ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać1
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać1
ArtykułyPremiera 8 maja! Wygraj bilet na seans filmu „Sprawiedliwość owiec”
LubimyCzytać12
Zasłużyłeś

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-04-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-04-28
- Liczba stron:
- 246
- Czas czytania
- 4 godz. 6 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383134956
Kup Zasłużyłeś w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Zasłużyłeś
W tej niezbyt obszernej powieści trup ściele się gęsto. Precyzyjniej ujmując, są to zawsze studentki, blondynki, którym morderca tatuuje pojedyncze litery. Marcel Kownacki jest wykładowcą, a w czasie wolnym opracowuje recepturę tabletki "na wszystko", która jednocześnie nie będzie uzależniać. Sam pomysł na fabułę dobrze rokował, ale wykonanie bardzo, bardzo słabiutkie. Ciężko tu nawet mówić o jakimkolwiek warsztacie pisarskim, bo on praktycznie nie istnieje. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek czytała tak słabo stylistycznie napisaną książkę. Jakby pisało to dziecko z podstawówki. To skłoniło mnie do sprawdzenia, kim jest twórca "Zasłużyłeś". Okazało się, że to około czterdziestoletni ekonomista, pracujący jako nauczyciel w szkole średniej. Kreacja bohaterów bardzo płytka, powierzchowna. Warstwa psychologiczna praktycznie nie istniała. Treść... Starczyłoby jej jedynie na dwudziestostronicowe opowiadanie. Autor postanowił wrzucić w to trywialne dialogi, opisy kulinarnych wyczynów bohaterów, pomieszczeń, ubioru, makijażu i wyszła "powieść", dodatkowo zakwalifikowana do gatunku kryminału. Ten wątek dobrze wróżył, ale był nieprzemyślany, przez co stał się przewidywalny, wręcz oczywisty. Budowa powieści to telegraficzny skrót wydarzeń, często z przeskokami czasowymi, których nie rozgraniczał nawet nowy akapit. Jedna linijka opisuje dziś, kolejna następny dzień. Dla przykładu: "Uregulował rachunek i szybko się ulotnił. – Wódka jest dla mądrych ludzi – powiedział sam do siebie, zresztą jak zwykle dzień po. – Wczoraj zaszalałem, a dzisiaj muszę to odcierpieć…" Znaczną część książki tworzą dialogi, ale tylko nieliczne wśród nich mają jakiekolwiek znaczenie. Lwia część to puste rozmowy bohaterów o niczym, które najczęściej zawierają słowa: kawa, piwo, wódka. Nie zawierają żadnych informacji, a jedynie zapychają strony. "– Chciałbym się z tobą spotkać, powspominać trochę, napić się Ducha Puszczy z Hajnówki jak za dawnych lat. – Jasne! Przyjeżdżaj, kiedy chcesz. Daj mi tylko wcześniej znać, abym mógł się przygotować na twoją wizytę. – Dziękuję, Włodku. Super było cię usłyszeć. Do zobaczenia. " Kilka kolejnych dni opisanych na jednej stronie i znowu doszło rozmowy telefonicznej: "– Cześć, Włodek! To znowu ja. Dzwonię, aby powiedzieć, że mógłbym zawitać w twoje progi w czwartek. Akurat w środę zaczyna się długi weekend majowy. Pomyślałem, że to dobry czas, aby się spotkać. Co ty na to? – produkował się skrępowany, bojąc się, że Włodek mu odmówi. – Jasne! Pasuje mi jak najbardziej. Myślałem o naszej ostatniej rozmowie. Założyłem, że się rozmyśliłeś… – Nie, skądże. Miałem parę spraw do załatwienia. Trochę zeszło, ale jeżeli to nadal aktualne, chciałbym się spotkać. – Tak jak mówię, mi pasuje. Przyjeżdżaj!" I rozmowa podczas spotkania: "– Wchodź! – usłyszał i szybkim krokiem skierował się pod drzwi z numerem dwadzieścia trzy. – No nie wierzę, jesteś! – Włodek wykrzywił usta w uśmiechu, spoglądając na dawnego kolegę. – Jestem, Włodku! Cieszę się, że cię widzę – odparł Marcel. Wpadli sobie w objęcia, poklepując się po plecach w serdecznym uścisku. – To jest moja żona, Barbara. Poznajcie się. – Mężczyzna w końcu odsunął się z przejścia, zapraszając gościa do środka. – Dzień dobry pani. Jestem Marcel – rzekł lekko skrępowany Kownacki." Dalsze rozmowy o niczym upływały na piciu wódki, grillowaniu, wychwalaniu ogródka działkowego. Tekst kompletnie bez treści. Dialogi opatrzone zostały zwrotami grzecznościowymi w rozmowach prowadzonych przez Marcela, które były kontrapunktem rozmów policjantów z dużą ilością wulgaryzmów. Kreacja "rekina biznesu"... Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Nawet jako akwizytor kariery by nie zrobił z takim słownictwem. Chronologicznie powieść również kulała. W środę Marcel odebrał awizowane już wezwanie na przesłuchanie, które odbyło się w kolejną środę. Dotyczyło zabójstwa dziewczyny, która nie żyła od tygodnia, czyli od dnia, w którym mężczyzna odebrał awizowaną przesyłkę. Kolejna absurdalna informacja dotyczyła "lotnego GHB ", czyli tzw. pigułki gwałtu. Czy jest coś takiego jak "lotne GHB"? Wujek Google też nic nie wie na ten temat. Co więcej, w tekście została zamieszczona informacja: "– Nic innego w ciele nie wykryto.". Tyle że ghb jest nie do wykrycia po kilku godzinach. No ale to dotyczy formy stałej pigułki gwałtu, a nie "lotnej"... Pewną zagadką były litery tatuowane na szyjach ofiar. Z zamieszczonych w powieści doniesień medialnych: "Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że śledczym udało się z dotychczasowych liter ułożyć pewne zdanie bądź stwierdzenie, ale dla dobra śledztwa nie ujawniono treści.". Niestety książkowa społeczność, dziennikarze nie byli na tyle ogarnięci, by złożyć ten przekaz zabójcy. Policjanci, mimo tej wiedzy, czekali, aż morderca zabije kilka ostatnich ofiar i skończy. Żeby dowiedzieć się, jak brzmiało przesłanie zabójcy, trzeba by przeczytać książkę ponownie i je sobie złożyć, gdyż autor zostawił to jako zagadkę. Moim subiektywnym zdaniem, już czytanie jej po raz pierwszy było stratą mojego czasu. No i sam finał... Koncept niezły, ale kupy się nie trzyma. Dwie najbardziej rażące nieścisłości to, że Marietta powiedziała, że ze dwa razy spotkała się z Weroniką na kawie i zna ją pobieżnie. Druga rzecz - po co właściwie była ta końcowa prowokacja policji? Mogli od razu zgarnąć podejrzanego. Niestety "Zasłużyłeś" nie zasłużyło na poświęcony na czytanie czas. Na koniec jeszcze taka dygresja... Grupa Zaczytani nie współpracuje z Legimi bibliotecznym przy publikacjach wydawnictwa Novae Res, przez które właśnie była wydana ta powieść. Dlaczego? Po tej lekturze mam wrażenie, że stara się sprzedać książkę, której noty będą sukcesywnie spadać. Póki co jej opinie są nadmuchane przez recenzentów. Skoro Zaczytani nie udostępniają książek wydawnictwa Novae Res dla bibliotecznego Legimi, które gwarantuje szerszy dostęp i bardziej wiarygodne oceny książek, ja bojkotuję Novae Res i przestaję je czytać.
Oceny książki Zasłużyłeś
Poznaj innych czytelników
213 użytkowników ma tytuł Zasłużyłeś na półkach głównych- Przeczytane 124
- Chcę przeczytać 89
- Posiadam 8
- Audiobooki 3
- Audiobook 3
- Literatura polska 2
- Kryminał 2
- W planach ebook 1
- Nie wciągnęło mnie 1
- 2025 1
Czytelnicy Zasłużyłeś przeczytali również
Cytaty z książki Zasłużyłeś
Wyznawał zasadę, że jeśli coś robisz, rób to na dwieście procent albo w ogóle nie zaczynaj.
Wyznawał zasadę, że jeśli coś robisz, rób to na dwieście procent albo w ogóle nie zaczynaj.








































Opinie i dyskusje o książce Zasłużyłeś
(współpraca reklamowa)
📖 "Zasłużyłeś" Mariusz Matan
Marcel Kownacki to doktor habilitowany nauk chemicznych, który od dłuższego czasu pracuje nad lekiem mającym pomóc osobom z depresją. Wykłada na uniwersytecie we Wrocławiu, a niedługo później także w Białymstoku.
W tym samym czasie giną studentki uczęszczające na jego zajęcia. Każda z nich zostaje brutalnie zamordowana i oznaczona tatuażem. Śledczy próbują znaleźć motyw oraz sprawcę. Podejrzenia padają na Marcela, ale czy słusznie?
Dodatkowo przeszłość dopada go w najmniej oczekiwanym momencie. Marcel poznaje prawdę o swoim pochodzeniu.
Sam pomysł i zarys fabuły były ciekawe. Ale... no właśnie, to "ale". Jest tu niewiele kryminału właśnie kryminale. Mało śledztwa, akcja skupia się głównie na Marcelu i jego życiu prywatnym. Czułam niedosyt. Śledztwo zostało potraktowane po macoszemu i nie było szczególnie angażujące.
"Zasłużyłeś" to debiut literacki. Miał być kryminał, a wyszła jego dość okrojona wersja. Samo zakończenie było jednak ciekawe, dlatego dam autorowi jeszcze szansę i mam nadzieję, że "Bestia" będzie lepszą lekturą 😊
Moja ocena: 5/10
#bookreview #mariuszmatan #zasluzyles #kryminal #wydawnictwizaczytani
(współpraca reklamowa)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖 "Zasłużyłeś" Mariusz Matan
Marcel Kownacki to doktor habilitowany nauk chemicznych, który od dłuższego czasu pracuje nad lekiem mającym pomóc osobom z depresją. Wykłada na uniwersytecie we Wrocławiu, a niedługo później także w Białymstoku.
W tym samym czasie giną studentki uczęszczające na jego zajęcia. Każda z nich zostaje brutalnie zamordowana...
Lubicie książki, które czyta się na raz?
Ja właśnie taką skończyłam — „Zasłużyłeś”… i mam kilka przemyśleń.
To lekka i szybka historia z ciekawym pomysłem. Chemik pracujący nad „lekiem na wszystko” i seria morderstw studentek w tle. Zapowiadało się naprawdę dobrze.
Czytało się przyjemnie, ale… zabrakło mi tu prawdziwego klimatu kryminału. Mało napięcia, mało śledztwa, a więcej obyczajowych wątków. Bohaterowie też nie zostali jakoś szczególnie rozwinięci, więc trudno było się z nimi zżyć.
Najbardziej zawiodło mnie zakończenie, które zostawia sporo niedopowiedzeń i uczucie niedosytu.
Podsumowując jest fajna na szybkie czytanie, ale jeśli liczycie na mocny kryminał z konkretnym finałem, to może być lekki zawód.
Lubicie książki, które czyta się na raz?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa właśnie taką skończyłam — „Zasłużyłeś”… i mam kilka przemyśleń.
To lekka i szybka historia z ciekawym pomysłem. Chemik pracujący nad „lekiem na wszystko” i seria morderstw studentek w tle. Zapowiadało się naprawdę dobrze.
Czytało się przyjemnie, ale… zabrakło mi tu prawdziwego klimatu kryminału. Mało napięcia, mało śledztwa, a...
Zapowiadało się super a wyszło powiedzmy - nijako. Główny bohater jakiś taki urwany z choinki i płaski. Wątek z lekiem obecny przez pół książki nic nie wniósł a sama cześć kryminalna jakby pominięta. Tak się teraz zastanawiam to nawet w sumie nie wiem o czym to było:(
Zapowiadało się super a wyszło powiedzmy - nijako. Główny bohater jakiś taki urwany z choinki i płaski. Wątek z lekiem obecny przez pół książki nic nie wniósł a sama cześć kryminalna jakby pominięta. Tak się teraz zastanawiam to nawet w sumie nie wiem o czym to było:(
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie książka z mega potencjałem, ale moim zdaniem - niewykorzystanym. Bardzo kłuły mnie w oczy dialogi, wydały nie się jałowe, często mało wnoszące do fabuły. Wiele ważnych wątków nierozwiniętych, z drugiej strony zbyt chaotyczne było dla mnie skakanie z wątku na wątek. Zakończenie zaskakujące, co na duży plus, ale pointa pojawiła się nagle i tak samo nagle książka się już skończyła. Zdaje sobie sprawę, że jest to debiut autora i czuję, że potencjał jest i jeśli dalej będzie się rozwijał to chętnie wrócę po jego pozycje.
Ogólnie książka z mega potencjałem, ale moim zdaniem - niewykorzystanym. Bardzo kłuły mnie w oczy dialogi, wydały nie się jałowe, często mało wnoszące do fabuły. Wiele ważnych wątków nierozwiniętych, z drugiej strony zbyt chaotyczne było dla mnie skakanie z wątku na wątek. Zakończenie zaskakujące, co na duży plus, ale pointa pojawiła się nagle i tak samo nagle książka się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDebiut bardzo dobry, książkę czytałam z ciekawości, były emocję, zwroty akcji i dynamika. Chciałam wiedzieć co się stanie dalej i ciężko było przerwać mi lekturę. Fajnie wykorzystany temat tatuażysty.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale na pewno nie ostatnia.
Debiut bardzo dobry, książkę czytałam z ciekawości, były emocję, zwroty akcji i dynamika. Chciałam wiedzieć co się stanie dalej i ciężko było przerwać mi lekturę. Fajnie wykorzystany temat tatuażysty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByło to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale na pewno nie ostatnia.
📖 Recenzja „Zasłużyłeś” – Mariusz Matan
„Zasłużyłeś” to książka, która od pierwszych stron wciąga jak wir nie daje odetchnąć, nie pozwala przejść obojętnie. Mariusz Matan stworzył historię, która balansuje między nauką, tajemnicą i mrokiem ludzkiej psychiki. To nie jest tylko kryminał to opowieść o konsekwencjach, o winie, o tym, że przeszłość zawsze upomina się o swoje.
Głównym bohaterem jest Marcel Kownacki, naukowiec pracujący nad rewolucyjnym lekiem przeciwdepresyjnym. Ambitny, błyskotliwy, ale też zraniony i pogubiony człowiek. I nagle jego spokojny świat zaczyna się rozsypywać studentki, które pojawiają się na jego zajęciach, zaczynają znikać. Gdy policja znajduje ich ciała, a na szyjach widnieją tajemnicze tatuaże, robi się naprawdę niepokojąco.
Podoba mi się, jak Matan buduje napięcie nie na siłę, nie przez tani efekt szoku, ale przez klimat. Każdy rozdział coś odkrywa, ale też coś ukrywa. Autor pozwala nam zajrzeć w umysły bohaterów, ich strach, wyrzuty sumienia i potrzebę odkrycia prawdy. Z każdą stroną rośnie wrażenie, że nic tu nie jest przypadkowe.
To, co mnie najbardziej poruszyło, to emocjonalny ciężar tej historii. Książka pokazuje, że granica między dobrem a złem bywa bardzo cienka. Że czasem człowiek robi rzeczy z pozoru słuszne, ale ostatecznie… to właśnie one go niszczą. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać kto tu tak naprawdę „zasłużył”? Ofiary? Sprawca? A może sam Marcel?
Matan ma lekkie pióro, ale nie ucieka od trudnych tematów. Potrafi opisać emocje tak, że czujesz niepokój, współczucie, a czasem nawet złość. Lubię, gdy autor nie podaje wszystkiego na tacy tutaj musiałam sama połączyć kropki, pomyśleć, pogrzebać w sensie tytułu.
Zakończenie… mocne. Nie takie, jakiego się spodziewałam. Zostawia z pytaniami, a nie z prostymi odpowiedziami. I to właśnie lubię najbardziej gdy książka nie kończy się na ostatniej stronie, tylko jeszcze długo siedzi w głowie.
„Zasłużyłeś” to świetna propozycja dla tych, którzy lubią thrillery psychologiczne z głębią. Dla tych, którzy nie szukają prostych historii o złych i dobrych ludziach, ale chcą zrozumieć, dlaczego ktoś przekracza granicę.
A Ty? Jak myślisz można naprawdę zasłużyć na zło, które nas spotyka? Czy to tylko los, czy może coś więcej?
#Zasłużyłeś #MariuszMatan #thrillerpsychologiczny #kryminał #książkowelove #recenzjaksiazki #polskiautor #czytam #emocje #wartoprzeczytać #czytanieuzależnia
📖 Recenzja „Zasłużyłeś” – Mariusz Matan
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zasłużyłeś” to książka, która od pierwszych stron wciąga jak wir nie daje odetchnąć, nie pozwala przejść obojętnie. Mariusz Matan stworzył historię, która balansuje między nauką, tajemnicą i mrokiem ludzkiej psychiki. To nie jest tylko kryminał to opowieść o konsekwencjach, o winie, o tym, że przeszłość zawsze upomina się o...
Książka łączy wątek naukowy z klasycznym kryminałem — zaginięcia, seryjny morderca, tajemnicze tatuaże. To daje ciekawy miks tematyczny, który może przypaść do gustu osobom lubiącym bardziej wyszukane motywy niż „zwykły” kryminał.
Książka łączy wątek naukowy z klasycznym kryminałem — zaginięcia, seryjny morderca, tajemnicze tatuaże. To daje ciekawy miks tematyczny, który może przypaść do gustu osobom lubiącym bardziej wyszukane motywy niż „zwykły” kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka, polecam
Ciekawa książka, polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra lekka książka chociaż zakończenie niezbyt jasne jak dla mnie. Ale polecam. Szybko się czyta i nawiązuje do realnego świata.
Dobra lekka książka chociaż zakończenie niezbyt jasne jak dla mnie. Ale polecam. Szybko się czyta i nawiązuje do realnego świata.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest bardzo dynamiczna. Idealna na jeden, góra dwa wieczory. Fabuła ciekawa, szczególnie wpleciony wątek farmaceutyczny, który zgrabnie dopełnia całości. Książka trzeba czytać z uwagą ze względu na jej wielowątkowość, ale to dodaje jej tylko pikanterii. Retrospekcje zawarte w książce również były ciekawym rozwiązaniem.
Książka jest bardzo dynamiczna. Idealna na jeden, góra dwa wieczory. Fabuła ciekawa, szczególnie wpleciony wątek farmaceutyczny, który zgrabnie dopełnia całości. Książka trzeba czytać z uwagą ze względu na jej wielowątkowość, ale to dodaje jej tylko pikanterii. Retrospekcje zawarte w książce również były ciekawym rozwiązaniem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to