Pięć Krain. Taka sama drapieżność

Okładka książki Pięć Krain. Taka sama drapieżność autora David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong, 9788328174108
Okładka książki Pięć Krain. Taka sama drapieżność
David ChauvelJérôme Lereculey Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Pięć Krain (tom 4) komiksy
60 str. 1 godz. 0 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Pięć Krain (tom 4)
Tytuł oryginału:
Les 5 Terres. La même férocité
Data wydania:
2025-02-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-02-12
Liczba stron:
60
Czas czytania
1 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328174108
Tłumacz:
Maria Mosiewicz
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pięć Krain. Taka sama drapieżność w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pięć Krain. Taka sama drapieżność

Średnia ocen
7,6 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pięć Krain. Taka sama drapieżność

avatar
1751
1367

Na półkach: ,

Intrygi u władzy, r5ozdarte serca, poświęcenie, bezwzględność, brutalność i bunt - to wszystko przewija się na skądinąd krótkiej objętości komiksu. Na naszych oczach rozgrywa się napisana z rozmachem i kunsztem opowieść, która zachwyca mnie kreską i pomysłem. Polecam!

Intrygi u władzy, r5ozdarte serca, poświęcenie, bezwzględność, brutalność i bunt - to wszystko przewija się na skądinąd krótkiej objętości komiksu. Na naszych oczach rozgrywa się napisana z rozmachem i kunsztem opowieść, która zachwyca mnie kreską i pomysłem. Polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
106
105

Na półkach: ,

Taka sama drapieżność, czyli czwarty tom Pięciu Krain w całości wręcz jest poświęcony Mederionowi ukazując w świetny sposób kunszt tego jak rozgrywa wszystkimi korzystając ze wszystkich do tego potrzebnych narzędzi.
Tom nie jest tak krwawy jak przyzwyczaiły mnie do tego wcześniejsze choć akcent musiał być i końcówka trochę to nadrabia.
Na duży plus oczywiście historia pod koniec. Tym razem o losach lwów. Polityczny świetny tomik. To co tutaj się znajduje zawsze było esencja tego dlaczego Gra o Tron była „tą” grą o tron.

Taka sama drapieżność, czyli czwarty tom Pięciu Krain w całości wręcz jest poświęcony Mederionowi ukazując w świetny sposób kunszt tego jak rozgrywa wszystkimi korzystając ze wszystkich do tego potrzebnych narzędzi.
Tom nie jest tak krwawy jak przyzwyczaiły mnie do tego wcześniejsze choć akcent musiał być i końcówka trochę to nadrabia.
Na duży plus oczywiście historia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1589
80

Na półkach: , ,

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Pięć Krain. Taka sama drapieżność na półkach głównych
  • 36
  • 13
33 użytkowników ma tytuł Pięć Krain. Taka sama drapieżność na półkach dodatkowych
  • 13
  • 7
  • 6
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Pięć Krain. Znów muszą się bać David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong
Ocena 7,3
Pięć Krain. Znów muszą się bać David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong
Okładka książki Pięć Krain. Słyszę, jak śmiejesz się w duchu David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong
Ocena 6,9
Pięć Krain. Słyszę, jak śmiejesz się w duchu David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong
Okładka książki Wollodrïn David Chauvel, Jérôme Lereculey
Ocena 8,3
Wollodrïn David Chauvel, Jérôme Lereculey
Okładka książki Pięć Krain. Bardziej niż martwa David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong
Ocena 7,1
Pięć Krain. Bardziej niż martwa David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong
Okładka książki Pięć krain. Czas na prezent David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong
Ocena 6,9
Pięć krain. Czas na prezent David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong
Okładka książki Pięć krain. Bez ciebie nie dam rady David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong
Ocena 8,0
Pięć krain. Bez ciebie nie dam rady David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong
Okładka książki Pięć Krain. Obiekt twojej nienawiści. David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong
Ocena 7,7
Pięć Krain. Obiekt twojej nienawiści. David Chauvel, Mélanie Guyard, Jérôme Lereculey, Patrick Wong

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Świat Akwilonu. Ziemie Ogona. Białe Twarze. Tom 2 Nicolas Jarry
Świat Akwilonu. Ziemie Ogona. Białe Twarze. Tom 2
Nicolas Jarry Alex Sierra
Ziemie Ogona Tom 2: Białe Twarze. Lubię serię Świat Akwilonu, więc z chęcią sięgnąłem po ten tytuł. Wiedziałem, że będzie dobrze… ale nie spodziewałem się, że aż tak dobrze! Już po kilku pierwszych stronach wiadomo, że to będzie uczta dla oczu. Ilustracje są przepiękne, barwne, nasycone szczegółami, momentami aż kipiące od klimatu. Raz mroczne i niepokojące, innym razem bajkowe i magiczne – zawsze jednak z rozmachem i sercem. Naprawdę można się w tych planszach zatopić. No i te pejzaże! Sama fabuła jest dość prosta, ale ma w sobie sporo uroku. Główna bohaterka, Itome, ucieka przed pożarciem przez wrogie plemię Spiłowanych Zębów (tak, to ludożercy) i przypadkiem trafia na magiczną maskę. Zakłada ją, żeby ratować skórę i tak zaczyna się jej przygoda. Duch maski okazuje się jednak nie być zbyt przyjazny, więc Itome musi wyruszyć w podróż, by się od niego uwolnić. Towarzyszą jej barwni, zaskakujący kompani, a całość ma w sobie coś z baśni i przygodówki w starym dobrym stylu. Nie ma tu może rewolucyjnej historii, ale to wcale nie przeszkadza. Ten komiks broni się atmosferą, bohaterami i oprawą wizualną. Czyta się go lekko, przyjemnie, z uśmiechem na twarzy. Komiks ten to taka mała perełka. Prosta, ale piękna. Bajkowa, ale nie infantylna. Jeśli lubicie komiksy z klimatem, które potrafią oczarować samym rysunkiem – koniecznie sprawdźcie. Rewelacja. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DPiaEz_DBKt/?igsh=NTZ5Nml4OHM4ZDk2
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na96 miesięcy temu
Świat Akwilonu: Magowie: Altherat. Tom 03 Vladimir Krstić
Świat Akwilonu: Magowie: Altherat. Tom 03
Vladimir Krstić Jean-Luc Istin
Świat Akwilonu: Magowie Tom 3 Altherat to kolejna porcja mrocznej, intrygującej porcji fantasy, w której magowie, królowie i zdrady mieszają się w niebezpiecznym tańcu. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się Altherat – nekromanta z przymusu służący królowi Goddrikowi. A trzeba przyznać, że to władca mający więcej ambicji niż rozumu. Marzy o podboju całej Yrlanii, a żeby to osiągnąć, wikła się w coraz bardziej ryzykowne sojusze i wojenne manewry. Altherat, choć wierny królowi, wcale nie jest ślepy na to, co się wokół niego dzieje. Lawiruje pomiędzy spiskami i zdradami niczym wąż, starając się coś ugrać dla siebie, a niektóre jego decyzje wynikają bardziej z chorej, destrukcyjnej miłości niż z chłodnej kalkulacji. Brzmi znajomo? Skojarzenia z serialem Ród Smoka z HBO są jak najbardziej na miejscu. Tutaj też królują intrygi, manipulacje i emocjonalne rozgrywki, które często mają większe znaczenie niż same bitwy. Fabuła może nie jest aż tak epicka jak w innych tomach Świata Akwilonu, brakuje tu kilku większych wątków i szerszego spojrzenia, ale za to wciąga jak bagno. To historia gęsta od napięcia, gdzie każdy dialog i spojrzenie ma znaczenie. Postacie są napisane świetnie – złożone, niejednoznaczne, a przez to bardzo ludzkie. Na ogromny plus zasługują też ilustracje, które idealnie oddają klimat zimnych i surowych komnat zamków. Całość ma w sobie ten chłodny nastrój, który idealnie pasuje do historii. To kolejny mocny punkt w uniwersum Akwilonu. Może nie jest to najbardziej widowiskowa część cyklu, ale zdecydowanie jedna z bardziej emocjonalnych i pełnych politycznego napięcia. Polecam! Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DQBYbFYjApr/?igsh=Z29vMno4NHFlaHRv
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na85 miesięcy temu
Kajko i Kokosz: Opowieści z Mirmiłowa. Oferma Wielki Tomasz Samojlik
Kajko i Kokosz: Opowieści z Mirmiłowa. Oferma Wielki
Tomasz Samojlik Jacek Skrzydlewski Bernard Dumont Magdalena Kania Sławomir Kiełbus Piotr Bednarczyk Maciej Kur Kajetan Wykurz Mieczysław Fijał
Z sentymentu sięgam po kolejne nowe odsłony kultowego komiksu. Wiem, że nie ma co ich porównywać do serii Janusza Christy, która była niesamowita. Kontynuacja „Nowe Przygody” o wiele lepsza niż „Opowieści z Mirmiłowa”. 1. Zbójcerze. Oferma Wielki (Kto będzie nowym strasznym Hegemonem) Ciekawy scenariusz M. Kura, świetne rysunki S. Kiełbusa jak oryginał - 9 2. Mirmił. Dymisja (jak trudno być Kasztelanem, a jeszcze trudniej nie być) Ciekawy scenariusz M. Kura, dość dobre rysunki J. Skrzydlewskiego - 6 3. Kajko. Stażysta Jagi (czary mary i wielka miłość, chociaż krótka) Fajny scenariusz M. Kura, w miarę dobre rysunki M. Kani - 6 4. Łamignat vs Król Artur (jak zakończy się poszukiwanie świętego Graala) Interesujący scenariusz M. Kura, ale słabiutkie rysunki M. Bednarczyka - 4 5. Miluś. Dzika Lubawa (jak skończy się kłótnia małżonków) Tragiczny scenariusz i jeszcze gorsze rysunki T. Samojlika - 2 6. Jaga. Legowisko Kikimory (próba poprawienia turystyki) Dobry scenariusz M. Kura, ale rysunki Bedu mało czytelne - 4 7. Mirmił. Koszmar Mirmiła (kogo tak zaciekle broni Mirmił w koszmarze) Dobry scenariusz M. Kura, dobre rysunki K. Wykurz, ale za krótkie - 5 8. Wit i Łamignat. Gwiezdny rozbójnik (rabować podróżnych można wszędzie) Świetny scenariusz M. Kura, dobre rysunki M. Fijała - 8 Historie warte polecenia to pierwsza i ostatnia, pozostałe do zapomnienia. Ogółem komiks dobry, ale liczyłem na więcej.
słoneczko - awatar słoneczko
ocenił na626 dni temu
Świat Akwilonu: Elfy: Kastennroc. Tom 11 Jean-Luc Istin
Świat Akwilonu: Elfy: Kastennroc. Tom 11
Jean-Luc Istin Kyko Duarte
Świat Akwilonu: Elfy Tom 11 Kastennroc. Jedenasty tom Elfów stanowi bezpośrednią kontynuację historii rozpoczętych w tomach 1 i 6, skupionych wokół konfliktu Niebieskich Elfów z nekromantką Lah’są. Scenarzyści tym razem rozszerzają skalę opowieści, wprowadzając do fabuły zarówno ludzi, jak i Redwina — dobrze znanego czytelnikom z cyklu Krasnoludy. Dzięki temu album przybiera formę pełnoprawnego crossoveru, w którym różne linie fabularne Akwilonu zaczynają się aktywnie splatać. Głównym punktem tomu jest oczywiście monumentalna batalia. Starcie zostało przedstawione z rozmachem, który powinien usatysfakcjonować fanów epickiej fantasy. Trzeba jednak zaznaczyć, że choć konflikt eskaluje do imponującej skali, sama struktura opowieści pozostaje otwarta — album wyraźnie przygotowuje grunt pod dalsze rozwinięcia w kolejnych odsłonach cyklu. To rodzi pewne wątpliwości: Czy Świat Akwilonu potrzebuje tak mocnego łączenia poszczególnych serii? Z jednej strony integracja daje szansę na budowę większej narracji, z drugiej odbiera kolejnym tomom ich dotychczasową samowystarczalność. Nie każdy czytelnik będzie entuzjastycznie nastawiony do tego kierunku. Warstwa graficzna, zgodnie z tradycją cyklu, trzyma bardzo wysoki poziom. Ilustracje są szczegółowe, dynamiczne i świetnie oddają skalę konfliktu. Co ciekawe, najlepiej wypadają nie sceny bitewne (choć te są na poziomie) lecz otwarcie albumu. Początkowe partie mają wyjątkowo gęsty, sugestywny klimat, który skutecznie buduje nastrój i ostatecznie okazuje się najbardziej pamiętnym elementem tomu. Kastennroc to solidna odsłona serii, atrakcyjna wizualnie i ważna fabularnie, choć niepozbawiona pewnych wad. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DSzku7HDAse/?igsh=MTMxc29tNXF2czJ6dQ==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na73 miesiące temu
Wojny i smoki. Bitwa o Anglię. Tom 1 Nicolas Jarry
Wojny i smoki. Bitwa o Anglię. Tom 1
Nicolas Jarry Vax David Courtois
Wojny i smoki. Bitwa o Anglię Jest to rzecz niewielkich rozmiarów (zaledwie 64 strony),co jest zarówno zaletą, jak i wadą. Zaletą, bo czyta się tę pozycję szybko, jednorazowo, czemu sprzyjają wartka akcja oraz dynamiczne ilustracje. Wadą, bo taka to właśnie jest historia: szybka i jednorazowa, która ledwie się zaczęła, a już kończy, przez co ciężko jest zżyć się z bohaterami, którzy skądinąd wykreowani są poprawnie, lecz bez większego pogłębienia ich osobowości oraz motywacji. Innym problemem wynikającym z objętości, jest kwestia światotwórcza. Wiadomo, iż smoki istnieją, że służyły ludziom już w trakcie Pierwszej wojny światowej, lecz nie wiadomo, skąd właściwie się wzięły. Czy są sztucznymi tworami stworzonymi w laboratoriach, czy też ich istnienie zostało w pewnym momencie odkryte? A jeśli tak, to w którym momencie historii? Mam jednak nadzieję, że odpowiedzi na te pytania znajdę w następnych częściach. Inną kwestią, która wprawia mnie w konfuzję, jest to, do kogo ta pozycja jest skierowana. Z jednej strony pojawiają się tu dosyć drastyczne kadry przedstawiające smoki rozszarpujące się nawzajem, oprócz tego sporadycznie pojawiają się przekleństwa oraz spożywanie alkoholu (które jest jednakowoż jednoznacznie potępiane),lecz z drugiej strony głównym bohaterami jest dwoje dzieci, a narracja jest momentami przesadnie patetyczna. Pomijając jednak te kwestie, jest to po prostu wartka, akcyjna historia z efektownymi przedstawieniami smoków, a przecież to dla smoków większość czytelników po nią sięgnie. Choć pierwsza część mnie nie zachwyciła, to jednak zamierzam przy stosownej okazji sięgnąć po następne części.
Bosorka - awatar Bosorka
oceniła na717 dni temu
Świat Akwilonu: Krasnoludy: Sriza z Bractwa Świątyni. Tom 08 Nicolas Jarry
Świat Akwilonu: Krasnoludy: Sriza z Bractwa Świątyni. Tom 08
Nicolas Jarry Paolo Deplano
Przeczytałem sporo komiksów ze Świata Akwilonu, kilka jeszcze czeka w swojej kolejce, ale staram się być w miarę na bieżąco. Jest to świetna seria fantasy, która pomimo wielu zalet nie grzeszy przesadną oryginalnością. I niespodziewanie tom ósmy serii Krasnoludy autentycznie mnie zaskoczył. Po prostu nie spodziewałem się, że pojawi się krótkonogi egzorcysta. Wprowadzenie elementów religijnych do Akwilonu okazało się strzałem w dziesiątkę. Albowiem Sriza jest wyjątkowo charyzmatycznym kapłanem. Jego kazania trafiają prosto do zatwardziałych krasnoludzkich serc. Jednak najważniejsze, że potrafi wypędzać cienie, czyli po prostu demony. W główną treść fabuły wpleciono retrospekcję opowiadające o treningu Srizy. Na szczęście dość płynnie przeplatają się z głównym wątkiem, przez co nie miałem poczucia aż takiej wtórności względem wcześniejszych tomów Krasnoludów mocniej skoncentrowanych na tematyce szkolenia. Zaangażowałem się w tę historię, choć w teorii to jedna z wielu opowieści o walce dobra ze złem, ale jednak za sprawą charyzmatycznego krasnoluda egzorcysty z ciekawą przeszłością, po raz kolejny wsiąkłem w Świat Akwilonu. Z ciekawostek mamy tu nawiązanie do wcześniejszej części poświęconej Bractwu Świątyni, bo pojawia się sam protagonista tamtego tomu, ale jest wprowadzony w taki sposób, że spokojnie można czytać ósmy tom bez znajomości trzeciego. Cała recenzja: https://ostatniatawerna.pl/krasnolud-egzorcysta-recenzja-komiksu-swiat-akwilonu-krasnoludy-sriza-z-bractwa-swiatyni-t-8/
OstatniaTawerna - awatar OstatniaTawerna
oceniła na74 miesiące temu
Friday - Księga trzecia: Znów mamy święta. Ed Brubaker
Friday - Księga trzecia: Znów mamy święta.
Ed Brubaker Marcos Martin Muntsa Vicente
Trzeci tom Friday, zamyka opowieść o młodej detektywce w sposób definitywny — niestety nie do końca satysfakcjonujący. Choć wszystkie wątki zostają rozwiązane, to sposób, w jaki się to odbywa, może budzić mieszane uczucia. Detektywistyczna atmosfera, która w poprzednich tomach budowała klimat opowieści, w tym finałowym rozdziale zostaje nieco zepchnięta na dalszy plan przez baśniowe i fantastyczne elementy. Owszem, one zawsze były częścią świata Friday, ale tym razem wydają się dominować — przez co znika gdzieś ta kameralność i napięcie, które wcześniej działały tak dobrze. W dodatku autorzy wrzucili tu trochę za dużo nowych wątków. Zamiast wzbogacić historię, wprowadzają one chaos i odciągają uwagę od głównego śledztwa, prowadząc fabułę w dość dziwne i momentami mało wiarygodne rejony. To wszystko sprawia, że końcówka, choć przygodowa i dynamiczna, nie robi aż takiego wrażenia jak wcześniejsze tomy. Na szczęście warstwa graficzna nadal trzyma bardzo wysoki poziom. Ilustracje idealnie pasują do młodzieżowego tonu serii — są stylowe, wyraziste, ale nieprzesadzone. Świetnie współgrają z opowieścią i pomagają utrzymać lekki, przygodowy klimat, nawet gdy fabularnie robi się gęsto. Podsumowując: Friday, tom 3 to wciąż solidna część dobrej serii, choć zakończenie wypada raczej przeciętnie. Dla tych, którzy pokochali wcześniejsze tomy, to lektura obowiązkowa. Całość serii zdecydowanie warto poznać. Komiks możesz zobaczyć na moim instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DKOvK1VMVMW/?igsh=MW9zb3RtbzlnZ21jNA==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na710 miesięcy temu
Excalibur: Kroniki Jean-Luc Istin
Excalibur: Kroniki
Jean-Luc Istin Alain Brion
Byłem przy lekturze "Excalibura" jak Bastian, który nie mógł oderwać się od skradzionego (na chwilę!) egzemplarza "Niekończącej się opowieści". Znowu miałem kilkanaście lat i znowu kroczyłem tymi pięknymi fantastycznymi ścieżkami. A wracając na rodzime poletko, to "Excalibur. Kroniki" w 2025 roku czyta się tak dobrze jak "Thorgala" w latach 90. Skąd takie poniekąd osobliwe porównanie? Oczywiście nie łączę tych dwóch komiksów tylko ze względu na ich przynależność gatunkową. Oba to wszak fantasy z wyrazistymi postaciami, rozległe w krajobrazie, ale zwarte jeżeli chodzi o bohaterów, zawsze blisko emocji. Wprawdzie "Thorgal" był bardziej pojemny (elementy sci-fi, mitologie nordyckie),ale atmosfera, narracja, sposób prezentacji akcji, to wszystko przypomina mi Excalibur. Kroniki. Poczułem to, chociaż "Thorgala" czytałem ostatnio dekadę temu. I przy tej podobnej atmosferze, którą udało się stworzyć w komiksie, autorzy Alain Brianowi (rysunki) i Jean-Luc Istinowi (scenariusz),opowiedzieli o wszystkich trudach Merlina. Tak, ten legendarny czarodziej, który pochodzi jeszcze ze starego porządku, pragnie tylko jednego, chce by Brytania była jedną zespoloną krainą (tak w armii jak i pod władaniem jednego króla). Zadanie ma Merlin trudne, bo rządzą tu różni władcy, a wysłannicy Avalonu nie mają tyle siły przebicia co choćby Patrycjusz, zbrojne ramię chrześcijaństwa i wysłannik Rzymu w jednej osobie. Fascynujące są to opowieści i genialnie rozrysowane sceny, które potrafią poruszyć. Ten moment, gdy Merlin przedziera się przez piktów z niemowlęciem na ramieniu. Albo te nasączone emocjami kadry z próbą wyjęcia Excalibura, który może dać swojemu właścicielowi prawdziwą władzę. Są to sekwencje epickie z dużym dramatycznym ładunkiem i niekoniecznie o epickim rozmachu. Tu nie chodzi bowiem o te największe bitwy, wymiar kolosalny w podejściu do ilustracji, a właśnie rasowy storytelling oparty o legendy arturiańskie, wyrazistych bohaterów i detale w ujęciu emocji. Czuć tu bardzo stawkę, czuć też mocno te momenty, które mogą tworzyć fundamenty pod nowe realia w Brytanii. Nie zawsze jednak wszystko idzie po myśli Merlina i jego towarzyszy, fabularnie komiks ma sporo tragicznych zwrotów akcji. To również dostarcza sporych emocji. To fantasy bez nadmiernego politykowania i ze sporą ilością mitologii. Świetny komiks, ładnie narysowany, z najlepszymi momentami gdy Merlin okazuje się być bohaterem mądrym, odważnym, ale też silnym i tym, który posiada prawdziwą moc. To też komiks, który z szacunkiem i wyczuciem podchodzi do legend arturiańskich. Czytelnicy przyzwyczajeni do znanych motywów, mogą być zaskoczeni. Autorzy zdecydowali się na kilka nowych interpretacji. Ale to przecież zawsze były tylko legendy, mogli więc pójść nowymi ścieżkami. Warstwa graficzna natomiast potrafi zbudować atmosferę tajemnicy i napięcia, idealnie współgrając z narracją. Scenariusz i cała historia Merlina, Patrycjusza, Morgany, ale też postaci pobocznych, prowadzony jest konsekwentnie, z dbałością o rytm i dramaturgię. Świetna rzecz i jedna z moich większych komiksowych niespodzianek.
Patryk Karwowski - awatar Patryk Karwowski
ocenił na85 miesięcy temu
Świat Akwilonu: Elfy: Tom 10: Czarny Elf o mrocznym sercu Christophe Arleston
Świat Akwilonu: Elfy: Tom 10: Czarny Elf o mrocznym sercu
Christophe Arleston Ma Yi
Świat Akwilonu: Elfy Tom 10: Czarny Elf o mrocznym sercu to kolejny przyjemny odcinek solidnej serii fantasy. Tym razem wracamy do Gawyna — elfa, którego znamy z tomu 5 i od razu wrzuceni zostajemy w zupełnie nowe realia. Z mrocznych lasów i bitewnych szlaków trafiamy do miasta pełnego artystów, możnych rodów i przepychu. To środowisko obce dla bohatera, jak i trochę świeże dla samej serii, co działa zdecydowanie na jej plus. Gawyn dostaje zadanie z gatunku delikatnych: ma wyeliminować całą rodzinę królewską. Problem w tym, że pojawia się… miłość. I jak to zwykle bywa, uczucia potrafią wywrócić nawet najlepiej zaplanowaną misję. Sama fabuła może nie zaskakuje, to klasyczne fantasy z obowiązkowym konfliktem moralnym, ale właśnie otoczka, lokacje i atmosfera robią robotę. Dzięki temu czyta się to naprawdę lekko i z uśmiechem. Spiski, intrygi, eleganckie stroje, wysmakowane wnętrza i bohater, który próbuje lawirować między obowiązkiem a sercem. Warstwa wizualna? No, musi wyglądać dobrze i wygląda. Kolorowe kadry, bogate dekoracje, pełne detali stroje i architektura sprawiają, że oko cały czas ma się czego trzymać. To jeden z tych tomów, które po prostu przyjemnie się ogląda. Ładny, solidny, całkiem świeży tomik, który może nie powali nikogo na kolana, ale zdecydowanie oferuje miłą i stylową przygodę. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DRmARUqDDX3/?igsh=MTB1eHlkOWxnencycw==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na84 miesiące temu

Cytaty z książki Pięć Krain. Taka sama drapieżność

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pięć Krain. Taka sama drapieżność