Sześć bajek na dobranoc

Okładka książki Sześć bajek na dobranoc autorstwa Igor Sikirycki
Okładka książki Sześć bajek na dobranoc autorstwa Igor Sikirycki
Igor Sikirycki Wydawnictwo: Wydawnictwo Łódzkie literatura dziecięca
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
1984-03-01
Data 1. wyd. pol.:
1984-03-01
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
8321803156
Zawiera bajki:

"Najlepszy kucharz"
"Awantura w Przechwałkowie"
"Przygody rycerza Chwalipięty"
"Srebrny król"
"Otym, jak kowal w świat powędrował"
"Jak Zabłocki wyszedł na mydle"

Ilustracji dokonał Roman Prokulewicz.
Średnia ocen
7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sześć bajek na dobranoc w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sześć bajek na dobranoc

Średnia ocen
7,8 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sześć bajek na dobranoc

avatar
1796
1660

Na półkach: ,

Zaskakująco przyjemna lektura. Wiersze napisane są sprawnie, ciekawie, mają dobre do czytania na głos metrum i dobre rymy. Historię opisane w kolejnych utworach są interesujące i z mojej perspektywy całkiem świeże. Czytało mi się tę książkę o wiele przyjemniej niż wiele współcześnie napisanych wierszy dla dzieci. Szkoda, ze moje dzieciaki nie były zainteresowane, pewnie ze względu na staromodną stronę wizualną.

Zaskakująco przyjemna lektura. Wiersze napisane są sprawnie, ciekawie, mają dobre do czytania na głos metrum i dobre rymy. Historię opisane w kolejnych utworach są interesujące i z mojej perspektywy całkiem świeże. Czytało mi się tę książkę o wiele przyjemniej niż wiele współcześnie napisanych wierszy dla dzieci. Szkoda, ze moje dzieciaki nie były zainteresowane, pewnie ze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
630
590

Na półkach: ,

Myślę, że wspaniała dla dzieci i dla dorosłych. Dzięki ostatniej bajce pisanej wierszem wiem skąd wzięło się powiedzenie "wyjść jak Zabłocki na mydle" - niesamowite odkrycie!

Myślę, że wspaniała dla dzieci i dla dorosłych. Dzięki ostatniej bajce pisanej wierszem wiem skąd wzięło się powiedzenie "wyjść jak Zabłocki na mydle" - niesamowite odkrycie!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
371
368

Na półkach:

Sześć bajek dla dzieci, każda z tych bajek ma wyraźnie zarysowaną fabułę i celną puentę. Mistrzowskie rymy. Właśnie układ rymów jest największą zaletą tych opowiastek.

Sześć bajek dla dzieci, każda z tych bajek ma wyraźnie zarysowaną fabułę i celną puentę. Mistrzowskie rymy. Właśnie układ rymów jest największą zaletą tych opowiastek.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Sześć bajek na dobranoc na półkach głównych
  • 22
  • 8
19 użytkowników ma tytuł Sześć bajek na dobranoc na półkach dodatkowych
  • 11
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Sześć bajek na dobranoc

Inne książki autora

Okładka książki Bajki wierszem Wiera Badalska, Jan Brzechwa, Hanna Januszewska, Lucyna Krzemieniecka, Roman Pisarski, Zofia Rogoszówna, Igor Sikirycki, Anna Świrszczyńska, Julian Tuwim, Oleg Usenko, Danuta Wawiłow
Ocena 7,2
Bajki wierszem Wiera Badalska, Jan Brzechwa, Hanna Januszewska, Lucyna Krzemieniecka, Roman Pisarski, Zofia Rogoszówna, Igor Sikirycki, Anna Świrszczyńska, Julian Tuwim, Oleg Usenko, Danuta Wawiłow
Igor Sikirycki
Igor Sikirycki
Urodził się w Brześciu nad Bugiem. Był synem naczelnika telegrafu brzeskiego i bibliotekarki. W 1926 wraz z rodziną przeprowadził się do Lublina. Tam też rozpoczął naukę w szkole powszechnej, następnie kontynuował naukę w gimnazjum. W Lublinie zastał go wybuch II wojny światowej. W czasie okupacji walczył w szeregach Armii Krajowej. Po wyzwoleniu Lublina otrzymał skierowanie do pracy w Polskim Radiu w charakterze sprawozdawcy frontowego oraz spikera radiowego. Działalność literacką rozpoczął jeszcze w czasie wojny. Były to wiersze liryczne i wojskowe, kilka stało się pieśniami partyzanckimi. Jego dorobek literacki jest bardzo bogaty i różnorodny: pisał wiersze i bajki dla dzieci, utwory satyryczne, skecze dla teatru i powieści dla młodzieży. Przełożył gruziński poemat Witeź w tygrysiej skórze (1960). Prowadził także bogatą pracę społeczną, przez długi okres pełnił funkcję radnego Rady Narodowej miasta Łodzi. Działał w Krajowym Komitecie Obrońców Pokoju oraz w Zarządzie Polskiej Sekcji Międzynarodowego Komitetu d.s. Literatury dla Dzieci i Młodzieży przy UNESCO. Udzielał się również aktywnie w łódzkim Towarzystwie Przyjaciół Dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Powstanie człowieka. Stanisław Supłatowicz
Powstanie człowieka.
Stanisław Supłatowicz
"Powstanie człowieka" Sat-Okh to legenda indiańska wyjaśniająca pochodzenie ras człowieka. O czym opowiada? Zaczyna się, gdy Gichy Manitou (najwyższy bóg Indian) siedział na skale, palił fajkę i oglądał piękny świat. Był pełen zwierząt, które sprzeczały się między sobą o to, które z nich jest najpotężniejsze. Bóg posłuchał tego i postanowił stworzyć istotę, która będzie potężniejsza od wszystkich zwierząt i będzie budzić strach w nich wszystkich. Zapowiedział to zwierzętom, po czym skończył palić fajkę i przystąpił do pracy. Zbudował z kamieni wielki piec, po czym cztery dni zbierał opał – suche gałązki i nawóz bizonów. Gdy zebrał wystarczająco, zmęczony położył się spać, a wtedy podpełzł grzechotnik, spryskał chrust swoim jadem i zostawił w nim swoją starą skórę. Wielki duch obudził się, ulepił z gliny figurkę człowieka i włożył ją do pieca. Jednak gdy wyjął człowieka, okazało się, że piekł go za krótko, bo człowiek był blady, słaby i mało wytrzymały, a jad grzechotnika sprawił, że do tego także zły, podły i kłamliwy. Gichy Manitou nie chciał takiego człowieka, więc wyrzucił go za Wielką Wodę i zabrał się ponownie do pracy. Tego człowieka piekł na opale wyłącznie z gałęzi sosnowych, który zbierał kolejne cztery dni. Piekł go jednak za długo i człowiek wyszedł całkiem czarny. Miał mocne mięśnie, ale był lękliwy i niezdecydowany. Takiego człowieka Manitou również nie chciał, więc i jego wyrzucił za wielką wodę. Potem przystąpił do trzeciej próby. Opałem były tym razem brzoza (by człowiek szybko i lekko biegał),dąb (by był silny),modrzew (by miał silne mięśnie),a smoła i żywica miały zapewnić człowiekowi odporność na warunki atmosferyczne i poczucie jedności z naturą. Ten człowiek udał się doskonale – miał brązową skórę, był piękny, silny i mądry. Zadowolony bóg darował mu cały stworzony przez siebie świat, ale ostrzegł, by żył w zgodzie z naturą i swoimi braćmi, gdyż jeśli tak się nie stanie, powrócą biali ludzie, których wyrzucił za Wielką Wodę, i zniszczą prerie i puszcze, razem z którymi zginą także wszyscy Indianie. Legenda opowiada o stworzeniu przez Wielkiego Ducha ludzi trzech ras. Każdy z nich zostaje upieczony na innym opale i piecze się przez inny czas. Biały człowiek piekł się za krótko, więc jest słaby i mało wytrzymały, a jad grzechotnika sprawił, że stał się fałszywy i kłamliwy – Manitou nie chciał takiego człowieka i wyrzucił go za Wielką Wodę. Czarny człowiek piekł się za długo, wyszedł silny, ale tchórzliwy. Takiego człowieka Wielki Duch również nie chciał i też go wyrzucił. Dopiero czerwony człowiek piekł się odpowiednio długo i okazał się być mądry i silny. Legenda zawiera nakaz dla Indian, by żyli w zgodzie z naturą i szanowali ją, a także nie walczyli między sobą, ponieważ mogą trwać tylko tak długo, jak trwa przyroda wokół nich, prerie i puszcze pełne wilków i bizonów. Manitou ostrzegł, że jeśli złamią nakaz, zza Wielkiej Wody powrócą biali ludzie i zniszczą świat Indian, a samych Indian razem z nim. Dałem 10 gwiazdek, gdyż spodobała mi się oryginalność tej legendy. Gorąco polecam wszystkim miłośnikom legend indiańskich. Dla nich jest to pozycja obowiązkowa. Książkoholicy szukający urozmaicenia, czegoś nowego w literaturze i chcący uzupełnić swoją wiedzę o wierzeniach Indian również znajdą w niniejszej książce coś dla siebie. Miłej lektury! :) :) :)
Sensej - awatar Sensej
ocenił na108 lat temu
Filip i jego załoga na kółkach Janina Broniewska
Filip i jego załoga na kółkach
Janina Broniewska
Książkę Janiny Broniewskiej czytałem niedawno i wpadła mi kolejna skierowana do dzieci pozycja, która zapowiadała się dobrze. Sam byłem ciekawy co tym razem dostanę i miałem nadzieje na coś miłego, przygodowego i wciągającego. Książka Filip i jego załoga na kółkach jest opowieścią o wojennych perypetiach konia ciągnącego wóz z kuchnią dla żołnierzy prowadzoną przez Woźnicę i Kucharza. Po drodze przeżywają wiele przygód i spotykają małego zagubionego chłopca. Autorka skupiła się nie na samej walce wojsk i potyczkach z przeciwnikiem. Fabuła dotyczy dwójki bohaterów karmiących żołnierzy, którym po drodze z dala od walk mają za zadanie dostarczyć jedzenie. Koń imieniem Filip jest postacią, która nie bojąca się niczego, ale czasami mająca swoje zdanie wyrusza w podróż. W krótkiej historii dostajemy obraz wojenny, ale zarysowany delikatnie i skupiający się na kuchennych momentach, czasami wyłania się z tego pobitewne sceny lekko tylko opisane i widok spotykanych ludzi. Dobrym pomysłem było wprowadzenie młodocianego bohatera ukrywającego się przed niemieckim wrogiem, który bierze udział w podróży w poszukiwaniu rodziny. Wszystko sprawia, że opowieść z czasów drugiej wojny światowej skierowana do młodego czytelnika czyta się szybko. Same przygody po drodze wypadają ciekawie i potrafiły wciągnąć. Zarysowanie poszczególnych sylwetek postaci jest dobrze przedstawione i można ich polubić. Na pewno Woźnica, Kucharz, chłopak i sam koń są główniejszymi bohaterami jakich tutaj spotkałem. Na dalszym planie pojawiają się inne osoby mające tym razem do odegrania rolę w fabule w mniejszym lub większym stopniu. Autorka potrafiła wykreować ciekawych i dobrze nakreślonych postaci jakich spotykamy na kartach krótkiej powieści. Relacje pomiędzy nimi są ukazane lekko, potraktowane z dozą humoru i troszkę poważne. Dialogi sprawnie napisane i nie przeszkadzające, ale mające w sobie lekkość przez cały czas. Zakończenie książki jest dobre i pasujące do krótkiej opowieści jaką dostajemy. Finał może mnie nie zaskoczył za mocno, ale właśnie skupiając się na obrazie wojennym, przygodach bohaterów, poszukiwaniu rodzinny przez chłopca i jego perypetie fabuła potrafi wciągnąć. Mający w sobie pozytywne przesłanie dla wszystkich dotyczące, że po uwolnieniu będzie żyło się lepiej niż pod zaborem wojsk niemieckich. Książka Filip i jego załoga na kółkach jest moim drugim spotkaniem z autorką, której pierwsza powieść spodobała mi się bardzo. Również skierowana była do młodego czytelnika, lecz nawet mimo tego dobrze się przy niej bawiłem. Sięgając po kolejną pozycję z jej dorobku miałem nadzieje też na przyjemną i lekko podaną opowieść. Okazuje się, że autorka sięga po motywy drugiej wojny światowej ukazując losy bohaterów gdzieś na tyłach wojsk skupiając się na pokazaniu obrazu po bitwach i odzyskiwania niepodległości okupioną ciężką przeprawą w potyczkach. Jednak nie brakuje naleciałości po czasach w jakich powstawała i jest zarazem wadą książki. Wojska rosyjskie są ukazane jako wyzwoliciele naszego kraju wraz wspólnie z polskimi napisanej w propagandowy sposób. Pomimo wszystko dostajemy przyjemną, lekką opowieść z happy endem na końcu o szansie na życie po odzyskaniu wolności w dużo lepszych czasach. Filip i jego załoga na kółkach jest skierowaną do młodego czytelnika pozycją jaką czyta się szybko i przyjemnie. Mającą szybko poprowadzoną akcję i wydarzenia wciągające od samego początku. Nie przynudza i nie sposób nudzić się przy niej. Kolejna książka autorki za mną i po pierwszej Filip i jego załoga na kółkach jest tylko dobrą pozycją z ciekawą fabułą do przeczytania. Może kiedyś jeszcze będę miał okazje do sięgnięcia po książki autorki, lecz nie będę na siłę szukać.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na67 miesięcy temu
Prządki złota. Baśń estońska. Wanda Markowska
Prządki złota. Baśń estońska.
Wanda Markowska Anna Milska
Książka Prządki złota jest wydaną z serii Z krasnalem pozycją, która wpadła mi przez przypadek w ręce i postanowiłem przeczytać. Lubię baśnie i legendy, a w tej sytuacji dostajemy opowieść na motywach baśni estońskiej. Dlatego po nią sięgnąłem. Książka Prządki czasu jest historią trzech sióstr mieszkających ze starą wiedźmą, która przymusza do przędzenia nici. Opowieść o trzech dziewczynach i pomocy jaka może nadejść czyta się świetnie. Autorki bardzo ładnie opowiadają i dostałem ciekawą baśń kończącą się jak zwykle dobrze. Jednak na pewno nie brakuje jej klimatu i skierowana do młodszego czytelnika sprawdzi się doskonale. Sporą robotę robią ilustracje jakie tutaj spotkałem, które nie tylko ilustrują poszczególne wydarzenia, lecz są namalowane w taki sposób, że miło je ogląda się. Nad wszystkim unosi się przyjemna atmosfera i wciąga historia od pierwszych stron. Wydana w serii Z Krasnalem sprawdza się świetnie i miło spędziłem z książką czas. Sama historia jest zbudowana na bazie złej wiedźmy, trzech zamkniętych i pracujących dziewczynach, królewiczu jaki zabłądził i oczywiście jak to w baśni nie mogło zabraknąć fantastycznych zdarzeń po drodze. Wszystko sprawia, ze bawiłem się podczas czytania znakomicie. Książka Prządki złota jest pozycją dla młodszego czytelnika lub czytelniczki lubiącej baśnie. W tym przypadku mamy baśń na motywach estońskich, która okazuje się mimo wszystko nawet dobra dla starszych czytelników. Lubię sięgać po takie pozycje dotyczących właśnie legend, baśni lub podań. W tym przypadku opowieść klasyczna w swojej konstrukcji, świetnie opowiedziana ze zwrotami akcji i ilustracjami dopełniającymi obrazu. Sięgając nie wiedziałem czego spodziewać się mam i nie zawiodłem się. Przyjemna historia, lekko opowiedziana, z dozą humoru i szybko poprowadzona do przodu. Same wydarzenia wciągają i nie potrafiłem się oderwać. Prządki złota jest pozycją dla dzieci, która nawet mi spodobała się. Dlatego jak ktoś ma okazje lub poszukuje takich starych wydań różnych baśni, legend i podań to polecam. Wydana w serii, gdzie właśnie takie pozycje się znajdują i cieszę się, że sięgnąłem po książkę. Ciekawa opowieść z dobrze nakreślonymi postaciami, z nutą baśniowości i świetnymi ilustracjami jakie dostałem.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na71 rok temu
Psoty i kłopoty wróbelka Elemelka Hanna Łochocka
Psoty i kłopoty wróbelka Elemelka
Hanna Łochocka
Spoglądając na tę książkę zadałem sobie pewne pytanie. Jak można nie lubić przygód wróbelka Elemelka i jego samego? Ja nie wyobrażam sobie dzieciństwa bez tego sympatycznego i ruchliwego skrzydlatego bohatera. Nie mieści mi się w głowie też, że można by go nie polubić i z zaciekawieniem nie poznawać jego wesołych psot i ciekawych przygód. Książka rewelacyjna dla młodych czytelników oraz dla opiekunów dzieci, którzy chcą poczytać coś interesującego swoim pociechom. Książka jest kolorowo ilustrowana. Bardzo dobre ilustracje są autorstwa Zdzisława Witwickiego. W tejże książce znajdziemy aż dwanaście krótkich przygód Elemelka. W kolejności są to: "Jak wróbelek Elemelek zamieszania zrobił wiele", "Elemelek z wrogiem toczy boje srogie", "Elemelek i precelek", "Jak wróbelek, niebożę, siadł na wentylatorze", "O kwoczce w koszyku i smoczym języku", "Jak to nikt przy egzaminie byle czym się nie wywinie", "Elemelek w naszyjniku: trochę strachu, dużo krzyku", "Jak nieduży tranzystorek Elemelka ostrzegł w porę", "Elemelek mąkę miele", "Czy łatwo być bramkarzem, to zaraz się okaże", "Jak wróbelek, niezbyt długo, może czasem być papugą", "Ptaszek, z torby wypuszczony, śle życzenia w różne strony". Już same tytuły zachęcają do lektury. A same przygody warte przeczytania? Oczywiście, że warte! Są znakomicie napisane i można je czytać wielokrotnie. Jedna z książek o doniosłych zasługach dla mojego czytelniczego rozwoju w dzieciństwie. Polecam bez wątpienia. Super książka autorstwa Hanny Łochockiej.
Jarosław Wiśniewski - awatar Jarosław Wiśniewski
ocenił na88 lat temu
Królewna Wanda Anna Świrszczyńska
Królewna Wanda
Anna Świrszczyńska
Książka Królewna Wanda Anny Świrszczyńskiej jest kolejnym moim spotkaniem z autorką, które dotychczas mogę uznać za udane. Ciekawy byłem co dostanę tym razem licząc na interesująca opowieść z dawnych czasów pisaną wierszem. Książka Królewna Wanda bazuje na legendzie o Królewnie Wandzie co Niemca nie chciała jednakże skierowanej do młodego czytelnika. Opowieść o władczyni z Krakowa nie lękającej się niczego i nikogo chcącej rozwijać kraj budując potrzebne drogi, mosty i inne udogodnienia wspierana przez mieszkańców. Za sprawą swojej sławy do uszu księcia za granicy Rytygiera dociera o walecznej i mądrej władczyni jaką postanawia pojąć za żonę. Autorka zręcznie wierszem operując przybliża nam legendę o Wandzie i jej perypetiach tworząc z tego wciągającą mimo sposobu ukazania formy całości wierszem opowieść. Dla swoich podanych jest wzorem do naśladowania, miła, sympatyczna, mądra i potrafiąca zjednać sobie ludzi. Jednak wszystko zmąca oferta od księcia jaką otrzymuje, gdzie musi podjąć ważne decyzje. Przygody bohaterki śledziłem z przyjemnością do samego końca, który zaskoczył mnie i zasmucił jednocześnie. Operując wierszem stworzyła zwartą, ciekawie podaną legendę o wyborach rzutujących na życie, odrzuceniu oferty i ofiarności zapobiegającej wojnie. Pozostawiająca po sobie odczucia od radosnych po smutniejsze jakie miałem w czasie czytania. Autorka świetnie przedstawiła wierszem legendę i przypomniała o niej jednocześnie kierując ją do młodych czytelników, ale również starszych chcących przeczytać lub przypomnieć sobie o niej. Przy tym bardzo dobrze wypada i interesująco od początku zawierając ciekawie podaną fabułę. Zakończenie tym razem nie takie szczęśliwe jak mogłem oczekiwać, ale podane bardzo dobrze wzbudzające wiele emocji po czytaniu. Dlatego finał zamyka wszystko w całość powodując pozostawienie po sobie odczucia smutku po wyborach bohaterki jaką podjęła, aby chronić swój kraj. Książka Królewna Wanda jest oparta o znaną legendę o pięknej władczyni, którą dzięki sławie zainteresował się książę z innego kraju. Autorka posługuje się wierszem w świetny sposób tworząc spójną, ciekawą i wciągającą opowieść. Przemyślaną pod względem rymów, które ze sobą zazębiają się tworząc legendę o wyborach i ich konsekwencjach, a także poświęceniu i decyzjach jakie zostały podjęte. Świetnie wypadają rysunki jakie tutaj zamieszczono ilustrujące toczące się wydarzenia. Pięknie narysowane, urokliwe i oddające ducha legendy jaką w tym przypadku wykorzystano. Razem z wydarzeniami tworzą wspaniała całość uzupełniając się wzajemnie ze sobą. Napisaną wierszem z szybką akcją i lecącymi do przodu wydarzeniami czyta się błyskawicznie. Sięgając po książkę wiedziałem co mogę dostać od autorki z innych przeczytanych przez ze mnie pozycji z jej dorobku. Jednak Królewna Wanda jest trochę lepiej napisana, przystępnie, przyjemnym stylem, bardziej dopracowana i wierszem z rymami powiązanymi ze sobą tworząc ciekawą historie od samego początku jaka wciągnęła mnie do samego końca. Dlatego nie potrafiłem się oderwać od niej i miło spędziłem z nią czas. Bohaterka została zarysowana bardzo dobrze i mimo takiej wierszowanej narracji polubiłem ją i poczułem sympatie do niej. Inna postacie dobrze nakreślone i wraz z relacjami między nimi tworzą ciekawy obraz dawnego świata jaki już przeminął. Autorka wykorzystując legendę o Wandzie co nie chciała Niemca stworzyła przystępną jej wersje skierowaną do młodego czytelnika przy jakiej bawiłem się świetnie podczas czytania i nie zabrakło nieco emocji w końcówce. Kolejna książka od autorki, którą czyta się szybko, przyjemnie i historia mimo ukazania wierszem potrafiła wciągnąć. Jej klimatu dodają rysunki w niej zamieszczone tworząc klimat dawnych czasów w jakich rozgrywa się akcja fabuły. Królewna Wanda jest propozycją nie tylko dla młodszego czytelnika, lecz także starszy znajdzie w niej coś dla siebie. Dlatego ciesze się z przeczytania i chętnie jak tylko będzie okazja kiedyś znów sięgnę po utwory lub książki napisane przez autorkę w ciemno.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na77 miesięcy temu
Czarownica znad Bełdan Klemens Oleksik
Czarownica znad Bełdan
Klemens Oleksik
Kolejna moja książka z mojej starej biblioteczki, wnuczki przyniosły ja ze strychu i jak niemal każdy weekend, czytam im różne baśnie, bajki i bajeczki... Tytułowa "Czarownica znad Bełdan" to jedna z osiemnastu baśni warmińsko-mazurskich, w których autor nawiązuje do dawnych wierzeń ludowych. Wszystkie baśnie rozgrywają się nad jeziorami, autor bardzo sprawnie opisuje charakterystyczne krajobrazy. Ja czytałam w dzieciństwie kilka razy tę książkę, więc część historii pamiętam dobrze do dziś. "Było to dawno, bardzo dawno temu. Ci, co widzieli i słyszeli, opowiedzieli drugim, ci z kolei swoim dzieciom i wnukom, a ponieważ nikt w opowieści skąpy nie był, opowieść rosła i rosła." Historia Anny z baśni "Czarownica znad Bełdan" od zawsze mi się podobała, tak jak ona bardzo lubiłam jarzębinę i czekałam na jej owoce, żeby zrobić sobie korale. Co prawda ona dostała swoje korale od czarownicy, lecz inne dziewczęta chcąc mieć takie same, pytały ją o to, skąd je wzięła, bo odkąd je zaczęła nosić, od razu wypiękniała. Wszystkie tak chciały. Lecz Anna nie chciała zdradzić swojej tajemnicy, więc im odpowiadała: "- Byłam w lesie nad strumykiem, tam gdzie rośnie jarzębina. Jarzębinie się skłoniłam, o korale poprosiłam." Co było dalej a nawet to, co było wcześniej to już sami musicie sobie przeczytać. Jeżeli oczywiście macie na to ochotę. Nie może być baśni z regionu mazurskiego bez obecności wszędobylskiego kłobuka oraz snującego się po terenie Warmii i Mazur Smętka... Jeśli chcesz poznać historię o najznaczniejszym z kłobuków, jakie się urodziły w tamtych czasach, lub o dobrym duchu krainy jezior - Smętku, albo o dobrych i złych przygodach parobka Roztropka, o diabłach z Czarciej Wyspy, o Królowej jezior, o królewiczach i królewnach, lecz także o zwykłych ludziach, to musisz przeczytać tę książkę. Moim zdaniem to bardzo cenny zbiór regionalnych baśni, które warto poczytać dzieciom, chociaż nie tylko dzieci mogą się wielu rzeczy z nich nauczyć. Dla mnie dużą zaletą jest również to, że znam wszystkie jeziora i miejsca, o których opowiada autor. To mój region, więc głupio byłoby nie znać... "Ale jeszcze dzisiaj pokazują starzy ludzie w Mikołajkach miejsce, gdzie stała kuźnia. Stoi tam wielki, drewniany król Sielaw. On jeden przechowuje w pamięci wszystko, co tu zostało opowiedziane." Te legendy są może trochę mniej znane, bo tylko trzy razy były wydane, a szkoda. Najbardziej znana jest baśń stanowiąca tytuł całego zbioru a nawet został nakręcony swego czasu animowany film, lecz moim zdaniem niezbyt oddający cały klimat i dramaturgię tej opowieści. Te baśnie są dość oryginalne a nawet intrygujące, dają wiele do myślenia i na dodatek nie wszystkie mają szczęśliwe zakończenia, i pewnie dlatego bardziej się je pamięta.
Myszka - awatar Myszka
oceniła na82 lata temu

Cytaty z książki Sześć bajek na dobranoc

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sześć bajek na dobranoc