rozwińzwiń

Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata

Okładka książki Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata autora Caitlin Doughty, 9788367931939
Okładka książki Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata
Caitlin Doughty Wydawnictwo: Feeria reportaż
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
From Here to Eternity
Data wydania:
2024-10-23
Data 1. wyd. pol.:
2024-10-23
Data 1. wydania:
2017-10-01
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367931939
Tłumacz:
Andrzej Goździkowski
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata



książek na półce przeczytane 1591 napisanych opinii 1091

Oceny książki Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata

Średnia ocen
7,3 / 10
122 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata

avatar
369
175

Na półkach:

Oryginalny tytuł to: From Here to Eternity, co jest istotne. W żadnej mierze nie jest to książka zabawna (choć autorka wciska głupawe pseudozabawne zdania). Jest to książka filozoficzna i porównawczo-antropologiczna, czyli że obca trawa zawsze jest bardziej zielona.
Ale dowiedziałem się wielu nowych rzeczy, co się chwali.

Oryginalny tytuł to: From Here to Eternity, co jest istotne. W żadnej mierze nie jest to książka zabawna (choć autorka wciska głupawe pseudozabawne zdania). Jest to książka filozoficzna i porównawczo-antropologiczna, czyli że obca trawa zawsze jest bardziej zielona.
Ale dowiedziałem się wielu nowych rzeczy, co się chwali.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
29
15

Na półkach:

Dla mnie najciekawszy wątek dotyczy kompostowania zwłok,alternatywa dla standardowego pochówku.

Dla mnie najciekawszy wątek dotyczy kompostowania zwłok,alternatywa dla standardowego pochówku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
396
359

Na półkach:

Całkiem fajny reportaż o obrzędach pogrzebowych w różnych częściach świata. Autorka przestawia kilka ciekawych i czasem wręcz niemieszczących się w głowach rytuałów pogrzebowych. Nie jest to jednak książka dla wszystkich i nie mam na myśli opisów i praktych pochówków, ale przede wszystkich tradycyjnego podejścia do kwestii śmierci i żegnania się z najbliższymi.
Bez wątpienia można się dowiedzieć wielu ciekawostek (przerażających także). Dla mnie największym zdziwieniem nie okazały się nátitas, czyli boliwijskie zmumifimowane głowy, które spełniają prośby; wyjmowanie zmarłych z grobów, czyszczenie i przebieranie ich czy sypianie w jednym łóżku ze zmarłymi bliskimi przez nawet 7 lat (to wszystko w Indonezji); zostanie obiadem sępów; czy zakompostowanie się, aby później wrócić do własnego domu w formie ziemi i dać życie nowym roślinom, a japońskie rodzinne przenoszenie szczątków po kremacji do urny przy użyciu pałeczek.
Coś co z jednej strony nas zadziwia i przeraża, dla innych jest czymś normalnym, praktykowanym od zawsze. Jednak wszystko łaczy jedna rzecz: to jeden z etapów żałoby i radzenia sobie z utratą bliskich.

Całkiem fajny reportaż o obrzędach pogrzebowych w różnych częściach świata. Autorka przestawia kilka ciekawych i czasem wręcz niemieszczących się w głowach rytuałów pogrzebowych. Nie jest to jednak książka dla wszystkich i nie mam na myśli opisów i praktych pochówków, ale przede wszystkich tradycyjnego podejścia do kwestii śmierci i żegnania się z najbliższymi.
Bez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

429 użytkowników ma tytuł Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata na półkach głównych
  • 291
  • 138
57 użytkowników ma tytuł Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata na półkach dodatkowych
  • 23
  • 10
  • 6
  • 6
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Amerykańskie obrazki. Śmieszna i straszna prawda zza oceanu Jaśmin
Amerykańskie obrazki. Śmieszna i straszna prawda zza oceanu
Jaśmin
Witam serdecznie z jesiennego Krakowa, Kasia z tej strony, a dzisiaj będzie o „Amerykańskich obrazkach” Jaśmin. Partnerem wpisu jest @wydawnictwo_rm, dzięki których uprzejmości do moich misiowych łapek w dniu premiery trafiła cieplutka jeszcze książka. Co to było za spotkanie! Bo właśnie jako spotkanie z dobrą znajomą, która dzieli się swoimi przeżyciami potraktowałam tę lekturę. Twórczość Jaśmin znam od ok. 7 lat. Poznałam ją za sprawą serii Kryminalnie, ale z lubością oglądam również serię dotyczącą Stanów, w których - jak dowiadujemy się z książki - Jaśmin mieszka od ponad dekady. Sama od dziecka miewam sny o Ameryce, w tym roku po raz pierwszy zestawiłam je z rzeczywistością odwiedzając Nowy Jork. Zimny pot przed wejściem na pokład samolotu lecącego na lotnisko JFK, bo zostałyśmy wraz z moimi współtowarzyszkami podróży wylosowane przez komputer do szczegółowego przeglądu bagaży i nas samych, stres na lotnisku na amerykańskich ziemiach, bo co jeśli jednak nie wpuszczą (czemu? Bo tak.). Czytając książkę Jaśmin utwierdzałam się w przekonaniu, że to nie tylko my tak miałyśmy, że polityka wjazdu do USA rządzi się swoimi prawami, a ja miałam prawo nadziać się na wielokrotnie zawyżoną cenę ESTA (wiza turystyczna),dzięki czemu jeszcze bardziej stresowałam się przed wyjazdem, bo myślałam że mnie oszukali. Ten post jest tak chaotyczny jak chaotyczny jest Nowy Jork i z jakim chaosem można spotkać się w Stanach jeśli chcesz coś załatwić. Jaśmin w swojej książce pokazuje trudną realność, z którą spotykają się nie tylko imigranci chcący zamieszkać na amerykańskiej ziemi, ale również sami Amerykanie: papiery, urzędy, opłaty za każdą usługę związaną ze zdrowiem (jak byłam mała to bardzo dziwiły mnie wielkie opakowania Advilu, które przychodziły w paczkach od rodziny ze Stanów). To też opowieść - mam wrażenie - o jakiegos rodzaju tęsknocie, utracie, ale też zysku… ale to już do analizy każdego czytającego.
Czytamnaszlaku Kasia - awatar Czytamnaszlaku Kasia
oceniła na811 miesięcy temu
Czysta Ameryka. Przemilczana historia eugeniki Elizabeth Catte
Czysta Ameryka. Przemilczana historia eugeniki
Elizabeth Catte
Od dawna zastanawiałam się, czemu ta książka ma takie niskie oceny wśród polskich czytelników. Autorka opisuje proceder eugeniki, dokonywanej w USA, czyli jak przymusowo sterylizowano kobiety, pod pretekstem, że były one „upośledzone”. Prawdziwą „zbrodnią” natomiast było to, że były one biedne, a bogaci nie kwapili się, by pomóc im wyjść z tej biedy, traktując jakiekolwiek wydatki socjalne jako „obciążenie” własnej kasy. Tymczasem wysterylizowane kobiety idealnie nadawały się na siłę roboczą, często darmową… Czemu zaś nie antykoncepcja i aborcja? Ano dlatego, że zakładają one podejmowanie decyzji przez same kobiety, a wiadomo, że do kontrolowania płodności kobiet w patriarchalnym społeczeństwie, roszczą sobie pretensje mężczyźni i państwo. Drugim podejmowanym tematem jest rasizm „naukowy” czyli doszukiwanie się kropli ‘złej” krwi, żeby dzielić ludzi podług ras i udowadniać wyższość rasy białej nad innymi. Widać w tej książce dużo złości, autorka nie owija w bawełnę i nie przebiera w słowach, ale też to, o czym pisze jak najbardziej to uzasadnia. Pomysły jej twórców i wyznawców eugeniki były absurdalne i arbitralne, a ponadto oburzające i obraźliwe dla ludzi, których tyczyły. Skandaliczne i nie do przyjęcia po prostu dzisiaj. Dlaczegoż to autorka nie miałaby prawa wyrazić swojego oburzenia w tym temacie? Dlaczego rażą nas czyjeś uzasadnione emocje? I nie, tłumaczenie eugeników, że działali oni w „dobrej wierze”, czy też że wtedy normy były inne – nie ma racji bytu („jak niewygórowane muszą być nasze standardy, skoro tworzenie lepszych służących przez sterylizację ubogich kobiet podpada pod działania humanitarne”). Zdrowi ludzie nazywani imbecylami, bo byli biedni albo niewygodni i trzeba się było ich pozbyć lub wykorzystać do własnych celów (kobietom które wysyłano do pracy jakoś ich „upośledzenie” nie naruszało ich zdolności do obsługi maszyn oraz wykonywania prac domowych). Wymyślanie, że mają oni „lenistwo w genach”, albo że czarni mają „wyższy próg bólu” (i w związku z tym można ich bić…). Stąd już tylko krok to fikołków logicznych typu, że rasizm i niewolnictwo są dobre dla czarnych, a seksizm dobry dla kobiet, gdyż ci „podludzie” potrzebują kogoś, kto będzie nimi kierować… A czy obawa, że biała rasa jest „skazana na wyginięcie”, bo pokonają ją „nieprzystosowani” – i w związku z tym trzeba ją bronić – nie jest sprzeczna z teorią ewolucji? Wszak to osobniki „nieprzystosowane” są skazane na wyginięcie, a nie te silne i dominujące, za jakie mieli się biali ludzie. Skąd więc obawa, że ta dumna rasa panów, żeglarzy, zdobywców i wojowników zostanie pokonana przez jakieś „gorsze rasy”? Tak naprawdę eugenika była uzasadnieniem pozycji uprzywilejowanych oraz próbą zabezpieczenia się, aby owe „mniej wartościowe” osoby przypadkiem nie zdobyły praw, przywilejów i przestrzeni należących do elit. I tego typu poglądy wcale nie umarły, prawda? Słychać je w przekonaniach, że biedni sami są sobie winni, że żyją z socjalu; wiele osób chętnie pozbyłoby się biedoty, żeby nie musieć jej „utrzymywać”, a nawet na nią patrzeć. Dla osób nieuprzywilejowanych taki system jest zagrożeniem, a nie wsparciem. A w nawoływaniach prawicy do obrony białej rasy przed „hordami imigrantów” pojawiają się identyczne argumenty, co te podawane przez eugeników. Autorka natomiast na koniec odnosi się do tego, co działo się w trakcie pandemii i jak traktowane były osoby gorzej sytuowane. "O eugenice należy myśleć nie jak o nauce, ale jak o odpowiedzi na zbiorowy lęk – przed tym, że kiedyś można nastać świat, w którym bogactwo i biały kolor skóry nie zagwarantują władzy" . Reportaż jest króciutki, ale tekst jest bardzo konkretny, skondensowany i trzeba się mocno skupić przy lekturze. To prawda, koncentruje on się na stanie Wirginia, gdzie wprowadzono prawo eugeniczne, a egzekwowano je m.in. w szpitalu, w którego sąsiedztwie zamieszkała autorka. Ale Catte na ich przykładzie pokazuje ogólne mechanizmy odnoszące się do eugeniki – w tym wymiar finansowy - ludzi, którzy ją propagowali oraz przykłady osób, które padły jej ofiarami. Na ten temat można by pewnie napisać jeszcze wiele, ale moim zdaniem "Czysta Ameryka" daje ogólne pojęcie tego, czym była eugenika i jak bardzo krzywdząca jest to ideologia (bo to jest ideologia, a nie nauka). Nie podobał mi się tylko ostatni rozdział, w którym autorka za bardzo „popłynęła” w różne dywagacje dotyczące samego budynku szpitala i przerobienia go na apartamenty dla bogatych. W końcu to nie budynek był winny temu, co się w nim działo, tylko ludzie. Zatem ciekawe jest to, że na GoodReads ta pozycja ma dużo lepszą ocenę, a słabe opinie płyną głównie ze strony polskich czytelniczek....
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na721 dni temu
Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali Renata Kuryłowicz
Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali
Renata Kuryłowicz
Zbrodnia z miłości od lat jest romantyzowana – pojawia się w literaturze, muzyce, filmach… Łatwiej nam ją zrozumieć, czy nawet usprawiedliwić. Renata Kuryłowicz w swojej książce „Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali” pokazuje, że nawet prawo przez wieki patrzyło na takie czyny z przymrużeniem oka i sama próbuje pokazać, że nie ma nic pięknego w takich przestępstwach. Opisy poszczególnych spraw są dosyć pobieżne (czego można się było domyślić po zobaczeniu rozmiaru publikacji),jednak pełne szczegółów, czyli tego, co fani true crime lubią najbardziej. Choć trzeba przyznać, że autorka sięgnęła po takie sprawy, które mogą być niekomfortowe do czytania. Na szczęście całość jest napisana naprawdę dobrze i zaskakująco (zważywszy na temat) lekko i z elementami humorystycznymi, które doskonale równoważą ciężki kaliber opowieści. Oczywiście, jeżeli o sprawach kryminalnych czytacie, to sporo tu opisanych już zapewne znacie, ale być może poznacie jakieś dodatkowe szczegóły. Z wstydem przyznaję, że wcześniej nie słuchałam podcastów autorki (ale obiecuję to nadrobić),więc nie wiem, czy o opisywanych zbrodniach już na swoim kanale opowiadała - jeśli tak, to pewnie będzie to świetnie uzupełnienie książki. A jeśli nie, a któryś rozdział was szczególnie zainteresował, to jestem przekonana, że ktoś inny już nagrał o tym odcinek, który w pełni zaspokoi waszą true crime’ową ciekawość. „Zbrodnia i śmierć z miłości” ląduje na mojej kryminalno-reportażowej półce, a teraz czekam na kolejną książkę Renaty Kuryłowicz – „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala”. Więcej recenzji na profilu https://www.instagram.com/sczytalim/
Ania - awatar Ania
oceniła na711 dni temu
24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz Zbyszek Nowak
24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz
Zbyszek Nowak
Książka "24 razy dożywocie" autorstwa Zbyszka Nowaka to reportaż, który robi ogromne wrażenie swoją szczerością i bezpośredniością. Autor oddaje głos osobom skazanym na dożywotnie pozbawienie wolności, pokazując ich historie, motywacje oraz sposób patrzenia na własne czyny i karę. Dzięki temu czytelnik ma okazję zajrzeć w świat, który na co dzień pozostaje zamknięty za murami więzień i często jest upraszczany do krótkich nagłówków w mediach. Zaletą tej książki jest jej autentyczność. Każdy rozdział to rozmowa z innym skazanym, poprzedzona krótkim opisem jego sprawy, co pozwala lepiej zrozumieć kontekst i skalę popełnionych czynów. Jednocześnie autor nie próbuje szokować ani budować taniej sensacji – zamiast tego skupia się na człowieku i jego historii, co sprawia, że lektura jest poruszająca i skłania do refleksji nad naturą zbrodni oraz systemem kar. To jednak nie jest książka łatwa ani lekka. Opisywane historie są trudne, często wstrząsające, a sama forma wywiadów sprawia, że czytelnik musi zmierzyć się z bardzo różnymi postawami – od skruchy po jej całkowity brak. Właśnie ta różnorodność pokazuje, że osoby skazane na dożywocie nie są jednorodne i nie da się ich sprowadzić do jednego schematu. „24 razy dożywocie” to bardzo dobra i wartościowa książka, szczególnie dla osób zainteresowanych tematyką true crime i reportażem. Nie tylko przybliża historie najcięższych przestępstw, ale przede wszystkim zmusza do zastanowienia się nad tym, czym jest kara, czy resocjalizacja ma sens i gdzie przebiega granica między potępieniem czynu a próbą zrozumienia człowieka.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na66 dni temu

Cytaty z książki Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata