rozwińzwiń

Voyeur 3. Komiksy erotyczne z Playboya

Okładka książki Voyeur 3. Komiksy erotyczne z Playboya autora Horacio Altuna, 9788395950254
Okładka książki Voyeur 3. Komiksy erotyczne z Playboya
Horacio Altuna Wydawnictwo: Planeta Komiksów Cykl: Voyeur (tom 3) komiksy
120 str. 2 godz. 0 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Voyeur (tom 3)
Data wydania:
2021-06-22
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-22
Liczba stron:
120
Czas czytania
2 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395950254
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Voyeur 3. Komiksy erotyczne z Playboya w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Voyeur 3. Komiksy erotyczne z Playboya

Średnia ocen
7,2 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Voyeur 3. Komiksy erotyczne z Playboya

avatar
143
110

Na półkach:

Ciekawe, krótkie historyjki erotyczne. Raczej polecam sobie mimo wszystko je dawkować po kilka na raz, gdyż daje to, w moim odczuciu, więcej przyjemności.

Wszystkie są równie mało prawdopodobne, niektóre mam wrażenie są nieco powtarzalne.

Ogólnie ciekawe i lekkie, lecz pozostawia pewne uczucie niedosytu.

Ciekawe, krótkie historyjki erotyczne. Raczej polecam sobie mimo wszystko je dawkować po kilka na raz, gdyż daje to, w moim odczuciu, więcej przyjemności.

Wszystkie są równie mało prawdopodobne, niektóre mam wrażenie są nieco powtarzalne.

Ogólnie ciekawe i lekkie, lecz pozostawia pewne uczucie niedosytu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach:

Póki co lepszego komiksu erotycznego nie spotkałem. Chwilami Drunna jest tak dobra. Manara odstaje.

Póki co lepszego komiksu erotycznego nie spotkałem. Chwilami Drunna jest tak dobra. Manara odstaje.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
772
229

Na półkach:

Kolejn tom wspaniałych, nasyconch humorem i erotyką hitorii spod ręki/pióra Horacio Altuny. Szczerze plecam dla fanów erotyki i dorh, komiksowych opowieści. Rysunki też są wpaniałe.

Kolejn tom wspaniałych, nasyconch humorem i erotyką hitorii spod ręki/pióra Horacio Altuny. Szczerze plecam dla fanów erotyki i dorh, komiksowych opowieści. Rysunki też są wpaniałe.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

21 użytkowników ma tytuł Voyeur 3. Komiksy erotyczne z Playboya na półkach głównych
  • 15
  • 6
17 użytkowników ma tytuł Voyeur 3. Komiksy erotyczne z Playboya na półkach dodatkowych
  • 7
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Voyeur 3. Komiksy erotyczne z Playboya

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Księżycówka. Tom 1 Brian Azzarello
Księżycówka. Tom 1
Brian Azzarello Eduardo Risso
"Wylądowaliśmy w ciemnej, zapyziałej dupie Pana Boga, ścigając jakichś wsiowych bimbrowników." ➡️No dobra, mam fazę na komiksy. Po "grzesznikach" odrzuciło mnie od książek i nawet za Laredo nie mogę się zabrać, nie jest dobrze. Szczęśliwie jak się okazuje nie dotyczy to komiksów. ➡️Noir? Gangsterzy? Prohibicja? Wilkołaki?! O żesz, przecież to lektura wymarzona dla Uncla, zatem jedziemy! ➡️Co napisał wydawca? "Czas amerykańskiej prohibicji. Lou Pirlo – nowojorski gangster i prawdziwy mieszczuch – udaje się w górską dzicz Appalachów, aby namierzyć nowego dostawcę nielegalnego alkoholu. Z pozoru rutynowa misja szybko przeradza się w prawdziwy koszmar, gdy lou nieświadomie odkrywa sekret, który nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego... albo jeszcze lepiej – światła księżyca w pełni." Kurza stopa! Albo to zostało kompletnie spieprzone albo ja się zachwycę do imentu! I jeszcze te nazwiska! Azzarello, Risso - pierwsza liga! No to jak było?! Zaraz się dowiecie 🙂 ➡️Rok 1929, Wirginia Zachodnia. Już pierwsze strony już podnoszą mi ciśnienie! Kurde balans, bohaterowie Ala Capone'a żywcem przeniesieni w środowisko rednecków. Thompsony, lakiery, garnitury, whisky pędzona po nocach! ➡️Rysunki to klasyka przesycona czarnym kryminałem i horrorem. Noc, czarne charaktery, agenci Hoovera, hektolitry krwi, wsiowi bandyci. Rysunki są proste, ale wymowne. Jeśli szukacie klimatu - znajdziecie go i to w ogromnych ilościach, jeśli szukacie wyszukanych teł i ogromu szczegółów - to nie tutaj. Tła praktycznie nie istnieją. Jest czarno, brązowo, we wszystkich odcieniach, czerwono od juchy i te błyszczące, pomarańczowe oczy! O yeah! ➡️Język jest wulgarny i brutalny. Nie ma żadnych zastępczych słówek w stylu "ty brzydalu, obciąłeś mi rękę", za to jest masa "kurew", "chujów" i innych tego typu rzeczowników tudzież przymiotników odrzeczownikowych w stylu "kurewski" czy też "chujowy" oraz uniwersalne "fuck" zamienione na język polski w rozmaitych odmianach. No cóż, to nie Disney, to krwista, brutalna historia i ten język pasuje idealnie. ➡️Pirlo to człowiek do specjalnych poruczeń. Lubi wypić, a jak wypije, notorycznie urywa mu się film. A że ciągle pije, to wiele detali mu umyka ;) Może to i lepiej dla jego psychicznego zdrowia. Bo ta misja to misja samobójcza, przepełniona szaleństwem i przenikającą do szpiku grozą. ➡️Och, jak to się świetnie czyta! Strona miga za stroną, kolejne kadry przelatują przed oczami, mrok i dzicz Appalachów i to coś, co ma wielkie kły i pazury! O yeeeah!!! ➡️Podsumowując - dostaniecie świetne noir w dzikich ostępach górskich, pełne gangsterów, wrednych rednecków, grozy i krwi, wycia do księżyca i zajebiście pysznej, pędzonej gorzały! Dostaniecie mordobicia, tony klimatu, błyski horroru a'la "Howling" i masę świetnych tekstów oraz porcję golizny. Polecam zdecydowanie a moja ocena 8,5/10 i niebawem zabieram się za tom drugi!
Uncelek - awatar Uncelek
ocenił na84 lata temu
Conan z Cymerii - Tom 1 Jean David Morvan
Conan z Cymerii - Tom 1
Jean David Morvan Mathieu Gabella Anthony Jean Pierre Alary Vincent Brugeas Ronan Toulhoat
Po pierwszym epizodzie w zbiorczym wydaniu komiksu Conan z Cymerii trudno było się nie zrazić. ALE drugi epizod jest dobry, a trzeci bardzo dobry. Ogólnie więc jestem zadowolona. Ten tom to świetna rozrywka i do tego mega fajnie wydana. Postać Conana znam od dawna. Jeszcze w szkole średniej zaczytywałam się w opowiadaniach Howarda. Uwielbiałam prostotę, odwagę i bezkompromisowość tego bohatera. To takie typowe przygodówki, sporo się dzieje. Cymeryjczyk trafia w różne światy, także pełne demonów i magii, a więc jest wszystko to, co lubię. ⚔️ Dobrze napisane przygody Howard umie w opisywanie relacji damsko-męskich bez zbytniego patosu. Belit, z pierwszego epizodu w tym komiksie, a szóstego opowiadania, jest silną kobieta, która wie, czego chce i wie czego potrzebuje. Z Conanem łączy ją pożądanie, a nie romantyczne uniesienia. Bandytka choć pragnie bogactwa, to nie w zupełnym zaślepieniu. I to właśnie mi najbardziej przeszkadzało w pierwszym epizodzie obrazującym opowiadanie pt. Królowa Czarnego Wybrzeża. Scenariusz napisał Jean-David Morvan i jego interpretacja tej postaci jest specyficzna, sprzeczna z tym, co napisałam wyżej. Belit, silna i niezależna kobieta przedstawiona jest płytko i stereotypowo. Lekceważy niebezpieczeństwa, oraz na sam widok Conana miękną jej nogi i poddaje się mu bezwzględnie. Jest też zresztą kilka innych nadinterpretacji. (Nie mówiąc już, że rysunki Pierra Alaryego także mi się nie podobały, uważam, że są niechlujne). Aż sięgnęłam jeszcze raz po opowiadanie, żeby przypomnieć sobie, czy u Howarda też taka jest. Nie jest. Po przeczytaniu absolutnie nie zgadzam się z wizją autorów tego komiksu. Wkurzyła mnie. Ale cóż… Na szczęście nie poddałam się i dobrze, bo okazało się, że drugi epizod na podstawie opowiadania Czarny Kolos zrobili inni ludzie. ⚔️ Czarny Kolos i Za Czarną rzeką Vincent Brugeas i Ronan Toulhoat zdecydowali się sięgnąć po opowiadanie Czarny Kolos. Rysunki są zupełnie inne, ale i Conan i jego towarzysze są inni. Tu bohaterka jest księżniczką Shevatas – świata wzorowanego na starożytnym Egipcie. Jest kobieca, ale nie żałosna, jak w epizodzie poprzednim. Ale nieważne, bo tu Conan jest krwawy, taki jaki powinien być. Latają odcięte kończyny i wyprute flaki. Rysunki mi się podobały. To ciekawa przygoda. Trzecia zaś historia, Za Czarną rzeką, to coś zupełnie innego. Nie ma tu słabych, ani silnych kobiet, w ogóle właściwie ich nie ma. Conan jest osadzony w świecie przypominającym XV albo XVI wiek, w Ameryce niedługo po “odkryciu”. Klimat jest bardzo amerykański, chociaż Howard jako wrogów wykorzystuje plemiona Piktów, które historycznie zamieszkiwały Brytanię. ⚔️ Coś więcej niż komiks Żeby wyjaśnić konteksty wszystkich historii, wydawcy zdecydowali się dodać także krótkie artykuły z omówieniem. Te teksty nadają głębszego znaczenia nie tylko samym epizodom, ale także okolicznościom, w którym Howard je wydawał. W latach trzydziestych XX wieku fantastyczne historie w tym stylu dopiero zyskiwały popularność. Stąd też wiem, że celem Howarda w Za Czarną rzeką było właśnie oddanie czasów i sytuacji społecznej pierwszych Europejczyków osaczonych przez dzikie plemiona Indian. Autor dodał do tego jeszcze czarownika władającego potężną magią przywołującą demony. Ten epizod jest jeszcze bardziej krwawy i jeszcze lepiej narysowany. Mathieu Gabella i Anthony Jean zrobili dobrą robotę. W całości Conan z Cymerii jest świetny. Ciekawa postać wojownika – barbarzyńcy oraz dodatkowe materiały w postaci pogłębiających tekstów oraz galerii innych rysowników zapewniły mi parę godzin świetnej rozrywki.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na82 lata temu
Voyeur 2. Komiksy erotyczne z Playboya Horacio Altuna
Voyeur 2. Komiksy erotyczne z Playboya
Horacio Altuna
Drugi tom serii "Voyeur" zawiera kolejny barwny zbiór komiksów Horacio Altuny, Argentyńskiego rysownika i scenarzysty, który w latach 80. tworzył zabawne erotyczne shorty dla magazynu Playboy. Trzeba przyznać, że jego prace wcale się nie zestarzały, choć zapewne znajdzie się grupka krzykliwych urażonych życiem barwnych ptaszków, wrzeszcząca o płytkości, uprzedmiotowieniu i powielaniu stereotypów. Tyle tylko, że właśnie Altuna umiejętnie wyśmiewa wiele ponadczasowych stereotypów na łamach swych prac. Proste przykłady - oburzona stara dewotka, wszędzie doszukująca się grzechu, posądza niewinną parę niezauważający jak dosłownie za jej plecami młodzi, których miała nadzorować, oddają się igraszkom. Żona prezydenta zdradza go z szefem opozycji przy okazji prowadząc ciekawą dyskusję ze swoim kochankiem. Oczywiście nie brakuje też bardziej klasycznych zagrywek z hydraulikiem czy sąsiadem w roli głównej, ale też mamy kilka prześmiewczych sytuacji z gościem, który jest przeciętniakiem i zalicza koleżankę z pracy w różnych sytuacjach. Sporo tutaj również różnych sytuacji związanych z plażowaniem, oczywiście w pikantnej formie. Jednak całość nadal jest podana ze smakiem. To nie jest wulgarne porno, a solidnie narysowana i wesoła erotyka, która w ostatnim kadrze nieraz daje prztyczka w nos cwaniaczkom. Całość okraszona specyficznym humorem, skierowanym nie tylko do mężczyzn. Jak mówiłem - mamy czasy, gdzie byle pierdoła potrafi urazić jakieś grupy, ale komiksy Altuny, moim zdaniem, bronią się bardzo mocno. To coś ponadczasowego, co z jednej strony działa pobudzająco, z drugiej nie jest wulgarne, a na dokładkę potrafi rozbawić. Czego chcieć więcej 🙂 MOJA OCENA - 7/10
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na71 rok temu
Księżycówka. Tom 2: Pociąg rozpaczy Brian Azzarello
Księżycówka. Tom 2: Pociąg rozpaczy
Brian Azzarello Eduardo Risso
Większa część pierwszego tomu została poświęcona na odpowiednie zarysowanie historii i przedstawienie roli nowojorskiego gangstera Lou Pirlo w całej fabule. Podrzędny mafioso wypełniający wszystkie polecenia swojego szefa był jednak na tyle inteligentny, że szybko zdał sobie sprawę w jakie „bagno” wdepnął. Końcówka albumu była widowiskowa, ale również dość enigmatyczna w wielu kwestiach. Odpowiedzi na niektóre nurtujące czytelnika pytania dopiero przynosi Księżycówka #2. Tytuł jednocześnie jeszcze bardziej przyspiesza, rozpoczynając ostrą fabularną jazdę bez trzymanki (dosłownie i przenośni). Na kolejnych stronach pojawią się wściekli wieśniacy z odludnych terenów Appalachów, żądna zemsty kobieta, która jest gotowa na wszystko, nieustępliwi zabójcy nowojorskiej mafii do tego likantropia i powiązania z voodoo. Azzarello obok widowiskowości pozwala sobie tutaj równocześnie na mocniejsze uwypuklenie horrorowych aspektów opowieści. Dużo częściej pojawiają się sceny grozy, w których krew leje się strumieniami. Ponadto dużo mniejszą uwagę poświęca on Lou. Spycha go w mrok, nadal jednak pozwalając mu pełnić istotną rolę w całej historii i budując wokół niego niektóre kolejne ciekawe wątki. Scenariusz być może nie staje się jakoś nadmiernie „głęboki”, raczej uderzając w proste schematy, ale na pewno zapewnia on gigantyczną dawkę ekscytującej rozrywki, która potrafi być równie oszałamiająca, jak wysoko procentowy alkohol. Gwałtowna horrorowo-gangsterska fabuła nie mogłaby w pełni zabłysnąć, gdyby nie towarzyszące jej świetne rysunki Risso. Artysta kolejny raz pokazuje swój kunszt, łącząc mroczną klimatyczność z artystycznym zacięciem. Jest on również mistrzem w tworzeniu postaci, które epatują najróżniejszymi emocjami (nawet jeśli ich projekty są pozornie dość proste). Na słowa pochwały zasługuje również jego „głębia” rysunków i dbałość o to, aby plansze nie były nadmiernie przeładowane. https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-ksiezycowka-2/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na94 lata temu
Voyeur 1. Komiksy erotyczne z Playboya Horacio Altuna
Voyeur 1. Komiksy erotyczne z Playboya
Horacio Altuna
Wydawnictwo Planeta Komiksów wznowiło pierwsze dwa tomy serii "Voyeur", którą za pierwszym razem wypuściła w 2019 roku. Zbiera ona w trzech ogromnych albumach krótkie komiksy argentyńskiego rysownika i scenarzysty Horacio Altuny, który w latach 80. tworzył komiksy dla hiszpańskiego oddziału magazynu Playboy. Jego prace okazały się tak bardzo przykuwające oko publiczności, że bardzo pomogło to w sprzedaży samego magazynu, a dodatkowo wiele osób sięgało najpierw do jego ostatnich stron, gdzie mieściła się krótka, czterostronicowa humorystyczna opowieść nieraz ciekawie komentująca pewne stereotypy czy męskie marzenia erotyczne. W zasadzie to nie tylko męskie jak sądzę. Przyznaję, że lektura pierwszego albumu była dla mnie naprawdę intersująca i nie mam tutaj na myśli jedynie prostego podniecenia. Opowieści Altumy naprawdę mają treść. Oczywiście prostą, ale jednak faktycznie ją posiadają. To nie są pierwsze lepsze porno-opowiastki, których produkuje się na pęczki. Nie mamy tutaj z rynsztokowym słownictwem czy gówniarską pornografią. Nie, nic tych rzeczy. Te prace są wysublimowaną erotyką, mającą charakter humorystyczny, nieraz wyśmiewającą karykaturalnie pewne zachowania. Na przykład facet, który zgłasza na policję, że został wykorzystany przez młode dziewczęta, a w rezultacie zostaje wypytany o to czy swym ubraniem i pozą ich do tego nie sprowokował. Albo komedie omyłek czy stereotypowa nauczycielka pilnująca czystości pośród studentów, po czym przyłapała koleżankę po fachu na figlach z kierowcą autobusu. Są też opowieści mogące robić za wstęp do naprawdę udanych historii obyczajowo-erotycznych, gdzie zaniedbana i znudzona mężatka znalazła pocieszenie w ramionach sąsiada, równie zaniedbanego w tych sprawach co ona. To są naprawdę ciekawe historie, a przy tym genialnie narysowane oraz umiejętnie napisane. Oczywiście nie brak bardziej naiwnych opowiastek, gdzie jakaś blondyneczka czy wyszczekany prawiczek lub nerd wpadają w kłopoty. Takie historyjki mają mocny ładunek humorystyczny i spokojnie można by też je rozwinąć. Zresztą część postaci z czasem powraca w osobnych shortach, co fajnie rozbudowuje ich historię. Zatem jeśli ktoś lubi tego typu pikantne, jednak stworzone ze smakiem, komiksy, to "Voyeur" jest w zasadzie pozycją obowiązkową. MOJA OCENA - 7/10
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na71 rok temu
Cicca Dum-Dum. Tom 3 Carlos Trillo
Cicca Dum-Dum. Tom 3
Carlos Trillo
W albumie Cicca Dum-Dum. Tom znajdziemy dwie połączone ze sobą historie, w których to tytułowa bohaterka ponownie ukaże wszystkim swoje wdzięki i zdolności. Jej „problem” rozpoczyna się od konieczności opieki nad dorastającą bratanicą Nicole. Mieszkanie pod jednym dachem z młodą kobietą i konieczność opanowania swoich żądzy to dla wiecznie napalonej brunetki coś niewyobrażalnego. Obietnica złożona bratu, że „właściwie” wychowa ona jego córkę, jest jednak dla niej mocno wiążąca. O tym, czy uda jej się wytrwać w swoich postanowieniach i nie dać porwać nowej fali pożądania, przekona się każdy kto zdecyduje się sięgnąć po ten album. W dalszej części komiksu sytuacja z Nicole robi się jeszcze bardziej poważna i groźna. Niewinna niewiasta staje się bowiem ofiarą porwania i ląduje ona w haremie pewnego bogatego szejka. Ktokolwiek zdecydował się na taki czyn, nie był widocznie świadomy konsekwencji, jakie to przyniesie. Ciotka Cicca nie miała bowiem zamiaru pozwolić skrzywdzić swojej podopiecznej i rusza jej z pomocą. Oznacza to nic innego jak dawkę szalonej „akcji”, która zagrozi naprawdę wielu mężczyzną. Fabuła trzeciego tomu nie jest może jakoś nadmiernie porywająca i głównie opiera się na bardzo prostych założeniach. Nikt kto decyduje się sięgać po taką serię, nie będzie jednak oczekiwał od niej porywającej wielowątkowej opowieści. Tak jak zostało to już wspomniane wcześniej, Carlos Trillo sensacyjną akcję (rodem z opowieści gangsterskich lat 20. i 30.) miesza z lekkim (często dość sprośnym) humorem, aby złagodzić erotyczną stronę swojego dzieła. Mieszanka ta sprawdza się znakomicie i wspólnie tworzy dość pikantny tytuł, który nie przekracza jednak pewnych norm (zależnie od czytelnika). https://gameplay.pl/news.asp?ID=137807
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na74 lata temu
Wehikuł czasu i inne opowieści Waldemar Andrzejewski
Wehikuł czasu i inne opowieści
Waldemar Andrzejewski
O twórczości Andrzejewskiego dowiedziałam się zaraz po przeczytaniu "Wehikułu czasu" H.G.Wellsa i od razu wzbudziła moje zainteresowanie. Sam koncept adaptacji komiksowej powieści wywodzącej się z innego kręgu kulturowego niż autor komiksu niesamowicie mnie fascynuje – zwłaszcza jak rysownik może przedstawić coś z innej kultury w, można powiedzieć, rodzimym stylu (takim przykładem mogą być mangi, które są adaptacjami powieści niejapońskich, przykładowo Frankenstein autorstwa Junji Ito). Dlatego też byłam bardzo ciekawa tego, jak ta klasyczna powieść science-fiction może wyglądać w stylu starego polskiego komiksu. Niestety muszę przyznać, że dosyć mnie ta antologia zawiodła pod kątem fabularnym. Zaczynając od powodu, dla którego postanowiłam po nią sięgnąć, adaptacja „Wehikułu czasu” pozostawia dużo do życzenia. Wiele istotnych szczegółów obecnych w oryginale zostało tutaj kompletnie wyciętych, części z nich brakuje właściwego wprowadzenia czy wyjaśnienia, a niektóre fakty są wręcz przekręcone. To wszystko przekłada się na nadmierne uproszczenie fabuły powieści Wellsa, przez co komiks ten wypada zwyczajnie blado w porównaniu z pierwowzorem. O ile w przypadku tytułowego komiksu mogłam się wspomóc znajomością materiału źródłowego, tak „Wojnę światów” czy „Kapitana Nemo” czytało mi się znacznie gorzej. Z perspektywy osoby, która nie czytała tych powieści, komiksy Andrzejewskiego były ledwo zrozumiałe. Wydawały się one strasznie niekompletne, jakby dużo scen i kontekstu zostało z nich wyciętych, a fabuła skakała z jednego wydarzenia na drugie bez większego ładu i składu. Gdyby nie jakaś tam moja szczątkowa wiedza odnośnie wyżej wymienionych książek, zupełnie nie wiedziałabym, co tam się dzieje. Mimo wszystko nadal jestem zdania, że komiksy Andrzejewskiego stanowią bardzo ciekawą interpretację wyżej wymienionych książek pod kątem czysto wizualnym. Sam styl autora uważam za świetny, jednak nawet i w nim zdarzają się pewne elementy, które negatywnie wpływają na czytelność i przejrzystość komiksów – mam tu na myśli nieintuicyjną nieraz kolejność poszczególnych scen czy dymków oraz fakt, że postacie bardzo trudno odróżnić od siebie. „Tam gdzie słońce zachodzi seledynowo” jest moim zdaniem najlepszym komiksem w całej antologii. Jest to autorska praca Andrzejewskiego i zdecydowanie nie cierpi na wymienione wyżej problemy; fabuła jest o wiele bardziej zrozumiała a sama kompozycja poszczególnych paneli jest nie tylko czytelna, ale miejscami wręcz genialna. Szkoda właśnie, że tylko jeden z czterech głównych komiksów dostępnych w tej antologii wyróżnia się w taki sposób. Podsumowując, niniejsza antologia jest zdecydowanie wartościową pozycją, jeśli chodzi o twórczość Andrzejewskiego czy ogólnie polski komiks, jednak nie sposób niestety przymknąć oko na widoczne w zebranych komiksach wady. Zdecydowanie jest na co popatrzeć i popodziwiać w kwestii rysunku, jednak autorowi nie najlepiej wychodzi prowadzenie fabuły w podjętych przez siebie adaptacjach. Odnoszę wręcz wrażenie, że dopóki skupi się na samych rysunkach bez zwracania uwagi na tekst wypadają one znacznie lepiej, co w przypadku komiksu nie powinno za bardzo mieć miejsca.
Niesporczak - awatar Niesporczak
ocenił na64 miesiące temu
Horacio d'Alba. Wydanie zbiorcze. Jérôme Le Gris
Horacio d'Alba. Wydanie zbiorcze.
Jérôme Le Gris Nicolas Siner
Akcja albumu przenosi czytelnika w XVII wieczne realia północnych terenów Włoch. Trwający od ponad stu lat konflikt, którego efektem była śmierć i zniszczenie, doprowadził do zupełnie nowego porządku. Ze zgliszczy wojny narodziło się nowe społeczeństwo. Państwo oparte na zasadach i filozofii wywodzącej się ze starożytnego Rzymu. Miejsce, w którym każde nieporozumienie/konflikt/zatarg rozwiązywany jest za pośrednictwem pojedynków pomiędzy wyznaczonymi do tego specjalnymi „zawodowcami”. Jednym z nich jest właśnie tytułowy Horacio d’Alba. Najlepszy z najlepszych pojedynkowiczów, który z każdej potyczki wychodzi zwycięsko. Dbanie o porządek wewnątrz państwa nie będzie jednak jego jedynym zadaniem. Kraj zwraca bowiem mocno uwagę zarówno otaczających go mocarstw, jak i potężnego kościoła. Wszystko to prowadzi w stronę poważnego konfliktu, w którym będzie trzeba walczyć o wolność i własne przekonania. Tak jak zostało to już wspomniane na samym wstępie recenzji, album Horacio d’Alba (na naszym rynku wydany w postaci zbiorczego tomu 1-3) to mieszanka fantazyjno-przygodowo-historycznych elementów, z których twórcy starają się wybierać co ciekawsze kąski. Nie jest to jednak dzieło „wybitne”, o którym można byłoby pisać peany, które przebojem wedrze się do klasyki gatunku i na stałe zostanie już zapamiętane. Scenarzysta Jérôme Le Gris sięga tu po kilka sprawdzonych elementów, dopasowuje je do własnych potrzeb i pomysłów, dodaje do tego szczyptę własnej wyobraźni, dzięki czemu otrzymujemy solidną pozycję zapewniającą czytelnikowi dużą dawkę przyjemnej rozrywki, tylko tyle i aż tyle. Fabuła jest dość ciekawa, twórca dba o odpowiedni balans pomiędzy ekspozycją świata i dynamiką historii. Dla bardziej obeznanych miłośników popkultury będzie ona jednak dosyć przewidywalna. Wystarczy pochłonąć kilkanaście stron, aby w głowie zaczęła rodzić się wizja zakończenia tej historii. Nie jest to jednak poważniejsza wada, niknie ona bowiem pod zaletami komiksu. Jednym z nich jest świetnie wykreowany klimat przedstawianej epoki. Twórca porusza tu tematykę naukową, medyczną i architektoniczną renesansu, umiejętnie wplatając to w całą historię, dzięki czemu treści te stają się świetnym tłem ukazywanych innych wydarzeń. Kolejnym plusem komiksu jest umiejętne lawirowanie autora pomiędzy wartką przygodą, widowiskowymi scenami batalistycznymi, szekspirowskim dramatem, politycznymi intrygami i ambicjami przewijających się tutaj postaci. Każdy z tych elementów jest nie tylko dopracowany, ale co ważniejsze podany w iście alchemicznych proporcjach. https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-horacio-dalba/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na73 lata temu

Cytaty z książki Voyeur 3. Komiksy erotyczne z Playboya

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Voyeur 3. Komiksy erotyczne z Playboya