Skrzydlaty Morderca

Okładka książki Skrzydlaty Morderca autora Joanna Hines, 9788324589401
Okładka książki Skrzydlaty Morderca
Joanna Hines Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie literatura piękna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Murder Bird
Data wydania:
2010-06-14
Data 1. wyd. pol.:
2010-06-14
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324589401
Tłumacz:
Barbara Korzon
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Skrzydlaty Morderca w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Skrzydlaty Morderca



książek na półce przeczytane 1544 napisanych opinii 311

Oceny książki Skrzydlaty Morderca

Średnia ocen
6,2 / 10
115 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Skrzydlaty Morderca

avatar
1381
311

Na półkach:

Mocno wciągająca historia.

Zagadkowe samobójstwo, w które wierzą wszyscy oprócz córki rzekomej samobójczyni, elektryzuje miejscową społeczność kornwalijskiej prowincji oraz szeroko rozumianą opinię publiczną. Kristen Waller była uznaną poetką i jej śmierć zasmuca wielu ludzi.
Jednak, choć to, że odebrała sobie życie, nie jest zgodne z charakterem tej pełnej energii kobiety, jedynie jej córka, Sam, jest nieustępliwa w zadawaniu pytań i dążeniu do odkrycia prawdziwej przyczyny śmierci matki.
W konsekwencji sprowadza na siebie niebezpieczeństwo, które jednak nie powstrzymuje jej, a jedynie utwierdza w przekonaniu, że podjęła właściwy trop.
Rozwiązanie zdaje się być zawarte w zaginionym poemacie Kristen, o którym wszyscy słyszeli, ale nikt nie wie, gdzie jest.

Tyle o treści, a jak z wykonaniem?
Bardzo poprawnie i na tyle logicznie, że czyta się z przyjemnością i bez irytacji.
Co prawda niektóre rozwiązania fabularne mogą wydawać się lekko naciągane, ale mieści się to wszystko w konwencji, a tempo akcji nie pozostawia zbyt wiele czasu na głębsze analizy😉

Sam budzi sympatię, mimo dość oryginalnego charakteru, a jej nieustępliwość w dążeniu do prawdy oraz ogrom smutku po śmierci matki są przez autorkę przedstawione tak umiejętnie, iż staje się ona żywym człowiekiem, a nie papierową postacią przemykającą po kartach powieści.
Zresztą inne postaci również są oddane wiarygodnie i nie ‘po łebkach’, dzięki czemu łatwiej przychodzi zaangażowanie się w całą historię.

Intrygujące tajemnice rodzinne, toksyczne relacje, grzechy przeszłości.
Właściwe tempo akcji, dobra narracja i liczne zwroty akcji.
To wszystko zapewnia ciekawą rozrywkę.
Polecam wszystkim wielbicielom kryminalnych historii.

Mocno wciągająca historia.

Zagadkowe samobójstwo, w które wierzą wszyscy oprócz córki rzekomej samobójczyni, elektryzuje miejscową społeczność kornwalijskiej prowincji oraz szeroko rozumianą opinię publiczną. Kristen Waller była uznaną poetką i jej śmierć zasmuca wielu ludzi.
Jednak, choć to, że odebrała sobie życie, nie jest zgodne z charakterem tej pełnej energii...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1337
639

Na półkach: , ,

Świetna,wciągająca książka.Sławna poetka popełnia samobójstwo,jedynie córka w to nie wierzy...Trudno jest odgadnąć kto jest mordercą ,a jeśli już się domyślisz to ,niespodzianka ....Polecam,świetny kryminał :-)

Świetna,wciągająca książka.Sławna poetka popełnia samobójstwo,jedynie córka w to nie wierzy...Trudno jest odgadnąć kto jest mordercą ,a jeśli już się domyślisz to ,niespodzianka ....Polecam,świetny kryminał :-)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2292
144

Na półkach: , , ,

Tak jak większość czytelników wzięłam tą książkę z biblioteki ze względu na okładkę a nie na treść bo poszłam bez okularów;). Wybrałam jeszcze dwie książki ale jak na razie to "Skrzydlaty morderca"jest najbardziej nie udaną pozycją jaką wzięłam "na oko".

Tak jak większość czytelników wzięłam tą książkę z biblioteki ze względu na okładkę a nie na treść bo poszłam bez okularów;). Wybrałam jeszcze dwie książki ale jak na razie to "Skrzydlaty morderca"jest najbardziej nie udaną pozycją jaką wzięłam "na oko".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

232 użytkowników ma tytuł Skrzydlaty Morderca na półkach głównych
  • 142
  • 84
  • 6
70 użytkowników ma tytuł Skrzydlaty Morderca na półkach dodatkowych
  • 57
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Skrzydlaty Morderca

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mroczna kolekcja Ted Dekker
Mroczna kolekcja
Ted Dekker
Nieznany mi dotąd autor sprawił,że książkę,którą trzymałam w ręku pochłonęłam jak żadną inną.Od dziś zapewne Ted Dekker będzie należał do moich ulubionych autorów.To jest ten rodzaj literatury ,który kocham najbardziej.Ted Dekker powoli wprowadza w historię,dokładnie opisuje sylwetki głównych bohaterów,tak rozwija akcję,że mogłam w łatwy sposób wyobrazić sobie to co dzieje się w książce.Oprócz policjantów, psychologów policyjnych i patologów poznajemy również samego mordercę. Jego również poznajemy bardzo dobrze. Znamy jego zachowanie, umysł, skłonności, plan dnia, podążamy z nim krok w krok, a mimo to w dalszym ciągu jest dla nas zagadką. Zaskakuje nas z minuty na minutę. Im bardziej zaznajamiamy się z jego pokrętnym umysłem tym bardziej wprowadza nas w tak zwane maliny. Trudno zorientować się gdzie jest, gdzie uderzy, kogo zaatakuje. Równie sprytnie wyślizguje się wymiarom ścigania jak i czytelnikowi. Bardzo chciałam rozwikłać zagadkę przed Bradem Rainesem, ale było to niezwykle trudne.Moje serce zdobyli pensjonariusze ośrodka dla umysłowo chorych. Zmieniają oni nasze wyobrażenia o ludziach borykających się z różnymi chorobami psychicznymi. Często są to jednostki wybitnie uzdolnione, ale zaszufladkowane przez swoją chorobę. Paradise, Roudy, Allison są dużą atrakcją „Mrocznej kolekcji”. Bawią, rozśmieszają, uczą tolerancji, zmieniają nasz sposób myślenia, zaczynamy ich szanować i podziwiać. Ich szalone pomysły wnoszą więcej do śledztwa niż burze mózgów urządzane przez agentów FBI.
Jolka - awatar Jolka
oceniła na99 lat temu
Ostre cięcie Max Allan Collins
Ostre cięcie
Max Allan Collins
W niewielkim miasteczku Lawrence w stanie Kansas dochodzi do serii zabójstw. Ofiarami padają bezdomni, których władze miasta jak i sami mieszkańcy najchętniej by się pozbyli. FBI nie może połączyć sprawcy bądź sprawców masakry i postanawiają połączyć siły z JAB (najwybitniejszymi profilerami). Agenci JAB wpadają na trop kasety video. Znajduje się na niej włoski horror, na którym opierają się mordercy. Chwilę potem na policję zgłaszają się rodzice studentki, która nie wróciła na noc do domu. Są przekonani, że ich córce grozi niebezpieczeństwo. FBI i JAB stawiają sobie pytanie w jaki sposób zaginięcie dziewczyny łączy się ze sprawą skoro nie jest ona bezdomna. Czy jest ona rzeczywiście ofiarą, a może morderczynią? Jest to świetnie napisana książka. Najlepsza od czasu przeczytania przeze mnie "Obserwatora śmierci". Od pierwszych stron wciągamy się w fabułę, która z kartki na kartkę robi się coraz bardziej zawiła. Razem z agentami FBI i JAB podążamy śladami bezwzględnego zabójcy, który jak się potem okazuje nie działa sam. Ma partnera lub partnerkę. Dzięki pokazaniu na czym polega praca profilera możemy dowiedzieć się co prawdopodobnie siedzi w umyśle zabójcy. Jak ukształtowało go dzieciństwo, kontakt z rówieśnikami oraz czy rzeczywiście tacy ludzie są źli, bo mają określone zamiłowania. Kolejnym argumentem oprócz dobrze skonstruowanej fabuły przemawiającym na korzyść książki jest fakt, że autor skupia się przedewszystkim na mordercy, opowiedzeniu historii, ukazaniu pracy śledczych, a nie na życiu osobistym policjantów. Owszem są jakieś drobne dygresje, co do charakteru postaci i życia rodzinnego, ale na szczęście nie ma skupienia na emocjach bohaterów (z wyjątkiem rodziców zaginionej dziewczyny),co niestety w polskich kryminałach wiedzie prym, bo jest to chyba modne.
Paulina - awatar Paulina
oceniła na91 rok temu
Spalone Jane Casey
Spalone
Jane Casey
Do tej książki idealnie pasuje stwierdzenie „nieważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz”. Pierwsza 1/3 “Spalonych” ciągnęła się jak guma od majtek. Niewiele ponad 100 stron męczyłam kilka dni i nawet parokrotnie poważnie rozważałam możliwość ciśnięcia książki w kąt i definitywnego porzucenia czytania. Jednak w pewnym momencie nagle zaiskrzyło i sytuacja zmieniła się o 365 stopni - resztę powieści pochłonęłam na raz. Przez cały dzień byłam dosłownie przylepiona do książki - jakby mnie Kropelką ktoś przykleił. “Co kropelka sklei sklei, żadna siła nie rozklei!” - to o mnie i „Spalonych”! Fabułę “Spalonych” poznajemy z dwóch perspektyw - policjantki prowadzącej śledztwo w sprawie seryjnego podpalacza oraz przyjaciółki jednej z ewentualnych ofiar miłośnika zapałek i kanistrów z benzyną. I naprawdę nie potrafię wskazać faworyta jeśli chodzi o historię - obydwie czytało mi się równie rewelacyjnie i obydwie były równie wciągające i intrygujące. Jak już pewnie zdążyliście się zorientować powieść Jane Casey to kryminał. I jest to kryminał z tych, które lubię najbardziej - czyli z bardzo bogatą i rozbudowaną warstwą obyczajową - nie brak tu rozległych opisów, a i postacie drugoplanowe są nadzwyczaj szczegółowo nakreślone. Jest to też kryminał pełen tajemnic, w którym prawie każdy z licznych bohaterów ma na swoim koncie jakieś niejasne i wstydliwe grzeszki i sekrety. Autorka bawi się z czytelnikiem, miesza mu w głowie umiejętnie myląc tropy i wprowadzając coraz to nowsze niejednoznaczne postaci i namnażając kolejne niejasne i zagadkowe tajemnice z przeszłości. Pomimo dosyć spokojnego tempa akcji to jednak powieść cały czas trzymała mnie w napięciu i niejednokrotnie zaskakiwała rozwiązaniami fabularnymi. Szalenie polubiłam i zżyłam się z główną bohaterką - detektywką Maeve Kerrigan. To postać silna, niezależna i inteligentna, jednak żadna z tych cech nie występuje u niej w zbyt pokaźnym nadmiarze, dzięki czemu Maeve wydaje się być taka normalna i sprawia wręcz wrażenie realnej. Po prostu jest to bohaterka z którą spora część kobiet mogłaby się utożsamiać i identyfikować. Bardzo się cieszę, że będę miała okazję jeszcze się z nią spotkać, bowiem “Spalone” to dopiero pierwsza część serii o przygodach Brytyjki. Po tak entuzjastycznej opinii to fakt że po kolejne tomy mam zamiar sięgnąć jest chyba oczywisty! https://romy-czyta.blogspot.com https://www.instagram.com/romyczyta
Joanna - awatar Joanna
oceniła na85 lat temu
Sztuka morderstwa Michael White
Sztuka morderstwa
Michael White
Sztuka przybiera różne formy. Od pięknych, które zapierają nam dech w piersiach, po odrażające lub dziwne. Pomału przestają dziwić nas dzieła typu kupa w słoiku. Wywołują śmiech lub niesmak, ale na dłuższą metę są to ekspozycje niegroźne. Jak daleko ma prawo posunąć się artysta w wyrażaniu siebie? Czy tortury lub morderstwo mogą być usprawiedliwieniem dla sztuki? Fabuła Londyn. Sprzątaczka znajduje trupa w galerii sztuki. Morderstwo jest nietypowe bo przypomina raczej ekspozycję, a nie tradycyjne miejsce zbrodni. Śledczy szybko kojarzą to co widzą z obrazem jednego z surrealistów Rene Magritte'a. Dlaczego ktoś zadał sobie tyle trudu w skomponowanie morderstwa? Czy chodzi o zemstę, czy o jakieś wyższe cele? Śladami mordercy rusza inspektor z iście arturiańskim nazwiskiem, Jack Pendragon. Motyw tzw. artysty zbrodni jest widowiskowy i chętnie wykorzystywany przez autorów kryminałów. Jak uporał się z nim Michael White? Powiedziałbym, że przyzwoicie. Książkę czyta się szybko. Śledztwo sprawnie posuwa się do przodu, a i morderca dba o to, żeby akcja nie straciła tempa. Zbrodnie są świetnie opisane. Kiedy sprawdzałam w Internecie obrazy, do których nawiązano, to były dokładnie takie jak je sobie wyobrażałam podczas czytania. Przyznam, że podkręcało to makabryczność tych scen. Akcja powieści toczy się w czasach współczesnych, ale autor przeplata ją historią z przeszłości, a dokładnie 2 połowy XIX w. Historią godną legendy Kuby Rozpruwacza. Uwielbiam, kiedy zbrodnia kryje jakiś sekret z przeszłości, ale też zwracam uwagę, czy wszystko jest płynnie powiązane. Jeżeli chodzi o "Sztukę morderstwa" mam pewien dylemat. Czułam się tak jakbym czytała dwie różne książki i nie chodzi mi tu o to jak te historie się wiążą, bo wiadomo, że w kryminałach wszystko okazuje się na koniec, ale o to jak są napisane. Nie czułam tego, że oba wątki mogą mieć wspólny mianownik. Czytając jeden z nich zapominałam o drugim, a kiedy kończył się rozdział, czułam dezorientację widząc inne miejsce i bohaterów. Być może to kwestia narracji, bo linia współczesna prowadzona jest trzecioosobowo, a ta z przeszłości pierwszoosobowo (w formie listów),albo faktycznie sposób, w jaki autor je połączył jest zbyt słaby. A teraz pytanie do was. Ilu z was kojarzy kim był Rene Magritte i zna jego obrazy? Ja nie znałam i nie uważam tego za powód do wstydu. Nie posądzam nikogo o niewiedzę, ale przypuszczam, że większość z nas ma podstawową wiedzę z zakresu malarstwa. Jak się okazało londyńscy śledczy z książki Michaela White'a są niezłymi ekspertami w tej dziedzinie. Bez wahania, bez narad, bez poszukiwań w jakichkolwiek źródłach, krótko mówiąc w mgnieniu oka, domyślają się co to za obraz (tytuł, autor, a nawet ciekawostki z życia malarzy). Podsumowanie "Sztuka morderstwa" to książka aż albo po prostu ok. Michael White miał dobry pomysł i poprawnie go zrealizował. Powstał z tego taki urlopowy kryminał. Może niczym się nie wyróżnia, ale dobrze się go czyta.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na65 lat temu

Cytaty z książki Skrzydlaty Morderca

Więcej
Joanna Hines Skrzydlaty Morderca Zobacz więcej
Joanna Hines Skrzydlaty Morderca Zobacz więcej
Joanna Hines Skrzydlaty Morderca Zobacz więcej
Więcej