Co, gdzie i z kim, czyli kłopoty inżyniera

Okładka książki Co, gdzie i z kim, czyli kłopoty inżyniera autora Nina Kołodziejczak, 9788396846822
Okładka książki Co, gdzie i z kim, czyli kłopoty inżyniera
Nina Kołodziejczak Wydawnictwo: Variétés literatura dziecięca
152 str. 2 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2024-09-27
Data 1. wyd. pol.:
2024-09-27
Liczba stron:
152
Czas czytania
2 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396846822
Średnia ocen

9,8 9,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Co, gdzie i z kim, czyli kłopoty inżyniera w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Co, gdzie i z kim, czyli kłopoty inżyniera

Średnia ocen
9,8 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Co, gdzie i z kim, czyli kłopoty inżyniera

avatar
396
396

Na półkach:

Tutaj, w tej drugiej części, autorka skupiła się najbardziej na Jakubie, czyli na Inżynierze Marzeń Dziecięcych. I od razu możecie sobie wyobrazić, jak dorosły Jakub wspomina siebie z lat dziecięcych. Oczywiście występują tutaj też inni bohaterowie i ich losy też są opisane. No bo przecież tylko o jednym czytać nie będziemy :) A przygód tutaj nie brakuje.



"... Więc, Jakubie, jak wiesz, moja różdżka pękła na pół, jako że jesteś moim uczniem, chcę, byś wziął jedną z połówek. Myślę, że jesteś już gotowy na to, by zacząć naukę tkania snów."



Oczywiście każda strona wypełniona jest kolorowymi, pięknymi ilustracjami, które stworzyła ponownie Ewelina Oleksiak. Moje dzieciaki oglądają książkę kilka razy dziennie. Jedne ilustracje ich zaskakują, a inne rozśmieszają. Mamy tutaj kilka rozdziałów, każdy z innym ciekawym tytułem. Oczywiście rozdziały są krótsze i dłuższe. Za to każde opowiadanko Was wciągnie. Bo jest tutaj sporo mądrości przemyconej.


"Prawda jest taka, że dorośli nigdy nie przestają myśleć o swoich pociechach. Nawet gdy te są w najlepszych rękach, zawsze jest tak, że zastanawiają się, co się dzieje w domu."



"Bo my, dorośli, mamy tendencję do zapominania i zapominamy nawet o tych najważniejszych rzeczach..."



Czy ja już wspomniałam, że ta książka ma sztywną okładkę? Jeszcze nie?! No to już wspomniałam :) Okładka jest też z cudną ilustracją. A same opowiadania na pewno Wam i Waszym dzieciom się spodobają. Tym bardziej, że autorka przemyca takie smaczki z dawnych czasów, jak pewnego misia z klapniętym uszkiem, albo pingwina, co dużo zwiedził świata :) Kto wie o jakich postaciach mowa? Ręka do góry! He, he :) Książeczka jest mądra, ciekawa, interesująca, pouczająca, poruszająca różne, czasem trudne tematy (jak samodzielność, rywalizacja, samoakceptacja i wiele innych) i jest też edukacyjna. Powinni ją przeczytać też pedagodzy, nauczyciele, panie bibliotekarki i każdy rodzic z dzieckiem. Bo każdy rodzic wie, jak trudne a jednocześnie ważne jest wychowywanie dzieci. Ta lektura pokazuje, jak dorośli widzą świat dzieci. Przypomina nam też, że w procesie wychowawczym ważne są empatia i zrozumienie. A to przecież mega ważne tematy!

Tutaj, w tej drugiej części, autorka skupiła się najbardziej na Jakubie, czyli na Inżynierze Marzeń Dziecięcych. I od razu możecie sobie wyobrazić, jak dorosły Jakub wspomina siebie z lat dziecięcych. Oczywiście występują tutaj też inni bohaterowie i ich losy też są opisane. No bo przecież tylko o jednym czytać nie będziemy :) A przygód tutaj nie brakuje.



"... Więc,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
840
817

Na półkach: , , , , , ,

Kolorowej Wiedźmy i jej podopiecznego Inżyniera Marzeń Dziecięcych nikomu już chyba nie trzeba przedstawiać. Do tej niezwykłej dwójki w niezwykłych okolicznością dołącza Mao. Gdy Mao zjawia się w domu Margot – Kolorowej Wiedźmy, umorusana, z potarganymi włosami i listem „Ten list nie był skierowany do dzieci, nie był też dla dzieci”. Jak po latach wspomina Inżynier Marzeń Dziecięcych prawda „nie była słodka, cukierkowa i puchata.” No, ale wracając do Mao, ta mała dziewczynka przebojem zdobyła serca domowników. Zaniedbana dziewczynka miała jeden problem, a mianowicie problem z poprawnym mówieniem, a im bardziej się denerwowała, tym bardziej literki płatały jej psikusa i złośliwie się przestawiały, powodując, że rozmówcy często muszą się domyślać, co mała iskierka miała na myśli (chociaż moim zdaniem to logiczne, że pep lub bep to chleb, prawda?).

W kolejnych opowiadaniach poznajemy magiczne przedszkole dla niezwykłych stworzeń, odwiedzimy Miasto Uśmiechu, w którym nie zawsze jest powodu do uśmiechu, zajrzymy do fabryki Tulisiów, w którym powstają niezwykłe zabawki, a to tylko część przygód, które spotkają to niecodzienne Trio. Każde z opowiadań niesie ze sobą jakieś przesłanie, które w zależności od osobistych doświadczeń czytelnika może być różnie odczytywane, bo przecież „Nawet dorośli czasami są zmuszeni iść po pomoc, i nie jest to złe.” Więc może i dorośli skorzystają z dobroczynnych mocy płynących z opowiadań.

Bogato ilustrowana książka rysunkami/grafikami Eweliny Oleksiak powoduje, że młodsi czytelnicy będą mogli na ich podstawie tworzyć własne opowiadania, jeszcze bardziej angażując się w historię Margot, Inżyniera i Mao. Rodzice i nauczyciele przedszkolni będą mogli użyć książki jako wstępu do rozmów z dziećmi o trudnych tematach i jeszcze trudniejszych emocjach, a wszyscy niezależnie od wieku, będą mogli nauczyć się uważności i otwartości na potrzeby innych ludzi. I nie jest to moja subiektywna opinia, choć książki Niny uwielbiam i jestem dumna, mogąc patronować obu tomom. „Co z czym i dlaczemu, czyli perypetie pewnej Wiedźmy”, debiutancka książka Niny otrzymała wyróżnienie od Komitatu Ochrony Praw Dziecka, w kategorii wiekowej 8-17 lat, jako książka przyjazna dzieciom. Jest to nagroda przyznawana przez niezależna grono ekspertów, którzy przy wyborze książek biorą pod uwagę przede wszystkim treść i przesłanie. A przesłań w opowiadaniach Niny, jak już pisałam wcześniej, nie brakuje.

Książkę polecam małym i dużym czytelnikom, w ciepłych opowiadaniach, przepięknie zilustrowanych przez Ewelinę, każdy znajdzie coś dla siebie.

Kolorowej Wiedźmy i jej podopiecznego Inżyniera Marzeń Dziecięcych nikomu już chyba nie trzeba przedstawiać. Do tej niezwykłej dwójki w niezwykłych okolicznością dołącza Mao. Gdy Mao zjawia się w domu Margot – Kolorowej Wiedźmy, umorusana, z potarganymi włosami i listem „Ten list nie był skierowany do dzieci, nie był też dla dzieci”. Jak po latach wspomina Inżynier Marzeń...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
310
232

Na półkach: , , ,

Doskonała kontynuacja Kolorowej Wiedźmy z pięknymi ilustracjami, w której mamy 10 historii opowiedzianych na zasadzie retrospekcji przez Inżyniera, Wiedźmę i Mao. W miejscach takich jak dom dziecka, szkoła, park, ośrodek behawioralny dla trudnej młodzieży czy wreszcie Teatr Wielki.
To historia 4-letniej Mao, która niespodziewanie stawia się u drzwi domu Wiedźmy i Inżyniera. Umorusana, z potarganymi włosami i dziurawymi butami. I tu znajduje swoje miejsce na ziemii.
Autorka dotyka problemów, zjawisk społecznych i emocji takich m.in. jak rywalizacja w rodzeństwie, samoakceptacja, wykluczenie na tle majątkowym, marzenia, samodzielność, uważność i empatia w dogoterapii, strach przed terapią, wina w relacji rodzic-dziecko, odwaga, grzeczność, asertywność, bunt 15-latka, szacunek do drugiego człowieka, przemoc w rodzinie, bezinteresowna przyjaźń, przyznanie się do błędu dorosłego przy dziecku. Masa tu mądrości.
Ta książka wzbudziła we mnie wiele emocji i przywołała wspomnienia oraz dała motywację do realizacji pewnych planów spolecznych, podeprę się cytatami.
"Prawda jest taka, że dorośli nigdy nie przestają myśleć o swoich pociechach". Moja śp. Mama Ela zawsze dzwoniła, jak wyruszałem w podróż, nawet jak byłem dorosły.Ja też tak robię.
"Wiedziałem, że dziś płakała. Zdawałem sobie sprawę, jak bardzo jest rozdarta pomiędzy byciem a nie byciem".Dla mnie dziś największym wyzwaniem jest pogodzenie pracy zawodowej i działalności społecznej z życiem rodzinnym. Wiem, co czuła wtedy Margot.
Jest tu też mowa o bezgranicznej wdzięczności i bezwarunkowej miłości, czyli jak kształtować uważność i empatię przez dogoterapię. A mam pewne plany dotyczące takich działań z książkami o Wiedźmie i Inżynierze oraz moimi Cavisiami w roli głównej, o których tu na razie wie tylko Autorka.
To książka o tym, jak świat dziecka jest widziany z perspektywy dorosłego i obowiązkowa lektura dla każdego rodzica lub kandydata na niego.
TatArek

Doskonała kontynuacja Kolorowej Wiedźmy z pięknymi ilustracjami, w której mamy 10 historii opowiedzianych na zasadzie retrospekcji przez Inżyniera, Wiedźmę i Mao. W miejscach takich jak dom dziecka, szkoła, park, ośrodek behawioralny dla trudnej młodzieży czy wreszcie Teatr Wielki.
To historia 4-letniej Mao, która niespodziewanie stawia się u drzwi domu Wiedźmy i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6 użytkowników ma tytuł Co, gdzie i z kim, czyli kłopoty inżyniera na półkach głównych
  • 6
9 użytkowników ma tytuł Co, gdzie i z kim, czyli kłopoty inżyniera na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Popa, żaba i wielka przeprawa Natalia Hermansa
Popa, żaba i wielka przeprawa
Natalia Hermansa
Wspólne zaangażowanie w osiągnięcie jakiegoś celu może przynieść znacznie lepsze efekty, a przede wszystkim zwycięstwo, aniżeli starania w pojedynkę. Nie w każdej sytuacji jesteśmy w stanie samodzielnie stawić czoła danemu zadaniu, gdyż warunki mogą być do tego nieodpowiednie. W takich przypadkach przyjaciele i znajomi mogą być na wagę złota. Zarys fabuły W książce spotykamy kolejne przygody kota Popy poznanego już w poprzednich tomach serii. Akcja rozgrywa się podczas wiosny, gdzie jego przyjaciel jeż Angus wybudził się z zimowego snu. Pewnego dnia bohaterowie podczas jednego ze spacerów po lesie dostrzegli żabę o imieniu Nia, która wraz z liczną rodziną zamierzała przedostać się do stawu, by złożyć skrzek. Sprawę utrudniała droga, po której często jeździły samochody zagrażające życiu i zdrowiu żab. Popa postanowił pomóc im, choć początkowo Angus nie widział w tym sensu. Kogo spotkali w lesie? Na jakie pomysły wpadnie Popa? Kto pomorze bohaterom w osiągnięciu celu? Jak zakończy się ta historia? O tym w książce „Popa, żaba i wielka przeprawa” autorstwa Natalii Hermansy. Współpraca i pozory Autorka ukazała bardzo ważną rzecz, która powinna pokazać dzieciom, iż współpraca z innymi może przynieść zadowalające efekty. Obecnie wiele osób stara się wszystko robić na własną rękę zniechęcając się po pierwszej porażce. Dzieje się tak, bo czasem po prostu brakuje na to sił lub nie widzimy jakiegoś rozwiązania, na które wpadanie przyjaciel. Czasem zwykła porada u znajomych może zdziałać cuda, więc nie powinniśmy zamykać się na innych i jeśli jest to możliwe lepiej stawiać od razu na stworzenie zespołu, w którym wspólne działanie doprowadzi do osiągnięcia zamierzonego celu. Innym ważnym przesłaniem jest ocenienie innych po pozorach. Popa i Nia w ten sposób zachowali się względem innych krzywdząc ich w ten sposób zwłaszcza, że mijali się z prawdą. Niektórzy mają w naszym społeczeństwie przypięte łatki i nie powinniśmy ich od razu skreślać, jeżeli nie znamy ich osobiście. Każdemu należy dać szansę i nie wolno sugerować się czyimś wyglądem lub plotkami. Podsumowanie Książkę czytało mi się z przyjemnością i z pewnością przypadnie do gustu moim wychowankom dzięki ciekawej przygodzie kota Popy. Morały płynące z tej lektury pozwolą dzieciom lepiej zrozumieć, jak należy postępować w grupie. W tym przypadku bajka również posiada kolorowanki, które z pewnością urozmaicą czas z nią spędzony. Ten tom można czytać bez znajomości poprzednich, jednakże warto sięgnąć po całą serię. Kolorowa okładka przedstawiająca bohaterów zdecydowanie zachęca do sięgnięcia po tę historię. Gorąco polecam pozycję wszystkim dzieciom ciekawym dalszych przygód kota Popy, a także tym, którzy lubią podczas wspaniałej zabawy się czegoś wartościowego nauczyć. Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce Natalii Hermansie.
Grzechuczyta - awatar Grzechuczyta
oceniła na1011 miesięcy temu
Z pamiętnika jeża Emeryka Marta Wiktoria Trojanowska
Z pamiętnika jeża Emeryka
Marta Wiktoria Trojanowska
Książka „Z pamiętnika jeża Emeryka” autorstwa Marii Wiktorii Trojanowskiej to ciepła, pełna humoru i empatii opowieść o rodzinie, która pewnego dnia przyjmuje pod swój dach nietypowego domownika – afrykańskiego jeża pigmejskiego. To historia, która w subtelny, ale bardzo mądry sposób pokazuje, że przyjaźń między człowiekiem a zwierzęciem wymaga nie tylko czułości, ale przede wszystkim odpowiedzialności, zrozumienia i cierpliwości. Główną bohaterką ludzką jest dziewięcioletnia Pola – dziewczynka, która, jak wiele dzieci w jej wieku, marzy o własnym zwierzątku do przytulania i zabawy. Rodzice spełniają to marzenie, choć zaskakują ją wyborem – zamiast klasycznego psa czy kota w domu pojawia się... jeż pigmejski o imieniu Emeryk. Początkowo Pola nie jest zachwycona – zwierzątko z kolcami nie wydaje się idealnym kandydatem na najlepszego przyjaciela. Z czasem jednak dziewczynka uczy się, że miłość i przyjaźń nie zawsze wyglądają tak, jak sobie to wyobrażamy, a każde stworzenie ma własny charakter i potrzeby, które trzeba uszanować. Na szczególną uwagę zasługuje trójperspektywiczna narracja. Autorka oddaje głos trzem postaciom: Poli, jej mamie oraz samemu Emerykowi. To rozwiązanie sprawia, że historia nabiera głębi i wielowymiarowości. Czytelnik może zobaczyć te same wydarzenia z różnych punktów widzenia – oczami dziecka, dorosłej i zwierzątka. Dzięki temu młody odbiorca uczy się empatii i rozumienia cudzych emocji, a dorosły czytelnik może dostrzec, jak wiele można wynieść z rodzinnego współdziałania i wspólnego uczenia się odpowiedzialności. Najbardziej ujmująca jest perspektywa samego Emeryka. Jego komentarze są zabawne, pełne wdzięku, a czasem także zaskakująco mądre. Dzięki temu zwierzątko staje się nie tylko bohaterem, ale i narratorem, który uczy czytelnika świata zwierząt z ich punktu widzenia – z ich lękami, przyzwyczajeniami i potrzebą bezpieczeństwa. To cenna lekcja dla każdego dziecka, które marzy o posiadaniu pupila. Książka Trojanowskiej to nie tylko opowieść o relacji człowieka ze zwierzęciem, ale też ważna pozycja wychowawcza. Uczy, że posiadanie zwierzątka to nie zabawa, lecz odpowiedzialność. Pokazuje, że zwierzę nie istnieje po to, by spełniać nasze zachcianki, ale by być częścią rodziny – na własnych zasadach. Jednocześnie rozwija w młodych czytelnikach ciekawość świata i otwartość na to, co inne, nieznane, czasem trochę „kolczaste”. Styl Trojanowskiej jest lekki i przystępny, a jednocześnie pełen ciepła. Autorka trafnie oddaje sposób myślenia dziecka, emocje rodziców i unikalny „głos” zwierzątka. Ilustracje (jeśli występują w wydaniu) dodatkowo wzmacniają atmosferę domowego ciepła i przygody codzienności. „Z pamiętnika jeża Emeryka” to książka, która bawi, wzrusza i uczy – idealna zarówno do samodzielnego czytania przez dzieci, jak i do wspólnej lektury z rodzicami. To opowieść, która pokazuje, że nawet najmniejsze stworzenie może odmienić życie całej rodziny, jeśli tylko damy mu czas, przestrzeń i serce. Podsumowując – to wartościowa, mądra i ciepła książka, która nie tylko wprowadza dzieci w świat zwierząt egzotycznych, ale przede wszystkim uczy szacunku, odpowiedzialności i empatii. Zdecydowanie warto, by znalazła się w każdej dziecięcej biblioteczce.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na105 miesięcy temu
Popa, sowa i cicha noc Natalia Hermansa
Popa, sowa i cicha noc
Natalia Hermansa
Nieśmiałość sprawia, iż tacy ludzie są wciąż samotni i rzadko są wstanie się przełamać, by z kimś zagadać. Jedyną deską ratunku w ich przypadku jest próba nawiązania kontaktu ze strony drugiej osoby, choć i tu bywa tak, że musi minąć sporo czasu, by ktoś taki się przełamał i nie był tak płochliwy. Toteż warto być wytrwałym w nawiązywaniu nowych znajomości, gdyż możemy mieć szansę na zdobycie prawdziwej przyjaźni. Zarys fabuły W książce spotykamy kolejną przygodę kota o imieniu Popa. Tym razem nasz bohater pałaszując smakołyki przed wigilią oczekuje na powrót domowników, w tym ukochanej Marysi. Podczas wejścia ich do domu wystraszył się wystrzelonych nieopodal przedwczesnych fajerwerków i pobiegł przed siebie nie zastanawiając się, jakie będą tego konsekwencje. Popa wbiegł do lasu, a gdy się zatrzymał, to okazało się, że nie wie, jak wrócić do domu. Szczęśliwie z pomocą przestraszonemu kotu zjawiła się uszatka zwyczajna Tikatika, która pomimo swej nieśmiałości zdecydowała się zaprowadzić go we właściwe miejsce. Kogo spotkają po drodze i czego ciekawego dowie się Popa o zimowaniu zwierząt? Dlaczego Tikatika jest samotna i do kogo boi się zagadać? Jak zakończy się ta opowieść? O tym w książce „Popa, sowa i cicha noc” autorstwa Natalii Hermansy. Nieśmiałość i przyjaźń Autorka za sprawą sowy ukazała problem osób nieśmiałych, które często są samotne i rzadko udaje im się zdobyć jakieś wartościowe znajomości. Naprawdę dużo zależy od drugiej osoby, czy podoła w zdobywaniu zaufania kogoś z takim problemem, bowiem potrzeba do tego wiele wyrozumiałości i wytrwałości. Każda pochwała zachowania, czy jakichś umiejętności może wywoływać zawstydzenie, co zresztą pokazywała Tikatika, gdy Popa wyraził zachwyt w jej kierunku i na to trzeba być gotowym. Tacy ludzie są często skromni, nie wierzą we własne możliwości i mało kiedy byli chwaleni. Z takiego też powodu ciężko zdobyć im prawdziwego przyjaciela, toteż sowie było bardzo smutno, a Popa wiedział, co to znaczy, mieć kumpla, jakim dla niego był jeż Angus poznany przez nas w poprzednim tomie, toteż próbował ją jakoś pocieszyć i podpowiedzieć, co powinna zrobić. W rzeczywistości takie historie zdarzają się bardzo często i wiele osób wewnętrznie cierpi, a przez obecne czasy bardzo trudno nawiązać z kimś wartościową relację. Fajerwerki Kolejnym istotnym zagadnieniem poruszonym w książce jest to, jak zwierzęta reagują na fajerwerki Otóż Popa wybiegł spłoszony przed siebie i się zgubił, inni przedstawiciele różnych gatunków boją się, trzęsą, a czasem nawet i giną. Tenże przykład skłania do refleksji zarówno młodych czytelników, jak i ich rodziców, opiekunów, do tego czy warto puszczać petardy, jeżeli jest to chwila radości, a wielka krzywda i trauma, która może dłużej trwać w przypadku zwierząt. Często osoby dopuszczające się tego nigdy nie doświadczyły takiej, czy innej reakcji ze strony kochanego futrzaka. Takie przeżycie odwiodło, by ich od puszczania fajerwerków i postawiliby na inne formy rozrywki, chociażby takie, jak zimne ognie. Podsumowanie Książka jest idealnym rozwiązaniem dla dzieci, które lubią zwierzęta i chcą się czegoś ciekawego o nich dowiedzieć. Akcja jest wciągająca i pomaga młodemu odbiorcy zrozumieć pewne sprawy dotyczące dzikich, ale i domowych futrzaków zwłaszcza, jeśli porozmawiamy po lekturze z nim na ten temat. Kolorowanki występujące w tekście urozmaicają treść i z pewnością zachęcą do sięgnięcia po tę bajkę. Warto zapoznać się z poprzednim tomem, ale da się czytać pozycję także osobno. Okładka przedstawia głównych bohaterów tej opowieści i dzięki swej przyjaznej kolorystyce z pewnością spodoba się dzieciom. Gorąco polecam tę ciekawą i wychowawczą bajkę wszystkim młodszym czytelnikom, którzy chcieliby trochę dowiedzieć się na temat samotności, przyjaźni, fajerwerków i zimowych zwyczajów leśnych zwierząt. Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce Natalii Hermansie.
Grzechuczyta - awatar Grzechuczyta
oceniła na101 rok temu
Wyprawa pana Abakanowicza Radosław Gryczka
Wyprawa pana Abakanowicza
Radosław Gryczka
Pierwsze spotkanie z książką „Wyprawa pana Abakanowicza” miałyśmy w formie audiobooka – przesłuchałyśmy wspólnie z Zuzią pierwszy tom tej serii na Storytel, chcąc poznać tę historię przed sięgnięciem po kolejne części. To był świetny wybór, bo już od pierwszych minut opowieść wciąga i przenosi do świata pełnego magii i przygód. A skoro tak bardzo przypadła nam do gustu, już jutro zabieramy się za czytanie wersji świątecznej 🎄✨ „Wyprawa pana Abakanowicza” to książka, która bez wątpienia rozpali wyobraźnię młodszych czytelników i sprawi, że trudno będzie się od niej oderwać. To idealna propozycja dla dzieci kochających przygody, tajemnicze krainy i niezwykłych bohaterów. Głównym bohaterem historii jest dziesięcioletni Piotrek – chłopiec, który ma wszystko, czego zapragnie. Rodzice nigdy mu nie odmawiają, dlatego gdy marzy o psie, natychmiast go dostaje. Szybko jednak okazuje się, że pies to nie tylko przyjemność, ale też obowiązek – zwłaszcza codzienne spacery, które czasem kolidują z zabawą z kolegami czy grami komputerowymi. Podczas jednego z takich spacerów wydarza się coś zupełnie niespodziewanego. Piotrek i jego pies Indiana zostają obsypani tajemniczym zielonym pyłkiem, który przenosi ich do magicznego lasu zamieszkanego przez Mimików. Tam poznają pana Abakanowicza – niezwykłego profesora i mistrza sztuk magicznych. To właśnie on zaprasza Piotrka do udziału w niebezpiecznej wyprawie, której celem jest odzyskanie magicznego skarbu – Zielonej Gwiazdy, uwięzionej przez złą czarownicę. Książka zachwyca szybkim tempem akcji i krótkimi rozdziałami, dzięki czemu idealnie sprawdzi się zarówno do samodzielnego czytania, jak i do wspólnej lektury z dzieckiem. Na każdej stronie coś się dzieje, więc nuda nie ma tu żadnych szans. Autor w przystępny i barwny sposób buduje świat pełen krasnoludów, chochlików, czarów i niebezpieczeństw. Największą wartością historii jest jednak przemiana głównego bohatera. Piotrek z lekko rozpieszczonego chłopca stopniowo staje się odważniejszy, bardziej odpowiedzialny i uczy się, czym jest prawdziwa przyjaźń. Relacja z Indianą pięknie się rozwija – a fakt, że w magicznej krainie chłopiec rozumie mowę swojego psa, dodaje opowieści uroku i humoru. „Wyprawa pana Abakanowicza” to ciepła, pełna magii opowieść o dorastaniu, pokonywaniu własnych lęków i sile więzi. Zdecydowanie książka „na jeden wieczór”, po której młody czytelnik będzie marzył o własnej wielkiej przygodzie. Polecam z całego serca! ✨🐾
gildia_bajarzy - awatar gildia_bajarzy
ocenił na93 miesiące temu
Reja i zielony chłopiec Ewa Marszałek
Reja i zielony chłopiec
Ewa Marszałek
To historia gwiazki Rei, która bardzo jest zafascynowana planetą Korda, bo ujrzała tam zieloną plamkę (chłopca). Jako, że jest ona gwiazdą to prezydenci kordiańskich krajów chcą ją przyjąć z honorami, lecz szybko orientuje się, że nie jest tak kolorowo jak jej się wydaje...Czy jesteście gotowi poznać trudne sprawy z pomocą Rai? Książkę czyta się szybko, co na pewno ułatwia duża i czytelna czcionka, która wspomaga czytanie. Mimo wszystko powieść podejmuje bardzo trudne tematy - migracja, różnorodności czy poszukiwania własnego miejsca w świecie, przy czym zostaje to pokazane z naturalną lekkością. Pokazuje bardzo istotne problemy, z którymi każdy z nas może się spotkać - szukanie odpowiedniego miejsca, strach przed obcymi, narzucanie jedynej słusznej woli, co prowadzi często do odrzucenia...Ale wszystko to zostaje opisane tak, by dziecko mogło zrozumieć trudy jakie pojawiają się w życiu. A w tym pomaga kreacja bohaterów, którzy zachowują się jak dzieci, ta ich ciekawość świata, próby postawienia się, by zrobić coś ważnego dla siebie. Przedstawia dość aktualny problem - migracji i jej konsekwencji, a także strachu przed "nimi" jako osobami, które wyglądają inaczej lub są z innego kraju...Uczy co jest najważniejsze w takiej sytuacji, a wszystko przystępne. Dodatkowo pojawiają się miejsca, gdzie zostają wytłumaczone trudniejsze słowa. I muszę jeszcze wspomnieć o cudownych rysunkach, które świetnie pasują do treści. Jeśli lubicie książki poruszające trudniejsze tematy albo macie dzieci i chcecie im pokazać trudności życia - jest to pozycja dla Was.
zaczytana_mela - awatar zaczytana_mela
oceniła na91 miesiąc temu
Święty Mikołaj i niesforny Staszek Agnieszka Wajda
Święty Mikołaj i niesforny Staszek
Agnieszka Wajda Ewa Marszałek
Każdy powinien być akceptowany przez społeczeństwo, w którym żyje i to bez względu na to jak wygląda, co mu dolega lub jaki ma charakter. W przypadkach kiedy to, ktoś ma jakieś problemy, to należy mu pomóc, a nie wyśmiewać lub izolować go od reszty grupy, bowiem wtedy łatwiej będzie przezwyciężyć mu dane trudności. Przyjaźń, koleżeństwo, więzi rodzinne mają wielką moc, bez której człowiek się źle czuje i zaczyna staczać się na dno. Zarys fabuły W książce spotykamy Świętego Mikołaja, który po długich poszukiwaniach większego i idealnego miejsca zamieszkał na planecie Eluzja. Na niej Mikołaj prowadził Szkołę Dobrej Zabawy przeznaczoną dla elfów, a pani Miłka Mikołajkowa Akademię Stworów i Potworów, w której uczyła dobrych manier najróżniejsze straszne postacie. Pewnego dnia Święty Mikołaj podzielił się z Miłką swoim zmartwieniem odnośnie Staszka Lipowskiego mieszkającego na Ziemi, który jak dotychczas nigdy go o nic nie poprosił. Wspólnie doszli do winsoku, że napisze do niego Mikołaj list w tej sprawie i osobiście go doręczy przebierając się za ucznia. W podróż wyruszył także elf Szybka Nóżka, elficzka Saria oraz gadający osioł Feliks. Na miejscu okazało się, że Lipowski nie jest lubiany przez resztę uczniów i nauczycieli, a powodem jest jego kuksanie demolujące wszystko wokół, występujące po tym jak się zdenerwuje. Staszek nad tym nie panował, co tym bardzie wprawiało go w zły nastrój. Po udanej misji nastał czas powrotu, więc podopieczni Mikołaja postanowili zabrać pamiątki i dopiero w drodze okazało się, że Saria wzięła ze sobą Staszka. W ten sposób chłopiec trafił do szkoły dla Elfów, w której szybko narozrabiał i przeniósł się do akademii pani Miłki. Czego przypadkiem dopuścił się Staszek w obu szkołach i czy miał z tego powodu jakieś konsekwencje? Kim była nowa towarzyszka osła Feliksa i w jaki sposób pomogła Staszkowi? Gdzie wyruszyła paczka przyjaciół, by odnaleźć prawdę o kuksaniu? Kto im zagrażał? O tym w książce „Święty Mikołaj i niesforny Staszek” autorstwa Ewy Marszałek. Wyobcowanie i przyjaźń Autorka doskonale zwróciła uwagę na problem izolacji osób mylnie uważanych za takie, które nie pasują do danej grupy. Staszek, a także różne stwory i potwory uczęszczające do akademii Miłki Mikołajkowej często czuły się wyobcowane społecznie, gdyż bano się ich, wyśmiewano i unikano, co prowadziło do pogłębiania się ich destruktywnych zachowań. Dopiero na Eluzji tacy bohaterowie otrzymali odpowiednią pomoc oraz wsparcie w drodze do zachowań akceptowanych przez innych i w walce ze swoimi słabościami. Było to też możliwe dzięki nawiązywaniu nowych znajomości koleżeńskich oraz powstawaniu prawdziwych przyjaźni, czego również doświadczył Staszek przede wszystkim ze strony Sarii. Tak właśnie być powinno, ale rzeczywistość bywa okrutna, toteż my dorośli szczególnie powinniśmy wyłapywać takie sygnały i odpowiednio na nie reagować. Nadmierna powaga Kolejnym istotnym problemem jest nadmierna powaga u elfów, która w przypadku Szybkiej Nóżki była połączona z zarozumiałością. Ogólnie ten bohater bardzo przypominał mi smerfa Ważniaka, ciągle się wywyższał i skarżył Mikołajowi. Oczywiście dobrze jest zachowywać się odpowiednio w konkretnych sytuacjach, ale nie powinno to być przesadne i nie może wpływać też na inne sfery dnia codziennego. Czasem warto się zabawić, pożartować w granicach dobrego smaku, czego niestety elfom brakowało. Wszędzie potrzebny jest umiar i zdrowe podejście do danych okoliczności, o czym zawsze należy pamiętać. Podsumowanie Myślę, że książka przypadnie do gustu każdemu młodemu czytelnikowi, a wedle opisu skierowana jest dla dzieci już od 5 roku życia. Akcja jest wciągająca, a do tego posiada kilka wątków wychowawczych poruszających współczesne problemy. Na początku i na końcu znajdują się podobizny głównych bohaterów, które można pokolorować, w tekście pojawiają się zachęcające ilustracje Agnieszki Wajdy, a na końcu znajdziemy kod QR do wspaniałego audiobooka w lektorskiej interpretacji Alicji Jelonek-Rogalskiej. Historia dzieli się na kilkadziesiąt mniejszych rozdziałów zakończonych kilkoma pytaniami sprawdzającymi, co ułatwi pracę z tekstem nauczycielom i wychowawcom, ale też wspomoże rodziców w poruszaniu istotnych zagadnień, a także dzięki temu ich pociechy sprawdzą ile zapamiętały lub czy wszystko zrozumiały. Genialna kolorowa okładka zwróci na siebie uwagę każdego i jeszcze bardziej zachęci do lektury. Gorąco polecam tę wspaniałą historię wszystkim dzieciom, bowiem dzięki niej zobaczą jak wygląda prawdziwa przyjaźń, a także zrozumieją czym jest bezwarunkowa akceptacja innych i to bez względu na różnice zachodzące między ludźmi. Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce Ewie Marszałek.
Grzechuczyta - awatar Grzechuczyta
oceniła na102 miesiące temu
Emanuel Skórka i Gratis Anna Partyka-Judge
Emanuel Skórka i Gratis
Anna Partyka-Judge
Dzień dobry PRZEDPREMIEROWO!! Czy wiecie, z czym dziś przychodzę? 🤩 Otóż jestem niesamowicie szczęśliwy, że mogłem przeczytać najnowsze dzieło Anny Partyki-Judge długo przed premierą. To niesamowite móc przeczytać coś, czego jeszcze nikt inny nie widział. 🤩 "Emanuel Skórka i Gratis" (premiera 18 października) to przyjemna i zaskakująca kontynuacja bajki w dwóch językach (polskim i angielskim),która nie tylko zachwyca swoją ciepłą narracją, ale także ukazuje, jak główny bohater dojrzewa i rozwija się jako młody chłopiec. Tym razem autorka przedstawia nam Emanuela w nieco innym świetle – poważniejszego, dojrzalszego i jeszcze bardziej sympatycznego. Tę naturalną ewolucję jego postaci, obserwuje się z wielkim zainteresowaniem. Emanuel urósł, zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie, a jego przemiana dodaje opowieści nowej głębi. Co ważne, mimo tych zmian, chłopiec nie stracił pasji do gry na skrzypcach, co osobiście uważam za ogromny atut tej historii. Cieszę się, że autorka zdecydowała się zachować ten element, ponieważ pasja Emanuela do muzyki dodaje opowieści unikalnego charakteru i stanowi piękny przykład dla młodych czytelników, by pielęgnowali swoje zainteresowania i rozwijali talenty. Skrzypce stają się dla niego nie tylko narzędziem wyrazu artystycznego, ale również sposobem na radzenie sobie z codziennymi wyzwaniami i emocjami. Fabuła tej części skupia się na losach uratowanego pieska, co z pewnością ucieszy wszystkie dzieci kochające zwierzęta. To właśnie dzięki temu wątkowi historia staje się jeszcze bardziej angażująca i wzruszająca. Ocalenie pieska staje się katalizatorem dla wielu ważnych wydarzeń i emocji. Dzięki temu Emanuel pokazuje swoją kolejną, niezwykle pozytywną cechę – empatię. Chłopiec troszczy się o ukochanego czworonoga, okazując mu mnóstwo ciepła i zrozumienia. Jego intropatia, zrozumienie dla potrzeb zwierząt i gotowość do niesienia pomocy to wartości, które zasługują na szczególną uwagę oraz podziw. Jest to wspaniała lekcja dla młodych czytelników, pokazująca, jak ważne jest okazywanie dobroci i współczucia nie tylko ludziom, ale i zwierzętom. "Emanuel Skórka i Gratis" to bardzo udana, pouczająca i angażująca książka, która ma potencjał, by stać się jedną z ulubionych lektur młodszych czytelników. Historia pełna ciepła, humoru i wartości, takich jak przyjaźń, odpowiedzialność i troska o innych, z pewnością zostanie doceniona przez dzieci i rodziców. To piękne przypomnienie, jak ważne jest być dobrym człowiekiem – bez względu na wiek. Dziękuję autorce za udostępnienie tekstu przed premierą.
Andrzej Konefał - awatar Andrzej Konefał
ocenił na91 rok temu
12 ważnych praw Polscy autorzy o prawach dzieci praca zbiorowa
12 ważnych praw Polscy autorzy o prawach dzieci
praca zbiorowa
Tym razem chciałabym Wam polecić książkę dla dzieci. Powinien ją przeczytać rodzic ale także dziecko. Jak dla mnie nawet trochę kontrowersyjna.😜 12 opowiadań o prawach jakie przysługują naszym dzieciom, napisanych przez 12 polskich autorów. 1️⃣ Prawo do równouprawnienia 2️⃣ Prawo do utrzymywania kontaktu z rodzicami 3️⃣ Prawo do wyrażania swoich poglądów, opinii i emocji 4️⃣ Prawo do prywatności 5️⃣ Prawo do informacji 6️⃣ Prawo do życia bez przemocy 7️⃣ Prawo do adopcji 8️⃣ Prawo do opieki lekarskiej 9️⃣ Prawo do właściwych warunków i godnego życia 1️⃣0️⃣ Prawo do nauki 1️⃣1️⃣ Prawo do odpoczynku 1️⃣2️⃣ Prawo do ochrony przed wyzyskiem Opowiem o tych bardzo istotnych. Tych, które zapadły mi w pamięć jako ważne. Prawo do utrzymywania kontaktu z rodzicami. Tak, z obojgiem, nawet po rozwodzie. Mama jest tak samo ważna jak tata. I tu nie ma dyskusji. Prawo do opieki lekarskiej. Mało się słyszy, że rodzice nie leczą dzieci u lekarzy. Podają zioła (co nie jest niczym złym, ale trzeba znaleźć równowagę) czy karmią winogronem, dla zdrowotności. Historie z życia wzięte. Głodzą, przy tym zaniedbują i nie widzą w tym nic złego. Prawo do informacji. I tu w opowiadaniu chodzi głównie o media. Jak to zabrania się dzieciom oglądania telewizji dla ich dobra. Jak wnuczek jedzie do babci na wakacje i jego największym przeżyciem jest obejrzenie w telewizji programu przyrodniczego. Emocje sięgały zenitu. A to tylko telewizor, albo aż telewizor. Uważam, że z tej książki można wynieść dużo dobrej wiedzy. Napisana jest prostym językiem, przystępnym również dla dzieci. Sztywna okładka, mnóstwo kolorów, to również czyni tą książkę wyjątkową.
TŚKMalwina - awatar TŚKMalwina
oceniła na91 rok temu
Pi poszukuje swojego światła Dominika Tarnowska
Pi poszukuje swojego światła
Dominika Tarnowska
Gdy dorośli naprawdę słuchają dzieci - powstają piękne książki. Gdy historie w nich zawarte są proste - mogą dotykać nawet najbardziej istotnych spraw - a wszyscy zrozumieją ich przekaz, niezależnie od wieku. Gdy chcemy przekazać najmłodszym to, na czym mogą zbudować całe swoje życie - forma bajki jest idealnym narzędziem, by osiągnąć ten dobry cel. Oto niezwykłej urody książeczka autorstwa Dominiki Tarnowskiej zatytułowana "Pi poszukuje swojego światła". To niby prosta, a jakże ważna (!) opowieść, przypominająca nam wszystkim - dorosłym i dzieciom - o jednej z najważniejszych prawd naszego istnienia: istniejemy (również) poprzez nasze marzenia! Dzięki nim wyrastają nam skrzydła! To one zmieniają naszą rzeczywistość na lepsze, dodają jej kolorów, rozwijają nas jak piękne kwiaty, byśmy mogli dawać to piękno dalej innym. I choć nie zawsze wszystko jest proste i układa się po naszej myśli... Chociaż napotykamy przeszkody i problemy na naszej drodze... Z pewnością czasami odczuwamy lęk i zaczynamy myśleć, że się nie uda... Ale! Gdy mamy drogowskazy i narzędzia - możemy poczuć odwagę! Kiedy jesteśmy otwarci i przyjaźni wobec innych - wsparcie i pomoc dodają nam sił! Wtedy trzeba na dobrej drodze trwać, zrobić kolejny krok i już jesteśmy bliżej naszego celu - marzenia są do spełnienia! "Światło, świeć, światło świeć. Rozpal we mnie się!" To "zaklęcie", które mała gwiazdka Pi usłyszała od starego mądrego Jowisza, pomogło jej w wędrówce w trudnych chwilach. Kolejne spotykane kosmiczne postacie w czasie podróży przez Układ Słoneczny okazują się empatycznymi kompanami przybliżającymi Pi do celu. I chociaż nie wiemy, jaki był powód utraty światła przez małą gwiazdkę [to szerokie pole do rozmowy rodziców z dziećmi podczas lektury, mogące służyć wyjaśnianiu bieżących bolączek dziecięcego świata], to jednak chcemy, by ta wędrówka zakończyła się sukcesem i kibicujemy Pi w tej galaktycznej wędrówce. Ta wspaniała opowieść o odwadze, przyjaźni i odkrywaniu siebie zapewne nie powstałaby, gdyby autorka nie była blisko dzieci. Będąc nauczycielką edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej oraz mamą, skorzystała ze swojego doświadczenia zawodowego i osobistego. W krótkiej bajce zilustrowanej przez siebie [a jakby dziecinnymi rączkami] dostarczyła wszystkim rodzicom i tym, którzy są blisko maluchów, prostą historię z bardzo mocnym i ważnym przesłaniem. Książkę "Pi poszukuje swojego światła" pięknie wydało Studio Million. Twarda oprawa, wszystkie strony w kolorze, papier - kreda błysk i format wielkości zeszytu - z powodzeniem zmieści się w dziecięcym plecaku - na wycieczki, wyprawy, do auta i pociągu. Ale przede wszystkim sprawdzi się jako dobranockowa czytanka! [Apeiron Literacko-Muzyczny]
Apeiron - awatar Apeiron
ocenił na81 miesiąc temu
Lukrecja, Malwina i tajemnica magicznych poziomek Aleksandra Brzozowska
Lukrecja, Malwina i tajemnica magicznych poziomek
Aleksandra Brzozowska
🍓 Lukrecja, Malwina i tajemnica magicznych poziomek 🍓 To książka o dwóch siostrach – jak detektywkach 🕵️‍♀️🕵️‍♀️, które wpadają na trop… MAGICZNYCH POZIOMEK! Brzmi słodko? Nie dajcie się nabrać – tu każdy trop to zagadka 😎✨ Najpierw tajemnicze wskazówki ➡️ potem dom wujostwa pod kaszubskim lasem 🌲 A w tym lesie… kolejny trop, który prowadzi do domu na skraju wsi. I tam mieszkają 4 siostry totalnie jak z innej planety 🤯 • jedna miła 😊 • druga gderliwa 😒 • trzecia ze sklerozą taką, że nie pamięta, co było 5 minut wcześniej 🤦‍♀️ • a czwarta… no cóż… jakby nieobecna 👁️👁️💭 I dopiero od nich dziewczyny dostają butelkę z WSPÓŁRZĘDNYMI 🗺️⚗️ Co tam znajdą? Co jest w lesie? Czy to poziomki, magia, czy coś, czego nikt się nie spodziewa? Nie powiem więcej Przeczytajcie sami! 📚🔥 Michał Lukrecja, Malwina i tajemnica magicznych poziomek – Aleksandra Brzozowska 🍓📖 To ciepła opowieść o niezwykłej przygodzie i dziecięcej ciekawości świata ✨ 11-letnia Lukrecja znajduje tajemniczą informację o magicznych poziomkach i wciąga w zabawę swoją młodszą siostrę Malwinę. Razem przeżywają naprawdę super przygody 🌿 Dziewczynki odkrywają historię i zabytki Tczewa, w którym mieszkają 🏘️, poznają okolice ulubionego domku letniego wujostwa 🌲 i przekonują się, że czasem warto się odważyć i zapukać do sąsiadów — bo może to być początek bardzo ciekawego spotkania 🚪🙂 Przy okazji Malwina odkrywa, że lubi owoce 🍎, a Lukrecja zauważa, że coś w niej samej zaczęło się zmieniać 💭 To był piękny czas spędzony wspólnie z Michałem 💙📚 Taka książka, która zostawia po sobie ciepło i uśmiech. Marta
Marta Domańska - Podróże Michała - awatar Marta Domańska - Podróże Michała
oceniła na102 miesiące temu
Świnka Celinka i nowi przyjaciele Żaklin Hejła
Świnka Celinka i nowi przyjaciele
Żaklin Hejła
Ostatnio sporo czasu poświęcam na czytanie mojej najmłodszej córce. Jako mama trójki, mam spore wyrzuty sumienia, że to właśnie z nią spędzam nad książkami najmniej czasu. Kiedy więc tylko nadarza się okazja, z chęcią sięgam po tytuły, które wiem, że mogą ją zaciekawić. Szczególnie cenię sobie te momenty, gdy nie musimy rozgrywać naszej rodzinnej bitwy o wybór książki do czytania na głos, czyli popularnej gry w „papier, kamień, nożyce”🤦. „Świnka Celinka i nowi przyjaciele” to propozycja od Wydawnictwa Sorus, która – co dla mnie jest nieco niezrozumiałe – ogromnie bawi moje dziecię. Może to kwestia jej imienia, tak dziś rzadkiego, a może wpadające w oko, urocze ilustracje. Tak czy siak, fragmenty tej książki mogłabym recytować obudzona w środku nocy. Książka opowiada, a jakże, o śwince🐷. Tytułowa Celinka ekscytuje się nadejściem wiosny, postanawia więc wyruszyć na przygodę. Poznaje dwie, śnieżnobiałe, puchate koleżanki i odkrywa, co sprawia, że robi jej się ciepło na sercu. Spacerując po gospodarstwie i okolicznych polach, nawiązuje zaskakujące przyjaźnie, przekonując się jednocześnie, że świetną podstawą każdej relacji może być wspólna pasja. Nawet, jeśli jest ona odrobinę… błotnista! To urocza lekcja o tym, jak różnorodność wzbogaca nasze życie i że przyjaźń potrafi narodzić się w najbardziej nieoczekiwanych okolicznościach. Ta książka bardzo mi się podoba, choć – nie oszukujmy się – nie jest to literatura najwyższych lotów. Nie chodzi tu jednak o kunszt językowy, lecz o ciepłe i ważne przesłanie, które, jak widać, doskonale trafia do najmłodszych odbiorców. Książka uczy dzieci otwartości na zachowania innych i wskazuje właściwe reakcje na niektóre z nich. W dość bezpośredni sposób wprowadza w świat szeroko pojętej tolerancji, pokazując, że różnorodność jest wartością. To cenna lekcja empatii i akceptacji, podana w przystępnej formie.
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na76 miesięcy temu
Bajki prawie dla dzieci Grzegorz Mostowicz-Gerszt
Bajki prawie dla dzieci
Grzegorz Mostowicz-Gerszt
🌷𝚁𝚎𝚌𝚎𝚗𝚣𝚓𝚊🌷 // współpraca barterowa // „𝕂𝕒𝕫̇𝕕𝕒 𝕫 𝕥𝕪𝕔𝕙 𝕙𝕚𝕤𝕥𝕠𝕣𝕚𝕚 𝕥𝕠 𝕡𝕠𝕕𝕣𝕠́𝕫̇ 𝕕𝕠 𝕤́𝕨𝕚𝕒𝕥𝕒, 𝕘𝕕𝕫𝕚𝕖 𝕕𝕫𝕚𝕖𝕔𝕚𝕖̨𝕔𝕒 𝕨𝕪𝕠𝕓𝕣𝕒𝕫́𝕟𝕚𝕒 𝕘𝕣𝕒 𝕣𝕠́𝕨𝕟𝕚𝕖𝕫̇ 𝕨𝕒𝕫̇𝕟𝕒̨ 𝕣𝕠𝕝𝕖̨, 𝕔𝕠 𝕞𝕒̨𝕕𝕣𝕠𝕤́𝕔́ 𝕡𝕣𝕫𝕖𝕜𝕒𝕫𝕪𝕨𝕒𝕟𝕒 𝕡𝕣𝕫𝕖𝕫 𝕕𝕠𝕣𝕠𝕤ł𝕪𝕔𝕙” 🅃🅈🅃🅄🄻: Bajki prawie dla dzieci 🄰🅄🅃🄾🅁: Grzegorz Mostowicz-Gerszt 🅆🅈🄳🄰🅆🄽🄸🄲🅃🅆🄾: @wydawnictwo_novaeres 🄾🄲🄴🄽🄰: 8/10⭐️ Czy świat zwierząt jest tak różny od świata ludzi? A może wręcz w bardzo prosty sposób można stworzyć historie z morałem, gdzie bez dużych podpowiedzi sami zauważymy, kogo dane zwierzę nam przypomina. Może jednak bliżej nam do tych niewinnych stworzeń niż myślimy? I może to jest właśnie największa obraza dla zwierząt? Tak jak sam tytuł mówił, książka jest zbiorem opowiadań PRAWIE dla dzieci. Dokładniej mówiąc są ta opowiadania zapisane w formie wierszy. Każdy z nich kończy się swojego rodzaju morałem, jednak dla młodszych nie będzie on zrozumiały. Jednak nie ma tam żadnych niestosownych momentów, więc na spokojnie możemy czytać ją wraz z dzieckiem, a samemu wyciągać z nich bardzo cenne lekcje. Mimo tego, że jest to pisane prozą, język autora jest bardzo przyjemny i przystępny. Dla dorosłego jest to książka do pochłonięcia w jeden wieczór.
ZOpowieści - awatar ZOpowieści
ocenił na811 miesięcy temu
Pani bibliotekarka i księga magii Eliza Mikulska
Pani bibliotekarka i księga magii
Eliza Mikulska
Eliza Mikulska w powieści „Pani bibliotekarka i księga magii” stworzyła niezwykłą, pełną wdzięku historię, w której magia przenika codzienność, a zwykłe miasteczko staje się areną fantastycznych wydarzeń. To książka, która zaskakuje, wzrusza i bawi, a jednocześnie skłania do refleksji nad potęgą słowa pisanego i ludzkiej wyobraźni. Akcja rozpoczyna się w niewielkim, spokojnym miasteczku, gdzie – jak to zwykle bywa w takich miejscach – życie toczy się leniwie i przewidywalnie. Wszystko zmienia się, gdy zaczynają dziać się rzeczy, które wymykają się logice: najpierw znika pies Oli, Strzyżyk, potem przepada Julian – dyrektor biblioteki i narzeczony tytułowej Anny. Wkrótce okazuje się, że oboje trafili… do jednej z książek jako ilustracje! Jakby tego było mało, z bibliotek zaczynają znikać literki, a z półek wypożyczalni ktoś kradnie tajemniczy tom o magii. Mikulskiej udało się połączyć elementy kryminału, baśni i przygodowej fantastyki w sposób niezwykle naturalny. Zagadki, tajemnicze zniknięcia, czary i magia wplecione są w życie zwyczajnych ludzi – nauczycieli, bibliotekarzy i uczniów. Nie brak tu też humoru, drobnych ironii i ciepła, które sprawiają, że historia nie traci lekkości mimo rosnącego napięcia. Ola, młoda dziewczyna, wraz z przyjacielem Kubą, są w centrum wydarzeń. To oni postanawiają rozwikłać zagadkę zaginionej księgi i uwolnić swoich bliskich. Dołącza do nich sąsiadka Wanda – starsza, odważna kobieta o złotym sercu – oraz dyrektor muzeum, który zna niejedną lokalną legendę. Razem tworzą niecodzienny, ale uroczy zespół bohaterów. W miarę jak mrok rośnie, a bibliotekarka Anna zapada w magiczną śpiączkę, grupa musi odnaleźć księgę i przywrócić porządek w miasteczku. Mikulskiej udało się wykreować pełen uroku świat – na pozór zwyczajny, ale z każdym rozdziałem coraz bardziej przesiąknięty magią. W tle fabuły pojawia się motyw literatury jako żywej siły – książki stają się bramami do innych wymiarów, a słowa nabierają mocy realnego działania. To metafora, którą doceni każdy miłośnik czytania: w tej opowieści książki naprawdę mają duszę. Autorka z wprawą prowadzi narrację, utrzymując równowagę między tajemnicą a humorem. Styl jest lekki, barwny i obrazowy, pełen trafnych dialogów oraz subtelnych emocji. Z kolei bohaterowie – nawet ci drugoplanowi, jak burmistrz czy nauczycielka biologii – mają wyraźne charaktery i wnoszą coś do historii. Ich motywacje, często ukryte za pozorami codzienności, nadają opowieści głębi i sprawiają, że fabuła nie sprowadza się jedynie do walki dobra ze złem. Na szczególną uwagę zasługuje przesłanie książki. „Pani bibliotekarka i księga magii” to historia o sile przyjaźni, lojalności i odwadze, ale także o tym, że wiedza i słowa mają potężną moc. Mikulska pokazuje, że magia nie zawsze oznacza czary – czasem kryje się w książkach, w ludzkiej dobroci i w umiejętności dostrzegania piękna w świecie. Pod koniec lektury trudno nie ulec wrażeniu, że autorka stworzyła współczesną baśń dla dorosłych i młodzieży – opowieść, w której magia i rzeczywistość splatają się w doskonałej harmonii. To książka, którą można czytać zarówno dla rozrywki, jak i dla refleksji nad tym, czym jest wiara w dobro i siła ludzkiego słowa.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na95 miesięcy temu
Wombat Maksymilian i Misja na Dachu Świata Marcin Kozioł
Wombat Maksymilian i Misja na Dachu Świata
Marcin Kozioł
Sięgacie z dziećmi po książki podróżnicze? 🤭 Jeśli nie, to może ta książka Was do tego przekona. Radość z jej czytania będzie miał i starszy i młodszy czytelnik, bo każdy znajdzie tu cos dla siebie 🤭 Niesamowita przygoda Wombata Maksymiliana, który otrzymuje tajemniczą kopertę i wyrusza na wyprawę do Nepalu. Jego celem jest wypełnienie misji, która otrzymał od pewnego mnicha. Musi ostrzec zwierzęta…. A, że czasami wpada w kłopoty, to nudy nie ma 🤭 Przygoda ta jest świetnie połączona z merytorycznymi informacjami na temat kraju położonego na dachu świata. Ale to nie wszystko. Znając już twórczość @marcinkoziolautor wiem, że lubi tworzyć książki interaktywne 🤭 Nie byłam więc zdziwiona, jak ta książka również okazała się zawierać interaktywne elementy 🤭 Dzięki ukrytym w książce kodom możecie poczuć się jakbyście byli na miejscu akcji. Wszystko dzięki wirtualnym spacerom, filmom i innych dodatkom multimedialnym, które możecie wyświetlić na swoim urządzeniu mobilnym 😍 Książkę można również odsłuchać w formie audiobooka czytanego przez aktora Krzysztofa Plewako-Szczerbińskiego na @czytamzlegimi 🎧 ❓ To jak, skusicie się na wyprawę do Nepalu? 🤭 Ja czuję się totalnie zachęcona ☺️ Książka wchodzi w skład serii książek podróżniczych o Wombacie Maksymilianie, można je czytać niezależnie od siebie ☺️
slowno_analitycznie - awatar slowno_analitycznie
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Co, gdzie i z kim, czyli kłopoty inżyniera

Więcej
Nina Kołodziejczak Co, gdzie i z kim, czyli kłopoty inżyniera Zobacz więcej
Więcej