rozwińzwiń

Wakacyjna miłość. Antologia

Okładka książki Wakacyjna miłość. Antologia autora Bartłomiej Bartoszyński, Małgorzata Falkowska, Izabela Grabda, Justyna Leśniewicz, Ewelina Nawara, Aleksandra Rak, Maria Zdybska, 9788379953585
Okładka książki Wakacyjna miłość. Antologia
Małgorzata FalkowskaMaria Zdybska Wydawnictwo: Inanna literatura obyczajowa, romans
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2020-06-26
Data 1. wyd. pol.:
2020-06-26
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379953585
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wakacyjna miłość. Antologia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wakacyjna miłość. Antologia

Średnia ocen
7,1 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wakacyjna miłość. Antologia

avatar
382
377

Na półkach:

Witam Serdecznie. Moi Drodzy. Teraz polecam Wam świetną Antologię napisaną przez utalentowanych autorów. Zapraszam po krótką opinie.

Autorki: Małgorzata Falkowska.
Ewelina Nawara. Maria Zdybska.
Justyna Leśniewicz. Izabella Grabda.
Aleksandra Rak.
Autor: Bartłomiej Bartoszewski.
Tytuł: Antologia. Wakacyjna Miłość.
Przeczytano stron: 204.
Wydawnictwo: Inanna.

Opinia:

Co mogę powiedzieć o tej Antologii. Przeczytałem ją szybko, bo mnie zaciekawiła. Historię są różne, akcja toczy się podczas wakacji. Bohaterowie przeżywają różne przygody miłosne. Jest siedem opowiadań. Każde ma swoją magie, i emocje sięgają zenitu. W tych opowiadaniach są dwa przesłania: Miłość i Spełnianie Marzeń.
Wszystkim autorom gratuluję stworzenia wspólnego dzieła.
Drodzy Czytelniczy. Po resztę sięgnijcie sami. Polecam.
Moja ocena to: 1000 /1000 punktów.
Jest super.

Życzę Wam Udanego urlopu. Pozdrawiam. 😯

Witam Serdecznie. Moi Drodzy. Teraz polecam Wam świetną Antologię napisaną przez utalentowanych autorów. Zapraszam po krótką opinie.

Autorki: Małgorzata Falkowska.
Ewelina Nawara. Maria Zdybska.
Justyna Leśniewicz. Izabella Grabda.
Aleksandra Rak.
Autor: Bartłomiej Bartoszewski.
Tytuł: Antologia. Wakacyjna Miłość.
Przeczytano stron: 204.
Wydawnictwo: Inanna.

Opinia:...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
414
65

Na półkach: , ,

Opowiadania Justyny Leśniewicz i Izabeli Grabdy bardzo dobre! Niestety reszta nie przypadła mi do gustu.

Opowiadania Justyny Leśniewicz i Izabeli Grabdy bardzo dobre! Niestety reszta nie przypadła mi do gustu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
189
117

Na półkach: ,

Antologia ma to do siebie że możemy poznać wielu pisarzy od pióra to w jaki sposób oni piszą.
Antologia Wakacyjna miłość ma to do siebie że szybko się czyta historie są fajne, treściwe, każda jest inna. Świetna książka właśnie na lato, na wakacje ;)
Zainteresowała mnie historia Bartoszyńskiego którego nie znałam wcześniej, na pewno sięgnę po jakąś jego książkę :)
Polecam :)

Antologia ma to do siebie że możemy poznać wielu pisarzy od pióra to w jaki sposób oni piszą.
Antologia Wakacyjna miłość ma to do siebie że szybko się czyta historie są fajne, treściwe, każda jest inna. Świetna książka właśnie na lato, na wakacje ;)
Zainteresowała mnie historia Bartoszyńskiego którego nie znałam wcześniej, na pewno sięgnę po jakąś jego książkę :)
Polecam :)

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

112 użytkowników ma tytuł Wakacyjna miłość. Antologia na półkach głównych
  • 88
  • 23
  • 1
12 użytkowników ma tytuł Wakacyjna miłość. Antologia na półkach dodatkowych
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wakacyjna miłość. Antologia

Inne książki autora

Okładka książki Bajkogranie Katarzyna Bieńkowska, Aneta Bujnowska, Barbara Dudek, Małgorzata Falkowska, Dominika Gałka, Dominika Gołąb, Kamila Gurynowicz, Margarita Jaworska, Monika Kamińska, Alina Lament, Klaudyna Maciąg, Agnieszka Michalik, Ewa Mielczarek, Beata Małgorzata Moniuszko, Wioleta Piróg, Diana Porębska, Tatiana Sas-Matuszczyk, Karolina Ubych, Magdalena Urlich
Ocena 10,0
Bajkogranie Katarzyna Bieńkowska, Aneta Bujnowska, Barbara Dudek, Małgorzata Falkowska, Dominika Gałka, Dominika Gołąb, Kamila Gurynowicz, Margarita Jaworska, Monika Kamińska, Alina Lament, Klaudyna Maciąg, Agnieszka Michalik, Ewa Mielczarek, Beata Małgorzata Moniuszko, Wioleta Piróg, Diana Porębska, Tatiana Sas-Matuszczyk, Karolina Ubych, Magdalena Urlich
Małgorzata Falkowska
Małgorzata Falkowska
Rocznik 89, włocławianka od 12 lat na stałe mieszkająca w Toruniu. Żona, oligofrenopedagog i autorka (kolejność nieprzypadkowa). Pisarsko sama o sobie mówi skoczek, dlatego na jej koncie można znaleźć komedie, romanse, kryminał, New Adult, a nawet bajkę dla dzieci. Nie boi się eksperymentować w pisaniu, bo jak mówi WSZYSTKO JEST DLA LUDZI.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ptaki Patrycja Żurek
Ptaki
Patrycja Żurek
Bohaterką "Ptaków" jest Maryla, zwana przez bliskich Rillą. Dziewczyna wiedzie szczęśliwe i stabilne życie. Ma rodzinę, chłopaka, z którym wiąże przyszłość oraz wymarzonego partnera do tańca. Jednak pewnego dnia, jej poukładane życie sypie się jak domek z kart. Jej bliscy giną w wypadku samochodym, w którym tylko jej samej udaje się przeżyć. Zrozpaczona Maryla, nie mogąc poradzić sobie ze stratą najbliższych oraz postępującym alkoholizmem matki, wyjeżdża do Rumunii, do rodzinnej wioski zmarłego ojca. Tam poznaje swoją babcię - Genovefę, którą zna tylko z rodzinnych opowieści. Co połączy te dwie, tak różne na pierwszy rzut oka, kobiety? Dlaczego rodzice nie utrzymywali z Genovefą kontaktu? Czego o swoich bliskich dowie się Rilla i kim/czym są tytułowe Ptaki? Trudno mi znaleźć słowa, które mogłyby opisać to, co czuję po jej lekturze. Towarzyszy mi bowiem cały wachlarz rozmaitych emocji, bo to właśnie emocjonalnie tak bardzo poruszyła mnie ta książka, dotykając najczulszych strun mojego serca ❤️. W pamięć zapadły: trudne relacje, niełatwe wybory, konfrontacja wyobrażeń o życiu z ich mamacalnym, realnym odbiciem w rzeczywistości. "Ptaki" to powieść o poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, akceptacji tego, co trudne; umiejętności pogodzenia się z tym, że pewnych rzeczy po prostu nie da się zmienić, dlatego należy zaakceptować to, co nieuniknione. To też historia o życiowych "rozbitkach", którzy odnajdują się pomimo przeszkód, wbrew wszystkiemu i wszystkim. Ta przejmująco prawdziwa i życiowo mądra książka porusza problemy egzystencjalne, skłania do pogłębionej refleksji, nakazuje dobrze się zastanowić, zanim dokonamy oceny innych, bo nic nie jest czarno-białe i nawet z pozoru trudne do ogarnięcia rozumem sytuacje mogą mieć swoje drugie, skrzętnie skrywane przed światem dno... Powieść niesie nadzieję i wiarę w to, że w życiu wszystko jest możliwe. Autorka w cudowny sposób pokazała siłę miłości, magiczną potęgę wybaczenia oraz udowodniła, że warto marzyć, bo to właśnie marzenia nadają naszemu życiu sens.
patrycjadziembor - awatar patrycjadziembor
ocenił na92 lata temu
Ari Agnieszka Opolska
Ari
Agnieszka Opolska
Okładka przedstawia część kobiety, która coś maluje. Być może jest i to nasza główna bohaterka. Jakoś tak od razu wpadła mi w oko i kiedyś, jedna z dziewczyn na Instagramie, którą obserwuję i lubię pozbywała się z przyczyn osobistych wielu książek i odkupiłam ją z kilkoma innymi. Dotychczas podobały mi się powieści autorki, więc spodziewałam się, że i z tą może być podobnie. Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka zdań o samej autorce, a na drugim polecajki i patronów medialnych. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, odstępy między wersami i marginesy został zachowane. Podzielona została na rozdziały. Jest to moje czwarte spotkanie z autorką, po dość długiej przerwie. Byłam ciekawa, czy nadal styl, jakim posługuje się pisarka, będzie mi się podobał. Czyta się szybko i lekko, momentami jest niezwykle ciekawie, ale i... irytująco. Dlaczego? O tym za moment. Agnieszka Opolska ma na tyle wyczute już pióro, że wie jak napisać powieść, by zainteresować czytelnika. Pomysł na fabułę był w porządku, tym bardziej, że opiera się na sztuce, czyli czymś, z czym sama Opolska ma bliski kontakt. Całkiem niedawno czytałam inną książkę z motywem sztuki i nie chcę o niej pamiętać, była taka kiepska. Dialogi i opisy są na tyle wyważone, że przez książkę dosłownie się płynie. Nie ma nudy, zawsze coś się wydarzy. Jednak muszę ponarzekać, przez wzgląd na... Główną bohaterkę. Tytułowa Ari jest tak... egoistyczną postacią, że mnie mierziła strasznie. Ja rozumiem, młodość, beztroskie życie, brak zobowiązań, ale przez całą powieść to, jak postępowała, jak się zachowywała, drażniło mnie. Nie potrafiłam jej polubić i żal mi było momentami niektórych osób. Chociaż wiem, że lekko nie miała, ale tak szczerze, czy my mamy? W tych wszystkich minusach jest też pewien plus, bowiem tacy ludzie jak Ari żyją obok nas, więc jest to z pewnością osobowość, którą spotkać możemy w naszym życiu. Jest również Ian - który również nie zdobył mojej sympatii. Jego wyższość... jakoś działała mi na nerwy. Justyna i Pascal są mocno wyrazistymi bohaterami, żywymi, z którymi nie ma nudy, ale i oni mają takie podejście do życia, do siebie, że... jakoś niespecjalnie ich lubiłam. Jest jeszcze Kamil, który jest promykiem nadziei w tej książce. Zamknięty w sobie, tajemniczy, ale niezwykle dobry chłopak, jak się okazuje. I było mi często go żal i szkoda, bo nie raz Ari traktowała go niezbyt miło. Jak widzicie, jest cała paleta różnorakich postaci, których da się, lub też nie, polubić. W tej pozycji jestem zdecydowanie za Kamilem, jestem ciekawa, czy moje zdanie zmieni się w drugim tomie, który w momencie pisania recenzji, do mnie idzie. Takie osobowości spokojnie możecie spotkać w swoim życiu, są na tyle charakterne, że nie zlewają się w jedno. Autorce należą się brawa za plot twist, jaki tutaj ma miejsce. Ja nie mogłam się pozbierać. Bo jak to tak czytelnika zostawić? W oszołomieniu? No nie, tak nie można... Jednak już nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać drugi tom! Akcja jest dosyć dynamiczna, więc nie uśniecie nad powieścią. Tajemnice z przeszłości również potrafią zaciekawić i sprawić, że z dużym zainteresowaniem będziecie śledzić poczynania postaci. Kolejny plus, o jakim warto wspomnieć, to sam fakt przeżywania żałoby oraz depresji. Widzimy jej oblicze i jedne z zachowań, jakie często mogą wystąpić z takimi a nie innymi wydarzeniami. Ważne jest to, by ktoś był przy tej osobie, wspierał, ale i tak najważniejsza jest po prostu obecność. Reasumując uważam, że jest to dobra historia, która zasługuje na Waszą uwagę. Może nie jest idealna, ma swoje minusy, w szczególności jeśli chodzi o bohaterów, którzy mnie irytowali, to jednak warto dać jej szansę i się zaczytać. Ja jestem zadowolona i nie mogę się doczekać drugiego tomu, by poznać nierozwiązane sprawy. I żeby zobaczyć, co będzie dalej, bo na ten moment, to mam złamane serce...
Tylkomagiaslowa - awatar Tylkomagiaslowa
oceniła na71 rok temu
Marcin Patrycja Żurek
Marcin
Patrycja Żurek
„Marcin” to książka z pewnością nie dla każdego. Może nie przypaść do gustu czytelnikom szukającym literatury lekkiej, przyjemnej, optymistycznej. Patrycja Żurek pokazała nam świat ludzi przegranych już od samego początku ich życia. W dorosłość wchodzili z poziomu -1, bez możliwości wjechania na wyższe piętra egzystencji, ani tym bardziej na ostatnie kondygnacje materialnego sukcesu, gdzie znajdują się luksusowe apartamenty życia. Główni bohaterowie utworu porażkę kolejno mijających dni mają zapisaną w genach. Przesiąknęli brudem nędznych dzielnic Mysłowic i nie mogą tych nieczystości, tłustych niczym sadza z komina, z siebie zmyć. Tytułowy Marcin to syn alkoholiczki i prostytutki. Wychowywał się w skrajnej biedzie i braku zaspokojenia jego podstawowych potrzeb. Po śmierci jego matki, w swoim dorosłym już życiu, nie potrafił prawidłowo funkcjonować w społeczeństwie, nie pracował, jego mieszkanie można nazwać norą, a spotkawszy go na ulicy, z ust przechodniów w jego kierunku z pewnością padały słowa lump albo żul. W tej samej dzielnicy Mysłowic wychowały się również Anna i Marika. Młode kobiety przyjaźnią się od dziecięcych lat, ich marzeniem było wyrwać się do innego, lepszego świata. Marika, mimo, że próbowała pracą swoich rąk zarobić na swoje utrzymanie i godne życie, to wynagrodzenie jakie otrzymywała nie pozwalało na wyprowadzenie się z zawilgoconego, zaniedbanego mieszkania. Chcąc wyrwać się z zamkniętego kręgu niedostatku, została utrzymanką bogatego biznesmena, Wiktora. Zapewnił jej on nowe mieszkanie oraz spore pieniądze w zamian za całkowite podporządkowanie się mu. Jej sponsor był w stosunku do niej bardzo brutalny, tylko fizyczne znęcanie się nad nią doprowadzało go do seksualnej satysfakcji. Annie, wydawać by się mogło, udało się ułożyć osobiste życie. Chociaż była skrajnie otyła, spotkała na drodze swojego życia mężczyznę, który ją pokochał. Mimo osobistej stabilizacji, jej życie legło w gruzach z chwilą, kiedy dowiedziała się, że spodziewa się dziecka. Anna nigdy nie chciała zostać matką, zrozumieć jej wyboru nie potrafili jej mąż ani przyjaciółka Marika. Anna z każdym dniem zamykała się w sobie, popadała w głęboki letarg, prawdopodobnie cierpiała na silną depresję. Jej stan pogorszył się jeszcze z chwilą urodzenia córeczki, mimo to nikt z bliskich jej osób nie widział potrzeby, aby jej pomóc. Pewnego dnia Anna zniknęła, nie wróciła ze spaceru, ślad po niej zaginął... Co stało się z Anną? Jak potoczyły się losy Marcina? Czy Marice udało się uwolnić z toksycznej relacji z Wiktorem? Czy komuś z nich udało się wyrwać z dzielnicy, której nienawidzili? Jeżeli lubicie w powieściach klimat bezsilności, mroku, otoczenia lepiącego się od brudu, wyczuwalnego smrodu śmietników, fetoru moczu na klatkach schodowych, wilgotnych mieszkań, niemytych ciał, to jest to pozycja dla was. Szykujcie się na mocne doznania.
jousna - awatar jousna
oceniła na81 rok temu
Kiedy uciekam Aleksandra Rak
Kiedy uciekam
Aleksandra Rak
Aleksandra Rak w swojej powieści „Kiedy uciekam” zaprasza czytelnika do świata, w którym najtrudniejszą walkę toczy się nie z przeciwnościami losu, ale z własnymi demonami i przeszłością, od której nie da się po prostu odciąć. To historia o poszukiwaniu siebie, pełna trudnych emocji i życiowych zakrętów, która w polskiej literaturze obyczajowej zasługuje na solidne 7/10. Autorka po raz kolejny udowadnia, że ma niezwykły dar opisywania skomplikowanych relacji międzyludzkich bez zbędnego lukrowania rzeczywistości. Główna bohaterka znajduje się w punkcie zwrotnym, w którym jedynym wyjściem wydaje się zostawienie wszystkiego za sobą. Aleksandra Rak po mistrzowsku kreśli psychologiczny portret kobiety rozdartej między lękiem a nadzieją. Tytułowa ucieczka nie jest tu tylko fizyczną zmianą miejsca, ale przede wszystkim desperacką próbą odnalezienia wewnętrznego spokoju. Autorka świetnie oddaje stan zawieszenia, w którym znajduje się protagonistka – to uczucie, gdy stare życie już nie pasuje, a nowe jeszcze nie zdążyło się narodzić. Czytelnik niemal fizycznie odczuwa ciężar decyzji, które muszą zapaść, i lęk przed tym, co przyniesie jutro. Siłą książki jest jej autentyczność. Rak nie boi się trudnych tematów: traumy, braku zrozumienia w rodzinie czy toksycznych więzi. Styl autorki jest lekki, a jednocześnie nasycony emocjami, co sprawia, że przez kolejne rozdziały płynie się błyskawicznie. Jednakże, w pewnych momentach fabuła wpada w koleiny dość przewidywalnych rozwiązań, które są charakterystyczne dla literatury gatunkowej. Niektóre zbiegi okoliczności wydają się zbyt wygodne, co nieco osłabia siłę rażenia przedstawionego dramatu. Mimo to, postacie drugoplanowe są zarysowane na tyle ciekawie, że stanowią mocne wsparcie dla głównej osi wydarzeń. „Kiedy uciekam” to powieść o tym, że przed samym sobą nie da się uciec, a prawdziwe wyzwolenie zaczyna się w momencie konfrontacji z własnym bólem. To książka, która potrafi wzruszyć i zmusić do refleksji nad własnymi wyborami. Aleksandra Rak stworzyła opowieść, która mimo swojej bolesnej tematyki, niesie pewien rodzaj ukojenia. Siedem punktów to uznanie dla warsztatu autorki i jej odwagi w portretowaniu trudnej codzienności, przy jednoczesnym dostrzeżeniu drobnych fabularnych uproszczeń. To idealna lektura na wieczór dla osób, które cenią w literaturze psychologiczną głębię i historię, która mogłaby przydarzyć się każdemu z nas.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Nim nadejdzie świt Alicja Wlazło
Nim nadejdzie świt
Alicja Wlazło
Zwykle nie czytam książek tego pokroju, tę kupiłam zachęcona rozmowami na jednej z grup na Facebooku. Przyznam szczerze, że zachwycona nie jestem. A przynajmniej nie do końca. Książkę czyta się szybko, co jest jej wielkim plusem. Brak w niej zbędnych opisów, choć to uplasowałabym gdzieś pomiędzy plusem a minusem, ponieważ chciałabym dostać więcej drugoplanowych informacji 🤔 Akcja rozwija się dość prężnie a pod koniec na tyle szybko, że faktycznie wciąga. Lubię mieć zarysowane tło wydarzeń a tutaj nieco mi tego zabrakło. Tajemnicza gildia jest niecodziennym pomysłem, ale jej opis w około dwóch zdaniach zupełnie mnie zawiódł. Rozszerzyłabym ten wątek, bo przy początku książki bardzo mnie zachęcił, a kartkując do samego końca, dowiedziałam się niewiele więcej. Mało muzyki, której wplecenie w opowieść niezmiernie przypadło mi do gustu 👌 Zakończenie niespodzianka, nie domyśliłabym się i w gruncie rzeczy całkiem zadowalające mnie, jako czytelniczkę 😊 P. S. Nie znam się na narracji, ale opowieść w osobie pierwszej z perspektywy Theo, a w osobie trzeciej z perspektywy Very to dla mnie dość niespotykany zabieg. Skoro rozdzielamy opowieść na dwie osoby, zwykle w obu przypadkach narracja toczy się w osobie pierwszej albo całość prowadzona jest w trzeciej 🤔 Choć może to po prostu ja lubię tak czytać. Nie umniejsza to jednak wartości książki.
chaotycznie_spokojna - awatar chaotycznie_spokojna
oceniła na64 lata temu
Śladami przeznaczenia Elżbieta Stępień
Śladami przeznaczenia
Elżbieta Stępień
Parę lat temu, miałam okazję przeczytać jeden z tomów tej magicznej serii... Ogromnie się cieszę, że obecnie, dane jest mi poznać kolejne części z tego cyklu. Dziś zapraszam Was na kilka o słów o "Śladach przeznaczenia". Historia ta opowiada o losach dwóch kobiet : Marzeny i Ewy. Obu życie nie oszczędzało. Sądziły, że po kolejnej porażce, już się nie podniosą. Jednak czas pokazywał, że bohaterki odradzały się niczym feniks z popiołu, a każda z porażek tylko je umacniała. Co ciekawe, nad obiema paniami, czuwał wyznaczony do zadań specjalnych Anioł... Otulał je swoimi skrzydłami, kiedy tego najbardziej potrzebowały, koił ich smutki i sprawiał, że patrzyły na to, co przyniesie przyszłość, z malutką iskierką nadziei. Co przygotował Anioł dla swoich podopiecznych? Czy za jego sprawą uda się doprowadzić do szczęśliwego zakończenia w obu przypadkach? Na jakie przeciwności losu, będą narażone Ewa i Marzena? Jaką rolę odegra Anioł w życiu obu kobiet? Na te pytania odpowiedzi znajdziecie w trakcie lektury. Powiem Wam, że bardzo mi się podobała ta opowieść. Oprócz głównych bohaterek, to również Anioł odgrywał tu kluczową rolę. Koił, naprowadzał, dawał znaki. I choć nie zawsze były one zrozumiałe dla odbiorców, to jednak prędzej czy później udawało się je dostrzec i zinterpretować w odpowiedni sposób. Obie kobiety na swój sposób różne, a jednak wbrew pozorom wiele je łączy. Obie po przejściach, obie samotnie wychowujące dzieci. Przede wszystkim jednak, brak nadziei na znalezienie tego jedynego na całe życie. I jak to w książkach bywa, wszystko jest możliwe.... Ale czy na pewno? Czy obie kobiety odnajdą szczęście? Czy będą potrafiły na nowo zaufać? Czy będą w stanie otworzyć się na coś nowego, czy jednak zostaną zamknięte w swojej skorupie? Musicie sami się przekonać... Uważam, że ta historia jest poruszająca i towarzyszy jej pełen wachlarz emocji. Dużo smutku, ale też radości. Dużo czarnych chmur, przeplatanych co rusz promieniami słoneczka... Myślę, że ta powieść doskonale nada się dla wrażliwych czytelników, gdyż z pewnością poruszy niejedno serce. Zwłaszcza Paniom przypadnie do gustu, gdyż potrafi zarówno ukoić jak i niejednokrotnie zaskoczyć. Jest ona idealna zwłaszcza na okres wakacyjny. Jeżeli będziecie nad morzem lub jeziorem, chcecie się wyciszyć, odprężyć i spędzić czas z dobrą lekturą, to weźcie tę publikację koniecznie ze sobą. Sądzę, że warto. Jestem przekonana, że przyjemnie spędzicie z nią czas i umili Wam ona niejedno popołudnie, wieczór czy poranek. Zachęcam Was gorąco do lektury. Pięknie dziękuję również Autorce za zaufanie, za możliwość objęcia tej pozycji patronatem medialnym oraz za to, że mogłam poznać tę niesamowitą historię. Polecam i przyznaję 9⭐/10 📖😃
Natalia Strągowska - awatar Natalia Strągowska
oceniła na98 miesięcy temu

Cytaty z książki Wakacyjna miłość. Antologia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wakacyjna miłość. Antologia