Vulkan żyje

416 str. 6 godz. 56 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Herezja Horusa (tom 26)
- Seria:
- Warhammer 40000
- Tytuł oryginału:
- Vulkan Lives
- Data wydania:
- 2020-10-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-10-23
- Data 1. wydania:
- 2014-05-01
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788361656982
- Tłumacz:
- Daniel Budacz
Po masakrze na Isstvanie V ocaleli Astartes z Legionu Salamander długo i wytrwale poszukują poległego Prymarchy, jednak ich wysiłki nie przynoszą rezultatu. Nie wiedzą, że chociaż Wulkan nadal żyje, to życzyłby sobie śmierci... Marnieje w ukrytej celi, ku uciesze bezwzględnego oprawcy, swojego brata Konrada Curze'a. Poddany piekielnym torturom, mającym na celu złamanie jego ciała i ducha, Wulkan przekonuje się, jak głęboko sięga deprawacja Nocnego Upiora, ale doświadcza również czegoś więcej – objawienia, które może całkowicie odmienić przebieg wojny.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Vulkan żyje w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Vulkan żyje
Poznaj innych czytelników
293 użytkowników ma tytuł Vulkan żyje na półkach głównych- Chcę przeczytać 193
- Przeczytane 94
- Teraz czytam 6
- Posiadam 37
- Warhammer 40k 5
- Herezja Horusa 5
- Science Fiction 4
- Warhammer 40,000 3
- Sci-Fi 3
- Fantastyka 2




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Vulkan żyje
Trochę tu za dużo powtórzeń z poprzednich tomów, ale nie umniejsza to całości. Wreszcie mamy coś więcej o salamandrach.
Trochę tu za dużo powtórzeń z poprzednich tomów, ale nie umniejsza to całości. Wreszcie mamy coś więcej o salamandrach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawe opowiadanie zawierające wiele informacji o Vulkanie i Nocnym Upiorze.
Zaskakujący wątek fabularny Johna Grammaticusa.
Bardzo ciekawe opowiadanie zawierające wiele informacji o Vulkanie i Nocnym Upiorze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskakujący wątek fabularny Johna Grammaticusa.
Nie powiedziałbym że ta książka jest słaba, ale mogłaby być lepiej odebrana gdyby pojawiła się 10 tomów temu. Książka jest splotem wielu wydarzeń, w tym niestety Istvana, którego ja osobiście mam dość. Problemem tej książki jest fakt iż część wydarzeń czytelnik już zna, przez co ciężko utrzymać napięcie.
Mimo wszystko przyznam że końcówka jest dobra, tak jak i sam zarys Konrada.
Nie powiedziałbym że ta książka jest słaba, ale mogłaby być lepiej odebrana gdyby pojawiła się 10 tomów temu. Książka jest splotem wielu wydarzeń, w tym niestety Istvana, którego ja osobiście mam dość. Problemem tej książki jest fakt iż część wydarzeń czytelnik już zna, przez co ciężko utrzymać napięcie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo wszystko przyznam że końcówka jest dobra, tak jak i sam zarys...
Sądzę, że jest to naprawdę solidna pozycja od strony warsztatowej. Autor sprawnie operuje językiem, pięknie oddaje emocje rządzące boaterami i zgrabnie nam ich obrazuje. Niestety, sporym problemem tej pozycji jest stosunkowo skromny w niej udział Vulkana. Fabuła rogrywa się bowiem nielinearnie i równolegle. Jednocześnie jesteśmy jako czytelnicy zasypywani retrospekcjami Vulkana i jego podkomendnych jak i poznajemy losy ocalałych lojalistycznych Astartes z rzezi na Isstvanie V. Obie te perspektywy żywo zaangażowały mnie jako czytelnika (szczególnie losy legionistów, przeplatane z opisami mrocznych praktyk Niosących Słowo) i nie pozwalały oderwać się od książki. Ostatecznie daję jej całkiem wysoką choć nie najwyższą ocenę z uwagi na pewien niedosyt co do postaci Prymarchy Vulkana. Uważam, że można było poświęcić mu więcej czasu.
Sądzę, że jest to naprawdę solidna pozycja od strony warsztatowej. Autor sprawnie operuje językiem, pięknie oddaje emocje rządzące boaterami i zgrabnie nam ich obrazuje. Niestety, sporym problemem tej pozycji jest stosunkowo skromny w niej udział Vulkana. Fabuła rogrywa się bowiem nielinearnie i równolegle. Jednocześnie jesteśmy jako czytelnicy zasypywani retrospekcjami...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toXXVI tom skupia się na Prymarsze Legionu Salamander, tytułowym Vulkanie. To druga powieść przedstawiająca nam perspektywę jednego z Legionów Astartes, które zostały zdziesiątkowane podczas masakry na Isstvanie V.
Jeżeli potraktujemy ten tom jak powieść przybliżającą nam postać Vulkana, to jest on nieudany. Informacje na temat Legionu Salamander są skąpe. Bardzo rzadko czytelnik odczuwa, że czyta o Salamandrach, a nie o ogóle Astartes. Główna oś fabularna nie przeraża, nie szokuje i nie trzyma w napięciu. Oczekiwałem czegoś więcej po wątku półboga torturowanego przez innego półboga.
„Vulkan Żyje” posiada również mocne strony. Jedną z nich jest śledzenie rozwoju wydarzeń z różnych perspektyw. Obserwowanie bitwy na powierzchni Isstvana V oczami Salamander jest jak dotąd najciekawszym przedstawieniem tego starcia. Ujawnię więcej szczegółów w części ze spoilerami.
SPOILERY:
Prymarchowie to bohaterowie mający ogromny potencjał zafascynowania czytelników. Autorzy – nawet świetni – z nieznanych mi powodów często go marnują. „Vulkan Żyje” zyskałby wiele na retrospekcjach przedstawiających życie tytułowego bohatera na planecie Nokturn przed przybyciem Imperatora. Wiele razy czytaliśmy o Prymarchach prowadzących do boju Kosmicznych Marines i walczących osobiście. W pewnym stopniu zdążyło nam to spowszednieć. Zbyt rzadko poznajemy ich „ludzką” stronę z czasów, zanim stali się integralną częścią kluczowych wydarzeń.
Najciekawiej śledzi się losy dwóch postaci. Nareka, Głosiciela Słowa. Wspomina on z melancholią czasy, kiedy jego Legion czcił nie Bogów Chaosu, a Imperatora. Drugim jest John Grammaticus. Człowiek mający wiele żyć, który w przeszłości spotkał Imperatora, a który obecnie służy Zborowi. Jest to tajemnicza organizacja wywierająca znaczący, choć nie do końca jasny wpływ na kluczowe wydarzenia Herezji Horusa.
Bitwa na Istvaanie V we wcześniejszych tomach była przedstawiana z perspektywy militarnej. Ta widziana oczami Salamander w XXVI tomie kładzie największy nacisk na emocje. Czytelnik pierwszy raz może odczuć, jak wielkim szokiem i traumatycznym przeżyciem była dla lojalistów zdrada czterech braterskich Legionów. Zwłaszcza że wydarzyła się ona, zanim lojalne Legiony zdążyły się oswoić ze zdradą Horusa.
KONIEC SPOILERÓW:
Dwudziesty szósty nie jest tragiczny. Odrobinę jednak odstaje od pozycji najbardziej reprezentatywnych dla Herezji Horusa. Fani Warhammera 40 000 powinni go jednak przeczytać. Opisuje istotne wydarzenia, nawet jeśli w sposób pozostawiający wiele do życzenia.
XXVI tom skupia się na Prymarsze Legionu Salamander, tytułowym Vulkanie. To druga powieść przedstawiająca nam perspektywę jednego z Legionów Astartes, które zostały zdziesiątkowane podczas masakry na Isstvanie V.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli potraktujemy ten tom jak powieść przybliżającą nam postać Vulkana, to jest on nieudany. Informacje na temat Legionu Salamander są skąpe. Bardzo rzadko...
26 tom Herezji i niestety ten z serii przeciętnych.
Dostajemy tutaj jakby dwie niezwiązane ze sobą historie które w kulminacji łączą się ze sobą w sposób jak dla mnie naciągany.
W pierwszej będziemy obserwować Vulkana Prymarchę XVIII legionu Salamander który po Istvanie V jest więziony i torturowany (fizycznie i psychicznie) przez Konrada Curze'a Prymarchę Władców Nocy.
W drugiej obserwujemy grupkę ocaleńców z Istvana, głównie Salamander i kilku Kruczych Gwardzistów oraz Żelaznych Dłoni którzy śledzą Mrocznego Apostoła legionu Głosicieli Słowa i chcą mu pokrzyżować plany.
Książkę czyta się dobrze ale zakończenie pozostawia pewien niedosyt. Ale to w końcu Herezja więc dla mnie lektura obowiązkowa.
26 tom Herezji i niestety ten z serii przeciętnych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDostajemy tutaj jakby dwie niezwiązane ze sobą historie które w kulminacji łączą się ze sobą w sposób jak dla mnie naciągany.
W pierwszej będziemy obserwować Vulkana Prymarchę XVIII legionu Salamander który po Istvanie V jest więziony i torturowany (fizycznie i psychicznie) przez Konrada Curze'a Prymarchę Władców Nocy.
W...
Pomimo tego że książkę dobrze się czytało to jednak pozostaje lekki niedosyt. Niby książka o Salamandrach i Vulkanie, ale jednak dostajemy ograniczoną ilość informacji na ich temat.
Bardzo ciekawy jest zabieg konfliktu pomiędzy Konradem Curze’m a Vulkanem, gdzie jest to rywalizacja nie tylko fizyczna ale też psychologiczna.
A poza tym: Głosiciele Słowa to nadal banda fanatyków, z których większość zrobi wszystko aby przypodobać się Panteonowi i bez mrugnięcia okiem zdradzą i poświęcą swoich braci aby uzyskać wywyższenie. Ponownie pojawia się Erebus, on chyba jest wszędzie i szczerze mówiąc mam go powoli dość.
Podsumowując, ten tom to średni przedstawiciel serii Herezji Horusa. Niby dobrze się czyta, ale jest jakiś niedosyt, brakuje czegoś aby książka mogła konkurować z najlepszymi tomami tej serii.
FOR THE EMPEROR!!
EMPEROR PROTECTS!!
Pomimo tego że książkę dobrze się czytało to jednak pozostaje lekki niedosyt. Niby książka o Salamandrach i Vulkanie, ale jednak dostajemy ograniczoną ilość informacji na ich temat.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawy jest zabieg konfliktu pomiędzy Konradem Curze’m a Vulkanem, gdzie jest to rywalizacja nie tylko fizyczna ale też psychologiczna.
A poza tym: Głosiciele Słowa to nadal banda...
26. odsłona serii to swoisty debiut w niej Nicka Kyma. Swoisty, bo miał on już swój w niej nowelkowy udział, ale Vulkan Lives to pierwsza duża powieść tego autora osadzona w realiach Herezji Horusa.
Fabuła to tak jakby dwie książki w jednej, spięte dość słabo końcowym zwrotem fabularnym. Jedna z nich omawia los Vulkana, prymarchy zmasakrowanych na Isstvanie V Salamander, który po klęsce dostał się jakoś w ręce swego rebelianckiego brata Konrada Curze. Ta niewola zamienia się w całkiem interesujący, choć niewyszukany psychologiczny pojedynek okraszony opisem makabrycznych pomysłów prymarchy Władców Nocy. Interesujący do czasu, bo ostatecznie nie ma w tym jakiegoś ciekawego twistu, poza pewną rewelacją fabularną której nie będę tu ujawniał. Druga nitka fabularna książki to starcie grupki ocaleńców z Isstvana V (głównie Salamander dowodzonych przez Numeona Artellusa) z Głosicielami Słowa będącymi podkomendnymi Valdrekka Eliasa, Mrocznego Apostoła służącego samemu Erebusowi. Starcie ma miejsce na planecie Traoris, na której znajduje się też nasz starcy znajomy, John Grammaticus, nieśmiertelny Perpetual na służbie Cabalu.
To nie jest bardzo zła książka. Jest kilka fabularnych zaskoczeń, dowiadujemy się trochę nowych rzeczy o uniwersum no i jest tu zarysowana ciekawa, niejednoznaczna postać, Barthusa Narek, najbardziej interesujący Word Bearer od czasów Argela Tala. To, co zdecydowanie obniża jej notę, to kilka urągających nieco logice elementów fabuły, o których nie chcę tu pisać by nie spoilerować. Tym niemniej, nie niszczą one zupełnie przyjemności poznawania być może najbardziej ludzkiego ze wszystkich prymarchów, Vulkana.
26. odsłona serii to swoisty debiut w niej Nicka Kyma. Swoisty, bo miał on już swój w niej nowelkowy udział, ale Vulkan Lives to pierwsza duża powieść tego autora osadzona w realiach Herezji Horusa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła to tak jakby dwie książki w jednej, spięte dość słabo końcowym zwrotem fabularnym. Jedna z nich omawia los Vulkana, prymarchy zmasakrowanych na Isstvanie V Salamander,...
Fajnie napisana. Ciekawe prowadzenie wątku opowieści o "ojcu" Salamanders. Trzymała w napięciu prawie do samego końca. Niestety, mnie osobiście, końcówka trochę rozczarowała. Może oczekiwałem czegoś innego...Nadal warta przeczytania dla każdego fana Herezji Horusa :-)
Fajnie napisana. Ciekawe prowadzenie wątku opowieści o "ojcu" Salamanders. Trzymała w napięciu prawie do samego końca. Niestety, mnie osobiście, końcówka trochę rozczarowała. Może oczekiwałem czegoś innego...Nadal warta przeczytania dla każdego fana Herezji Horusa :-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to