Antek. Syn Cergowej

Okładka książki Antek. Syn Cergowej
Katarzyna Pernal-Wyderkiewicz Wydawnictwo: Empik Selfpublishing biografia, autobiografia, pamiętnik
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2025-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2025-01-01
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397534803
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Antek. Syn Cergowej w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Antek. Syn Cergowej

Średnia ocen
7,2 / 10
5 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
843
412

Na półkach: , , ,

Przepięknie napisana opowieść o rodzinnej historii.
Choć zdarzają się powtórzenia tych samych zdań, to plusy książki przeważają: plastyczne opisy otoczenia i ludzkich emocji.
Czasem z poczuciem humoru, a czasem z dobrze wyważonym, ale poruszającym serce dramatem.
Bardzo ciekawa, intrygująca postać głównego bohatera!

Przepięknie napisana opowieść o rodzinnej historii.
Choć zdarzają się powtórzenia tych samych zdań, to plusy książki przeważają: plastyczne opisy otoczenia i ludzkich emocji.
Czasem z poczuciem humoru, a czasem z dobrze wyważonym, ale poruszającym serce dramatem.
Bardzo ciekawa, intrygująca postać głównego bohatera!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

28 użytkowników ma tytuł Antek. Syn Cergowej na półkach głównych
  • 20
  • 8
14 użytkowników ma tytuł Antek. Syn Cergowej na półkach dodatkowych
  • 6
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Katarzyna Pernal-Wyderkiewicz
Katarzyna Pernal-Wyderkiewicz
Katarzyna Pernal-Wyderkiewicz – kobieta, która zamiast siedzieć cicho w kącie, woli podpalać wyobraźnię czytelników. Pisarka z temperamentem, dla której literatura to nie elegancki salonik, lecz arena, gdzie emocje walczą ze sobą do ostatniej kropli atramentu. Autorka powieści: Cienie Nairobi, Gwiazdy nad Benteng, Antek. Syn Cergowej, W oparach przeznaczenia, Oszukać śmierć, każda inna, każda mocna, każda trafiająca prosto w serce. Była nauczycielką, dyrektorką, wicekuratorem oświaty, czyli kobietą, która wie, jak ujarzmić chaos, ale zamiast tego woli go twórczo rozdmuchiwać na kartach książek. Z wykształcenia filolożka, z pasji podróżniczka po ludzkich emocjach. Kiedy nie pisze, tropi historie, które tylko czekają, by eksplodować w kolejnym rozdziale. Jej motto? „Nic nie muszę, wszystko mogę”, a czytelnicy już wiedzą, że gdy ona może, to lepiej usiąść wygodnie i przygotować się na literacki wybuch.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miłość niczyja Anna Ziobro
Miłość niczyja
Anna Ziobro
„Miłość niczyją” Anny Ziobro przeczytałam w booktourze Czytam dla przyjemności. Autorka bierze pod lupę dawny reżim kraju Drakuli. Bohaterką powieści jest Joanna, lekarka, która po rozpadzie małżeństwa wyjeżdża na kontrakt do Rumunii. Jest rok 1992. Na miejscu spotyka się z ogromną biedą oraz dramatem dzieci chorych na HIV, urodzonych przez zakażone matki. Reżim Nicolae Ceaușescu zabronił stosowania antykoncepcji, przez co rodziło się bardzo wiele dzieci, których rodzice często nie byli w stanie utrzymać. Jedną z pacjentek Joanny jest czternastoletnia dziewczyna w ciąży, której dziecko ma trafić pod opiekę państwa. Joanna, która przez wiele lat małżeństwa nie mogła zajść w ciążę, postanawia pomóc dziewczynie i adoptować jej dziecko. W książce poznajemy także historię rodziny Joanny oraz fragmenty dziejów Rumunii – kraju, z którego wielu obywateli próbowało uciec. Sporo miejsca autorka poświęca skutkom narzuconej polityki pronatalistycznej: kobietom, które umierały podczas nielegalnych prób przerwania ciąży, oraz dzieciom zmuszonym do przyjścia na świat, dla których później zabrakło odpowiedniej opieki. Podczas pobytu w Rumunii Joanna wdaje się również w romans, choć trudno powiedzieć, czy ta relacja będzie miała ciąg dalszy – jej kontrakt trwa tylko kilka miesięcy. Historia jest raczej prosta, ale została wzbogacona o garść faktów dotyczących Rumunii i życia jej mieszkańców w tamtym czasie. Wątki historyczne splatają się tu z prywatnym życiem bohaterki. Na plus zasługuje także wygodna, duża czcionka, która sprawia, że książkę czyta się bardzo komfortowo.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 6 28 dni temu
Tam, gdzie kończy się cisza Wiktoria Emilia Regin
Tam, gdzie kończy się cisza
Wiktoria Emilia Regin
"- Książki to najcenniejsze, co posiadam, bo ukryta w nich mądrość niejednemu pomogła przetrwać dramatyczne chwilę...- odparłam filozoficznie." _ "W tym ważnym dniu nie mogłam mieć na sobie czegoś innego, niż to, co miało moc poprzednich pokoleń i mądrość kobiet z mojego rodu, której tak bardzo potrzebowałam na nowej drodze życia." _ Warszawa rok 1970. Malwina właśnie przyjechała do Warszawy, gdzie zamierza studiować. Młoda, ambitna. Niestety jej życie wywraca się do góry nogami. Najbliższe jej osoby okazały się zdrajcami, a ona sama w ważnym dla niej dniu trafia do więzienia. By odzyskać wolność musi iść na układ i współpracę. Ale dawnego życia już nie odzyska ani dawnej siebie... Po latach, dręczona wydarzeniami z dawnych lat, postanawia powrócić do Polski, odkryć prawdę i podjąć decyzję co dalej. _ To moja druga powieść autorstwa Wiktorii Emilii Regin i muszę przyznać, że poziom literacki został tu podtrzymany, a czytelnik kończąc powieść zostaje z wieloma pytaniami o ludzkiej moralności. _ Autorka doskonale oddała rzeczywistość jaka panowała w czasach PRL-U. Brutalność systemu, który niszczył marzenia wielu jednostek. _ Książka porusza wiele kwestii takich jak zdrada, zemsta, relacje międzyludzkie poszukiwanie prawdy i moralność. Emocjonalnie był to prawdziwy rollercoaster, w który byliśmy powoli wprowadzani przez autorkę by później z każdą stroną coraz trudniej złapać czytelniczy oddech. Bardzo współczułam Malwinie, której jedynym błędem w życiu było zaufanie nieodpowiedniej osobie...
odcieniestron - awatar odcieniestron
ocenił na 8 9 dni temu
Studnia Heleny Beata Skrzypczak
Studnia Heleny
Beata Skrzypczak
#współpracareklamowa z Wydawnictwo Mięta „Studnia Heleny” Beata Skrzypczak W zeszłym roku zupełnie przypadkiem trafiłam na „El Roi” Beaty Skrzypczak i od razu przepadłam — już wtedy czułam, że jej historie mają w sobie coś wyjątkowego. Po lekturze „Studni Heleny” tylko się w tym utwierdziłam. Na skraju niewielkiej wioski, tuż przy lesie, mieszka Helenka — starsza kobieta z niepełnosprawnością intelektualną, która wierzy, że czuwają nad nią wróżki. W rzeczywistości „dobre dusze” to mieszkańcy wsi: każdego dnia przynoszą jej jedzenie i drobne podarunki, zostawiając je przy studni, by mogła je później znaleźć. Wierzą bowiem, że dopóki Helenka żyje, ich wioska pozostaje bezpieczna. W tej samej miejscowości dorasta też czwórka przyjaciół — zbuntowanych nastolatków, którzy w monotonne dni szukają choć odrobiny emocji. Pewnej nocy decydują się zapuścić w głąb lasu, tam, gdzie dorośli stanowczo zabraniają chodzić. O tych terenach od dawna krążą niepokojące legendy. Czy ich decyzja zakłóci spokój wioski? Klimat tej powieści jest niezwykły. Losy Helenki nadają całej historii aurę legendy, która nieustannie splata się z najzwyklejszą codziennością. Czytelnik do końca nie ma pewności, czy to, co spotyka młodych bohaterów, należy jeszcze do świata realnego. Sama wioska z jednej strony wydaje się zupełnie zwyczajna, z drugiej – otulona jest tajemnicą, jakby każdy dorosły mieszkaniec wiedział coś, o czym się nie mówi. To właśnie buduje wyjątkowość tej opowieści. W „Studni Heleny” dobro ściera się ze złem. To drugie przenika różne przestrzenie – w historii szalonej Helenki, w przemocowych domach, w trudnych relacjach rodzinnych, w opowieściach z przeszłości. A jednak to dobro ostatecznie dochodzi do głosu: w sile wspólnoty, w ludzkiej empatii, w życiowej mądrości, w relacji dziadka z wnukiem, w przyjaźni Lony i Filipa, a przede wszystkim – w samej Helenie. Ta opowieść przypomina, że nic nie dzieje się bez powodu. Z jednej strony lekkomyślna decyzja nastolatków pociąga za sobą bolesne konsekwencje. Z drugiej – właśnie te trudne, tragiczne wydarzenia pozwalają komuś odzyskać coś, co przez całe dorosłe życie było źródłem bólu. Jedni będą musieli zmierzyć się z łzami, innym zostanie dana chwila prawdziwego szczęścia. A młodzi bohaterowie? Być może właśnie przechodzą jedną z najważniejszych lekcji w życiu – uczą się prawdy o sobie i odkrywają, jak kruche, a jednocześnie jak trwałe potrafią być ludzkie relacje. Niezwykle intrygującym elementem tej książki jest narracja prowadzona przez starszą kobietę. Do ostatnich stron nie wiadomo, kim tak naprawdę jest. Owszem, pojawiają się pewne przypuszczenia, jednak – przynajmniej w moim przypadku – okazały się mylne. Z jej słów płynie wiele życiowej mądrości; miałam wrażenie, jakbym uczestniczyła w gawędziarskim, międzypokoleniowym spotkaniu, podczas którego najstarsza z rodu przemawia, a pozostali słuchają w skupieniu i ciszy. Autorka bardzo wiarygodnie oddaje ducha wiejskiej społeczności – nieco zamkniętej, silnie zakorzenionej w tradycji, gdzie wciąż istotną rolę odgrywa religia, szacunek wobec natury i wiara w zabobony. To świat, w którym wszyscy się znają i wiele o sobie wiedzą, a jednocześnie potrafią się zjednoczyć, gdy pojawia się sprawa naprawdę ważna. „Studnia Heleny” Beaty Skrzypczak to poruszająca, emocjonalna historia, w której realizm codzienności splata się z subtelną magią – obecną w ludowych wierzeniach, zachowaniach mieszkańców, symbolice i naturze. A jednak to właśnie człowiek okazuje się źródłem tej niezwykłości. To opowieść o relacjach międzyludzkich, sile wspólnoty i dobru, które potrafi zwyciężyć to, co mroczne. Jednocześnie jest to historia o przemijaniu, dorastaniu i poszukiwaniu własnej tożsamości. W tle wybrzmiewa także spotkanie międzypokoleniowe, z którego płynie cenna lekcja życiowej mądrości. Gorąco zachęcam Was do zapoznania się z twórczością Beaty Skrzypczak, gwarantuję, że każda z jej powieści będzie emocjonalnym, wyjątkowym spotkaniem z dobrą literaturą. Moja ocena: 10/10.
WiejskaBiblioteczka Biblioteczka - awatar WiejskaBiblioteczka Biblioteczka
oceniła na 10 7 dni temu
Kwiaty zimnej wiosny Katarzyna Hewa
Kwiaty zimnej wiosny
Katarzyna Hewa
Obecnie niechętnie spoglądam na książki czy filmy o Rosji, myślę, że nie jestem jedyna... Jednak carska zawsze gdzieś tam mnie fascynowała. Przypadkiem trafiłam na powieść Katarzyny Hewy, która jest filologiem rosyjskim i tam też osadziła swoją historię. Muszę przyznać, że zrobiła na mnie wrażenie. 1821 r. Luiza od dziecka była traktowana jak coś strasznego i chowana przed światem. A wszystko przez swoją oryginalną urodę - białą skórę i włosy oraz różnokolorowe oczy. Kiedy ma już ponad 20 lat, rodzice sprzedają ją za żonę młodemu i okrutnemu człowiekowi Michaiłowi. Wcześniej korespondował z jej młodszą siostrą i to ją miał nadzieję pojąć za żonę. Do Luizy czuje wyłącznie nienawiść i obrzydzenie. W nowym domu ma tylko jedną przyjazną duszę - najmłodszego członka rodziny, Anatolija. Niedługo później poznaje jeszcze ich kuzyna, Kurta... To naprawdę szokujące, że to debiut. Powieść ma wszystko co powinna: dobrze zbudowane tło historyczne, w końcu autorka wie o czym pisze, a także świetnie zbudowane postaci, nie są jak współcześni ludzie, czuć różnicę czasu akcji, dobre dialogi. Naprawdę zauroczyła mnie ta książka i pozostawiła po sobie świetne wrażenie. Pozostaje ta ciężka refleksja nad losem kobiet. Kiedyś nie mogły same o sobie decydować, mógł to robić ojciec, mąż lub brat. Wstrząsająca, wzruszająca, chwytająca za serce historia, której długo nie zapomnę.
Karolina - awatar Karolina
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Odłamki Izabela Grabda
Odłamki
Izabela Grabda
📖 RECENZJA 📖 Powieść „Odłamki” autorstwa Izabela Grabda - strona autorska to książka obyczajowa, która łączy w sobie dramat rodzinny, tajemnicę oraz historię o powrocie do własnych korzeni. To opowieść o przeszłości, która – nawet jeśli bardzo chcemy ją zostawić za sobą – potrafi powracać w najmniej oczekiwanym momencie i zmieniać sposób, w jaki patrzymy na własne życie. Akcja powieści rozgrywa się częściowo w Bieszczadach, w niewielkiej wsi Stuposiany. Spokojny krajobraz i atmosfera małej społeczności kontrastują tu z ukrytymi konfliktami, niedopowiedzeniami i tajemnicami, które przez lata narastały między bohaterami. Główną bohaterką książki jest Irmina Łuczak – kobieta prowadząca poukładane życie w dużym mieście. Od trzydziestu lat nie utrzymywała kontaktu ze swoją matką, z którą łączyła ją trudna, bolesna relacja. Do rodzinnej miejscowości wraca dopiero po jej śmierci, chcąc jedynie uporządkować sprawy spadkowe i jak najszybciej wrócić do swojego dotychczasowego życia. Szybko jednak okazuje się, że przeszłość nie pozwoli tak łatwo o sobie zapomnieć. Podczas pobytu w rodzinnym domu Irmina zaczyna odkrywać fakty dotyczące życia swojej matki oraz relacji między mieszkańcami wsi. Z pozoru zwyczajna działalność gospodarcza okazuje się częścią znacznie bardziej skomplikowanej historii. Bohaterka stopniowo odkrywa kolejne sekrety rodzinne, które prowadzą ją także do przeszłości jej dziadków. Z każdym kolejnym odkryciem zaczyna rozumieć, że wiele wydarzeń z jej życia miało swoje źródło w historiach, o których nigdy wcześniej nie wiedziała. Jednym z najbardziej interesujących elementów tej powieści jest sposób przedstawienia bohaterów. Trudno tu znaleźć postać jednoznacznie pozytywną. Każdy z bohaterów ma swoje słabości, błędy i ciemniejsze strony. Być może właśnie dlatego historia wydaje się tak prawdziwa i życiowa – bo przypomina, że w rzeczywistości ludzie rzadko są całkowicie dobrzy lub całkowicie źli. Autorka stopniowo buduje napięcie, odsłaniając kolejne fragmenty rodzinnej układanki. Tytułowe „odłamki” można odczytywać jako symbol fragmentów przeszłości – wydarzeń, wspomnień i sekretów, które mimo upływu czasu nadal wpływają na życie bohaterów. „Odłamki” to powieść o rodzinnych relacjach, poszukiwaniu własnej tożsamości i o tym, jak trudno czasem zmierzyć się z prawdą o swoich bliskich. To historia pokazująca, że przeszłość nigdy nie znika całkowicie – pozostawia po sobie ślady, które prędzej czy później trzeba zrozumieć.
ZaczytAnia - awatar ZaczytAnia
oceniła na 9 12 godzin temu
Nadzieja pośród ciemności Tod Lending
Nadzieja pośród ciemności
Tod Lending
Historia młodego, żydowskiego chłopaka, któremu wojna odbiera nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale wszystko co ma, wszystko co kocha. Jego niezwykłe losy wciągnęły mnie od pierwszej strony. Ucieczka z Krakowa do Przemyśla, praca u polskiego gospodarza, pobyt w krakowskim getcie to tylko niewielki wycinek jego życia. Jest to powieść o walce o przetrwanie, sile, woli życia, ale i o miłości, która jest najlepszym napędem do działania. Książka ta, to nie tylko ciekawa lektura, to także okazja do przybliżenia żydowskiej tradycji, kultury, mentalności czy obchodów świąt. Na uwagę zasługuje świetnie wykreowane tło historyczne, które oddaje realia ówczesnych czasów. Szczególnie realistyczne opisy z getta krakowskiego. Ukazujące bestialstwo drugiego człowieka wobec człowieka. Podły sposób traktowania ludności żydowskiej. Według mnie jest to bardzo udany debiut literacki. Wciągający od pierwszej strony. A sama opowieść, chociaż trudna i momentami brutalna niesie w sobie nadzieję na lepsze i zmusza do wielu przemyśleń. Jest tylko jedno "ale". Autor w swojej powieści wielokrotnie oskarża Polaków o prześladowania ludności żydowskiej. Stawiając ich, odniosłam wrażenie na równi, z niemieckim okupantem. Dotyka jednego z najtrudniejszych i najbardziej bolesnych rozdziałów wspólnej historii Polaków i Żydów. Kto zna historię, ten wie, że postawy polskiego społeczeństwa w obliczu niemieckiej okupacji były skrajnie zróżnicowane — od najwyższego heroizmu, jak ratowanie ludności żydowskiej z narażeniem własnego życia, po czyny zasługujące na potępienie ( Jedwabne). To może sprawić, że dla Polaka, przyzwyczajonego z innych lektur, do wojennego heroizmu, może być to trudna lektura.
ZaczytanyZakatek - awatar ZaczytanyZakatek
ocenił na 8 2 miesiące temu
Tam, gdzie gaśnie świt Magdalena Kawka
Tam, gdzie gaśnie świt
Magdalena Kawka
Lubicie książki o starych królestwach, zapomnianych bóstwach i wielkich przygodach? „Tam gdzie gaśnie świt” to opowieść, w której znajdziecie to wszystko – historię, legendę i drogę ku własnym korzeniom. Akcja przenosi nas na dwór króla Władysław Jagiełło, w chwili gdy umiera królowa Jadwiga Andegaweńska. Wśród dworskiego poruszenia poznajemy jej ulubioną dwórkę, młodą kobietę, która w obliczu tych wydarzeń zaczyna odkrywać prawdę o swojej przeszłości. To właśnie ona staje się przewodniczką czytelnika po świecie pełnym dawnych wierzeń, tajemnic i miejsc, do których prowadzi ją los. Bardzo podobało mi się, że jedną z najważniejszych ról odgrywa tu kobieta – silna, odważna i ciekawa świata. Jej podróż jest nie tylko fizyczną wędrówką do miejsca pochodzenia, lecz także drogą do poznania siebie i własnych korzeni. Towarzyszą jej stare opowieści, echa dawnych czasów oraz prastare słowiańskie bóstwa, które nadają tej historii wyjątkowego klimatu. Autorka w piękny sposób odtwarza realia epoki. Opisy są barwne, pełne detali, a język bogaty i stylizowany tak, że można niemal poczuć atmosferę średniowiecznego dworu i dzikiej natury. Szczególnie spodobało mi się wplecenie wierzeń i dawnych legend – dzięki nim historia nabiera głębi i tajemniczości. Choć momentami miałam wrażenie, że niektóre fragmenty nieco się dłużą, nie odbierało mi to przyjemności z czytania. Wręcz przeciwnie – pozwalało na spokojniejsze zanurzenie się w opowieści i świecie, który został tu stworzony z dużą starannością. To książka dla tych, którzy lubią historię przeplataną magią i przygodą. Ja z przyjemnością wrócę do tego świata w kolejnym tomie.
Maminkowe_czytanie - awatar Maminkowe_czytanie
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Olaboga! Katarzyna Trepkowska-Janas
Olaboga!
Katarzyna Trepkowska-Janas
"Olaboga!” – Katarzyny Trepkowskiej-Janas to pełna humoru i emocji powieść obyczajowa, która udowadnia, że nawet z największego życiowego chaosu może narodzić się coś nowego i dobrego – choć droga do tego bywa wyboista, a momentami wręcz absurdalna. Główna bohaterka, Ola Bogacka, przechodzi prawdziwe trzęsienie ziemi. Rozwód sam w sobie jest bolesnym doświadczeniem, ale gdy mąż porzuca ją dla… innego mężczyzny, cios okazuje się podwójny. Kobieta postanawia więc nie oglądać się za siebie. Zmienia nazwisko, kupuje wymarzony dom nad morzem i wraz z nastoletnią córką wyprowadza się setki kilometrów od miejsca, które kojarzy jej się wyłącznie z rozczarowaniem i upokorzeniem. Ma być nowy start, czysta karta i miłość u boku spokojnego, wspierającego Feliksa Szczęsnego – instruktora jogi, który wydaje się oazą równowagi. Szybko jednak okazuje się, że od przeszłości nie da się tak łatwo uciec. Do nadmorskiego azylu wkracza była teściowa – świętoszkowata i bezceremonialna – a zaraz za nią pojawia się jeszcze większy „koszmar”: matka Oli, Barb, kobieta o aparycji Barbie po czterdziestce, z burzliwą przeszłością i piętnem porzucenia córki. Relacje między tymi trzema kobietami to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Niewypowiedziane żale, wzajemne pretensje i różnice charakterów tworzą pole do błyskotliwych dialogów i sytuacyjnego humoru, który jest jednym z najmocniejszych atutów powieści. Autorka z dużą swobodą łączy lekki, ironiczny ton z poważniejszymi tematami. Pod powierzchnią komediowych scen kryją się bowiem ważne wątki: samotne macierzyństwo, kobieca niezależność, trudne relacje rodzinne, potrzeba wybaczenia oraz lęk przed chorobą i samotnością. To sprawia, że książka nie jest jedynie przyjemną historią „o zaczynaniu od nowa”, ale też opowieścią o dojrzewaniu do własnych emocji i odwadze konfrontacji z przeszłością. Na pierwszy plan wybijają się relacje międzyludzkie – zwłaszcza więź matki z córką oraz skomplikowana relacja Oli z własną matką. Miłość, choć obecna, nie jest jedynym motorem fabuły. Równie istotne są kobiece przyjaźnie, rodzinne napięcia i próba odnalezienia siebie poza rolą żony czy porzuconej partnerki. „Olaboga!” czyta się lekko i z prawdziwą przyjemnością. Narracja jest dynamiczna, dialogi naturalne, a nadmorska sceneria dodaje całości uroku i świeżości. Nie brakuje wzruszeń, zaskakujących zwrotów akcji i momentów, w których z uśmiechem kiwałam głową, myśląc: „No tak, życie właśnie takie bywa”. To radosna, obyczajowa opowieść z nutą romansu, która pokazuje, że nawet jeśli wszystko się wali, można spróbować zbudować coś od nowa – choć czasem trzeba przy tym westchnąć: „Olaboga!”.
Justys - awatar Justys
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Na brzegu rzeki Aldona Żółtowska
Na brzegu rzeki
Aldona Żółtowska
Po debiuty zawsze bardzo chętnie sięgam. Nie dość, że dzięki nim poznaję nowe pióra i nowych autorów (których drogę pisarską również chętnie śledzę), to jeszcze mam możliwość odkrycia historii, z którą czytelnik może spędzić miło czas. Tutaj uważam, że książka była naprawdę udana. Literatura obyczajowa połączona z historyczną to coś, co może wydawać się banalne, a tak naprawdę jest niemałą sztuką. Choćby oddanie realiów tamtych czasów nie należy do łatwych zadań, tak samo nie da się „hop siup” sprawić, by w ciekawy sposób ukazać zwyczajne życie. A tutaj autorce się to udało, powodując, że rozpoczęcie od razu drugiej części było czystą przyjemnością. Pierwszą część Halszki, pt. „Na brzegu rzeki”, najlepiej czytało mi się w nocy. Nie dlatego, że była ciężko napisana i potrzebowałam spokoju, a wręcz przeciwnie – dzięki barwnemu językowi po tekście wręcz się płynęło. Nic nie utrudniało mi lektury, a na dodatek sama czcionka niezwykle ułatwiała tę przygodę. Zdecydowanie była większa, co wielu osobom może przypaść do gustu. Ba, nie tylko przypaść, ale także pozwolić czytać bez męczenia wzroku. „Miała niejasne przeczucie, że w jej życiu nie przydarzy się więcej nic dobrego. Będzie ono pasem nieustannych trosk i zmartwień, zupełnie jak życie matki” Cytat ze strony 13 Początek bardzo mi się spodobał. Charakter naszej bohaterki, która mimo trudnej sytuacji życiowej wydała mi się twardą kobietą. Sama relacja między Chają i Edwardem oraz ich dialogi były, w moim odczuciu, emocjonalne. I choć natrafiłam wtedy na powtórzenie niemal obok siebie, które można znaleźć pod koniec strony 24, potrafiłam szybko wrócić do rytmu czytania, co zwykle mi się nie zdarza. Książka jest podzielona na kilka części, które opowiadają o innych osobach. Pierwsza z nich to wspomniana Chaja, która, spodziewając się dziecka, wprowadza się do bogatego Edwarda. Kolejna część dotyczy już syna naszej bohaterki – Maksymiliana, zainteresowanego tragiczną historią pewnej kobiety. Między innymi znajdziemy tam lata 1926 oraz 1949. Lektura wydała mi się nadzwyczaj spokojna, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Nie czułam w niej pośpiechu, nie krzywiłam się podczas czytania i przede wszystkim – dzięki niej zwolniłam. Nie oznacza to jednak, że jest pozbawiona emocji czy nie potrafi pochłonąć czytelnika. Ciekawym zabiegiem było rozpoczęcie historii perspektywą trzecioosobową, zupełnie jakbyśmy faktycznie czytali coś, co działo się w przeszłości, a dokładniej – w przeszłości związanej z Maksymilianem. Dopiero druga i czwarta część została opowiedziana jego oczami, z perspektywy pierwszoosobowej. „A może w życiu zdarzają się bajki – pomyślałem, odpalając na przystanku kolejnego papierosa. – W bajce moich rodziców ponury książę poznał smak szczęścia, a smutny, opustoszały zamek wypełnił się radością i śmiechem dziecka” Cytat ze strony 139 Jeśli lubicie spokojne książki, bez niepotrzebnych wybuchów niczym w filmie akcji, z historycznym tłem oraz zmienną narracją, jest to książka akurat dla was. Sprawdzi się idealnie dla relaksu poprzez styl pisania autorki oraz poprowadzoną fabułę.
Bookiecikowa - awatar Bookiecikowa
oceniła na 9 2 miesiące temu

Cytaty z książki Antek. Syn Cergowej

Więcej
Katarzyna Pernal-Wyderkiewicz Antek. Syn Cergowej Zobacz więcej
Katarzyna Pernal-Wyderkiewicz Antek. Syn Cergowej Zobacz więcej
Katarzyna Pernal-Wyderkiewicz Antek. Syn Cergowej Zobacz więcej
Więcej