Gdzie jesteś, Bernadette?

Okładka książki Gdzie jesteś, Bernadette? autorstwa Maria Semple
Okładka książki Gdzie jesteś, Bernadette? autorstwa Maria Semple
Maria Semple Wydawnictwo: W.A.B. Ekranizacje: Gdzie jesteś, Bernadette? (2019) literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Where'd You Go, Bernadette
Data wydania:
2019-07-31
Data 1. wyd. pol.:
2014-05-23
Data 1. wydania:
2012-08-14
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328069039
Tłumacz:
Maciej Potulny
Ekranizacje:
Gdzie jesteś, Bernadette? (2019)
Przez rok figurowała na liście bestsellerów New York Timesa. Zdobyła świetne recenzje, rozbawiła setki tysięcy czytelników na całym świecie, została przetłumaczona na ponad 30 języków. Doczekała się też ekranizacji w reżyserii Richarda Linklatera, autora m.in. głośnego „Boyhood” czy „Przed wschodem słońca”. W roli głównej – Cate Blanchett.
 
Bernadette nie cieszy się dobrą reputacją. Zdaniem sąsiadów i rodziców ze szkoły jej córki, przynosi hańbę miastu i szkole. Jest neurotyczna, raczej nieprzyjemna w kontakcie, zgryźliwa i cierpi na lęk przed otwartą przestrzenią. Kiedy okazuje się, że musi zabrać córkę na obiecany wyjazd na Antarktydę, największym problemem, jaki widzi, jest fakt, że będzie musiała wyjść z domu. Zmuszając się do życia, którego nigdy dla siebie nie chciała, powoli osuwa się w obłęd. I chociaż, poznając coraz lepiej Bernadette, życzymy jej tylko dobrze, od samego początku wiemy, że któregoś dnia, zniknie. Jej córka Bee zbierając e-maile, oficjalne dokumenty, prywatną korespondencję, stara się odnaleźć matkę i dowiedzieć czegoś więcej o jej przeszłości.
 
„Przedarłem się przez tę książkę z niezwykłą przyjemnością”
Jonathan Franzen, autor „Wolności”
Średnia ocen
6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gdzie jesteś, Bernadette? w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Gdzie jesteś, Bernadette?



2029 1143

Oceny książki Gdzie jesteś, Bernadette?

Średnia ocen
6,4 / 10
847 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Gdzie jesteś, Bernadette?

avatar
560
67

Na półkach: , , , ,

Książka jest mocno zabawna i wesoła , ale jej orginalna forma jednak góruje nad opisem bohatera. dlatego najlepsza w tej historii jest opis przeszłego życia Bernadette. Forma jest fajna i zabawna ale bohaterka przez nią ginie.

Książka jest mocno zabawna i wesoła , ale jej orginalna forma jednak góruje nad opisem bohatera. dlatego najlepsza w tej historii jest opis przeszłego życia Bernadette. Forma jest fajna i zabawna ale bohaterka przez nią ginie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
83
80

Na półkach: ,

„Gdzie jesteś, Bernadettę?” Marii Semple, to ten rodzaj książki, gdzie rzeczywistość i codzienność wydają się abstrakcyjne. Gdzie naturalność zadziwia, a realizm już nie jest taki przyziemny.

Może to wszystko brzmi zagmatwanie, ale właśnie taki jest obraz głównej bohaterki. Bernadette nie cieszy się zbyt dobrą reputacją w miasteczku. Sąsiedzi traktują ją jak dziwaczkę, zgryźliwą i wybuchową kobietę, która odcięła się od społeczeństwa. Nie potrafią pojąć, że jej mąż i córka, akceptują jej zachowanie, i że w ogóle mogą z nią żyć.
Główna bohaterka cierpi na lęk przed otwartą przestrzenią, a kiedy okazuje się że musi zabrać córkę na obiecany jej wyjazd na Antarktydę, nie potrafi skupić się na niczym innym, a jej głównym problemem staje się fakt, że będzie musiała wyjść z domu. Powoli to myślenie wpędza ją w obłęd, a głównym zwrotem akcji jest fakt, że Bernadette nagle znika! Bee, jej córka, po śladach korespondencji próbuje odnaleźć matkę oraz zrozumieć jej przeszłość.

Książka od początku pisana w dość irracjonalny sposób, trochę jako farsa a trochę jako komedia. Trzeba przyzwyczaić się do specyficznej i abstrakcyjnej formy, okraszonej ciekawym humorem. Sposobem na przebrnięcie przez fabułę, jest chyba chęć poddania się jej, wtedy można nawet się wciągnąć, z zaciekawieniem śledząc losy Bernadette.

Dla mnie była to książka zbyt abstrakcyjna, brakowało mi punktu odniesienia, a pomieszane wątki, sprawiały że gubiłam się w niektórych irracjonalnych zwrotach akcji. Zakończenie historii, owszem intrygujące, ale żeby tam dotrzeć, musiałam troszkę się wysilić. Historia dla tych naprawdę zdeterminowanych czytelników.

„Gdzie jesteś, Bernadettę?” Marii Semple, to ten rodzaj książki, gdzie rzeczywistość i codzienność wydają się abstrakcyjne. Gdzie naturalność zadziwia, a realizm już nie jest taki przyziemny.

Może to wszystko brzmi zagmatwanie, ale właśnie taki jest obraz głównej bohaterki. Bernadette nie cieszy się zbyt dobrą reputacją w miasteczku. Sąsiedzi traktują ją jak dziwaczkę,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
280
123

Na półkach:

Książka mnie zaskoczyła . Z wierzchu zwykła , prozaiczna ale im dalej, tym lepsze wrażenia. Różne osobowości i do tego ciekawie zarysowane, z charakterem . A na dokładkę humor .
Dobra opowieść i nie tylko na lato.
Polecam

Książka mnie zaskoczyła . Z wierzchu zwykła , prozaiczna ale im dalej, tym lepsze wrażenia. Różne osobowości i do tego ciekawie zarysowane, z charakterem . A na dokładkę humor .
Dobra opowieść i nie tylko na lato.
Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1879 użytkowników ma tytuł Gdzie jesteś, Bernadette? na półkach głównych
  • 1 026
  • 836
  • 17
390 użytkowników ma tytuł Gdzie jesteś, Bernadette? na półkach dodatkowych
  • 230
  • 78
  • 23
  • 16
  • 15
  • 15
  • 13

Inne książki autora

Maria Semple
Maria Semple
Amerykańska powieściopisarka i autorka scenariuszy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Gdzie jesteś, Bernadette? przeczytali również

Siedem niedoskonałych reguł Elviry Carr Frances Maynard
Siedem niedoskonałych reguł Elviry Carr
Frances Maynard
Frances Maynard porusza w swojej powieści ważny problem, który spędza sen z powiek niejednemu rodzicowi dziecka z niepełnosprawnością - problem samodzielności w dorosłym życiu. Elvira Carr ma 27 lat i poznajemy ją w przełomowym dla niej momencie życia, kiedy opiekująca się nią matka dostaje udaru i trafia do szpitala. Od tego momentu Elvira będzie musiała poradzić sobie sama. Frances Maynard w roli narratorki umieściła samą Elvirę, a więc mamy okazję obejrzeć świat bezpośrednio z punktu widzenia osoby neuroatypowej. Może to być bardzo ciekawe doświadczenie dla kogoś, kto we własnym najbliższym otoczeniu nie ma okazji do przebywania z osobami autystycznymi. Powieść Maynard demaskuje również w całej krasie nasze własne przywary. Ludzie próbują osobom z różnego rodzaju zaburzeniami narzucać reguły, jakimi mają się w swoim życiu kierować, aby dopasować się do ogółu. Tymczasem bardzo często sami tych reguł się nie trzymają i łamią je na każdym kroku, stanowiąc tym samym kiepski wzorzec do naśladowania. Śledząc perypetie Elviry, w głowie czytelnika powstaje pytanie, czy aby na pewno to osoba w spektrum jest tą problematyczną stroną? A może to jednak my, ludzie neurotypowi, z całym tym naszym arsenałem kłamstw i naręczem udawania pod publiczkę, powinniśmy zastanowić się nad sobą i coś w swoim życiu zmienić, aby wszystkim mogło żyć się lepiej? "Siedem niedoskonałych reguł Elviry Carr" jest ciepłą i w gruncie rzeczy pokrzepiającą powieścią, która niesie w treści głębsze przesłanie, a to w książkach cenię najbardziej!
Chleb_Powszedni - awatar Chleb_Powszedni
ocenił na104 miesiące temu
Żyj i pozwól żyć Hendrik Groen
Żyj i pozwól żyć
Hendrik Groen
„Najlepszym sposobem na przetrwanie starości jest udawanie, że wciąż ma się przed sobą całe życie, a najlepszym sposobem na przetrwanie życia – odrobina kontrolowanego szaleństwa”. Hendrik Groen, autor uwielbianych przez miliony czytelników dzienników z domu spokojnej starości, powraca z historią, która choć osadzona w nowej scenerii, niesie ze sobą ten sam słodko-gorzki ładunek emocjonalny. Żyj i pozwól żyć to opowieść o Arthurze – człowieku, który po latach życia pod dyktando oczekiwań innych, postanawia w końcu nacisnąć przycisk „reset”. Moja ocena to solidne 7/10: to książka niezwykle ciepła, błyskotliwa i pełna życiowej mądrości, choć narracyjnie nieco mniej zaskakująca niż debiut autora. Manifest późnej wolności Groen z właściwym sobie humorem i lekkim sarkazmem kreśli portret mężczyzny w jesieni życia, który zamiast godzić się na powolne odchodzenie w cień, wybiera ucieczkę. Arthur, porzucając nudną rutynę i zrzędliwą małżonkę, staje się symbolem cichego buntu przeciwko społecznej niewidzialności seniorów. Autor mistrzowsko operuje kontrastami – bawi nas absurdalnymi sytuacjami, w jakie wplątuje się bohater, by za chwilę uderzyć w ton bardziej refleksyjny, zmuszając do zastanowienia się nad istotą wolności i prawem do szczęścia na własnych warunkach. Warsztatowo Groen pozostaje wierny swojemu stylowi: zdania są krótkie, celne, a dialogi skrzesane z dużą dozą autentyczności. Książka jest hołdem dla przyjaźni i małych radości, które często umykają nam w pogoni za wielkimi celami. Holenderska prowincja, przez którą podróżuje Arthur, staje się tu metaforą wewnętrznego krajobrazu człowieka, który uczy się patrzeć na świat bez filtrów narzuconych przez konwenanse. Mimo niewątpliwego uroku, fabuła momentami staje się zbyt przewidywalna. Mechanizm „ucieczki ku wolności” jest motywem dość mocno wyeksploatowanym w literaturze, a Groen nie zawsze unika gatunkowych klisz. Niektóre sytuacje komediowe wydają się nieco wymuszone, co osłabia tempo narracji w środkowej części książki. Do pełnej ósemki zabrakło mi także większej głębi w rysunku postaci drugoplanowych, które bywają jedynie tłem dla przemiany głównego bohatera. Żyj i pozwól żyć to idealna lektura dla tych, którzy cenią humor w stylu Stulatka, który wyskoczył przez okno i zniknął, ale szukają w literaturze nieco więcej melancholii. Hendrik Groen po raz kolejny udowadnia, że wiek to tylko liczba, a prawdziwe życie zaczyna się tam, gdzie kończy się strach przed oceną innych. To rzetelna, optymistyczna proza, która zostawia czytelnika z uśmiechem i pytaniem: „A gdybym to ja jutro spakował walizkę?”.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Czy już zasnęłaś Kathleen Barber
Czy już zasnęłaś
Kathleen Barber
Książka Kathleen Barber to intrygujący thriller psychologiczny, który uderza w bardzo czuły punkt współczesności: naszą obsesję na punkcie gatunku true crime. Autorka stawia brutalne pytanie, co czują ofiary, gdy ich największy koszmar staje się rozrywką do porannej kawy dla milionów słuchaczy? Motyw podcastu, to silny punkt książki. Wstawki z transkrypcji odcinków Poppy Parnell oraz komentarze internautów świetnie oddają to, jak łatwo ferujemy wyroki w sieci, nie znając pełnego obrazu sytuacji. Dynamika między Josie a jej siostrą bliźniaczką, Lanie, jest duszna i skomplikowana. Autorka dobrze pokazuje, że trauma nie łączy ludzi automatycznie, czasem buduje między nimi mur nie do przebicia. Choć, fabuła bywa przewidywalna, Barber nadrabia to stylem. Krótkie rozdziały i narastające napięcie sprawiają, że przez książkę dosłownie się płynie. Mimo świetnego pomysłu, doświadczony czytelnik thrillerów może dość szybko wytypować "kto i dlaczego". Niektóre zwroty akcji opierają się na klasycznych schematach, które widzieliśmy już wielokrotnie. Jednak, paradoksalnie, ta przewidywalność nie odbiera frajdy z lektury, bardziej skupiamy się tu na emocjonalnym rozpadzie Josie niż na samym "kryminalnym" rozwiązaniu zagadki. To idealna lektura na dwa wieczory. Jeśli lubisz historie o mrocznych sekretach rodzinnych i wpływie mediów na nasze życie, będziesz się dobrze bawić, nawet jeśli finał Cię nie zszokuje.
Angelika - awatar Angelika
oceniła na71 miesiąc temu
Gliniany most Markus Zusak
Gliniany most
Markus Zusak
Wiesław Myśliwski twierdzi, że w powieści najważniejsze jest pierwsze zdanie, to ono konstruuje całą powieść. Zusak swoją powieść zaczyna zdaniem: „Na początku był jeden morderca, jeden muł i jeden chłopiec, ale to jeszcze nie jest początek, jestem ja, Matthew, oto siedzę w kuchni, w nocy – w starym ujściu rzeki i światła – i stukam w klawisze. To pierwsze zdanie wzbudza w nas niepokój. Jeszcze większy niepokój odczuwamy, gdy okazuje się, że Morderca jest ojcem samotnie mieszkających pięciu chłopców, których przed laty zostawił. Teraz zjawia się w ich domu i zostaje przez synów wyrzucony. Zostawia jednak swój adres i propozycję, żeby któryś z braci pomógł mu zbudować most. Czy któryś z braci się zdecyduje? Dlaczego chłopcy mieszkają sami? Matthew jako najstarszy z rodzeństwa opisuje historię swojej rodziny. Drugą ważną osobą jest czwarty w kolejności brat, Clay (jeden chłopiec),który zawsze słuchał opowieści Matki, a także później opowieści Ojca. Zachowanie Claya jest najbardziej zagadkowe. Najważniejszą osobą, mającą największy wpływ na wychowanie chłopców miała matka, Penelopa Lesciuszko. Penelopa urodziła się w Polsce Wychowana tylko przez ojca (matka zmarła),który nauczył ją gry na pianinie i miłości do Homera. Łączyła ich bardzo silna więź. Jednak w stanie wojennym w Polsce ojciec wysyła ją na emigrację, myśląc, że dzięki temu będzie miała łatwiejsze życie. Czy naprawdę jej życie było łatwiejsze? Penelopa jest pianistką i dzięki temu może wyjechać do Wiednia, gdzie trafia do ośrodka emigracyjnego, a stamtąd do Australii. Po latach ciężkiej fizycznej pracy udaje jej się kupić pianino. Dzięki temu pianinu poznaje Michaela Dunbara. Michael został wychowany przez matkę (ojciec zginął),ukończył Akademię Sztuk Pięknych, ale pracował jako robotnik. Po pierwszym nieudanym związku miał dużo obaw. Zaryzykował, związał się z Penelopą i połączyła małżonków miłość, urodziło im się pięciu chłopców. Penelopa zajęła się wychowaniem chłopców, co prawda nie nauczyła ich gry na pianinie, ale wpoiła im miłość do Homera i zbudowała więź między nimi. Niestety Penelopa jest chora na raka i po długiej chorobie umiera. Jakby było tego mało, ojciec ucieka i chłopcy zostają sami. Najstarszy Matthew miał 18 lat, a najmłodszy Tommy nie miał jeszcze 10 lat. Trójka z nich Matthew, Henry i Rory zaczynają pracować, aby utrzymać rodzinę. To nie są aniołki, ale przeciętni nastolatkowie, a więc kłócą się, biją, piją i często rozrabiają, ale opiekują się nawzajem i nikt z nich nie chodzi głodny lub obdarty. „Jest tajemnicą, czasem nawet dla mnie, jak chłopcy i bracia się kochają” .Tommy kocha zwierzęta, a więc w domu zjawiają się kot, pies, gołąb, złota rybka i muł. Wszystkie imiona zwierząt nawiązują do bohaterów Homera. Braci łączy pasja do wyścigów koni, gdyż za płotem ich domu jest tor wyścigowy. Clay łączy jeszcze szczególna więź z sąsiadką Carey. Carey pragnie zostać dżokejem. Clay był najbardziej związany z matką i po jej śmierci jego zachowanie jest coraz dziwniejsze, na przykład nie rozstaje się z klamerką do bielizny. Książka jest interesująco zbudowana. Składa się z opisów pojedynczych scen, obrazów, ale pomieszanych. Każda z opisanych historii ma swój sens i cel, chociaż nie zawsze czytając dany fragment, możemy to pojąć. Dostajemy dokładne opisy poszczególnych puzzli i powoli łączymy je w pełny obraz historii tej rodziny i uzyskamy odpowiedzi na nasze wszystkie pytania. Dlaczego ojciec opuścił swoich synów, a Clay tak dziwnie się zachowywał. Dlaczego tak ważna jest budowa mostu, który ma wymiar symboliczny. Wymaga to od czytelnika skupienia w czasie czytania, ale warto. Z drugiej strony jakbyśmy czytali całą historię choroby Penelopy, to lektura byłaby bardzo przygnębiająca. Jednak autor przerywa ją humorystycznymi opowieściami choćby pojawianiem się kolejnych zwierząt w domu. Nie jest to niestety jedyna śmierć, która dotyka tych chłopców. Urzekła mnie kreacja bohaterów, każda z postaci posiada charakterystyczne cechy, poznajemy ich wady i zalety, możemy przewidzieć ich zachowanie. Autor fantastycznie oddaje relacje między bohaterami, szczególnie opis budzącego się uczucia między Clayem i Carey, ile w tym delikatności, gestów, porozumienia bez słów. Dla mnie to fantastyczna powieść i o wiele ciekawsza niż „Złodziejka książek”. Autor wspaniale opowiada o rodzinie i różnych rodzajach miłości, która tę rodzinę spaja. Opowiada też o trudnych chwilach, chorobie, śmierci, żałobie, a także o trudnych wyborach i ponoszeniu ich konsekwencji.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na85 miesięcy temu
Kociarz Kristen Roupenian
Kociarz
Kristen Roupenian
„W sieciach współczesnych randek najłatwiej złowić kogoś, kogo wcale nie chcemy zatrzymać”. To zdanie mogłoby podsumować głośny debiut Kristen Roupenian, czyli zbiór opowiadań „Kociarz”. Tytułowy tekst stał się internetowym fenomenem, wywołując lawinę dyskusji o zgodzie, toksycznej męskości i subtelnych sygnałach, które ignorujemy w relacjach. Jednak jako cała książka, „Kociarz” budzi mieszane uczucia, co skłania mnie do wystawienia oceny 6/10. Anatomia dyskomfortu Roupenian to mistrzyni opisywania sytuacji, w których czujemy się nieswojo. Jej opowiadania nie oferują łatwej rozrywki; to raczej wiwisekcja ludzkich słabości, perwersji i lęków. Autorka skupia się na momentach, w których bohaterowie przekraczają granice – własne lub cudze. Najsłynniejsze opowiadanie o relacji Margot i Roberta (tytułowego Kociarza) genialnie oddaje dynamikę współczesnego randkowania: od fascynacji, przez narastające rozczarowanie, aż po finałowy niesmak. To proza surowa, pozbawiona ozdobników, uderzająca tam, gdzie najbardziej boli. Nierówny poziom i makabra Problem pojawia się w dalszej części zbioru. O ile „Kociarz” opiera się na realizmie psychologicznym, o tyle inne teksty uciekają w stronę horroru, surrealizmu czy wręcz makabry. Ta zmiana tonacji nie zawsze wychodzi książce na dobre. Niektóre opowiadania sprawiają wrażenie napisanych „pod tezę” lub obliczonych na czysty szok, tracąc przy tym subtelność, która uczyniła tytułowy tekst wielkim. Czytelnik może odnieść wrażenie, że autorka desperacko próbuje utrzymać naszą uwagę, serwując coraz dziwniejsze scenariusze, które nie zawsze niosą ze sobą głębszą refleksję. „Kociarz” to pozycja ważna jako głos pokolenia milenialsów i zapis zmian w kulturze randkowania. Kristen Roupenian ma niewątpliwy dar obserwacji, ale jako zbiór opowiadań książka jest niespójna. To lektura dla tych, którzy nie boją się literackiego dyskomfortu i chcą zrozumieć, dlaczego relacje międzyludzkie w XXI wieku stały się tak skomplikowane. Choć tytułowe opowiadanie zasługuje na najwyższe noty, reszta tekstów pozostawia pewien niedosyt, czyniąc z całości propozycję intrygującą, ale nierówną. To solidne 6/10 – warte przeczytania dla kontekstu kulturowego, choć nie zawsze literacko satysfakcjonujące.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na629 dni temu
Głos Cecelia Ahern
Głos
Cecelia Ahern
Cecelia Ahern opisuje przypadki kobiet – feministek, kobiet – męskich trofeów, kobiet przepełnionych poczuciem winy, kobiet – imigrantek, kobiet szukających swych mocnych stron i wielu, wielu innych. Autorka przewrotnie zmienia też społeczne role czy może lepiej – funkcjonujące w społeczeństwach stereotypy dotyczące kobiet i mężczyzn. W ten sposób nagle to panie stają na straży męskiej moralności i męskiego prawa do reprodukcji, nagle to one decydują o męskim losie, a czasami nawet przebierają się za mężczyzn, żeby osiągnąć swój cel. Te opowiadania są przewrotne, ale bardzo celne. Takie – w punkt! Aż dziw, że tak mało mówiło się swego czasu o tej książce… „Głosy” to naprawdę poruszający i działający na wyobraźnię zbiór opowieści, prezentujący nie tylko codzienne dylematy, przed którymi stają kobiety, lecz również ich aspiracje, dążenia i marzenia. Ahern łączy w swym dziele magiczny realizm z typowymi, „oskubanymi” z kolorowych piórek życiowymi sytuacjami, co wielokrotnie skutkuje zaskakującymi i zabawnymi scenami. Znajdziecie tu niepowtarzalne teksty o małżeństwie, o polityce, o wychowywaniu dzieci i o wielkiej karierze. Bohaterki stawiają czoła zarówno zwykłym przyziemnym problemom, jak i tym dość zagadkowym, których źródła ani przyczyn nie sposób jednoznacznie ustalić. Zmagają się one z przeszkodami, pokonują przeciwności losu, szukają szczęścia i radości, a do tego odkrywają drzemiącą w nich siłę, zupełnie nie zważając na to, że ich świat i ich codzienność w znacznej mierze kształtują opinie innych ludzi. Słowem, nie poddają się i walczą o lepsze jutro. Nawet jeśli walkę tę prowadzą subtelnie, przy pomocy niemalże niezauważalnych środków.
Mignatka - awatar Mignatka
oceniła na61 rok temu
Pamiętnik księgarza Shaun Bythell
Pamiętnik księgarza
Shaun Bythell
Rok 2001. Shaun Bythell w wieku trzydziestu lat kupuje antykwariat na południu Szkocji, co wywraca jego życie do góry nogami. Teraz, pomimo trudności, cieszy się on statusem właściciela największego antykwariatu w kraju, gdzie półki uginają się pod ciężarem stu tysięcy egzemplarzy o najróżniejszej tematyce. Wigtown to wprawdzie niewielka miejscowość, pełno w niej jednak osobliwych mieszkańców i przejezdnych klientów zaglądających do The Bookshop. Ich wypowiedzi, roszczenia czy wybory zakupowe to niewyczerpane źródło materiałów do książki. Tak powstał "Pamiętnik księgarza"... "Pamiętnik księgarza" Shauna Bythella to uczta dla bibliofilów. Pełno tu nawiązań do najrozmaitszych dzieł literatury. Ponadto umożliwia poznanie rynku księgarskiego (głównie brytyjskiego) z nieco innej, nie-czytelniczej strony. Pomimo, iż minęło już trochę czasu od napisania i wydania tego tekstu, nie sądzę by stracił on na aktualności (a przynajmniej nie całkiem). Autor posługuje się stylem porządnie odczytanej na osoby, poprawnym gramatycznie, różnorodnymi językowo i błyskotliwym w porównaniach i pointach. Jego perypetie okraszone są anegdotami napisanymi przez samo życie – relacjami ze spotkań z niejednokrotnie osobliwymi klientami czy wyjazdów na wyceny księgozbiorów. Opisuje swoje doświadczenia często w kąśliwy, zabawny sposób. Zwykle nie mam problemu z ironią i sarkazmem, jednak gdy jest ich tak wiele jak tutaj, w pewnym momencie zaczynasz się gubić, co jest wypowiedziane na serio a co uszczypliwie. Co za dużo, to nie zdrowo, jak mawiają. Dziwnie mi tak komentować zachowanie postaci, które (najprawdopodobniej) oparte są na prawdziwych osobach, nie wiem też, na ile jest ono podkoloryzowane, ale muszę to powiedzieć – Nicky była absolutnie nie do zniesienia. Jeśli miała wprowadzać element komediowy do tej historii, okej, może niektórych bawiła. Mnie doprowadzała do szewskiej pasji. Nie wytrzymałabym z takim pracownikiem, podziwiam Shauna Bythell, że mu się to udawało. Momentami gubiłam się wśród przewijających się przez sklep licznych postaci. Niektóre z nich przedstawione tylko raz na samym początku, później wymieniane były wyłącznie z imienia, bez naprowadzania kim są. Dla kontrastu, "Sandy, wytatuowany poganin" był tytułowany w taki sposób przy każdym swoim pojawieniu. Sceną dla wspominek Shauna Bythella jest w znacznej mierze klimatyczny, mieszczący się w budynku w stylu gregoriańskim antykwariat oraz sama Szkocja. Towarzyszy im małomiasteczkowy tryb życia, spokojna codzienność. Czytanie tego wszystkiego wprawia w pogodny nastrój, swoiście wycisza i zapełnia przyjemną rozrywkę. Właściwie, to chyba pierwsza biografia, jaką przeczytałam. Nie mam więc porównania, niemniej podała mi się. Shaun Bythell otworzył mi nieco oczy na zanikającą już branżę księgarską w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Mocno trzymam kciuki za jego biznes. Jego i innych księgarzy i antykwariuszy.
VicthoriaAnneScarlet - awatar VicthoriaAnneScarlet
ocenił na75 miesięcy temu

Cytaty z książki Gdzie jesteś, Bernadette?

Więcej

Im wcześniej się nauczycie, że tylko od was zależy, czy w życiu dzieją się interesujące rzeczy, tym lepiej na tym wyjdziecie.

Im wcześniej się nauczycie, że tylko od was zależy, czy w życiu dzieją się interesujące rzeczy, tym lepiej na tym wyjdziecie.

Maria Semple Gdzie jesteś, Bernadette? Zobacz więcej

Wypadki mają to do siebie, że nikt ich nie planuje.

Wypadki mają to do siebie, że nikt ich nie planuje.

Maria Semple Gdzie jesteś, Bernadette? Zobacz więcej

- Jest takie powiedzenie: "Kiedy słyszysz tętent, rozejrzyj się za koniem, a nie za zebrą". Wiesz co ty znaczy?

- Jest takie powiedzenie: "Kiedy słyszysz tętent, rozejrzyj się za koniem, a nie za zebrą". Wiesz co ty znaczy?

Maria Semple Gdzie jesteś, Bernadette? Zobacz więcej
Więcej