Natura kryształu

Okładka książki Natura kryształu autorstwa Aleksandra Fila-Jankowska
Okładka książki Natura kryształu autorstwa Aleksandra Fila-Jankowska
Aleksandra Fila-Jankowska Wydawnictwo: Space Books Cykl: Frekwencja 350 (tom 1) fantasy, science fiction
442 str. 7 godz. 22 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Frekwencja 350 (tom 1)
Data wydania:
2024-04-28
Data 1. wyd. pol.:
2024-04-28
Liczba stron:
442
Czas czytania
7 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397062900
Błyskotliwe połączenie psychologii i filozofii w powieści science fiction. Frapująca wizja nieodległej przyszłości, w której ludzie komunikują się bardziej otwarcie niż dziś. Jakie ryzyko niesie pomoc w rozwoju ludzkości, udzielona przez zaawansowaną cywilizację?

Książka wciąga czytelnika w świat emocji. Ukazuje też miłość w różnych jej odsłonach.

Przybysze z planety Uldri powołali do życia na Ziemi istotę, będącą krzyżówką energetyczną obu ras. Dziewczyna o imieniu Korwetta dorosła w nieświadomości swojego pochodzenia. Obecnie podejmuje rolę tłumaczki obu cywilizacji. Angażuje się też w upragniony związek z komandorem Akademii Astronautyki, Robertem Bryniarskim,
Przybysze konstruują na Ziemi cenny dla nich kryształ. Monolit ma też za zadanie przyspieszyć rozwój ludzi, konfrontując ich przy tym z ich deficytami. Przed powrotem na Uldri goście ostrzegają Ziemian, by w kryzysie ozdrowieńczym nie ulegli lękom i iluzji.
Niedługo później do Ziemi zbliża się potężny obiekt. Najeźdźcy żądają wydania kryształu. Z ziemskiego kosmodromu startuje statek pod dowództwem komandora Bryniarskiego z monolitem na pokładzie. Komu z jego załogi uda się przetrwać kontakt z nieznaną potęgą? Jakie siły kosmiczne ujawnią się w obliczu konfliktu? Czy weterani powracający na Ziemię będą wciąż tymi samymi ludźmi, którzy ją opuścili? Czy miłość Roberta i Korwetty ma szansę przetrwać w radykalnie zmienionych okolicznościach?
Średnia ocen
8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Natura kryształu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Natura kryształu



1003 370

Oceny książki Natura kryształu

Średnia ocen
8,0 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Natura kryształu

avatar
132
132

Na półkach:

Frekwencja 350 Tom 1 Natura kryształu - Aleksandra Fila 💎🌌

Kolejny tom nie zawiódł.
Ile tu było emocji… 💙 Nadziei, miłości, ale też strachu i grozy. Wszystko przeplata się tak, że trudno na chwilę odłożyć książkę.
Uldryjczycy nawiązują kontakt z Ziemią 🌍, a Korweta w końcu poznaje całą prawdę o sobie 💭 To moment przełomowy — nie tylko dla niej, ale dla obu światów.

Goście z Uldri, chcąc uzdrowić swoich, którzy przez lata byli więzieni na Ziemi, konstruują kryształ 💎 Ma on pomóc Ziemianom pokonać traumy i przyspieszyć rozwój. Brzmi jak nadzieja… ✨

Ale czy ludzie to jedyna cywilizacja na Ziemi? 🤔
Czy kryształ rzeczywiście jest darem, czy może jednak zagrożeniem? ⚠️
A jeśli stanie się niebezpieczeństwem dla całej planety? 🌍
I wreszcie… kogo ostatecznie wybierze Robert? 💔💙

Działo się. Oj, działo. Emocji naprawdę nie brakowało 😅

Ten tom był intensywny, momentami niepokojący, ale bardzo wciągający.
Sięgam po następny 📖✨

Frekwencja 350 Tom 1 Natura kryształu - Aleksandra Fila 💎🌌

Kolejny tom nie zawiódł.
Ile tu było emocji… 💙 Nadziei, miłości, ale też strachu i grozy. Wszystko przeplata się tak, że trudno na chwilę odłożyć książkę.
Uldryjczycy nawiązują kontakt z Ziemią 🌍, a Korweta w końcu poznaje całą prawdę o sobie 💭 To moment przełomowy — nie tylko dla niej, ale dla obu światów.

Goście...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
465
370

Na półkach: , ,

Kontynuacja cyklu Frekwencja 350 - fascynujące połączenie science fiction, psychologii i filozofii. Powieść, która nie tylko przenosi czytelnika w przestrzeń kosmiczną, ale przede wszystkim w głąb ludzkich emocji. Spektakularne wydarzenia są tłem dla historii o tożsamości, relacjach i odpowiedzialności.
Już od pierwszych stron widać, że stawką tej opowieści jest coś więcej niż losy jednej bohaterki. Korwetta, hybryda stworzona przez Uldryjczyków, dorastała w nieświadomości swojego prawdziwego pochodzenia. Teraz musi nie tylko przyjąć rolę tłumaczki między dwoma światami, ale również zmierzyć się z konsekwencjami bycia „pomiędzy” - pomiędzy rasami, emocjami, własnymi naturami.
Równolegle obserwujemy rozwój jej relacji z komandorem Robertem Bryniarskim. Autorka pokazuje miłość nie jako romantyczną baśń, ale jako kruchą, skomplikowaną więź, wystawioną na próbę kosmicznych wydarzeń, tajemnic i ingerencji obcych. W tej historii uczucie jest siłą - czasem piękną i budującą, a innym razem niosącą zniszczenie.
Centralnym punktem fabuły staje się kryształ, monolit skonstruowany przez przybyszów z Uldri, który ma przyspieszyć rozwój ludzkości. Nie jest to jednak dar bez konsekwencji. Kryształ konfrontuje ludzi z ich deficytami, słabościami i lękami. Zanim przyniesie zmianę - wywołuje kryzys. Ten motyw działa niemal jak metafora dojrzewania: żeby wzrosnąć, trzeba zmierzyć się z tym, co niewygodne.
Akcja nabiera tempa, gdy do Ziemi zbliża się potężny obiekt domagający się wydania monolitu. Misja komandora Bryniarskiego staje się dramatyczną wyprawą w nieznane, a czytelnik zaczyna zadawać sobie te same pytania co bohaterowie: Czy można wrócić niezmienionym? Czy rozwój zawsze wymaga poświęcenia? I gdzie przebiega granica między pomocą a manipulacją?
Refleksyjny ton książki może być wyzwaniem dla fanów wartkiej akcji, ale przyniesie ogrom satysfakcji tym, którzy cenią głębię, symbolikę i dobrze poprowadzoną psychologię postaci. Emocjonalne przemiany bohaterów odgrywają tu równie ważną rolę co technologia i kosmiczne konflikty. Dzięki temu „Natura kryształu” nie jest tylko powieścią przygodową. To historia o człowieku - o jego słabościach, pragnieniach i niezwykłej zdolności do przemiany. Autorka umiejętnie pokazuje, że największe bitwy toczą się nie na orbicie - ale w sercu.

Kontynuacja cyklu Frekwencja 350 - fascynujące połączenie science fiction, psychologii i filozofii. Powieść, która nie tylko przenosi czytelnika w przestrzeń kosmiczną, ale przede wszystkim w głąb ludzkich emocji. Spektakularne wydarzenia są tłem dla historii o tożsamości, relacjach i odpowiedzialności.
Już od pierwszych stron widać, że stawką tej opowieści jest coś więcej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach:

Super.

Super.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

106 użytkowników ma tytuł Natura kryształu na półkach głównych
  • 53
  • 51
  • 2
15 użytkowników ma tytuł Natura kryształu na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Tożsamość. Trudne pytanie: kim jestem Dariusz Doliński, Aleksandra Fila-Jankowska, Wiesław Łukaszewski, Tomasz Maruszewski, Agnieszka Niedźwieńska, Piotr Oleś, Tomasz Szkudlarek
Ocena 7,2
Tożsamość. Trudne pytanie: kim jestem Dariusz Doliński, Aleksandra Fila-Jankowska, Wiesław Łukaszewski, Tomasz Maruszewski, Agnieszka Niedźwieńska, Piotr Oleś, Tomasz Szkudlarek
Aleksandra Fila-Jankowska
Aleksandra Fila-Jankowska
Aleksandra Fila-Jankowska – profesor sopockiego wydziału Uniwersytetu SWPS, psycholog, matematyk i pedagog. Zawodowo zajmuje się badaniem utajonych aspektów ludzkiej psychiki. Doświadczenie zdobywała m.in. na Uniwersytecie Pomorskim i Uniwersytecie Gdańskim, a także jako kurator zawodowy w sądzie. Poza pozycjami naukowymi z zakresu psychologii napisała cykl powieści science fiction Frekwencja 350, której Tom 0 (prequel) pt. „Rysy na tęczy”, Tom 1 pt. „Natura kryształu", Tom 2 pt. „Zakazana bliskość" i Tom 3 pt. „Ukryci mentorzy" są dostępne w sprzedaży, a wieńczący cykl Tom 4 pt. „Portale uczuć" jest w procesie wydawniczym. Mieszka w Gdyni. Jej pasją są medytacje, zagadki egzystencji oraz podróże do kolebek starożytnych cywilizacji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Natura kryształu przeczytali również

Karcer Grzegorz Juszczak
Karcer
Grzegorz Juszczak
„Karcer” Grzegorza Juszczaka to debiutancka powieść postapokaliptyczna, która wciąga w brutalny świat po wojnie nuklearnej. Akcja rozgrywa się w 2147 roku na terenach zrujnowanych USA, gdzie ocalali walczą o przetrwanie w dawnym więzieniu koło Atlanty. Rok po nuklearnej zagładzie ludzkość chowa się w „Karcerze” - fortecy dowodzonej przez charyzmatyczną naczelnik Brass. Mieszkańcy bronią się przed „menelsami” - zmutowanymi, agresywnymi humanoidami napromieniowanymi do granic możliwości. Codzienność to wyprawy po zasoby, wewnętrzne konflikty i rosnące napięcie, budowane przez sekrety bohaterów. Finał zaskakuje zwrotem akcji, podkreślając motywy wspólnoty i ceny przetrwania. Książka przypomina „The Walking Dead” dynamiką grupy w odizolowanej ostoi, walką z zewnętrznymi zagrożeniami i dramatem ludzkich relacji w postapo. Zamiast zombie mamy menelsów, ale atmosfera oblężenia, hierarchia i moralne dylematy są równie gęste. Słuchałam „Karcera” jako audiobooka w interpretacji Dariusza Bilskiego, co potęgowało immersję dzięki dynamicznemu tembru głosu lektora. Przeszkadzało mi jednak zangielszczanie wymowy imion bohaterów, co burzyło realizm w polskim wydaniu - np. zbyt amerykański akcent przy „Robert” czy innych. Juszczak pisze przyjemnym stylem z humorem i naturalnymi dialogami, tworząc mroczny, nieprzewidywalny świat. Mimo drobnych wad (czasem sztywne rozmowy),to solidny polski postapo - wciągające i dające do myślenia. Polecam fanom gatunku.
jaannuszka - awatar jaannuszka
oceniła na712 dni temu
In Nomine Diaboli Maks Dieter
In Nomine Diaboli
Maks Dieter
Po znakomitym "Strażniku Piekła" Maksa Dietera, czekałam na tę książkę niczym na pierwszą gwiazdkę, a oczekiwania miałam dość spore. Tym bardziej, że tematyka jest taka jaką lubię: czarownice, całość, choć fabularyzowana, to jednak o faktach nie zapomniano, okrutne praktyki kościoła... a jak było rzeczywiście? W swojej kolejnej książce, "In nomine diaboli" Maks Dieter zabiera czytelnika do siedemnastowiecznej Polski, w której wciąż istnieje to, co dzisiaj jest dla wielu z nas nie do pomyślenia. Młoda, ledwie wchodząca w dorosłość Dorota jest zagorzałą chrześcijanką. Dziewczyna intensywnie praktykuje, jest bogobojna, stara się żyć w zgodzie z naukami swojej wiary i samym Bogiem. Podczas jednego z nabożeństw stara się być jak najbliżej duchownego, w pierwszym rzędzie. Mszę odprawia sam biskup Teodor Walasek, który przybył z wizytą do Częstochowy. Dorota jako jedna z niewielu żałowała, że nabożeństwo w kościelnym zaduchu potęgowanym przez upał, właśnie się kończy. Ta ledwie siedemnastoletnia dziewczyna łakomie chłonie każde słowo ceremonii i nie przeszkadza jej nawet brak zrozumienia dla łaciny. I nawet gdy msza dobiega końca, ta wciąż klęka modląc się gorliwie. W końcu, ksiądz poleca jej udać się do zakrystii, gdy ta tylko skończy. Dziewczyna zafascynowana przekonaniem o dobroci duchownego nie jest w stanie zauważyć niecnych zamiarów w jego przelotnym uśmiechu. Jest tak szczęśliwa z biegu wydarzen, że zapomina nawet o swoim zmartwieniu, poważnej chorobie matki. Niedługo później nasza główna bohatera zostaje zgwałcona przez duchownego. Dorota to młoda dziewczyna o dobrym sercu, jednak jako półszlachcianka pada ofiarą docinek, nie cieszy się sympatią wśród mieszkańców. Choć jest skromna i nigdy się nie wywyższa to jednak pochodzenie w oczach mieszkańców ją definiuje, nie ma nawet bliższych koleżanek. W rzeczywistości wierzy, że tytuły to żaden przywilej. Życie tej dziewczyny nie rozpieszcza, a umierająca matka za chwilę okaże się ledwie początkiem jej problemów. Młoda, skrzywdzona kobieta, pomimo ogromnego strachu postanawia wymierzyć sprawiedliwość i postawić Walaska przed sądem. Brzmi dobrze, prawda? No tak, tylko że nie w tej Polsce, o której ta powieść traktuje. I tu zaczyna się prawdziwy rollercoaster wydarzeń i emocji. Podczas gdy Dorota będzie walczyć o siebie, czytelnik również będzie walczył... żeby książką nie rzucić. Bo to, co spotka dziewczynę załamałoby niejednego psychicznie silnego. I tu ogromne słowa uznania dla autora, bowiem sama fabuła czy psychologia postaci to jedno, trzeba jeszcze umieć wyłuskać emocje. Maks Dieter robi to dobrze. "Wciąż żywisz nadzieję, azali twój Bóg ci pomoże?" Dieter doskonale ukazał powagę czynu wskazując na to, jaki wpływ może mieć na psychikę. Dorota, odkąd pada ofiarą, przechodzi przemianę, zaczyna mieć wątpliwości, przechodzi kryzys wiary. Co ważne, pomimo ogromnej traumy, wciąż walczy o swoje i sprawiedliwość. A warto wiedzieć, że otoczenie niczego jej nie ułatwia, bo jeśli myślicie, że teraz istnieje kult oprawcy, a obwinianie ofiar ma się dobrze to... macie rację. Wtedy było jednak znacznie gorzej. To czasy, gdy kobieta, która nie chce poddać się tyranii mężczyzny uznawana jest za wiedźmę, za przestępcę, a kara śmierci to coś co zapewne ją spotka, w tym właśnie palenie na stosie. Choć akurat wątek samej Doroty został zmyślony, to jednak podobne wydarzenia, jak te tutaj opisane, miały wówczas miejsce. Setki tysięcy kobiet ginęło z rąk katów. "Dopiero teraz, w godzinę własnej śmierci, ta niewinna dziewczyna pojęła, jak zakłamany jest świat chrześcijan, jak plugawi i podli są ludzie wyznający Chrystusa, który umarł za nich na krzyżu." To, na co warto zwrócić szczególną uwagę to język powieści. Zwłaszcza w dialogach zauważalny jest ten XVII wiek, co dodaje utworowi wiarygodności. Autor świetnie oddał klimat opisywanych czasów, bez zbędnego unowocześniania. Całość jest bardzo emocjonująca i angażująca, a jednocześnie jest historią, z której warto wyciągnąć pewne wnioski. Nie jest to tylko kolejna pusta historyjka, a solidna, wartościowa lektura. Maks Dieter nie boi się poruszania tematów, które są trudne, a niekiedy ocierają się o tabu. Niestety wciąż istniejące. No bo jak to tak? Duchowny, ktoś kto do dziś w wielu miejscach jest praktycznie nietykalny dokonuje tak haniebnego czynu? Tylko że to niestety wciąż się dzieje, a ofiary wciąż boją się mówić. Choć na szczęście nie wygląda to już aż tak drastycznie, to jednak wciąż jest sporo do zrobienia. Książkę pochłonęłam w chwilę. Wciąga, nie puszcza do ostatniej kropki. Ogromnie polecam.
rudakociaraczyta - awatar rudakociaraczyta
oceniła na82 miesiące temu
Na ogonie złoczyńcy Karina Łagowska
Na ogonie złoczyńcy
Karina Łagowska
„Na ogonie złoczyńcy” Kariny Łagowskiej to książka, która zwróciła moją uwagę przede wszystkim pomysłem. Świat zwierząt połączony z kryminalną intrygą okazał się rozwiązaniem znacznie bardziej angażującym, niż początkowo zakładałam. Fabuła koncentruje się wokół zaginięcia jaszczurki Larysy, córki burmistrza, co szybko przeradza się w sprawę o znacznie szerszym zasięgu. Śledztwo prowadzi emerytowany pies policyjny Maks, wspierany przez kotkę Matyldę oraz małżeństwo królików, Agathę i Teodora. Wraz z rozwojem wydarzeń pojawia się motyw seryjnych porwań gadów, który nadaje historii wyraźnie bardziej mroczny ton. Na szczególną uwagę zasługuje konstrukcja świata przedstawionego. Autorka wprowadza nietypowe miejsca i postacie, takie jak klub prowadzony przez gekona czy scena w mrowisku u Królowej Mrówek, jednak wszystkie te elementy są spójne i pełnią określoną funkcję w fabule. Największym atutem powieści jest klimat oraz tempo narracji. Historia rozwija się dynamicznie, bez zbędnych dygresji, a styl autorki jest konkretny i uporządkowany. Relacje między bohaterami wypadają naturalnie i dobrze wspierają rozwój akcji. „Na ogonie złoczyńcy” to udany debiut, który wyróżnia się zarówno pomysłem, jak i wykonaniem. To propozycja dla czytelników szukających kryminału w mniej oczywistej odsłonie, ale nadal opartego na solidnej, przemyślanej fabule.
Adrianna Andrejwska - awatar Adrianna Andrejwska
oceniła na85 dni temu
Ślad anioła Vanessa Możdżer
Ślad anioła
Vanessa Możdżer
❓🪽Q: Wierzysz w przeznaczenie ?❓🪽 🪽RECENZJA BT 🪽 🪽Dziękuję serdecznie @chwila_pauli za możliwość wzięcia udziału 🔥🪽 🪽,,Ślad anioła" autorstwa Vanessy Możdzer, którą miałam przyjemność przeczytać w ramach booktouru. Jest to zdecydowanie książka inna niż te po które sięgam na co dzień, jednakże była to naprawdę piękna i przyjemna historia. 🪽Autorka przedstawia nam Mariusza, mężczyznę, który nie wierzy w przeznaczenie jednakże jedno wydarzenie w jego życiu zmienia wszystko. Młody mężczyzna żył w przeświadczeniu że życiem nie kieruje przypadek czy przeznaczenie a na większość decyzji mają wpływ nasze działania i podejmowane decyzje. 🪽Gloria natomiast jest naszą główną bohaterką, która nieświadomie życie Mariusza zmieniła. To młoda kobieta, która dobrym słowem i poświęceniem czasu zmieniła życie kilkorga ludzi. 🪽,, Ślad anioła " to jedna z tych książek w których fabuła nie goni a toczy się pewnym ustalonym rytmem. Nie jest to książka fabularna jednak ma naprawdę ważne i cenne wartości, które przekazuje na każdej stronie. Ukazuje nam jak czas, dobre słowo i zwykła ludzka życzliwość może odmienić życie człowieka. 🪽Autorka mimo że w głównej mierze skupia się na Glorii i Mariuszu, przedstawia nam również innych bohaterów, ludzi którzy na swojej drodze spotkali Glorię a to zmieniło w ich życiu wiele a niektórym nawet to życie uratowało. 🪽Książka napisana jest lekko i swobodnie, czyta się ją szybko a wręcz się przez nią płynie. Jest to książka tak naprawdę na jeden wieczór bo pomimo swojej tematyki i braku zwrotów akcji, czy też jakiejś mocnej fabuły, bardzo mocno wciąga i nie chcę wypuścić aż do ostatniej strony. 🪽Spodziewałam się zakończenia jednakże nie zmienia to tego że urzekło mnie ono, było idealnym dopełnieniem tej historii i jej zwieńczeniem ale również takim ukazaniem, iż przeznaczenie jednak istnieje. 🪽4,5/5 ⭐ (nata_liaaabooks)
Natalia Filak - awatar Natalia Filak
ocenił na86 miesięcy temu
Ogrody ciszy Marek Adam Grabowski
Ogrody ciszy
Marek Adam Grabowski
🩶 Zacznę jak zawsze, od pytania. Czy świat, w którym ktoś decyduje o tym, kto zasługuje na życie, a kto nie - naprawdę jest aż tak odległy od naszego? 🩶 „Ogrody ciszy” to książka, która bardzo mnie zaskoczyła - i to na kilku poziomach. To moja pierwsza dystopia, po którą sięgnęłam z dość dużym oporem. Miałam w sobie sporo wątpliwości, czy to w ogóle będzie coś dla mnie i czy „udźwignę” taką historię. A jednak okazało się, że była naprawdę ciekawa i wciągająca. 🩶 Największe wrażenie zrobił na mnie sam pomysł na świat przedstawiony. To wizja przyszłości, w której dochodzi do makabrycznego podziału ludzi - na tych, którzy mogą żyć, oraz tych uznanych przez państwo za zbędnych. Przerażające jest to, jak bardzo ten system wydaje się uporządkowany i jak łatwo można w nim zatracić człowieczeństwo. 🩶 Głównym bohaterem jest Orfeusz, psycholog pracujący z ludźmi, którzy zostają sprowadzeni do numerów, pozbawieni tożsamości i godności. Bardzo poruszyła mnie jego przemiana - moment, w którym zaczyna rozumieć, że jego praca wcale nie pomaga. Że uczestniczy w czymś znacznie gorszym. Dochodzi do wniosku, że „Ogrody ciszy” to nie żadne miejsce w którym pomaga się przejść ludziom przez proces prowadzący do “humanitarnej” śmierci. Tak naprawdę to obóz koncentracyjny, w którym dochodzi do zwyczajnego morderstwa. 🩶 Zupełnie inaczej odebrałam jego żonę, Arete. To bohaterka, której po prostu nie polubiłam. Jest zadufana w sobie, przekonana, że zasługuje na więcej niż inni, i bezrefleksyjnie korzysta z przywilejów, jakie daje jej system. Patrzy na ludzi z góry i nie próbuje nawet zrozumieć, co tak naprawdę się wokół niej dzieje. 🩶 Książkę czyta się szybko - akcja jest konkretna, nie ma dłużyzn, a kolejne wydarzenia sprawiają, że chce się czytać dalej. Mimo trudnej tematyki nie miałam poczucia przytłoczenia, wezbrała się we mnie ciekawość i rosnące napięcie. 🩶 To opowieść, która skłania do przemyśleń. O tym, jak łatwo jest podążać za tłumem i wierzyć w to, co mówi państwo czy inni ludzie. Pokazuje też, że nawet jeśli jednostka nie jest w stanie zmienić wszystkiego, to sam moment „przebudzenia” ma ogromne znaczenie. Myślenie po swojemu nie oznacza bycia obłąkanym - oznacza, że zaczynamy naprawdę widzieć. 🩶 Jedną z największych sił tej powieści jest to, że nie opowiada tylko jednej historii. Ona zmusza nas, czytelników, do wpisania w nią własnej interpretacji. Mimo krótkiej formy trudno o niej zapomnieć, bo cisza, którą otacza nas ta książka po odłożeniu ostatniej strony, jest głośniejsza niż niejeden dialog. Muszę przyznać, że po lekturze zostałam zmuszona do konfrontacji z własnymi myślami, gdzie nasunęło mi się wiele pytań i refleksji.
syreny_tez_czytaja - awatar syreny_tez_czytaja
oceniła na91 miesiąc temu
Rok i trzy dni Marta Maciejewska
Rok i trzy dni
Marta Maciejewska
,,A czy ty zmieniłbyś coś w swoim życiu, gdybyś znał datę swojej śmierci?" A dokładnie, gdybyście znali rok, dzień, a nawet godzinę? Sięgając po tę książkę nie bardzo wiedziałam, czego się spodziewać, tym bardziej, że to moje pierwsze spotkanie z Autorką. Ta historia pochłonęła mnie bez reszty, a ja doskonale wiem dlaczego... ,,Rok i trzy dni" to wizja futurystycznego świata, w którym ludzie, choć nie będą żyć wiecznie, będą w stanie przeżywać swoje życie w zdrowiu, pełni sił i urody. Cena za to wydaje się niewielka - znają dokładnie datę swojej śmierci. I chociaż książka skupia się na ukazaniu plusów i minusów takiej sytuacji, to Autorka rysuje przed nami obraz świata, który zdaje się być w przyszłości bardzo prawdopodobny. Podczas czytania często miałam wrażenie, że to już się dzieje, że powoli wkraczamy w ten nowy świat. To niezwykle ciekawe, ale i przerażające. Autorka nie wypowiada się jednoznacznie za tym, czy ingerencja w ludzkie życie to raczej coś dobrego, czy złego. Kto z nas nie myślał choć przez chwilę o tym, jakby to było nigdy się nie zestarzeć, nie wiedzieć, co to choroba, czy zmęczenie? A może warto starzeć się z godnością, nie żałując ani chwili z przeżytego życia? Kolejnym aspektem poruszanym w książce jest to, że technologia może być cudownym narzędziem w walce o zdrowie i życie, ale w nieodpowiednich rękach może stać się naszą zgubą. Czy warte to jest ryzyka? A może właśnie miarą naszego człowieczeństwa jest życie z całym jego bagażem? Może chodzi właśnie o to, żeby przeżywać je, starzeć się i cieszyć z tego, że w każdym wieku możemy doświadczać czegoś pięknego? Patrząc w przyszłość wiem, że technologia może być sprzymierzeńcem człowieka, o ile będziemy z niej rozsądnie korzystać. Już teraz ułatwia nam życie, oszczędza czas, czy wspiera edukację i medycynę. Jednak technologia ma być narzędziem, a nie celem sama w sobie i o tym musimy pamiętać. Autorka zgrabnie wplotła w historię wątek miłosny, delikatny i nienachalny. Całość ciekawa, pomysłowa i zgrabnie skonstruowana. Polecam lekturę i refleksję, a za możliwość przeczytania i udziału w BT dziękuję @blogerka_anka ❤️
jpryczek - awatar jpryczek
ocenił na72 miesiące temu
Miał być spokój, są kłopoty Artur Kuchta
Miał być spokój, są kłopoty
Artur Kuchta
W sercu malowniczej mazurskiej wsi Podgórkowo rozgrywa się historia, która z pewnością przyciągnie miłośników kryminałów z dużą dawką humoru. "Miał być spokój, są kłopoty" to debiutancka powieść, w której autor zgrabnie łączy wątki śledcze z komediowymi, tworząc barwną opowieść o dwóch nieco niezdarnych, ale niezwykle uroczych detektywkach – Meli i Aldonie. Już od pierwszych stron książki wciąga nas atmosfera małej wsi, gdzie życie toczy się spokojnie, a każdy zna każdego. Jednak spokój zostaje zakłócony przez tajemnicze wydarzenia, które zmuszają nasze bohaterki do działania. Mela i Aldona, choć nowe w branży detektywistycznej, nie boją się stawić czoła zbrodni, nawet jeśli ich jedyną bronią jest pies i kot, a także wsparcie kolorowo ubranych pań ze sklepu spożywczego. Ta nietypowa drużyna dodaje książce lekkości i humoru, sprawiając, że czytelnik z uśmiechem towarzyszy im w ich przygodach. Mela i Aldona to nie tylko detektywki, ale także przyjaciółki, które wspólnie przeżywają wzloty i upadki, co czyni je bardzo autentycznymi. Ich interakcje są pełne dowcipu, a ich nieporadność w trudnych sytuacjach dodaje całej historii komediowego charakteru. Nie można też zapomnieć o zwierzętach, które wprowadzały dodatkowy element humoru i ciepła. Autor buduje napięcie w wątkach kryminalnych, a szalone pościgi i nieoczekiwane zwroty akcji trzymają czytelnika w niepewności. Choć zbrodnia przedstawiona jest w książce jako mało poważna, to jednak z każdą stroną widać, że walka z przestępczością ma swoje konsekwencje. To sprawia, że historia ta to więcej niż tylko lekka komedia – to historia o odwadze, przyjaźni i determinacji. Podsumowującj jest to idealna propozycja dla tych, którzy szukają wciągającej lektury z odrobiną humoru i kryminalnych zagadek. Książka z pewnością umili czas i sprawi, że uśmiech nie zniknie z twarzy podczas czytania.
aga_z_ksiazka aga_z_ksiazka - awatar aga_z_ksiazka aga_z_ksiazka
oceniła na84 miesiące temu
Thomas staje się wilkiem Dawid Przybysz
Thomas staje się wilkiem
Dawid Przybysz
Jeśli choć raz w życiu rozkminiałeś, jakby to było przez chwilę pooglądać świat oczami Twojego pupila, ta książka jest zdecydowanie dla Ciebie. 📚Thomas staje się wilkiem📚 to swoiste, ale jednocześnie lekkie połączenie młodzieżowego urban fantasy z science fiction. Nie wiem, czym inspirował się autor, ale przyznać trzeba, że dobrze mu to wyszło i tym sposobem książka nadaje się idealnie jako lektura dla młodszych, ale też starszych czytelników. Ta historia to nie moloch – liczy niespełna 250 stron oraz 30 krótkich rozdziałów, które czyta się lekko i przyjemnie. Mamy tu do czynienia z narracją trzecioosobową w czasie przeszłym. Teoretycznie opowieść poznajemy oczami głównego bohatera, towarzyszymy mu w różnych momentach życia, ale niekiedy też odrywamy się od Thomasa, by dowiedzieć się coś niecoś o innych postaciach, np. Sarze. Gra IconAnimal brzmi dla nas obecnie jak wyssana z palca opowiastka z gatunku kosmicznych wojaży lub podróży w czasie. I tu można uznać, że uczestnicy wyprawiają się w niezwykłą eskapadę. Odkrywają na nowo świat za pomocą urządzenia, które przenosi świadomość gracza do ciała wybranego zwierzaka, a jego obsługa jest banalnie prosta – ogarnąłby kilkulatek. Zamysł działania IconAnimal to świetna sprawa i autor naprawdę popisał się wyobraźnią, jednak sposób w jaki ugryzł temat, zasługuje na szczególną pochwałę. Wszystko ze sobą współgra, jakby takie urządzenie istniało naprawdę. Przede wszystkim zasady rozgrywki, a w zasadzie jeden istotny zakaz powtórzony dla rzekomego bezpieczeństwa wielokrotnie. Nie wolno przenosić świadomości do ciała nieudomowionych zwierząt! Szybko dowiadujemy się dlaczego, bo niestety Thomas – choć nie on jeden – błyskawicznie wyszedł z założenia, że zasady są po to, by je łamać. I tak oto jako gołębica niemal staje się obiadem kota. To, co zakazane, ponoć smakuje najlepiej. Tę prawdę odkrywa oraz testuje wielu graczy. Thomas z dnia na dzień przekonuje się, że nie tylko on i jego klasowy kolega wpadli na pomysł eksperymentowania. Raz dwa poznajemy watahę, w której oto tytułowy bohater stał się wilkiem oraz pełnoprawnym członkiem. Tylko… czy warto? Thomas nie ma lekkiego życia, a autor świetnie to ukazał, eksponując w książce wiele dziedzin życia: rodzina, szkoła, znajomi. Balansujemy więc między wirtualną rzeczywistością rozgrywaną w prawdziwym świecie oraz burą codziennością chłopca. Ojciec pijak i przemocowiec, matka – osoba współuzależniona, a ukochana ciotka ma problemy zdrowotne, także natury psychicznej. Do tego oceny chłopaka się sypią, a szkolne znajomości… cóż, leżą w gruzach, bo Tom popularny niestety nie jest. IconAnimal jest wysublimowaną pułapką. Autor z lekkością baletnicy pokazuje, jak łatwo zaciera się granica między dobrą zabawą a uzależnieniem. Thomas często popada ze skrajności w skrajność, ale nie można mu zarzucić głupoty. Jest on po prostu nastolatkiem, dla którego życiowe problemy oraz pragnienie zaimponowania innym wytycza ścieżkę życia. No i wiadomo… skoro można uciec od bieżących problemów, czemu tego nie zrobić? Age gap w nietuzinkowym wydaniu? W 📚Thomas staje się wilkiem📚 ten motyw również się pojawił, choć ciężko mówić o relacji to lovers. Co dostajemy? Wywarzony, sprawny opis tego, jak to różnica wieku wcale nie musi niszczyć relacji dwojga ludzi o odmiennych charakterach bądź przeżyciach. Książkę spisano lekkim językiem. Pewnie dlatego, że jest ona dedykowana czytelnikom 11+, więc siłą rzeczy górnolotność okazałaby się niewskazana. Niemniej jedna z postaci wyraża się w sposób nietuzinkowy oraz wyszukany, co dodaje smaczku całości. Wypowiedzi Sary są jak wisienka na torcie – cudowne dopełnienie starannie wywarzonej historii. Ponadto zabieg świetnie się sprawdził, by nadać specyficznego charakteru postaci, ale nie tylko Sara jest tutaj wyjątkowa. Ostatecznie książka skłania do refleksji na różnych płaszczyznach. Czytelnik ma okazję zastanowić się, ile można poświęcić, by spełnić marzenia bądź po prostu zaznać czegoś nowego. Historia daje też możliwość zaobserwowania pięknego ciągu przyczynowo-skutkowego, bo złamanie zakazów w instrukcji stwarza co prawda nowe perspektywy, ale zmusza do przyjęcia niekoniecznie komfortowych konsekwencji. Każde działanie ma efekt i autor zadbał, by nawet młody czytelnik mógł to dostrzec. Zakończenie… I tu też nie mogłabym przejść obojętnie. Wzrusza ono dogłębnie, nadaje całej opowieści wyrazistości, a także niesie nadzieję… w pewnych kwestiach. Bardzo polecam tę książkę. Jestem pewna, że każdy odkryje coś ciekawego dla siebie. Jednocześnie dziwię się, że 📚Thomas staje się wilkiem📚 nie stał się jeszcze hitem – choćby bookmediów na początek. To naprawdę świetna pozycja, co potwierdza fakt, że dosłownie połknęłam ją w kilka godzin. [współpraca recenzencka]
Alexia Berg - awatar Alexia Berg
ocenił na101 miesiąc temu
Spokój nie należy się żywym Kamila Szczepańska-Górna
Spokój nie należy się żywym
Kamila Szczepańska-Górna
Jak daleko można się posunąć, gdy stawką staje się życie? .. Ponownie wchodzimy do świata Klary, Maksa i Dominika. To postacie, których losy połączyły wydarzenia zapoczątkowane w pierwszej części. Teraz balansują gdzieś pomiędzy brutalnością a próbą normalnego życia. Wydaje się, że nadeszła chwila spokoju, ale to tylko pozory. Ta iluzja szybko zostaje zburzona. Napięcie rośnie, a emocje biorą górę, prowadząc do kolejnych trudnych wyborów. .. Każdy bohater walczy też ze swoimi wewnętrznymi demonami, a ich ciężar staje się coraz trudniejszy do udźwignięcia. Motyw osamotnienia, fatalizmu i tej nieustannej walki wybrzmiewa tutaj bardzo wyraźnie. .. Tempo jest nieco spokojniejsze w porównaniu do pierwszej części i daje więcej przestrzeni na złapanie chwili wytchnienia. Dla jednych może być to zaletą, dla innych wręcz przeciwnie. Być może właśnie dlatego historia podobała mi się nieco mniej niż poprzednia. Nie zmienia to jednak faktu, że książka potrafi wciągnąć i w wielu momentach naprawdę trzyma w napięciu. .. Porusza również trudne tematy, które dla niektórych mogą być ciężkie w odbiorze. Warto zapoznać się z ostrzeżeniami, ale z drugiej strony za nim to zrobicie zastanówcie się, czy aby na pewno chcecie to zrobić, bo zdradzicie sobie część fabuły. .. Jest to jednak dobra kontynuacja, która zasługuje na poznanie, w szczególności jeśli znacie już wcześniejsze losy bohaterów. Teraz pozostaje tylko czekać na dalszy ciąg ich historii, który z chęcią przeczytam.
diversitylibrary - awatar diversitylibrary
ocenił na723 dni temu
Rok 2022 Wojciech Kulawski
Rok 2022
Wojciech Kulawski
" Adam otworzył oczy i rozejrzał się po niewielkim pokoju przypominającym szpitalną izolatkę. Było w nim coś staroświeckiego (...). (...) Wejście zdobiły dwie rzeźbione kolumny, nad oknami widniały płaskorzeźby ze scenami z polowań (...)". " Rok 2022" Wojciecha Kulawskiego jest powieścią nieprzeciętną, łączącą dwa przeciwległe światy i dwie płaszczyzny, które wzajemnie się przeplatają. Na ich granicy stoi Adam, główny bohater powieści, uwikłany w polityczne zagrywki rządu. Jednakże za ich zasłoną kryje się coś, co nie do końca jest zrozumiałe. Mroczne tajemnice i tragiczne wydarzenia sprzed wielu lat, stają się główną osią fabuły, ciekawie osadzonej w historycznym dworku Rozenbergow. Gdy zaciera się granica światów, zagadka coraz bardziej się gmatwa. Wolańskiego nawiedzają wizje, których sam staje się częścią, a niewygodna prawda ujawnia mroczny sekret. 2022 rok to czas pandemii, który przyniósł nam bardzo trudną sytuację polityczno - gospodarczą. To czas, który doprowadził do recesji gospodarczej i wysokiej inflacji. Powieść Wojciecha Kulawskiego poniekąd nawiązuje do tego czasu, gdy nic nie było pewne. " Rok 2022" jest powieścią wielowątkową. Z jednej strony obnaża zakłamanie, obłudę i manipulację ze strony rządu, a z drugiej strony historyczne nawiązania, które stanowią niezwykłe tło do fabuły. Książka trzyma w napięciu, daje czas do kulminacyjnego rozwiązania zagadki. Polecam serdecznie. Dziękuję pięknie autorowi za egzemplarz książki do recenzji.
Małgorzata Szweda-Czerwinska - awatar Małgorzata Szweda-Czerwinska
oceniła na811 dni temu
Hamlaghkem Alicja Thiziri
Hamlaghkem
Alicja Thiziri
Jeśli kiedykolwiek zmagał*ś się z językiem obcym i ogólnie – życiem za granicą, a zwłaszcza na emigracji, tę książkę Alicji Thiziri przeczytasz z „dużym chęciem”  :) Paryż, lata 90., Alicja rozpoczyna swoją francuską przygodę. Pracując jako au-pair, próbuje okiełznać oporne zasady gramatyki francuskiej, które na początku przysparzają jej wiele „zamarytwień”.  „Bije w drzwi”, gdy „dzwonek jest nieobecny”, mieszka koło „bazylii” Saint-Denis i odpowiedzialnie opiekuje się małym „jegomościem”. Aż pewnego dnia w iście filmowych okolicznościach na jej drodze staje pewien tym razem dorosły, tajemniczy jegomość… Orzechowe oczy nie dają o sobie zapomnieć, za to skutecznie pomagają zapomnieć o całym świecie. Szybko jednak okazuje się, że językowa bariera pomiędzy Alicją i Alim to ta najłatwiejsza do pokonania. Za nią piętrzą się kolejne: wyznanie, plany na przyszłość, dokumenty… Czy miłość rzeczywiście potrafi przeskoczyć każdą kłodę rzuconą pod nogi?… Ta książka była mi bliska już po przeczytaniu kilku recenzji. Dlaczego? W mojej książce też poruszam między innymi tematy emigracji, miłości przekraczającej granice, nie tylko te między państwami. I choć mój „Następny przystanek” jest o czym innym, a moje doświadczenia pochodzą z zupełnie innych zakątków świata – niesamowite, ile własnych emocji, a nawet podobnych przeżyć znalazłam w „Hamlaghkem”! Jedyne, czego nie znalazłam, to opisy. Czasem akcja działa się dla mnie za szybko, trudno mi było za bohaterami nadążyć. Potrzebuję oddechu, choćby krótkiego wprowadzenia w kolejną scenę – ale to tylko moja preferencja. Przecież i tak od książki trudno się oderwać. Humorystyczny, lekki styl wciąga bez reszty. Nie jest to jednak wyłącznie lekka, romantyczna historia. Autorka z gorzką ironią porusza wiele nadal – niestety - aktualnych, ciężkich tematów: krzywdzących stereotypów, rasizmu, samotności, tożsamości. Jeśli szukasz nietypowej historii, która zostanie z Tobą na dłużej – polecam. Najlepiej z dobrym ciastem ze świni. Albo i winem do kolacji ;)
Bored_reader - awatar Bored_reader
ocenił na105 miesięcy temu
Słona wanilia. Tom 3 Artur Tojza
Słona wanilia. Tom 3
Artur Tojza
Po przeczytaniu dwóch historii przedstawiających niepewnych losów, ich rozterek, pierwszych przemyśleń, rodzinie, miłości, odnalezieniu się w nowych sytuacjach młodych dorastających ludzi w książkach pt. ''Słona wanilia'' (tom 1) należących do Cyklu: Słona wanilia autorstwa Pana Artura Tojzy pt. ''Słona wanilia'' (tom 2) zapragnęłam dowiedzieć się, czy Klub Pomocników był konieczny, aby pomóc młodym ludziom zrozumieć siebie nawzajem we wspólnym działaniu, jakie wnioski wyciągnę z czytanego tomu trzeciego ''Słonej wanilii''. Niby nic nie dzieje się bez przyczyny, gdy praktycznie najbliższa nam w sercu osoba, którą znamy od najmłodszych lat, wiemy o niej wszystko, gdy widzimy ją na zewnątrz szczęśliwą, czy może pokazywane szczęście bywa u niej ulotne. Czy spoglądając, na Annę Morawską możemy dokonać oceny na podstawie jej dotychczasowego zachowania, a może jest coś w niej, co nie pozwala do końca wyrazić tego, co się czuje, obserwując ją uważnie oraz jej rodzinę, na to, co osiągnęła na własną pracą, wytrwałością, a życie w samotności, bez rodzeństwa bywa dla niej trudne? Rodzice Ani są wymagający, ale w głębi serca kochają ją, dbają o nią. Czy to wystarczy w pełni, aby Ania odkryła, jaką tajemnicę ukrywają przed nią, co stanowi przyczynę tego, aby spełniła ona ich oczekiwania, a być może Ania marzy o takim zawodzie, który zagwarantuje jej w pełni satysfakcję, szczęście mając przy boku bliskie sercu osoby kibicujące od samego początku, nie zważając na to, czy popełnia ona błędy bądź ich skutecznie unika? Tom trzeci ''Słonej wanilii'' uświadamia nam, jak bardzo konieczny jest czas do spędzania go razem z rodziną, wyjaśnianie sekretów rodzinnych, aby rodzice byli otwarci na wszelkiego rodzaju problemy związane z wczesnym dorastaniem dzieci, bo oni kiedyś doświadczali smaku słodkiego lub gorzkiego wczesnej dorosłości. Pan Artur Tojza podkreślił, jak ważna jest przyjaźń, miłość, jak wyglądają relacje pomiędzy rodzicami, dziećmi, dziadkami. Widoczne jest, od razu kto lubi się bardziej, a kto mniej. Spoglądając, na życie wszystkich występujących bohaterów można odnaleźć w nich cząstkę siebie niezależnie od tego, jakie mamy rozeznanie tematyczne w otaczającej nas codzienności. Chociaż nie wszyscy dadzą się polubić, ze względu na posiadany charakter, ale mają w sobie, coś takiego, że nie da się przejść obok nich obojętnie. Książkę tę czytało mi się bardzo dobrze i mogłam dzięki co poniektórym ciekawie opisanym wątkom zatrzymać się przy nich na nieco dłużej. Jak najbardziej polecam przeczytać tę książkę.
Anna - awatar Anna
oceniła na102 miesiące temu

Cytaty z książki Natura kryształu

Więcej

- Chcesz powiedzieć, że gdybyś go nie spotkała, byłabyś szczęśliwsza? - zaryzykowała. - Nie, tego w ogóle nie chcę powiedzieć, Ori! Korwetta uśmiechnęła się gorzko. - Byłabym spokojna i ogarnięta, często nawet zadowolona, ale nie miałabym pojęcia, co to szczęście.

- Chcesz powiedzieć, że gdybyś go nie spotkała, byłabyś szczęśliwsza? - zaryzykowała. - Nie, tego w ogóle nie chcę powiedzieć, Ori! Korwetta...

Rozwiń
Aleksandra Fila-Jankowska Natura kryształu Zobacz więcej

- Jak ci się gorączka jeszcze podniesie, wrzucimy cię do tej rzeki rzekł na odchodnym ni to serio, ni żartem. - A potem cię ogolimy, bo zarosłeś jak rower w pokrzywach - dodał jeszcze.

- Jak ci się gorączka jeszcze podniesie, wrzucimy cię do tej rzeki rzekł na odchodnym ni to serio, ni żartem. - A potem cię ogolimy, bo zaro...

Rozwiń
Aleksandra Fila-Jankowska Natura kryształu Zobacz więcej

- Nie żałujesz, że nie wpuściłeś mnie na ten statek? - Żałuję w każdej minucie. Ale zasługujesz na życie.
- Na jakie życie ty mnie skazujesz! - zawołała. - Mogliśmy chociaż umierać razem!
- To zrób to ze mną, gdy przyjdzie czas. A potem przebolej i zmartwychwstań. - Posłał jej pocałunek.

- Nie żałujesz, że nie wpuściłeś mnie na ten statek? - Żałuję w każdej minucie. Ale zasługujesz na życie.
- Na jakie życie ty mnie sk...

Rozwiń
Aleksandra Fila-Jankowska Natura kryształu Zobacz więcej
Więcej