Książę z Jemenu

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-06-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-06-19
- Liczba stron:
- 351
- Czas czytania
- 5 godz. 51 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382907537
Kiedy się czuje pociąg fizyczny, nieczystą namiętność fizycznych kształtów, to nie jest miłość. Miłość jest pożądaniem czyjejś duszy.
Tak swego czasu definiował miłość Stanisław Dygat. I właśnie od takiej miłości, opartej na fascynacji wyłącznie fizycznością, ucieka Karol. Tym sposobem trafia z niewielkiej miejscowości na Pomorzu na Dworzec Centralny w stolicy. Pragnie pooddychać wolnością w wielkim mieście. Jednak w miejscu, gdzie chciał chłonąć życie, pierwsze, co go dopada, to fascynacja Tahirem – osiemnastoletnim Jemeńczykiem, który nieoczekiwanie oferuje pomoc w poznawaniu Warszawy. Szybko się okazuje, że to tylko pretekst. Od tej chwili w życiu nastoletnich gejów następuje wielkie przyspieszenie. Zaczyna się miłosno-erotyczny „rollercoaster”, do którego obaj z entuzjazmem wskakują. Czy z takim samym entuzjazmem z tej przejażdżki wysiądą, z gotowością do ruszenia przez życie, wciąż trzymając się za ręce?
Chcąc się o tym przekonać, zanurz się w tej opowieści, pełnej zwrotów akcji i walki bohaterów z brutalnością realiów. Bo to też historia o tym, że w kraju nad Wisłą bycie jawnym homoseksualistą wciąż obarczone jest sporym ryzykiem. A to dopiero początek…
Kup Książę z Jemenu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Książę z Jemenu
"(…) skąd w ludziach bierze się tyle nienawiści, nietolerancji na wszystko, czego nie znają? Zwłaszcza wobec ludzi". Najnowsza powieść Stacha Szulista to coś więcej niż kolejne, rozrywkowe czytadło. To książka wpisująca się w nurt literatury zaangażowanej społecznie, która pomaga powoli rozbrajać ludzkie lęki przed osobami queerowymi. Ufam, że historia uczucia rozwijającego się na łamach "Księcia z Jemenu" uwrażliwi czytelników i uświadomi ich, że miłość nie zna płci. Stanisław "Stach" Szulist wierzy, że kto dużo czyta, lepiej rozumie świat i ludzi, a sam stara się pisać ku satysfakcji czytelnika. W przeszłości współpracował z wieloma tytułami prasowymi, a swoje opowiadania publikował między innymi w "Tygodniku Kulturalnym" i "Pomeranii". Obecnie tworzy scenariusze słuchowisk. Karol po zdanej maturze robi sobie roczną przerwę, by zdecydować, w jakim kierunku podąży dalej. Z Pomorza trafia do Warszawy, gdzie na Dworcu Centralnym poznaje Tahira, osiemnastoletniego Jemeńczyka mieszkającego i pracującego w stolicy. W mieście wielu możliwości pomiędzy mężczyznami rodzi się fascynacja, która rozwija się w dość szybkim tempie. Karol i Tahir pielęgnują swoją relację, ale niektórzy ludzie wokół nich pielęgnują głównie uprzedzenia i nienawiść. Mam wrażenie, że w naszym polskim społeczeństwie występuję coraz większe zapotrzebowanie na książki, których protagonistami są osoby z szeroko pojętego środowiska LGBT+. I takową jest właśnie "Książę z Jemenu" dzięki której Stach Szulist pokazuje całkiem nową odsłonę swojej prozy. Pisanie o miłości jednopłciowej pary w jego wykonaniu to bowiem historia pełna emocji, która może nauczyć nas jak postrzegać drugiego człowieka. Wierzę bowiem, że czytanie właśnie takiej literatury pomaga nam oswoić się z tego typu tematami. Stach Szulist ukazując głęboką relację dwóch gejów postawił sobie pisarską poprzeczkę bardzo wysoko. Po pierwsze, dotyka bowiem tematu nadal kontrowersyjnego w naszym kraju, wzbudzającego społeczne lęki. Po drugie, za pomocą pierwszoosobowej narracji Karola, dosłownie wchodzi w głowę młodego człowieka, który dopiero rozpoczyna swoją życiową drogę. A po trzecie, dotyka tematu nietolerancji jeszcze głębiej, bo przecież Tahir jest Jemeńczykiem, a jego emigrancka historia opowiedziana zostaje przez autora w konkretnym celu. Te trzy akcenty fabularne budują opowieść o prawdziwych ludzkich relacjach, w których płeć w zasadzie nie ma znaczenia. W najnowszej powieści Stacha Szulista występuje kilka elementów, które niewątpliwie wzbogacają jej klimat i budują więź z czytelnikiem. Mowa tutaj o cichej bohaterce książki, jaką jest muzyka. Na jej kartach znajdziecie bowiem mnóstwo muzycznych inspiracji, począwszy od kawałków U2 i Dire Straits, a skończywszy na kultowej kapeli Breakout. Jest też dziarska staruszka, czyli babcia Karola, której postawa w stosunku do preferencji wnuczka, dla wielu czytelników może okazać się zaskakująca. Ciekawym akcentem staje się także wspomnienie o środowisku sportowców, którzy często w temacie swoich preferencji seksualnych muszą po prostu udawać. Pomysł, emocje, język czy nietuzinkowi bohaterowie? Nie wiem, na co w pierwszej kolejności stawia Stach Szulist, ale w jego najnowszej powieści to wszystko razem zagrało, dając czytelnikowi historię na wskroś prawdziwą. "Książę z Jemenu" to ważna książka, napisana z odpowiednią wrażliwością do wagi jej tematu przewodniego. Czekam więc z wielką niecierpliwością na kontynuację losów Karola i Tahira. https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/
Oceny książki Książę z Jemenu
Poznaj innych czytelników
81 użytkowników ma tytuł Książę z Jemenu na półkach głównych- Przeczytane 48
- Chcę przeczytać 33
- Posiadam 15
- Chcę w prezencie 2
- Reading Books 2025 1
- Romans 1
- Papierowa 1
- Ulubione 1
- Do kupienia 1
- Egzemplarz recenzencki 1
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Książę z Jemenu
Karol Ney, świeżo upieczony maturzysta z Tczewa, nie ma sprecyzowanych planów na przyszłość. Rodzice widzą go na studiach, a później w wojsku, on sam chce żyć po swojemu. Po rozmowie z ojcem dostaje "rok czasu na zastanowienie" oraz opłacone mieszkanie. Trafia do Warszawy, gdzie przypadkowe spotkanie na dworcu z Tahirem całkowicie zmienia jego życie. Między chłopakami szybko rodzi się uczucie, wokół którego kręci się cała dalsza historia.
I tu zaczynają się moje problemy z książką. Nie mam problemu z innymi orientacjami seksualnymi i absolutnie nie o brak tolerancji to tu chodzi. Natomiast czytanie tej historii okazało się dla mnie trudne, głównie poprzez sposób jej prowadzenia.
Fabuła sprawiała wrażenie bardzo powierzchownej, a emocje bohaterów były dla mnie mało wiarygodne.
Karol jako główny bohater irytował mnie niemal od początku. Z jednej strony mamy inteligentnego chłopaka z dobrze zdaną maturą, z drugiej jego zachowanie często przypomina dziecko, które niczego nie rozumie i o wszystko musi dopytywać. Brakowało mi w nim konsekwencji w zachowaniu i takiego prawdziwego, życiowego dojrzewania.
Relacja Karola i Tahira, która powinna być sercem historii, również mnie nie przekonała. Miłość pojawia się szybko, zbyt szybko, ale jest pokazana w sposób płytki i powierzchowny. Nie czułam między nimi prawdziwego uczucia. Wszystko działo się jakby "obok", bez emocji, które faktycznie mogłyby poruszyć czytelnika.
Osobnym tematem są sceny erotyczne. Nie ma ich wiele, ale już pierwsza pozostawiła u mnie spory niesmak, tym bardziej, że na okładce brakuje jakiegokolwiek oznaczenia sugerującego treści dla +18. Szczerze mówiąc nie byłam gotowa na czytanie o "prężącym się dowodzie żądzy".
Przez większą część książki miałam wrażenie, że... nic się nie dzieje. Sytuacje są zwyczajne, pozbawione napięcia, a bohaterowie również drugoplanowi pozostają bardzo płascy. Nikt nie wzbudził mojej sympatii, nikt nie zapadł w pamięć. Brakowało mi głębi i autentyczności.
Dopiero końcówka wprowadza jakiekolwiek ożywienie. Coś wreszcie zaczyna się dziać. Karol nawet jakby bierze się w garść i zaczyna rozumieć więcej. Niestety dla mnie było zdecydowanie za późno.
Podsumowując "Książę z Jemenu" okazał się dla mnie sporym rozczarowaniem. Bohaterowie byli dla mnie irytujący, ich decyzje często niezrozumiałe, a cała historia sprawiała wrażenie płytkiej i niedopracowanej. Miłość, która miała być najważniejszym elementem tej książki, nie wzbudziła we mnie żadnych emocji. Choć na portalu lubimy czytać książka zbiera wysokie oceny, ja kompletnie nie potrafiłam się w niej odnaleźć ani znaleźć realnych plusów, które obroniłaby całość.
Karol Ney, świeżo upieczony maturzysta z Tczewa, nie ma sprecyzowanych planów na przyszłość. Rodzice widzą go na studiach, a później w wojsku, on sam chce żyć po swojemu. Po rozmowie z ojcem dostaje "rok czasu na zastanowienie" oraz opłacone mieszkanie. Trafia do Warszawy, gdzie przypadkowe spotkanie na dworcu z Tahirem całkowicie zmienia jego życie. Między chłopakami...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🤎💜POST RECENZENCKI 💙🩷
współpraca Recenzencka @waspos
@stachszulist
"Książę z Jemenu"
Autor Stach Szulist
Wydawnictwo WasPos
⭐️⭐️⭐️⭐️
Witajcie Moliki....
💕💕💕💕💕💕
Wiecie jak zobaczyłam ,że to jest powieść querrowa wiedziałam bardzo mocno,że chcę to przeczytać. Pióro autora już znam ,ale ciekawość dlaczego akurat zabrał się za taki temat spowodowała, że bardzo chciałam się dowiedzieć czy podołał...A więc czy podołał???
Wyjaśniam poniżej...
Karol to młody chłopak, który nie zamierza iść na studia czym bardzo mocno złości swojego ojca. Rodzice nie chcąc aby syn po prostu siedział w domu postanawiają wynająć mu mieszkanie w Warszawie, dając mu rok aby się rozejrzał, przemyślał kilka spraw, z wielkim światem się zaznał i później został żołnierzem.
Mimo, że chłopak od początku jest nastawiony na nie, pomysł zaczyna coraz bardziej mu się podobać w związku z tym, iż jego przyjaciel Maks zdaję sobie sprawę z tego , że jest osobą homoseksualną i zakochuje się właśnie w Karolu. To uczucie jest tak tłamszące,że Karol ucieka.
Pierwsze kroki w wielkim mieście okazują się intrygujące już w momencie wyjścia z pociągu. Karol spotyka na swojej drodze chłopaka Tahira , który od razu mu proponuje zwiedzanie stolicy. Kim jest nieznajomy i czego chce od Karola?Fascynacja przeplatana ze strachem powoduje ,że Mężczyzna nie umie zapomnieć o Jemeńczyku...
[ ] Więc tak początek tej książki jest niestety dla mnie niezbyt ciekawy.Dość ciężko mi było wkręcić się w akcję i nie wiem czy to było spowodowane wątkiem Maksa i Karola, jakoś nie do końca mi to tutaj zagrało. Jednak życie Karola w stolicy jest ogromnie ciekawe...Tak więc na swojej drodze spotyka z początku swojej podróży samych ciekawych ludzi jak choćby właścicielka mieszkania lub jego sąsiadka czy sam Tahjr. Niespodziewanie odnalazłam przyjemność w czytaniu właśnie w momencie kiedy akcja rozpędza się w stolicy. Zdecydowanie bardzo podoba mi się relacja naszych bohaterów, ale przyzwyczajona do opowieści querrowych typowo erotyczno-romantycznych jestem mile zaskoczona ,że nie konkretnie w tą stronę podążył autor .
[ ] Stach Szulist bardziej skupił się na relacji męsko-męskiej ,ale nie w sposób erotyczny. Ich spotkania ,ich rozmowy ,ich znajomość od początku nakierowuje czytelnika ,że ciągnie ich do siebie bardzo mocno. Jednakże są bardzo skryci ,a właściwie Jemeńczyk jest bardzo wycofany , z biegiem czasu kiedy historia się rozkręca i coraz bardziej poznajemy bohatera wiemy dlaczego jest jaki jest. Karol zdecydowanie zdaje sobie sprawę, że zaczyna coś czuć do tego chłopaka .Jaką przyszłość przyniesie tej dwójce młodych mężczyzn odkrycie swojego prawdziwego ja?
Ogromnie w tej książce podobali mi się bohaterowie ,ale właśnie ci konkretni Karol i Tahir bo oni byli tacy bardzo realni i tacy prawdziwi.
Ich problemy ,czasem błahe, czasem poważne i śmieszne, ich dysfunkcje, strach to wszystko było na tyle prawdziwe, że czytając to przeżywałam to razem z nimi.
Mężczyźni od początku zdają sobie sprawę, że nie mają lekko w życiu , ale coś ich do siebie ciągnie... Czy to jest fascynacja, czy to jest kiełkujące uczucie??
Na te wszystkie pytania autor udziela odpowiedzi i przedstawia nam świat ,który nie jest łatwy i bohaterów którzy coraz bardziej zdają sobie sprawy z trudności jakie ich czekają...
Nie ma tu typowych erotycznych uniesień, nie ma tu erotycznych scen, ale jest coś więcej...Bo jest dwójka młodych ludzi, którzy starają się stawić czoła temu co ich czeka..
Dwójka młodych chłopaków ,którzy nie unikną brutalności. Moment pobicia, szpital,brak odwagi aby się przyznać przed rodziną, czyż to nie są problemy świata rzeczywistego???No właśnie są i dzięki temu ta powieść jest prawdziwa .
Mamy też problem z ujawnieniem swojej orientacji przed najbliższą rodziną. Ile w takich młodych ludziach jest strachu i ileż muszą wycierpieć zanim zdadzą sobie sprawę , że rzeczywistość może wcale nie być taka okrutna jak podejrzewali najbliższa rodzina może ich akceptować... Ale najważniejsze jest żeby to oni zaakceptowali samych siebie. Między bohaterami czuć chemię praktycznie od samego początku i mimo , że nie było jakiegoś takiego erotycznego napięcia to ta chemia jest spowodowana ich wzajemną relacją i bliskością. Chodzi o to w jaki sposób wyczekiwali spotkania, jak jeden na drugiego czekał , jak się spotykali jak próbowali się dotknąć , ale wiedzieli , że w miejscu publicznym nie mogą.. Niby takie małe szczegoliki ,ale te szczegóły właśnie doprowadziły do tego że ta książka jest naprawdę dobra...
Więc odpowiadając na pytanie czy autor podołał w tym temacie? Owszem podołał I to całkiem dobrze sobie poradził... Ja zdecydowanie chciałabym więcej Tahira i Karola. Zdecydowanie chciałabym więcej rozszerzenia ich związku i wspólnego życia, ale myślę, że takie książki, które pokazują też trudność młodych ludzi w życiu, komplikacje oraz świat rzeczywisty jest też potrzebna.... całość oceniam bardzo dobrze i dla fanów powieści Querrowych... Serdecznie polecam
🤎💜POST RECENZENCKI 💙🩷
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo towspółpraca Recenzencka @waspos
@stachszulist
"Książę z Jemenu"
Autor Stach Szulist
Wydawnictwo WasPos
⭐️⭐️⭐️⭐️
Witajcie Moliki....
💕💕💕💕💕💕
Wiecie jak zobaczyłam ,że to jest powieść querrowa wiedziałam bardzo mocno,że chcę to przeczytać. Pióro autora już znam ,ale ciekawość dlaczego akurat zabrał się za taki temat spowodowała, że bardzo chciałam się...
Miała swoje momenty (jak choćby spotkanie Karola z Tahirem czy wszystkie historie z babcią),ale tak to niczym się z tłumu nie wyróżniła. Ot, zwykły romans mlm do poczytania na wieczór.
Miała swoje momenty (jak choćby spotkanie Karola z Tahirem czy wszystkie historie z babcią),ale tak to niczym się z tłumu nie wyróżniła. Ot, zwykły romans mlm do poczytania na wieczór.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo za rozczarowanie. Bohaterowie są irytujący, a ich zachowania i motywacje często niezrozumiałe. Styl pisania jest męczący, silący się na elokwencję. Historia miłosna jest zbyt powierzchowna i naiwna, nawet jak na poziom young adult. Nie ma tu żadnej "walki bohaterów z brutalnością realiów", a zwrot akcji na końcu jest rodem z kiepskiej telenoweli, nie mówiąc już o tym, że do przewidzenia co najmniej kilkadziesiąt stron wcześniej.
Co za rozczarowanie. Bohaterowie są irytujący, a ich zachowania i motywacje często niezrozumiałe. Styl pisania jest męczący, silący się na elokwencję. Historia miłosna jest zbyt powierzchowna i naiwna, nawet jak na poziom young adult. Nie ma tu żadnej "walki bohaterów z brutalnością realiów", a zwrot akcji na końcu jest rodem z kiepskiej telenoweli, nie mówiąc już o tym, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecenzja książki „Książę z Jemenu” – Stach Szulist
Są takie książki, które od pierwszych stron zabierają czytelnika w zupełnie inny świat pełen barw, zapachów, emocji i tajemnic. „Książę z Jemenu” Stacha Szulista właśnie taka jest. To historia, która wciąga, intryguje i zostawia po sobie wrażenie, jakby człowiek sam odbył podróż do odległego kraju, w którym kultura, religia i ludzkie losy splatają się w fascynującą opowieść.
Już sam tytuł brzmi egzotycznie i tajemniczo i dokładnie taka jest też treść. Autor z niezwykłą lekkością łączy fikcję z rzeczywistością, nadając opowieści głębię, której trudno się oprzeć. W tle egzotyka Jemenu, jego duchowość, barwne tradycje i kontrasty od bogactwa po biedę, od miłości po zdradę, od spokoju po burzliwe emocje. To książka, w której czuć pasję do opowiadania historii i szacunek do inności.
Bohaterowie są świetnie nakreśleni prawdziwi, złożeni, pełni sprzeczności. Każdy z nich coś w sobie nosi: ból, nadzieję, pragnienie zmiany. Lubię, gdy postacie nie są papierowe, tylko budzą emocje a tu dokładnie tak jest. Czasem miałam wrażenie, że rozumiem ich decyzje, a czasem zupełnie nie i właśnie to sprawia, że ta historia jest tak ludzka.
Podobało mi się też, że książka porusza ważne tematy to nie tylko przygodowa opowieść, ale też refleksja nad losem człowieka, nad wolnością, wiarą i tym, co w życiu naprawdę ważne. Czytając, nie sposób nie zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o własnych wartościach.
Styl Stacha Szulista jest bardzo plastyczny czyta się płynnie, a każde zdanie ma sens i rytm. Autor potrafi oddać klimat miejsca i emocje bohaterów w sposób, który trafia prosto do wyobraźni. Czułam zapach przypraw, słyszałam odgłosy ulicy, widziałam słońce nad pustynią.
Po skończeniu tej książki zostało we mnie coś więcej niż tylko wspomnienie fabuły. To jedna z tych historii, które nie kończą się na ostatniej stronie. „Książę z Jemenu” to podróż zarówno w głąb obcego kraju, jak i w głąb ludzkiej duszy.
Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy lubią książki z klimatem, z duszą, z emocjami. To lektura, która potrafi zaskoczyć i skłonić do rozmowy.
#KsiążęzJemenu #StachSzulist #RecenzjaKsiążki #PolskaLiteratura #KsiążkaZDuszą #CzytanieToPasja #Książkoholik #PolecamDoCzytania #Booklover #PodróżPrzezEmocje
Recenzja książki „Książę z Jemenu” – Stach Szulist
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą takie książki, które od pierwszych stron zabierają czytelnika w zupełnie inny świat pełen barw, zapachów, emocji i tajemnic. „Książę z Jemenu” Stacha Szulista właśnie taka jest. To historia, która wciąga, intryguje i zostawia po sobie wrażenie, jakby człowiek sam odbył podróż do odległego kraju, w którym kultura,...
"Książę z Jemenu" Stach Szulist ✨
To książka, która mnie zaskoczyła intensywnością emocji, szczerością i realizmem. Historia Karola, który ucieka z małej miejscowości do Warszawy w poszukiwaniu wolności, pokazuje, jak trudno jest odnaleźć swoje miejsce w świecie, gdy nosi się w sobie "inne" pragnienia.
Spotkanie z Tahirem, pełnym energii, otwartym chłopakiem z Jemenu staje się dla Karola początkiem rollercoastera uczuć. Ich relacja to nie tylko zauroczenie i namiętność, ale też starcie z polską rzeczywistością, która wciąż bywa brutalna wobec osób LGBT+.
Podobało mi się, że autor nie koloryzuje ,a pokazuje jak piękne i jednocześnie trudne potrafią być młodzieńcze związki. To opowieść o fascynacji, dojrzewaniu, ale też o odwadze bycia sobą.
Dla mnie "Książę z Jemenu" to historia o miłości, która wyrywa z marazmu, a jednocześnie każe zmierzyć się z lękiem i społecznymi uprzedzeniami. Momentami bolało, momentami wzruszało, ale na pewno nie zostawiło obojętną. 🌈💔
📖 Polecam każdemu, kto chce poczuć intensywność pierwszej miłości i jednocześnie zobaczyć, z czym naprawdę mierzą się młodzi geje w Polsce.
"Książę z Jemenu" Stach Szulist ✨
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka, która mnie zaskoczyła intensywnością emocji, szczerością i realizmem. Historia Karola, który ucieka z małej miejscowości do Warszawy w poszukiwaniu wolności, pokazuje, jak trudno jest odnaleźć swoje miejsce w świecie, gdy nosi się w sobie "inne" pragnienia.
Spotkanie z Tahirem, pełnym energii, otwartym chłopakiem z Jemenu ...
Książę z Jemenu
Pierwszy raz pisze negatywną opinię z współpracy. Pierwszy raz w ciągu trzech lat nie trafiłam na książkę, którą miałam ochotę zostawić niedokończoną. Przeczytałam tylko że względu na wydawnictwo, chciałam aby ta recenzja była szczera.
Uważam że w treści brakowało tego czegoś konkretnego poznamy Karola maturzystę, który nie chce iść na studia i jest takim bananowym dzieckiem, które ma wszystko. Rodzice wynajmują mu mieszkanie w Warszawie, które jest opłacone z góry. Do tego chcą by przemyślał swoje życie. Karol znani wyjeżdża postanawia spotkać się z przyjacielem. Ostatecznie przeżywa swój pierwszy raz i to w dodatku z chłopakiem. Tu zaczyna się historia prawdziwa męka. Te opisy są wręcz obrzydliwe. Przecież można ładnie opisać a nie wulgarnie. Następnie zostawia wszystko i rusza do wynajętego mieszkania w Warszawie. Tam robi wszystko co uważa za dobre dla niego. Przy okazji poznając chłopaka z Jemenu.
Liczyłam na książkę, która pokaże świat gejów. Pokażę że kochać inaczej jest tak samo piękne i dobre. Tu dostajemy obrzydliwy obraz ze homoseksualnym chodzi tylko o jedno i nic więcej. Opisy są tak nierealne. Szkoda bo historia miała potencjał i ktoś tu chciał coś za mocno pokazać a nie wyszło. Piękną historię miłości dwóch chłopaków pokazał np Marcel Moss
Książę z Jemenu
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz pisze negatywną opinię z współpracy. Pierwszy raz w ciągu trzech lat nie trafiłam na książkę, którą miałam ochotę zostawić niedokończoną. Przeczytałam tylko że względu na wydawnictwo, chciałam aby ta recenzja była szczera.
Uważam że w treści brakowało tego czegoś konkretnego poznamy Karola maturzystę, który nie chce iść na studia i jest takim...
Będzie krótko: Podobało mi się.
Dobrze napisany romans, którego akcja rozgrywa się w Warszawie oraz Tczewie. Znalazłoby się trochę cytatów, które warto uwiecznić, ale niech każda zainteresowana osoba odkrywa je samodzielnie, bo warto. Mądra książka, jest trochę humoru, trudniejszych chwil, są też jednak sceny erotyczne i należałoby przemyśleć ograniczenie wiekowe, którego aktualnie brakuje. Zaś uczynienie jednym z głównych bohaterów chłopaka pochodzącego z Jemenu i poprowadzenie akcji tak, a nie inaczej, to ze wszech miar bardzo dobry pomysł w czasach kryzysu migracyjnego.
Polecam.
Będzie krótko: Podobało mi się.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze napisany romans, którego akcja rozgrywa się w Warszawie oraz Tczewie. Znalazłoby się trochę cytatów, które warto uwiecznić, ale niech każda zainteresowana osoba odkrywa je samodzielnie, bo warto. Mądra książka, jest trochę humoru, trudniejszych chwil, są też jednak sceny erotyczne i należałoby przemyśleć ograniczenie wiekowe, którego...
Choć przeczytałam już w dinozaurzym życiu niezliczoną ilość romansów (co z pewnością będzie dla niektórych zaskakujące),zaledwie niewielka ich część znajdowała się “pod tęczową banderą”. Mam wielu przyjaciół, których można określić takim mianem, toteż w podobnej tematyce czuję się naturalnie. Przyznaję jednak, że “Książę z Jemenu”, za jakiego napisanie odpowiedzialny jest Stach Szulist, jawił się jako pewna zagadka. Byłam bowiem na wskroś ciekawa, jaki poziom literacki utrzyma historia miłosna, w której główne skrzypce odgrywa związek dwóch mężczyzn. Sięgając pamięcią wstecz, doszłam do wniosku, że z taką narracją (a nie poboczną) nie miałam jeszcze do czynienia. Jako osoba zawsze otwarta na poznawanie nowości, a przy tym wieloletni recenzent, podeszłam do tej opowieści z ogromnym zainteresowaniem i bez konkretnych oczekiwań. Czy ów semantyczny eksperyment się powiódł?
“Był wielkim, rozłożystym i wielobarwnym wachlarzem emocji, nieopisanie rozedrgany, sztucznie roześmiany, aż naszło mnie skojarzenie natrętne: czyżby tak wyglądał człowiek szczęśliwy? Zakochany bez pamięci? Bo jeśli tak, to nie chcę!”
Powyższy cytat jest jednym z najbardziej urzekających, które znalazłam w “Księciu...” - przy czym muszę zauważyć, że można go przyporządkować właściwie do każdego odcienia miłości. Autor wielokrotnie posługuje się wielbionym przeze mnie szykiem przestawnym, a jego złożenia słów często przypominają literaturę piękną. Kwestię tę rozwinę jednak w standardowej, oceniającej części recenzji. Póki co, zanim opowiem własną zwichrowaną historię o tej nieszablonowej historii, zdradzę Ci tylko, iż Pisarz wielokrotnie uśmiechnął mnie... unikalnością metafor - część nawet mnie rozbawiła. Nadaje to owej powieści rozrywkowego charakteru i czyni ją intrygującym wyborem na lżejszy wieczór. Czyż nie takich często się poszukuje?
“Wtenczas wydawało mi się, że wiem, ale teraz nie mam pojęcia. Bo to jest tak. Czegoś w tamtej chwili chciałem, pragnąłem, no i wydawało mi się, że mogę to znaleźć w takim wielkim skupisku przemieszczających się ludzi, jak ten dworzec. Znalazłem się tam chwilę przed Twoim pojawieniem się. Nie wiem, co mnie wtedy naszło, jakiś impuls, że postanowiłem do Ciebie podejść (...). Poza tym lubię obserwować ludzi (...).”
Przed chwilą otrzymałeś wyniki egzaminów maturalnych i pewnie każda inna osoba na Twoim miejscu byłaby skrajnie szczęśliwa z tego, jakie są dobre - ale Ty odczuwasz tylko wręcz cyniczny rodzaj smutku. Nie cieszą Cię wysokie procenty, bo wiesz dokładnie, co usłyszysz, jak tylko przekroczysz próg domu. Będący byłym wojskowym ojciec i wymagająca matka, której pasją jest porównywanie się do grona przyjaciółek, rozpoczną sąd nad Karolem. Dlaczego chłopak, który jest nadspodziewanie mądry odmawia pójścia na studia - a najlepiej szkolenia militarnego jak tata? Młodzieńcza przekora czy jednak głupota? A Ty tylko nie chcesz być do niczego zmuszany, a przy tym marzy Ci się zrealizować w końcu szczenięce marzenie: pracować na kolei. Obserwować tych wszystkich anonimowych, spieszących się ludzi. Tych snujących się bez celu i patrzących zamyślenie w przestrzeń. Może czasem zgadywać, dokąd tak naprawdę się wybierają. Do domu, pracy, na wakacje albo w ostatnią podróż? Nieważne. Litania się rozpoczyna, chociaż znasz ją już na pamięć. Twoi znajomi świętują z rodzicami, wówczas, gdy Ty ledwie rejestrujesz te same, wypowiadane kolejny raz zdania. Musisz studiować. Musisz stać się kimś. Musisz mieć odpowiednią pozycję. Musisz. Właściwie dlaczego? Jesteś dorosły i masz prawo nareszcie o sobie decydować. Wybuchasz, skutkiem czego ojciec postanawia złożyć Ci pewną propozycję. Obiecasz zastanowić się nad podjęciem dalszej nauki lub najlepiej wybraniem się do wojska przez kolejny rok, który spędzisz w dużym mieście, na przykład Warszawie - w mieszkaniu, jakiego czynsz opłaci Ci tata. Początkowo jesteś nastawiony sceptycznie do jego pomysłu, bo znowuż przypomina Ci to raczej nie ukłon w Twoją stronę, a nakłanianie do pewnych decyzji. Potem jednak przypominasz sobie o tym, że w Tczewie też nie masz już pełnego spokoju. Wszystko przez coraz bardziej natrętnego, zakochanego w Tobie do imentu Maksa, z którym owszem, spontanicznie przeżyłeś pierwszy raz, ale nie gwarantowałeś mu przecież związku i miłości aż po grób. Powoli masz dosyć jego otaczania i wręcz żenujących tekstów, zatem przenosisz się do Stolicy.
“W którymś momencie zastanawiania się nad tą jej umiejętnością, czasem nazywaną przeze mnie fenomenem, dochodziłem do wniosku, że musiała się cholernie dużo różnych rzeczy naczytać, nasłuchać, naoglądać, a nawet przeżyć, żeby tak teraz wszystko wiedzieć. Sypać mądrościami życiowymi jak gołębiami z kapelusza.”
Przed wyjazdem odwiedzasz jeszcze babcię - osobę, która jest odpowiedzialna za przekazanie Ci życiowych wartości i jaką zawsze kochałeś ponad wszystkich innych. Ciepła, nieoceniająca, wyrozumiała - taki ktoś, kto powinien trafić do Nieba, frunąc na puszystym obłoku. Czasem wydaje Ci się nawet, że jest świadoma tego, iż wolisz mężczyzn, choć nigdy jej o tym nie powiedziałeś. Jadąc do Warszawy, wspominasz z nostalgią chociażby to, jak nie potrafiłeś zapamiętać najważniejszych rzeczy ze szkolnych lektur, zdenerwowany. A ona, wówczas, gdy jadłeś przygotowany przez nią obiad czy rozliczne słodkie przysmaki, czytała Ci i opowiadała tak, że nagle czułeś się jak ktoś najważniejszy na świecie - i nabywałeś wiedzę z przyjemnością. Szkoda, że rodzice tacy nie byli... Nieważne. Stolica na pierwszy rzut oka Cię onieśmiela. Z kolei wysłanniczka właściciela wynajmowanego mieszkania już po pierwszej rozmowie sprawia, że masz ochotę stąd uciec. Wywiad środowiskowy, karcące spojrzenia na to, że jesteś taki młody i informacja o tym, że choć czynsz jest uregulowany, będą Cię obowiązywać dodatkowe opłaty. Myśląc o wciąż płaczącym za Tobą Maksie dochodzisz do wniosku, że nie wrócisz do domu -dasz radę. Znajdziesz pracę, w końcu wolny od wszelkich narzekań i oczekiwań. Podczas przypadkowego spaceru w samym centrum dopada Cię jednak przeznaczenie, strzała Amora właściwie. Oto zauważasz najpiękniejszego mężczyznę, jakiego widziałeś. Ciemna oprawa oczu, opalona skóra i spojrzenie, które wydaje się błądzić po wszystkim i niczym jednocześnie. Mężczyzna przybył z Jemenu i ma na imię Tahir, co ustalasz chwilę później, gdy do Ciebie podchodzi i informuje, że jest przewodnikiem po mieście. To nieprawda, lecz zdradzą Ci to dopiero kolejne spotkania. Może jednak... w istocie nim jest. Przewodnikiem po życiu, miłości i odkrywaniu swojego dorosłego wcielenia.
“Po jego minie wnosiłem, że muszę zmusić go do dokończenia zaczętej myśli, bo inaczej sam się będę zadręczał. Tak już mam i, odkąd pamiętam, zawsze miałem, że jak ktoś nie dokończył wypowiedzi, to mnie to potem dręczyło (...).”
Stach Szulist powieścią “Książę z Jemenu” zaprosił czytelnika do odbycia podróży po procesie dojrzewania kilku bohaterów, którzy wraz z rozwojem fabuły dociekają, kim tak właściwie jest ich “JA”. Główna postać, Karol dość gadatliwą narracją przedstawia odbiorcy perspektywę teraźniejszą, kiedy to decyduje się na przenosiny do Stolicy, przy okazji czyniąc wiele przeszłych dygresji, jakie rzucają światło świadomości na jego obecne wybory i rys charakterologiczny. “Obecnie” płynnie naznacza “kiedyś”, stając się właściwie gawędą dla odbiorcy. W pełni rozrywkową, choć gości w niej także niewielka zagadka kryminalna czy kilka narzucających rozważania scen. Czuję się w obowiązku nadmienić również, że w książce występują te przeznaczone dla dorosłych czytelników - w związku z czym tylko tacy powinni rozważyć lekturę. Co ciekawe, podane są stosunkowo z klasą - i to o wiele większą niż w znacznej części budzących niesmak erotyków (choć i wśród nich znalazłam sporo wyjątków!). W treści odnotowałam tylko dwa minusy. Pierwszy z nich jest subiektywny - Autor postponuje polski rap, a chwali ten amerykański. Nie zgadzam się z tym - to w tym pierwszym znaleźć można wersy rodem z wierszy, jeśli się zagłębi w odpowiedni zakątek muzyczny. Druga wada, już obiektywna, to moim zdaniem zbędna generalizacja. Nie wszyscy prawicowcy oraz wierzący są złem wcielonym. Owszem, bywają - ale, jak to zawsze głoszę, w każdym środowisku znajdzie się zarówno jednostki zepsute, jak i dobre. Na koniec winnam pochwalić raz jeszcze językową barwność, którą zarysowałam we wstępie recenzji. Naiwność i cringe’owość młodzieżowej miłości Autor podkreśla nie wprost, a wierszem bohatera: “Kocham Cię (...) nawet w talerzu z zupą widziałem Twoją twarz, Twoje nagie ciało (...) i prawie się tą zupą udławiłem.” - świetne! Nader niezbędna męska część ciała zostaje określona... harcującym wojownikiem czy orężem miłości - można uśmiechająco? Można. Choć od takiego oręża da się zginąć, co jednak prawdziwemu wojownikowi przydarzyć się nie powinno. 😉 I jeszcze na deser: “(...) nacierałeś na mnie, jak (...) ruski czołg na ukraińską piechotę.” - panie i panowie, nie mam więcej pytań. Jedna z najlepszych metafor, jakie ostatnio widziałam. 😉 Owszem więc, doskonale się bawiłam. Ciekawy eksperyment i dobra rozrywka na oryginalny wieczór - 7/10.
instagram.com/thrillerly
Choć przeczytałam już w dinozaurzym życiu niezliczoną ilość romansów (co z pewnością będzie dla niektórych zaskakujące),zaledwie niewielka ich część znajdowała się “pod tęczową banderą”. Mam wielu przyjaciół, których można określić takim mianem, toteż w podobnej tematyce czuję się naturalnie. Przyznaję jednak, że “Książę z Jemenu”, za jakiego napisanie odpowiedzialny jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKarol ma plany i marzenia, które niekoniecznie współgrają z oczekiwaniami jego rodziców. W dodatku ma również tajemnicę, którą boi się wyjawić najbliższym. Kilka lat temu zauważył, że podobają mu się chłopcy i nie czuję się z tym jakoś gorzej. Jednak wiadomo, jakie emocje budzi sprawa orientacji…
Młody chłopak za zgodą rodziców, którzy wynajmują mu mieszkanie na rok, aby w tym czasie odnalazł siebie i zdecydował się, co chce robić w przyszłości, wyrusza do stolicy. Na Dworcu Centralnym, totalnie przypadkiem poznaje Tahira, o którym w późniejszych dniach nie może zapomnieć.
Tahir okazuje się być Jemeńczykiem, którego do Polski przywiózł brat. Chłopak ciężko pracuje, aby zarobić na życie i nieco odłożyć na swoje marzenia…
Ta dwójka nastolatków spędza ze sobą coraz więcej chwil. Z pozoru przypadkowa znajomość zmienia się w gorące uczucie, które nie każdemu pasuje…
„Jeśli nie możesz ukształtować swojego życia tak, jak chcesz, przynajmniej o to się staraj tak, jak możesz: aby go nie upodlić w ciągłym ze światem obcowaniu, w bieganiu i gadaniu.”
„Książę z Jemenu” to historia, która porywa w swoje sidła już od pierwszych stron. Na początku czytelnik poznaje Karola, nastolatka, który próbuje żyć w rzeczywistości, która nie do końca go akceptuje. Młody musiał wiele przejść, zanim trafił do stolicy i poznał Tahira. Wydawać się może, że to właśnie wtedy zaczął on oddychać pełną piersią, mimo że przeciwności losu i tak go nie opuszczały. Natomiast Tahir to chłopak, który dopiero powolnym krokiem wkracza w dorosłe życie. To, co dla Karola jest już czymś znanym i sprawdzonym, dla niego jest skokiem na głębokie wody. Stawia swoje przysłowiowe pierwsze kroki, niekiedy się waha, zastanawia. Szuka siebie w świecie, który niekoniecznie jest sprzyjający inności. To nie jest prosta droga…
Zarówno postać Karola, jak i Tahira Autor wykreował świetnie. Czytając tę historię, czytelnik czuje, że to młodzi chłopcy niedoświadczeni życiem. Ich rozterki, czy przemyślenia wielokrotnie przypomną o tym, że kiedyś każdy z nas był młody i często nieogarnięty pod pewnymi względami. Z tych bohaterów bije prawdziwość i to w takich historiach jest piękne.
Autor nie owija w bawełnę tematu, który u niektórych wywołuje przeróżne emocje. Używa prostych słów, mówi głośno o miłości mężczyzny do drugiego mężczyzny. Swoim słowem pisanym potrafi zagrać na emocjach Czytelnika, a te jeszcze długo potem brzęczą w głowie…
Pamiętajmy, że każda miłość jest piękna.
Każdy człowiek ma prawo do kochania.
Karol ma plany i marzenia, które niekoniecznie współgrają z oczekiwaniami jego rodziców. W dodatku ma również tajemnicę, którą boi się wyjawić najbliższym. Kilka lat temu zauważył, że podobają mu się chłopcy i nie czuję się z tym jakoś gorzej. Jednak wiadomo, jakie emocje budzi sprawa orientacji…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłody chłopak za zgodą rodziców, którzy wynajmują mu mieszkanie na rok, aby...