Lustereczko, lustereczko. Mroczne opowieści

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Seria:
- Mroczne Opowieści
- Tytuł oryginału:
- Mirror, mirror A twisted tale
- Data wydania:
- 2023-11-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-11-24
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383500768
- Tłumacz:
- Ewa Tarnowska
Kolejna po „Nieurodzinach” powieść z serii „Mroczne opowieści” to na nowo opowiedziana historia Śnieżki – jednej z najbardziej znanych baśniowych bohaterek. Co by było, gdyby Zła Królowa otruła księcia? Kiedy umiera ukochana matka Śnieżki, królestwo wpada w ręce jej macochy nazywanej przez poddanych „Złą Królową”. Od tej pory królewna wiedzie skryte życie w zamku, starając się nie tracić pogody ducha. Jednak wszystko się zmienia, gdy Zła Królowa postanawia ją zgładzić. Z pomocą nieufnych krasnoludków, życzliwego królewicza, którego obawia się już nigdy więcej nie zobaczyć, i tajemniczej postaci z przeszłości Śnieżka spróbuje pokonać macochę i wyzwolić królestwo. Ale jak powstrzymać przeciwniczkę, która zna każdy jej krok i jest gotowa zrobić wszystko, by zachować władzę…, w tym skrzywdzić tego, którego pokochała królewna?
Kup Lustereczko, lustereczko. Mroczne opowieści w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Lustereczko, lustereczko. Mroczne opowieści
Hej🦄 Lubicie czytać retellingi baśni Disney’a? Dla mnie z początku było to ciężkie zadanie, ponieważ wychowałam się na Disney’u i jeśli coś w filmach było białe, to znaczy, że było białe, a jeśli różowe, to różowe. Bajki Disney’a były dla mnie czymś w rodzaju świętej księgi – znałam na pamięć i mogłam recytować dialogi, bez problemu przywoływałam najdrobniejsze szczegóły. Czytanie o moich ulubionych bohaterach, którzy znaleźli się w kompletnie wywróconym do góry nogami świecie stanowiło wyzwanie, ale z czasem stało się ciekawą przygodą. W książkach takich jak „Lustereczko, lustereczko… Mroczne opowieści” czuć świeżość, a jednocześnie serce powieści bije w głębi znanej wielu osobom z dzieciństwa historii. Połączenie „Królewny Śnieżki” z nowymi wątkami i zaskakującymi pomysłami sprawia, że książka intryguje. Choć sama w sobie nie byłaby niczym specjalnym, to gdy jest się zaznajomionym z oryginałem, staje się wyjątkowa. W tej historii autorka niesamowicie rozbudowała wątek Złej Królowej. Wiele rozdziałów zostało poświęconych Ingrid – dostajemy wgląd w przeszłość ciotki Śnieżki, która od samego początku miała trudne życie. Możemy spojrzeć na kobietę z zupełnie innej perspektywy i oceniać jej działania dopiero poprzez pryzmat wszystkich przeżyć, których doświadczyła. Choć jak sam jej tytuł mówi, Ingrid jest po prostu zła do szpiku kości, to nie można jej nie współczuć. W książce nie znajdziemy wytłumaczenia dla przeszywającego zła Królowej – niektórzy ludzie mają predyspozycje, by stać się złymi i poprzez zbiegi okoliczności, zazdrość i niewdzięczny los zmieniają się w potwory. Podobnie stało się z Ingrid – los nie potraktował jej łatwo, co na pewno nie pomogło jej stać się lepszą, ale jednocześnie nie stanowi usprawiedliwienia dla okrutnych czynów. Autorka stworzyła wielowarstwową postać, bo choć na pierwszy rzut oka Zła Królowa jest niedobrą kobietą „i tyle”, to każdy z opisywanych przez autorkę szczegółów odgrywał ważną rolę w ukształtowaniu jej charakteru i pomagał czytelnikowi zrozumieć tę bohaterkę. W końcu otrzymaliśmy książkę, która w takim samym stopniu koncentruje się na złych postaciach, co na dobrych. Zakończenie książki nie zaskakuje, jest bardzo pospieszone, typowo bajkowe i nudne. Nie podoba mi się to, jak autorka postąpiła z tą historią. Przykro mi, ale zakończenie jest „na odwal się”. Liczyłam na znacznie więcej, a już zwłaszcza po przeczytaniu prologu! Przepraszam, ale Śnieżka doprowadzała mnie do szału tą swoją „niewinnością i dobrocią”. Do tego dziewczyną tak przeraźliwie łatwo było sterować, że gdyby wrzucić faktycznie inteligentną archnemesis do tej książki, to Śnieżka by się posikała i w pierwszych pięciu stronach zniknęła z powierzchni świata. Jestem z tych osób, które wyznają, że główne bohaterki muszą mieć pazur – nie chodzi o to, aby były wyniosłe, ale żeby potrafiły czasami postawić na swoim, zawalczyć o siebie. U Śnieżki widać cechy przywódcze dopiero na samym końcu powieści – wcześniej nie zrobiła na mnie większego wrażenia, a raczej jawiła się jako ktoś z bardzo miękkim brzuszkiem, który zabrał się do ratowania świata, ale zamiast miecza miał za broń pluszowego misia. Ta książka była przewidywalna i skazana na HEA, choć autorka wprowadziła wiele zmian i ciekawych pomysłów do historii. Wiadomo, że dobro musiało wygrać nad złem, a czystości Śnieżki nikt nie mógł dorównać. Okay, tylko przy kleikowatości Śnieżki i jej wygranej, Zła Królowa zostaje postawiona w bardzo złym świetle. Wychodzi na to, że wcale nie była taka zła, choć usilnie starała się to wszystkim udowodnić. Wtedy też jej postać staje się raczej żałosna, aniżeli intrygująca. W książce nie ma prawdziwej walki, tylko jakieś przedziwne podchody – całość dostaje dziecinnego wydźwięku. W jednej kwestii sprawę trzeba postawić jasno. Nie możemy mówić o jakimkolwiek romansie. Miłość między Henrym i Śnieżką jest natychmiastowa i tak jak dziewczyna, miękka, mdła i nijaka. To nagłe zauroczenie, które w ułamku sekundy zmienia się w dozgonną miłość i stawianie na szali dobrobytu całego królestwa, zupełnie do mnie nie przemówiło. Może już jestem trochę za stara na takie książki, ale brakowało mi czegoś bardziej konkretnego. Nie chodzi o seks, tylko o czyny, które świadczą o miłości. I nie mam na myśli wygłupów Śnieżki, czyli pobiegnięcia do trumny i dania się nakryć strażnikom Złej Królowej, ponieważ dziewczyna tak rozpaczała nad złapaniem Henriego… Cóż takiego ten Henry zrobił, aby zasłużyć na tak ogromną rozpacz i oddanie? Przecież chyba nikt nie powie, że królewicz zapracował sobie na uczucie Śnieżki. Książka sama w sobie nie jest niczym specjalnym – bohaterowie zostali jako-tako nakreśleni, znajdziemy kilka zwrotów akcji, a całość czyta się łatwo, choć trudno się mocno zaangażować. Problem w tym, że w tej historii nie ma nic wybuchowego… do czasu, aż przypomnimy sobie oryginał. Choć „Lustereczko” czytane bez znajomosci „Królewny Śnieżki” byłoby bardzo słabo wypadającą książką, to ze znajomością tego klasyku postrzeganie nieco się zmienia. Należy docenić to, jak autorka pogłębiła niektóre tematy i jak rozbudowuje pewne wątki. Duże plusy za kreatywne myślenie i, przykładowo, skarmienie zatrutym jabłkiem królewicza, a nie Śnieżkę. Duże plusy za oprawę graficzną i barwione brzegi – książka prezentuje się ślicznie i na pewno jest genialnym pomysłem na prezent, pod warunkiem że ktoś lubi dość delikatne i mocno baśniowe klimaty. Jeśli chodzi o redakcję, też nie można się do niczego przyczepić. Moja ocena: 5/10
Oceny książki Lustereczko, lustereczko. Mroczne opowieści
Poznaj innych czytelników
434 użytkowników ma tytuł Lustereczko, lustereczko. Mroczne opowieści na półkach głównych- Chcę przeczytać 296
- Przeczytane 123
- Teraz czytam 15
- Posiadam 72
- Chcę w prezencie 8
- Audiobook 4
- Legimi 4
- Ulubione 4
- 2023 3
- 2024 3


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Lustereczko, lustereczko. Mroczne opowieści
Tak naprawdę ten retelling dużo nie zmienia ani wprowadza w historię Śnieżki. Mamy Złą Królową, próbę otrucia jabłkiem, 7 krasnoludków. Pomimo to lubię w jaki sposób księżniczka bierze sprawy w swoje ręce i nie czeka na pocałunek księcia z bajki.
Tak naprawdę ten retelling dużo nie zmienia ani wprowadza w historię Śnieżki. Mamy Złą Królową, próbę otrucia jabłkiem, 7 krasnoludków. Pomimo to lubię w jaki sposób księżniczka bierze sprawy w swoje ręce i nie czeka na pocałunek księcia z bajki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMroczne baśnie, zmienione opowieści, które znamy z bajek Disneya.
To jest coś, co od dawna mnie intryguje. Nowe spojrzenie na daną historię, zmiana perspektywy, nieco inna narracja, jeden element, który potrafi wiele namieszać.
Czytając „Lustereczko, Lustereczko” otrzymałam całkiem dobrą rozrywkę i zupełnie zmienioną historię Śnieżki. Ta książka odpowiedziała na pytania, co by było, gdyby Śnieżka stanęła na czele rewolucji, oraz co by było, gdyby to książę zjadł zatrute jabłko.
Przede mną jeszcze kilka tytułów napisanych na nowo baśni. Jestem ciekawa, co mnie zaskoczy w następnych książkach.
Mroczne baśnie, zmienione opowieści, które znamy z bajek Disneya.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest coś, co od dawna mnie intryguje. Nowe spojrzenie na daną historię, zmiana perspektywy, nieco inna narracja, jeden element, który potrafi wiele namieszać.
Czytając „Lustereczko, Lustereczko” otrzymałam całkiem dobrą rozrywkę i zupełnie zmienioną historię Śnieżki. Ta książka odpowiedziała na pytania,...
Zdecydowanie moja ulubiona część mrocznych baśni. Ta podobała mi się najbardziej, z wszystkich jakie przeczytałem. Naprawdę dobrze rozbudowała znane postacie i zachowała klimat baśni, czego w poprzednich książkach nie odczułem. I po raz pierwszy nie zawiodłem się zakończeniem w tej serii, to wyczyn. Bardzo polecam.
Zdecydowanie moja ulubiona część mrocznych baśni. Ta podobała mi się najbardziej, z wszystkich jakie przeczytałem. Naprawdę dobrze rozbudowała znane postacie i zachowała klimat baśni, czego w poprzednich książkach nie odczułem. I po raz pierwszy nie zawiodłem się zakończeniem w tej serii, to wyczyn. Bardzo polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to~ Kolejna mroczna baśń Disneya za mną i przyznaję że Śnieżka w takiej wersji jest genialna ! Zła królowa zwana Ingrid to najczystsze zło , wyrafinowana i bezwzględna, z pomocą swojego zwierciadła pozbywa się każdego kto tylko w jakikolwiek sposób zagraża jej władzy .
Lecz Śnieżka dorasta a Korona jak i tron należą się właśnie jej , zamkniętą i ukrywana przed światem dziewczyna uchodzi cało z próby pozbycia jej życia .
Z pomocą idą nie tylko krasnoludki ale również zaginiony Ojciec , Królewicz z pobliskiego królestwa i cała masa poddanych którzy mają dość władzy złej królowej.
Fajne jest to że autorka zadbała o szczegóły i niby każdy zna tę historię lecz czytając ją z rozdziału na rozdział zauważamy że akcja zaskakuje , są zmiany i to dzięki nim lektura nas dosłownie wciąga , a Śnieżka z przerażonej i niepewnej , zmienia się w silną i odważną!
Święta książka 📖 baśnie nigdy nie wychodzą z mody 👌
~ Kolejna mroczna baśń Disneya za mną i przyznaję że Śnieżka w takiej wersji jest genialna ! Zła królowa zwana Ingrid to najczystsze zło , wyrafinowana i bezwzględna, z pomocą swojego zwierciadła pozbywa się każdego kto tylko w jakikolwiek sposób zagraża jej władzy .
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLecz Śnieżka dorasta a Korona jak i tron należą się właśnie jej , zamkniętą i ukrywana przed światem...
Całkiem niezła książka. Szybko się czytało i bardzo wciągała.
Całkiem niezła książka. Szybko się czytało i bardzo wciągała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Lustereczko, lustereczko. Mroczne opowieści” autorstwa Jen Calonita to powieść, która na pierwszy rzut oka przyciąga ciekawą koncepcją przekształcenia znanych baśni w mroczniejsze opowieści. Głównym motywem jest historia Królewny Śnieżki, jednak autorka wprowadza wiele nowych wątków i postaci, co sprawia, że książka zyskuje na oryginalności, ale niestety nie zawsze potrafi utrzymać uwagę czytelnika.
Główna bohaterka, Królewna Śnieżka, jest przedstawiona jako postać pełna determinacji, która w obliczu zagrożenia ze strony złej macochy, staje się silniejsza i bardziej niezależna. Jej rozwój osobisty jest jednym z ciekawszych elementów książki. Śnieżka nie jest już tylko bezbronną dziewczynką, ale młodą kobietą, która stara się odnaleźć swoje miejsce w świecie. To zdecydowanie dodaje głębi do jej charakteru.
Z drugiej strony, postać złej królowej, będącej głównym antagonistą, jest dość stereotypowa. Choć jej motywacje są nieco bardziej złożone, to jednak momentami wydaje się być jedynie archetypem zła. Można odnieść wrażenie, że autorka nie do końca wykorzystała potencjał, jaki niosła ta postać, co sprawia, że przygody Śnieżki wobec niej stają się przewidywalne.
Inne postaci, takie jak krasnoludki, również zyskują na charakterze, ale ich wątki są często rozwijane w sposób, który nie wnosi za wiele do głównej fabuły. Mimo że dodają elementu humorystycznego, niektóre z ich przygód wydają się być zbędne i nieco nużące.
Co do samej fabuły, pomysł na przekształcenie klasycznej historii w mroczniejszą wersję jest interesujący, jednak momentami narracja traci tempo, a niektóre wątki wydają się być rozwleczone. Często miałem wrażenie, że historia mogłaby być bardziej dynamiczna, a niektóre dialogi i opisy są nużące i nie wnoszą nic do całości.
Podsumowując, „Lustereczko, lustereczko. Mroczne opowieści” to książka, która ma potencjał, ale niestety nie wykorzystuje go w pełni. Choć postacie, takie jak Królewna Śnieżka, są interesujące i rozwinięte, inne wątki fabularne pozostawiają wiele do życzenia. Książka może być ciekawą lekturą dla fanów baśni, ale niekoniecznie zdoła przyciągnąć uwagę tych, którzy oczekują bardziej wciągającej akcji. Dla mnie była to średnia lektura, z pewnymi interesującymi momentami, ale również z momentami, które niestety były nudne.
„Lustereczko, lustereczko. Mroczne opowieści” autorstwa Jen Calonita to powieść, która na pierwszy rzut oka przyciąga ciekawą koncepcją przekształcenia znanych baśni w mroczniejsze opowieści. Głównym motywem jest historia Królewny Śnieżki, jednak autorka wprowadza wiele nowych wątków i postaci, co sprawia, że książka zyskuje na oryginalności, ale niestety nie zawsze potrafi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa alternatywa dla znanej baśni. Tym razem to księżniczka jest superbohaterem. Poznajemy też lepiej historie złej królowej. Dobra koncepcja z historią widzianą z perspektywy dwóch bohaterów. Lekka i przyjemna pozycja. Umili wieczór.
Ciekawa alternatywa dla znanej baśni. Tym razem to księżniczka jest superbohaterem. Poznajemy też lepiej historie złej królowej. Dobra koncepcja z historią widzianą z perspektywy dwóch bohaterów. Lekka i przyjemna pozycja. Umili wieczór.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożna żyć bez znajomości tej lektury. Niby spoko, ale w ogólnym rozrachunku takie muech
Można żyć bez znajomości tej lektury. Niby spoko, ale w ogólnym rozrachunku takie muech
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam Królewnę Śnieżkę. W tej wersji jest ciekawiej i mniej słodko niż w bajce. Bardzo fajnie pokierowana historia znana z dzieciństwa, ładnie wyjaśniona obecność Złaj Królowej ( nawet dostał imię ). Jestem zachwycona.
Uwielbiam Królewnę Śnieżkę. W tej wersji jest ciekawiej i mniej słodko niż w bajce. Bardzo fajnie pokierowana historia znana z dzieciństwa, ładnie wyjaśniona obecność Złaj Królowej ( nawet dostał imię ). Jestem zachwycona.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej powieści podobało mi się to, że historia została ukazana z dwóch perspektyw, Śnieżki oraz Złej Królowej. Po części można zrozumieć działania głównych bohaterów. Książkę bardzo dobrze się czytało. W tej serii podoba mi się to, że księżniczki nie są tu ukazane jako nieporadne dziewczynki, których może wybawić tylko przystojny książę, ale jako dziewczyny, które chcą pokazać, że umieją doskonale same o siebie zadbać i o innych, zwłaszcza na tych, na którym im zależy. Jedynie czego mi w tej książce zabrakło, to trochę więcej akcji oraz zmian od oryginalnej historii. Historia bardzo przewidywalna. Spodziewałam się troszkę więcej jednak tutaj tej mroczności, wyzwań. Uważam, że był potencjał, jednak nie zostało to do końca wykorzystane. Książka sama w sobie nie jest zła, jeśli ktoś lubi baśniowe historie, to mogę spokojnie polecić tę lekturę na umilenie czasu.
W tej powieści podobało mi się to, że historia została ukazana z dwóch perspektyw, Śnieżki oraz Złej Królowej. Po części można zrozumieć działania głównych bohaterów. Książkę bardzo dobrze się czytało. W tej serii podoba mi się to, że księżniczki nie są tu ukazane jako nieporadne dziewczynki, których może wybawić tylko przystojny książę, ale jako dziewczyny, które chcą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to