
Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa. Prawdziwe śledztwo twórcy Sherlocka Holmesa

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2019-10-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-10-02
- Liczba stron:
- 360
- Czas czytania
- 6 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366381872
- Tłumacz:
- Maciej Miłkowski
Nie ma nic równie mylącego jak "oczywisty fakt".
sir Arthur Conan Doyle – Przygody Sherlocka Holmesa
Sir Arthur Conan Doyle znany jest głównie jako twórca najsłynniejszego duetu detektywistycznego w historii literatury, czyli postaci Sherlocka Holmesa i doktora Watsona. Niewielu jednak wie, że ten szanowany dżentelmen i pisarz na początku XX wieku wcielił się w detektywa i zajął sprawą morderstwa.
W 1908 roku bogata kobieta została zamordowana w swoim domu w Glasgow. Sprawcą uznano Oscara Slatera – żydowskiego imigranta. Pomimo nieoczywistych dowodów świadczących o jego winie, został on osądzony i skazany.
Arthur Conan Doyle, oburzony jawną niesprawiedliwością, postanowił wszcząć własne dochodzenie. Używając metod i umiejętności, którymi obdarzył swoich literackich bohaterów, przeanalizował akta sprawy, zeznania i wypowiedzi świadków. Odkrył manipulację policji i prokuratorów, zgłębił środowisko Oscara Slatera i z ogromną determinacją dążył do poznania prawdy.
Margalit Fox łączy fascynującą historię prawdziwej zbrodni sprzed ponad stu lat z aktualnymi tematami. To porywająco napisane true crime osadzone u schyłku malowniczej epoki wiktoriańskiej.
Kup Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa. Prawdziwe śledztwo twórcy Sherlocka Holmesa w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa. Prawdziwe śledztwo twórcy Sherlocka Holmesa
Poznaj innych czytelników
440 użytkowników ma tytuł Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa. Prawdziwe śledztwo twórcy Sherlocka Holmesa na półkach głównych- Chcę przeczytać 304
- Przeczytane 131
- Teraz czytam 5
- Posiadam 59
- 2019 8
- 2020 6
- 2020 6
- Legimi 5
- 2023 4
- 2021 4
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa. Prawdziwe śledztwo twórcy Sherlocka Holmesa
Jak to jest znaleźć się na wolności po tak długim czasie? - spytał Slatera. Najlepszy sposób - odparł Slater - to znaleźć się w Peterhead i przekonać się samemu.






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa. Prawdziwe śledztwo twórcy Sherlocka Holmesa
Uwielbiam kryminały retro!
Uwielbiam kryminały retro!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem zgrabnie napisana recenzja historii jednego z głośniejszych procesów początku XX wieku.
Całkiem zgrabnie napisana recenzja historii jednego z głośniejszych procesów początku XX wieku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tym, że dowody są nieważne, gdy się znajdzie odpowiedniego kozła ofiarnego.
W grudniu 1908 roku w Glasgow została zamordowana i obrabowana pewna majętna staruszka. O czyn ten został oskarżony Oscar Slater, niemiecki Żyd, prowadzący niezbyt szlachetny tryb życia. Slatera skazano na karę śmierci, którą później zamieniono na dożywocie ciężkich robót, pomimo że oskarżono go na podstawie wyjątkowo mikrych poszlak, które w większości zostały obalone jeszcze na etapie dochodzenia. W więzieniu Slater spędził prawie 20 lat, a do jego ostatecznej rehabilitacji znacząco przyczynił się Arthur Conan Doyle, twórca postaci Sherlocka Holmesa.
Temat zapowiadał się intrygująco i początek jeszcze podtrzymywał to wrażenie, ale całość jednak rozczarowuje. Niestety widać dosyć wyraźnie, że był to materiał nadający się raczej na artykuł prasowy czy jeden reportaż w większym zbiorze, a żeby osiągnąć rozmiary pełnoprawnej samodzielnej książki trzeba było całość nieco na siłę pompować w większości pustą treścią. Dlatego wygląda to trochę jak klasówka ucznia, który nie znając odpowiedzi na pytanie, pisze dosłownie wszystko, co mu się choćby odlegle kojarzy z tematem - jest tam nawet półstronicowy opis sztormu, którego świadkiem był Conan Doyle dwadzieścia lat przez morderstwem na morzu w okolicach więzienia, w którym Slater został osadzony (sic!). Rozdziały, które odnoszą się stricte do sprawy Oscara Slatera zajmują w sumie może z kilkadziesiąt ostatnich stron (z ponad trzystu) - i jest to zdecydowanie najlepsza i najciekawsza część książki. Pierwsza połowa to głównie pospolite lanie wody, wciskane wszędzie dygresje i krążenie wokół tematu. Zmieściła się tu skrócona biografia Arthura Conana Doyle'a, analiza światopoglądu i uprzedzeń charakterystycznych dla epoki, a także stosowanych wówczas metod dochodzeniowych, trochę ciekawostek na temat Sherlocka Holmesa i streszczenie kilku książek, przybliżenie postaci jego pierwowzoru, wyjaśnienie na przykładach różnic pomiędzy dedukcją a abdukcją, opis innej sprawy wyjaśnionej przez Conana Doyle'a itp. itd. Najgorsze w tym jest to, że bardzo wiele informacji i wniosków powtarzanych jest wielokrotnie, niektóre fragmenty to wręcz mielenie kolejny raz tego samego, tylko innymi słowami. Najogólniej mówiąc rozczarowałam się. Spodziewałam się czegoś zdecydowanie ciekawszego, a wyszło z tego takie trochę ni pies, ni wydra - ani to biografia, ani to reportaż, ani to pozycja popularnonaukowa, choć ma w sobie cechy wszystkich trzech. Trochę zmarnowany potencjał.
O tym, że dowody są nieważne, gdy się znajdzie odpowiedniego kozła ofiarnego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW grudniu 1908 roku w Glasgow została zamordowana i obrabowana pewna majętna staruszka. O czyn ten został oskarżony Oscar Slater, niemiecki Żyd, prowadzący niezbyt szlachetny tryb życia. Slatera skazano na karę śmierci, którą później zamieniono na dożywocie ciężkich robót, pomimo że oskarżono go...
O morderstwie Marion Gilchirst mówiło się, że zostało jedną z najgłośniejszych zbrodni epoki edwardiańskiej. Biorąc pod uwagę kulturę, moralność i obyczaje dwudziestowiecznego społeczeństwa uwięzionego w okowach pruderyjności, pamiętającego doskonale lata panowania królowej Wiktorii, a jednocześnie rozdartego poprzez nagły postęp nauki oraz industrializacji – trudno myśleć o nim inaczej, niż w kategoriach sensacyjnych. Nieprawość popełnionego czynu musiała zresztą wzbudzać tak skrajne emocje.
Zabójstwo starszej damy, dobrze sytuowanej, ogólnie poważanej i wyjątkowo bogatej, to okrucieństwo samo w sobie; ale szczegółowo zaplanowane, dokonane z premedytacją, w celach czysto rabunkowych, to wręcz świętokradztwo. Wrzawa, która wybuchła kiedy odkryto zwłoki panny Gilchirst w mieszkaniu przy West Princes Street 49, była uzasadniona. Wieść lotem błyskawicy obiegła całe Glasgow, zaś wszystkie ‘smaczki’ (bezwzględność sprawcy, kradzież diamentów, brawurowa ucieczka i policyjny pościg) towarzyszące tamtym zdarzeniom, do granic możliwości rozpaliły wyobraźnię publiki.
Czy dziwi więc fakt, że w tę nadzwyczajną sprawę wmieszał się nie kto inny, jak sam Arthur Conan Doyle? Lekarz, pisarz, spirytysta, wreszcie – twórca jednej z najwybitniejszej postaci literackiej – autor cyklu opowieści o utalentowanym detektywie Sherlocku Holmesie?
****
Margalit Fox przeczy powyższemu pytaniu. Zainteresowanie przez Conan Doyle’a ówczesną sprawą, nie było niczym szczególnym; można nawet powiedzieć, że była to dla niego rzecz absolutnie oczywista i właściwa. Rozwój nowych metod śledczych, badania nad naturą zbrodni, eksperymentalne czynności oraz – jak się z czasem okazało – daleko idące, lecz bezzasadne wnioski w kwestii postępowań danych jednostek, fascynowały wielu, a naturalnie i kogoś, kto ‘na co dzień’ zajmował się zbrodnią. Choć działania Doyle’a w głównej mierze opierały się na pracy umysłowej, czyli - głębokiej analizie, dedukcji oraz drobiazgowej obserwacji – miały w rzeczywistości okazać się dużo bardziej przydatnymi, niż zbiór poszlakowych dowodów; angażując się bowiem w przypadek Oscara Slatera, A.C. udowodnił wyższość żelaznej logiki nad pozornie jednoznacznymi zarzutami.
W swojej książce Fox porusza cały wachlarz tematów znamiennych dla początków XX wieku. Morderstwo Gilchirst i proces sądowy Slatera przez znaczną część historii znajdują się na pierwszym planie, jednak momentami usuwają się we własny cień; to doskonały zabieg, który umożliwia nakreślenie właściwego tła społeczno – obyczajowego, jednocześnie stwarzając pretekst do sięgnięcia po niemniej istotne aspekty. Ma się zresztą wrażenie, jakby Margalit wcale nie tworzyła publikacji faktograficznej, a po prostu snuła zajmującą opowieść, pełną ciekawostek i różnorakich odniesień ważnych przy zrozumieniu ogólnego kontekstu wydarzeń z 1908 roku.
Autorka rzuca światło na szereg zmian przebiegających w zagadnieniach z dziedziny kryminologii, psychologii i prawa; przywołuje sylwetki postaci odpowiedzialnych za fundamentalne odkrycia; obala wszelkiego rodzaju mity i szalone teorie; wreszcie – odnosi się do samej postaci szkockiego pisarza, jego życia i twórczości.
,,Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa’’ to rozległy pejzaż przełomu epok wiktoriańskiej i edwardiańskiej; malowniczy fresk dwóch ścierających się światów, dwóch różnych nurtów stających przeciwko sobie; niedwuznaczny opis prawdziwego skoku w przyszłość, momentu rozwojowego; tryumfu nauki nad zabobonem; zarysu pierwszych prób podjętych na rzecz walki w imię sprawiedliwości i moralności. Iście pasjonująca przygoda!
O morderstwie Marion Gilchirst mówiło się, że zostało jedną z najgłośniejszych zbrodni epoki edwardiańskiej. Biorąc pod uwagę kulturę, moralność i obyczaje dwudziestowiecznego społeczeństwa uwięzionego w okowach pruderyjności, pamiętającego doskonale lata panowania królowej Wiktorii, a jednocześnie rozdartego poprzez nagły postęp nauki oraz industrializacji – trudno myśleć...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW zasadzie nie jestem pewna, jak powinnam ocenić tę książkę. Merytorycznie na pewno zasługuje na 9 gwiazdek, ale językowo jest dość sucha i nie porywa. Trudno się dziwić, bo to w zasadzie rekonstrukcja nie tylko relacji ACD z niesłusznie oskarżonym Oscarem Slaterem, ale też bogaty obraz angielskiego i szkockiego społeczeństwa z przełomu XIX i XX wieku.
Z tej książki możemy dowiedzieć się nie tylko wielu rzeczy o samym pisarzu, który okazuje się postacią szalenie interesującą, ale też o systemie prawnym, (niepisanych) zasadach społecznych, uprzedzeniach (często można je wyłapać u innych pisarzy z epoki, np. Agathy Christie) i ścisłym systemie klasowym. Ogromnie ciekawa lektura dla każdego, kto jest zainteresowany historią społeczną.
Widać ogromną sympatię i serce autorki wobec sir Arthura Conan Doyle'a i ogrom pracy włożony w research. Dlatego też daję 8 gwiazdek, bo w efekcie tego dostajemy pozycję solidną, wiarygodną i rzetelną, do tego oryginalną w tematyce.
********
W zasadzie nie jestem pewna, jak powinnam ocenić tę książkę. Merytorycznie na pewno zasługuje na 9 gwiazdek, ale językowo jest dość sucha i nie porywa. Trudno się dziwić, bo to w zasadzie rekonstrukcja nie tylko relacji ACD z niesłusznie oskarżonym Oscarem Slaterem, ale też bogaty obraz angielskiego i szkockiego społeczeństwa z przełomu XIX i XX wieku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ tej książki...
Myślę, że mało osób wie że jeden z najsłynniejszych pisarzy kryminałów, czyli Arthur Conan Doyle naprawdę pomagał policji przy śledztwach, a więc po części był detektywem jak jego bohater Sherlock Holmes. Doyle był bardzo wyczulony na niesprawiedliwość i dlatego postanowił pomóc człowiekowi niesłusznie oskarżonemu o morderstwo. O tym właśnie jest ta książka. Margalit Fox w bardzo ciekawy sposób przedstawia dążenie sławnego pisarza do prawdy mimo wielu przeciwności. Książka jest bardzo ciekawa i przedstawia wiele aspektów głośnej sprawy. Jeśli chcecie poznać szczegóły zapraszam na mojego bloga :
http://www.kryminalgrozatajemnica.com.pl/2022/09/krymina-true-crime-agatha-christie-i.html?m=1
Myślę, że mało osób wie że jeden z najsłynniejszych pisarzy kryminałów, czyli Arthur Conan Doyle naprawdę pomagał policji przy śledztwach, a więc po części był detektywem jak jego bohater Sherlock Holmes. Doyle był bardzo wyczulony na niesprawiedliwość i dlatego postanowił pomóc człowiekowi niesłusznie oskarżonemu o morderstwo. O tym właśnie jest ta książka. Margalit Fox w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzokująca dzisiaj sprawa urasta w tym reportażu do rangi, na jaką zasługiwała na początku XX wieku. Niepojęte "śledztwo" w sprawie Slatera kpi sobie ze sprawiedliwości. Conan Doyle dostaje swoją część uwagi, ale autorka trochę za dużo obiecuje tytułem.
Tym niemniej książka warta uwagi
Szokująca dzisiaj sprawa urasta w tym reportażu do rangi, na jaką zasługiwała na początku XX wieku. Niepojęte "śledztwo" w sprawie Slatera kpi sobie ze sprawiedliwości. Conan Doyle dostaje swoją część uwagi, ale autorka trochę za dużo obiecuje tytułem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym niemniej książka warta uwagi
"Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa" to książka opowiadająca historię prawdziwego morderstwa z 1908 roku, w wyjaśnienie której zaangażował się sam twórca słynnego Sherlocka Holmsa czyli sir Arthur Conan Doyle. Ofiarą jest bardzo zamożna, ponad 80-letnia mieszkanka Glasgow, a skazanym imigrant z ówczesnych Niemiec (urodził się w Opolu, a mieszkał w Bytomiu) Oscar Slater. Tylko czy aby na pewno skazano winnego?
Reportaż ten napisany jest bardzo starannie - widać, że autorka spędziła mnóstwo czasu (chyba trwało to kilka lat!) na rzetelnym zgromadzeniu wszystkich danych. Bardzo spodobało mi się to, że książka nie skupia się na samym morderstwie i procesie, ale również doskonale zarysowuje nam ówczesną epokę i mentalność ludzi, żyjących na przełomie XIX i XX wieku. Dodatkowo poznajemy historię samego Conan Doyla - skąd pochodził, co studiował, jak powstał słynny detektyw Holmes. Jakby tego było mało jest też kilka stron poświęconych sposobom prowadzenia śledztwa w tamtych czasach, a także rozwojowi kryminalistyki w takim ujęciu, w jakim obserwujemy ją dzisiaj. I chociaż może się wydawać, że będzie to misz masz, to w mojej opinii wszystkie te wątki rozwinięte są w wystarczającym stopniu i to jest dokładnie to, a nawet więcej, o czym chciałam przeczytać.
"Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa" to książka opowiadająca historię prawdziwego morderstwa z 1908 roku, w wyjaśnienie której zaangażował się sam twórca słynnego Sherlocka Holmsa czyli sir Arthur Conan Doyle. Ofiarą jest bardzo zamożna, ponad 80-letnia mieszkanka Glasgow, a skazanym imigrant z ówczesnych Niemiec (urodził się w Opolu, a mieszkał w Bytomiu) Oscar Slater....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie była jakoś szczególnie wciagajaca, natomiast na pewno zaskakująca. Spodziewałam się jedynie opisu prawdziwego śledztwa Doyla, natomiast otrzymałam również charakterystykę samego twórcy oraz czasów, w których tworzył. Z jednej strony wydaje mi się to dużą wartością dodaną, z drugiej jednak, samo morderstwo schodziło często na dalszy plan, co wybijało z historii. Osobiście to właśnie opisane tło tych zdarzeń wydawało mi się najciekawsze, a samo morderstwo postrzegam głównie jako pretekst do poruszenia tego tematu.
Książka nie była jakoś szczególnie wciagajaca, natomiast na pewno zaskakująca. Spodziewałam się jedynie opisu prawdziwego śledztwa Doyla, natomiast otrzymałam również charakterystykę samego twórcy oraz czasów, w których tworzył. Z jednej strony wydaje mi się to dużą wartością dodaną, z drugiej jednak, samo morderstwo schodziło często na dalszy plan, co wybijało z historii....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa historia, przede wszystkim dla fanów Conan Doyla, chociaż nie tylko. Przybliża nam nieco biografię pisarza, jego życie w Szkocji przełomu wieków i osoby, które miały wpływ na jego i jego twórczość (w tym osoba będąca pierwowzorem Sherlocka Holmesa!). Zarówno tematyka książki (pomoc udzielona przez Conan Doyla niesłusznie skazanemu za morderstwo) jak i obszerna bibliografia mogłyby spokojnie posłużyć za kanwę do rozprawy naukowej. Tymczasem autorka nadała ksiązce formę powieści i dzięki temu bardzo dobrze się ją czyta. Natomiast jeśli ktoś oczekuje kryminału w tradycyjnej formie może się roczarować, bo tutaj kwestia winy oskarżonego jest czytelnikowi znana od początku. Nie wpływa to jednak na przyjemność z czytania. Polecam fanom Sherlocka Holmesa, Conan Doyla, kryminału i true crime. Dodatkowo wisienką na torcie jest dobrze opisany klimat i zwyczaje społeczne mieszkańców Szkocji przełomu XIX i XX wieku.
Ciekawa historia, przede wszystkim dla fanów Conan Doyla, chociaż nie tylko. Przybliża nam nieco biografię pisarza, jego życie w Szkocji przełomu wieków i osoby, które miały wpływ na jego i jego twórczość (w tym osoba będąca pierwowzorem Sherlocka Holmesa!). Zarówno tematyka książki (pomoc udzielona przez Conan Doyla niesłusznie skazanemu za morderstwo) jak i obszerna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to