
Nie będziesz szczęśliwa

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-02-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-02-27
- Liczba stron:
- 176
- Czas czytania
- 2 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382083187
Jest jednak silna. I kochana. Ma braciszka i rodziców, którzy ją wspierają. Czy gdy kolejny raz na jej drodze stanie zło, będzie umiała mu się przeciwstawić?
Powieść o odnajdywaniu siebie i prawdziwym pięknie, które jest w nas.
Kup Nie będziesz szczęśliwa w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Nie będziesz szczęśliwa
*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Literatura* Bardzo polubiłam serię "Plus minus 16" znajdują się w niej książki młodzieżowe, które przepełnione są wieloma wartościami i niosą pozytywne przesłanie, poruszają też wiele nastoletnich problemów. Tak też i było w tej książeczce, można by ją nawet nazwać nowelką, bo choć treściwa jest dość krótka, moim zdaniem zdecydowanie za krótka. Tytułowe słowa Łucja słyszy notorycznie od miejscowej znachorki Baby Aki. Nastolatka od urodzenia zmaga się z czerwoną plamą na twarzy - malformacją, na którą nic nie pomaga, ani działania znachorki, ani te późniejsze szpitalne. Łucja od najmłodszych lat zmagała się z piętnem tej innej czy nawet gorszej. Dziewczyna pomimo prób na jakie wystawia ją los jest pozytywnie nastawiona do życia, jednocześnie to co dzieje się wokół niej sprawia, że postanawia w końcu się postawić i zawalczyć o to czego sama chce. Mimo, że to lektura młodzieżowa to jest ona dość mocną lekturą, w której poruszane są naprawdę trudne i kontrowersyjne tematy. Zaczynając od samej malformacji, z którą zmaga się nastolatka, to prowadzi do traktowania innych na podstawie ich schorzeń czy szeroko rozumianej inności. Dostajemy tutaj też wgląd na relacje rodzinne, które w takich przypadkach są ważne, autorka pokazuje tutaj pozytywną i ważną rolę rodziców, którzy za wszelką cenę chcą pomóc swojemu dziecku. Tutaj też, ważna sprawa, bo oni także słuchają opinii swojej córki i choć może nie do końca się z nią zgadzają, to ją szanują - dobra lekcja dla rodziców. Kolejne ważny temat to ludowe wierzenia i tzw niekonwencjonalne metody leczenia, szamanizm czy znachorzy, temat jakże kontrowersyjny, nie mniej dla mnie bardzo ciekawy, w książce też przedstawiony jest z różnych punktów widzenia i to się chwali. Jakby komuś było mało mamy tutaj całą masę nastoletnich zachowań, nie wszystkie są dobre, ale ten wiek rządzi się własnymi prawami. To wszytko zamieszczone jest na niespełna 180 stornach. Książka w mojej opinii ważna i potrzebna, jak zawsze upieram się że choć to młodzieżówka, jest idealna zarówno dla młodych jak i starszych czytelników, bo każdy znajdzie w niej coś dla siebie, każdy czytelnik wyniesie z tej historii jakąś wartość. Niestety lektura ma też słabsze strony, dla mnie przede wszystkim jest za krótka, mam wrażenie, że też nieco niedopracowana. Niektóre tematy są potraktowane zbyt ogólnikowo, ja przykładowo ubolewam, że nie dostaliśmy więcej szczegółów odnośnie przypadłości Łucji, zabrakło mi pełnych rozmów dziewczyny, która wyraża swoje opinie i uczucia, rozgrywają się one w tle, a my dostajemy tylko informację o rezultacie, a szkoda, bo to mogłoby rzucić szersze światło na postać bohaterki i to jak radzi sobie z problemami. Co więcej jej postać ewoluuje i tutaj też dzieje się to bardzo szybko, choć wydaje się, że dziewczyna ma wszytko przemyślane i wie co robi, my jako czytelnicy jednak nie do końca wiemy skąd i dlaczego podejmuje ona takie a nie inne decyzje. Według mnie stanowczo za mało szczegółów i detali. Lektura przyjemna, pozytywna i wartościowa. Czytało mi się ją bardzo dobrze i jestem pod warzeniem ilości poruszanych w niej tematów, tylko bardzo szkoda, że nie zostały one szerzej rozbudowane. Ciekawa, nietypowa i nieszablonowa, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Ja zachęcam do lektury.
Oceny książki Nie będziesz szczęśliwa
Poznaj innych czytelników
41 użytkowników ma tytuł Nie będziesz szczęśliwa na półkach głównych- Chcę przeczytać 21
- Przeczytane 20
- Posiadam 5
- 2025 3
- Książka papierowa 1
- Praca 1
- Samodzielne 1
- Ex libris - książki 1
- Współprace 1
- Czeka w bibliotece 1
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Nie będziesz szczęśliwa
- Wkurza mnie, że Baba Aka wtrąca się w moje życie, że mnie zasypuje tymi swoimi produktami i co chwilę powtarza, że nie będę szczęśliwa! - wybucha Łucja.
- A ty w to wierzysz? - Kajka otwiera szeroko oczy ze zdumienia.
Dziewczyna nie odpowiada, tylko zmieszana opuszcza wzrok. Niby nie wierzy, jednak słowa znachorki mają dla niej znaczenie, zapadły w nia głęboko i co jakiś czas się odzywają.
- Wkurza mnie, że Baba Aka wtrąca się w moje życie, że mnie zasypuje tymi swoimi produktami i co chwilę powtarza, że nie będę szczęśliwa! - ...
Rozwiń ZwińDziewczyna zdejmuje trampki i skarpetki. Przymyka oczy, bierze głęboki wdech i opiera czoło o pień Drzewa, obejmując je ramionami. Otacza ją niezwykły zapach, intensywna woń żywicy i liści. Gdy była młodsza, wyobrażała sobie, że w takich chwilach z jej stóp wyrastają cieniutkie, delikatne korzenie, które wrastają w ziemię i docierają do jej głębi. Że słyszy, jak pod jasną korą krążą życiodajne soki, jak śpiewają nowo narodzone igiełki.
Dziewczyna zdejmuje trampki i skarpetki. Przymyka oczy, bierze głęboki wdech i opiera czoło o pień Drzewa, obejmując je ramionami. Otacza ją...
Rozwiń Zwiń I nagle zauważyła Drzewo.
To świerk, ale inny od tych, które go otaczają. Tamte, wysokie i smukłe, ciągną w górę do słońca, szukając światła. Ten Łucji jest dziwnie powykręcany, ma jasną korę, która wydaje się mniej chropowata niż normalnie. Dla dziewczyny Drzewo ma swój własny, charakterystyczny zapach. Kiedy przytula do niego nos, wyczuwa delikatną nutkę przypominającą zapach kadzidła.
I nagle zauważyła Drzewo.
To świerk, ale inny od tych, które go otaczają. Tamte, wysokie i smukłe, ciągną w górę do słońca, szukając ...

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nie będziesz szczęśliwa
Czy ładna buzia to wszystko, co możemy zaoferować światu?
W jakim stopniu definiuje nas to, jak wyglądamy, a nie to co nosimy w sercu i w głowie?
Na te pytania próbuje odpowiedzieć autorka tej powieści. Delikatny policzek nastoletniej Łucji, bohaterski tej historii, nie zdobi dziewczęcy rumienić, tylko znamię. Nieduża czerwona plama, z którą się urodziła. Pomimo stosowania różnych ziół, zabiegów, a nawet ludowych zaklęć nie chce zniknąć. Staje się nieodłączną częścią dziewczyny, a ona akceptuje ten fakt, bo w głębi serca czuję, że nie ono ją określa. Niestety innego zdania są ludzie w jej otoczeniu. Poczynając od miejscowej znachorki, która śmie twierdzić, że Łucja "nie będzie szczęśliwa", po rówieśników, którzy dopuszczają się nie tylko słownej, ale i fizycznej przemocy. Nawet w najbliższej przyjaciółce nie znajdzie potrzebnego wsparcia.
Tylko jej bliscy, rodzice i młodszy braciszek, tworzą bezpieczną przystań, w której zawsze może się schronić. Tylko na jak długo? Los doświadczy ją nie jedną próbą.
Czas dorastania jest szczególnie trudny dla kształtujących swą tożsamość nastolatków. Staje się jeszcze bardziej trudny, gdy fundamenty naszej pewności siebie już na starcie są podważane. Łucja jest jednak silna. Ma w sobie odwagę mimo przeciwności, być sobą.
Ten tekst to ważny i potrzebny głos w literaturze młodzieżowej, w którym jak w lustrze będą mogły przejrzeć się wszystkie dzieci, które nie wyglądają perfekcyjnie i narażone są na krytykę i odrzucenie. 💛
Do tego, pomimo trudnego tematu, napisany jest w angażujący i ciekawy dla starszych czytelników sposób.
Serdecznie polecam Waszej uwadze!
Czy ładna buzia to wszystko, co możemy zaoferować światu?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW jakim stopniu definiuje nas to, jak wyglądamy, a nie to co nosimy w sercu i w głowie?
Na te pytania próbuje odpowiedzieć autorka tej powieści. Delikatny policzek nastoletniej Łucji, bohaterski tej historii, nie zdobi dziewczęcy rumienić, tylko znamię. Nieduża czerwona plama, z którą się urodziła. Pomimo stosowania...
„Nie będziesz szczęśliwa” to książka Beaty Ostrowickiej kierowana głównie do młodzieży, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby sięgnęły po nią i starsze roczniki. Ja bardzo lubię tę serię z wydawnictwa Literatura „Plus Minus 16” i często sięgam po te niezwykle mądre i ciepłe, otulające opowieści, z których mogę zaczerpnąć wiele przekazów, przy których odpoczywam albo przypominam sobie swoje dziecięce czy młodzieżowe lata. To książki, które też śmiało mogę polecić nastolatkom, z którymi mam kontakt, albo koleżankom z biblioteki, które mogą je udostępniać ciekawskim dzieciakom.
Przyznam, że książka przyciągnęła mnie swoją niezwykłą okładką oraz intrygującym tytułem. Nie będziesz szczęśliwa. Jak to? Dlaczego? Zaraz chciałam poznać, jaki jest tego powód, dowiedzieć się, co jest na rzeczy. A to historia poruszająca, skłaniająca do refleksji właściwie już od samego wstępu, kiedy na świat przychodzi mała dziewczynka o imieniu Łucja.
Łucja rodzi się w szpitalu, nie w domu pod okiem pewnej znachorki, która znana jest między innymi z odbierania porodów, ziołolecznictwa i wróżbiarstwa. Kiedy rodzice wracają z dzieckiem do domu, a znachorka Baba Aka dogląda dziecka – jest przerażona i wypowiada, te straszne słowa – „Nie będziesz szczęśliwa” naznaczając w ten sposób Łucję już na samym początku jej życia. To tak jakby sama dała jej piętno, oprócz już tego, z którym dziewczynka przyszła na świat – z malformacją na policzku, czerwoną plamą, którą nijak nie dało się zasłonić czy usunąć.
„Kiedy odsunięto kołderkę, kiedy zdjęto z mojej łysej łepetynki czapeczkę, tak założoną, że miałam ją dosłownie naciągniętą aż po nos, okazało się, że na moim prawym policzku tkwi czerwona plama. Od oka do kącika ust.
Mama płakała, babcia płakała. Tata był blady. Baba Aka ciężko usiadła na najbliższym krześle. A kiedy już mogła mówić, pochyliła się nade mną i wypowiedziała mniej więcej takie słowa:
- Nie będziesz szczęśliwa”.
Od razu ścisnęło mi się gardło, chciałam poznać dalsze losy dziewczynki, tym bardziej, że jak sięgnę pamięcią, znałam chłopca który urodził się właśnie z taką malformacją na prawym policzku, brat mojej przyjaciółki Sylwii i przypominam sobie jak się nim opiekowałyśmy, ale też ile rodzice walczyli, by przywrócić chłopcu zdrowie oraz jak wszyscy dookoła dziwili się skąd takie znamię i jak to wyleczyć. Znam zatem taki przykład z życia wzięty.
„Ludzie patrzą na nią, ale jej nie widzą. Nie zastanawiają się nad tym, jaka jest. Miła, niemiła, wesoła, smutna, rozgadana czy raczej milcząca. Widzą tylko zmieniony policzek i poprzez niego jest postrzegana. Jest dziewczyną z malformacją.
I co najgorsze, zaczyna tak sama o sobie myśleć”.
Na jej czerwoną plamę nie pomagały ani zioła, ani talizmany czy późniejsze zabiegi szpitalne. Dziewczynka dorastała z piętnem tej gorszej, dziwnej wyśmiewanej, pokazywanej palcami. Łucja musiała być silna, musiała dawać sobie radę, często rozmyślała o byciu twardym, czy to tylko domena dorosłych? Bo to przecież dorośli codziennie stawiają czoła trudnościom, rozwiązują rozmaite problemy, dbają by zapewnić byt całej rodzinie. Ale ona też musiała być twarda, nie mogła się poddawać. Na szczęście miała cudownych, wspaniałych i troskliwych kochających rodziców oraz młodszego brata Maćka i uwielbianego psa, z którym codziennie wychodziła na długie spacery.
„Może ta twardość nie jest domeną wyłącznie dorosłych? Może dzieci też muszą takie być? Jeśli tak, czy to dotyczy również jej, skoro spotyka się z odrzuceniem?
Każdego dnia musi znosić te idiotyczne docinki, głupie żarty albo plotki krążące za jej plecami, wytykanie palcem, niegrzeczne uwagi, niewybredne żarty. Czy umiejętność przetrwania takich codziennych zgrzytów oznacza, że jest twarda?”
Mierząca się z nieprzychylnymi osądami Łucja mimo wszystko żyła normalnie, miała wręcz sporo koleżanek i kontaktów z ludźmi, którym pomagała. Czytając jej historię mogę śmiało powiedzieć, że nie była to dziewczyna schowana w domu przed światem. Ona każdego niemal dnia coś robiła, spotykała się z ludźmi, jeździła na rowerze, chodziła po lesie w którym głównie przesiadywała pod świerkowym Drzewem, innym niż pozostałe, wyjątkowym dla niej. Zawieszała na nim bajdulki, sznurki, koraliki. Raczyła się intensywnym zapachem, wonią żywicy i liści pozostawiając też w tym sekretnym dla niej miejscu swoje sprawy i tajemnice.
Co jakiś czas oczywiście słowa Baby Aki wypowiedziane tak dawno, wracały do niej i powodowały gniew i bunt. Niby w nie nie wierzyła, jednak słowa znachorki mają dla niej znaczenie, zapadły w niej głęboko. Nie zgadza się z tym, dlaczego nie może być szczęśliwa? Tylko dlatego bo ma czerwoną plamę na policzku? Czy tylko to ją definiuje?
W Łucji zachodzi pewna przemiana, ma już serdecznie dość, że jest postrzegana tylko przez pryzmat swojego wyglądu, przecież nikt nie jest ideałem, nie ma ludzi bez skazy, tacy nie istnieją w prawdziwym świecie. Pojawiają się na okładkach czy w kolorowych magazynach, ale wszystko to jest efektem przeróbek graficznych. To samo dotyczy celebrytów w mediach społecznościowych promujących nierealne standardy życia i piękna. Łucja w tak młodym wieku dostrzega te zależności i odkrywa, że traci na wszystko całą energię i już tak dalej nie chce żyć.
Łucja postanawia, że chce być sobą taką jaka jest, nie będzie inna, bo taka się urodziła. Rozmawia z rodzicami, z życzliwą ciocią Grażynką – mamą Gabriela i Grzegorza jej kuzynów czy ze starszym panem Pantleonem, którym się opiekuje i oznajmia, żeby nie ciągali ją już po szpitalach i zabiegach. Łucja już nie ma siły na tłumaczenie, dlaczego nie chce kontynuować leczenia. Jest zmęczona opowiadaniem o licznych zabiegach, wizytach i o tym, co jeszcze ją czeka. Jej ciało jest udręczone, tak samo jak dusza, a nadzieja na idealny policzek wydaje się nierealna.
„Wszystkie te zabiegi, ból, nadzieje to nie jest życie, jakiego chce. Chce być sobą, nie projektem, nie wieczną pacjentką. Pragnie mieć prawo do swoich wad i niedoskonałości bez nieustannego przypominania sobie, że musi coś poprawić, zmienić, naprawić.
- Muszę być taka, jak inni chcą mnie widzieć. A to pochłania moją energię. Zamiast skupić się na czymś ważnym, martwię się, co ktoś myśli o moim znamieniu!”
Książka „Nie będziesz szczęśliwa” to naprawdę świetna powieść, którą polecam absolutnie każdemu, zwłaszcza osobom, które zmagają się z poczuciem odrzucenia, niezrozumienia, brakiem wiary w siebie, naznaczonymi poprzez swój wygląd. Książka która pozwala nam na analizę ludzkich zachowań, tych negatywnych wyszydzających, niesprawiedliwych ocen, a także na tych którzy zawsze są pomocni dają wsparcie i poczucie bezpieczeństwa.
Ponadto możemy przyjrzeć się światu widzianym oczami dorastającej dziewczyny, która jest oceniana od urodzenia tylko dlatego, bo ma coś co nie pasuje do ogółu. W nas ludziach jest zakorzenione postrzeganie pewnych norm, mamy je w sobie i są też przekazywane z pokolenia na pokolenie w różnych kręgach kulturowych.
Potrzeba wielu zmian i zrozumienia, nauki bycia tolerancyjnym dla odmienności zwłaszcza gdy dotyczy wyglądu. Różnimy się, jesteśmy inni, nie jesteśmy idealni, jak słusznie zauważyła sama Łucja.
Podobała mi się siła i waleczność Łucji. W wielu aspektach dała nam się poznać jako szalenie dzielna, bystra, honorowa i odważna dziewczyna. Umiała przeciwstawić się przezywającym ją chłopakom, umiała odpyskować ciotce, która wielokrotnie była nieżyczliwa i nieuprzejma. Potrafiła postawić się wujkowi Sławkowi, który ewidentnie miał problemy z alkoholem i tylko ona nazywała rzeczy po imieniu. Miała siłę, by odejść od przyjaciółki Julki, która złamała podstawowe zasady dobrego zachowania. Bolało ją to bardzo, ale nie potrafiła postąpić inaczej. Mimo prób, mimo rozmów Julka nie wyciągnęła wniosków.
Łucja zawalczyła o siebie, czciła pamięć po zmarłej babci Anieli pilnując jej kapliczki i choć znachorka Baba Aka naznaczyła ją złym słowem, to Łucja poszła po swoje! Będzie szczęśliwa i już!!
Serdecznie polecam tę książkę, pełna mądrości, wartości. Powieść o odnajdywaniu siebie i pięknie, które jest w nas, bo „najpiękniejsze jest niewidoczne dla oczu”.
Miłej lektury 😊
„Nie będziesz szczęśliwa” to książka Beaty Ostrowickiej kierowana głównie do młodzieży, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby sięgnęły po nią i starsze roczniki. Ja bardzo lubię tę serię z wydawnictwa Literatura „Plus Minus 16” i często sięgam po te niezwykle mądre i ciepłe, otulające opowieści, z których mogę zaczerpnąć wiele przekazów, przy których odpoczywam albo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka nie jest łatwa. To jedna z tych historii, które nie krzyczą, ale zostają w człowieku cichym, uporczywym echem. Opowieść o Łucji porusza – bo dotyka rzeczy, o których często nie chcemy mówić. Inność, ocenianie po wyglądzie, samotność, brak zrozumienia… a wszystko to zamknięte w codzienności nastolatki, która musi być silna, choć nikt jej nie pyta, czy w ogóle chce.
Łucja od urodzenia ma czerwoną plamę na twarzy. I to właśnie ona staje się dla otoczenia wyrokiem, znakiem do wyśmiewania, wytykania palcami, do tego, by uznać ją za „inną”. A przecież to tylko skóra. Tylko znak. Tylko ciało. Ale świat, jak wiemy, potrafi być okrutny.
Podobało mi się, że autorka nie ucieka od trudnych tematów – pokazuje hejt, wykluczenie, brak akceptacji i to, jak bardzo młodzi ludzie potrzebują wsparcia. Jak łatwo się pogubić, kiedy czujesz się niechciany. Ale też jak wiele można zbudować, jeśli ma się choć jedną osobę, która naprawdę wierzy w Twoją wartość.
Mądra książka, napisana przystępnym językiem, ale niepozbawiona głębi. Mam wrażenie, że powinna trafić do szkół, do bibliotek, do młodych, którzy czują się „inni”. I do dorosłych, którzy zapomnieli, jak to jest być nastolatkiem w świecie, który wymaga perfekcji.
Zdecydowanie warto ją przeczytać. Dla siebie. Dla swoich dzieci. Dla refleksji.
Ta książka nie jest łatwa. To jedna z tych historii, które nie krzyczą, ale zostają w człowieku cichym, uporczywym echem. Opowieść o Łucji porusza – bo dotyka rzeczy, o których często nie chcemy mówić. Inność, ocenianie po wyglądzie, samotność, brak zrozumienia… a wszystko to zamknięte w codzienności nastolatki, która musi być silna, choć nikt jej nie pyta, czy w ogóle...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka porusza problem inności, akceptacji szczególnie siebie samego, jak również przez otoczenie, rówieśników. Łucja jest dziewczyną od urodzenia naznaczoną czerwona plamą na twarzy, i przepowiednią znachorki, że nigdy nie będzie szczęśliwa. Czy jej życie będzie miało mniejszą wartość? Czy znajdzie przyjaciół? Książka pełna pozytywnych emocji, niosąca dobre przesłanie. Polecam.
Książka porusza problem inności, akceptacji szczególnie siebie samego, jak również przez otoczenie, rówieśników. Łucja jest dziewczyną od urodzenia naznaczoną czerwona plamą na twarzy, i przepowiednią znachorki, że nigdy nie będzie szczęśliwa. Czy jej życie będzie miało mniejszą wartość? Czy znajdzie przyjaciół? Książka pełna pozytywnych emocji, niosąca dobre przesłanie....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś przychodzę do Was z historią o walce z odrzuceniem, cierpieniu związanym z uprzedzeniami, a także o szukaniu własnej wartości w świecie pełnym powierzchownych osądów. Bardzo mądrą, odrobinę magiczną, pachnącą ziołami książką „Nie będziesz szczęśliwa” z serii „Plus Minus 16”👏.
W książce śledzimy losy Łucji - nastolatki, która wychowuje się w małej wsi Półrzeczki. W tej samej wiosce mieszka Baba Aka – mądra i tajemnicza znachorka, która zajmuje się ziołolecznictwem, pomaga przy porodach i potrafi przewidywać przyszłość🌿. Kiedy Łucja przyszła na świat, Baba Aka ostrzegła matkę, że jej córka będzie musiała zmagać się z ciężkim życiem, wskazując na czerwone znamię na jej twarzy. Dziewczyna dorasta więc z poczuciem odmienności i odrzucenia. Wszyscy wokół wytykają ją palcami, wyśmiewają jej wygląd. Łucja nie czuje się akceptowana, wręcz przeciwnie – zmaga się z ciągłymi kpinami, wiszącą nad nią przepowiednią.
Beata Ostrowicka doskonale potrafi poruszać współczesne tematy bliskie młodym czytelnikom, przedstawiając je w sposób zarówno intrygujący, jak i pełen humoru oraz emocji. Nigdy ich nie bagatelizuje ani nie upraszcza, wręcz przeciwnie – stawia swoich bohaterów na rozdrożu dorosłości, ukazując, jak ważną wartością w życiu jest odwaga, by być sobą. Jej książki wciąż mnie wzruszają – nie jest to pierwsza pozycja, którą miałam okazję przeczytać🥹. Doceniam zresztą całą serię od Wydawnictwa Literatura, zachowując ją na przyszłość dla moich dzieci. Jeśli nie będę potrafiła dostatecznie pokazać im, że prawdziwe piękno tkwi w nas samych, pomogą mi w tym właśnie takie książki❤️.
Dziś przychodzę do Was z historią o walce z odrzuceniem, cierpieniu związanym z uprzedzeniami, a także o szukaniu własnej wartości w świecie pełnym powierzchownych osądów. Bardzo mądrą, odrobinę magiczną, pachnącą ziołami książką „Nie będziesz szczęśliwa” z serii „Plus Minus 16”👏.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce śledzimy losy Łucji - nastolatki, która wychowuje się w małej wsi Półrzeczki. W tej...
"Nie będziesz szczęśliwa" Beata Ostrowicka
Kiedy przydarzyła się okazja by przeczytać kolejne książki od wydawnictwa Literatura z serii "Plus minus 16" nie zastanawiałam się zbyt długo. Opisywany w ubiegłym roku "Maraton uczuć" Barbary Kosmowskiej, powalił mnie na łopatki. Ale dziś nie o tym. Dziś opowiem Wam o książce "Nie będziesz szczęśliwa" Beaty Ostrowickiej.
To kolejna poruszająca powieść młodzieżowa. Historia osadzona w malowniczej, naznaczonej lokalnymi wierzeniami wsi. Główną bohaterką jest Łucja, młoda dziewczyna, która od urodzenia zmaga się z czerwonym znamieniem (malformacją) na policzku. Ta plama staje się przyczyną odrzucenia i surowej oceny otaczających ją osób. Łucja doświadcza wyśmiewania i poczucia inności.
Czy jest to problem? Myślę, że tak, szczególnie dla młodych osób. Mój syn ma taką plamę wielkości dłoni dorosłego człowieka, jednak jest umiejscowiona w niewidocznym na co dzień miejscu. Dzięki temu umiejscowieniu, nie ma z tym żadnego problemu. Jest to wada wrodzona, powstała już na etapie zarodka. Kiedyś chirurg dziecięcy wspomniał, że można to leczyć jednak my nie zdecydowaliśmy się jeszcze na tę propozycję.
Ale wróćmy do książki. Łucja usłyszała od miejscowej znachorki, Baby Aki, złowieszcze słowa: "Nie będziesz szczęśliwa". Ta przepowiednia długo w niej pozostaje, zmuszając do zastanowienia się nad prawdziwą naturą szczęścia. Łucja poddaje się różnym próbom leczenia, jednak znamię pozostaje, stając się jej codziennym wyzwaniem.
Powieść nie skupia się jedynie na fizycznym aspekcie inności, ale przede wszystkim na samoakceptacji oraz silnych emocjach temu toważyszących. Autorka opisuje zmagania z odrzuceniem, problemami w relacjach rówieśniczych, poświęceniu, dojrzewaniu, akceptacji oraz o odnajdywaniu własnej drogi.
Mimo trudnego tematu który porusza autorka, książka jest lekka w odbiorze i nie przytłacza czytelnika losami głównej bohaterki. Przez co nawet delikatne dusze polubią tę opowieść.
Główna bohaterka, Łucja, jest ciekawie wykreowana przez co budzi sympatię. Jej wewnętrzna siła i determinacja wbrew przeciwnościom losu stanowią inspirację dla czytelnika. Powieść skłania do refleksji nad kanonem piękna narzucanym przez media. Tak naprawdę pięknem powinno nazywać się to co znajduje się we wnętrzu każdego człowieka.
Myślę, że jest to lektura nie tylko dla młodzieży.
"Nie będziesz szczęśliwa" Beata Ostrowicka
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy przydarzyła się okazja by przeczytać kolejne książki od wydawnictwa Literatura z serii "Plus minus 16" nie zastanawiałam się zbyt długo. Opisywany w ubiegłym roku "Maraton uczuć" Barbary Kosmowskiej, powalił mnie na łopatki. Ale dziś nie o tym. Dziś opowiem Wam o książce "Nie będziesz szczęśliwa" Beaty Ostrowickiej.
To...
Współpraca recenzencka z wydawnictwem Literatura.
Czy nastoletnia bohaterka może stać się inspiracją dla dwudziestodwuletniej kobiety? Okazuje się, że tak! Łucja to niesamowicie silna dziewczyna, zmagająca się od urodzenia z malformacją, w wyniku której ma na twarzy czerwoną plamę. Rówieśnicy stale ją wyśmiewają, a miejscowa znachorka twierdzi, że nie będzie ona nigdy szczęśliwa. Pomimo to, Łucja jest bardzo wrażliwa na krzywdę innych i stale docenia to, co ma. Od samego początku podziwiałam sposób, w jaki obchodzi się z naturą oraz pomaga innym. Autorka ukazuje nam bardzo silnie zżytą społeczność, w której niemalże wszyscy się znają. Życie na wsi zostało tutaj idealnie odwzorowane, a to wprowadziło do historii pewnego rodzaju sielskość i beztroskę. Możemy dużo przeczytać również o procesie dorastania - pierwszych zauroczeniach, kłótniach w przyjaźni czy kształtowaniu swoich poglądów na pewne tematy. „Nie będziesz szczęśliwa” to przepiękna historia, która pokazuje, że warto jest walczyć o siebie i swoje marzenia. Łucja pokazała mi, jak ważne jest podejmowanie decyzji, które będą najlepsze dla nas samych, bez względu na to, z jaką opinią społeczeństwa się spotkamy.
Współpraca recenzencka z wydawnictwem Literatura.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy nastoletnia bohaterka może stać się inspiracją dla dwudziestodwuletniej kobiety? Okazuje się, że tak! Łucja to niesamowicie silna dziewczyna, zmagająca się od urodzenia z malformacją, w wyniku której ma na twarzy czerwoną plamę. Rówieśnicy stale ją wyśmiewają, a miejscowa znachorka twierdzi, że nie będzie ona nigdy...
To druga książka z seri "Plus minus 16", którą dane było mi czytać. Tym razem dużo krótsza, ale również zupełnie inna od poprzedniej. Co o niej sądzę?
Na początku książki poznajemy Łucję, która w momencie narodzin okazuje się mieć czerwoną plamę na twarzy. Miejscowa znachorka Babka Aka od samego początku nie wróży dobrze dziewczynce i mówi, "że nie będzie szczęśliwa". Na plamę na jej twarzy nie pomaga kompletnie nic. Łucja jest jednak silna i nie daje sobie wmówić, że przez swoją odmienność nie zazna szczęścia.
Postaci w tej książce przejawia się naprawdę wiele, ale pierwszoplanową jest oczywiście Łucja. To kochana i dzielna dziewczynka. Jest bardzo mądrą i dostrzega wiele rzeczy. Ma też braciszka, z którym doświadcza wiele ciekawych momentów. Oboje mają kochających i bardzo wspierających rodziców- niezwykle mi się to podobało 🩷 przyjaciele, znajomi- naprawdę dużo bohaterów jak na tak krótką książkę. No i Babka Aka, o której czytamy od samego początku. To ona wprowadza do powieści zamęt, niepewność i momenty zwątpienia. Muszę przyznać, że przez to, że jest to tak krótka książka- ciężko było mi się do kogokolwiek tutaj bardziej przywiązać. Nie poczułam wiążącej mnie więzi z bohaterami, a raczej przelotne kilka godzin.
Zacznę od pozytywów, a zwłaszcza jednego- pokazywanie nam tego, że to, że jesteśmy w jakiś sposób inni- nie czyni nas gorszymi, zwłaszcza jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny. To piękny przekaz, zwłaszcza w naszym obecnie goniącym za pięknem i idealnością światem. To okej, że masz plamę na twarzy- ona nie czyni Cię dziwnym, ona czyni Cię wyjątkowym 🩷 to wspaniały przekaz, który powinien być mocno szerzony!
Doceniam bardzo fakt relacji rodzinnych- może nie każda w tej książce jest idealna, ale ta od strony Łucji jak pisałam już wcześniej była naprawdę przyjemna do czytania 🩷
Niestety, ale w książce znalazłam też kilka minusów, które mocno zaważą na mojej końcowej opinii. Przede wszystkim, czytając, miałam wrażenie, jakbym zgubiła się w czasie. W pewnych chwilach czułam się tak, jakbym czytała o dzieciach z lat 60, a chwilę później dostawałam przeskok na mowę mediach społecznościowych i nie tylko. Ciągle czułam takie skoki, co nie pomagało mi w czytaniu. Nigdy wcześniej nie czułam czegoś takiego czytając, ale tutaj naprawdę miałam wrażenie, jakbym raz się cofała w czasie, a później wracała. I tak ciągle.
Kolejny fakt, mniejszy, ale muszę powiedzieć- troszkę mnie żenował 😬 nie wiem, czy sama autorka tak pisała, czy w korekcie w ten sposób zostało poprawione to, ale zwroty typu "ajlawju" lub "oł jes" w żaden sposób nie dodają młodzieżowości czy "fajności" książki- wręcz na odwrót 😂 może to coś małego, ale w tym momencie mnie to skręcało aż 😂 jest to dziwny zabieg, który dla mnie był żenujący. Takich słów dzisiejsza młodzież nie używa, a na pewno nie pisze 😬
No i w końcu, najważniejsza rzecz- nie mam pojęcia jaki cel miała ta książka poza przesłaniem o normalności w byciu innym. Poważnie, ta książka była o wszystkim i o niczym. Troszkę o przyjaźni, rodzinie, bieganiu do sklepu, spotkaniach, leczeniu...dosłownie wszystko i nic, które zaprowadziło do bardzo prostego i przewidywalnego zakończenia. Rozumiem przesłanie, jak mówiłam- jest świetne, ale jak dla mnie poza tym ta książka nie ma większej fabuły, nie prowadzi do niczego. Mimo, że ma ledwo prawie 180 stron, to męczyłam ją kilka dni, bo zwyczajnie się nudziłam czytając i widząc, że fabuła do niczego nie prowadzi. Jestem totalnie neutralna z tą książką- ani nie polecam, ani nie odradzam. Niestety to chyba najgorsza możliwa opinia, bo nie o to chodzi w książkach 🤷🏼♀️ jednak nie widzę powodu, żebym czuła inaczej.
Kolejna rzecz, która sprawiła, że mogłam mieć takie odczucie- ta książka jest zwyczajnie za krótka. Wiele rzeczy miałam wrażenie, że nas omija, dużo faktów nie jest nam przedstawiane dokładnie, tylko tak po łebkach. Wolałabym dłuższa książkę, a więcej treści, która wnosi coś do książki.
Podsumowując, jest to książka z pewnością wartościowa w swoim przesłaniu, ale czy ciekawa w fabule? Dla mnie niestety nie. Jak mówiłam, ani nie odradzam, ani nie polecam- jeśli czujecie, że to może być książka dla Was- sięgajcie i próbujcie czy to coś co lubicie 🩷
⭐️2,5/5
🩷5/10
☺️16 +/-
🌶️0/5
📖174 strony
🩷historia jednotomowa
☺️literatura młodzieżowa
📍premiera 27 lutego 2025
Dziękuję za przeczytanie, buziaki! 🩷
To druga książka z seri "Plus minus 16", którą dane było mi czytać. Tym razem dużo krótsza, ale również zupełnie inna od poprzedniej. Co o niej sądzę?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku książki poznajemy Łucję, która w momencie narodzin okazuje się mieć czerwoną plamę na twarzy. Miejscowa znachorka Babka Aka od samego początku nie wróży dobrze dziewczynce i mówi, "że nie będzie...
Bardzo lubię serię z @wydawnictwoliteratura „Plus minus 16” ponieważ znajdują się w niej wspaniałe i wartościowe książki. Skierowane do młodzieży poruszają bardzo ważne tematy. Dzięki opowieścią jakie tam znajdziemy, młody czytelnik dostanie szansę by nieco lepiej zrozumieć samych siebie, swoich bliskich i rówieśników. A to niezwykle ważne w trudnym czasie dojrzewania.
❤️
Tak też jest w nowej książce Beaty Ostrowskiej „ Nie będziesz szczęśliwa”. Tym razem z historii, która wyłania się z książki nasuwają się pytania: Dlaczego wiecznie dążymy do tego, by zaprezentować się jako idealni pod względem wyglądu ludzie? Czy liczy się to, jak wyglądamy, czy to, jacy jesteśmy?
❤️
Poznajemy Łucję, nastolatkę mieszkającą w niewielkiej wsi Półrzeczki, gdzie przeważają tereny pełne lasów i wzgórz z których rozciąga się widok na cudowne Tatry. W tej samej wsi mieszka znachorka, Baba Aka, która zajmuje się zielarstwem, ziołolecznictwem, pomaga przy porodach i przepowiada przyszłość. Po narodzinach naszej bohaterki Baba Aka powiedziała jej mamie, że to małe słodkie dziecko nie będzie szczęśliwe, co wiązało się z wielkim czerwonym znamieniem na policzku, z jakim dziewczynka przyszła na świat. W późniejszym czasie okazuje się, że to malformacja. Na czerwoną plamę na twarzy nie pomagają ani zioła, ani talizmany, ani późniejsze szpitalne zabiegi. Łucja dorasta więc z piętnem tej gorszej, dziwnej, wyśmiewanej, pokazywanej palcem i nazywanej maszkarą.
❤️
Autorka stworzyła opowieść o relacjach między dorastającą młodzieżą. Zestawia też charakter głównej bohaterki z jej wyglądem. Łucja, swoim bardzo dobrym sercem i empatią dzieli się z młodszym bratem i rodzicami. Cała historia jest wręcz poruszająca i piętnująca sztuczne piękno, którego teraz jest tak dużo i bywa tylko iluzją, szczególnie w internecie gdzie za pomocą wyspecjalizowanych programów młodzież tworzy „nowe wersje siebie”.
❤️
Sami decydujemy o własnym życiu, my nadajemy mu cel i sens, nie potrzebujemy do tego magicznych mocy i aprobaty całego otoczenia.
❤️
To nie jest łatwa książka ale bardzo potrzebna. Podnosi na duchu i daje dużo siły. Właśnie takie książki powinny czytać nastolatki!
Bardzo lubię serię z @wydawnictwoliteratura „Plus minus 16” ponieważ znajdują się w niej wspaniałe i wartościowe książki. Skierowane do młodzieży poruszają bardzo ważne tematy. Dzięki opowieścią jakie tam znajdziemy, młody czytelnik dostanie szansę by nieco lepiej zrozumieć samych siebie, swoich bliskich i rówieśników. A to niezwykle ważne w trudnym czasie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Literatura*
Bardzo polubiłam serię "Plus minus 16" znajdują się w niej książki młodzieżowe, które przepełnione są wieloma wartościami i niosą pozytywne przesłanie, poruszają też wiele nastoletnich problemów. Tak też i było w tej książeczce, można by ją nawet nazwać nowelką, bo choć treściwa jest dość krótka, moim zdaniem zdecydowanie za krótka.
Tytułowe słowa Łucja słyszy notorycznie od miejscowej znachorki Baby Aki. Nastolatka od urodzenia zmaga się z czerwoną plamą na twarzy - malformacją, na którą nic nie pomaga, ani działania znachorki, ani te późniejsze szpitalne. Łucja od najmłodszych lat zmagała się z piętnem tej innej czy nawet gorszej. Dziewczyna pomimo prób na jakie wystawia ją los jest pozytywnie nastawiona do życia, jednocześnie to co dzieje się wokół niej sprawia, że postanawia w końcu się postawić i zawalczyć o to czego sama chce.
Mimo, że to lektura młodzieżowa to jest ona dość mocną lekturą, w której poruszane są naprawdę trudne i kontrowersyjne tematy. Zaczynając od samej malformacji, z którą zmaga się nastolatka, to prowadzi do traktowania innych na podstawie ich schorzeń czy szeroko rozumianej inności. Dostajemy tutaj też wgląd na relacje rodzinne, które w takich przypadkach są ważne, autorka pokazuje tutaj pozytywną i ważną rolę rodziców, którzy za wszelką cenę chcą pomóc swojemu dziecku. Tutaj też, ważna sprawa, bo oni także słuchają opinii swojej córki i choć może nie do końca się z nią zgadzają, to ją szanują - dobra lekcja dla rodziców. Kolejne ważny temat to ludowe wierzenia i tzw niekonwencjonalne metody leczenia, szamanizm czy znachorzy, temat jakże kontrowersyjny, nie mniej dla mnie bardzo ciekawy, w książce też przedstawiony jest z różnych punktów widzenia i to się chwali. Jakby komuś było mało mamy tutaj całą masę nastoletnich zachowań, nie wszystkie są dobre, ale ten wiek rządzi się własnymi prawami. To wszytko zamieszczone jest na niespełna 180 stornach.
Książka w mojej opinii ważna i potrzebna, jak zawsze upieram się że choć to młodzieżówka, jest idealna zarówno dla młodych jak i starszych czytelników, bo każdy znajdzie w niej coś dla siebie, każdy czytelnik wyniesie z tej historii jakąś wartość. Niestety lektura ma też słabsze strony, dla mnie przede wszystkim jest za krótka, mam wrażenie, że też nieco niedopracowana. Niektóre tematy są potraktowane zbyt ogólnikowo, ja przykładowo ubolewam, że nie dostaliśmy więcej szczegółów odnośnie przypadłości Łucji, zabrakło mi pełnych rozmów dziewczyny, która wyraża swoje opinie i uczucia, rozgrywają się one w tle, a my dostajemy tylko informację o rezultacie, a szkoda, bo to mogłoby rzucić szersze światło na postać bohaterki i to jak radzi sobie z problemami. Co więcej jej postać ewoluuje i tutaj też dzieje się to bardzo szybko, choć wydaje się, że dziewczyna ma wszytko przemyślane i wie co robi, my jako czytelnicy jednak nie do końca wiemy skąd i dlaczego podejmuje ona takie a nie inne decyzje. Według mnie stanowczo za mało szczegółów i detali.
Lektura przyjemna, pozytywna i wartościowa. Czytało mi się ją bardzo dobrze i jestem pod warzeniem ilości poruszanych w niej tematów, tylko bardzo szkoda, że nie zostały one szerzej rozbudowane. Ciekawa, nietypowa i nieszablonowa, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Ja zachęcam do lektury.
*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Literatura*
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo polubiłam serię "Plus minus 16" znajdują się w niej książki młodzieżowe, które przepełnione są wieloma wartościami i niosą pozytywne przesłanie, poruszają też wiele nastoletnich problemów. Tak też i było w tej książeczce, można by ją nawet nazwać nowelką, bo choć treściwa jest dość krótka, moim zdaniem zdecydowanie za...