rozwińzwiń

Siła złego na jednego

Okładka książki Siła złego na jednego autora Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa, 9788365830852
Okładka książki Siła złego na jednego
Ksenia BasztowaWiktoria Iwanowa Wydawnictwo: Papierowy Księżyc Cykl: Książę Ciemności (tom 2) fantasy, science fiction
346 str. 5 godz. 46 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Książę Ciemności (tom 2)
Tytuł oryginału:
Маленьких все обидеть норовят!
Data wydania:
2019-11-13
Data 1. wyd. pol.:
2019-11-13
Data 1. wydania:
2008-01-01
Liczba stron:
346
Czas czytania
5 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365830852
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Siła złego na jednego w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Siła złego na jednego



książek na półce przeczytane 839 napisanych opinii 839

Oceny książki Siła złego na jednego

Średnia ocen
6,8 / 10
126 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Siła złego na jednego

avatar
1505
837

Na półkach:

Mogło być tak dobrze, fajnie wykreowany świat, ciekawi bohaterowie. Niestety wszystko to mało ciekawe. Szkoda.

Mogło być tak dobrze, fajnie wykreowany świat, ciekawi bohaterowie. Niestety wszystko to mało ciekawe. Szkoda.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
439
128

Na półkach:

Zdecydowanie słabsza niż pierwszy tom, niektóre fragmenty były zabawne, ale coraz więcej jest wątków pobocznych. A interesowała mnie przede wszystkim historia głownego bohatera.

Zdecydowanie słabsza niż pierwszy tom, niektóre fragmenty były zabawne, ale coraz więcej jest wątków pobocznych. A interesowała mnie przede wszystkim historia głownego bohatera.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
146
69

Na półkach:

Nie wiem, czemu po 1 części która była świetna - ta była ledwo ponad przeciętna. Dużo zbędnych "pisanek" między rozdziałami, fabuła ciul wie dokąd właściwie zmierzała podczas tej trasy, niby wciąż do szkoły ale jakby o co innego chodziło. Jakoś nie czułem się w tej książce.

Nie wiem, czemu po 1 części która była świetna - ta była ledwo ponad przeciętna. Dużo zbędnych "pisanek" między rozdziałami, fabuła ciul wie dokąd właściwie zmierzała podczas tej trasy, niby wciąż do szkoły ale jakby o co innego chodziło. Jakoś nie czułem się w tej książce.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

309 użytkowników ma tytuł Siła złego na jednego na półkach głównych
  • 155
  • 149
  • 5
113 użytkowników ma tytuł Siła złego na jednego na półkach dodatkowych
  • 69
  • 13
  • 9
  • 7
  • 6
  • 5
  • 4

Inne książki autora

Okładka książki Ciężko być najmłodszym Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa
Ocena 7,4
Ciężko być najmłodszym Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa
Okładka książki Что выросло, то выросло Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa
Ocena 6,9
Что выросло, то выросло Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa
Ksenia Basztowa
Ksenia Basztowa
Rosyjska pisarka. Urodziła w rodzinie prawników. W 2006 roku ukończyła Wydział Prawa RGEU (RINH) z wyróżnieniem. W chwili obecnej - prawnik. Pierwsze prace zostały opublikowane na stronie internetowej samizdat, a w 2007 pojawiła się w druku debiutancka książka - "Trudno być młodszym" (wspólnie z Victorem Ivanovem).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Morski ogień Natalie C. Parker
Morski ogień
Natalie C. Parker
Z początku nie byłam przekonana czy przeczytam tą książkę, główna bohaterka nieco mnie irytowała, a książka jest nieskomplikowana, i początkowo nie była porywająca, chociaż z czasem naprawdę mnie zaintrygowała. I już nie mogłam się oderwać! Kontynuując czytanie, nie wiedziałam kiedy coraz bardziej i bardziej się wyciągałam i coraz mocniej przejmowałam losami załogi. Mimo mojej irytacji na Cal, wiedziałam, że książkę skończę i będę wspominać. A przy końcówce zaczęłam sprawdzać czy jest druga część XD. Naprawdę nie jestem gotowa na zawsze żegnać się z tymi bohaterami! Można powiedzieć, że Morski Ogień im dłużej się czyta tym bardziej wciąga. Z minusów - myślę, że to książka niewymagająca i niedopracowana, a szkoda. Historia ma niesamowity potencjał i zdradza nam jedynie rąbek tajemnicy przedstawionego świata, a ja bym chciała poznać go więcej! Po skończeniu czytania mam wiele pytań, na przykład; jak doszło do tego, że znanym bohaterom światem rządzi tyran? Z jakich jeszcze korzystają technologii w swoim świecie? Chciałabym się więcej dowiedzieć o kulturze Rzecznego Ludu. Chociaż jestem fanką romansów, a gdy wyczuję miłość w powietrzu moje serce tańczy, to tutaj uważam, że wątek romantyczny był niepotrzebny. Miałam wrażenie, że ta historia spłycała postać głównej bohaterki, której charakter był dla mnie nieco przerysowany, a równocześnie niepełny. Poza tym wydaje mi się, że jak początkowe wydarzenia w książce wyjaśniały niechęć głównej bohaterki do mężczyzn, tak jej późniejsze zmiany nastawienia i dokonane przez nią wybory, były nie do końca dla mnie realne i spójne z charakterem bohaterki. Wydaje mi się, że można było to po prostu przedstawić lepiej. I to rozwiązanie fabularne mogłoby się bronić, ale zabrakło kilku stron tekstu, który przekonałby czytelnika, że zachowanie bohaterki nie bierze się nagle z trójkąta bermudzkiego, a wynika z jej natury, przeżyć i potrzeb. W związku z lekką niechęcią do głównej bohaterki - moje serce skradli w dużo większym stopniu drugoplanowi bohaterowie, którzy są fenomenalni. Najbardziej uwielbiam Koronkę, chociaż Czerwona też jest cudowna ❤️ Podsumowując - mimo mojego narzekania książka mi się naprawdę spodobała! Akcja była bardzo ciekawa, rozwiązania fabularne momentami zaskakujące, a druga połowa książki naprawdę wciągająca! Bardzo wam polecam jeśli brakuje wam morskich klimatów, i chcecie czytając poczuć się jak prawdziwi piraci! A szukacie czegoś niewymagającego.
nieprzeczytalna - awatar nieprzeczytalna
oceniła na71 rok temu
Krwiodziej Susan Dennard
Krwiodziej
Susan Dennard
Z początku miałem wrażenie, że czytam znowu pierwszą książkę, potem bywały momenty, gdzie rozważałem ocenienie tego tomu o punkt wyżej niż poprzedni, jednak ostatecznie zdecydowałem się na szóstkę, patrząc na całokształt. No trochę było to, z braku lepszego polskiego odpowiednika słowa 'messy', niechlujne, że się tak wyrażę. Zwłaszcza momenty, w których pojawiał się Cam i narracja o nim była jednym wielkim pomieszaniem z poplątaniem. :/ Gdyby to był wątek postaci genderfluid, to by było fajne, jednak Cam ewidentnie, przynajmniej dla mnie, w drugim tomie określił się jako chłopak. Dlaczego więc narracja notorycznie określa go dziewczyną i używa dla niego damskich odmian nawet wtedy, gdy postać, w narracji której jesteśmy, dosłownie uważa go za chłopaka i zawsze tak o nim uważała (mówię tu o Vivii)? Nie rozumiem. W kończowych rozdziałach, kiedy postacie często używały 'drzwi' to już w ogóle się pogubiłem w pewnym momencie, bo opisy otoczenia były dość zagmatwane, ciężko było sobie to wszystko zwizualizować. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie będzie coś więcej o tych drzwiach, bo jak na razie jest to ponownie bardzo wygodnicki element w fabule i jeśli nie będzie miał dobrego wytłumaczenia, to dla mnie trochę słabo. :/ Najbrdziej podobał mi się wątek z Merikiem i Esme, do tego mogę się bez bicia przyznać. 😹 No nic, to tyle - czekam teraz aż przyjdzie do mnie kolejny tom. Nie mam zamiaru czekać, aż wydadzą to po polsku hahah. Chcę czym prędzej zakończyć tę serię.
autumn_sky96 - awatar autumn_sky96
ocenił na61 rok temu
Wonder Woman. Zwiastunka wojny Leigh Bardugo
Wonder Woman. Zwiastunka wojny
Leigh Bardugo
Postać Wonder Woman, czyli Diany z tajemniczej greckiej wyspy, jest dobrze znana w popkulturze i za wiele nie ma co wyjaśniać kim ona jest i skąd się wzięła. Parę drobiazgów dla porządku jednak będzie tutaj dodać. Zwłaszcza te są ciekawe, które jednak są nowe i oryginalne. Wróćmy do motywu wyspy, która funkcjonuje sobie w najlepsze jako mikroświat fantasy. Tyle, że dookoła mamy całkiem zwyczajny normalny świat, który pędzi jak szalony do przodu, a ten świat z wyspy, jakby z bajki stoi sobie w najlepsze, i po prostu sobie funkcjonuje, przynajmniej w pozornej stagnacji. No bo dowiadujemy się, że jednak interakcji między światami jest i to całkiem sporo. Bo po pierwsze ktoś tam zabłądzi i to na chwilę zmienia bieg losu małej, tajemniczej wyspy, a z drugiej jednak piękne Amazonki są skądś rekrutowane, potem sobie żyją na tyle długo, że wydawać się może, że są nieśmiertelne. To też ciekawy temat, czy panie nie żałują tej decyzji, że przygotowują się do ratowania świata, kiedy ten pobłądzi i potrzebuje tych dziwnych kobiet, żeby spuściły łomot komu trzeba. Padł temat tańca, że dance śmiertelniczek jest bardziej żywiołowy, a taneczne wyczyny osób żyjących długo, długo, jest dużo spokojniejszy, podobno związane to jest z przemijaniem, że osoby, które krótko żyją mają taką perspektywę, a nie inną. Szkoda, że nikt nie zweryfikuje jaki sens mają tego typu spekulacje. Absolutnym wyjątkiem jest znana wszystkim Diana, którą ciekawość gna do naszego świata, do tego szereg zbiegów okoliczności oczywiście. Ona jako jedyna z Amazonek, z racji, że pochodzi z królewskiego rodu urodziła się na wyspie, i dar nieśmiertelności z tym związany ma wrodzony, z tego co wiemy z dwóch filmów da radę przeżyć całe stulecie i nic się nie zmienić, ma oczywiście olbrzymie moce magiczne, nadludzkie, na tyle mocne, że w starciu z Supermanem czy Batmanem nie jest bez szans. Tu mamy bliżej nieokreśloną współczesność, na wyspę trafią Alia, która jest zwiastunką wojny. Jak wiemy w uniwersum Wiedźmina legendy, że Zwiastunki wojny istnieją ma się dobrze, ponoć była nią czarodziejka Yennefer, choć po prawdzie to szybciej Ciri można tak określić. Bo przecież wiemy, że gnała niczym wicher przez książki, najpierw z hulajpartią, określenie tego typu towarzystwo nazywano też hanzą, a potem sobie peregrynując po światach sprowadziła Katrionę, jedną z odmian dżumy. Już nie mówiąc o tym ile rwetesu o nią było. Więcej zamieszania w literaturze to sama Helena Trojańska narobiła. A propos Ciri jeszcze przepowiednie były interesujące, że ona jako druga Falka Krwawa podpali świat, albo go ocali, a że temperament ta młoda dama akurat ma, to nikt wątpliwości nie ma, że dałaby radę. No ale był Geralt, Yennefer, Triss, papa Wesemir i jeszcze parę osób, które były jej bliskie i jednak imperatyw kategoryczny tu był, że Ciri ma pójść tą drogą co trzeba i basta! No ale tu w realiach uniwersum książki zwiastunki wojny istniały i powodowały niezłe rozróby, pewnie kilka, albo kilkanaście było ich w wieku XX. Alię posądzano, że się czai i będą z tego kolejne rozróby, w efekcie wszyscy chcieli ją zabić. Jej przyjaciółka Diana postanowiła ją ratować, a że ona jest dobra, więc widziała w tym sens, ratowanie świata niekoniecznie kosztem życia tych wojennych zwiastunek. Jak nie trudno przewidzieć akcja pędzi jak szalona, no Diana jednak ma malutkie kłopoty, bo mimo że świat zna z książek, to jednak doświadczenia realistycznie to nie to samo co kartki papieru. To musiało być, szok był zarówno dla niej, jak i dla ludzi, których spotyka, że jakaś piękna kobieta paraduje w stroju jakby była na konwencie fantasy, po ulicach, sklepach, itp. Na pewno męska połowa populacji była zachwycona tymi nieprzeciętnymi widokami. No ale dalej było tylko lepiej, zwłaszcza drugi film też to pokazuje, że ona doskonale daje sobie radę z przystosowaniem się do realiów. Książka jest ciekawa pod tym kątem, że Leigh Bardugo podjęła tą interesującą próbę przedstawienia tej postaci, która mimo wszystko lepiej sobie radzi w nowoczesnym przekazie obrazkowym niż w typowej książce. Temat na tyle fascynujący, że książka nie miała prawa się nużyć, ani dłużyć, a to jednak to się zdarzało, chyba ta koncepcja zwiastunki wojny do końca nie wypaliła, i potem ciężko było pokombinować z wątkami. No ale to też kwestia gustu. Mimo pewnych niedociągnięć książkę polecić warto, bo jest ciekawa. Warto przeczytać.
Krzysztof Baliński - awatar Krzysztof Baliński
ocenił na79 miesięcy temu
Magia cierni Margaret Rogerson
Magia cierni
Margaret Rogerson
Akcja „Magii cierni” przenosi nas do świata, w którym magiczne księgi są równie niebezpieczne, co potężne. Główna bohaterka, Elisabeth, od dziecka wychowywana była w jednej z Wielkich Bibliotek i doskonale wie, że czarownicy są źli, przynajmniej tak ją nauczono. Jej życie zmienia się w momencie, gdy zostaje wplątana w sprawę związaną z jednym z najgroźniejszych grimuarów. Niespodziewanie trafia pod opiekę Nathanaiela, młodego czarownika, którego powinna unikać, a jednak szybko okazuje się, że świat nie jest tak prosty, jak dotąd sądziła. To historia o magii, uprzedzeniach i odkrywaniu prawdy. Największym plusem książki jest klimat, mroczne biblioteki, żywe księgi i lekko gotycki nastrój tworzą bardzo przyjemne tło dla wydarzeń. Świat przedstawiony jest spójny i ciekawie pomyślany, a sam motyw niebezpiecznych grimuarów wyróżnia tę historię na tle innych fantastycznych tytułów. Fabuła prowadzona jest w dość dynamiczny sposób, choć opiera się na znanych schematach. Relacje między bohaterami są naturalne, a dialogi lekkie i czytelne. „Magia cierni” to po prostu dobra, przyjemna książka. Czytało mi się ją szybko i bez poczucia znużenia, a sam klimat sprawił, że łatwo było wciągnąć się w historię. Nie jest to tytuł, który zrewolucjonizował moje czytelnicze doświadczenia, ale zdecydowanie spełnił swoją rolę jako lekka, fantastyczna lektura. To książka „ok” w najlepszym znaczeniu tego słowa, solidna, wciągająca i dobrze napisana.
VViolla - awatar VViolla
oceniła na72 miesiące temu
Fałszywy Pieśniarz Martyna Raduchowska
Fałszywy Pieśniarz
Martyna Raduchowska
"Fałszywy Pieśniarz" to trzeci tom cyklu "Szamanka od umarlaków". Świat jest już w tej części mocno rozbudowany, bohaterowie mają za sobą sporo przeżyć, a stawka rośnie. Fabularnie jest to mieszanka urban fantasy i kryminału. Jest śledztwo, makabryczne sam0bójstwa, powrót demonów z przeszłości i świat, w którym granica między życiem a śmie.rcią jest bardzo cienka. To historia o konsekwencjach pragnień i o tym, że pewnych rzeczy lepiej nie ruszać. Historia zaczyna się od śledztwa, które z pozoru wygląda na kolejny trudny przypadek dla Wydziału Opętań i Nawiedzeń. Szybko jednak okazuje się, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, a jej skutki zaczynają dotykać nie tylko bohaterów, ale też całe otoczenie. Motyw niebezpiecznych życzeń i powracających grzechów jest osią tej części. Świat przedstawiony jest mroczny i duszny. Magia jest wymagająca, ciężka, brudna i ma swoją cenę. Bohaterowie serii nadal wypadają bardzo dobrze. Ida przechodzi wyraźną przemianę. Widać, że coraz lepiej rozumie swój dar, ale jednocześnie rośnie w niej świadomość ceny, jaką za niego płaci. W tej części dobrze widać jej samotność, brak zaufania do ludzi i trudne doświadczenia z przeszłości. Ida jest czasem zagubiona, zmęczona i popełnia błędy. Zdecydowanie nie jest to idealna bohaterka. Relacja Idy i Kruchego jest powolna, ostrożna i pełna ciężaru doświadczeń. Oboje są poranieni, zmęczeni, często zagubieni i próbują poukładać swoje życie na nowo. Drugoplanowe postacie również mają znaczenie, nie są w książce tłem. Każda wnosi coś do historii, a relacje między nimi są ważną częścią fabuły. W książce między wierszami poruszone zostały różne tematy. Jest mowa o winie, odpowiedzialności, tożsamości i o konsekwencjach decyzji. Dużo miejsca zajmuje motyw manipulacji, utraty kontroli nad własnym życiem i próby odzyskania wpływu na własną historię. To książka o ludziach, którzy próbują poradzić sobie z przeszłością i nie zawsze wiedzą jak. Pojawia się też pytanie, czy można uciec przed skutkami własnych wyborów i czy da się zacząć od nowa. Język jest obrazowy, ale nie przesadzony. Opisy są szczegółowe, dialogi naturalne, a humor pojawia się w momentach, w których naprawdę jest potrzebny. Tempo jest nierówne. Akcja przeplata się z bardziej refleksyjnymi fragmentami. Ale to nie jest wada, bo spokojniejsze momenty pozwalają lepiej zrozumieć bohaterów i przygotowują na kolejne wydarzenia. Mocne strony powieści to z pewnością wiarygodni, niedoskonali bohaterowie, mroczny, konsekwentnie budowany świat, zwroty akcji, napięcie i relacje między postaciami. Dodam na koniec, że nie jest wskazane rozpoczynanie przygody z tą serią od tego tomu. Bez znajomości wcześniejszych części wiele wątków traci kontekst. To solidna, mroczna część serii, która pokazuje, że ta historia idzie w coraz poważniejszym i bardziej bolesnym kierunku. Jeśli znacie poprzednie tomy, będzie to dla Was satysfakcjonująca lektura. Polecam 💜
maitiri_books - awatar maitiri_books
ocenił na84 dni temu

Cytaty z książki Siła złego na jednego

Więcej
Ksenia Basztowa Siła złego na jednego Zobacz więcej
Ksenia Basztowa Siła złego na jednego Zobacz więcej
Ksenia Basztowa Siła złego na jednego Zobacz więcej
Więcej