Dwie z powieści Nowackiej doczekały się ekranizacji: "Dzień, noc i pora niczyja" (1982 r. reż. Tadeusz Worontkiewicz) oraz dwukrotnie "Małgosia contra Małgosia" - w 1980 r. (reż. Tadeusz Worontkiewicz) oraz powtórnie w 2008 r. (reż. Patrycja Hurlak). Laureatka licznych nagród krajowych i zagranicznych (m.in. została odznaczona Medalem Zasłużonych Kulturze Gloria Artis). Członkini Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Wybrane książki: "Małgosia contra Małgosia" (1975), "Gorzka cząstka pomarańczy" (Horyzonty, 1976), "As w rękawie" (Siedmioróg, 2003), "Biały koń bogów" (Jaworski, 2004), "Dwaj mężczyźni i ona" (Ibis, 2009), "Dzień, noc i pora niczyja" (Ibis, 2009), "Heliogabal, Wnuk Mezy" (Nowy Świat, 2010).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pierścień i róża William Makepeace Thackeray
Pierścień i róża
William Makepeace Thackeray
Thackeray był ciekawym człowiekiem. Większość z nas kojarzy go przede wszystkim z Targowiskiem próżności zapominając, że był także rysownikiem, dziennikarzem, ówczesnym "celebrytą", a przede wszystkim ogromnym śmieszkiem (czego dowodzi choćby jego pseudonim George Savage FitzBoodle XD). W Pierścieniu i Róży decyduje się użyć formy baśni, żeby obśmiać wyższe sfery, klasyczne pouczające książki dla dzieci oraz pompatyczne powieści historyczne. Mamy więc królestwo Paflagonii, gdzie rządy sprawuje (bezprawnie) król Walorozo. Miał sprawować opiekę nad prawowitym dziedzicem tronu, Lulejką, ale uznał, że wygodniej będzie po prostu zająć jego miejsce. Sam Lulejko nie jest też jakoś specjalnie zainteresowany sprawowaniem władzy, bardziej interesują go polowania, jedzonko i zaloty do kuzynki Angeliki. Tymczasem Angelika oddaje swoje serce księciu Bulbo z sąsiedniego królestwa, gdzie również rządzi uzurpator (prawdziwą następczynią tronu powinna być Różyczka, jednak ona zniknęła w tajemniczych okolicznościach). Zdecydowanie nie mogę zgodzić się z opinią na LC, że to "fantasy dla ubogich" - choćby dlatego, że to nie jest fantasy, a przeurocza satyra. Słuchając tej opowieści uśmiałam się jak norka. Thackeray poczyna sobie z fabułą bez ograniczeń, nie ma też zbyt wiele litości dla swoich bohaterów, wytykając ich wady w sposób bardzo cwany ale i ostry. Lulejko nie przypomina księcia z bajki, to raczej leniwy nieuk, który dopiero zmuszony przez wydarzenia dookoła zaczyna się ogarniać, jego rywal Bulbo jest z kolei ciapowatą mamałygą. Dostaje się także Angelice, która jest przekonana, że jest najpiękniejsza i "zna na pamięć wszystkie daty z historii Paflagonii i wszystkich krajów całego świata". Nawet Czarna Wróżka nie przypomina miłej kochanej matki chrzestnej - jest niezmiernie ironiczna i lubi zamieniać irytujących ją ludzi w sprzęty domowe. Zresztą, już same imiona postaci rozbrajają - Padella (po włosku patelnia), Kalafioro, Gburia Furia. Ogromna w tym zasługa również autorki polskiego tłumaczenia - Zofia Rogoszówna to w sumie legenda, odpowiedzialna za polski przekład Przygód Piotrusia Pana, ale także za mnóstwo klasycznych dziś już wierszy dla dzieci. To Rogoszównie zawdzięczamy popularność zwrotów "klituś bajduś" czy "koszałki opałki" (były to tytuły jej zbiorów wierszy dla dzieci), a także piosenkę o tym, że tańcowała ryba z rakiem a pietruszka z pasternakiem. W zachowaniu ducha opowieści pomógł także wybór lektora - Krzysztof Tyniec to mistrz, jego bohaterowie mówią tysiącem głosów! Jedyne, czego żałuję po wyborze audiobooka to to, że ominęły mnie ilustracje autora, ale można je w sumie obejrzeć po fakcie, a śmiem twierdzić, że nikt inny nie "dośmieszyłby" tej książki tak jak pan Tyniec. W kręgu kultury anglosaskiej Pierścień i Róża uchodzi za klasykę literatury dziecięcej, u nas ta pozycja była modna w latach 80. za sprawą adaptacji telewizyjnej - zresztą wtedy zdarzył się ogólnie jakiś większy peak popularności, bo powstała także wersja rosyjska, niemiecka, a książka znalazła się w serialu Twin Peaks - Ogniu krocz za mną. Mnie, o dziwo, w dzieciństwie ominęła, a szkoda.
Renegi Grene - awatar Renegi Grene
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Trójkolorowa kokarda Jadwiga Chamiec
Trójkolorowa kokarda
Jadwiga Chamiec
W streszczeniu zdanie „fabułę uatrakcyjnia motyw porwania dziecka” wypadło dziwnie. Przeczytałam raz pierwszy w podstawówce. Janek wędruje z listem do Lajosa (czyli Ludwika) Csokoi, właściciela ziemskiego i filantropa. Po dotarciu do jakiegoś miasteczka Janek poznaje wędrowne trio: skrzypka Johanna, będącego w jego wieku, młodszą śpiewaczkę Laurę i jej małpkę Perditę (co po włosku znaczy Utracona). Zachłanny drab Allopeo zgarnia zyski za ich występy. Podniecony powodzeniem przebiera małpkę za honweda (węgierskiego wojaka) i każe jej maszerować bębniąc. Widownia wygląda na zawiedzioną, jak z spod ziemi wyrasta prawdziwy honwed i odpowiednio ruga draba. Janek nie znał węgierskiego, lecz domyślił się z łatwością o co chodzi. Po występie spróbował zagadnąć Laurę, znał tylko niemiecki. – Kim jesteś? – zapytała. – Przyjacielem. – Przecież ja ciebie nie znam. – Czy przyjaciół koniecznie trzeba znać? Ja też mam takich, których prawie nie znam. Przez ścianę pokoju w zajeździe Janek słyszy, jak drab wrzeszczy na swe trio. Po jego wyjściu Janek wchodzi tam przez okno i namawia do wspólnej ucieczki. Drab już niemal ich doścignął, gdy zjawia się Csokoi w towarzystwie dwu honwedów wyższych stopniem. Ponieważ często wyrzucam innym nieumiejętność cytowania, zaznaczam, że skracam, lecz sens zachowuję: - Porwano moją córeczkę – zaczyna drab – jestem Aleksandro Allopeo, a ty jesteś moją córeczką, prawda? Laura potwierdza, lecz oczami mówi co innego. - Prze panów, on kłamie, wcale nie jest jej ojcem – zawołał Johann – To oszust, przywłaszczył mojego Stradivariusa. - A ty mały, skąd miałbyś Stradivariusa? Stradivariusy są rzadkie, dla odróżnienia od innych noszą własne imiona, gdy mowa o takim instrumencie należy spytać o jego miano. Skrzypce, na których rzępolił Holmes, też podobno były Stradivariusem, co prawda Watsonowi, nie znającemu się na instrumentach muzycznych, łatwo było to wmówić, a może to licentia poetica. Tu zapewne też. - Odziedziczyłem po ojcu, sławnym muzyku. - Poważnie? A maestro cóż na to? - A tak, ów muzyk powierzył bezcenny instrument mej opiece. - Acha... a ma jakieś zaświadczenie tożsamości? - Gdzieś miałem, musiałbym poszukać. - Przypominam, że toczymy wojnę, radziłbym się pospieszyć. Drab gorączkowo przetrząsa kieszenie. - Proszę. - Tak myślałem. Paszport wystawiony został na jakiegoś Alfreda Peltza. Maestro zechce to wyjaśnić? - Allopeo to mój pseudonim artystyczny. - Zatem, jak sam przyznaje, nie jest Włochem. Nadal będzie obstawać, że jest ojcem tej małej? - Ja ... ten tego... - Starczy tego gadania. Maestro pozwoli z nami. - Panie władzo, ja przecież... - Na komendzie się będzie tłumaczył. Drab zostaje zamknięty za konszachty z wrogiem, raczej marnym był szpiegiem, skoro przyciągał uwagę. Następnie Janek spotyka Margo, zwaną Królową Amazonek ...
Piratka - awatar Piratka
oceniła na 7 4 lata temu

Cytaty z książki Biały koń bogów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Biały koń bogów