Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać7
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać445
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Kołysanka z huraganem

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-04-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-04-06
- Liczba stron:
- 310
- Czas czytania
- 5 godz. 10 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365970428
"Dwunasty sierpnia dwa tysiące siedemnastego roku. Jedziemy przez Kościerzynę do Bytowa. Właścicielka wynajętego mieszkania uprzedza nas telefonicznie o drzewach powalonych na drogę przez wichurę. Tadek i Róża, którzy przed chwilą marudzili i płakali, nareszcie zasnęli. Pierwszy raz podróżujemy wspólnie z półtoramiesięcznym synkiem. Jedziemy w błogiej ciszy. Nagle las znika. Z ziemi sterczą kikuty drzew, metodycznie połamane przez żywioł. Nie widzieliśmy nigdy tak bezwzględnie precyzyjnej siły. Niespodziewanie uruchamia się lampka sygnalizująca awarię silnika. Stajemy na poboczu. Żebyśmy tylko nie utknęli z dziećmi w epicentrum zniszczenia, żebyśmy tylko nie zostali uwięzieni w samochodzie… Ale silnik odpala i ruszamy dalej. Skoszony las ciągnie się kilometrami. Wiele osób zatrzymuje auta i robi sobie zdjęcia w scenerii z filmu katastroficznego. A my nie wiemy jeszcze, że oglądamy nasze życie – takie, jakie będzie, dokładnie za miesiąc i jeden dzień."
fragment książki
Kup Kołysanka z huraganem w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Kołysanka z huraganem
Przejmująco smutna. Historia straty dziecka. Dziennik pisany w żałobie. Bałam się jej, tego jak na mnie wpłynie, w jaki nastrój mnie wprowadzi. Ale wbrew obawom, napełniła mnie nadzieją. Pokazała, co docenić, pomogła przewartościować priorytety. Jak ważne jest wsparcie i ile można zdziałać razem. Jestem wdzięczna Autorce za to, że podzieliła się tym wszystkim z nami, czytelnikami.
Oceny książki Kołysanka z huraganem
Poznaj innych czytelników
389 użytkowników ma tytuł Kołysanka z huraganem na półkach głównych- Chcę przeczytać 207
- Przeczytane 182
- Posiadam 30
- 2020 19
- 2020 9
- Biografie 4
- Ebook 4
- 2023 3
- E-book 3
- 2021 3
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Kołysanka z huraganem
Nie cofniesz i nie zmienisz ani jednej sekundy. Warto stracić morze czasu, żeby wreszcie zrozumieć, że możesz zmienić tylko myślenie o tej właśnie sekundzie (s.168).
Nie cofniesz i nie zmienisz ani jednej sekundy. Warto stracić morze czasu, żeby wreszcie zrozumieć, że możesz zmienić tylko myślenie o tej w...
Rozwiń Zwiń Nie lubię słowa "zmarł". Dlaczego zmarł? Bo zamierał? Jest tylko bezokolicznik "zemrzeć" i od razu czas przeszły dokonany. Jeszcze to eufemistyczne "zmarło mu się" i rozkaźnik "tylko nie zemrzyj"
Wolę już "umarł". Umarł, bo umierał, bo umieramy, bo umrzemy, bo umieraliśmy, bo będziemy umierać.
A może "odszedł"? Odszedł, czyli zniknął, ale nadal gdzieś tam jest. Tylko to natrętne skojarzenia ze zdradą: "odszedł z kochanką". Z drugiej strony, kiedy już wiesz, że kogoś nie zatrzymasz, pozwalasz mu odejść.
Jakie słowo to opisuje? Jak to nazwać? (s.112).
Nie lubię słowa "zmarł". Dlaczego zmarł? Bo zamierał? Jest tylko bezokolicznik "zemrzeć" i od razu czas przeszły dokonany. Jeszcze to eufemi...
Rozwiń Zwiń(...) Bo widzę przecież, jak trudno jej znaleźć słowa na rozmowę o śmierci, o żałobie i smutku. Chciałabym niemożliwego. A oczekiwanie cudu to niewiarygodna strata energii (s.266).
(...) Bo widzę przecież, jak trudno jej znaleźć słowa na rozmowę o śmierci, o żałobie i smutku. Chciałabym niemożliwego. A oczekiwanie cudu ...
Rozwiń Zwiń




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kołysanka z huraganem
Bardzo bolesna i poruszająca, ale też bardzo piękna opowieść o przeżywaniu żałoby po utracie dziecka. Czułam ten przeogromny ból, bezmiar pustki i codzienne zmuszanie się do życia. Dzień za dniem walka, by przetrwać, bo jest jeszcze córeczka, która potrzebuje rodziców. Córeczka, która też tęskni za braciszkiem. Bardzo potrzebna książka, myślę, że może być wsparciem dla rodziców, którzy stracili dzieci. Autorce bardzo dziękuję, że podzieliła się z nami swoją historią i że pamięć o maleńkim Tadeuszku pozostanie nie tylko w Jej sercu, ale również na kartach tej książki.
Bardzo bolesna i poruszająca, ale też bardzo piękna opowieść o przeżywaniu żałoby po utracie dziecka. Czułam ten przeogromny ból, bezmiar pustki i codzienne zmuszanie się do życia. Dzień za dniem walka, by przetrwać, bo jest jeszcze córeczka, która potrzebuje rodziców. Córeczka, która też tęskni za braciszkiem. Bardzo potrzebna książka, myślę, że może być wsparciem dla...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo osobista książka. Odważna. Dla osób o otwartych umysłach . Dla osób gotowych zmierzyć się z opowieścią o bólu i powrocie do życia. Historia smutna, ale dająca nadzieję , mądra i bardzo prawdziwa. Dziękuję!
Bardzo osobista książka. Odważna. Dla osób o otwartych umysłach . Dla osób gotowych zmierzyć się z opowieścią o bólu i powrocie do życia. Historia smutna, ale dająca nadzieję , mądra i bardzo prawdziwa. Dziękuję!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRelacja po stracie, walka z codziennością, rozliczanie z przeszłością, wreszcie konieczność życia dalej pomimo tego co się wydarzyło, bo ciągle jest dla kogo żyć. Ta książka nie potrzebuje więcej słów oceny. Jest piękna w swojej prostocie i szczera mimo bólu.
Relacja po stracie, walka z codziennością, rozliczanie z przeszłością, wreszcie konieczność życia dalej pomimo tego co się wydarzyło, bo ciągle jest dla kogo żyć. Ta książka nie potrzebuje więcej słów oceny. Jest piękna w swojej prostocie i szczera mimo bólu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczery do bólu zapis matki w żałobie. Budzi intensywne emocje. Książka świetnie napisana, nawiązania do obrazów i tekstów kultury oraz przyrody bardzo ją wzbogaciły. Nie czyta się tej lektury „z przyjemnością” choć jest bardzo sycącym pożywieniem dla przemyśleń
Szczery do bólu zapis matki w żałobie. Budzi intensywne emocje. Książka świetnie napisana, nawiązania do obrazów i tekstów kultury oraz przyrody bardzo ją wzbogaciły. Nie czyta się tej lektury „z przyjemnością” choć jest bardzo sycącym pożywieniem dla przemyśleń
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pełna emocji, momentami trudna, cieżka, a momentami powierzchowna. Do połowy bardzo mi się podobała, a później gdzieś się rozmyła w moim odczuciu.
Książka pełna emocji, momentami trudna, cieżka, a momentami powierzchowna. Do połowy bardzo mi się podobała, a później gdzieś się rozmyła w moim odczuciu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIdealna książka dla matek po stracie. Można tam odnaleźć swoje emocje, żale i pretensje
Idealna książka dla matek po stracie. Można tam odnaleźć swoje emocje, żale i pretensje
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężka, mocna, ważna - te trzy słowa mówią tak niewiele, ale pokazują w pełni emocje, które towarzyszą mi po przeczytaniu książki Justyny Wicenty. Temat ogromnie trudny - śmierć dziecka dla rodziców, dla matki zawsze jest ogromnym dramatem doprowadzającym niekiedy do nieodwracalnych zmian w naszej psychice. Tutaj jeszcze mocniej do nas dociera, bo umiera mały Tadzio, dwumiesięczne niemowlę, od tak, nagle, bez uprzedzenia. Książka jest zapisem wszystkiego tego co dzieje się z matką po tej śmierci w przeciągu pełnego roku.
Bardzo osobista, bardzo ekspozywna, ale też bardzo ważna, bo temat mimo, że nie łatwy, nie jest zbytnio opisywany, często rodzice zostają z taką śmiercią sami sobie, a to jest najgorsze co może się stać.
Ogromny plus za walory edukacyjne i kontakt do osób i fundacji, które pomagają w tych trudnych chwilach.
Ciężka, mocna, ważna - te trzy słowa mówią tak niewiele, ale pokazują w pełni emocje, które towarzyszą mi po przeczytaniu książki Justyny Wicenty. Temat ogromnie trudny - śmierć dziecka dla rodziców, dla matki zawsze jest ogromnym dramatem doprowadzającym niekiedy do nieodwracalnych zmian w naszej psychice. Tutaj jeszcze mocniej do nas dociera, bo umiera mały Tadzio,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzejmująca. Dotkliwie prawdziwa. Czuła.
Przejmująca. Dotkliwie prawdziwa. Czuła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż temat poruszany w książce jest tez "moim tematem", jakoś nie potrafię jej skomentować... głęboka, szczera, prawdziwa...
Chociaż temat poruszany w książce jest tez "moim tematem", jakoś nie potrafię jej skomentować... głęboka, szczera, prawdziwa...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIntymna, szczera do bólu, poruszająca.
Intymna, szczera do bólu, poruszająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to