Suche łzy

Okładka książki Suche łzy autorstwa Nechama Tec
Okładka książki Suche łzy autorstwa Nechama Tec
Nechama Tec Wydawnictwo: Baobab biografia, autobiografia, pamiętnik
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Dry Tears
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
8389642476
Tłumacz:
Monika Adamczyk-Garbowska, Katarzyna Mantorska
Poruszająca przez swą prostotę historia przetrwania żydowskiej dziewczynki. Opowieść o okrutnych czasach, dojmująca poprzez spokojny język i dziecięcą perspektywę, którą Nechama Tec przywołała w swych wspomnieniach. Książka, która unikając patosu pozwala prześledzić losy małej dziewczynki i być świadkiem zmagania jej ze światem, który chciałby ją unicestwić. Jak pisał Łucjan Dobroszycki: "Ta książka zajmuje swe miejsce pośród najważniejszych pamiętników lat Holocaustu".
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Suche łzy w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Suche łzy

Średnia ocen
7,5 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Suche łzy

avatar
641
587

Na półkach:

Trochę czytałem literatury powiązanej tematycznie z "Suchymi łzami" i książkę Nechamy Tec uważam za jedną z lepszych i nie tylko dlatego, że jestem jakoś związany z Lublinem i znam dobrze realia dzielnicy, w obrębie której przebywała i ukrywała się autorka wraz z rodziną.
Coś mnie szczególnie ujęło?
Chyba do minimum ograniczona aura martyrologii i raczej suchy realizm tamtych czasów, gdzie każdy - również Polacy - w zasadzie musiał być egoistą, bo wielkie humanitarne odruchy w takiej epoce, to rzecz bardzo chwalebna, ale trudna do praktycznej realizacji przez normalnego człowieka, który myśleć o życiu swoim i swoich najbliższych.
No chyba, że jest się świętym... ale nie każdy może posiadać taki dar.

Trochę czytałem literatury powiązanej tematycznie z "Suchymi łzami" i książkę Nechamy Tec uważam za jedną z lepszych i nie tylko dlatego, że jestem jakoś związany z Lublinem i znam dobrze realia dzielnicy, w obrębie której przebywała i ukrywała się autorka wraz z rodziną.
Coś mnie szczególnie ujęło?
Chyba do minimum ograniczona aura martyrologii i raczej suchy realizm...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1653
179

Na półkach: ,

Wspomnienia profesor Nechamy Tec, która jako kilkunastoletnia dziewczynka wraz z rodziną przetrwała Holocaust w okupowanej Polsce. Jej relacja, szczera, rzeczowa, unika ckliwości i infantylizmu. Bohaterka, wówczas 11-13-letnia (z tego okresu jej życia przede wszystkim pochodzą wspomnienia) jest baczną obserwatorką i żywo odmalowuje złożone ludzkie charaktery. Szczególnie zwraca uwagę niejednoznaczna relacja pomiędzy żydowską rodziną Bawników a polską rodziną Homarów, która ich ukrywa za pieniądze. Dla polskiego czytelnika bolesnym tematem jest z pewnością wątek polskiego antysemityzmu. Książka jest krótka, skondensowana, skupiona na dzianiu się, pozbawiona literackich ozdobników. Trudno mi zrozumieć, dlaczego ma tak mało czytelników – może dlatego, że mimo swej pozornej prostoty nie jest czarno-biała?

Wspomnienia profesor Nechamy Tec, która jako kilkunastoletnia dziewczynka wraz z rodziną przetrwała Holocaust w okupowanej Polsce. Jej relacja, szczera, rzeczowa, unika ckliwości i infantylizmu. Bohaterka, wówczas 11-13-letnia (z tego okresu jej życia przede wszystkim pochodzą wspomnienia) jest baczną obserwatorką i żywo odmalowuje złożone ludzkie charaktery. Szczególnie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
559
506

Na półkach:

"Suche łzy" to przepełniona emocjami historia rodziny żydowskiej widziana oczami dziecka. Nechama, bo o niej tu mowa, wraz z rodzicami i siostrą mieszka w Lublinie w momencie wybuchu drugiej wojny światowej. Masowa eksterminacja ludności żydowskiej przez Niemców zmusiła jej rodzinę do ukrywania się i ciągłej zmiany miejsca zamieszkania. Spryt, ogromna chęć życia i spotykanie na swojej drodze przychylnych ludzi pozwoliło Nechamie i jej rodzinie przetrwać okrutny czas wojny. Co zatrważające, przed wojną w Lublinie żyło około czterdziestu tysięcy Żydów a po jej zakończeniu powróciło jedynie sto pięćdziesiąt. Już ta statystyka ukazuje jak ogromne szczęście spotkało rodzinę głównej bohaterki. Książka ta to zapis wspomnień Nechamy. A że widziana oczami dziecka, to zamiast zbędnego patosu, widzimy chronologicznie uporządkowany ciąg zdarzeń z nutą strachu, kryjącą się w głowie małej dziewczynki. Kolejny ciekawy tytuł opisujący okrutne lata Holocaustu.

Mój instagram: my.books.shelf

"Suche łzy" to przepełniona emocjami historia rodziny żydowskiej widziana oczami dziecka. Nechama, bo o niej tu mowa, wraz z rodzicami i siostrą mieszka w Lublinie w momencie wybuchu drugiej wojny światowej. Masowa eksterminacja ludności żydowskiej przez Niemców zmusiła jej rodzinę do ukrywania się i ciągłej zmiany miejsca zamieszkania. Spryt, ogromna chęć życia i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

119 użytkowników ma tytuł Suche łzy na półkach głównych
  • 65
  • 53
  • 1
15 użytkowników ma tytuł Suche łzy na półkach dodatkowych
  • 9
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy Suche łzy przeczytali również

Pamiętnik Rutki Laskier Rutka Laskier
Pamiętnik Rutki Laskier
Rutka Laskier
"Chciałam to wszystko co się we mnie dzieje przelać na papier (...)" Powstały pamiętnik przez 60 lat był pamiątką i tajemnicą Stanisławy, której to właśnie Rutka powierzyła swoje spisane myśli i doświadczenia, z prośbą o ukrycie ich. Jest to bardzo osobisty, momentami niewinnie intymny rejestr zdarzeń. Przedstawiona jest nie tylko wojna oczami Rutki, ale też jej powolne wkraczanie w sfery do tej pory nieznane, jak zawirowania miłosne i wątpliwości z nią związane oraz odczuwanie tęsknoty za dotykiem i ramionami, w których można byłoby chociaż na chwilę zapomnieć o skutkach wojny. Co mi się nie podoba - kolejna pozycja porównywana do Anne Frank. Wojna toczyła się w wielu krajach, a w tych krajach było wiele nastolatek piszących pamiętniki. Każda z nich na swój sposób i również każda z nich posiadająca odrębny swój osobisty świat. Anne Frank nie była wyjątkiem i nikt nie brał z niej przykładu. Zatem ile jeszcze książek przyjdzie mi przeczytać z tą bezcelową analizą porównawczą? Lektura mimo, że uboga w tekst, posiada bogactwo historyczne. Ogrom zdjęć, dokumentów nadaje jej jeszcze większej wyrazistości. I co najważniejsze, przy każdej wydrukowanej notce jest jej oryginalny zapis, który wyszedł spod ręki Rutki, dzięki czemu wiemy, że słowa nie zostały przeinaczone, oraz ubarwione. Jest prostota i prawda - i te dwie kwestie bardzo sobie cenię.
pasjonatka - awatar pasjonatka
oceniła na104 miesiące temu
Wojna Klary Clara Kramer
Wojna Klary
Clara Kramer Stephen Glantz
W tej książce wszystko idzie nieco pod prąd typowej literatury pisanej przez "ocaleńców" z Holokaustu. Grupę Żydów w Żółkwi pod Lwowem przechowuje bowiem w piwnicy swego domu obywatel II RP pochodzenia niemieckiego. W czasie wojny pan Beck został volksdeutschem, co pozwolił o mu udzielić schronienia w sytuacji braku podejrzeń ze strony Niemców. Ale z drugiej strony do jego domu dokwaterowano Niemców, którzy wieczorami wracali z mordowania Żydów. A ich "bohaterskie" relacje z tego, opijane alkoholem, słyszą świetnie ukryci w piwnicy. Każdy własny odgłos może ich zdradzić. Słyszą zaś m.in. ze Niemcy pytają podczas popijaw Becka, czy przypadkiem nie chowa u siebie Żydów.... A sami ukrywani nie tworzą bynajmniej żadnej jedności. Jest wśród nich antypatyczna para bogaczy, których stać - początkowo - na kupowanie pieczonych kurczaków, którymi.... oczywiście nie dzielą się z towarzyszami niedoli. Dochodzi też do nieporozumień i na innym tle. Raz wynosząc z piwnicy kubeł z nieczystościami w nocy ojciec Klary spotka pijanego Niemca-domownika z góry... A jakby było tego mało, pewnym razem w domu Becków wybucha pożar, który.... ale to już trzeba doczytać! Wspaniała, przerażająca, a zarazem optymistyczna relacja z "czasów pogardy", świetnie spisana przez kilkunastoletnią wtedy Klarę... Must read literatury Holokaustu (zamiast tego "popowego" śmiecia wypełniającego księgarnie)
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na74 lata temu
Utracone dzieciństwo Yehuda Nir
Utracone dzieciństwo
Yehuda Nir
W takich wojennych historiach jak ta zawarta w tej książce szukam zawsze odpowiedzi na jedno pytanie – Jak udało się bohaterowi wspomnień przeżyć nazistowskie piekło Holokaustu? I chyba nie ja jedna poszukuję odpowiedzi na to lub podobne mu pytania, skoro przetłumaczono ją na 10 języków, Gottfried Wagner napisał na jej podstawie operę, w USA doczekała się pięciu wydań, a ja czytałam trzecie już z kolei wydanie polskie. Moje oczekiwanie na odpowiedź w tym przypadku było dodatkowo spotęgowane wiekiem opowiadającego. Było nim… dziecko. Chłopiec miał 9 lat, kiedy wybuchła wojna. Mieszkał we Lwowie i był synem kochających go rodziców. Zamożnych Żydów. I ten ostatni fakt miał największe znaczenie w skomplikowaniu jego wojennych losów. Musiał uciekać i ukrywać się nie tylko przed Niemcami, ale i przed Polakami. Podczas czytania jego wspomnień zaczynających się od inwazji najpierw niemieckiej, a potem rosyjskiej na Polskę, śmierci ojca rozstrzelanego przez Rosjan, ucieczkę ze Lwowa do podkrakowskiego uzdrowiska Swoszowice, z którego z kolei uciekł do Warszawy, by przejść przez obóz dla ewakuowanej ludności po Powstaniu Warszawskim i ostatecznie znaleźć się w niemieckim gospodarstwie w Herzbergu pod Berlinem w roli przymusowego robotnika, uważnie wyszukiwałam tych jego cech, które pozwoliły mu przeżyć. A nie było łatwo. Na każdym etapie tej wędrówki, każdego dnia towarzyszyło mu wysokie ryzyko rozpoznania w nim Żyda, stałe zagrożenie zdemaskowania ze strony Niemców i denuncjacji przez Polaków, ciągły lęk przed zdradzeniem się gestem lub niewiedzą i strach przed utratą własnego życia i jego bliskich. Musiał się ukryć, wtopić w polskie tło, udawać innego człowieka i w zależności od sytuacji być Polakiem lub Niemcem. Wszystkie chwyty uważał za dozwolone, by ukryć swoją przeszłość i prawdziwą tożsamość, a w konsekwencji, by przeżyć. Zmienił więc imię i nazwisko na polsko brzmiące Julian Heybowicz, posługiwał się fałszywym dokumentem tożsamości, nosił przy sobie zdjęcie komunijne, nauczył się katolickich modlitw po polsku, przyjął świat takim, jakim obdarzyli go dorośli i zaczął grać w ich brutalną grę, w której stawką było życie. Pomogła mu w tym dziecięca zdolność przystosowywania się, przemiana niewinnego zaufania w cynizm, zdolność szybkiej oceny otaczających go warunków i pogodzenie się z faktem ich absurdalności, nieobliczalności i wysokiego stopnia niebezpieczeństwa oraz silne więzi rodzinne z towarzyszącą mu matką i starszą siostrą Lalą, z którymi tworzył, jak sam to nazywał, triumwirat, "zwarty, współzależny monolit – trójkąt w symbiozie. Nasz ratunek oparty był na jedności – wspólnocie fizycznego trwania i psychicznych cierpień". Każde z nich miało wyznaczone role przez predyspozycje i zdolności. "Siła Lali tkwiła w jej inteligencji i kuszącej urodzie oraz młodym wieku, wdzięku i dowcipie. […] Atutem matki był jej aryjski wygląd: niemal blond włosy, niebieskie oczy i jasna cera, a nadto wewnętrzne opanowanie i zdrowy rozsądek". Zaletami bohatera były jego wiek, inteligencja, zdolność szybkiego uczenia się i zdrowy rozsądek oparty o zwierzęcy instynkt i szybką reakcję. Cechy, które nie raz i nie dwa ratowały mu życie z łapanki na warszawskiej ulicy, spod obozowego prysznica, gdzie widok obrzezanego penisa był wyrokiem śmierci, przed skutkiem donosu wynikającego z jego fatalnej pomyłki na temat polskich świąt czy przed denuncjacją polskich sąsiadów. Perspektywa spojrzenia na rzeczywistość wojenną oczami żydowskiego chłopca pokazała mi również świat ukrywających się Żydów, wtopionych w polskie społeczeństwo, funkcjonujących między Polakami pod zmienioną tożsamością, żyjących i pracujących wśród nich po aryjskiej stronie Warszawy. Absurdalność rzeczywistości dopełniał fakt, że wielu z nich pracowało u Niemców tak, jak matka bohatera, profesor Zwilling, ginekolog ze Lwowa po operacji nosa i, maskującej obrzezanie, penisa, mieszkający u katolickiej gospodyni, Tadzio o wyglądzie stuprocentowego Aryjczyka żyjący z niemieckim homoseksualistą, pani Schotzler pracująca jako gospodyni domowa i jej matka udająca głuchoniemą, bo znała tylko jidysz, sześcioletni Jurek udający dziewczynkę Marię, Kazik należący do Armii Ludowej i działający w ruchu oporu, Irka o wyglądzie typowo semickim ukrywająca się od półtora roku w kościele, do którego przychodziła "na poranną mszę i pozostawała tam aż do zmroku, udając, że się modli" czy wreszcie pan Kramer pracujący jako technik dentystyczny u niemieckiego stomatologa. Przypominało mi to gorzki teatr absurdu z plejadą aktorów grających przybrane, przymusowe role, a każda dobra, jeśli dawała, choć cień nadziei na bezpieczne przeżycie kolejnego dnia. I o ile w przypadku Niemców ocena ryzyka wpadki była jednoznaczna – każdy był zagrożeniem, o tyle w przypadku Polaków poszukiwanie tego dobrego, przychylnego i gotowego pomóc Żydowi było ogromnym ryzykiem. Według bohatera wspomnień "większość Polaków nie zwalczała nazizmu, a raczej walczyła z Niemcami – ich odwiecznym, historycznym wrogiem. To zaś pozwalało znacznej ich całości zachować swój antysemityzm, nawet wtedy, gdy przelewali własną krew w walce ze wspólnym wrogiem". To był główny powód, dla którego bohater nie zdradził swojej prawdziwej tożsamości, nawet biorąc udział w Powstaniu Warszawskim, nawet w obozie wśród Polaków, nawet będąc robotnikiem przymusowym w Niemczech. Po wojnie przybrał nazwisko Nir, "aby nie nosić dłużej niemieckiego nazwiska" – Grünfeld, odcinając się od przeszłości. Rozpoczął nowe życie, w nowym kraju, z nową tożsamością, a męczącym go przeżyciom dał upust w tej książce. Żył, ale mimo wszystko przeszłość pozostawiła w jego pamięci ślad nie do wymazania, nie do zapomnienia, nie do wyparcia, która nie tylko zabrała bohaterowi normalne dzieciństwo, ale również zdolność do radości, zadziwień i wzruszeń należnych każdemu dziecku. Podstawową i niezbędną bazę do budowania szczęśliwej przyszłości. Staram się o tym pamiętać, o takich małych bohaterach, kiedy napotykam na chwile, w których wydaje mi się, że moje życie w czasach pokoju mnie przerasta. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na84 lata temu

Cytaty z książki Suche łzy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Suche łzy