Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem

Okładka książki Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem autorstwa Nechama Tec
Okładka książki Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem autorstwa Nechama Tec
Nechama Tec Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie historia
292 str. 4 godz. 52 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2014-05-21
Data 1. wyd. pol.:
2014-05-21
Liczba stron:
292
Czas czytania
4 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788371779503
Tłumacz:
Jędrzej Polak
„Dlaczego Żydzi nie uderzyli w prześladowców? Dlaczego Żydzi poddawali się biernie szarganiu godności i odbieraniu im życia przez Niemców? Dlaczego Żydzi nie chwycili za broń?” W podtekście tych pytań tkwi obiegowe przeświadczenie, że Żydzi szli na pewną śmierć jak owce na rzeź. Lecz tematem tej książki nie jest ani kolaboracja, ani podporządkowanie się okupantowi, tylko opór.

Nechama Tec – autorka słynnej książki o partyzanckim oddziale braci Bielskich – w swojej najnowszej pracy podważa rzadko kwestionowany mit o bierności Żydów, poprzez dogłębną analizę faktów i źródeł historycznych dotyczących żydowskiego i nieżydowskiego ruchu oporu na terenie Polski i Europy Wschodniej. Skupiając swoją uwagę na wspólnych (także polsko-żydowskich) działaniach przeciw terrorowi nazistów, autorka, urodzona w Lublinie w 1931 roku, odsłania przed czytelnikiem mało znaną do tej pory stronę II wojny światowej.
Średnia ocen
6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem

Średnia ocen
6,5 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem

Sortuj:
avatar
404
198

Na półkach: , , ,

Krótka książka jak na ilość poruszonych wątków. Chciałoby się więcej i więcej. Na minus na pewno zasługuje brak większej ilości polskiej literatury na ten temat, która z czasem zostanie zapomniana. Dobra pozycja, ale nie dla osoby, która nigdy wcześniej nie zetknęła się z tematyką obozów koncentracyjnych. Zbyt wiele wątków jest poruszonych pobocznie, zbyt płytko. Jestem to w stanie zrozumieć - to nie miała być encyklopedia czy wielka książka, której nikt by nie tknął. Na plus zasługuje zasygnalizowanie wielkiego znaczenia obozów śmierci w Sobiborze i Bełżcu, które - co zostało słusznie zauważone - są mało znane. Autorka dokonała wielkiej pracy sięgając po literaturę zagraniczną co należy podkreślić. Jak pisałem wcześniej, dodałbym do tego pozycje polskich autorów (często wspomnienia ofiar),które dopełniają obraz minionych wydarzeń. Cieszy, że omawiana pozycja została zakupiona w ogólnodostępnej księgarni.

Krótka książka jak na ilość poruszonych wątków. Chciałoby się więcej i więcej. Na minus na pewno zasługuje brak większej ilości polskiej literatury na ten temat, która z czasem zostanie zapomniana. Dobra pozycja, ale nie dla osoby, która nigdy wcześniej nie zetknęła się z tematyką obozów koncentracyjnych. Zbyt wiele wątków jest poruszonych pobocznie, zbyt płytko. Jestem to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

60 użytkowników ma tytuł Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem na półkach głównych
  • 44
  • 16
23 użytkowników ma tytuł Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem na półkach dodatkowych
  • 15
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem przeczytali również

Zapomniany Holokaust Richard C. Lukas
Zapomniany Holokaust
Richard C. Lukas
Książka Zapomniany Holokaust opisuje dzieje Polaków pod niemiecką okupacją. Warto mieć na uwadze że została ona napisana w latach 80-tych przez amerykańskiego historyka, dla czytelników amerykańskich. Pod tym względem była to książka przełomowa, ponieważ społeczeństwo amerykańskie i szeroko rozumiany zachód były uczone wersji historii, jakoby ofiarami niemieckiego ludobójstwa byli tylko i wyłącznie Żydzi. Polaków przedstawiano w najlepszym przypadku jako biernych obserwatorów. Tymczasem Richard Lucas napisał, prawdopodobnie jako pierwszy na zachodzie książkę o ludobójstwie dokonanym przez Niemców na Polakach. Do tego książka nosi tytuł "Zapomniany Holokaust", który dla zwolenników żydowskiej wersji historii jest wręcz obrazoburczy. Zapomniany Holokaust to nie tylko opis ludobójstwa na Polakach, lecz także próba dokonania syntezy losów Polaków pod niemiecką okupacją. Poruszane są tu zagadnienia m. in. fali niemieckich mordów w Polsce jesienią 1939, polskiego rządu na uchodźtwie, konspiracji niepodległościowej, polityki mocarstw wobec Polski, powstania warszawskiego czy pomocy udzielanej Żydom przez Polaków. Mimo że jest to książka wartościowa, to nie jest pozbawiona mankamentów. Wiele tez postawionych przez autora nie wytrzymało próby czasu. W rozdziale o Polskim Państwie Podziemnym autor powiela komunistyczne kłamstwa jakoby różne organizacje konspiracyjne (AK, NSZ, BCH, AL) prowadziły ze sobą "wojnę domową". Pojawia się tu wiele krzywdzących mitów o Narodowych Siłach Zbrojnych. Gwardię/Armię Ludową autor opisuję na równi z AK, jako organizację walczącą z Niemcami i przypisuje im akcje wykonane w rzeczywistości przez inne organizacje. Innym mankamentem jest częste powoływanie się w przypisach na wspomnienia Władysława Bartoszewskiego, którego wiarygodność została już wielokrotnie podważona. Wiadomo że wyolbrzymiał on swój udział w organizacji "Żegota". Autor twierdzi również że Ukraińcy nie brali udziału w pacyfikowaniu powstania warszawskiego (to kłamstwo do dziś jest przez wielu powtarzane),używając dość prostackiego argumentu, że Polacy nie odróżniali Ukraińców od Rosjan. Na obronę autora można powiedzieć że pisząc książkę w USA, kiedy w Polsce panowała komuna, prawdopodobnie miał mocno ograniczony zasób źródeł, szczególnie tych które pozwalałyby na weryfikacje faktycznej roli komunistycznej konspiracji. Mimo wymienionych przeze mnie mankamentów, warto po tę książkę sięgnąć. Nie jest to w żadnym wypadku książka antypolska, wręcz przeciwnie. Można sobie dzięki niej wyrobić pewien ogląd, jak wyglądała okupacja Polski. Dobrze jednak tę książkę skonfrontować z innym, najlepiej nowszym, wartościowym opracowaniem.
Banita - awatar Banita
oceniła na61 miesiąc temu
Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja w Kraju Warty Piotr Świątkowski
Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja w Kraju Warty
Piotr Świątkowski
W wielu księgarniach eksponowane miejsca na półkach zajmują książki historyczne. W przeważającej mierze są to publikacje poświęcone historii II Wojny Światowej: monografie dotyczące bitew i ruchów wojsk, biografie głównych "aktorów" tego konfliktu, a także pamiętniki Polaków, którzy toczyli ciężką walkę o przeżycie pod niemiecką i sowiecką okupacją. Zdecydowana większość wspomnień dotyczy realiów życia w Generalnym Gubernatorstwie, jednak mało miejsce poświęca się obywatelom II Rzeczypospolitej, którzy znaleźli się na terenach włączonych bezpośrednio w granice III Rzeszy. Mowa tu o mieszkańcach Górnego Śląska, Pomorza oraz dawnego województwa poznańskiego, z którego 29 stycznia 1940r. utworzono Kraj Warty. I to właśnie Reichsgau Wartheland poświęcona jest książka "Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja w Kraju Warty", która ukazała się nakładem wydawnictwa Rebis. Autorem publikacji jest Piotr Świątkowski - dziennikarz Polskiego Radia w Poznaniu, współpracownik dominikańskiego miesięcznika "W drodze" oraz twórca licznych audycji i reportaży historycznych. Książka składa się z dwudziestu rozdziałów, utrzymanych w formie esejów historycznych, z których każdy przybliża inny aspekt okupacji Wielkopolski w latach 1939 - 1945. Są to m.in. optymizm panujący w polskim społeczeństwie w przeddzień wybuchu wojny, niemieckie represje w Poznaniu, drogę do władzy oraz upadek namiestnika Kraju Warty Arthura Greisera, zorganizowana akcja wypędzenia Polaków i przekazywania ich majątków niemieckim osadnikom, zbrodnie popełnianie w Forcie VII i obozie w Chełmnie nad Nerem, a także proces germanizacji polskich dzieci przez Lebensborn. Największym atutem książki są relacje naocznych świadków opisywanych wydarzeń. Autor zadał sobie dużo trudu, aby znaleźć i przekonać do rozmowy ludzi, którzy byli mimowolnymi uczestnikami okropieństw czasu wojny. Mimo upływu 72 lat od zakończenia konfliktu, świadectwa te nadal potrafią wzbudzić w czytelniku grozę. Moim zdaniem na szczególną uwagę zasługują relacje osób, których moralności i zachowania nie sposób jednoznacznie ocenić jako dobre lub złe. Mowa tu volksdeutchu wcielonym do Wehrmachtu, Polaku "pracującym" w Sonderkommando w obozie w Chełmnie nad Nerem, a także lekarzu, który wbrew złożonej przysiędze Hipokratesa miał (rzekomo) wykorzystywać wiedzę medyczną do trucia Niemców. Choć zabrzmi to banalnie, wspomnienia te są dowodem na to, że historia nie jest czarno - biała, zaś ekstremalne sytuacje (a taką jest wojna) mogą ukazać zarówno najlepsze, jak i najgorsze oblicze człowieka. Co więcej, Autor oddając głos żyjącym jeszcze świadkom, pozwala czytelnikowi na emocjonalne zaangażowanie się w ich historie. Nie są to dalecy, bezimienni bohaterowie, ale ludzie żyjący tuż obok, którzy czekają aż ktoś wysłucha ich opowieści. Kolejnym atutem publikacji Piotra Świątkowskiego jest warstwa językowa i narracyjna. Owocuje tu dziennikarskie doświadczenie Autora, posługującego się najczęściej obrazowymi, pozbawionymi emocji opisami, które dzięki swej lakoniczności potrafią odsłonić kolejne przerażające karty niemieckiej okupacji Wielkopolski. Przypomina to znaną z twórczości Tadeusza Różewicza "narrację ściśniętego gardła". Ciekawym uzupełnieniem treści książki są zamieszczone w niej archiwalne fotografie obrazujące życie w Kraju Warty. Niestety, książka posiada kilka mankamentów. Mowa tu o wybiórczym i powierzchownym podejściu do poruszanych w książce zagadnień. Najlepszym tego przykładem jest esej poświęcony dr Franciszkowi Witaszce, poznańskiemu lekarzowi i przewodniczącemu Związku Odwetu, który za swą działalność konspiracyjną oraz trucicielstwo został ścięty w Forcie VII 8 stycznia 1943r. Autor chcąc obalić mit lekarza - truciciela skupia się na odpowiadających jego tezie argumentach, lekceważąc dowody przemawiające przeciwko niej. Przytacza argument o braku świadectw o otrutych niemieckich oficerach, tymczasem zeznania ws. podawania trucizny złożył Marian Schlegel, kelner pracujący w jednym z poznańskich lokali. Co więcej, świadectwa o próbach wykorzystania broni bakteriologicznej przeciwko Niemcom można znaleźć w fundamentalnym zbiorze "Armia Krajowa w dokumentach 1939–1945". Widoczne są również mniejsze błędy merytoryczne - wnuczka dr. Witaszki z którą rozmawiał Autor określa Związek Odwetu jako "organizację wywiadu wojskowego", tymczasem głównym zadaniem ZO była działalność sabotażowo - dywersyjna. "Polakom i psom wstęp wzbroniony" nie pretenduje do miana pracy naukowej, jednak można tu zauważyć pewien brak konsekwencji Autora i redaktora, którzy zdecydowali się na wprowadzenie częściowego aparatu badawczego w postaci przypisów, ale pominęli bibliografię. Da się również zauważyć przewagę warsztatu dziennikarza nad warsztatem historyka, ponieważ niektóre fragmenty książki Piotra Świątkowskiego można uznać za głos w bieżącym dyskursie na temat niemieckich reparacji wojennych, a nawet opinii o władzach samorządowych Poznania. Nie odmawiam Autorowi prawa do własnych poglądów, jednak musi zadecydować, czy jego publikacje mają mieć charakter historyczny czy publicystyczny. Podsumowując, "Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja kraju Warty" jest książką niezwykle potrzebną, ponieważ przywraca pamięć o cierpieniach Polaków zamieszkujących tereny przyłączone do III Rzeszy. Na uznanie zasługuje zaangażowanie Piotra Świątkowskiego, który przeprowadził wywiady z wieloma osobami i sięgnął do źródeł - szkoda tylko, że nie do końca je zweryfikował. Pozostaje mieć nadzieję, że niniejsza książka stanie się przyczynkiem do pogłębienia i popularyzacji wiedzy o Wielkopolsce w okresie II wojny światowej, ponieważ wiele tematów - jak choćby proces "Poznańskiej Piątki" - zasługuje na szersze omówienie. Recenzja ukazała się pierwotnie na łamach portalu Sztukater.
Brzoza - awatar Brzoza
oceniła na68 lat temu
Kto wydał wyrok na miasto? Plany operacyjne ZWZ AK (1940–1944) i sposoby ich realizacji Andrzej Leon Sowa
Kto wydał wyrok na miasto? Plany operacyjne ZWZ AK (1940–1944) i sposoby ich realizacji
Andrzej Leon Sowa
Znakomite podsumowanie jak doszło do tragedii wielkiego miasta. Autor tej książki koncentruje się przede wszystkim na analizie jak doszło do decyzji o wybuchu powstania w Warszawie, to stanowi jakieś 80% jego wywodów (co jest zresztą zgodne z tytułem). Nie jest to zatem kolejna monografia o przebiegu powstania (w której analiza przyczyn zajmuje maksymalnie 20% objętości),a właśnie książka o analizie złożonych splotów przyczyn które zaowocowały godziną „W”. I niestety nie jest to przyjemna lektura, patos i wielkie poświęcenie graniczy z groteską i wręcz brakiem wyobraźni. Szokuje brak rozumienia reali drugiej wojny światowej, przez długi czas trzymanie się kurczowej myśli o wyzwoleniu z zachodu a potem brak koncepcji jak do sowietów się ustawiać. Przy czym nie mówię że w sytuacji 1945 r. była jakakolwiek dobra strategia, ale poraża zaprzeczanie świadomości faktu, nieomal do ostatniej chwili, że to właśnie Sowieci tu wejdą. Autor rzuca też trochę nowego światła na rolę „Bora” Komorowskiego na samą decyzję o wybuchu powstania jak i później na sam przebieg działań. Dochodzi brak koordynacji z ośrodkami Rządu na Emigracji w Londynie, który też nie był bez winy, podsycając złudne dla Warszawy nadzieje na jakiekolwiek kroki. Samo powstanie opisane krótko, bardziej w kontekście działań politycznych jakie podejmowano by je wesprzeć, acz z brutalnym opisem bezsiły powstańców, którzy rzeczywiście z Visem szli na czołgi. Wiele tez jest jednak rozbrajających wiele mitów o powstaniu, na przykład, e gdyby nei byłoby decyzji, powstanie i tak by wybuchło. Fakt, że na pierwszej mobilizacji z końcem lipca stawiało się ponad 75% zaprzysiężonych, a po zobaczeniu jaką bronią przyjdzie walczyć (a raczej jej braku) na drugą tą właściwą stawiło się już raptem 50%. Po tym wszystkim zadziwia, że powstanie w ogóle tak długo trwało. Była to oczywiście słabość Niemców, ale i naprawdę szaleńczy opór szeregowych żołnierzy podziemia, największych bohaterów tego dramatu. Na minus dodałbym stosunkowo słabo zarysowany stosunek ludności cywilnej Warszawy, największej ofiary tego zrywu, wystawionej na całą moc brutalnej niemieckiej siły.
Petroniusz - awatar Petroniusz
ocenił na102 lata temu
Byłam sekretarką Hitlera. 12 lat u boku wodza Christa Schroeder
Byłam sekretarką Hitlera. 12 lat u boku wodza
Christa Schroeder
Na rynku wydawniczym pojawiło się wiele publikacji dokumentalnych opartych na źródłach historycznych lub wspomnieniach bliższych, lub dalszych współpracowników Adolfa Hitlera. Ile w nich prawdy, a ile przeinaczeń, nadinterpretacji, domysłów uchodzących za niepodważalne fakty wiedziała między innymi Emilie Filippine Schroeder, bo tak naprawdę nazywa się autorka tych wspomnień. Jedna z najbardziej zaufanych i najcenniejszych sekretarek przywódcy III Rzeszy, pracująca dla niego przez 12 lat od 1933 roku do jego samobójczej śmierci w berlińskim bunkrze w 1945 roku. Nie uciekła od szefa (tak go nazywała),jak donosiła prasa, ale została przez niego odesłana, jako najwartościowszy człowiek z jego otoczenia. Na bazie takich oddanych i lojalnych mu ludzi planował odzyskać w przyszłości władzę. Dla Christy opuszczenie środowiska Hitlera i wejście w realia jego zwycięzców okazało się twardym zderzeniem z zupełnie inną rzeczywistością. Kontrast między światem niemalże dworu, jaki zbudował wokół siebie Hitler i świat obozu dla internowanych, w którym przebywała po aresztowaniu, wprawił ją w szok. Jeszcze większym zaskoczeniem było spojrzenie na subiektywną, hermetyczną prawdę, w której żyła dotychczas i na prawdę obiektywną ujrzaną po denazyfikacji. Próbowała w obu odnaleźć przede wszystkim siebie, pisząc – „Dzisiaj jestem przerażona tymi poglądami przejętymi tak bezmyślnie od Hitlera". W tym dążeniu do bezwzględnej prawdy nie godziła się również na zafałszowany obraz Hitlera. Nie chciała go jednak bronić. Nie godziła się tylko na zafałszowanie faktów, na powielanie kłamstw, na mnożenie się bezzasadnych sensacji podyktowanych w dużej mierze komercją. Ta pozycja jest właśnie odpowiedzią, a momentami polemiką z autorami dotychczasowych publikacji na temat Hitlera. Również sprzeciwem wobec „rabusiów” jej myśli, gdy jej „rzeczowe zapiski nie tylko zyskały na objętości, ale przekształciły się stylistycznie, osiągając poziom ilustrowanego czasopisma". Jednak przede wszystkim jest rozrachunkiem z własnym sumieniem i wymuszeniem na mnie, czytelniku, odpowiedzi na pytanie będące ostatnim zdaniem wspomnień – „Czy moja wina była tak wielka, jak kara, nie wiem do dzisiaj…” Po lekturze książki "Sprawczynie" Kathriny Kompisch podchodzącej do tematu z punktu widzenia społecznego i wskazującej na zbiorową winę narodu niemieckiego za skutki polityki Hitlera, byłam przekonana o zasadności jej generalizacji. Że każdy Niemiec z osobna, chociażby poprzez bierność lub błąd zaniechania, ponosi winę. Po przeczytaniu wspomnień Christy ukazujących jednostkowy los, konkretny przypadek osoby nieświadomej istnienia świata poza „dworem” Hitlera, żyjącej w klatce, uzależnionej od decyzji i rozkazów przełożonego i tak naprawdę niemogącej odejść, a potem porzucić pracy, bo odcięcie od świata pozbawiające ją kontaktu z rzeczywistym życiem, odbierało jej poczucie bezpieczeństwa i odwagę w kontaktach z innymi ludźmi, nie pozwalało mi już na komfort generalizacji. Miałam wątpliwości w jednoznacznym odpowiedzeniu sobie na postawione przez nią pytanie. Ja również nie wiem – mogłam jedynie za nią powtórzyć. Wiedziałam natomiast i byłam pewna, że nie zburzy ona mojego dotychczasowego wizerunku Hitlera. Nawet jeśli prawda, o którą powalczyła w tej książce, mogła okazać się inna, niż ukazywali ją autorzy dotychczasowych opracowań o Hitlerze. Po tych polemicznych wspomnieniach mogę śmiało powiedzieć, że dla mnie ma ona charakter uzupełniający wiedzę historyczną budowaną na dokumentach formalnych. Przestałam natomiast wierzyć bezgranicznie w pozycje biograficzne pisane na bazie wspomnień z drugiej ręki. Christa ożywiła dla mnie Hitlera, którego znałam dotychczas jako polityka i żołnierza. Wyposażyła go w emocje, prywatne myśli, charakterystyczne zachowania i powiedzenia, nawyki, upodobania kulinarne, zainteresowania i fakty intymne dotyczące zdrowia oraz sfery seksualnej. Pokazała mi jego nieoficjalną stronę osobowości z jej wadami i zaletami – fenomenalna pamięć do liczb, nazwisk, twarzy, zdarzeń i ich okoliczności, talent aktorski, dar przekonywania, zdolności plastyczne. Jednak to wcale nie oznaczało, że ociepliła w moich oczach jego postać. Poprzez zdolność do kochania ludzi i zwierząt, wrażliwość artystycznej duszy na szeroko pojęte piękno i urodę, od czasu do czasu wychylał się tak dobrze znany mi człowiek, który dla Niemiec i narodu niemieckiego był gotów iść po trupach innych nacji. Zwolennik natury rządzącej się prawem walki, w wyniku której eliminuje się jednostki słabe i twierdzący z całą świadomością – „Nic mnie to nie obchodzi, co powiedzą przyszłe pokolenia o metodach – powtarzał niejednokrotnie – które musiałem zastosować. […] …postępować bezwzględnie – mawiał – obojętnie, ile miałoby to kosztować!” I tutaj wyłonił się niepostrzeżenie Hitler wielki patriota. Ta część jego poglądów, która pomogła mi zrozumieć (ale nie usprawiedliwić!) jego bezkompromisowe, fanatyczne dążenie do celu – Wielkich Niemiec. Jednak, co najciekawsze, ukrócić spekulacje na temat jego zdrowia psychicznego. Fizycznego zresztą też. Christa jednoznacznie określa ich stan oraz przyczyny pogorszenia się tego ostatniego pod koniec wojny. Natomiast jedyną sferą życia Hitlera, która po wypowiedziach autorki, nabrała dla mnie zupełnie innego wymiaru, było jego życie intymne. Właściwie wszystkie informacje, które poznałam na temat kobiet Hitlera, łącznie z Ewą Braun, mogę wyrzucić do kosza. Christa obala po kolei każdą plotkę, dementuje mity, wprowadzając zupełnie nowe fakty i nieznane informacje. To jedyna rzecz, która była dla mnie odkryciem nieznanego obszaru wiedzy o Hitlerze. Jednak akurat ta prawda nie wpłynęła na mój ogólny obraz jako przywódcy państwa. Tematyczne ułożenie wspomnień ujęte w spisie treści pozwoliło mi na wniknięcie na „dwór” Hitlera, na poczucie atmosfery tam panującej, procedurom postępowania i protokołom zachowania się, poznanie zasad funkcjonowania siatki układów i intryg między jego podwładnymi opętanych „tylko jedną myślą, a mianowicie chęcią wyciągnięcia dla siebie jak największych korzyści i pokazania się w jak najlepszym świetle". Jednoczesne zachowanie chronologii czasowej tych wspomnień od momentu zatrudnienia do momentu jej odesłania umożliwiło mi obserwowanie zmieniającego się nastroju wśród jego podwładnych, jak i samego szefa wraz ze zmieniającymi się okolicznościami polityczno-militarnymi. Wspomnienia uzupełniały liczne zdjęcia ilustrujące tekst, cenne przypisy i adnotacje, aneksy między innymi z oryginalnymi zapiskami stenograficznymi autorki oraz ciekawa przedmowa wydawcy niemieckiego o drodze upublicznienia wspomnień w formie książki zgodnie z życzeniem autorki – zrelacjonowanie „przeżyć z tych lat spędzonych przy Hitlerze własnymi słowami oraz do wytropienia kłamstw i także w innych „działach”. […] bez jakiejkolwiek pomocy historyków czy dziennikarzy". Czy ufam jej słowom? – tego również nie wiem. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na65 lat temu
Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie Timothy Snyder
Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie
Timothy Snyder
Moja opinia jest taka, że Snyder trafia w samo sedno, bo nie opisuje historii jako zamkniętego rozdziału, lecz jako mechanizm, który może uruchomić się ponownie w innych warunkach. Jeśli prawo przestaje działać, a państwo się rozpada, człowiek bardzo szybko traci ochronę, którą daje porządek instytucjonalny. W takiej sytuacji nie liczy się już obywatelstwo, prawa czy odpowiedzialność władzy — liczy się tylko siła i przynależność. To moment, w którym ludzie przestają być podmiotami, a stają się problemem do rozwiązania. Wtedy pojawia się najniebezpieczniejszy skrót myślowy: proste wyjaśnienia biologiczne i etniczne. Zamiast złożonych przyczyn kryzysu winę przypisuje się „innym” — bo to łatwe, szybkie i politycznie skuteczne. Snyder pokazuje, że właśnie w takim klimacie rodzą się zbrodnie masowe: nie z chaosu emocji, lecz z chaosu państwowego. Dlatego historia — jak pisze — nie wraca w tej samej formie. Ona zmienia kostium. Dziś nie musi to być ideologia z XX wieku, wystarczą: rozpad instytucji, delegitymizacja prawa, i narracja, która dzieli ludzi na „biologicznie lepszych” i „gorszych”. To ostrzeżenie jest aktualne, bo pokazuje, że cywilizacja nie upada nagle. Upada etapami — najpierw znika prawo, potem państwo, a na końcu człowiek. I właśnie dlatego „Czarna ziemia” nie jest książką o przeszłości, tylko o tym, co może się wydarzyć, jeśli przestaniemy traktować państwo i prawo jako fundament, a nie przeszkodę.
Tomasz Weśniuk - awatar Tomasz Weśniuk
ocenił na83 miesiące temu
Wołyń '43 Grzegorz Motyka
Wołyń '43
Grzegorz Motyka
To kolejna bardzo ważna publikacja Grzegorza Motyki, swoiste vademecum wiedzy na temat wydarzeń, jakie rozegrały się w tym regionie w 1943 roku. Oczywiście jest to zaledwie fragment większej całości, ale jednocześnie to znakomite rozwinięcie tematyki ukazanej w filmie Wojciecha Smarzowskiego. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że na nawet na tle dramatu II wojny światowej, wydarzenia jakie zaszły na ówczesnych Kresach mają szczególny wydźwięk. Dla mniej zorientowanych w tym temacie może być kompletnym zaskoczeniem, że z pomocą ludności polskiej śpieszyli wówczas nawet niemieccy okupanci i sowieccy partyzanci. W 1943 roku na Wołyniu nie miały miejsca spontaniczne akty barbarzyństwa, lecz zaplanowana, skoordynowana i skutecznie realizowana akcja likwidacji ludności polskiej. Te brutalne morderstwa z użyciem kos, wideł, pił czy siekier trudno objąć jakąkolwiek miarą. Polscy mieszkańcy osad nie mogli liczyć na żaden akt miłosierdzia, nie było litości dla kobiet ani dzieci. Celem banderowców była całkowita likwidacja śladów polskości na tamtych terenach. Nie ograniczali się do mordowania, rabowania oraz palenia. Zamierzali wyburzyć każdy polski dom, kościół, nawet wyciąć drzewa, które zdradzały ślady osadnictwa. To nie była wojna, to była apokalipsa. Mimo upływu wielu lat pozostaje otwarte pytanie: skąd to zło, i znowu – jak trafnie to przedstawiła Hannah Arendt, dostrzegamy jego banalność. To sąsiedzi mordowali sąsiadów. Atutem książek Grzegorza Motyki jest także fakt, że autor stara się zachować obiektywizm. Pokazuje, że Polacy nie byli wyłącznie ofiarami, lecz bywali też katami. Chociaż na znacznie mniejszą skalę i w tym przypadku były to spontaniczne akty zemsty. Motyka pokazuje też, że byli Ukraińcy, którzy pomagali Polakom, ostrzegali ich, a nawet ukrywali. Książki takie jak „Wołyń 43” pozwalają udokumentować przeszłe zdarzenia i zachować pamięć o nich. Pozwalają spajać wspólnotę, która w tym przypadku oparta jest na pochodzeniu etnicznym, jednak jest to także wspólnota tych, którzy przegrali w walce, lecz pozostali moralnymi zwycięzcami. Temat Wołynia wciąż jest bolesny i nierozliczony, jednak nie może się stać podstawą systemowej antyukraińskości, co dziś próbuje się robić. Nie wolno zapominać, że to przede wszystkim opowieść o zwykłych ludziach, sąsiadach, którym historia dała ograniczone możliwości wyboru. Grzegorz Motyka wykonał ogrom pracy. Imponuje wiedzą i iście benedyktyńską cierpliwością przy dokumentowaniu zdarzeń. Pisze w sposób interesujący, choć może brak mu trochę literackiego polotu. Książka jest jednak warta polecenia.
marpill - awatar marpill
ocenił na71 miesiąc temu
Fighterzy. Najlepsi polscy wojownicy od Zawiszy Czarnego do komandosów z Iraku Marcin Szymaniak
Fighterzy. Najlepsi polscy wojownicy od Zawiszy Czarnego do komandosów z Iraku
Marcin Szymaniak
Waleczne i nieustraszone serca, oraz organizmy wytrenowane (niemal) do granic możliwości - bez chwili zastanowienia rzucane, z całym "dobrodziejstwem inwentarza", przeciw wrogom ojczyzny. Co i rusz próbującym podgryzać jej niepodległość... Autor niniejszej książki przedstawia kilkunastu "wojowników wszechczasów", którzy na przestrzeni dziejów złotymi zgłoskami zapisali się w historii naszego kraju. To walczaki z pierwszej, najtrudniejszej linii frontu, nie zaś wybitni taktycy czy stratedzy bitewni. Niektóre z opisanych, legendarnych postaci są w miarę dobrze znane szerszej, powiedzmy, opinii publicznej. Jak choćby sławetny "Agent nr1", którego swego czasu w filmie zagrał - znany dziś raczej z "niezrównanych" dowcipów - Karol Strasburger. Sylwetki innych, głównie z okresu II Wojny Światowej - też nie są obce, choć bardziej pasjonatom, którzy intetrsują się tą tematyką. Ale w książce spotkamy też nieco mniej znane persony, które swymi niezapomnianymi czynami zasiliły elitarną grupę "najlepszych polskich wojów" w historii ... Jak choćby Jakub Kobylański, nadworny rycerz króla Władysława Jagiełły... Początki jego "kariery" nie były specjalnie udane, bo ponoć miał romans z żoną monarchy. A do tego sprawa została "nagłośniona". Rzekomy amant trafił na jakiś czas do lochu. Miał jednak sporo "szczęścia", bo wkrótce potrzebne były wszystkie sprawne ręce "na pokład"- wybuchła długoletnia wojna Rzeczpospolitej z Krzyżakami. A że Jakub do wojaczki miał talent nielichy, to na różnych polach bitewnych nie tylko odkupił swoje wszelkie domniemane winy, ale i jeszcze solidnie się wzbogacił...Ale przecież "nie można mieć wszystkiego" - więc jego rzekomej córce, poczętej z królową - nigdy nie dane było zasiąść na tronie... Innym ze sławetnych naszych wojów był Bartłomiej Nowodworski. W sumie walczył dla trzech naszych królów - Stefana Batorego, Henryka Walezego (już we Francji) oraz Zygmunta III. Jego kunszt bitewny i umiejętności poznała niemal cała ówczesna Europa. A przygodę z wojaczką zaczynał na kresach południowo- wschodnich, gdzie uczył się poskramiać hordy Tatarów, co i rusz pustoszące tamte tereny... W książce poczytamy też o biało- czerwonych żołnierzach z wojsk napoleońskich, dzielnie walczących pod rozkazami niewysokiego Francuza z nadzieją na odzyskanie przez Polskę niepodległości. A także o pewnej kosynierce, która talentem i umiejęnościami na polu bitewnym przewyższała niejednego mężczyznę. A za wolność ojczyzny skłonna była oddać nie tylko swoje życie, ale i dziecka, które w sobie nosiła... W tego typu opracowaniu nie mogło też zabraknąć Zawiszy Czarnego. Dzięki rzadko spotykanej zręczności w posługiwaniu się bronią zyskał on sporą sławę i majątek. Do tego poległ chyba najbardziej chwalebną śmiercią dla rycerza - na polu bitwy, w starciu z przeważającymi (tureckimi) siłami wroga... Ksiązka ciekawa, przy odrobinie dobrej woli każdy znajdzie jakiś rozdział dla siebie. Myslę, że warto zapoznać się z sylwetkami tych, dzieki którym stwierdzenie "waleczny jak Polak" - budzi szacunek w wielu miejscach na świecie...
Robwier - awatar Robwier
ocenił na72 lata temu

Cytaty z książki Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem


Ciekawostki historyczne