XIII. Tom 1 (wyd. zbiorcze)

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- XIII (wyd. zbiorcze) (tom 1)
- Seria:
- Plansze Europy
- Data wydania:
- 2024-09-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-09-11
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328153813
- Tłumacz:
- Paweł Łapiński
Seria „XIII” ma już ponad 30 lat. Ta niezwykła historia została wydana na nowo w formie albumów zbiorczych. Na końcu każdego tomu można znaleźć wyjątkowy 14-stronicowy dodatek dotyczący powstania serii z dużą liczbą wcześniej niepublikowanych prac. Dwadzieścia albumów „XIII” zebrano w pięciu tomach w nowej szacie graficznej. To wyjątkowa edycja, której nie można przegapić!
To historia o szpiegach, spiskach i tajnych rządowych organizacjach. Fabuła wzorowana jest na powieści Roberta Ludluma „Tożsamość Bourne’a”. Akcja rozgrywa się głównie w Stanach Zjednoczonych i opowiada historię mężczyzny cierpiącego na amnezję w wyniku postrzału. Na klatce piersiowej ma wytatuowany symbol „XIII”. Rozpoczyna prywatne śledztwo, aby zrekonstruować swoje dotychczasowe losy, i odkrywa, że jest bezpośrednio zamieszany w zabójstwo amerykańskiego prezydenta.
Pierwszy album zbiorczy zawiera cztery oryginalne historie: „Dzień Czarnego Słońca”, „Tam, dokąd zmierza Indianin”, Wszystkie łzy piekła” i „SPADS”.
Kup XIII. Tom 1 (wyd. zbiorcze) w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki XIII. Tom 1 (wyd. zbiorcze)
Poznaj innych czytelników
90 użytkowników ma tytuł XIII. Tom 1 (wyd. zbiorcze) na półkach głównych- Przeczytane 48
- Chcę przeczytać 42
- Posiadam 23
- Komiksy 12
- Komiks 3
- Kupione w 2024 2
- Do kupienia 2
- 2024 2
- Wyd. zbiorcze 1
- Komiks 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce XIII. Tom 1 (wyd. zbiorcze)
Dobry, dynamiczny scenariusz, świetne dopracowane rysunki i zero nudy. Nie przeszkadza że komiks ma ponad 40 lat ....
Dobry, dynamiczny scenariusz, świetne dopracowane rysunki i zero nudy. Nie przeszkadza że komiks ma ponad 40 lat ....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra pozycja. Plusem jest to ze auto wszystko wyjaśnia. Często wraca tak ze y czytelników zrozumiałem i sie nie pogubił. Ale tom 4 męczący. Połowa to podsumowanie. Rysunki oldscholoowe i trochę brak dynamiki. Warto posiadać w kolekcji. Oceniam wszystkie tomy na bardzo dobre.
Bardzo dobra pozycja. Plusem jest to ze auto wszystko wyjaśnia. Często wraca tak ze y czytelników zrozumiałem i sie nie pogubił. Ale tom 4 męczący. Połowa to podsumowanie. Rysunki oldscholoowe i trochę brak dynamiki. Warto posiadać w kolekcji. Oceniam wszystkie tomy na bardzo dobre.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO komiksach z tajemniczym XIII w roli głównej słyszałem od dawna, a większość opinii była bardzo pozytywna. Gdy tylko pojawiło się wydanie zbiorcze postanowiłem je kupić, ale długo nie mogłem przekonać się do lektury. Teraz, po przeczytaniu pierwszego tomu muszę przyznać, że pozytywne opinie były jak najbardziej zasłużone. Moim skromnym zdaniem fabularnie XIII wypada znacznie lepiej od „Tożsamości Bourne’a”, którą inspirowali się twórcy (książkę Ludluma czytałem gdzieś w szkole średniej, ale pamiętam do dziś, że byłem nią raczej rozczarowany). Główny bohater nie wie kim jest, co się z nim stało, jaki ma cel, ani skąd posiadł spektakularne umiejętności walki. Szukając kolejnych tropów dociera do intrygi, której ofiarą padł były prezydent Stanów Zjednoczonych. Tak historia, jak i kreacja postaci stoją na bardzo wysokim poziomie. Nie brakuje zaskoczeń i zwrotów akcji, a nawet niczego nie można być pewnym. Polecam
O komiksach z tajemniczym XIII w roli głównej słyszałem od dawna, a większość opinii była bardzo pozytywna. Gdy tylko pojawiło się wydanie zbiorcze postanowiłem je kupić, ale długo nie mogłem przekonać się do lektury. Teraz, po przeczytaniu pierwszego tomu muszę przyznać, że pozytywne opinie były jak najbardziej zasłużone. Moim skromnym zdaniem fabularnie XIII wypada...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja kolekcja komiksów do tamtego roku składała się wyłącznie z tych z uniwersum gwiezdnych wojen. Nawet nie dlatego, że jakoś nie lubię tego medium, a po prostu już mam pewne problemy z pomieszczeniem w domu książek, a co dopiero jakbym zaczęła zbierać jeszcze komiksy. No ale w końcu się złamałam. Kupiłam "Kapitana Klossa", a teraz do kolekcji komiksowej dołączyła kolejna seria, czyli "XIII" scenariusza J. Van Hamme'a.
"XIII" przekonało mnie do zakupy wspomnieniami. Najpierw filmów oglądanych za dziecka z Bournem, potem czytanych książek Ludluma za nastolatka. Jeśli komiks miał z założenia być podobną historią, to nie mogłam przejść obojętnie. I spojlerując, dostałam dokładnie to, czego oczekiwałam.
Postanowiłam nie dzielić recenzji na dwie, a w jednym wpisie podsumować oba tomy. Każdy zawiera w sobie po cztery zeszyty i stanowią na tyle nierozerwalną całość, że po postu chcąc wchodzić w szczegóły, zaraz zaczęłabym spojlerować zwrotu akcji z poprzednich zeszytów, czego wolę uniknąć.
Tytułową postacią serii jest Trzynastka. Zaczynamy standardowo, znaleziony na plaży mężczyzna z amnezją. Próbując dowiedzieć się, kim był, szybko wplątuje się w szpiegowskie i polityczne intrygi oraz zostawia za sobą szlak trupów. Mamy więc do czynienia z klasycznym kinem akcji przełożonym na komiks. I tak to się czyta - szybko. Mimo tego, że jest to komiks "starego typu" z całą masą tekstu, to jednak nijak się nie dłuży, a wręcz momentami pędzi do przodu i chce się dalej zagłębiać w historię.
Z racji wieku komiksu, rysunki też są całkiem klasyczne i bliżej im zdecydowanie było do tych z "Kapitana Klossa" niż współczesnych. Odpowiada za nie W. Vance i mimo tego, że są tak różne od tych z komiksów, które czytam na co dzień, to nie mam do nich uwag i oglądało się je naprawdę przyjemnie. Tam, gdzie mamy akcję, to są dynamiczne, kiedy zwalnia to mamy naprawdę dopracowane tła. Nie ma się do czego przyczepić.
Każdy tom zaopatrzono dodatkowo na końcu w dość długie notki, które opowiadają o powstaniu serii, poszczególnych etapach tworzenia, postaciach i autorach. Jest to naprawdę ciekawy dodatek.
No dobrze, przyjrzyjmy się jeszcze wydaniu. Jak widzicie, są to dość spore i ciężkie tomiszcza w solidnej twardej oprawie. Papier jest śliski i dobrej jakości, więc nie ma się do czego przyczepić.
Czy są więc jakieś minusy? Znalazłam jeden i jest nim cena. Z jednej strony nie dziwi przy takim wydaniu, a z drugiej nie zdziwię się, jak wiele osób uzna ją za próg nie do przeskoczenia.
Podsumowując, jeśli szukacie klasycznego komiksu pełnego akcji, to zdecydowanie seria "XIII" powinna przypaść wam do gustu. Osobiście w pełni mnie kupiła.
Moja kolekcja komiksów do tamtego roku składała się wyłącznie z tych z uniwersum gwiezdnych wojen. Nawet nie dlatego, że jakoś nie lubię tego medium, a po prostu już mam pewne problemy z pomieszczeniem w domu książek, a co dopiero jakbym zaczęła zbierać jeszcze komiksy. No ale w końcu się złamałam. Kupiłam "Kapitana Klossa", a teraz do kolekcji komiksowej dołączyła kolejna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria "XIII" to jeden z tych ponadczasowych klasyków, które mimo tego, że mają już ponad 40 lat na karku wciąż są świeże i wciągające. A powodem tego jest nieszablonowa fabuła, która wodzi czytelnika za nos, wpuszcza w maliny i myli tropt, żeby odbiorca sam w tym labiryncie sam próbował odnaleźć odpowiedzi. Chociaż nie przepadam za historiami o tajnych agentach to w świat "XIII" wsiąkłem błyskawicznie.
Seria "XIII" to jeden z tych ponadczasowych klasyków, które mimo tego, że mają już ponad 40 lat na karku wciąż są świeże i wciągające. A powodem tego jest nieszablonowa fabuła, która wodzi czytelnika za nos, wpuszcza w maliny i myli tropt, żeby odbiorca sam w tym labiryncie sam próbował odnaleźć odpowiedzi. Chociaż nie przepadam za historiami o tajnych agentach to w świat...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrzysztof Kontra Klasyka.
Podejście kolejne.
Czy tylko ja nie miałem pojęcia, że „XIII” to komiks inspirowany „Tożsamością Bourne’a” Ludluma? Bardzo dobrze wspominam film (umówmy się, książki nie czytałem, nazwisko autora przywołałem tylko żeby zrobić wrażenie takiego ach, oczytanego),był to dla mnie jakiś początek „nowoczesnego” kina sensacyjnego, odwracającego się od najntisowej estetyki.
Toteż tym chętniej chciałem się z Trzynastką zapoznać.
I nie ma co ukrywać, komiks akurat jest bardzo oldschoolowy, ale nie dla każdego musi to być wada.
Początkowa narracja bardzo mnie urzekła. Buduje tajemnicę bohatera, mężczyzny z amnezją którego woda wyrzuca na brzeg i zajmują się nim miejscowi, ale też bardzo porywa charakterami postaci i całą aranżacją sytuacji.
Niestety szybko jesteśmy wrzuceni w dynamiczną intrygę. Oto bohater okazuje się mieć odruchy wskazujące na zaawansowane przeszkolenie militarne, do tego ewidentnie jest uwikłany w szereg spisków, z zamachem prezydenckim na czele.
Umówmy się. Amnezja, jakkolwiek oklepana, jest bardzo nośnym motorem napędowym historii i przy mądrej narracji bardzo ładnie sprzyja wprowadzaniu czytelnika w świat i prowadzeniu historii w sposób ukazujący stopniowo kolejne karty.
Do tego dochodzi staromodna, ale bardzo przyjemna i szczegółowa kreska.
Natomiast jest to podejście do historii sensacyjnych, które już mnie zbytnio nie bawi. Dialogom daleko do naturalności, momenty komiksu są przeładowane ścianami tekstu. Wszystko jest mocno przerysowane, kropki za łatwo się ze sobą łączą, bohater praktycznie potyka się o kolejne poszlaki.
Do tego wszechobecne spiski, zmiany tożsamości, operacje plastyczne, wszystkie chwyty są tu dozwolone, dzięki czemu historia jest barwna i nieprzewidywalna, ale też mało wiarygodna.
Niewątpliwie jest wielu pasjonatów takich opowieści, ja jednak odpuszczam.
IG: @traczytanko
Krzysztof Kontra Klasyka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodejście kolejne.
Czy tylko ja nie miałem pojęcia, że „XIII” to komiks inspirowany „Tożsamością Bourne’a” Ludluma? Bardzo dobrze wspominam film (umówmy się, książki nie czytałem, nazwisko autora przywołałem tylko żeby zrobić wrażenie takiego ach, oczytanego),był to dla mnie jakiś początek „nowoczesnego” kina sensacyjnego, odwracającego się od...
Klasyka. Warto. Bourne na sterydach. Idealnie by było jakby pierwszy tom zawierał pięć pierwszych zeszytów.
Klasyka. Warto. Bourne na sterydach. Idealnie by było jakby pierwszy tom zawierał pięć pierwszych zeszytów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła ciekawa, w klimacie filmów szpiegowskich takich jak "Mission Impossible" czy "James Bond" - jednak kreska już swoje ma, dla niektórych może być to aspekt nie do przejścia. Dla mnie warto zapoznać się z tym klasykiem, natomiast komiks czytamy nie tylko dla fabuły ale też dla doświadczeń estetycznych, dlatego też nie zamierzam kontynuować przygody z tą serią.
Fabuła ciekawa, w klimacie filmów szpiegowskich takich jak "Mission Impossible" czy "James Bond" - jednak kreska już swoje ma, dla niektórych może być to aspekt nie do przejścia. Dla mnie warto zapoznać się z tym klasykiem, natomiast komiks czytamy nie tylko dla fabuły ale też dla doświadczeń estetycznych, dlatego też nie zamierzam kontynuować przygody z tą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli jesteś fanem Jamesa Bonda albo Jasona Bourne'a, to „XIII" to komiks dla ciebie! Autor nie ukrywał, że inspirował się książkami Roberta Ludluma. Główny bohater podobnie jak ten z „Tożsamości Bourne’a", również cierpi na amnezję, nie wie kim jest, a na jego życie polują świetnie wyszkoleni zabójcy. XIII stara się odzyskać swoją tożsamość, ale okazuje się, że jest zamieszany w globalny spisek. W trakcie trwania komiksu trafia na pewne tropy dotyczące tego kim jest, a jego śladem podąża pewna organizacja. Nie będę zdradzać fabuły, ale "XIII" napakowane jest akcją. Nie ma czasu na nudę. Momentami komiks cierpi na pewne dziwne zbiegi okoliczności i liczne uproszczenia. Sama intryga wydaje się być ciekawa i intrygująca, ale jest też odrobinę zbyt mocno naciągana. Komiks jest solidnym akcyjniakiem pokroju Bonda czy Mission Impossible. Olbrzymim plusem są bohaterowie, zwłaszcza ci drugoplanowi. Pułkownik Amos, generał Ben Carrington i porucznik Jones to fantastycznie napisane postacie, które sa bardzo istotne dla fabuły. Sam główny bohater na razie nie zdobył mojej sympatii. Może to się zmieni w kolejnych tomach.
Jeśli jesteś fanem Jamesa Bonda albo Jasona Bourne'a, to „XIII" to komiks dla ciebie! Autor nie ukrywał, że inspirował się książkami Roberta Ludluma. Główny bohater podobnie jak ten z „Tożsamości Bourne’a", również cierpi na amnezję, nie wie kim jest, a na jego życie polują świetnie wyszkoleni zabójcy. XIII stara się odzyskać swoją tożsamość, ale okazuje się, że jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPOPKULTUROWY KOCIOŁEK: Głównym bohaterem dzieła jest mężczyzna z amnezją i tajemniczym tatuażem „XIII” na obojczyku, który pewnego dnia zostaje znaleziony ranny na plaży. Nie pamięta on kompletnie niczego ze swojej przeszłości. W miarę rozwoju historii okazuje się, że jest on uwikłany w ogromny polityczny spisek, w którego centrum znajduje się zabójstwo amerykańskiego prezydenta.
Scenarzysta dość mocno czerpie tu wzorce z powieści Ludluma (Tożsamość Bourne’a) zanurzając nas w świat szpiegów, spisków, tajnych operacji i mocnej akcji. Powielanie pewnych fabularnych schematów wcale jednak nie umniejsza tytułowi. Ten bowiem już od samego początku wyróżnia się przemyślaną i niezwykle wciągającą narracją, która prowadzi zarówno bohatera, jak i czytelnika w stronę wielu zaskakujących wydarzeń.
Jean Van Hamme tworzy tutaj thriller, który cały czas utrzymuje czytelnika na krawędzi. Akcja toczy się szybko, ale nie chaotycznie. Autor stopniowo odkrywa kolejne karty, nie przytłaczając odbiorcy nadmiarem informacji. Przeskoki czasowe i retrospekcje pozwalają lepiej zrozumieć kontekst wydarzeń, jeszcze mocniej uwypuklając wszystkie zalety scenariusza. Autor bawi się tu także wieloma motywami typowymi dla gatunku sensacyjnego. Pomimo użycia znanych schematów, udaje mu się stworzyć atmosferę napięcia i nieprzewidywalności, a zagrożenie, które czyha na XIII, wydaje się realne i namacalne.
Mocną stroną tytułu są również pojawiający się tu bohaterowie na czele z tytułową XIII. Van Hamme bardzo umiejętnie przedstawia jego zmagania z odkrywaniem tożsamości, nie tylko w sensie osobistym, ale również moralnym. Równie interesujące są postacie drugoplanowe, które odgrywają kluczową rolę w tej opowieści. Większość z nich jest na tyle wyrazista, że zapadają one w pamięci czytelnika, stając się równie ważni co główny bohater. ...
https://popkulturowykociolek.pl/xiii-tom-1-wyd-zbiorcze-recenzja-komiksu/
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Głównym bohaterem dzieła jest mężczyzna z amnezją i tajemniczym tatuażem „XIII” na obojczyku, który pewnego dnia zostaje znaleziony ranny na plaży. Nie pamięta on kompletnie niczego ze swojej przeszłości. W miarę rozwoju historii okazuje się, że jest on uwikłany w ogromny polityczny spisek, w którego centrum znajduje się zabójstwo amerykańskiego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to