rozwińzwiń

Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat

Okładka książki Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat autorstwa Matt Alt
Okładka książki Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat autorstwa Matt Alt
Matt Alt Wydawnictwo: Znak Literanova popularnonaukowa
399 str. 6 godz. 39 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Pure Invention: How Japan's Pop Culture Conquered the World
Data wydania:
2021-02-15
Data 1. wyd. pol.:
2021-02-15
Data 1. wydania:
2020-06-23
Liczba stron:
399
Czas czytania
6 godz. 39 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324072934
Tłumacz:
Dariusz Latoś
Pierwsza kompleksowa książka o japońskiej popkulturze.

Oscar Wilde nazywał Japonię „czystym wymysłem”. Ale to właśnie japońska popkultura – z jej niesamowitymi pomysłami i fantastycznymi wynalazkami – zawojowała świat i na zawsze zaprogramowała naszą wyobraźnię.

Bo jak nie kochać kraju, który dał nam Czarodziejkę z Księżyca, pokemony, emoji i karaoke?
• Jak niewinna portmonetka wyewoluowała w Hello Kitty, jedną z najbardziej dochodowych franczyz medialnych na świecie?
• Skąd wzięło się kawaii i dlaczego to nie tylko styl, lecz wręcz stan umysłu?
• Co ma wspólnego kontrowersyjne japońskie forum z memami, które widzimy każdego dnia?

Matt Alt, wybitny znawca kultury japońskiej, przeprowadza błyskotliwe i odkrywcze śledztwo, by pokazać, jak powstały kultowe japońskie wytwory, w czym tkwi tajemnica ich globalnego sukcesu i jak zdołały nas zmienić.

Poznaj historię japońskiej popkultury i jej twórców – geeków, dziwaków i geniuszy – których produkty podbiły masową wyobraźnię.

Prawdziwa gratka dla każdego fana Japonii!
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat



1656 262

Oceny książki Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat

Średnia ocen
7,4 / 10
368 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat

avatar
1126
79

Na półkach: , ,

Dowiedziałem się o Czystym Wymyśle z któregoś Japan-biased podcastu. Ta książka to reportaż o tym, jak japońska popkultura zdobyła świat. Jest o blaszanych autach w latach 40 w pokonanym kraju, mangach, animcach, Hello Kitty, gundamach, karaoke, pokemonach, a nawet o powstaniu 4chan ;) Przeczytałem może nie jednym tchem, ale na pewno z dużym zainteresowaniem.

Dowiedziałem się o Czystym Wymyśle z któregoś Japan-biased podcastu. Ta książka to reportaż o tym, jak japońska popkultura zdobyła świat. Jest o blaszanych autach w latach 40 w pokonanym kraju, mangach, animcach, Hello Kitty, gundamach, karaoke, pokemonach, a nawet o powstaniu 4chan ;) Przeczytałem może nie jednym tchem, ale na pewno z dużym zainteresowaniem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
114
35

Na półkach:

Kawał dobrego researchu z wieloma ciekawymi wątkami; obowiązkowa pozycja dla ludzi interesujących się Japonią i popkulurą

Kawał dobrego researchu z wieloma ciekawymi wątkami; obowiązkowa pozycja dla ludzi interesujących się Japonią i popkulurą

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1671
1213

Na półkach: , ,

Dobra pozycja dla każdego, kto choć trochę interesuje się japońską popkulturą oraz przemysłem technologicznym. Autor w dobry sposób przedstawiał tło historyczne i sytuację ekonomiczną Japonii, żeby w ich kontekście wyjaśnić powstawanie nowych technologii oraz zachodzących zmian w społeczeństwie. Znalazłam w tej książce wiele informacji, które mnie zaciekawiły. Dobrze się czytało tę pozycję, choć często niektóre dygresje mnie dziwiły, bo pojawiały się nagle, nie pasowały do tego, o czym autor pisał chwilę wcześniej, a potem przeskakiwał na kolejny temat.

Mam też pewne zastrzeżenia co do sposoby wprowadzenia przypisów. Jeżeli autor chciał coś dopowiedzieć czy wyjaśnić pojęcia, te przypisy powinny być samym dole strony, żeby ułatwić czytelnikowi lekturę. A tak to zarówno bibliografia, jak i sporadyczne wyjaśnienia są na samym końcu książki. Czasami dopowiedzenia gubią się wśród linków internetowych.

Czy moja ciekawość została zaspokojona po tej lekturze? Nie, stało się wręcz przeciwnie - "Czysty wymysł" jeszcze bardziej rozbudził moją ciekawość.

Dobra pozycja dla każdego, kto choć trochę interesuje się japońską popkulturą oraz przemysłem technologicznym. Autor w dobry sposób przedstawiał tło historyczne i sytuację ekonomiczną Japonii, żeby w ich kontekście wyjaśnić powstawanie nowych technologii oraz zachodzących zmian w społeczeństwie. Znalazłam w tej książce wiele informacji, które mnie zaciekawiły. Dobrze się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1181 użytkowników ma tytuł Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat na półkach głównych
  • 708
  • 441
  • 32
252 użytkowników ma tytuł Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat na półkach dodatkowych
  • 160
  • 32
  • 20
  • 11
  • 11
  • 10
  • 8

Tagi i tematy do książki Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat

Inne książki autora

Matt Alt
Matt Alt
Amerykański dziennikarz, tłumacz, wybitny znawca kultury japońskiej, na stałe mieszka w Tokio. Zaczynał od tłumaczenia gier wideo, był też współgospodarzem programu Japanology Plus. Współzałożyciel (wraz z żoną Hiroko Yodą) AltJapan, firmy, która zajmuje się tłumaczeniem na język angielski różnorakich wytworów japońskiej popkultury. Współpracuje m.in. z „New Yorkerem” online, BBC Culture, CNNgo, „The Economist”, „The Independent”, „The Japan Times” i „Newsweek Japan”. Więcej na: mattalt.com.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu. Maja Iwaszkiewicz
Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu.
Maja Iwaszkiewicz
Średniowiecze jest epoką romantyzowaną przez jednych, demonizowane jako tzw. "wieki ciemne" przez drugich. Co jednak z samymi skojarzeniami? Najczęściej możemy usłyszeć bądź przeczytać o rycerzach, pojedynkach, wysokiej pozycji Kościoła, wielu budowlach budowanymi na chwałę Boga. Do tego dochodzą skojarzenia z wszechobecnym brudem, brakiem dbałości o higienę i zacofaniu. Dość niewiele jak na fakt, że epoka trwała od V do XV wieku. To jest millenium! Połowa tego czasu to ten, który nazywamy "naszą erą", a dla niektórych opis średniowiecza jest mniej rozbudowany niż opis dzisiejszej pogody. Dlatego też, aby choć trochę odczarować nagromadzone (niektóre krzywdząco nieprawdziwe) opinie o najdłuższej epoce w historii Europy, przychodzę z przedstawionym tytułem. Autorka Maja Iwaszkiewicz jest z wykształcenia historyczką sztuki i mediewistką. Uwielbia odkrywać kulturę i tajemniczy język symboli ukryty w najbardziej niedostępnych dla oka miejscach. Czyli możemy powiedzieć, że jest to taka polska i kobieca wersja profesora Langdona, który prowadzi nas w świat symboli i ikonografii religijnej. Średniowiecze, które poznajemy od nowa Pozycja od samego początku skupia się na zwierzętach, postrzeganiu ich przez ludzi i rolom, które pełniły. Mniej dziwi samo przypisywanie konkretnych cech do danego zwierzęcia - znaczna część utrwaliła się tak mocno, że używana jest po dziś dzień. Co jednak wprawia w szok, to istoty, które dziś możemy zaliczyć do fantastycznych i nieistniejących. Choć czy możemy być pewni tego drugiego? Nieznajomość przez ludzi średniowiecza świata, który ich otaczał, sprawił, że stworzyli oni w obszarach nieznanych potwory, które dziś widzimy na kartach bestiariuszy. Autorka tłumaczy w jaki sposób powstawały nieporozumienia i jak autorzy bazowali na tych samych materiałach bez wprowadzania (z kilkoma wyjątkami) nowych i sprawdzonych informacji. Książka jest pełna średniowiecznych grafik. Zawiera sporo ciekawostek, które są przydatne w trakcie zwiedzania średniowiecznych budowli. Sama zaczęłam zwracać uwagę jak wiele lwich rzeźb znajduje się w miastach. Do tego dochodzą postacie takie jak syreny, istoty człowiekopodobne, jednorożce, czy też hybrydy ludzko-zwierzęce. Dzięki temu tytułowi dostrzegamy obraz w którym zwierzę jest bliższe człowiekowi niż kiedykolwiek później. Jednocześnie spodziewałam się czegoś innego. Bardziej przebiegu i opisów procesów, które odbywały się na zwierzętach. Nie rozczarowałam się jednak, bo pozycja jest ciekawa i napisana lekkim językiem. Na pewno dla tych, którzy chcieliby poznać średniowiecze nieco lepiej, a nie wiedzą od czego zacząć. Pióro autorki zasługuje na uwagę. Nie jest językiem suchych faktów, a ciekawie napisaną przygodą po świecie, którego nie znamy, a chcemy poznać.
Klaudia - awatar Klaudia
oceniła na73 miesiące temu
Hau. Psy, pieski i bestie w baśniach, mitach i wierzeniach ludowych z całego świata Tor Åge Bringsværd
Hau. Psy, pieski i bestie w baśniach, mitach i wierzeniach ludowych z całego świata
Tor Åge Bringsværd
Antologia ta zbierająca mity, baśnie i wierzenia z różnych stron świata trafiła pod moje oko dzięki sprezentowaniu jej na Święta Bożego Narodzenia przez moją Siostrę Ale i Michała. Na pierwszy rzut oka mnie zaintrygowała ponieważ takiej psiej antologii jeszcze nie czytałem. Na początku miałem pewne obawy z tego powodu, że autor uważa się za anarchistę i będzie mi narzucał swój światopogląd. Cieszę się ponieważ myliłem się. Autor jest nagradzanym pisarzem i operuje gawędziarskim, ciepłym i łatwym w odbiorze stylem literackim. Książka jest świetnie rozplanowana, gdzie opowieści zgrupowano pod szyldami kategorii danych rozdziałów. Każda występująca w nich opowieść posiada krótkie wprowadzenie i często końcowe dopowiedzenie zatytułowane przez pisarza ogonem. Zadając sobie pytanie do kogo skierowana jest ta książka? Odpowiem, że do psiarza w każdym wieku. Nie jest to kolejna książka czysto naukowa, lecz taka przy której podczas lektury można odpocząć. Dla mnie odkrywcza była na przykład ciekawostka, dlaczego w ikonografii wschodniej przedstawiano św. Krzysztofa z głową psa. Niestety zabrakło mi w tym zbiorze legendy chrześcijańskiej o tym jak św. Roch i jego pies idą do nieba. Jednak mam świadomość tego, że jest to wybór tekstów do tej kompilacji ściśle autorski. Biorąc pod uwagę oczytanie autora, wykluczam raczej nieznajomość tej legendy. Dodatkowym atutem publikacji są trafnie dobrane ilustracje, co jak myślę przypadnie do gustu - razem z warstwą tekstową - również młodym miłośnikom czworonogów. Zapraszam na mojego bloga. https://christophorusartifex.blogspot.com/2021/04/hau-psy-pieski-i-bestie-w-basniach.html
Chris Bełzowski - awatar Chris Bełzowski
ocenił na711 miesięcy temu
Podziemie. Świat pod naszymi stopami Will Hunt
Podziemie. Świat pod naszymi stopami
Will Hunt
Ocena: 4/5 - złodziejka czasu Niektórzy pędzą przez życie bezrefleksyjnie. Inni rozkładają na atomy każdy fragment otaczającej ich rzeczywistości. Niektórzy zastanawiają się nad wszystkimi zasłyszanymi i wypowiedzianymi słowami, są też tacy którzy spędzają długie godziny na poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o to, czy nasze istnienie ma jakiś sens. Są też tacy, którzy po prostu czują. Płaczą na widok rzeki, góry, dzikiego zwierzęcia, pierwszy raz dostrzeżonego gwiazdozbioru i tak samo reagują na wytwory ludzkiej kreatywności. Chcą gdzieś być, coś widzieć, czegoś doświadczać i godzić się na swoją maluczkość w nieskończoności. Jeśli tak jak ja zaliczasz się do tej ostatniej grupy, to myślę że miło spędzisz czas z książką "Podziemie. Świat pod naszymi stopami” Willa Hunta. To reportaż, ale bardzo lekki. Całkowicie odmienny od wszystkich tytułów, z jakimi w ostatnich miesiącach, a może nawet latach, miałam styczność. Przyjemność tej lektury polega chyba na tym, z jaką gracją pokazuje ona, że to co fascynujące, tajemnicze i nieznane nie musi znajdować się gdzieś daleko. Czasem wystarczy spojrzeć w niebo, czasem, jak to udowadnia Hunt, wystarczy zejść do piwnicy, kanału, dziury w skale czy opuszczonej kopalni. Polecam ten tytuł wszystkim poszukiwaczom przygód teoretykom, biegłym w teorii tomb raiderom, miłośnikom podróży palcem po mapie. Pozwólcie, aby Hunt był waszym przewodnikiem - szczególnie po katakumbach paryskich, które są nie tylko idealnym miejscem akcji pod tanie horrory, ale też świadkiem historii, galerią sztuki i domem.
Papierowy_Morderca - awatar Papierowy_Morderca
oceniła na74 miesiące temu
Cool po koreańsku. Narodziny fenomenu, czyli jak jeden naród podbił świat za pomocą popkultury Euny Hong
Cool po koreańsku. Narodziny fenomenu, czyli jak jeden naród podbił świat za pomocą popkultury
Euny Hong
Euny Hong – Cool po koreańsku. Narodziny fenomenu, czyli jak jeden naród podbił świat za pomocą popkultury Korea południowa, to kraj, który bardzo mocno kojarzy się obecnie z szeroko rozumianą popkulturą. K-pop to gatunek muzyczny, który jest teraz popularny wśród młodzieży i nie tylko. Czy jednak zawsze tak było? Tego i wiele innych ciekawostek o tym, jak Korea Południowa wybiła się na rynku międzynarodowym, można dowiedzieć się dzięki książce „Cool po koreańsku. Narodziny fenomenu, czyli jak jeden naród podbił świat za pomocą popkultury”. Reportaż ten pokazuje, jak Korea południowa podnosiła się po kryzysie, kiedy to - „w 1965 r. PKB na jednego mieszkańca wynosiło mniej niż w Ghanie, czy nawet mniej niż w Korei Północnej”. Zaskakujący jest kierunek, który wybrali, gdyż skupili się oni mocno na przemyśle rozrywkowym. Cała koreańska fala popkultury ma nawet u nich konkretne określenie – hallyu, które przewija się przez cały reportaż. Rząd koreański zainwestował olbrzymie pieniądze, by rozwinąć popkulturę i doprowadzić by stała się ona dobrem eksportowanym do innych krajów, głównie azjatyckich. Jednak w obecnych czasach zdecydowanie można zauważyć ich ekspansje na rynki zachodnie i jeszcze dalej. Świetnym przykładem może być ogromna popularność serialu „Squid Game”. Autorka jednak, pisząc tę książkę [w 2014 roku], odwołuje się do innego kamienia milowego, który zmienił patrzenie na Koreę Południową, mianowicie do wydania utworu „Gangnam Style” przez piosenkarza PSY. Reportaż ten czyta się niezwykle przyjemnie i pozwala on w przystępny sposób dowiedzieć się wiele o koreańskiej kulturze, jej zasadach, kompleksach oraz mocnych i słabych stronach. Dowiedziała się dużo o ich gospodarce, jak i śmiałych i mocno egzekwowanych pomysłach jak m.in. zakaz rock’n’rolla czy konieczność by koreańskie filmy były wyświetlane przez kina co najmniej 146 dni w roku. Wszystko po to, by wspierać rodzimą kulturę, a wypierać obcą. Oczywiście dane, które przedstawione są w tej publikacji, są już przestarzałe, gdyż od premiery jej oryginalnego wydania minęło już 11 lat, ale uważam, że jest to świetny reportaż dla osób, które są na początku poznawania koreańskiej kultury.
biblioteczny_mol - awatar biblioteczny_mol
ocenił na97 miesięcy temu
Inne Kioto Alex Kerr
Inne Kioto
Alex Kerr
Kioto jest miastem, które w powszechnej wyobraźni funkcjonuje jako skansen tradycji, pełen złotych pawilonów i gejsz przemykających przez dzielnicę Gion. Jednak Alex Kerr w swojej książce „Inne Kioto” rzuca wyzwanie temu pocztówkowemu wizerunkowi. Na początku warto zaznaczyć, że największym atutem tej publikacji jest jej unikalna perspektywa – autor, będący wybitnym japonistą i wieloletnim mieszkańcem kraju kwitnącej wiśni, nie prowadzi nas utartymi szlakami turystycznymi. Zamiast tego, oferuje on głębokie, niemal kontemplacyjne spojrzenie na detale, które zazwyczaj umykają oku postronnego obserwatora. Kerr uczy nas czytać architekturę, ogrody i wnętrza świątyń jako skomplikowany język symboli, w którym każdy cień, rodzaj dachówki czy sposób ułożenia mat tatami ma swoje głębokie uzasadnienie historyczne i filozoficzne. Książka zasługuje na mocne 7/10. To lektura dla cierpliwych, którzy szukają w literaturze podróżniczej czegoś więcej niż tylko spisu zabytków. Autor z wielką pasją opisuje „ducha miejsc”, analizując m.in. estetykę bram, znaczenie murów oraz unikalną japońską koncepcję przestrzeni. Wielkim plusem jest warsztat Kerra – pisze on z elegancją i erudycją, ale unika przy tym akademickiego zadęcia. Jego narracja jest osobista, pełna anegdot i nostalgii za Japonią, która powoli znika pod naporem modernizacji i masowej turystyki. To właśnie ten krytyczny pazur, momentami gorzka refleksja nad betonowaniem japońskiego krajobrazu, nadaje książce autentyczności i sprawia, że nie jest ona jedynie laurką wystawioną dawnemu cesarskiemu miastu. Momentami „Inne Kioto” staje się pozycją bardzo specyficzną, niemal techniczną. Szczegółowe opisy rodzajów dachówek czy konstrukcji japońskich ekranów mogą okazać się nużące dla czytelnika, który nie jest pasjonatem architektury. Ponadto, Kerr bywa w swoich sądach bezkompromisowy i momentami elitarny, co może budzić opór u osób o bardziej współczesnym podejściu do kultury Japonii. Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Edukacja estetyczna: Po lekturze zaczniesz dostrzegać piękno w rzeczach dotąd niezauważalnych. Głęboka wiedza: Kerr to autorytet, który o Japonii wie niemal wszystko. Kontemplacja: To książka, która wymusza zwolnienie tempa i skupienie. „Inne Kioto” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto planuje wizytę w tym mieście lub chce zrozumieć, na czym polega fenomen japońskiej estetyki. To zaproszenie do świata ukrytego za parawanem, dostępnego tylko dla tych, którzy potrafią patrzeć uważnie
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu
Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity Ewa Stusińska
Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity
Ewa Stusińska
Książka Ewy Stusińskiej, zatytułowana „Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity”, to reportaż historyczno-kulturowy, który podejmuje temat niezwykle barwny, a jednocześnie wciąż owiany nimbem pruderii – polską transformację ustrojową widzianą przez pryzmat rewolucji seksualnej. Autorka kreśli obraz lat 80. i 90., kiedy to wraz z wolnym rynkiem do Polski wdarła się dotąd zakazana i przaśna erotyka. Ocena 6/10 odzwierciedla fascynujący temat i solidny warsztat badawczy, ale wskazuje też na pewien chaos narracyjny oraz brak pogłębionej analizy socjologicznej, której można by oczekiwać po tak ambitnym tytule. Panorama polskiego nienasycenia Stusińska wykonuje tytaniczną pracę dokumentacyjną. „Miła robótka” to kopalnia ciekawostek o początkach pism takich jak „Cats” czy „Wamp”, o fenomenie popularności romansów wydawnictwa Harlequin oraz o tym, jak pierwsze anteny satelitarne zmieniały krajobraz polskich osiedli i wyobraźnię ich mieszkańców. Autorka świetnie oddaje ten specyficzny, transformacyjny „duch czasu” – mieszankę naiwności, zachłyśnięcia się Zachodem i radosnej, często partyzanckiej twórczości wydawniczej. Najmocniejszym punktem książki są reportażowe spotkania z pionierami branży. Rozmowy z wydawcami, modelkami czy osobami odpowiedzialnymi za dystrybucję pierwszych kaset wideo wnoszą do tekstu autentyczność i ludzki wymiar. To nie jest tylko sucha historia mediów, ale opowieść o ludziach, którzy w nowej rzeczywistości szukali sposobu na zarobek, często nieświadomie stając się twarzami obyczajowego przełomu. Mimo świetnego punktu wyjścia, lektura „Miłej robótki” bywa nużąca. Autorka momentami gubi się w nadmiarze drobnych faktów i anegdot, które nie zawsze układają się w spójną całość. Czytelnik może odnieść wrażenie, że książka jest zbiorem luźno powiązanych ze sobą artykułów, a nie zwartą opowieścią. Zabrakło tu mocniejszej klamry kompozycyjnej, która pozwoliłaby wyciągnąć z tych wszystkich historii szersze wnioski na temat kondycji polskiego społeczeństwa tamtych lat. Kolejnym mankamentem jest pewna powierzchowność w traktowaniu trudniejszych tematów. Choć Stusińska dotyka kwestii uprzedmiotowienia czy wpływu gwałtownej komercjalizacji intymności na relacje międzyludzkie, często ślizga się po powierzchni, wybierając raczej ton ciekawostkowy niż analityczny. Dla osób szukających głębokiego eseju o zmianach kulturowych, „Miła robótka” może okazać się zbyt lekka. „Miła robótka” to pozycja, którą warto przeczytać dla samej podróży sentymentalnej do czasów kaset VHS i bazarowego handlu wszystkim, co kolorowe. To solidny kawałek historii polskiej popkultury, napisany sprawnym, reportażowym językiem. Jednak jako próba głębszego zrozumienia polskiej seksualności tamtego okresu, pozostawia pewien niedosyt. To „szóstka” z dużym plusem za odwagę w podjęciu tematu, ale z sugestią, że materiał ten dawał szansę na znacznie bardziej drapieżną i odkrywczą opowieść.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na628 dni temu

Cytaty z książki Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat

Więcej

Oscar Wilde po części miał rację - Japonia w rozumieniu zachodniego świata była czystym wymysłem, lecz nawet on nie mógł wtedy przewidzieć, jak sama Japonia wymyśli na nowo nas wszystkich. Żyjemy na planecie marzycieli ,,made in Japan".

Oscar Wilde po części miał rację - Japonia w rozumieniu zachodniego świata była czystym wymysłem, lecz nawet on nie mógł wtedy przewidzieć, jak sama Japonia wymyśli na nowo nas wszystkich. Żyjemy na planecie marzycieli ,,made in Japan".

Matt Alt Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne