Białkowe Roboty
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- e-book
- Tytuł oryginału:
- Białkowe Roboty
- Data wydania:
- 2025-09-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-09-26
- Liczba stron:
- 321
- Czas czytania
- 5 godz. 21 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788397589537
Wersja papierowa dostępna tutaj: https://www.nocnaredaktorka.com/product-page/bia%C5%82kowe-roboty-3.
Ekspedycja pozasłoneczna ląduje na obcej planecie. Naukowcy biorący udział w ekspedycji odkrywają, że wszyscy uczestnicy są bezpłodni. Gdy technologia zagwarantowała możliwości, Ziemia potrzebowała jedynie śmiałków. Marzycieli, tęgich głów i ludzi bez żadnych kotwic. Kolonia na odległej planecie dla wielu była najważniejszym życiowym przedsięwzięciem, dla kilku drogą ucieczki, dla każdego bez wyjątku ogromnym wyzwaniem.
„Białkowe Roboty” to opowieść o ludziach z dobrze działającymi kompasami moralnymi i sercami po właściwej stronie. Starannie wyselekcjonowana garstka ludzkiego gatunku, której zwyczajnie odebrano sens istnienia. Uroczyście zapraszają do Neoattyki, pierwszej egzoplanetarnej kolonii badawczej. Gospodarze gwarantują przepiękną architekturę, umiarkowanie wygodne skafandry i zapierające dech w piersiach krajobrazy. Nie ręczą jednak za atmosferę, dosłownie i w przenośni.
Kup Białkowe Roboty w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Białkowe Roboty
Poznaj innych czytelników
53 użytkowników ma tytuł Białkowe Roboty na półkach głównych- Chcę przeczytać 28
- Przeczytane 25
- Posiadam 3
- Autograf 1
- Na półce 1
- Czytnik 1
- Fantastyka 1
- 2026 Przeczytane 1
- Posiadam :) 1
- (3) - SF 1
Opinia
„Białkowe roboty” Karola Mierzwy to powieść sci-fi, którą czytałam dwa razy.
Pierwszy raz w ramach booktouru. Za drugim chciałam tylko sięgnąć po cytaty do napisania opinii, uporządkować wrażenia.
Jednak gdy ponownie przeczytałam prolog, wiedząc już o losie kolonii na planecie GJ1061D, jego wydźwięk nabrał mrocznego znaczenia.
Zajrzałam głębiej i wers po wersie, akt za aktem tej niemal greckiej tragedii rozpisanej na sześć aktów – czytałam.
Czego się spodziewałam?
Że los kilku tysięcy kolonizatorów, już przypieczętowany w gwiazdach, wzniesie się ponad nie?
Że uda się uciec z tej tragedii?
Czytałam i serce płakało – nad nimi, nad ludźmi, nad światem i człowieczeństwem, którym tak się chełpimy. Bo piękno kosmosu, czerwonego wschodzącego karła, nie jest w stanie przykryć naszej natury. Nie ma świata, nawet poza naszym Układem Słonecznym, w którym pokonamy własne ułomności.
Sześć aktów.
Wizja nowego domu dla ludzkości.
Cztery wielkie promy. Sto czterdzieści lat podróży. Starannie dobrani śmiałkowie, testy moralne, pytania o potomstwo.
„Mnóstwo pytań natury politycznej, jeszcze więcej sprawdzających kompasy moralne… Ankieta była swoistym testem przesiewowym.”
Już wtedy było widać, że to nie tylko wyprawa w kosmos.
To był eksperyment na człowieku.
Kolonią miała zarządzać Rada Naukowa – ludzie, którzy wierzyli, że wiedza wystarczy.
Aurelia, inicjatorka projektu.
Victor, twórca wektora pozwalającego pokonać dwanaście lat świetlnych bez starzenia.
Genetyk. Planista. Astrobiolog.
Nazwiska i kompetencje bez zarzutu.
„Każdy z uczestników wyprawy miał się stać częścią symbiotycznego systemu, w którym wspólne zależności determinują owocną współpracę.”
Wszystko starannie dopięte.
Czy aby na pewno?
Czy to spełnienie marzenia powinno należeć do tego pokolenia?
Czy byli gotowi?
„– Biorę pełną odpowiedzialność za powodzenie tego projektu.”
Odpowiedzialność wypowiedziana jednym zdaniem.
Ale czy wystarczy ją ogłosić, by naprawdę ją unieść?
Neuattyka została zaprojektowana w iście greckim wydaniu.
Podzielona jak antyczne Ateny – spichlerz, medycyna, przemysł, sztuka. Każda część miała swoje miejsce, swoją funkcję, swoje znaczenie. Wszystko uporządkowane. Harmonijne.
Nowe Ateny.
“Zupełnie jakby do starożytnych Aten przybyła zaawansowana cywilizacja i pomieszała nowoczesną technologię z antyczną architekturą".
Zbudowane przez ludzi.
Z racji braku tlenu mieszkańcy poruszali się na zewnątrz w skafandrach. Życie było możliwe tylko dzięki technologii.
A potem pojawił się „byt”.
Nieznana, czarna forma. Narastająca.
Trzeba było wybierać.
Którą strefę odpiąć od zasilania?
Która jest ważniejsza?
Czy unicestwić „byt”, czy badać?
Ważniejsza nauka czy jakość życia?
Utopia nie pęka od razu.
Najpierw pęka od decyzji.
Od zmęczenia.
Od podziałów.
Od przekonania, że jedni są ważniejsi od innych.
Bo przecież są ludzie ważni i ważniejsi.
„Postęp technologiczny dalece wyprzedził przemiany społeczne.”
Kto zawinił pierwszy?
Czy to miało znaczenie?
Lawina ruszyła i każdy dołożył coś od siebie.
Patrzyłam na tę próbę zapisania się w historii i widziałam, jak w imię wielkiej idei przestają obowiązywać zasady, które miały odróżniać ich od Ziemi.
Jak łatwo w takich chwilach giną wartości.
I jak późno zaczynamy rozumieć, co naprawdę jest bezcenne dla przetrwania.
Bo cywilizacja jest tak silna, jak silny jest człowiek, który ją buduje.
A jeśli nawet poza Układem Słonecznym pozostajemy tacy sami –
to gdzie właściwie szukamy ratunku?
Do zobaczenia w Neoattyce, Gwiezdne Dzieci. ✨
@ponad_gwiazdami
„Białkowe roboty” Karola Mierzwy to powieść sci-fi, którą czytałam dwa razy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz w ramach booktouru. Za drugim chciałam tylko sięgnąć po cytaty do napisania opinii, uporządkować wrażenia.
Jednak gdy ponownie przeczytałam prolog, wiedząc już o losie kolonii na planecie GJ1061D, jego wydźwięk nabrał mrocznego znaczenia.
Zajrzałam głębiej i wers po wersie, akt za...