Agatha Raisin i nawiedzony dom
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Agatha Raisin (tom 14)
- Tytuł oryginału:
- Agatha Raisin and the Haunted House
- Data wydania:
- 2013-01-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-01-21
- Data 1. wydania:
- 2016-04-07
- Liczba stron:
- 268
- Czas czytania
- 4 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377694664
Kiedy Agatha wraca z Londynu, witają ją ulewne deszcze i stara znajoma - nuda. Dlatego niewiele trzeba, by przystojny sąsiad, Paul Chatterton, nakłonił Agathę do rozpoczęcia nowego śledztwa. Akurat nadarza się okazja - niejaką panią Witherspoon prześladują szepty, odgłosy kroków i biała mgiełka. Kiedy policja nie znajduje żadnego wyjaśnienia tych dziwacznych zjawisk, Paul i Agatha biorą sprawy w swoje ręce. Szybko okazuje się, że nawiedzony jest nie tylko dom...
Kup Agatha Raisin i nawiedzony dom w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Agatha Raisin i nawiedzony dom
Zupełnie, jakby autorka przeczytała moją recenzję poprzedniej książeczki tej serii i przejęła się moją oceną w kwestii braku rozwoju wewnętrznego głównej bohaterki. Rzecz jasna - tak nie było - ale widocznie ktoś inny musiał jej zwrócić uwagę na ten aspekt przed napisaniem niniejszej książeczki kontynuującej serię. Trochę jak lokomotywa z wiersza Tuwima - coś jakby drgnęło i powoli u naszej pani detektyw można dostrzec pewne procesy myślowe sygnalizujące jakieś symptomy ewolucji. Już tak chętnie nie nadstawia głowy - bez głowy - już zaczyna racjonalizować coś w kwestii powołania własnej agencji detektywistycznej.. Już tak chętnie nie wskakuje do łóżka z kimkolwiek, kto tylko nosi spodnie i na drzewo nie ucieka... Czy w następnej książce ten wątek zostanie pociągnięty i czy nasza Agatha ulegnie procesom rozwoju i ewolucji - jeszcze nie wiem, ale póki co drgnęło coś. Dlatego dołożyłem gwiazdkę więcej. Miło się przy tych książeczkach odpoczywa i w tej akurat poziom irytacji wobec zachowań Agathy nie jest u mnie zbyt duży. Natomiast - co chyba jest kwestią tłumaczenia - pojawił się w książce „cyjanek wodoru”. To nieco żałosne, że panuje takie nieuctwo w dziedzinie chemii - przecież to tłumaczenie musiało przechodzić przez korekty, więc skąd takie nieprzebrane połacie nieuctwa? Oczywiście nie ma żadnego cyjanku wodoru, jest cyjanowodór, czyli kwas pruski, o wzorze chemicznym HCN. Tłumacz czy tłumaczka powinna tłumaczyć „cyjanowodór”, a nie „cyjanek wodoru”. Osobnym zagadnieniem jest użycie go w książce poprzez rozpuszczenie cyjanku w wodzie znajdującej się w wazonie z kwiatami. Tym razem nieuctwo dotyczy samej autorki książki. Można domniemywać, że zbrodniarz użył cyjanku potasu (KCN), który po wrzuceniu do wody rozpuszcza się, a jako że jest on solą bardzo słabego kwasu HCN, to w tej wodzie w pewnym stopniu hydrolizuje uwalniając zapach gorzkich migdałów, niemniej w stopniu niewystarczającym, by ofiara zginęła. Należałoby w tym wazonie rozpuścić wcześniej jakiś kwas, choćby kwas cytrynowy (bez zapachu, więc niewykrywalny) i dopiero wówczas po wrzuceniu KCN dość gwałtownie uwalniałby się kwas pruski. Nie byłaby do tego potrzebna maska przeciwgazowa, gdyby wstrzymać oddech i oddalić się tuż po wrzuceniu pigułek i wręczeniu kwiatów... To taka moja dygresja i czepialstwo, bo lubię dopracowane szczegóły, a nie ściemkę dla ubogich... duchem i rozumem...
Oceny książki Agatha Raisin i nawiedzony dom
Poznaj innych czytelników
664 użytkowników ma tytuł Agatha Raisin i nawiedzony dom na półkach głównych- Przeczytane 512
- Chcę przeczytać 152
- Posiadam 121
- Audiobook 14
- 2013 13
- 2018 11
- Kryminał 10
- 2019 8
- Kryminały 8
- Ulubione 7
Opinia
Przyjemna książka, z humorem i zagadką w tle. Agata jak zwykle wplątuje się w sprawy morderstwa i boryka się z nowymi i starymi znajomościami. Ostatecznie jednak zagadka zostaje rozwiązana, przestępca hmmm… powiedzmy, że znika, a Agata podejmuje decyzję mającą mieć wpływ na całe jej przyszłe życie.
Przyjemna książka, z humorem i zagadką w tle. Agata jak zwykle wplątuje się w sprawy morderstwa i boryka się z nowymi i starymi znajomościami. Ostatecznie jednak zagadka zostaje rozwiązana, przestępca hmmm… powiedzmy, że znika, a Agata podejmuje decyzję mającą mieć wpływ na całe jej przyszłe życie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to