Szwendarri 5: Leśna niespodzianka

Okładka książki Szwendarri 5: Leśna niespodzianka autora Patrycja Południkiewicz-Kędzior, 9788368113495
Okładka książki Szwendarri 5: Leśna niespodzianka
Patrycja Południkiewicz-Kędzior Wydawnictwo: Labreto Cykl: Szwendarri - słuchowisko (tom 5) literatura dziecięca
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
e-book
Cykl:
Szwendarri - słuchowisko (tom 5)
Data wydania:
2024-06-18
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-18
Język:
polski
ISBN:
9788368113495
Średnia ocen

8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szwendarri 5: Leśna niespodzianka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Szwendarri 5: Leśna niespodzianka

Średnia ocen
8,1 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Szwendarri 5: Leśna niespodzianka

avatar
267
264

Na półkach:

Dzisiaj przychodzimy do was z książeczką dla dzieci, w właściwie z synchrobookiem od Wydawnictwa Labreto oraz od Patrycji Południkiewicz - Kędzior o dosyć oryginalnej nazwie "Szwendarri".
"Tamtego lipcowego przedpołudnia okazało się, że spotkałam swoją bratnią duszę. Był nią
samochód wujka Wilhelma. Warkot silnika przy odpalaniu, fantazyjne postukiwanie przy przyspieszaniu i wszechobecne klekotanie przy
najmniejszym ruchu brzmiały dla mnie jak najpiękniejsza melodia. Szybko się zorientowałam, że Szwendarri nie jest zwykłym autem. Miał w sobie o wiele więcej niż lekko
przetarte skórzane fotele, sto czterdzieści koni mechanicznych i zwietrzałą choinkę zapachową, zawieszoną na lusterku. Okazało się, że miał w sobie charakter. Dokładnie taki jak ja: niezależny i nieokiełznany. I był niezwykle uparty! Rzadko jeździł tam, dokąd chciałam. Zawsze miał na nas lepszy pomysł."
Maja ma sześć lat i oczekuje przyjścia na świat swojego braciszka Olka. Jej mama postanawia pewnego dnia pomalować ściany. Dlatego dziewczynka i jej tata ruszają po farby do sklepu. Niestety psuje im się samochód i dostają w zamian starego gruchota. Jak się okazuje samochód nosi nazwę Szwendarri, ponieważ jeździ tam gdzie chce, szwenda się.

Kochani, jaka ta pozycja jest cudowna i zabawna. My jako już dorosłe czytelniczki po prostu ubawiłyśmy się po całości. Czytajcie ją swoim dzieciom, sami ją czytajcie, jeżeli lubicie takie książeczki, warto.
Opowieść ta to historia dla dzieci, które uwielbiają podróżować, które uwielbiają zaskakujące niespodzianki, które uwielbiają marzyć ! Jest to niezwykła przygoda, która pobudzi dziecięcą wyobraźnię. Tu dzieje się tak wiele.Razem ze Szwenderrim poznajemy wiele interesujących miejsc, on zawsze ma pomysł na spędzenie ciekawie dnia i robi to na własny przedziwny sposób.
Przy tej opowieści się uśmiechałyśmy, zarówno z fabuły, jak i z żartów, które autorka wplotła w historię, tworząc dzieło, które aż chce się czytać bądź słuchać.
Język również był prosty i bardzo przystępny, w szczególności dla młodszych czytelników. A niektóre teksty głównej małej bohaterki po prostu sprawiały,że na naszych twarzach gościł banan na ustach. Szczególnie, gdy Maja nie rozumiała określeń, bądź powiedzonek dorosłych. Było to bardzo zabawne.
Sądzimy,że spędzicie razem ze swoimi pociechami kilka dobrych chwil podczas czytania tej książeczki. Chociaż jak dla nas była troszeczkę przykrótka i poprosimy o więcej !
Postacie w książce sprawiały,że na każdym kroku na naszej buźce pojawiał się uśmiech. Były przyjazne, miłe i wręcz do polubienia.
Znalazłyśmy sposób na, to,żeby wasze dziecko się nie nudziło podczas tych upalnych dni ! Poszwędajcie się z Mają i całą jej rodzinką oraz oczywiście z żółtym charakterystycznym autkiem.

Dzisiaj przychodzimy do was z książeczką dla dzieci, w właściwie z synchrobookiem od Wydawnictwa Labreto oraz od Patrycji Południkiewicz - Kędzior o dosyć oryginalnej nazwie "Szwendarri".
"Tamtego lipcowego przedpołudnia okazało się, że spotkałam swoją bratnią duszę. Był nią
samochód wujka Wilhelma. Warkot silnika przy odpalaniu, fantazyjne postukiwanie przy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
263
253

Na półkach:

Audiobooki ostatnio rozgościły się u nas na stałe. Czasami nieważne jaka tematyka, ważne, żeby ktoś gadał, a jeszcze lepiej, czytał!

Dzięki audiobookom poznaliśmy Szwendarri - markę numer jeden wśród bajek dla dzieci. Choć skojarzenia były różne, m.in. słynna postać z Transformersów w wersji lite, czyli żółty chevrolet Camaro jako Bumblebee, koniec końców doszliśmy do innych wniosków.
Choć lubimy podróże samochodem, to naszym osobistym Szwendarii jest motocykl, który tak samo jak bohater bajek dla dzieci czasami sam wybiera drogi naszej podróży 🏍

Ale słuchajcie. Szwendarri to nie tylko super auto. To wspaniały towarzysz podróży, który dodatkowo scala rodzinę małej Mai. Jakby komuś było mało, jest aż 5 opowieści o Szwendarri i Majce, które od jutra (18 czerwca) są dostępne na Legimi.

Same historie są o tyle różne, że nie sposób nudzić się przy wymysłach Szwendarri. Nigdy nie spodziewałam się, gdzie tym razem opony poniosą samochód i jego pasażerów. To wspaniałe historie dla małych, jak i dużych wielbicieli czterech kółek. Historie są krótkie, więc nie ma co się zastawiać, bo w tym czasie można przeczytać, bądź przesłuchać, chociaż jedną z książek Patrycji Południkiewicz-Kędzior.

Audiobooki ostatnio rozgościły się u nas na stałe. Czasami nieważne jaka tematyka, ważne, żeby ktoś gadał, a jeszcze lepiej, czytał!

Dzięki audiobookom poznaliśmy Szwendarri - markę numer jeden wśród bajek dla dzieci. Choć skojarzenia były różne, m.in. słynna postać z Transformersów w wersji lite, czyli żółty chevrolet Camaro jako Bumblebee, koniec końców doszliśmy do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
783
781

Na półkach:

Niedawno był dzień dziecka, a ja kilkanaście dni później poczułam się jakbym wróciła do lat beztroskiego dzieciństwa. To wszystko za sprawą audiobooka od Legimi i Wydawnictwa Labreto autorstwa Patrycji Południkiewicz-Kędzior. Zaufajcie mi... nawet stara baba moze się świetnie bawić i śmiać niemalże do łez słuchając opowieści przeznaczonej dla milusińskich.

Kim jest Szwendarri? To dość specyficzny żółty (aż bije po oczach 😉) samochód, który pewnego dnia trafia do rodziny Majki, rezolutnej sześciolatki.
Dlaczego Szwendarri jest specyficzny? Ano dlatego, że ma dość silny charakterek i zazwyczaj nie jeździ tam, gdzie chcieliby jego właściciele, a tam, gdzie on sam sobie zapragnie. Ni mniej ni więcej - po prostu lubi się szendać. Co z tego wyniknie? Z pewnością wiele zabawnych perypetii, przygód, wycieczek. Ale pod jednym warunkiem... najpierw przywitajcie sie ze Szwendarri i bądźcie dla niego mili.

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z twórczością autorki, ale pomysł na historię po prostu mnie zachwycił. No a do tego rewelacyjna realizacja audiobooka to prawdziwy majstersztyk. Idealnie dobrani lektorzy tworzą atmosferę nie zwykłego audiobooka, a świetnego słuchowiska.
Kreacja głównej bohaterki- nic dodać, nic ująć. Ciekawa świata, poznająca zawiłości powiedznek rodem ze świata dorosłych, odkrywająca świat i wiecznie ucieszona dziewczynka, która uwielbia swoją rodzinkę, a malutkiego, gaworzącego braciszka szczególnie.
Gdzie chcielibyście się dziś wybrać? Na ryby czy może jednak na grzyby?Nad morze czy w góry? Szwendarri chętnie Was tam zabierze, a przy okazji zagwarantuje mnóstwo atrakcji.
Cała seria o perypetiach Szwendarri świetnie sprawdzi się zarówno w domowym zaciszu, jak również na wakacyjnych wyprawach. Idealna do odsłuchania podczas nudnej dla dzieciaków długiej podróży samochodem.
Na serię ''Szwendarri'' składa się 5 około półgodzinnych słuchowisk, więc pociechy nie będą marudzić i pytać: daleko jeszcze?
Synchrobook już od 18 czerwca będzie dostępny na @czytamzlegimi, więc nie zapomnijcie zabrać go na wakacje.

Niedawno był dzień dziecka, a ja kilkanaście dni później poczułam się jakbym wróciła do lat beztroskiego dzieciństwa. To wszystko za sprawą audiobooka od Legimi i Wydawnictwa Labreto autorstwa Patrycji Południkiewicz-Kędzior. Zaufajcie mi... nawet stara baba moze się świetnie bawić i śmiać niemalże do łez słuchając opowieści przeznaczonej dla milusińskich.

Kim jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

19 użytkowników ma tytuł Szwendarri 5: Leśna niespodzianka na półkach głównych
  • 17
  • 2
8 użytkowników ma tytuł Szwendarri 5: Leśna niespodzianka na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Szwendarri 5: Leśna niespodzianka

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Szwendarri 4: Festiwal przygód Patrycja Południkiewicz-Kędzior
Szwendarri 4: Festiwal przygód
Patrycja Południkiewicz-Kędzior
Dzisiaj przychodzimy do was z książeczką dla dzieci, w właściwie z synchrobookiem od Wydawnictwa Labreto oraz od Patrycji Południkiewicz - Kędzior o dosyć oryginalnej nazwie "Szwendarri". "Tamtego lipcowego przedpołudnia okazało się, że spotkałam swoją bratnią duszę. Był nią samochód wujka Wilhelma. Warkot silnika przy odpalaniu, fantazyjne postukiwanie przy przyspieszaniu i wszechobecne klekotanie przy najmniejszym ruchu brzmiały dla mnie jak najpiękniejsza melodia. Szybko się zorientowałam, że Szwendarri nie jest zwykłym autem. Miał w sobie o wiele więcej niż lekko przetarte skórzane fotele, sto czterdzieści koni mechanicznych i zwietrzałą choinkę zapachową, zawieszoną na lusterku. Okazało się, że miał w sobie charakter. Dokładnie taki jak ja: niezależny i nieokiełznany. I był niezwykle uparty! Rzadko jeździł tam, dokąd chciałam. Zawsze miał na nas lepszy pomysł." Maja ma sześć lat i oczekuje przyjścia na świat swojego braciszka Olka. Jej mama postanawia pewnego dnia pomalować ściany. Dlatego dziewczynka i jej tata ruszają po farby do sklepu. Niestety psuje im się samochód i dostają w zamian starego gruchota. Jak się okazuje samochód nosi nazwę Szwendarri, ponieważ jeździ tam gdzie chce, szwenda się. Kochani, jaka ta pozycja jest cudowna i zabawna. My jako już dorosłe czytelniczki po prostu ubawiłyśmy się po całości. Czytajcie ją swoim dzieciom, sami ją czytajcie, jeżeli lubicie takie książeczki, warto. Opowieść ta to historia dla dzieci, które uwielbiają podróżować, które uwielbiają zaskakujące niespodzianki, które uwielbiają marzyć ! Jest to niezwykła przygoda, która pobudzi dziecięcą wyobraźnię. Tu dzieje się tak wiele.Razem ze Szwenderrim poznajemy wiele interesujących miejsc, on zawsze ma pomysł na spędzenie ciekawie dnia i robi to na własny przedziwny sposób. Przy tej opowieści się uśmiechałyśmy, zarówno z fabuły, jak i z żartów, które autorka wplotła w historię, tworząc dzieło, które aż chce się czytać bądź słuchać. Język również był prosty i bardzo przystępny, w szczególności dla młodszych czytelników. A niektóre teksty głównej małej bohaterki po prostu sprawiały,że na naszych twarzach gościł banan na ustach. Szczególnie, gdy Maja nie rozumiała określeń, bądź powiedzonek dorosłych. Było to bardzo zabawne. Sądzimy,że spędzicie razem ze swoimi pociechami kilka dobrych chwil podczas czytania tej książeczki. Chociaż jak dla nas była troszeczkę przykrótka i poprosimy o więcej ! Postacie w książce sprawiały,że na każdym kroku na naszej buźce pojawiał się uśmiech. Były przyjazne, miłe i wręcz do polubienia. Znalazłyśmy sposób na, to,żeby wasze dziecko się nie nudziło podczas tych upalnych dni ! Poszwędajcie się z Mają i całą jej rodzinką oraz oczywiście z żółtym charakterystycznym autkiem.
sisters_as_books - awatar sisters_as_books
ocenił na81 rok temu
POPR-ańcy 7: Tajna misja Anna Sakowicz
POPR-ańcy 7: Tajna misja
Anna Sakowicz
Anna Sakowicz "Popr-ańcy tajna misja" @wydawnictwo_labreto * "Zbiliśmy się we włochatą kupkę na moim posłaniu. Dwa psy, dwa koty, szczur i papuga. Każde ze zwierząt chciało wziąć udział w tajnej misji..." * " - Będziemy implowizować. - Implowizować? - Cyli udawać, ze wszystko idzie zgodnie z planem, któlego ocywiście nie mamy." W tej części poznamy plan, który główny psi bohater ułożył wspólnie ze swoimi przyjaciółmi. Akcja wciąga niczym wir na środku oceanu okręty, które gdy już znajdą się blisko, przepadają. Natomiast fabuła złapie nas tak jak my wtulamy się w sierść naszych milusińskich, od których ciężko nam jest się oderwać. Na zabraknie tutaj różnych charakterów, bowiem każdy ze zwierzęcych bohaterów jest inny, wyjątkowy. Szalona i gadatliwa papuga, bystry i inteligenty szczurek. Niesforny szczeniak, dumny owczarek i dwa koty, które zaskakują mnie z tomu na tom. Emocje łapią już od pierwszej strony, a im jesteśmy dalej tym coraz ich więcej. Uśmiech nie schodził prawie z twarzy, no chyba, że zamieniał się w grymas niedowierzania tego na co wpadł Daktyl, ale spokojnie genialny szczurek wszystko załatwi, a my się od niego nauczymy nie jedno. Podsumowując "Popr-ańcy tajna misja" to świetna kontynuacja poprzedniego tomu, tutaj również dowiemy się o bezpieczeństwie jak i zawodach czy pracach jakie mogą wykonywać psy. A do tego historyjka jest ze sporą dawką humoru, współpracy, przyjaźni i miłości ludzi do zwierząt. Perun uważa, że ta serię powinien znać każdy fan czworonożnych bohaterów. Ps. Nie możemy doczekać się kolejnej odsłony historii. Ps2. Na drugim zdjęciu zobaczcie jak Perun idealnie wpasował się na kartki powieści!
Kinga - awatar Kinga
oceniła na81 rok temu
Szwendarri 3: Wakacyjne szaleństwo Patrycja Południkiewicz-Kędzior
Szwendarri 3: Wakacyjne szaleństwo
Patrycja Południkiewicz-Kędzior
Dzisiaj przychodzimy do was z książeczką dla dzieci, w właściwie z synchrobookiem od Wydawnictwa Labreto oraz od Patrycji Południkiewicz - Kędzior o dosyć oryginalnej nazwie "Szwendarri". "Tamtego lipcowego przedpołudnia okazało się, że spotkałam swoją bratnią duszę. Był nią samochód wujka Wilhelma. Warkot silnika przy odpalaniu, fantazyjne postukiwanie przy przyspieszaniu i wszechobecne klekotanie przy najmniejszym ruchu brzmiały dla mnie jak najpiękniejsza melodia. Szybko się zorientowałam, że Szwendarri nie jest zwykłym autem. Miał w sobie o wiele więcej niż lekko przetarte skórzane fotele, sto czterdzieści koni mechanicznych i zwietrzałą choinkę zapachową, zawieszoną na lusterku. Okazało się, że miał w sobie charakter. Dokładnie taki jak ja: niezależny i nieokiełznany. I był niezwykle uparty! Rzadko jeździł tam, dokąd chciałam. Zawsze miał na nas lepszy pomysł." Maja ma sześć lat i oczekuje przyjścia na świat swojego braciszka Olka. Jej mama postanawia pewnego dnia pomalować ściany. Dlatego dziewczynka i jej tata ruszają po farby do sklepu. Niestety psuje im się samochód i dostają w zamian starego gruchota. Jak się okazuje samochód nosi nazwę Szwendarri, ponieważ jeździ tam gdzie chce, szwenda się. Kochani, jaka ta pozycja jest cudowna i zabawna. My jako już dorosłe czytelniczki po prostu ubawiłyśmy się po całości. Czytajcie ją swoim dzieciom, sami ją czytajcie, jeżeli lubicie takie książeczki, warto. Opowieść ta to historia dla dzieci, które uwielbiają podróżować, które uwielbiają zaskakujące niespodzianki, które uwielbiają marzyć ! Jest to niezwykła przygoda, która pobudzi dziecięcą wyobraźnię. Tu dzieje się tak wiele.Razem ze Szwenderrim poznajemy wiele interesujących miejsc, on zawsze ma pomysł na spędzenie ciekawie dnia i robi to na własny przedziwny sposób. Przy tej opowieści się uśmiechałyśmy, zarówno z fabuły, jak i z żartów, które autorka wplotła w historię, tworząc dzieło, które aż chce się czytać bądź słuchać. Język również był prosty i bardzo przystępny, w szczególności dla młodszych czytelników. A niektóre teksty głównej małej bohaterki po prostu sprawiały,że na naszych twarzach gościł banan na ustach. Szczególnie, gdy Maja nie rozumiała określeń, bądź powiedzonek dorosłych. Było to bardzo zabawne. Sądzimy,że spędzicie razem ze swoimi pociechami kilka dobrych chwil podczas czytania tej książeczki. Chociaż jak dla nas była troszeczkę przykrótka i poprosimy o więcej ! Postacie w książce sprawiały,że na każdym kroku na naszej buźce pojawiał się uśmiech. Były przyjazne, miłe i wręcz do polubienia. Znalazłyśmy sposób na, to,żeby wasze dziecko się nie nudziło podczas tych upalnych dni ! Poszwędajcie się z Mają i całą jej rodzinką oraz oczywiście z żółtym charakterystycznym autkiem.
sisters_as_books - awatar sisters_as_books
ocenił na81 rok temu
Tajemnica kierowcy Ogórka Alicja Sinicka
Tajemnica kierowcy Ogórka
Alicja Sinicka
Alicję Sinicką znam przede wszystkim z powieści dla starszych czytelników, dlatego z tym większą radością sięgam po jej książki dla dzieci – tym bardziej, że mogę je czytać razem z moimi pociechami. Seria Detektywi z podstawówki to gwarancja świetnej zabawy, a jednocześnie okazja do wspólnego przeżywania przygód i rozwiązywania zagadek. W „Tajemnicy kierowcy Ogórka” autorka zabiera nas wraz z młodymi bohaterami do Gospodarstwa pod Chmurką. Choć wycieczka klasowa z początku zapowiada się beztrosko – pełna śmiechu, kontaktu ze zwierzętami i odkrywania uroków wiejskiego życia – szybko okazuje się, że na dzieci czeka nowe wyzwanie. Tym razem muszą rozwikłać zagadkę zaginięcia Moreli, ukochanego psa właścicielki gospodarstwa. Czy uda im się odnaleźć czworonożnego przyjaciela? To kolejna świetna lektura dla młodego czytelnika – pełna humoru, ciekawych dialogów i zagadki, która trzyma w napięciu do końca. Dodatkowym atutem książki są przepiękne ilustracje Łukasza Silskiego, które doskonale oddają klimat historii i sprawiają, że dzieci jeszcze chętniej zagłębiają się w przygody detektywów. „Tajemnica kierowcy Ogórka” to książka, która idealnie sprawdzi się zarówno do samodzielnej lektury, jak i do wspólnego rodzinnego czytania – z pewnością przypadnie do gustu wszystkim młodym miłośnikom przygód i tajemnic. 🐶🕵️‍♂️✨
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na106 miesięcy temu
Tajemnica domu nad jeziorem Magdalena Witkiewicz
Tajemnica domu nad jeziorem
Magdalena Witkiewicz
„Tajemnica domu nad jeziorem” to piąty już tom serii „Banda z Burej” autorstwa Magdaleny Witkiewicz, który moje dziecko kupiło jeszcze w przedsprzedaży i przeczytało, jak tylko trafił w jego ręce, co świadczy o tym, że seria ta potrafi zdobyć serca najmłodszych czytelników. Narratorem tej części jest Wiktor – chłopak, który w pierwszej części przeprowadził się z rodziną z Warszawy do Dziury, zatem całość zatoczyła krąg. Trudno powiedzieć, czy to będzie ostatnia część serii, czy może początek nowego cyklu przygód Teamu Bura, niemniej książka pełna jest humoru, który sprawia, że czytanie staje się prawdziwą przyjemnością. Osobiście uważam, że to jedna z najlepszych części serii, bo zawiera najwięcej humoru i pozytywnych emocji. Akcja skupia się na dwóch głównych wątkach: rozwiązaniu zagadki anonimowej kobiety, której imienia nie wolno wymawiać dorosłym oraz nawiązaniu przyjaźni z córką burmistrza. Dzieci, po raz kolejny pełne są zapału i entuzjazmu w swojej detektywistycznej roli, a niezrozumienie dorosłych i ich zachowania, sprzecznego z wartościami, które im wpajają, sprawiają, że ich przygody stają się pełne nieporozumień i niespodziewanych zwrotów akcji. Wszystko jednak kończy się szczęśliwie, a wątki zostają rozwiązane. Warto podkreślić, że „Banda z Burej” to nie tylko rozrywka, ale i ważne przesłanie o wyjątkowości każdego człowieka, niezależnie od tego, jak bardzo różni się od innych. Autorce udało się w lekki, przystępny sposób ukazać, jak ważne jest słuchanie własnego serca i nie podążanie za czyimiś oczekiwaniami, a także słuchanie własnych pociech. Po lekturze wiele dzieci z pewnością będzie zazdrościć bohaterom tak fajnej szkoły. Podsumowując, „Tajemnica domu nad jeziorem” to lekka, przyjemna lektura dla młodszych czytelników, pełna przygód, humoru. Idealna do czytania w wakacje czy w wolnym czasie, a jednocześnie dobrze wpisująca się w serię, która promuje wartości przyjaźni, odwagi i zaufania.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na87 miesięcy temu
Marcelinka i wakacyjna przygoda na Mazurach Katarzyna Kucewicz
Marcelinka i wakacyjna przygoda na Mazurach
Katarzyna Kucewicz
Piękna obyczajowa ,wakacyjna dziecięca książeczka, średniego formatu. Twarda oprawa. Prześlicznie ilustrowana. Napisana przez psycholożkę, psychoterapeutkę. Poświęcona bardzo wrażliwym dzieciom i ich rodzicom. WWO to pojęcie osoby wysoko wrażliwej. To nie jest zaburzenie i nie wymaga ono terapii. Osoby te silniej od innych odczuwają bodźce zewnętrzne i wewnętrzne, bardziej analizują szczegóły i dostrzegają je, intensywniej przetwarzają informacje, cechują się wysoką empatią, nie lubią przebywać w dużym zespole i być w centrum uwagi. Wszystkie te cechy osobowościowe mają konsekwencje w codziennym funkcjonowaniu. Osoby te zmagają się z trudnościami w przystosowaniu do nowych sytuacji, odczuwają silny lęk i stres przed zmianami. Nawet jak zmiany są pozytywne, to potrzebują czasu aby się przystosować. Mają skłonność do silnych więzi emocjonalnych z drugimi osobami. WWO stanowi 15-20 % populacji, czyli co piąta osoba jest wysoko wrażliwą osobą. W ostatnich czasach WWO zyskuje na popularności. Pokolenie moich dziadków, rodziców i moje nie miało o tym bladego pojęcia aż do niedawna. Dobrze ,że teraz nasze dzieci są w dużo lepszej sytuacji. Jest to część trzecia. Pierwszą i drugą mamy już za sobą, w której poznaliśmy dziewczynkę Marcelinkę, dziewczynkę z WWO i jej brata Benia. Dla dzieci z WWO potrzeba wyrozumiałości, rozmów, tłumaczenia , czasami rezygnacji z sytuacji , które powodują dodatkowe nie do przyjęcia bodźce jak duży hałas. Wymaga to o 100% więcej wniknięcia w jego potrzeby. Książeczka składa się z opowiadań z życia Marcelinki na Mazurach w domku u dziadka. Marcelinka lubi obserwować ptactwo na jeziorze, pływać z dziadkiem łodzią, chodzić na leśne spacery, jeździć rowerami z mamą do miasteczka, odwiedzać i tulić się do alpak, układać wianuszki z kwiatów z nową zapoznaną dziewczynką z WWO, rozwikływać tajemnice wyspy na jeziorze z królem łabędzi. Każde opowiadanie kładzie nacisk na wyodrębnienie cech wrażliwości Marcelinki , jak jej pomóc, jak z nią rozmawiać i postępować. Dzieci te nie lubią czułości i przytulania z obcymi osobami. Krępuje je to i dlatego trzeba je jak można chronić przed wylewnością innych. Bardziej też odczuwają smak zazdrości i współczucia, które pojawiają się znienacka może to być o rodzica, o przyjaciółkę. To ważne ,żeby być przewodnikiem dziecka po tych emocjach. W przypadku rodzica tłumaczyć dziecku ,że są trzy obszary życia – rodzicielstwo, kariera zawodowa i związek. Te obszary nie zagrażają sobie zupełnie, współistnieją. Zazdrość o przyjaciółkę też można wytłumaczyć ,że można mieć braciszka i go kochać, a przyjaciółkę też można mieć i to w niczym w relacjach nie przeszkadza. Inną sprawą jest by dorosły nie wykorzystywał empatii dziecka i nie wykorzystywał, spychając na nie swoich problemów. Dziecko ma mieć beztroskie dzieciństwo. Dorosłe problemy omawia się z innymi zaufanymi dorosłymi. Kolejne części przygód Marcelinki odsłaniają nam różne problemy z WWO. Jest to wskazówka dla każdego rodzica by wyłonić takie jednostki u swoich dzieci i wiedzieć jak należy je traktować, jak z nimi prowadzić rozmowy. A może niejedno z rodziców rozpozna w Marcelince nie tylko swoją córeczkę czy synka, ale właśnie siebie. Historyjki są ciekawie opowiedziane i bardzo zainteresują dzieci, którym się je czyta. Nastrój wakacyjny, sielskie krajobrazy, zwierzęta jak pies, kot, alpaki, dzikie ptactwo w postaci łabędzi, świetne dialogi ,całościowo wspaniała książeczka , pomijając już aspekty psychologiczne. Polecam nie tylko dzieciom i rodzicom z WWO raczej wszystkim dzieciom ,żeby wiedziały ,że ich kolega czy koleżanka mogą być właśnie takie. Na końcu książki autorka zwraca się świadomie do rodziców, opisuje powyższy problem w bardziej złożonych sytuacjach. Swoimi zaleceniami bardzo im pomaga, jeżeli ktoś mierzy się z podobną trudnością. Pozycja mądra, godna uwagi i polecenia dla szerokiego spektrum czytelniczego. Polecam całą serię o Marcelince! Czekamy na kolejne części. We wrześniu ukaże się pierwszy tom o braciszku Marcelinki Beniu, równolegle z tą serią.
Anka - awatar Anka
oceniła na101 rok temu
Tajemnica kucharza Pierniczka Alicja Sinicka
Tajemnica kucharza Pierniczka
Alicja Sinicka
„Detektywi z podstawówki” to seria, która za każdym razem wciąga mnie w świat szkolnych przygód, pełnych tajemnic i niespodziewanych zwrotów akcji. W części „Tajemnica kucharza pierniczka” bohaterowie przygotowują się do wyjątkowego wydarzenia – konkursu na najładniejszą choinkę, zorganizowanego z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Nagroda kusi – to niezwykła wycieczka ufundowana przez panią Robak, a więc warto się postarać! Oczywiście, jak to bywa w tej serii, nic nie jest takie proste. Wydarzenia szybko komplikują się, a ktoś zdaje się robić wszystko, by popsuć uczestnikom radość i zniweczyć ich starania. Ktoś miesza w planach, przeszkadza, a nawet stara się zniechęcić bohaterów do udziału w konkursie. Na szczęście mali detektywi nie poddają się łatwo i ruszają tropem kolejnej zagadki. Co tak naprawdę kryje się za tajemniczymi przeciwnościami? Kim jest tytułowy kucharz pierniczek i jaką rolę odegra w tej historii? Czy uda się rozwikłać łamigłówkę na czas i mimo przeszkód stanąć do rywalizacji o główną nagrodę? A przede wszystkim – kto wygra konkurs i pojedzie na wycieczkę ufundowaną przez panią Robak? Na te pytania odpowiedź znajdziecie tylko w książce. Jedno jest pewne – Sinicka znów stworzyła opowieść pełną ciepła, humoru i świątecznej atmosfery, a przy tym dostarczyła sporo emocji związanych z detektywistycznym dochodzeniem. To idealna lektura na grudniowe wieczory – pachnąca piernikami, mieniąca się światłami choinki i podszyta tajemnicą, której rozwiązania nie sposób się domyślić od razu. 🎄✨ Jeśli lubicie historie z zagadką w tle i chcecie poczuć magię świąt, koniecznie sięgnijcie po „Tajemnicę kucharza pierniczka”!
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na86 miesięcy temu

Cytaty z książki Szwendarri 5: Leśna niespodzianka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szwendarri 5: Leśna niespodzianka