Aveline Jones i Wiedźmi Krąg

Okładka książki Aveline Jones i Wiedźmi Krąg autora Phil Hickes, 9788383217864
Okładka książki Aveline Jones i Wiedźmi Krąg
Phil Hickes Wydawnictwo: Świetlik Cykl: Aveline Jones (tom 2) literatura dziecięca
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Aveline Jones (tom 2)
Tytuł oryginału:
The Bewitching of Aveline Jones
Data wydania:
2024-02-21
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-21
Data 1. wydania:
2021-09-16
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383217864
Tłumacz:
Olga Szlachciuk
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Aveline Jones i Wiedźmi Krąg w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Aveline Jones i Wiedźmi Krąg



książek na półce przeczytane 1244 napisanych opinii 495

Oceny książki Aveline Jones i Wiedźmi Krąg

Średnia ocen
7,1 / 10
309 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Aveline Jones i Wiedźmi Krąg

avatar
544
326

Na półkach: , ,

Jak już pewnie niejednokrotnie wspominałam – drugie części serii rzadko kiedy mi podchodzą, rzadko kiedy wysoko oceniam. Czy to moje, czy uniwersalne – tego nie wiem. OCZYWIŚCIE – nie mówimy tu o serii Harry Potter 😉

Ale tak na poważnie, to kontynuacje nie mają tej świeżości, nowości, często są wtórne, dość rzadko rozwijające, a czasem wręcz przystankiem między początkiem a końcem. Z przygodami Aveline było właśnie dość wtórnie i nierozwijająco. Wezmę na karb, że jest seria przygód bez głównego storyline dążącego do finału i są to powieści skierowane do młodszych.

Pozostały cudne ilustracje (lekko zmiennie z każdym rozdziałem),zostały dodane również na koniec dodatkowe z cytatami i przedmiotami z danej części. Klimat młodzieńczo-groteskowy jest, humor i ciepłe relacje między bohaterami są, a nawet pewna brytyjska folkowość – mówimy tu o kręgach kamiennych i polowaniach na czarownice. Cicho przyznam, że na pierwszej części bałam się bardziej! Tu za to był dreszczyk emocji, lekkiej akcji i pościgu.

Aveline Jones jako bohaterka sama w sobie jest urocza. Odważna, mądra, ciekawa, zasobna, empatyczna – nie bojąca się sięgać po pomoc, a czasem bardziej ekstremalne rozwiązania.

Wyzwanie LC 2026 – styczeń: przeczytam książkę z imieniem w tytule (przypadkowo!)

Jak już pewnie niejednokrotnie wspominałam – drugie części serii rzadko kiedy mi podchodzą, rzadko kiedy wysoko oceniam. Czy to moje, czy uniwersalne – tego nie wiem. OCZYWIŚCIE – nie mówimy tu o serii Harry Potter 😉

Ale tak na poważnie, to kontynuacje nie mają tej świeżości, nowości, często są wtórne, dość rzadko rozwijające, a czasem wręcz przystankiem między początkiem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
12
9

Na półkach: ,

Trochę gorsza niż poprzednia część

Trochę gorsza niż poprzednia część

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
399
105

Na półkach:

Ahh nadeszła jesień to i czas na Aveline. Przesłuchałam na raz. Świetna. Chociaż dostarczyła mi mniej dreszczy niż pierwszy tom to i tak uwielbiam ❤️

Ahh nadeszła jesień to i czas na Aveline. Przesłuchałam na raz. Świetna. Chociaż dostarczyła mi mniej dreszczy niż pierwszy tom to i tak uwielbiam ❤️

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

463 użytkowników ma tytuł Aveline Jones i Wiedźmi Krąg na półkach głównych
  • 367
  • 96
175 użytkowników ma tytuł Aveline Jones i Wiedźmi Krąg na półkach dodatkowych
  • 58
  • 32
  • 26
  • 18
  • 15
  • 10
  • 8
  • 8

Inne książki autora

Phil Hickes
Phil Hickes
"Dorastałem w zimnym, ciemnym domu na północy Anglii, który wychodził na cmentarz. Myślę, że to wiele wyjaśnia. Zawsze byłem zafascynowany rzeczami, które dzieją się w nocy, a moje czytanie - a później pisanie - naturalnie zmierzało w tym kierunku. Mam tak wielu ulubionych autorów, że wyróżnianie któregokolwiek wydaje się niesprawiedliwe, ale uwielbiam Alana Garnera i Susan Cooper. Dzięki nim uwierzyłam, że zwykłym dzieciom mogą przydarzyć się niezwykłe rzeczy. Byłem również bardzo świadomy krajobrazu i pór roku w ich pisarstwie i jest to coś, co staram się naśladować. Po pobycie w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Nowej Zelandii, obecnie mieszkam na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest deszczowo, mgliście i pachnie sosną. Lubię przebywać zarówno na zewnątrz, jak i w pomieszczeniach, w zależności od nastroju, aktywności i pogody. Jesień jest zdecydowanie moją ulubioną porą roku"
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Szkoła oszustów J.J. Arcanjo
Szkoła oszustów
J.J. Arcanjo
Po tę serię sięgnęłam głównie z polecenia koleżanki i absolutnie nie żałuję. Pierwszy tom w zasadzie wciągnęłam na raz - nie tylko dzięki skromnej objętości (zwykle towarzyszą mi tomiszcza),ale przede wszystkim dzięki fabule i wspaniale wykreowanym bohaterom! Bawiłam się wyśmienicie. To historia idealna zarówno dla młodszego czytelnika, ale także dla starszego odbiorcy. Śmiem twierdzić, że "Akademia Crookhaven" zasługuje na większą popularność niż "Harry Potter", gdyż została napisana dużo lepiej i dokładniej. "John" R*wling powinn* się uczyć - i to nie tylko sztuki pisarskiej. Zamiast od tytułowej szkoły oszustów, zacznę od bohaterów, bo to oni są sercem tej książki. Głównym bohaterem jest Gabriel - chłopiec inteligentny nie tylko według narracji. To sprytny i bystry chłopak, który wbrew pozorom ma serce ze złota, ma otwarty umysł i niezachwianą lojalność wobec przyjaciół. A kompanię dobrał sobie doprawdy wspaniałą. Ponieważ słuchałam książki w audiobooku, mogę oczywiście mylić się w zapisie. Och, i oczywiście nawiązywać do znanej serii o czarodzieju, bo mamy tu zdecydowanie wyższy poziom! Penelope Crook - córka współdyrektora akademii Crookhaven, która jest jak człowiek renesansu. Mówi płynnie w WIELU językach, trenuje, a w dodatku... doskonale podrabia dzieła sztuki. Praktycznie zawsze zna odpowiedź na pytanie nauczyciela, jednak nie jest tak nadgorliwa, jak jej czarodziejska odpowiedniczka (którą lubię, ale czasem zdzieliłoby się ją książką). Nie mogę oczywiście zapomnieć o moich ulubieńcach - bliźniakach Ade i Ede, którzy choć podobni do znanej rudej parki, byli dużo lepsi! To bohaterowie niepodrabialni, których wręcz nie da się nie kochać, podobnie jak ich kreatywnych pomysłów na biznes. Do tego jeszcze Amira, która jest niczym nieoszlifowany diament, a jej relacja z pozostałymi (zwłaszcza z Gabrielem) jest przeurocza. Oczywiście są też nauczyciele i bohaterowie, przez których zgrzyta się zębami... ale to tylko pogłębia wrażenia. Kwestia fabularna również została świetnie rozwiązana. Szybko zostaje nakreślony główny cel, do którego mają dążyć bohaterowie, jednak do prawdziwego punktu zwrotnego prowadzą zupełnie inne poszlaki. Rozwiązanie obu wątków było bardzo ciekawe, a co najlepsze, nie wszystko kręciło się wokół Gabriela! Bo choć Gabriel jest wybitnym kieszonkowcem i szybko wyłapuje czyjeś kłamstwa, wie, że nie jest najlepszy we wszystkim i aby osiągnąć cel, należy współpracować, wykorzystując talenty wszystkich członków drużyny. Bardzo się cieszę nie tylko z tego, ale też z faktu, że przyjaciele Gabriela nie tylko mieli swoją rolę do odegrania, lecz także własne wątki, które nie zginęły w tle, a przede wszystkim osobowość. Choćbyście mieli narzekać, że znów wciskam Wam książkę dla dzieci, to musicie poznać "Akademię Crookhaven". Tom pierwszy oceniam 10/10 i będzie odpowiedni dla osób 10+ (tak uważam)
jednorozec_czyta - awatar jednorozec_czyta
oceniła na1012 dni temu
Zaklęte Miasteczko Małgorzata Starosta
Zaklęte Miasteczko
Małgorzata Starosta
„Godzina czarów” zostawiła mnie z poczuciem niedosytu, dlatego z dużą radością sięgnąłem po kontynuację. „Zaklęte miasteczko” okazało się dokładnie tym, czego oczekiwałem: historią pełną lekkości, baśniowego klimatu i drobnych dreszczyków, które tworzą idealną jesienno-halloweenową atmosferę. Bianka i Nina wracają z niezwykłej krainy, ale zamiast odpoczynku czekają na nie kolejne wyzwania i niespodziewani członkowie rodziny. Wokół Grinnów zaczynają się dziać rzeczy trudne do wyjaśnienia, a w Hebanowym Dworku pojawia się tajemniczy gość, który zdaje się wiedzieć więcej, niż mówi. Tajemnice portalu, Strażnicy i echa dawnych opowieści braci Grimm splatają się w historię, którą czyta się z dużą przyjemnością. Najbardziej podoba mi się przemiana Bianki. Staje się coraz dojrzalsza, bardziej świadoma tego, co dzieje się wokół niej, ale nadal zachowuje swoją naturalną uszczypliwość. Nawiązania do baśni Grimmów są bardzo udane i dodają smaku całej historii. Styl autorki jest przystępny i obrazowy, dzięki czemu łatwo zanurzyć się w świecie pełnym zaczarowanych zakamarków, dziwnych istot i pytań bez odpowiedzi. Nie zawiódł mnie też wątek 🐾 Amber 🐾 😍 Po przeczytaniu mam wrażenie, że główna fabuła została zamknięta, lecz jednocześnie nie mogę oprzeć się myśli, że Klara i jej wizyta w Hebanowym Dworku mogłyby jeszcze kiedyś powrócić choćby w formie krótszego opowiadania. To uniwersum ma w sobie coś takiego, że chciałoby się w nim pobyć dłużej. „Zaklęte miasteczko” to książka, która odpręża i pozwala na chwilę oderwać się od codzienności. Idealna na wieczór, gdy za oknem jesień w pełni, a człowiek ma ochotę zanurzyć się w świecie, gdzie magia jest na wyciągnięcie ręki. 🌕✨ Bardzo udana kontynuacja. Chętnie wrócę, jeśli pojawi się jeszcze choć odrobina tej historii.
CosyMomentsUnderOak - awatar CosyMomentsUnderOak
ocenił na84 miesiące temu
Strażniczka perły Karolina Lewestam
Strażniczka perły
Karolina Lewestam Mariusz Andryszczyk
Strażniczka perły to drugi tom serii Opowieści Świata Zorzy. Tym razem pierwsze skrzypce gra dziewczynka Kutik, która na naszych oczach przeżyje największą przygodę swojego życia. Czeka ją poważna misja, której zapowiedź znajduje się w tytule tej historii. Zadanie, którego się podejmie nie będzie łatwe, jednak Kutik podejmuje próbę i rusza w podróż. Podróż trudną i pełną niebezpieczeństw. Podróż, która wymaga od niej wielkiej odwagi. Dlaczego? Ponieważ w krainie, w której mieszka zaczynają dziać się złe rzeczy. Kutik nie ma wyjścia, musi zacząć działać. Wyruszyć w podróż, która na zawsze zmieni jej życie. Dzielna, ale i prostolinijna Kutik stawia czoła przeciwnościom, dokonuje rzeczy zupełnie dla niej nowych, zdobywa umiejętności, o których nie śniła. A co najważniejsze, dojrzewa do tego, by spojrzeć w głąb siebie, w niezgodzie na otaczające ją zło. To sprawia, że zyskuje moc. Postawa Kutik pokazuje, że nie warto się poddawać. Zawsze trzeba walczyć! Autorka dotyka tematów ważnych, ale bez zbytniego patetyzmu, i zaprasza do rozważań nad tym co naprawdę się liczy. Podróż Kutik jest piękna, zawiera ona przyjaźnie i pod wpływem pewnych sytuacji zmienia się jej postrzeganie świata. Postacie drugoplanowe i ich humor to majstersztyk – czasami bawią do łez :) Strażniczka perły to książka naprawdę mądra i wyjątkowa, zachwyca fabułą i ilustracjami. Autorka ma talent do splatania wątków opowieści - tu każdy element ma swój sens, początek i koniec, swoje dobre miejsce.
Eufrozyna - awatar Eufrozyna
oceniła na910 miesięcy temu
Zapomniany labirynt J.J. Arcanjo
Zapomniany labirynt
J.J. Arcanjo
Moja historia z tym tomem jest dosyć skomplikowana. Przy pierwszym czytaniu byłem naprawdę zadowolony. Przy drugim coś mi nie grało i urok powoli słabł – ale im byłem bliżej końcówki, tym bardziej się przekonywałem. I chyba to mówi o tej książce więcej niż cokolwiek innego. Zacznijmy od rzeczy podstawowych. Język i dialogi są na podobnym poziomie co w pierwszym tomie, świat znowu ogranicza się głównie do szkoły i miasta Gabriela. Ale tym razem dostajemy nową, naprawdę ciekawą lokalizację – labirynt, w którym bohaterowie spędzają bardzo dużo czasu i z bardzo konkretnego powodu. Nie zdradzę jakiego. Co ważne dla fanów gatunku – włamanie jest tu czymś naprawdę ważnym, a nie tylko pretekstem jak w jedynce. Cel jest ambitny: dostać się do miejsca, do którego nikt wcześniej się nie włamał. Relacje między postaciami rozwijają się stopniowo, a autor stosuje ciekawy zabieg – Penelopa z pewnych przyczyn nie może trzymać się tak blisko przyjaciół, jakby chciała. Dlaczego? To musicie przeczytać sami. Wątek bliźniaków wraca i jest prowadzony tak samo jak w pierwszym tomie – niezbyt często, ale regularnie, co kilka rozdziałów coś się przesuwa do przodu. To działa. Pod tym względem drugi tom jest niemal idealny – daje to co polubiliśmy w jedynce i trochę to poprawia. Problem w tym, że wady są te same i jeszcze bardziej widoczne. Najbardziej zdenerwowały mnie dwie rzeczy. Po pierwsze – nasi bohaterowie są miejscami absurdalnie kompetentni. Gabriel przegada każdego, okradnie każdego, zaprzyjaźni się z każdym i jest genialny w dosłownie każdych zajęciach opisanych w tej książce. Amira z kolei w pewnym momencie wykonuje zadanie akrobatyczne tak trudne, że Gabriel jako narrator stwierdza wprost, że pokonała grawitację. I generalnie o umiejętnościach bohaterów głównie się słyszy, zamiast je widzieć – jakby autor nie ufał, że czytelnik sam to wyłapie. Cały czas musimy dostawać przypomnienie, że Gabriel ma wielki mózg, a Amira jest akrobatką. To trochę śmieszne. Po drugie – brakuje mi ludzkich momentów. Książka nie ma żadnych zbędnych scen, co brzmi jak zaleta i pod względem tempa nią jest. Ale w praktyce każda lekcja, każda scena istnieje tylko po to, żeby dać bohaterom umiejętność, która przyda się później. Chciałbym czasem po prostu pobyć z tymi postaciami, kiedy nie napędzają fabuły. Ale mimo wszystko – nie potrafię się na tę serię gniewać. Bije od niej ciepło i dobra energia, która sprawia, że wiem, że wrócę. Trochę jak stary, nieco drapiący sweter, który po prostu się lubi – mimo że obiektywnie są powody, żeby go wyrzucić.
Esi - awatar Esi
ocenił na615 dni temu
Jaga i dom na orlich nogach Maciej Rożen
Jaga i dom na orlich nogach
Maciej Rożen
Nie jestem typowym odbiorcą takich książek, ale lubię od czasu do czasu do nich wracać, by poczuć mentalny komfort dzieciństwa. Dostałam całą serię w prezencie, a pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy, były pięknie zilustrowane okładki zachęcające do czytania. Co mogę powiedzieć po lekturze? To książka napisana w prostym i obrazowym stylu, co w przypadku młodzieżówki jest zdecydowanie na plus, chociaż pojawia się w niej sporo nazw i opisów stworzeń, które stanowią jedynie tło i niewiele wnoszą do fabuły. Nie mogę się też pozbyć wrażenia, że wszystko działo się zbyt szybko. Obserwowałam z obojętnością, jak Jaga pędzi, by odbić kolejny checkpoint fabularny, jakby bała się, że strony książki się skończą, jeśli dłużej pomyśli. Za udane postaci mogę uznać Zmorcę i Twardowskiego – byli dużo ciekawsi niż banda Jagi. O nich naprawdę poczytałabym coś więcej. Miałam wrażenie, że Niespokojna Banda została wepchnięta na siłę, bo główna bohaterka potrzebowała jakichś przyjaciół/rówieśników. Momentami ich interakcje strasznie nudziły i czytałam je z jednym okiem zamkniętym, czekając, aż w końcu się usuną z planu. Możliwe, że autor nie do końca potrafi pisać postaci dzieci tak, by nie wyszły jednowymiarowo. Muszę jednak pochwalić wyobraźnię autora, który wpadł na świetne pomysły budujące świat przedstawiony. Na przykład cały koncept z chatkami i tym, jak one funkcjonują – dla mnie była to istna wisienka na torcie. Takie smaczki sprawiły, że dotrwałam do końca.
Persil - awatar Persil
ocenił na62 miesiące temu
Dziadek do orzechów i świąteczne machlojki Mysiego Króla Alex T. Smith
Dziadek do orzechów i świąteczne machlojki Mysiego Króla
Alex T. Smith
Zróbmy przegląd świątecznych dekoracji. Obok Mikołaja, bałwanka i elfów możemy spotkać Dziadka do orzechów. Ten ubrany w czerwień i zieleń żołnierzyk ma nas strzec przed złymi duchami. Kiedy zerkniemy na popularne opowieści świąteczne to ta o Dziadku do orzechów raczej nie zostanie wymieniona na pierwszym miejscu, ale ona powstała i różni twórcy się nią inspirują. M. In. Alex T. Smith, który napisał powieść dla dzieci "Dziadek do orzechów i świąteczne machlojki Mysiego Króla". Mnóstwo w tej książce słodyczy i to w sensie dosłownym. Mysi Król kradnie zapasy kolejnych słodkości. Więzi Cukrowego Wieszczka i wszystko wskazuje na to, że nadchodzące święta będą cuchnąć serem. Powstrzymać go próbują Fred i Klara Strudel razem z Dziadkiem do Orzechów. Jest to prawdziwy wyścig z czasem, bo Mysi Król ugryzł Freda i ten zamienia się w mysz. Czy chłopca uda się odczarować? Co znajdą dzieci w świątecznych skarpetach? Cukierki i lizaki, a może cheddar z gorgonzolą? Książka jaki kalendarz adwentowy? Czemu nie? Alex T. Smith 25 i pół rozdziału, więc jego wariacją nt. "Dziadka do orzechów" jest idealna do czytania w przedświątecznym czasie. Pytanie tylko, czy ciekawość nie wygra, bo autor potrafi uciąć rozdział w przełomowy momencie. Potrzeba dużo silnej woli, aby odłożyć tę książkę. Zresztą jest to szalona i wyjątkowo dynamiczna przygodówka. Mnóstwo w niej postaci, a każda z nich coś wnosi. Ich pomysły i umiejętności zauważą na tym, czy Fred i święta zostaną uratowani.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na81 rok temu
Słowiańskie mity i opowieści w komiksie Wiktoria Korzeniewska
Słowiańskie mity i opowieści w komiksie
Wiktoria Korzeniewska Natalia Noszczyńska
Moja córka zaczęła czytać. Moje serce ogromnie się z tego raduje i po cichu zaczęłam już układać w głowie małe plany tego, co mogłaby czytać w niedalekiej przyszłości. Zaczęła dość skromnie – od losowego komiksu – i w ciągu roku udało jej się przeczytać ich całkiem sporo. Były kotki, pieski i jednorożce… Na Targach Książki w Gdańsku kupiłyśmy też pierwszy tom Sisters. Po przeprowadzce do miasta zapisałam siebie i ją do biblioteki, od razu wypożyczając coś dla niej. Kątem oka wypatrzyłam też słowiański komiks Wiktorii Korzeniewskiej. Młoda szybko przeczytała swój komiks i sięgnęła po to cudo ze zdjęcia. Przyznam szczerze, że z lekkim podziwem obserwowałam, jak z jednorożców przeskakuje w świat słowiańskich bóstw i demonów. Nie sądziłam, że ta tematyka przypadnie jej do gustu, a jednak bardzo ją wciągnęła. Pojawiło się trochę pytań o utopce, bo latem już jej o nich opowiadałam. Z dużym zainteresowaniem czytała o mitach słowiańskich, dowiedziała się też, jakie są sposoby na zmorę i kim jest Leszy. Wie już, jak zrobić Marzannę i na co uważać podczas obrzędu. No i przede wszystkim – jaka właściwie była Baba Jaga. Cieszę się, że trafiłyśmy akurat na taką formę przekazu, jaką jest komiks. To bardzo fajne wprowadzenie do świata mitologii słowiańskiej. Ilustracje Natalii Noszczyńskiej są piękne i dopracowane, a opisy ciekawe i zachęcające do dalszego zgłębiania tematu. Teraz czeka mnie zakup bestiariusza, będzie wspólne wieczorne czytanie i oglądanie ilustracji przedstawiających postacie słowiańskich wierzeń.
zaczytana_cma - awatar zaczytana_cma
oceniła na83 miesiące temu
Jak Grinch skradł Święta! Theodor Seuss Geisel
Jak Grinch skradł Święta!
Theodor Seuss Geisel
"Grinch Świąt nienawidził! Nikt nie wie dlaczego. I lepiej nie pytać dlaczego, kolego" - Dr. Seuss "Jak Grinch skradł święta" Kto nie kojarzy Grincha - tego zielonego stworka, który od zawsze nienawidził świąt. Ale czy do końca nienawidził świąt? A może samego postępowania ludzi wokół świąt? Kiedy zaczniemy myśleć nad tą książką doszukamy się wiele cech, motywów i przesłań. Jest to krótka rymowana historia o stworku, który chce ukraść święta by nikt nie mógł świętować. Myśli, że jak skradnie przedmioty charakterystyczne dla świąt one nagle znikną. Plan jest doskonały - po prostu wszystko ukraść przed Ktosiami mieszkającymi w Ktosiowie. Mieszkając w domu z Maxem - pieskiem stwierdza, że ubierze się za Mikołaja i ruszy swoimi saniami (które też stworzy jak i strój) i zaglądnie do domków wszystkich Ktosiów. Zabiera się za dzieło i wprowadza swój szatański plan w życie. Grinch stwierdza, że jeśli Mikołaj zdąży oblecieć cały świat to i on może wdrapać się na dach i kominem znaleźć się w salonie, gdzie jest choinka a pod nią prezenty! Zaciera ręce i przygotowuje się do misji. Jest to pełna humoru i ciekawa propozycja dla najmłodszych i miłośników Grincha. Książka ma swoją magię tej postaci. Pokazuje co jest w życiu ważne w kwestii magii świątecznego nastroju. Nie zawsze ważne jest to co widzi, czasem ważniejsze jest to co ukryte jest w nas samych.
Idryss - awatar Idryss
ocenił na102 miesiące temu

Cytaty z książki Aveline Jones i Wiedźmi Krąg

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Aveline Jones i Wiedźmi Krąg