The Boy Who Isn't Hers

Okładka książki The Boy Who Isn't Hers autora Stacey Marie Brown, 9788383204178
Okładka książki The Boy Who Isn't Hers
Stacey Marie Brown Wydawnictwo: NieZwykłe Cykl: Blinded Love (tom 2) literatura obyczajowa, romans
386 str. 6 godz. 26 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Blinded Love (tom 2)
Tytuł oryginału:
Broken Love
Data wydania:
2023-02-02
Data 1. wyd. pol.:
2023-02-02
Data 1. wydania:
2018-11-11
Liczba stron:
386
Czas czytania
6 godz. 26 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383204178
Tłumacz:
Malwina Stopyra
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Boy Who Isn't Hers w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Boy Who Isn't Hers



książek na półce przeczytane 467 napisanych opinii 465

Oceny książki The Boy Who Isn't Hers

Średnia ocen
7,6 / 10
426 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Boy Who Isn't Hers

avatar
108
108

Na półkach:

Cóż... Moim zdaniem słabsza od części pierwszej. Nic nie wnosi do historii bohaterów, spokojnie można było się bez tej części obejść. Nawet na początku czułam rozczarowanie, że wszytko tak się potoczyło.

Kiedy słuchałam pierwszej książki, czułam uniesienie, nie mogłam się oderwać, cały czas myślałam o bohaterach, zarwałam noc. A tutaj? Nic mnie nie poruszyło. Nie powiem, że to zła książka – czytałam gorsze romanse – ale w żadnym stopniu nie dorównuje części pierwszej. W dodatku trudno mi uwierzyć w te niezwykłe sukcesy zawodowe bohaterów. Dziewczyna nigdy nie studiowała sztuki, a dostaje się na staż w najlepszym muzeum. Natomiast chłopak z nudów rysuje parę szkiców, wysyła je do biura projektującego pojazdy i od razu zostaje projektantem, a w mniej niż rok – partnerem! I nic, że nie ma wykształcenia poza szkołą – przecież to nie jest takie proste. Nie kupuję tego.

Wygląda na to, że autorka straciła zapał po napisaniu pierwszej książki i dziwię się, że średnia ocena tej książki jest dość wysoka.

Cóż... Moim zdaniem słabsza od części pierwszej. Nic nie wnosi do historii bohaterów, spokojnie można było się bez tej części obejść. Nawet na początku czułam rozczarowanie, że wszytko tak się potoczyło.

Kiedy słuchałam pierwszej książki, czułam uniesienie, nie mogłam się oderwać, cały czas myślałam o bohaterach, zarwałam noc. A tutaj? Nic mnie nie poruszyło. Nie powiem,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
345
330

Na półkach:

O niebo lepsza niż pierwsza część. Bohaterka przestała być irytująca i chemia między głównymi postaciami była świetna. Czytało się szybko i przyjemnie

O niebo lepsza niż pierwsza część. Bohaterka przestała być irytująca i chemia między głównymi postaciami była świetna. Czytało się szybko i przyjemnie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
581
244

Na półkach:

Miałam czasem wrażenie ze główny bohater wykorzystuje trochę główna bohaterkę… ALE, nie było to aż takie zle, czy polecę dalej? Myśle ze na wieczór ok.

Miałam czasem wrażenie ze główny bohater wykorzystuje trochę główna bohaterkę… ALE, nie było to aż takie zle, czy polecę dalej? Myśle ze na wieczór ok.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

756 użytkowników ma tytuł The Boy Who Isn't Hers na półkach głównych
  • 525
  • 221
  • 10
146 użytkowników ma tytuł The Boy Who Isn't Hers na półkach dodatkowych
  • 43
  • 43
  • 18
  • 16
  • 13
  • 7
  • 6

Inne książki autora

Stacey Marie Brown
Stacey Marie Brown
Stacey Marie Brown is a lover of hot fictional bad boys and sarcastic heroines who kick butt. She also enjoys books, travel, TV shows, hiking, writing, design, and archery. Stacey swears she is part gypsy, being lucky enough to live and travel all over the world. She grew up in Northern California, where she ran around on her family's farm, raising animals, riding horses, playing flashlight tag, and turning hay bales into cool forts. She volunteers helping animals and is eco-friendly. She feels all animals, people, and environment should be treated kindly.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie ten brat A.E. Murphy
Nie ten brat
A.E. Murphy
Kurcze, to naprawdę fajna książka. Chociaż pierwsza część powieści była tak cukierkowa, że myślałam, iż z moich ust będzie wypadać tęcza 🌈. W pewnym momencie świat głównej bohaterki totalnie się załamuje. Gwen zostaje zupełnie sama, bez środków do życia, bez perspektyw, bez dachu nad głową i bez mężczyzny, który przed ołtarzem miał jej obiecać miłość do ostatnich dni - Caleba. Jedynym wyjściem okazuje się skorzystać z propozycji przyszłego-niedoszłego szwagra, Nathana, brata Caleba. Oprócz tego, że Nathan jest przystojny i podobny do byłego narzeczonego tak, że aż to bolesne, to Gwen mu nie ufa ale usiłuje grać w jego grę. I dostosować się. Gwen spodziewa się dziecka jego brata. A on raz jest słodki, a raz totalnie chamski i gburowaty. Ciężko za nim nadążyć. Ciężko to zrozumieć. I dopiero końcowka rzuca trochę światła na całą sprawę, chociaż ja domyślałam się co mogło się przydażyć temu mężczyźnie w przeszłości. Relacja Gwen i Nathana jest skomplikowana, trudna i fantastyczna jednocześnie. Ma się wrażenie, że ta dwójka wpadła na siebie w nieodpowiednim czasie... Naprawdę temu kibicowałam i kibicuje, ale najpierw każde z nich powinno zwalczyć swoje demony. Powieść nie jest wbrew pierwszym założeniom sielankowa, nie jest łatwa, a ja kilka razy miałam mokre oczęta. Kurcze. Ta książka wywołała we mnie mnóstwo sprzecznych reakcji. Jak rollercoaster! Początek totalne love story,a potem prawdziwa sinusoida emocji. Lecę czytać dalej!
Pcheleczka92 - awatar Pcheleczka92
ocenił na92 miesiące temu
Przywiązany Carian Cole
Przywiązany
Carian Cole
W „Przywiązanym” drugie z sześciorga rodzeństwa Grace, Tyler i uratowana przez niego młoda dziewczyna, Holly, uczą się od siebie nawzajem pokonywać własne demony. Są związani przeznaczeniem na wiele różnych, zaskakujących sposobów i czytelnik wraz z nimi je odkrywa. Trochę to bajkowa historia, ale bardzo dobrze się ją czytało. Byłam bardzo ciekawa tego tomu, zwłaszcza po epizodycznym przedstawieniu Tylera w poprzedniej części – jako zło wcielone, którego lepiej nie spotykać samotnie na leśnej drodze. A jednak znajduje w lesie porwaną jako dziecko Holly, stając się równocześnie jej bohaterem. Obserwowanie, jak ta dwójka pokiereszowanych psychicznie i fizycznie ludzi się na siebie otwiera, było naprawdę satysfakcjonującym przeżyciem. Książka ta jest krótsza niż poprzednia – powiedziałabym nawet że za krótka. Szczególnie interesowała mnie droga bohaterki do przystosowania się do życia w społeczeństwie po praktycznie całym życiu spędzonym w piwnicy porywacza. To ścieżka długa i poznaczona potknięciami, a rezultat nie do końca jest zgodny z oczekiwaniami, co jest dobrze pokazane przez autorkę. Powieść to oczywiście romans, ale nie jest on dramatyczny – to raczej spokojny proces modelowania wzajemnej relacji w oparciu o potrzebę wzajemnego zrozumienia. Dlatego też, mimo bolesnej przeszłości bohaterów, czytało mi się ją bardzo dobrze. Polecam pełnoletnim czytelni(cz)kom :)
aredhela - awatar aredhela
oceniła na98 miesięcy temu
Upadek Penelope Douglas
Upadek
Penelope Douglas
„W młodości jesteśmy tym, kim jesteśmy, z konieczności - jesteśmy tacy, jak nas nauczono. Z czasem jednak zyskujemy wolność i możemy poszerzyć swoje horyzonty…” Recenzja książki „Upadek” Penelope Douglas Relacja, którą trudno ubrać w odpowiednie słowa. Przyciąganie i odpychanie. Kłębiące się wokół tajemnice, których lepiej nie odkrywać. I demony z piwnicy, które wciąż nawiedzają w koszmarach. Kiedy się poznali, Jax był nastoletnim podrywaczem, który mógł mieć właściwie każdą. A ona? K.C. była po prostu najlepszą przyjaciółką dziewczyny jego starszego brata. I mimo że czuł się nią niesamowicie zaintrygowany (i vice versa),los zadecydował, że lepiej będzie ich rozdzielić. Przynajmniej na jakiś czas… Dwa lata później, kiedy K.C. musi odbyć prace społeczne, zostaje skierowana do udzielania korepetycji w swoim dawnym liceum. I chociaż wizja spędzenia wakacji w rodzinnym mieście nie wzbudza w niej euforii, wie, że potrzebuje czasu, aby nabrać odpowiedniego dystansu do kilku faktów. Fakt nr 1 – jej dawny chłopak Liam zdradził ją. Znowu. Fakt nr 2 – za „lekką” zemstę i nałożone w rezultacie prace społeczne jej matka nie chce jej pod swoim dachem i każe jej zamieszkać u przyjaciółki, której dom stoi pusty. Fakt nr 3 – jej nowym sąsiadem okazuje się nie kto inny jak Jax, który z całą pewnością nie jest już nastolatkiem. A K.C. nie jest już tą samą dziewczyną. Właściwie sama nie wie, kim teraz jest. I chociaż na jego widok jej serce zaczyna bić szybciej, a ręce pocą się z nerwów, stara się nie ulec jego urokowi - urokowi, któremu, jak się zdaje, ulegli już wszyscy inni w mieście. Ich relacja od początku była dziwna i trudna do określenia. A po dwóch latach przerwy zmieniło się tak wiele - włącznie z nimi samymi. Dlaczego więc to przyciąganie, które kiedyś tylko się tliło, teraz zachowuje się jak wulkan podczas erupcji? Jeżeli szukacie słodkiej, delikatnej relacji - to nie tutaj. Tutaj wszystko jest gwałtowne, nieprzewidywalne i absolutnie uzależniające. Uwielbiam dynamikę ich postaci, które - raz razem, raz osobno - przechodzą przez etap buntu, bólu i powolnego uzdrawiania. A liczne tajemnice, które wychodzą na jaw jedna po drugiej, praktycznie do samego końca? Nie będziecie chcieli odłożyć tej książki, dopóki nie odkryjecie ich wszystkich. To jedna z tych historii, które nie tylko się czyta, ale które się czuje. Które wchodzą pod skórę. Które zostawiają po sobie ciężar w klatce piersiowej i chaos w myślach. Bo „Upadek” nie opowiada tylko o relacji między dwojgiem ludzi. Opowiada o bólu, który zmienia. O wyborach, które zostają z nami na zawsze. I o tym, że czasem trzeba upaść, żeby móc naprawdę zobaczyć, kim się jest. I czy to nie jest właśnie to, czego szukamy w książkach najbardziej? Tego momentu, w którym przestajemy być tylko czytelnikami - a zaczynamy czuć wszystko razem z bohaterami. Całkowite pochłonięcie. Dajcie znać w komentarzu - czy czytaliście „Upadek”? A może macie w planach?
readwithala - awatar readwithala
oceniła na92 miesiące temu
Frat Boy Sylwia Zandler
Frat Boy
Sylwia Zandler
Zastanawiam się… Co byście zrobili, gdybyście mieli informację, która mogłaby pomóc Wam osiągnąć sukces, ale jednocześnie skrzywdzić kogoś innego? W takiej sytuacji znalazła się Jilian — stoi przed trudnym wyborem, bo w jej rękach leży los drużyny futbolowej. Kyle miał jedno proste zadanie — udzielić wywiadu. Oczywiście wszystko poszło nie tak i zdradził sekret, który może pogrążyć trenera. Muszę przyznać, że losy Jilian i Kyle’a spodobały mi się bardziej niż bohaterów z Royal Trilogy. Przyjemnie było znowu sięgnąć po coś tej autorki. Jilian to ciekawa postać — na pierwszy rzut oka wydaje się zadufana, ale to tylko maska. Kyle natomiast początkowo skupiony jest głównie na sobie, jednak z czasem jego podejście się zmienia. Zaczęłam tę książkę w formie audiobooka, ale szło mi bardzo ciężko, więc postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i po prostu ją przeczytać. I to była dobra decyzja — czytało mi się ją naprawdę świetnie. Wielkim zaskoczeniem było dla mnie zakończenie i aż zrobiło mi się przykro, że to jednotomówka. Do samego końca nie dało się przewidzieć, jak potoczy się ta historia — autorka świetnie budowała napięcie. Zdecydowanie chciałabym przeczytać więcej o losach tej dwójki. 💜📚 Jeśli jesteście fanami romansu sportowego, new adult i akcji toczącej się na studiach, to książka zdecydowanie dla Was 💜📚 Zaczytana.studentka
zaczytana_studentka - awatar zaczytana_studentka
oceniła na711 dni temu
Wytrwałość dzikich kwiatów Micalea Smeltzer
Wytrwałość dzikich kwiatów
Micalea Smeltzer
2/2026 To jedna z tych książek, które doceniam bardziej głową niż sercem. Ta książka od początku była inna niż wszystkie. To nie był zwykły romans, oklepany od pierwszej do ostatniej strony. W tej historii był jakiś klimat. Coś spokojnego, co poruszało mnie dość wolno, ale z uporem wciągało w swój świat. Bardzo podobały mi się niecodziennie wykreowane światy bohaterów. Cieszę się, że on nie był piękny i bogaty, a ona pracowała u niego jako sekretarka, jednocześnie nienawidząc swojej pracy. W „Wytrwałości dzikich kwiatów” główny bohater, Thayer, miał na koncie rozwód, naprzemienną opiekę nad synem z byłą żoną i kochał kwiaty. Był taki zwyczajny. A Salem — główna bohaterka — to nastolatka z traumą z dzieciństwa, która robiła świece i lubiła siedzieć na dachu swojego domu. To bardzo ciekawe i intrygujące połączenie. No i ta różnica wieku — mój ulubiony motyw w romansach. Zaskoczył mnie też dość rzadko poruszany w takich książkach temat przemocy seksualnej wobec dzieci. I dorosłego życia z takim piętnem. Myślę, że dodało to tej historii prawdziwości, ale jednocześnie mam wrażenie, że potencjał tego tematu nie został do końca wykorzystany. A nawet został trochę spłycony. Mam tu na myśli sceny erotyczne — moim zdaniem zostały poprowadzone zbyt łatwo. Zabrakło mi w nich głębi i subtelności. Kolejna rzecz, która mnie zastanowiła, to fakt, że przeczytałam całą książkę z dużym zaciekawieniem, ale nie jestem pewna, czy lubię bohaterów. Serio. Widzę, jacy są, jakie decyzje podejmują, co nimi kierowało, co przeżyli i jak sobie z tym poradzili. Widziałam też, jak rozwijała się ich relacja — dość wolno i bez zbędnych fajerwerków, co akurat uważam za plus. Ale nie mogę powiedzieć, że Thayer i Salem są jedną z moich ulubionych par książkowych. Czegoś mi w tym zabrakło. Coś gdzieś poszło w stronę, która nie do końca mi pasowała. Myślę, że część mojego niedosytu wynika z tego, że Thayer okazał się dla mnie bohaterem trochę zbyt mało wyrazistym. Przy całej tej historii spodziewałam się po nim więcej emocji i głębi. Ta książka zdecydowanie nie wtargnęła w moje życie z pełną prędkością. Powiedziałabym raczej, że zrobiła to po cichu i spokojnie rozsiadła się gdzieś we mnie. I choć nie zagrała na całej mojej wrażliwości, cieszę się, że ją przeczytałam. To taki rodzaj historii, który zamiast rozedrganych emocji zostawia po sobie ciszę i spokój. ✍🏻 „Wszyscy tak bardzo przejmują się potworami czającymi się na zewnątrz, że zapominają o tych, które mogą gnębić człowieka w środku.” O tej książce napisałam też kilka słów na moim bookstagramie 👉🏻 @serce_pelne_ksiazek
CzytamBoLubię - awatar CzytamBoLubię
ocenił na729 dni temu
Rywal Penelope Douglas
Rywal
Penelope Douglas
„Przełykamy każdą cegłę tego zasranego świata, który nas karmi, dopóki ściana w nas jest wystarczająco silna, że nic jej nie przebije.” Recenzja książki „Rywal” Penelope Douglas Narzucona bliskość wynikająca z połączenia dwóch rodzin. Przyciąganie, które nigdy nie powinno wkroczyć na TEN poziom. I uczucia, które absolutnie nie wchodziły w grę, a mimo to wypłynęły na powierzchnię z siłą gejzera. Przyrodnie rodzeństwo, które nigdy nie pałało do siebie szczególną sympatią. On był szkolną gwiazdą. Chłopakiem, który uwielbiał być uwielbiany. Ona nigdy nie lubiła być w centrum uwagi. Choć prawda jest taka, że i tak nikt jej tam nie widział. Madoc zresztą uwielbiał utrudniać jej życie. A Fallon? Ona zdecydowanie nie pozostawała mu dłużna. A kiedy napięcie rośnie i w grę wchodzą nastoletnie hormony, łatwo jest ulec pokusie, prawda? Tylko co, jeżeli ten zakazany owoc, choć smakuje najlepiej na świecie… zostanie nagle zabrany? Konsekwencje mogą się diametralnie różnić dla każdego z nich. I chociaż po dwóch latach rozłąki spotykają się ponownie, emocje i napięcie pozostają dokładnie takie same jak kiedyś. Pozostaje jedna główna przeszkoda – ich rodzice, którzy formalnie wciąż są małżeństwem, choć nigdy się tak nie zachowywali i od lat nie mieszkali razem, regularnie się zdradzając. Jeżeli macie problem z niemoralnymi sytuacjami, nie sięgajcie po tę książkę. Tutaj uczucia są tak skomplikowane, że możecie raz po raz łapać się za głowę. A decyzje głównych bohaterów? Choć starałam się je rozumieć, to często miałam ochotę nimi potrząsnąć, żeby w końcu się zatrzymali i spojrzeli nieco głębiej. Dalej. Naprawdę zobaczyli, co robią. To nie jest łatwa, prosta i przyjemna historia. Relacja przybrany brat – siostra, która przybiera romantyczno-destrukcyjny charakter, może być dla wielu nie do przełknięcia. Mimo wszystko od pierwszych stron wciąga bezlitośnie. Wciąga w ich chaos, w ich napięcie, w ich walkę z samymi sobą. A jeżeli lubicie bohaterów z pierwszego tomu, mam dobrą wiadomość – tutaj wciąż odgrywają ważną rolę i ich obecność dodaje tej historii jeszcze więcej głębi. To historia o granicach. O pragnieniach, których nie powinniśmy czuć. I o tym, jak cienka potrafi być linia między tym, co właściwe… a tym, czego pragniemy najmocniej. I właśnie dlatego tak trudno się od niej oderwać. Czytaliście „Rywala”? Jakie emocje w Was wywołała ta historia? A może dopiero macie ją w planach?
readwithala - awatar readwithala
oceniła na82 miesiące temu
Start a Fire Julia Wolf
Start a Fire
Julia Wolf
Książkę przeczytałam dlatego, że zaciekawiła mnie swoim opisem oraz wzmianką, że jest ona dla fanów Punk 57 oraz Dręczyciela ❤️‍🔥

Historia Grace i Sebastian posiada motyw hate - love, który jest jednym z moich ulubionych 🧡To kolejny powód przeczytania tej książki.

Książka opowiada o losach Grace, która po kilku latach nieobecności wraca do swojego dawnego miasta. Po trudnych chwilach w swoim życiu chce pozostać niewidoczna. Jednak nie zdaje sobie sprawy, że już pierwszego dnia po powrocie do szkoły zostaje zauważona przez jednego chłopaka, którego lepiej omijać szerokim łukiem. Wystarczy jedno jego spojrzenie, aby Grace wiedziała, że to mężczyzna, który nie odpuszcza tak łatwo i zrobi wszystko, aby ją mieć.

Tak jak mówiłam, książka bardzo zaciekawiła mnie opisem. Miała wszystko, czego oczekiwałam od takiej książki.

Fabuła jest naprawdę ciekawa. Skupia się na bohaterach oraz ich relacji. Dodatkowo lekki styl pisania autorki, wpływa na plus tej książki.

Niestety czytając tę książkę, przez pierwsze 70 stron miałam ochotę zostawić ją i nie czytać więcej. Męczyłam się, przewracając strony.

Jednak z coraz większą ilością przebytych stron historia nabrała tempa i zaczęła mi się podobać. Chciałam coraz więcej.

Większość historii jest napisana z perspektywy głównej bohaterki, która nie powiem, ale w niektórych sytuacjach mnie zaczynała irytować. Myślała „nie”, robiła „tak”. Wiem, że niektóre jej odpowiedzi czy sytuacje były kierowane całą tą toksyczną relacją, ale jednak Grace nie zdobyła mojego serca.

Natomiast Sebastian… hmm co ja mogę o nim powiedzieć. Jest dość specyficzny i zdecydowanie na początku był tą osobą, którą miałam ochotę rozstrzelać. Arogancki dupek, który uważa, że wszystko mu wolno. Takie o nim zdanie miałam. Jednak po wgłębieniu się w książkę zaczęłam wszystko rozumieć i nawet mu współczuć. Było mi chłopaka żal. A potem skradł moje serce. Może nie każdy to zrozumie, ale odczułam od niego to coś, co zwróciło moją uwagę. Od początku zauważyłam jego szczerą miłość do Grace ❤️ 

Na plus jest również to, że autorka pokazała relacje Grace z jej mamą 👩‍❤️‍👩 Czytelnik miał, pełną wizję, jak obie te postacie radzą sobie ze wszystkim, co je spotkało w ciągu tych lat.

Nie zapomnijmy o Gabrielu. Ten facet to istna bomba 🤣 Jest on wszędzie. Ten śmieszek poprawia humor nawet w najgorszy dzień w życiu. Nie da się go nie lubić 😁

Historia nie należy do słodkiego typu romansu, gdzie wszystko jest przewidywalne już od samego początku. Ten dreszczyk emocji, który zafundowała nam autorka, sprawia, że książki posiadają swą oryginalność 🫶

Mimo że ta książka nie należy do moich ulubionych, to myślę, że w przyszłości przeczytałabym kolejne historie spod pióra autorki 🥰
_zk_patka_ _zaczarowanie_ksiazkowe_ - awatar _zk_patka_ _zaczarowanie_ksiazkowe_
ocenił na62 lata temu
Wschodnie światła Brittainy C. Cherry
Wschodnie światła
Brittainy C. Cherry
Aaliyah po odkryciu zdrady swojego chłopaka czuje się okropnie. Po wybraniu się na haloweenową imprezę, próbowała zapomnieć o nim. Nie sądziła jednak, że jego postać szybko zastąpi mężczyzna przebrany za superbohatera. Nie znali się, lecz to nie przeszkadzało im na zakochaniu się w sobie w ciągu jednej nocy. W końcu nigdy więcej się nie spotkają, jeśli los tego nie zechce. Od pamiętnej halloweenowej nocy mijają dwa lata, które przyniosły wiele nowych rzeczy w życiu obojga bohaterów. W ciągu tych dwóch lat nie spotkali się ani razu. W tym czasie kobieta skupia się na swojej karierze. Przed nią staje życiowa szansa - po przeprowadzeniu wywiadu z mężczyzną, Connorem Roe, który nie lubi udzielać się w świecie mediów - Aaliyah w końcu otrzyma awans. Świat widzi w nim niesamowitego biznesmana, przystojnego faceta. Dla Aaliyah okaże się, że jest to jej superbohater, którego poznała dwa lata wcześniej. Co się stanie, gdy oboje ponownie się spotkają? Czy kobieta otworzy swoje serce na nowo? "Wschodnie światła" to drugi tom serii "Kompas" Brittainy C. Cherry. Ta część swoim klimatem nawiązuje do pierwszej części. Ponownie dostajemy historię osób, którzy są poturbowani przez los. Connor uwielbia ludzi, otacza się nimi na co dzień i każdemu jest gotowy pomóc. Kiedy był nastolatkiem przeżył dwa okropne raki swojej matki i przez te zdarzenia boi się choroby i boi się utraty bliskich mu osób. Gdy spotyka Aaliyah i widzi ją samotną, od razu do niej podchodzi i proponuje swoje towarzystwo. Jak dobrze wiadomo, dla mnie bardzo ważne są relacje budowane pomiędzy głównymi bohaterami, abyśmy mogli ich polubić i kibicować w osiąganiu swoich celów. Dokałdnie to otrzymuje w tej książce, gdzie widać, jak w naturalny sposób rozwija się relacja pomiędzy Aaliyah a Connorem. Uwielbiam z jaką troską mężczyzna odnosi się do kobiety i daje jej przestrzeń, kiedy tego potrzebuje. Lecz brakowało mi humoru Connora, nie odczułam by jego poczucie humoru było na takim stopniu, jak było w pierwszym tomie. Ważnym dla mnie aspektem, który jest w tej książce, to nie ma się poczucia, że się nudzimy. Autorka tak wykreowała akcję, że cały czas coś się dzieje, a narracja jest zbudowana w taki sposób, że jesteśmy za każdym razem ciekawi, co się dzieje na następnej stronie. Mimo że intryga jest łatwa do przewidzenia, nie przeszkadza to w czytaniu tej historii. Polecam zapoznanie się z tym tomem, jak i z poprzednią częścią serii.
Pośród Słów - awatar Pośród Słów
ocenił na106 miesięcy temu
Rozdarty Carian Cole
Rozdarty
Carian Cole
Relacja Kenzi i Tora rozpoczyna się od chwili jej narodzin, kiedy 15-letni Toren zostaje poproszony przez rodziców dziewczynki o zostanie jej ojcem chrzestnym. Jest to relacja pełna miłości, troski i przywiązania, a w chwili, kiedy Kenzi wkracza w dorosłość, niespodziewanie dla obojga bohaterów przekształca się w związek romantyczny. Związek zakazany, ponieważ poza sporą różnicą wieku dochodzi także kwestia ojca Kenzi, najlepszego przyjaciela Tora… Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że tak mi się ta książka spodoba (bardziej interesował mnie drugi tom tego cyklu, ale musiałam zapoznać się z pierwszym). Autorkę znam z innej powieści (gdzie także był motyw age-gap) i którą sobie ukochałam, więc trochę wiedziałam, czego się spodziewać i byłam pewna, że nie znajdę tu nic choćby trącającego wykorzystaniem dziecka – dzięki temu mogłam czytać bez wewnętrznego spięcia. W przeciwieństwie do „Nie możesz mnie pocałować”, gdzie dużą rolę odgrywały wewnętrzne wątpliwości postaci, tutaj główny ciężar położony został na wzajemnych stosunkach między całą trójką bohaterów. Książka jest świetnie skonstruowana – teraźniejszość przeplatana jest scenkami z różnych okresów życia Tora, Kenzi i jej rodziców, dając wgląd w stopniowo budującą się silną więź między bohaterami. Czytało mi się ją bardzo dobrze, szybko i bez zastojów. Książka jest z oznaczeniem 18+ i takim czytelni(cz)kom ją polecam :)
aredhela - awatar aredhela
oceniła na98 miesięcy temu

Cytaty z książki The Boy Who Isn't Hers

Więcej
Stacey Marie Brown The Boy Who Isn't Hers Zobacz więcej
Stacey Marie Brown The Boy Who Isn't Hers Zobacz więcej
Stacey Marie Brown The Boy Who Isn't Hers Zobacz więcej
Więcej