Alicja w krainie idei

Okładka książki Alicja w krainie idei
Roger-Pol Droit Wydawnictwo: Znak Koncept filozofia, etyka
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Alice au pays des idées
Data wydania:
2026-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-11
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383678917
Tłumacz:
Beata Geppert
Średnia ocen

                8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Alicja w krainie idei w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Alicja w krainie idei



książek na półce przeczytane 330 napisanych opinii 296

Oceny książki Alicja w krainie idei

Średnia ocen
8,6 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
215
151

Na półkach:

Współpraca recenzencka z wydawnictwem Znak:

„Jak żyć?” – to pytanie, które od dłuższego czasu nurtuje Alicję i chciałaby poznać na nie jednoznaczną odpowiedź. Jednak, czy jest to możliwe?

Już sam tytuł wskazuje na mocną inspirację „Alicją w Krainie Czarów”, a poszczególne sceny przypominają te z książki Lewisa Carrolla. Alicja wpada przez norę do Krainy Idei, gdzie czeka na nią wesoła zgraja przewodników – Kangur ze swoimi fiszkami pełnymi informacji na każdy temat, Wróżka Sprzeciw oraz dwie Myszki – Szalona i Mądra. Dzięki nim myśli poszczególnych filozofów stają się dużo bardziej przystępne dla Alicji oraz czytelnika. Wraz z bohaterką podróżujemy po różnych epokach, poznajemy różne ważne osobistości i wiodące w danych czasach idee. Książka skłania do wielu refleksji, gdyż żadna z przytoczonych filozofii nie jest czarno-biała – Wróżka Sprzeciw podważa każdą z nich i przedstawia odmienny punkt widzenia. Każdą podróż zwieńcza podsumowanie z „Dziennika Alicji”, w którym bohaterka zapisuje wszystkie zdania, którymi mogłaby kierować się w życiu. Myślę, że autor starał się wytłumaczyć wszystko jak najprościej, jednak wielokrotnie musiałam wytężać umysł, aby móc w pełni pojąć dane idee. Chociaż lektura wymaga dużego skupienia, to idealnie sprawdzi się dla osób, które chcą zacząć swoją przygodę z filozofią lub nieco odświeżyć swoją wiedzę.

Współpraca recenzencka z wydawnictwem Znak:

„Jak żyć?” – to pytanie, które od dłuższego czasu nurtuje Alicję i chciałaby poznać na nie jednoznaczną odpowiedź. Jednak, czy jest to możliwe?

Już sam tytuł wskazuje na mocną inspirację „Alicją w Krainie Czarów”, a poszczególne sceny przypominają te z książki Lewisa Carrolla. Alicja wpada przez norę do Krainy Idei, gdzie czeka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

153 użytkowników ma tytuł Alicja w krainie idei na półkach głównych
  • 123
  • 26
  • 4
15 użytkowników ma tytuł Alicja w krainie idei na półkach dodatkowych
  • 7
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Roger-Pol Droit
Roger-Pol Droit
Filozof, pisarz i publicysta. Absolwent paryskiej École Normale Supérieure, samodzielny pracownik naukowy. Wykładał filozofię, następnie prowadził badania w prestiżowym ośrodku C.N.R.S. nad przedstawieniami „Innych” u filozofów zachodnioeuropejskich. Jednocześnie publikował opowiadania, powieści i utwory fabularne. Teksty te, w których Droit zgrabnie łączy esej filozoficzny i poezję, odniosły ogromny sukces. Prowadzi własne w rubryki w najbardziej cenionych francuskich gazetach, „Le Monde”, „Les Echos” i „Le Point”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Boga nie ma, jest życie Piotr Augustyniak
Boga nie ma, jest życie
Piotr Augustyniak
Kairos życia: filozofia duchowości bez Boga Piotr Augustyniak w książce „Boga nie ma, jest życie” (Wydawnictwo Znak Literanova) stawia czytelnika wobec radykalnej, prowokacyjnej tezy: duchowość można odnaleźć poza Bogiem, a ateizm nie jest pustką, lecz drogą do głębokiego sensu życia. Były zakonnik, filozof i autor głośnej książki „Jezus Niechrystus” prowadzi czytelnika przez własne poszukiwania duchowości, oparte na erudycji i doświadczeniu, jednocześnie kwestionując tradycyjne instytucje religijne i narzucone dogmaty. Augustyniak nie tylko krytykuje religię, ale również proponuje alternatywną ścieżkę – życie pełne obecności, które Grecy określali słowem zoe oraz doświadczenie totalności bycia, zwane kairos. Autor pisze: „Próbuję się przebić do innego doświadczenia. Coś boskiego pełga w jaskini życia. Objawia się w błękicie nieba. Ogarnia wszystko. Cały wszechświat.” To zdanie znakomicie oddaje jego przekonanie, że duchowość nie musi być związana z wiarą w osobowego Boga, lecz jest możliwa dzięki uważności i otwarciu na życie tu i teraz. Książka porusza fundamentalny problem moralności w świecie bez Boga. Augustyniak przekonuje, że etyka i odpowiedzialność nie muszą opierać się na przykazaniach religijnych: „Nie zamierzam nikogo zachęcać do abnegacji i nieodpowiedzialności. Przeciwnie, chodzi mi właśnie o odpowiedzialność. O to, żeby życie w obrębie cywilizacji nie stało się chronicznym więzieniem.” Moralność wynika więc z empatii i relacji międzyludzkich, a nie z dogmatów, co dla wielu czytelników może być wyzwalającym, choć kontrowersyjnym przesłaniem. Augustyniak nie ukrywa swojego rozczarowania instytucją Kościoła, wskazując, że religia często uśmierca prawdziwą duchowość i zamyka człowieka w poczuciu winy i strachu. „Posługuje się ideą Boga, aby w zamian za społeczne przywileje i wymierne zyski udzielić wiernym ‘rozgrzeszenia’ i ‘odpustu’. Nie czci tego, co boskie. Nie zachwyca się.” Krytyka ta nie jest jednak atakiem personalnym, lecz raczej filozoficzną analizą mechanizmów, które ograniczają ludzki rozwój duchowy. Erudycyjny charakter książki przejawia się w licznych odniesieniach do myślicieli takich jak Nietzsche, Heidegger, Mistrz Eckhart czy Heraklit. Augustyniak zachęca do czerpania z ich myśli i odwagi w odkrywaniu własnej drogi: „Ile świat zawdzięcza Nietzschemu, ile Jezusowi, ile innym, pomniejszym lub większym maniakom kairosa? Potrzebujemy ich obecności. Ich energii rewolty, anarchii, inności, krytycznego spojrzenia i działania.” To zaproszenie do twórczego buntu i wyjścia poza schematy, które nie tylko prowokuje, ale też inspiruje. „Boga nie ma, jest życie” to lektura wymagająca, ale równocześnie niezwykle stymulująca intelektualnie. Augustyniak prowadzi czytelnika przez refleksję nad sensem życia, moralnością i duchowością w sposób odważny i bezkompromisowy, pokazując, że życie pełne znaczenia jest możliwe tu i teraz, nawet bez metafizycznej nadbudowy. To książka dla tych, którzy poszukują alternatywy dla tradycyjnej religii, a jednocześnie chcą doświadczyć życia w jego pełnej, intensywnej formie. W rezultacie dzieło Piotra Augustyniaka to nie tylko filozoficzna rozprawa, lecz również przewodnik po duchowości bez Boga – zachęcający do odwagi, refleksji i świadomego przeżywania życia. To propozycja dla wszystkich, którzy gotowi są spojrzeć poza dogmat i odnaleźć boskość w codzienności: „Bo życie gra z nami, tworząc nas, i gra nami, wyrażając w nas siebie.”
Czytadło - awatar Czytadło
ocenił na 8 3 miesiące temu
Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka Artur Przybysławski
Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka
Artur Przybysławski
 🧘‍♂️ Pustka, która chichocze 🧘‍♂️ czyli jak Artur Przybysławski zrobił z buddyzmu stand-up o istnieniu 📚 Gatunek: filozofia z herbatą i przymrużeniem trzeciego oka
 🌡️ Nastrój: lekko ironiczny, z dystansem i herbatą w dłoni
 ⭐️ Ocena: 6,5/10 — miejscami błysk, miejscami labirynt myśli, ale całość trzyma klimat ☯️ Migawka ☯️ Nie spodziewałem się, że filozofia buddyjska potrafi być aż tak… rozbawiona.
Pustka jest radością to książka, która nie każe medytować w ciszy, tylko raczej śmiać się z własnych koncepcji.
Przybysławski ma talent do wkręcania myśli w śrubki logiki — niby poważnie, ale z takim luzem, że Wittgenstein, Kant i Nagarjuna wyglądają tu jak członkowie jednego kabaretu metafizycznego. 🪞 Kilka spojrzeń w lekturę 🪞 🪷 Stoicyzm orientalny. Tak bym to nazwał. Bo sedno tej książki to właśnie spokój — ale nie ten ciężki, zakonny, tylko rozluźniony, jak po długim śmiechu. „Nie ma problemu” — mówi Przybysławski. I faktycznie, większość naszych problemów rozpuszcza się, gdy przestajemy traktować je jak realne przedmioty. 🪶 Humor jako medytacja. Filozofia, która pozwala demolować stół, analizując, czy stół bez nóg nadal jest stołem, to już poziom zen z autoironią. Autor pokazuje, że rozum też potrafi się bawić — a czasem, żeby pojąć pustkę, trzeba po prostu puścić wrotki. 🧩 Rytm zrozumienia. Momentami miałem wrażenie, że książka jest jak mantra: trochę się gubiłem, trochę odpływałem, a potem nagle — klik, wszystko wskakuje na swoje miejsce. Kiedy uda się złapać ten rytm, rozumienie pojawia się nie z głowy, ale jakby z uśmiechu. 🧠 Sedno 🧠 To nie podręcznik buddyzmu, tylko filozoficzna zabawa w odpuszczanie.
Pustka nie jest nicością — jest przestrzenią, w której rzeczy przestają nas uwierać.
Autor rozbraja pojęcia, jakby chciał powiedzieć: spokojnie, nawet jeśli wszystko jest puste, to wciąż możesz się tym cieszyć. 🕯️ Refleksyjnie 🕯️ Nie zawsze byłem w stanie nadążyć — momentami tekst się rozmywał, jakby medytował sam nad sobą.
Ale właśnie w tym jest jego urok. To książka, którą się nie tyle „czyta”, ile wchodzi w jej rytm. W końcu zaczynasz sam rozkładać rzeczywistość na części i śmiać się z tego, że próbowałeś ją naprawiać. 🪄 Finalne 🪄 To filozofia, która odpuszcza z klasą.
Zamiast mistycznych uniesień — błysk rozumu wśród śmiechu.
Przybysławski przypomina, że pustka nie boli — pustka rozluźnia. 6,5/10 – książka dla tych, którzy lubią myśleć o niczym… i wreszcie zrozumieć, że to naprawdę coś. 💡 Clue 💡 „Najlepszy sposób na rozwiązanie problemu – to zorientować się, że go nie było.”
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na 7 6 miesięcy temu
Świat jest tylko umysłem, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka Artur Przybysławski
Świat jest tylko umysłem, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka
Artur Przybysławski
🫗"Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka" bierze pod lupę naszą tendencję do ciągłego rozmyślania, analizowania zdarzeń przeszłych, przyszłych, nieistniejących i nieprawdopodobnych. W tej przybliżono buddyzmu, takie jak pojęcia pustki, czasu i szczęścia, w lekkiej i bardzo rozrywkowej formie. Autor pokazuje, jak być źródłem radości i głębokiego zrozumienia rzeczywistości. Nakreśla też różnicę między Rangtong (wszystko jest puste z własnej natury) i Shentong (zjawiska są puste z natury innych, czyli z natury złudnych, nietrwałych cech i konstruktów umysłowych.) Bardzo utkwiła mi tu dywagacja na temat stołu, czym jest stół bez nóg, albo nogi bez blatu. Naprawdę wszystko to co jest wokół nas, nazywamy według ustaleń i schematów, więc wszystko jest w gruncie rzeczy… puste. 🧠 "Świat jest tylko umysłem, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka" stanowi kontynuację poprzedniej książki i skupia się na drugim fundamentalnym twierdzeniu buddyjskiej filozofii: że doświadczany świat nie jest niczym innym jak tylko umysłem. Możecie spodziewać się tu również ogromnej dozy humoru i licznych rozważań nad snem, świadomością czy sensem istnienia, czy tworzenia w świadomości bytów wyższych. W obu książkach znajdziemy cytaty buddyjskich myślicieli (np. Chandrakirti,Gampopa), jednak mimo to publikacje zachowują bardzo lekki i żartobliwy charakter. Jeśli znacie podstawy filozofii buddyjskiej, z tymi książkami na pewno spojrzeć na nie “ z przymrużeniem trzeciego oka”. Jeśli to dla was nowość i lubicie filozoficzne rozważania oraz macie ochotę na dozę humoru, z tytułami Artura Przybysławskiego będziecie się świetnie bawić!☺️
kartomaniaczka - awatar kartomaniaczka
oceniła na 7 11 miesięcy temu
Kłopot z istnieniem. Aforyzmy w porządku czasu Henryk Elzenberg
Kłopot z istnieniem. Aforyzmy w porządku czasu
Henryk Elzenberg
Na Henryka Elzenberga trafiłem u Zbigniewa Herberta, w jednym z wierszy oddaje mu on cześć, nazywa go swym mistrzem. Zaintrygowało mnie to: kim jest ów człowiek, którego uważany przeze mnie za geniusza Zbigniew Herbert nazywa swym mistrzem, któremu jak twierdzi, tak wiele zawdzięcza. Dziś Elzenberg nie jest dostępny na półkach popularnych księgarń. Można go szukać jedynie w antykwariatach oraz w bibliotekach. Mam to szczęście, że jedna z bibliotek w moim mieście ma w swych zbiorach opus magnum tego autora — Kłopoty z istnieniem. Kłopoty z istnieniem to zbiór myśli, zapiski prowadzone przez autora od 1907 roku, a więc gdy miał zaledwie 20 lat. I tak też te zapiski się zaczynają, pierwsze sformułowane w nich myśli są naiwne, nadwyraz młodzieńcze, brak im polotu. Są pełne patosu, nieuporządkowane. Ledwie zaródź czegoś głębszego. Są to warstwy, przez które ciężko przebrnąć człowiekowi niespełna 40-letniemu, który sam z zażenowaniem wspomina naiwność myśli wypełniających jego umysł w młodości. Momentem, w którym zda się wyczuć pierwsze przejawy myśli dojrzalszych, jest wybuch I wojny światowej. Czas frontowej tułaczki, zetknięcie się z okrucieństwem wojny wyzwoliły w jego duszy nowe pokłady myśli. Myśli te owocowały w 20-leciu międzywojennym, wyzwalając w autorze sprzężenie jego głębi ze światem sztuki, malarstwa, muzyki, poezji, literatury i nauki par excellence. Pod koniec tego okresu Elzenbergo był już ponad 40-letnim mężczyzną, tutaj zacząłem sprzęgać się z jego myślami, rozumieć je, jakby były moimi własnymi. II wojna światowa spędzona na emigracji była czasem wzmożonej pracy intelektualnej z domieszką poczucia zwątpienia, bezsensu wykonywanej pracy twórczej. Elzenberg przytłoczony niebywałym okrucieństwem tej wojny począł wątpić, czy on sam i owoce jego pracy przetrwają ten ciężki czas. Po wojnie kształt jego myśli przybrał już formę ostateczną, w pełni dojrzałą, o niebywałej głębi. Jak w pierwszych etapach twórczości czułem dystans powodowany płytkością, miałkością wręcz jego myśli, tak pod koniec dystans ten był powodowany zgoła odmiennymi wrażeniami. To ja, nie mogąc już dosięgnąć największych głębi duszy, które przede mną otwierał, czułem jak wiele jeszcze przede mną, jak wiele muszę przemyśleć, przepracować, aby móc w pełni wrozumieć się w ten niebywały geniusz. Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w tak niebywałej intelektualnej uczcie, że mogłem obserwować proces rozwoju intelektualnego, obserwować jak myśl się krystalizuje, jak nic nieznaczący strzęp staje się czymś zupełnym, dojrzałym, głębokim... Dziś i ja, za Zbigniewem Herbertem pragnę nazywać cię swoim mistrzem...
Jacek  Jagosz - awatar Jacek Jagosz
ocenił na 8 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Alicja w krainie idei

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Alicja w krainie idei