Ruthless Salvation

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- The Byrne Brothers (tom 3)
- Seria:
- Niezwykłe Zagraniczne
- Tytuł oryginału:
- Ruthless Salvation
- Data wydania:
- 2025-11-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-11-13
- Liczba stron:
- 361
- Czas czytania
- 6 godz. 1 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384183540
- Tłumacz:
- Mateusz Grzywa
Stormy
Wcale nie szukam przystojnych facetów o psychopatycznych skłonnościach, ale oni zawsze sami jakoś mnie odnajdują.
Są przystojni i niewyobrażalnie kuszący, choć niestabilni psychicznie.
Mój ponury szef zachowuje się w pracy tak, jakby nie chciał mieć ze mną nic wspólnego.
Natomiast każdej nocy chodzi moim śladem po mieście, jakbym była powietrzem, którym oddycha.
Dlaczego więc nie próbuję od niego uciec?
Może nie tylko on jest rozbity emocjonalnie.
Torin
Aż do teraz nie rozumiałem, czym jest obsesja.
Nie znoszę tego uczucia.
To dręczący wewnętrzny konflikt i brak możliwości zaspokojenia potrzeb.
Stormy Lawson pochłania każdą moją myśl.
Mam ochotę ukarać ją za to, że nie potrafię się jej oprzeć.
Pragnę mieć ją na własność, żeby już nigdy nie musieć żyć bez niej.
Ale przede wszystkim zabiję każdego, kto się do niej zbliży.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Kup Ruthless Salvation w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ruthless Salvation
Poznaj innych czytelników
235 użytkowników ma tytuł Ruthless Salvation na półkach głównych- Przeczytane 162
- Chcę przeczytać 69
- Teraz czytam 4
- Posiadam 14
- 2026 10
- 2025 7
- Legimi 6
- Audiobook 3
- Szef 2
- Ulubione 2
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ruthless Salvation
Kolejna część cyklu The Byrne Brothers, która spodobała mi się najbardziej. Tym razem na strony wskoczył Torin oraz Stormy ( na początku poznamy ją jako Alina).
Dziewczyna biła się sama ze sobą, aby nic nie poczuć do Byrney'a, ponieważ nie chciała pakować się w takie bagno w które weszła kilka lat wcześniej. Ale nie było to łatwe, ponieważ iskrzyło między nimi i to mocno. Jej życie nie było łatwe przez co ciągle musiała uciekać i tym razem chciała to zrobić ponownie aby nie wejść w tę relację.
W tej książce dzieje się dużo. Jest ciekawie, niebezpiecznie i tajemniczo. Wciągnela mnie od pierwszych stron i z przyjemnością przerzucałam kolejne kartki. Jest sporo tajemnic między bohaterami, które powoli zaczynają wychodzić na światło dzienne i to powoduje, że są coraz bliżej siebie. Mimo okropnej przeszłości Stormy jest bardzo silna i boi się zaufać, ale po tym co przeszła wcale się nie dziwię. Wycierpiała wiele, jednak starała się uciec przed przeszłością i to jej się udało do Święta Dziękczynienia. Wtedy szczęście ją opuściło i ponownie została skatowana, właśnie tak zakończyła się poprzednia część.
W każdej książce bohaterowie są świetnie przedstawieni i naprawdę wszystkich bardzo polubiłam. Każda historia mnie wciągnęła i z przyjemnością spędziłam z nimi czas. Teraz do kolekcji brakuje mi już tylko najnowszego tomu 4, za którym chętnie się rozejrzę. Mimo, że opinie na temat tej serii są różne, a ja rzadko sięgam po ten gatunek to kompletnie nie żałuję i szczerze polecam. ☺️
Kolejna część cyklu The Byrne Brothers, która spodobała mi się najbardziej. Tym razem na strony wskoczył Torin oraz Stormy ( na początku poznamy ją jako Alina).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziewczyna biła się sama ze sobą, aby nic nie poczuć do Byrney'a, ponieważ nie chciała pakować się w takie bagno w które weszła kilka lat wcześniej. Ale nie było to łatwe, ponieważ iskrzyło między nimi i to mocno....
"Życie to wahadło. Czasami kołysało się nieśpiesznie i spokojnie, nie przynosząc nam nic doniosłego, kiedy indziej zaś nabierało takiego impetu, że aż zaczynało niebezpiecznie wibrować".
"Ruthless Salvation" to już kolejny tom z cyklu The Byrne Brothers. Książka w mojej opinii będąca idealną lekturą dla fanek historii w których znajdziecie nieco mafii, niebezpieczeństw, krwawe porachunki, lekko irytującą bohaterkę oraz wybuchowego bohatera, który nie tylko prowadzi nielegalne interesy, nie tylko jest nieobliczalny ale jest i bokserem 😎 a także trudną przeszłość z którą oboje będą musieli się zmierzyć.
Ktoś może zapytać czemu Stormy mnie wkurzała? Otóż jej główną domeną była ucieczka. I oczywiście jest to dla mnie rzecz zrozumiała, gdy musiała troszczyć się o siebie w pojedynkę, natomiast mając w pewnym momencie dookoła siebie ludzi, którzy wyciągali do niej pomocną dłoń było to dla mnie lekko niezrozumiałe, gdyż osobiście jestem fanką stawiania na szczerą rozmowę i rozwiązywania problemów. Poza tym natomiast nie mam zastrzeżeń. Dziewczyna wesoła i z pazurkiem 😉 chociaż mówiąc szczerze dowiadując się z biegiem historii co ją spotkało byłam pełna podziwu, że potrafi się w ogóle uśmiechać bo to wierzcie mi był prawdziwy koszmar...
"Jeżeli tragiczna śmierć rodziców czegoś mnie nauczyła, to tego, że należy doceniać każdą chwilę. We wszystkim odnajdywać dobre strony i nigdy nie tracić z oczu tego, co ważne. Życie trwało zbyt krótko, żeby martwić się na zapas, do cholery".
Torin natomiast był mężczyzną gburowatym, bardzo zaborczym, dominującym i pokazującym swoim konkurentom gdzie jest ich miejsce. Był to także facet, którego przeszłość stale nie dawała mu spokoju przez co był zamknięty na otoczenie zewnętrzne poza najbliższymi mu ludźmi a także ogromnie nie ufny. Mimo swojego wycofania ma fioła na punkcie Stormy stale pilnując jej bezpieczeństwa i wiecie co? Choć normalnie człowieka by to pewnie przeraziło, to tutaj miało to swój urok ❤️
Powyższa powieść była dla mnie historią, którą połknęłam w jedno popołudnie. Może nie wyróżnia się jakoś mocno na tle innych książek, abym miała po prostu paść z zachwytu ale jest na pewno fajnie napisaną opowieścią o przeciwnościach i przewrotności losu, walce z własnymi demonami ludzi, którzy zostali złamani a także o tym jak w najmniej spodziewanym miejscu można odnaleźć prawdziwą miłość.
"Życie to wahadło. Czasami kołysało się nieśpiesznie i spokojnie, nie przynosząc nam nic doniosłego, kiedy indziej zaś nabierało takiego impetu, że aż zaczynało niebezpiecznie wibrować".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ruthless Salvation" to już kolejny tom z cyklu The Byrne Brothers. Książka w mojej opinii będąca idealną lekturą dla fanek historii w których znajdziecie...
Tych dwoje to najbardziej skrzywdzone istoty w serii i ich historia to istny rollercoaster. Polecam
Tych dwoje to najbardziej skrzywdzone istoty w serii i ich historia to istny rollercoaster. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam .
Polecam .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia część z serii o bohaterach rodziny Byrne. Głównym bohaterem jest Torin - gburowaty szef w klubie ze striptizem, który ma niezdrową obsesję na punkcie jednej z kelnerek. Każdego dnia idzie za nią do domu, żeby mieć pewność, że dotarła bezpiecznie, a później gapi się w jej okno myśląc, że ona tego nie zauważa. Torin nie wie jednak, że Stormy ma za sobą skomplikowaną przeszłość, która się za nią ciągnie.
Po kilku pierwszych rozdziałach miałam ochotę na DNF. Nie rozumiałam genezy obsesji Torina. Stormy irytowała mnie swoją infantylnością i lekkością życia, jakby przeszłość niczego jej nie nauczyła. Główny bohater zachowywał się jak jaskiniowiec. Albo jak jakiś Tarzan. Ona być moja. Ja jej pragnieć. Brakowało właśnie tylko tego, żeby zaczął tak mówić waląc się przy tym pięściami w pierś… Chociaż tak naprawdę była tam taka scena:
“-Ale zabiję wszystkie twoje demony, bo twoje demony to moje demony. Ty jesteś moja. - Każde słowo wypowiadał bardziej nieustępliwie niż poprzednie, a na koniec uderzył się pięścią w tors.”
Ale w tej jego zaborczości w pewnym momencie pojawił się pewien urok. Chłodny gbur na zewnątrz, facet w typie “dotknij jej, a zginiesz”, to wszystko z czasem zaczęło robić się ciekawe. No i ratowanie przez niego ukochanego kota Stormy to była moja ulubiona scena. Niby nie lubi kotów, ale Dzwoneczek dostał od niego lepszą karmę i stał się najlepszym kumplem Torina.
Rozdziały z przeszłości wzbudzały we mnie zdecydowanie większe zainteresowanie. Nawet się wzruszyłam, gdy wyszło na jaw, co zrobił jej Daymen i jak wielkiej straty doznała Storm. No i dobroć tej dziewczyny, jej radość, pomimo tego, przez co przeszła jest godne podziwu, bo po takich przeżyciach ciężko jest się podnieść. A ona tą infantylnością i lekkością życia chciała nadrobić czas, jaki spędziła będąc poniewieraną.
Wytłumaczenie gburowatości i braku ufności Torina potraktowane zostało zbyt pobieżnie. Wspomniano o tych wydarzeniach raz, ale jakby nic te jego doświadczenia nie wniosły do fabuły. Rozumiem jaki to mogło mieć wpływ na jego psychikę i postępowanie, ale brakowało mi rozwinięcia tematu.
Z tą serią mam takie doświadczenie, że generalnie te książki niczego do mojego życia nie wnoszą, mafii w tym nie ma, jakichś odkrywczych scen również. Ale bohaterowie są bardzo charakterystyczni i mają cechy, o których trudno zapomnieć. Czy jestem ciekawa kolejnych tomów? Tak, bo choć książki są słabe to pióro autorki sprawia, że dobrze się przy nich bawię.
Trzecia część z serii o bohaterach rodziny Byrne. Głównym bohaterem jest Torin - gburowaty szef w klubie ze striptizem, który ma niezdrową obsesję na punkcie jednej z kelnerek. Każdego dnia idzie za nią do domu, żeby mieć pewność, że dotarła bezpiecznie, a później gapi się w jej okno myśląc, że ona tego nie zauważa. Torin nie wie jednak, że Stormy ma za sobą skomplikowaną...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWracamy do Braci Byrne!
Tym razem poznajemy historię Torina i Stormy.
Od kilku lat życie Stormy to nieustanna ucieczka i ciągłe oglądanie się za siebie. Nigdy nie mieszka w jakimś miejscu zbyt długo, jednak teraz jest inaczej. Teraz czuje, że w końcu znalazła miejsce, w którym mogłaby poczuć się jak w domu. Niestraszny jej nawet szef, który w pracy omija ją szerokim łukiem, choć każdej nocy jest jak jej drugi cień i dokładnie zdając sobie sprawę, że tak naprawdę Torin ma niemałą obsesję na jej punkcie.
Mam wrażenie, że ta część jest inna niż dwie poprzednie. Jest bardziej mroczna, bardziej brutalna, choć tych stricte mafijnych wątków jest odrobinę mniej. Wszystko za sprawą bolesnej przeszłości bohaterów. Ona przeszła straszne rzeczy w przeszłości i czasem aż się dziwiłam, że ma w sobie tyle pogody ducha. Powinna trzymać się z daleka od takich facetów jak jej szef, a jednak coś ciągnęło ją do niego. On natomiast mógłby policzyć na palcach ręki osoby, którym ufa i których dopuszcza do siebie, a jednak coś w jego pracownicy sprawiało, że nie potrafił o niej przestać myśleć, stąd narodziła się obsesja.
I co prawda jakoś na początku nie mogłam się wkręcić w wątek stalkera, szczególnie że nie jest to motyw, który lubię, to po jakimś czasie zaczęłam chłonąć tę historię strona za stroną, przede wszystkim kiedy przeszłość zaczęła dopadać główną bohaterkę, a czytelnik jednocześnie musiał trochę poczekać, aż pozna jej historię w całości.
Zdecydowanie ten tom podobał mi się bardziej niż poprzedni, choć to pierwsza część nadal jest lepsza. Już nie mogę się doczekać kolejnej historii, a ta zapowiada się bardzo ciekawie.
Wracamy do Braci Byrne!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem poznajemy historię Torina i Stormy.
Od kilku lat życie Stormy to nieustanna ucieczka i ciągłe oglądanie się za siebie. Nigdy nie mieszka w jakimś miejscu zbyt długo, jednak teraz jest inaczej. Teraz czuje, że w końcu znalazła miejsce, w którym mogłaby poczuć się jak w domu. Niestraszny jej nawet szef, który w pracy omija ją szerokim...
Dla mnie lepsza od poprzednich części. Przede wszystkim ciekawa przeszłość bohaterów,głównie ta Storm,dobrze poprowadzona relacja, przy tym dość realistyczna historia.Minus za pikantne sceny.W dość dziwnych momentach i miejscach,nieco żenująco opisane.Są do zniesienia i nie ma ich za dużo,jednak według mnie słabo to wyszło.
Dla mnie lepsza od poprzednich części. Przede wszystkim ciekawa przeszłość bohaterów,głównie ta Storm,dobrze poprowadzona relacja, przy tym dość realistyczna historia.Minus za pikantne sceny.W dość dziwnych momentach i miejscach,nieco żenująco opisane.Są do zniesienia i nie ma ich za dużo,jednak według mnie słabo to wyszło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMotyw stalkera!
[współpraca reklamowa]
Niesamowite jest to, że Jill wszystko przedstawia w nieoczywisty sposób. Nawet Torin, który jest stalkerem Stormy nie może mieć oczywistych pobudek do jej stalkowania.
Tylko dlaczego Stormy ucieka? Dlaczego dla Torina zawsze uchyla rąbek zasłony, chociaż czuje, że ją śledzi.
Mamy tu wykorzystanie samotności, uzależnienie od siebie, pozbawienie wszelkich praw, bicie, znęcanie się. Nasza Stormy dużo zniesie zanim znajdzie „szczęśliwe zakończenie”, bo już z drugiego tomu wiemy w jakiej sytuacji znajdzie ją Torin i jego współpracownik.
Bardzo mi się podobało w relacji głównej pary, że dosyć szybko doszli do tego, że warto mówić sobie prawdę żeby poszła ta relacja do przodu. Tak buduje się napięcie między głównymi bohaterami i nieodpartą pokusa, żeby przewracać kartkę za kartką w poszukiwaniu kolejnej sceny gdzie poznamy ich od środa. Stormy wcale nie taka radosna jak na zewnątrz pokazuje i Torin, który wcale nie dla wszystkich jest totalnym mruk
Motyw stalkera!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[współpraca reklamowa]
Niesamowite jest to, że Jill wszystko przedstawia w nieoczywisty sposób. Nawet Torin, który jest stalkerem Stormy nie może mieć oczywistych pobudek do jej stalkowania.
Tylko dlaczego Stormy ucieka? Dlaczego dla Torina zawsze uchyla rąbek zasłony, chociaż czuje, że ją śledzi.
Mamy tu wykorzystanie samotności, uzależnienie od siebie,...
„Moja przeszłość naprawdę była gorźna. Miała długie, szpiczaste pazury, które mogły rozerwać mój świat na strzępy. Teraźniejszość też nie była nieskazitelnie niewinna, ale czy naprawdę byłam gotowa ustawić je przeciwko sobie w ringu i kazać im walczyć na śmierć i życie”?
Stormy Lawson od wielu lat ucieka. Zmienia miejsce zamieszkania i wciąż ogląda się za siebie. Stara się nie przywiązywać do miejsc i ludzi. Praca w „Moxy” barze ze strepteasem, gdzie jest barmanką, bardzo jej się podoba. Nawet jej gburowaty szef nie psuje jej nastroju. Chicago wydaje się miejscem docelowym, tym w którym może w końcu odnajdzie spokój. Jednak każdego dnia ktoś ją śledzi. Torin jej szef codziennie podąża za nią do jej domu, choć w pracy udaje, że jej nie widzi. Pomimo tragicznej przeszłości i brutalnych doświadczeń powinna się go obawiać, lecz jest w nim coś, co sprawia, że jednak przed nim nie ucieka. Torin trzyma ludzi na dystans, nikomu nie ufa, lojalny jest wobec rodziny. Nie rozumie więc obsesji, która nim zawładnęła, a tą obsesją jest Stormy. Każdego dnia pilnuje, by bezpiecznie dotarła do domu, a wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób jej zagrażają, trafiają na jego celownik. Coś ich do siebie przyciąga -„ból rozpozna ból”. Oboje mają za sobą traumę, oboje dźwigają swoje brzemiona. Czy znajdą pocieszenie w swoich ramionach?
„Ruthless Salvation” to już trzeci tom serii Byrne Brothers i mam podobne odczucia jak przy serii „Zepsute Imperium” Avy Harrison, że każdy kolejny tom jest lepszy od poprzedniego. W obu seriach mafia jest tłem fabuły, a jednak dodaje jej trochę mroczniejszego klimatu. Stormy doświadczyła brutalności i już nigdy nie powinna zaufać mężczyźnie, a jednak potrafi docenić to, jakim człowiekiem jest Torin. Tylko ona jest w stanie zajrzeć do jego wnętrza i pokochać go za jego niedoskonałości. Oni są dla siebie stworzeni. Na zmianę przeplatają się wątki z przeszłość z teraźniejszością, by w końcu odnaleźć się w momencie, w którym zakończyło się „Corrupted Union”. Podejrzewałam, że coś jest między tą dwójką ;). Styl autorki i sposób prowadzenia fabuły ma to coś, co nie pozwala odłożyć książki na bok. Niby nic nadzwyczajnego, a tak dobrze się czyta. Czekam na kolejny tom, bo i w tym zakończeniu skrywa się mała podpowiedź, czyja tym razem będzie to historia :).
Współpraca reklamowa Wydawnictwo Niezwykłe
„Moja przeszłość naprawdę była gorźna. Miała długie, szpiczaste pazury, które mogły rozerwać mój świat na strzępy. Teraźniejszość też nie była nieskazitelnie niewinna, ale czy naprawdę byłam gotowa ustawić je przeciwko sobie w ringu i kazać im walczyć na śmierć i życie”?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStormy Lawson od wielu lat ucieka. Zmienia miejsce zamieszkania i wciąż ogląda się za siebie. Stara się...
⟢ 𝐂𝐳𝐲 𝐰𝐲 𝐭𝐨 𝐰 𝐨𝐠𝐨́𝐥𝐞 𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞? 𝐓𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐚 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚 𝑱𝒊𝒍𝒍 𝐰 𝐏𝐨𝐥𝐬𝐜𝐞 𝐢 𝐭𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐚 𝐳 𝐦𝐨𝐢𝐦 𝐥𝐨𝐠𝐨. Nadal trudno mi uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Nigdy bym nie pomyślała, że seria 𝑻𝒉𝒆 𝑩𝒚𝒓𝒏𝒆 𝑩𝒓𝒐𝒕𝒉𝒆𝒓𝒔 aż tak mnie w sobie rozkocha - że przepadnę dla niej na dobre i z każdym kolejnym dniem będę potrzebowała jeszcze więcej. To uczucie jest jak uzależnienie, takie podskórne pragnienie powrotu do świata, który 𝑱𝒊𝒍𝒍 stworzyła z taką lekkością, a jednocześnie z potężnym ładunkiem emocjonalnym.
⟢ 𝐖𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐦, 𝐳̇𝐞 𝑹𝒖𝒕𝒉𝒍𝒆𝒔𝒔 𝑺𝒂𝒍𝒗𝒂𝒕𝒊𝒐𝒏 𝐦𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐬𝐩𝐨𝐝𝐨𝐛𝐚 - 𝐛𝐲ł𝐚𝐦 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐚𝐛𝐬𝐨𝐥𝐮𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐞𝐰𝐧𝐚, 𝐛𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐚𝐝ł𝐚𝐦 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐝𝐥𝐚 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝑱𝒊𝒍𝒍. Ale nie przewidziałam, ile 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐧𝐬𝐲𝐰𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐢 mi dostarczy, jak bardzo zaskoczy mnie kierunkiem, w którym poprowadzi losy bohaterów. Nie spodziewałam się tego, przez co będą musieli przechodzić, jak wiele bólu i ciężaru dźwigają na swoich barkach. Nie spodziewałam się też, że podczas czytania moje oczy staną się szklane nie raz, nie dwa, ale praktycznie na zmianę z każdym kolejnym rozdziałem.
⟢ 𝑱𝒊𝒍𝒍 𝐦𝐚 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐭𝐚̨ 𝐳𝐝𝐨𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐝𝐨 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐚𝐤𝐢𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐞𝐥𝐧𝐢𝐤𝐚. Robiła to już wcześniej, ale jestem pewna, że jeszcze nieraz mnie zaskoczy. Jej książki pochłania się z pełnym zaangażowaniem - takim, w którym świat wokół na chwilę przestaje istnieć.
⟢ Autorka perfekcyjnie kreuje bohaterów - wielowymiarowych, niejednoznacznych, z tajemnicami, które odkrywają powoli, pozwalając, by czytelnik z każdą stroną stawał się częścią ich historii. I do tego sposób, w jaki Jill rozplanowuje fabułę… jej książki nigdy nie są przegadane ani przeciągnięte, ale też nie są zbyt krótkie. Są dokładnie takie, jak być powinny. Po ich przeczytaniu czuję pełne usatysfakcjonowanie, a jednocześnie natychmiastową potrzebę więcej.
⟢ 𝑺𝒕𝒐𝒓𝒎𝒚 𝐭𝐨 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐤𝐚, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚̨ 𝐩𝐨𝐥𝐮𝐛𝐢𝐈𝐚𝐦 𝐨𝐝 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐞𝐣 𝐬𝐞𝐤𝐮𝐧𝐝𝐲. Nie wiem, co dokładnie mnie w niej przyciągnęło, ale od momentu, kiedy przeczytałam pierwszy rozdział, poczułam z nią taką dziwną, cichą więź. I to uczucie tylko rosło. 𝐃𝐳𝐢𝐞𝐰𝐜𝐳𝐲𝐧𝐚 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐳ł𝐚 - 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐞 - 𝐚 𝐦𝐢𝐦𝐨 𝐭𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐳ł𝐚𝐦𝐚ł𝐚 𝐬𝐢𝐞̨. Cały czas walczy. Cały czas próbuje podnieść się z kolan. Jej wewnętrzna siła, nawet jeśli chwilami ledwo się tli, jest niesamowicie inspirująca. Chciałabym zabrać od niej choć część bólu, choć trochę tych najtrudniejszych emocji. 𝑺𝒕𝒐𝒓𝒎𝒚 zasługuje na wszystko, co najlepsze, i czułam to na każdej stronie.
⟢ 𝑻𝒐𝒓𝒊𝒏 𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞𝐳̇ 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨 𝐳𝐝𝐨𝐛𝐲ł 𝐦𝐨𝐣𝐚̨ 𝐬𝐲𝐦𝐩𝐚𝐭𝐢𝐞̨. Może nie od razu w takim stopniu jak 𝑺𝒕𝒐𝒓𝒎𝒚, ale naprawdę polubiłam jego obecność. Wiedziałam, że między nim a dziewczyną wydarzy się coś większego - czułam to w każdym ich dialogu, każdym spojrzeniu. 𝑻𝒐𝒓𝒊𝒏 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐩𝐞ł𝐞𝐧 𝐬𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢 - z jednej strony zagubiony, połamany, z drugiej niezwykle magnetyczny, taki, którego chce się zrozumieć, rozgryźć, zajrzeć mu w głowę. Cały czas czekałam na rozdziały z jego perspektywy, żeby móc ułożyć jego emocje w całość.
⟢ 𝐈𝐜𝐡 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐫𝐨𝐳𝐰𝐢𝐣𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐨𝐰𝐨𝐥𝐢, 𝐝𝐞𝐥𝐢𝐤𝐚𝐭𝐧𝐢𝐞, 𝐚 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐜𝐳𝐞𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐧𝐬𝐲𝐰𝐧𝐢𝐞. To 𝒔𝒍𝒐𝒘 𝒃𝒖𝒓𝒏 𝒃𝒖𝒕 𝒘𝒊𝒕𝒉 𝒑𝒂𝒊𝒏, czyli idealnie pod moje czytelnicze potrzeby. Muszą nauczyć się siebie nawzajem, zaufać sobie, wyłożyć swoje sekrety na stół - a to dla żadnego z nich nie jest łatwe. Właśnie dlatego ich historia tak mocno mnie poruszyła. Z każdym kolejnym rozdziałem obserwowałam, jak stopniowo opuszczają swoje mury i pozwalają sobie być dla kogoś ważnym.
⟢ 𝐏𝐨 𝐬𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐮 𝑪𝒐𝒓𝒓𝒖𝒑𝒕𝒆𝒅 𝑼𝒏𝒊𝒐𝒏 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐠ł𝐚𝐦 𝐝𝐨𝐜𝐳𝐞𝐤𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐭𝐨𝐦𝐮. Miałam ogromne oczekiwania - i zostały spełnione z nawiązką. 𝐌𝐚𝐦 𝐰𝐫𝐚𝐳̇𝐞𝐧𝐢𝐞, 𝐳̇𝐞 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐚 𝐤𝐨𝐥𝐞𝐣𝐧𝐚 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚 𝑱𝒊𝒍𝒍 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐥𝐞𝐩𝐬𝐳𝐚 𝐧𝐢𝐳̇ 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝𝐧𝐢𝐚. Szczerze? Już teraz nie potrafię doczekać się następnej.
⟢ 𝑹𝒖𝒕𝒉𝒍𝒆𝒔𝒔 𝑺𝒂𝒍𝒗𝒂𝒕𝒊𝒐𝒏 𝐭𝐨 𝐣𝐚𝐤 𝐝𝐨𝐭𝐚̨𝐝 𝐧𝐚𝐣𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐨𝐧𝐚𝐥𝐧𝐲 𝐭𝐨𝐦 𝐬𝐞𝐫𝐢𝐢. Dostałam tu dokładnie to, czego szukam w książkach - ból, czułość, zaskoczenia, napięcie, wzruszenia. Wylałam multum łez. 𝐙𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐚𝐜𝐡 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣 𝐧𝐢𝐳̇ 𝐰𝐜𝐳𝐞𝐬́𝐧𝐢𝐞j. Za to właśnie kocham książki 𝑱𝒊𝒍𝒍 - za to, że potrafią sprawić, iż zapominam o prawdziwym świecie i całkowicie zatracam się w historii.
ᴋɪssᴇs⋆𐙚₊˚⊹♡
⟢ 𝐂𝐳𝐲 𝐰𝐲 𝐭𝐨 𝐰 𝐨𝐠𝐨́𝐥𝐞 𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞? 𝐓𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐚 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚 𝑱𝒊𝒍𝒍 𝐰 𝐏𝐨𝐥𝐬𝐜𝐞 𝐢 𝐭𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐚 𝐳 𝐦𝐨𝐢𝐦 𝐥𝐨𝐠𝐨. Nadal trudno mi uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Nigdy bym nie pomyślała, że seria 𝑻𝒉𝒆 𝑩𝒚𝒓𝒏𝒆 𝑩𝒓𝒐𝒕𝒉𝒆𝒓𝒔 aż tak mnie w sobie rozkocha - że przepadnę dla niej na dobre i z każdym kolejnym dniem będę potrzebowała jeszcze więcej. To uczucie jest jak uzależnienie, takie podskórne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to